Dodaj do ulubionych

Wspomaganie kierownicy

21.10.05, 09:19
Witam.
Zwracam się do znawców tematu "pomp wspomagania układu kierowniczego" o pomoc.
Posiadam sam. Opel Astra II z 1999r. 1.7 TD. Co pewien okres czasu, po
uruchomieniu silnika rzadko, lecz kilka razy w tygodniu nie działa mi
wspomaganie układu kierowniczego. Po lekkim skreceniu kierownicą w lewo lub w
prawo i wtedy słyszalne jest cichutkie "syczenie" wspomaganie jest. Trwa to
kilka sekund ale jest. Bywa też tak, że przejeżdżę cały tydzień i wszystko
jest ok. A jest też tak, że w ciągu dnia dwa lub trzy razy "przytnie" pompę i
po uruchomieniu silnika, brak przez kilka sekund wspomagania.
Z tego co wiem, płyn jest w zbiorniczku ok. i na miarce na maxa.
Pompa jest elektryczna.
Jeśli ktoś spotkał się z takim problemem proszę o podpowiedź i z góry dziękuję
za pomoc w tym temacie.
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • flc99 Re: Wspomaganie kierownicy 21.10.05, 09:39
      Wszystko wskazuje na to że pompa wspomagania jest do wymiany. Ale to nie
      tragedia. Zdarza się - nawet w młodszych samochodach. Można jeszcze sprawdzic
      pasek klinowy, może jest juz do bani, choc nie wiem jak rozwiązano to w Oplach -
      czy wszystko jest na jednym pasku, czy może na dwóch?
      • maniek112 Re: Wspomaganie kierownicy 21.10.05, 12:18
        flc99 napisała:

        > Wszystko wskazuje na to że pompa wspomagania jest do wymiany. Ale to nie
        > tragedia. Zdarza się - nawet w młodszych samochodach. Można jeszcze sprawdzic
        > pasek klinowy, może jest juz do bani, choc nie wiem jak rozwiązano to w Oplach
        > -
        > czy wszystko jest na jednym pasku, czy może na dwóch?


        Jest to pompa elektryczna, więc żaden pasek jej nie napędza.
        Nie rozumię tylko tego, że np. przez 2 tygodnie jest ok. nic się nie dzieje, a
        przychodzi jakiś fatalny dzień /temperatura zewnętrza nie ma tu znaczenia/
        i potrafi się dwa lub trzy razy w ciągu tego dnia przyciąć.
    • kazimirz Kolejne zwycienstfo tehniki nad zdrowem rozsadkiem 21.10.05, 18:42
      Piszesz, rze slyhac cihe syczenie - czyli albo otfieraja siem zawory sterujace
      ukladem wspomagania, albo zaczyny pracowac pompa wspomagania i wzrasta
      cisnienie w ukladzie i olej siem przemieszcza z sykiem.
      To ostatnie wskazuje na nieprawidlowa prace sensora, kturego zadaniem jest
      wlaczanie pompy w odpowiednim momencie,czyli podczas skrecania kierownica.
      Mudlmy siem.
      • maniek112 Re: Kolejne zwycienstfo tehniki nad zdrowem rozsa 21.10.05, 19:07
        kazimirz napisał:

        > Piszesz, rze slyhac cihe syczenie - czyli albo otfieraja siem zawory sterujace
        >
        > ukladem wspomagania, albo zaczyny pracowac pompa wspomagania i wzrasta
        > cisnienie w ukladzie i olej siem przemieszcza z sykiem.
        > To ostatnie wskazuje na nieprawidlowa prace sensora, kturego zadaniem jest
        > wlaczanie pompy w odpowiednim momencie,czyli podczas skrecania kierownica.
        > Mudlmy siem.





        Obawiam się, ze nie przeczytales powyższego wątku z należytą uwagą.
        Przytaczam to najważniejsze. Objawy te występują rzadko i tylko zaraz po
        uruchomieniu silnika. Podałem przykład, że gdy lekko się kierownicą skręci
        słyszalne jest "delikatne i cichutkie tzw. syczenie" lub po dodaniu gazu i
        zwiększeniu obrotów silnika wszystko po krótkiej chwili wraca do normy !!
        Nie rozumiem, co ma wspólnego w tym przypadku "zdrowy rozsądek"
        Przytaczam inną wypowiedź z innego forum !

        Re: Pompa wspomagania
        Autor: komandos7
        Data: 20.10.05, 19:00


        Najpierw sprawdz styki do pompy, bedziesz chyba musial sciagnac kolo
        i troche sie poczolgac. Wyjmij wszystkie styki, sprawdz ich stan
        i spryskaj dobrze plynem wd-40, kupisz w supermarkecie. Sprawdz takze
        bezpiecznik tej pompy, czy siedzi mocno w gniezdzie.


        Pozdrawiam.
        • kazimirz Re: Kolejne zwycienstfo tehniki nad zdrowem rozsa 22.10.05, 17:03
          Pkt.1
          Piszac o zwyciesztfie tehniki nad zdrowem rozsadkiem, mam na mysli stosowanie
          elektrycznyh pomp w hydraulicznych ukladach kierowniczych.
          Taki system jest tanszy w produkcji, teoretycznie obiecuje oszczednosci w
          zuzyciu paliwa oraz jest niezalezny od pracy i lokalizacji wzgledem silnika, co
          w dzisiejszych konstrukcjach staje sie coraz wazniejszym argumentem.
          Jednak szara rzeczywistosc rewiduje mrzonki mlodych i dynamicznych
          konstruktorow.
          Gry i symulacje komputerowe nie uwzgledniaja brudu,wilgoci, skokow
          temeratury,spadku napiecia, skorodowanych stykow polaczen, itd.
          Krotko mowiac, uwazam tego rodzaju rozwiazania za wciskanie ludziom ciemnoty.
          Pkt.2
          Jestem pewien, ze zostalem zle zrozumiany.
          Cytujem Twoj opis problemu:

          "..Przytaczam to najważniejsze. Objawy te występują rzadko i tylko zaraz po
          uruchomieniu silnika. Podałem przykład, że gdy lekko się kierownicą skręci
          słyszalne jest "delikatne i cichutkie tzw. syczenie" lub po dodaniu gazu i
          zwiększeniu obrotów silnika wszystko po krótkiej chwili wraca do normy !!"

          Przyczyn brak cisnienia w hydraulicznym ukladzie kierowniczym nalezy szukac po
          stronie hydraulicznej (mechanika, czyli zawor sterujacy), jak rowniez sprawdzic
          elektronike(czujniki itp) i elektryke (polaczenia,spadki napiecia itp) ukladu.
          Faktem pozostaje nadal powod tzw. "syczenia", ktorego przyczyna jest wzrost
          cisnienia w ukladzie.Olej znajdujacy sie pod cisnieniem zaczyna wypelniac
          cylinder roboczy ukladu wspomagania, ale aby tam dotrzec musi przeplynac przez
          zawor sterujacy (w zaleznosci od kierunku i sily skretu), tam
          najprawdopodobniej powstaje ten syk,o ktorym piszesz.
          Na pytanie, ktory z elementow ukladu jest przyczyna tej usterki nie da sie
          jednoznacznie odpowiedziec.
          Mudmy siem.
          • wiktoria11 Re: Kolejne zwycienstfo tehniki nad zdrowem rozsa 22.10.05, 19:06
            Znajomy miał odwrotny przypadek wspomaganie działało mu zbyt silnie można było
            machnąć kierownicą a ta kręciła się jak karuzela ciężko było tym jeździć bo nie
            było czucia wystarczyło wymienić wspomniany wcześniej zawór ciśnienia oleju
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka