Gość: Mac
IP: 10.129.134.* / *.acn.pl
02.10.01, 14:04
Od ponad roku mamy w rodzinie drugi samochod - fiata seicento. Jest dobrze
serwisowany, nie ma z nim zadnych klopotow i mimo tego, ze jest to najtansza
wersja (900 young) czasem lubie sie do niego przesiasc i pojezdzic po miescie.
Wszystko byloby okay, gdyby nie maly problem.
Juz po paru miesiacach uzytkowania pojawilo sie sporo zadrapan na lakierze -
takich jak przy uderzeniu wozkiem na zakupy, uderzeniu drzwiami. No coz,
zaczelismy zwracac wieksza uwage przy parkowaniu, aby nie wciskac sie na sile
miedzy samochody. Sprawdzilismy sasiadow na parkingu, czy aby nie "za ostro"
trzaskaja drzwiami. Niestety, co jakis czas pojawiaja sie nowe rysy i
zadrapania. Jezdze wiekszym samochodem, parkuje go w podobnych miejscach i
trudno mi naliczyc chocby dziesiata czesc takich sladow jak na seicento. Dodam,
ze fiat jest koloru niebieskiego - niemetalik. Niedlugo stukn amu dwa latka,
jeszcze rok i pewnie sie go sprzeda, a samochod jest ze wszystkich stron
porysowany, podrapany i obtarty!
Posiadacze SC, czy wy rowniez macie problem ze zbyt delikatnym lakierem w
swoich autach? Czy idac po kosztach, fiat obnizyl jakosc technologii kladzenia
lakieru w swych najtanszych modelach? Troche mnie to dziwi, bo ogolnie samochod
sprawuje sie bardzo dobrze (po prostu spelnia oczekiwania, ktore w oczywisty
sposob nie byly zbyt wielkie). Czy jest na to jakis sposob? Dodam, ze myje go
recznie, czasem woskuje.