Dodaj do ulubionych

Uprowadziłem kota ;-)

IP: *.visp.energis.pl 11.10.02, 18:28
Wczoraj wieczorem ruszyłem z parkingu, kilkaset metrów dalej trafiłem na
zamknięty szlaban kolejowy.
Wyłączam silnik. Mija pół minuty. Nagle spod samochodu słyszę cienkie "miau!
miau!" - Myślę sobie: "Wlazł mi kot pod samochód i miauczy". - MIAU! MIAU!
MIAAAU! - "Tylko czego on tak wzywa pomocy?"
Nie przypominam sobie, żebym zamknął jakieś bydlę w bagażniku. Wysiadam,
cisza. Zaglądam pod samochód. Nie ma kota. Otwieram bagażnik. Nie ma kota.
Biorę latarkę, otwieram maskę silnika. Świecę z jednej strony silnika, nie ma
kota. Świecę z drugiej. Bysnęły ślepia, rumot i maciupki kot wyskoczył na
ziemię, przeleciał na drugą stronę ulicy, znikł w ciemnościach i po chwili
znów "Miau! Miau! MIAAAU!"

Samochód stał na parkingu przez pół godziny. Z gorącego zrobił się pewnie
przyjemnie ciepły i wtedy "małpa" wlazła do komory. Siedziała przy kolektorze
wydechowym na krawędzi błotnika - idealne miejsce do grzania pazurów.

PZDR
Obserwuj wątek
    • greenblack Re: Uprowadziłem kota ;-) 11.10.02, 18:31
      Jeszcze jakieś pół godziny i raczej poczułbyś niż usłyszł, że wieziesz/wiozłeś
      pasażera na gapę.
      Pozdrawiam
    • Gość: haczbek Re: Uprowadziłem kota ;-) IP: 212.160.153.* 11.10.02, 18:49
      Mnie się to też kiedyś zdarzyło. Przewiozłem kota AX-em.
      Ciekawe czy celowo wybrał francuza?;-)
      • Gość: Michal Re: Uprowadziłem kota ;-) IP: *.telia.com 11.10.02, 19:16
        W zimie podgrzewam elektrycznym wentylatorem cupe w mojej camerce.Rano jak
        przychodze na parking i startuje ,to odczekuje 20 sek aby wszyscy zmarznieci
        zdazyli opuscic auto z pod spodu.Nie tylko koty i inne zwierzaki tez przchodza.
        Pzdr.<Michal
    • Gość: martynka Re: Uprowadziłem kota ;-) IP: *.lukowa7.waw.pl / 192.168.1.* 12.10.02, 12:00
      Jest taki fajny kanał - Real TV - widziała tam kiedyś jak facetowi do silnika (
      duży amerykański wóż) wlazł waran - kiedy otworzył maskę ( samochód nie chciał
      zapalić) zobaczył wielki, łuskowaty ogon - to jest dopiero pasażer na gapę....
    • Gość: radioaktywny Re: Uprowadziłem kota ;-) IP: tv.Astral.Lodz.pl:* / 212.191.134.* 12.10.02, 21:13
      Ja kiedys zostawilem na parkingu w zimie samochod,wrocilem do niego po
      godzinie,wsiadlem ospoalilem,wentylator dmuchawy uruchomil sie i....malo nie
      zemdlalem z powodu zapachu kociego moczu :-(((.Okazalo sie ze kot samiec nalal
      i to w stezeniu dostalo sie do kabiny.Musialem pozniej szorowac cala komore
      silnika :-(((
      • Gość: lombard Teraz wiesz, co znaczy olac kogos ! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.02, 21:16

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka