Dodaj do ulubionych

Uprowadziłem kota ;-)

IP: *.visp.energis.pl 11.10.02, 18:28
Wczoraj wieczorem ruszyłem z parkingu, kilkaset metrów dalej trafiłem na
zamknięty szlaban kolejowy.
Wyłączam silnik. Mija pół minuty. Nagle spod samochodu słyszę cienkie "miau!
miau!" - Myślę sobie: "Wlazł mi kot pod samochód i miauczy". - MIAU! MIAU!
MIAAAU! - "Tylko czego on tak wzywa pomocy?"
Nie przypominam sobie, żebym zamknął jakieś bydlę w bagażniku. Wysiadam,
cisza. Zaglądam pod samochód. Nie ma kota. Otwieram bagażnik. Nie ma kota.
Biorę latarkę, otwieram maskę silnika. Świecę z jednej strony silnika, nie ma
kota. Świecę z drugiej. Bysnęły ślepia, rumot i maciupki kot wyskoczył na
ziemię, przeleciał na drugą stronę ulicy, znikł w ciemnościach i po chwili
znów "Miau! Miau! MIAAAU!"

Samochód stał na parkingu przez pół godziny. Z gorącego zrobił się pewnie
przyjemnie ciepły i wtedy "małpa" wlazła do komory. Siedziała przy kolektorze
wydechowym na krawędzi błotnika - idealne miejsce do grzania pazurów.

PZDR
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka