Dodaj do ulubionych

Chaos na ulicach Warszawy :(

20.01.06, 08:45
A więc: jechałem sobie jak codzień Mostem "Grota" w kierunku Marek. Nie
słuchałem radia bo zamarzł mi panel, który zostawiłem w samochodzie (-22
stopnie wskazywał termometr :/) no i niespodzianka. Korek. W tym kierunku?(w
drugim kierunku naturalnie był jak codzień) Bardzo rzadko się zdarza -
musiało się coś stać. Pana, który jechał obok bordowym fiacikiem uno także
zaskoczyła ta sytuacja - a nawet sporo bardziej - bo z dużą prędkością
wycedził w tył granatowej zafiry. Huk nieprzeciętny. Niestety nie zdąrzyłem
zrobić fotki, bo zatrzymanie się w tym miejscu oznaczałoby duże zagrożenie ze
strony tych jadących z tyłu (też zaskoczonych i panicznie hamujących).
Pojechałem więc dalej. W każdym razie uno roztrzaskane, zafira porysowany
lakier na błotniku. :? Pojazdy strasznie się wlokły, więc włączyłem radio
żeby się dowiedzieć - a nuż cus powiedzą. I powiedzieli: na wiadukcie nad
Jagiellońską samochód wjechał w przystanek autobusowy, zabijając 3 osoby i
spadł z wiaduktu (ok. 7 m. wysokości). O dziwo kierowca przeżył. O konkluzje
sie nie pokuszę, ale wyglądało to naprawdę zastanawiająco. Prosta droga,
ograniczenie do 40 km/h. :/. Sama Modlińska także zakorkowana, gdyż jakieś
świeżutkie megane classic najechało na tył pojazdu stojącego na światłach.
Jak to rozumieć? Czym ludzie sie tak rozkojarzyli? Skupiali się na
wskazaniach termometrów w swoich pojazdach? A może duma, że uruchomili
pojazd, a sąsiad co ma szrotwagena będzie jechał autobusem, odebrała już
wątpliwe umiejętności bezpiecznego powożenia?
Obserwuj wątek
    • marekggg Re: Chaos na ulicach Warszawy :( 20.01.06, 09:37
      ta droga wcale nie jest prosta, lekko skreca wprawo i za przystankiem wlewo
      (omija wirtualna kontynuacje mosta grota). oczywiscie, jakby gosc jechal 40
      (czyli przepisowo) to by sie pewnie nic nie stalo. ale niektorzy kierowcy wiedza
      lepiej i sie tylko denerwuja ze jakis idiota posatwil niepotrzebny znak
      ograniczajacy ich swobode obywatelska.
      • polski_murzyn Albo,że ktoś jedzie przepisowo 40 prawym pasem.n/t 20.01.06, 09:42
      • pindoll Re: Chaos na ulicach Warszawy :( 20.01.06, 09:42
        marekggg napisał:

        oczywiscie, jakby gosc jechal 40
        > (czyli przepisowo) to by sie pewnie nic nie stalo. ale niektorzy kierowcy
        wiedza lepiej i sie tylko denerwuja ze jakis idiota posatwil niepotrzebny znak
        > ograniczajacy ich swobode obywatelska.

        z pokorą przyznam, że sam się wkurzałem na ten znak, bo wydawać by się mogło,
        że 40 na dwupasmowej,(prawie) prostej drodze to bzdura (często tam strażniki
        wiejskie stały z radarem, pogłębiając moją frustrację). Okazuje się jednak, że
        życie układa niesamowite scenariusze. :/
        • polokokt Re: Chaos na ulicach Warszawy :( 20.01.06, 09:56
          tak zeby wyjasnic, a tak jakby powielajac slowa jakiegos rzecznika prasowego z
          warszawy sprzed roku (moze troche dluzej). Ograniczenie do 40km/h na wiaduktach
          mostu grota zostalo wprowadzone dlatego ze wiadukty sie rozpadaly i zbyt duza
          predkosc aut (szczegolnie tych ciezszych, ale obecnie to juz chyba kazdych))
          powodowala potezne wibracje powodujac przyspieszona destrukcje tych wiaduktow.
          A poniewaz kasy na remont wiaduktow niema, wiec zdecydowali sie wprowadzic
          ograniczenie predkosci. Wiec ograniczenie to nie ma nic wspolnego z tym ze tam
          nie da sie bezpiecznie pojechac wieceja (wczesniej byly tam wieksze predkosci
          dopuszczalne a standard drogi sie nie zmienil) jedynie chodzi o to zeby
          wiadukty wytrzymaly do czasu az znajda kase na remont.
          Poza tym, luk jest duuuuuuuzo, duzo wczesniej i zeby zarzucilo go na luku i
          sila pedu dolecial do przystanku i do tego mial jeszcze zachowany taki ped zeby
          przebic barierke to musialby grzac ze 150km/h jak nie wiecej. A biorac pod
          uwage poranny ruch (obojetnie w ktora strone watpie aby bylo to mozliwe). Mysle
          ze raczej jechal, byc moze szybciej niz 40km/h, ale cos zajechalo mu droge,
          moze chcial zmienic pas, zarzucilo go na wysokosci akurat przystanku i pojechal
          tak jak pojechal...
          Pozdrawiam
          • pindoll Re: Chaos na ulicach Warszawy :( 20.01.06, 10:07
            polokokt napisał:


            > Poza tym, luk jest duuuuuuuzo, duzo wczesniej i zeby zarzucilo go na luku i
            > sila pedu dolecial do przystanku i do tego mial jeszcze zachowany taki ped
            zeby przebic barierke to musialby grzac ze 150km/h jak nie wiecej. A biorac pod
            uwage poranny ruch (obojetnie w ktora strone watpie aby bylo to mozliwe). Mysle
            ze raczej jechal, byc moze szybciej niz 40km/h, ale cos zajechalo mu droge,
            moze chcial zmienic pas, zarzucilo go na wysokosci akurat przystanku i pojechal
            tak jak pojechal...
            > Pozdrawiam

            a może włączał się do ruchu z Jagiellońskiej (z tego tunelu)? Pewnie zaraz cos
            powiedzą. Fakt, że 40 km/h to nie mógł jechać...
        • marekggg Re: Chaos na ulicach Warszawy :( 20.01.06, 10:06
          ten znak tam nie jest wlasnie bez powodu, sa co najmniej trzy powody:
          1. przystanek - wlaczenie sie do ruchu jest dla autobusu dosyc ryzykowne, kiedy
          wszyscy pruja 100 na godzine
          2. wyjazd z modlinskiej - przed przystankiem - czasami tez tamtedy wyjezdzam i
          pas do wlaczenia jest stosunkowo krotki - jezeli stoi autobus na przystanku to
          jest to prawie jak wyjazd z drogi lesnej na autostrade - nie ma za bardzo jak
          sie rozpedzic.
          3. kawalek dalej jest zjazd na zeran i wjazd z zerania.
    • edek40 Re: Chaos na ulicach Warszawy :( 20.01.06, 09:53
      To ograniczenie wynika wylacznie z katastrofalnego stanu wiaduktu. Przyznam, ze zlewam go z wielka obojetnoscia. Wiem jednak dlaczego tam stoi. Czyli koleiny, wystajace dylatacje i takie tam. Uwazam wiec. Kierowca tego focusa zapewne nie uwazal, albo, tak jak ktos wyzej napisal, natknal sie na takiego, co jechal 40 km/h. Moze do ruchu z prawej wlaczal sie jakis zwawy inaczej za to zdecydowany zajac pas ruchu bez patrzenia - taki typ mogl nawet nie zauwazyc, ze zajechal droge i pojechac dalej.
      • marekggg znaki na drogach 20.01.06, 10:18
        nie sa po to, zeby je olewac. ale polacy wiedza zawsze lepiej. i zli sa
        policjanci w czechcach lub na slowacji ktorzy kaza im placic, bo przeciez droga
        szeroka, to mozna i 150 walic. A to ze moze jest zaraz zakret, albo przejscie
        dla pieszych nikogo nie interesuje.
        Jak wszyscy beda olewac ten znak ograniczenia predkosci, to sie ten wiadukt albo
        zawali, albo go zamkna i wtedy dopiero bedzie mozna w korkach smigac.
        • edek40 Re: znaki na drogach 20.01.06, 10:26
          Beda olewac tak dlugo, az znaki beda stawiane z glowa. To znaczy likwidacja ograniczen np, gdy przy przelotowej szosie stoi chalupa. Albo na zakrecie, ktorego promien jest porownywalny z promieniem ziemi itp. Oczywiscie przydalyby sie rowniez drogi. Oczywiscie zaraz odezwa sie glosy, ze nie obywatel ma oceniac stanowiacych prawo. To jest oczywiscie racja. Inna racja jest to, ze obywatele maja prawo do tzw. obywatelskiego nieposluszenstwa. Za szybka jazda jest moim zdanem polaczeniem braku mozgu z buntem przeciw "znakologii" stosowanej.

          Sprobuj pojechac 40 km/h Trasa Torunska, to bedziesz wiedzial o czym pisze.
          • typson Re: znaki na drogach 20.01.06, 10:34
            > Albo na zakrecie, ktorego promien jest porownywalny z promieniem ziemi itp.

            fajne ;)
          • kszyrztow Re: znaki na drogach 20.01.06, 10:36
            edek40 napisał:

            > Sprobuj pojechac 40 km/h Trasa Torunska, to bedziesz wiedzial o czym pisze.

            to mogłoby się skończyć zbiorowym linczem.... serio.
            • plawski Re: znaki na drogach 20.01.06, 10:42
              kszyrztow napisał:

              > edek40 napisał:
              >
              > > Sprobuj pojechac 40 km/h Trasa Torunska, to bedziesz wiedzial o czym pisz
              > e.
              >
              > to mogłoby się skończyć zbiorowym linczem.... serio.

              I paroma autami w bagażniku,
              >
          • marekggg Re: znaki na drogach 20.01.06, 10:38
            wlasnie takie niewinne zakrety sa bardzo czesto przyczyna wypadkow - moze byc
            naprzyklad zle wyprofilowany - co naprzyklad przy 90km/h nie jest odczuwalne,
            ale fizyka ma wlasne prawa a sila odsrodkowa sie ziweksza nielinearnie a przy
            150 km/h cie moze doslownie wystrzelic w pole. Inna sprawa to taka - czesto te
            znaki sa stawiane glownie dla ciezarowek.

            a co do 40 na trasie torunskiej - na tym odcinku - moim zdaniem pomimo
            kiepskiego stanu wiaduktu jest moze troche przesadzona, ale wyjezdzajac z
            modlinskiej od strony bialoleki jest bardzo trudno wlaczyc sie do ruchu
            samochodow pedzacych setka. Wiem o czym mowie, bo czesto tamtedy jezdze. A to
            mam 125 koni co w cale nie jest malo.
            • edek40 Re: znaki na drogach 20.01.06, 10:44
              Rzeczywiscie te 40 km/h jest troche przesadzone. Ale dokladnie o ile? O 5 km/h, moze o 50 km/h. Wszyscy wiedza, ze jest troche przesadzone wiec wszyscy olewaja to ograniczenie. A o ile zalezy wylacznie o oceniajacego. A gdyby tak napisali: "fatalny stan wiaduktu - ogranczenie do 60 km/h". Jak ograniczali w Warszawie predkosc w centrum do 50 km/h wypowiadal sie policjant z drogowki. Wbilo mnie w ziemie. Otoz przyznal on, ze kierowcy nagminnie przekraczaja te 60 km/h. Liczy on jednak, ze zadziala efekt psychologiczny i kierowcy zwolnia choc do 60-70 km/h... Badania przeprowadzone na Trasie Lazienkowskiej: jak mozna bylo ganiac 80 km/h to srednia wynosila okolo 100 km/h; jak ograniczona do 60 km/h srednia przekroczyla 105 km/h. Ciekawe dlaczego?
              • pindoll Re: znaki na drogach 20.01.06, 12:43
                edek40 napisał:

                > Badania przeprowadzone na Trasie Lazienkowskiej: jak mozna bylo ganiac 80
                km/h to srednia wynosila okolo 100 km/h; jak ograniczona do 60 km/h srednia
                przekroczyla 105 km/h. Ciekawe dlaczego?

                To chyba faktycznie jakiś przejaw zbiorowego buntu.... Ktoś ma pomysł?
    • mejson.e Niepokonani 20.01.06, 10:15
      W tym przypadku powodem wypadku pewnie była ... pusta droga.
      O tej porze w kierunku Marek ruchu prawie nie ma a ponaddwudziestostopniowy
      mróz jeszcze bardziej ten ruch zredukował.

      Niestety - pozostawił też obfite oszronienie mostów i wiaduktów, co okazało się
      zaskakujące dla wielu posiadaczy zimowych opon + ABS + ASR + ESP + ...

      Wczoraj na tym kierunku ale trochę dalej, na prostym odcinku, bez wiaduktów,
      przecinania się pasów ruchu spotkałem 10 samochodów rozrzuconych po obu
      jezdniach - zaczęło się w kierunku Marek a poleciały przez pas zieleni na
      przeciwną jezdnię.

      Dzisiaj rano przed wjazdem na Trasę Toruńską na kufer wsiadła mi blondynka w
      Toyocie Avensis kombi na wyszkowskich tablicach.
      Przyhamowało ją trochę na wjeździe w Trasę w Markach, potem przeskakując z pasa
      na pas pognała w kierunku oszronionego mostu Grota.

      Satysfakcja z uruchomienia samochodu i mniejszy ruch bardzo podbudowują nasze
      ego i sprawiają, że niektórzy czują się Niepokonani.

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • franek-b Re: Niepokonani 20.01.06, 11:11

        > Dzisiaj rano przed wjazdem na Trasę Toruńską na kufer wsiadła mi blondynka w
        > Toyocie Avensis kombi na wyszkowskich tablicach.
        > Przyhamowało ją trochę na wjeździe w Trasę w Markach, potem przeskakując z
        pasa
        >

        Zauwazylem, ze wiele kobiet jezdzi teraz szybciej niz reszta (meska), jestem
        wiecej jak pewien, ze nie zdaja sobie sprawy z warunkow jakie teraz panuja -
        czyli typowe zachowanie niedoswiadczonego kierowcy - jak dla mnie 3 rok
        prowadzenia auta.
    • typson sczegoly 20.01.06, 10:38
      wiadomosci.onet.pl/1233301,11,item.html
      • pindoll Re: sczegoly 20.01.06, 13:59
        zmarła PIĄTA ofiara :/. Zebrał kolega ponure żniwo.... :(
    • 2pac8 Re: Chaos na ulicach Warszawy :( 20.01.06, 10:43
      to jak sie jezdzi w warszawce to jest horror, poprostu hamstwo jechac 100km/h przez miasto. buraki!!
      Jesli ktos jedzie 50-60 to jest narazony na zajezdzanie drogi (pouczenia), albo ktoś mu wisi na zderzaku

      macie teraz tego efekt.. 3 osoby nie żyją. :(

      moj samochod może się rozpędzić do 176km/h , nigdy tyle nim nie jechałem bo nie mam takiej potrzeby. Już dawno odkryłem że jadąc przez miasto z prędkością 50km/h dotrę do celu w tym samym czasie co kretyni wyprzedzający nawet gdy w oddali widać już czerwone światło.

      • typson Re: Chaos na ulicach Warszawy :( 20.01.06, 10:52
        nie stresuj sie tak. Oni na pewno depcza po gazie, by w te mrozy szybciej silnik
        rozgrzac
      • polokokt Re: Chaos na ulicach Warszawy :( 20.01.06, 10:52
        widziales ta droge, jechales nia chocby raz w zyciu?
        To nie jest droga przy ktorej stoja budynki czy cokolwiek innego. To jest taka
        droga jak autostrada miedzy krakowem a katowicami (tam sa caly czas po dwa pasy
        w kazda strone a na torunskiej w wawie jest prawie caly czas trzy, tylko na
        odcinku jakies 200 metrow, wlasnie na wiaduktach jest zwezenie do dwoch i potem
        znow trzy). i teraz wyobraz sobie ze przy tej drodze stawiaja przystanek
        autobusowy i ograniczenie do 40km/h. Pewnie Ci co jezdza miedzy katowicami a
        krakowem zwalnialiby do tych 40...
        Pozdrawiam
        • franek-b Re: Chaos na ulicach Warszawy :( 20.01.06, 11:18

          > droga jak autostrada miedzy krakowem a katowicami (tam sa caly czas po dwa
          pasy

          Nie chrzan... to jest jak w reklami Zywca, PRAWIE robi wielka roznice.
          Autostrada to jest bezpieczenstwo podrozy z paru powodow a nie tylko 2 czy
          wiecej pasow. Jednym z glownych powodow ze na autostradzie jest bezpiecznie to
          wlasnie np. to, ze wszystkie auta JADA, zadne nie staje (jak autokar), dobra
          nawierzchnia (na Torunskiej auta skacza jak pilki ping pongowe na stole), brak
          pieszych, brak swiatel, bezkolizyjne skrzyzowania, brak niespodzianek w postaci
          zwezen itp itd... To wszystko powoduje, ze trasa Torunska nie jest autostrada i
          byc nia nie moze.
          • polokokt Re: Chaos na ulicach Warszawy :( 20.01.06, 12:22
            ale droga osiedlowa to tez chyba nie jest?
      • mmarko2 Re: Chaos na ulicach Warszawy :( 20.01.06, 14:18
        "Już dawno odkryłem że
        jadąc przez miasto z prędkością 50km/h dotrę do celu w tym samym czasie co
        kretyni wyprzedzający nawet gdy w oddali widać już
        czerwone światło."- jak jedziesz 3- 4 kilometry masz rację, ale przejedż z
        Ursynowa na Żoliborz.
      • blacktea Re: Chaos na ulicach Warszawy :( 21.01.06, 08:02
        > to jak sie jezdzi w warszawce to jest horror, poprostu hamstwo jechac 100km/h przez miasto. buraki!!

        Siedzisz w tej swojej koziej wolce z jednym skrzyzowaniem pod kosciolem i nie wiesz jakie ta warszawka ma drogi szerokie
    • duel_90 Re: Chaos na ulicach Warszawy :( 20.01.06, 10:46
      Staram się jezdzić zgodnie z przepisami, tylko ze na tym słynnym zakręcie na
      Toruńskiej, gdzie jest ograniczenie do 40 km/h, to - jak nie ma korków -
      proszenie się by ktoś wjechał ci w kufer. Zwolniłem kilka razy do przepisowych
      40 km/h, to zaraz widze jak z tyłu gwałtownie hamują, albo popedzają migając
      światłami bądź klaksonem, że ... jadę za wolno !!! Z dugiej strony wejść w ten
      zakręt przy 100 na godzine jest ok. ale przy dobrych warunkach pogodowych!!! W
      zime jak jezdnia jest oszroniona, są koleiny, poprzeczne dylatacje i z prawej
      włałczają się do ruchu, to już jest kuszenie losu - nie problem stracić
      panowanie nawet w najlepszym aucie. Gdyby gościu w focusie jechał przepisowo,
      no przynajmniej 60 km/h, nie byłoby tragedii.
    • habudzik Re: Chaos na ulicach Warszawy :( 20.01.06, 11:00
      pindoll napisał:

      > A więc: jechałem sobie jak codzień Mostem "Grota" w kierunku Marek. Nie
      > słuchałem radia bo zamarzł mi panel, który zostawiłem w samochodzie (-22
      > stopnie wskazywał termometr :/)

      Przepraszam że sie wtrace . To radio Ci wkońcu zamarzło....

      > więc włączyłem radio
      > żeby się dowiedzieć - a nuż cus powiedzą. I powiedzieli: na wiadukcie nad
      > Jagiellońską samochód wjechał w przystanek autobusowy, zabijając 3 osoby i
      > spadł z wiaduktu

      ...czy nie zamarzło ? Bo juz się pogubiłem
      • franek-b Re: Chaos na ulicach Warszawy :( 20.01.06, 11:20
        habudzik napisał:

        > pindoll napisał:
        >
        > > A więc: jechałem sobie jak codzień Mostem "Grota" w kierunku Marek. Nie
        > > słuchałem radia bo zamarzł mi panel, który zostawiłem w samochodzie (-22
        > > stopnie wskazywał termometr :/)
        >
        > Przepraszam że sie wtrace . To radio Ci wkońcu zamarzło....
        >
        > > więc włączyłem radio
        > > żeby się dowiedzieć - a nuż cus powiedzą. I powiedzieli: na wiadukcie nad
        >
        > > Jagiellońską samochód wjechał w przystanek autobusowy, zabijając 3 osoby
        > i
        > > spadł z wiaduktu
        >
        > ...czy nie zamarzło ? Bo juz się pogubiłem

        jak jechal to chyba rozgrzal auto
        • habudzik Re: Chaos na ulicach Warszawy :( 20.01.06, 11:28
          franek-b napisał:

          > habudzik napisał:
          >
          > > pindoll napisał:
          > >
          > > > A więc: jechałem sobie jak codzień Mostem "Grota" w kierunku Marek
          > . Nie
          > > > słuchałem radia bo zamarzł mi panel, który zostawiłem w samochodzie
          > (-22
          > > > stopnie wskazywał termometr :/)
          > >
          > > Przepraszam że sie wtrace . To radio Ci wkońcu zamarzło....
          > >
          > > > więc włączyłem radio
          > > > żeby się dowiedzieć - a nuż cus powiedzą. I powiedzieli: na wiadukc
          > ie nad
          > >
          > > > Jagiellońską samochód wjechał w przystanek autobusowy, zabijając 3
          > osoby
          > > i
          > > > spadł z wiaduktu
          > >
          > > ...czy nie zamarzło ? Bo juz się pogubiłem
          >
          > jak jechal to chyba rozgrzal auto

          Auto może i tak ale wnetrze elwktroniki już nie , chyba że jechał z Gdańska
          przez Szczecin do Warsaw. Mogł słuchać oczywiscie radia z komórki w kieszeni.
      • pindoll Re: Chaos na ulicach Warszawy :( 20.01.06, 11:32
        habudzik napisał:

        > pindoll napisał:
        >
        > > A więc: jechałem sobie jak codzień Mostem "Grota" w kierunku Marek. Nie
        > > słuchałem radia bo zamarzł mi panel, który zostawiłem w samochodzie (-22
        > > stopnie wskazywał termometr :/)
        >
        > Przepraszam że sie wtrace . To radio Ci wkońcu zamarzło....
        >
        > > więc włączyłem radio
        > > żeby się dowiedzieć - a nuż cus powiedzą. I powiedzieli: na wiadukcie nad
        >
        > > Jagiellońską samochód wjechał w przystanek autobusowy, zabijając 3 osoby
        > i
        > > spadł z wiaduktu
        >
        > ...czy nie zamarzło ? Bo juz się pogubiłem


        habudzik, lubię Cię, ale pod warunkiem, że się nie przypie**alasz do bzdetów.
        Dla Twojej wiadomości: Panel zostawiłem w samochodzie i zaraz po rozruchu nie
        zadziałał. Ruszałem z ulicy Blatona na Bemowie - wiesz gdzie to? Ponownej próby
        dokonałem już na moście, kiedy to zastanawiałem się, dlaczego stoję w korku.
        Jak myslisz? Jaka była temperatura wewnątrz pojazdu po tych 15 minutach??
        • habudzik Re: Chaos na ulicach Warszawy :( 20.01.06, 11:34
          pindoll napisał:


          > habudzik, lubię Cię, ale pod warunkiem, że się nie przypie**alasz do bzdetów.
          > Dla Twojej wiadomości: Panel zostawiłem w samochodzie i zaraz po rozruchu nie
          > zadziałał. Ruszałem z ulicy Blatona na Bemowie - wiesz gdzie to? Ponownej próby
          >
          > dokonałem już na moście, kiedy to zastanawiałem się, dlaczego stoję w korku.
          > Jak myslisz? Jaka była temperatura wewnątrz pojazdu po tych 15 minutach??

          OK. O.K. wszystko w porządku .
          • pindoll Re: Chaos na ulicach Warszawy :( 20.01.06, 11:37
            habudzik napisał:

            > pindoll napisał:
            >
            >
            > > habudzik, lubię Cię, ale pod warunkiem, że się nie przypie**alasz do bzde
            > tów.
            > > Dla Twojej wiadomości: Panel zostawiłem w samochodzie i zaraz po rozruch
            > u nie
            > > zadziałał. Ruszałem z ulicy Blatona na Bemowie - wiesz gdzie to? Ponownej
            > próby
            > >
            > > dokonałem już na moście, kiedy to zastanawiałem się, dlaczego stoję w kor
            > ku.
            > > Jak myslisz? Jaka była temperatura wewnątrz pojazdu po tych 15 minutach??
            >
            > OK. O.K. wszystko w porządku .

            Tymbardziej, że nie jeżdzę małym dyzlem i ogrzewanie mam wydajne. Radio
            zadziałało bez problemu, tylko wyświetlacz się opóźniał deko. Tak dokładnie
            było. Pozdro.
            • habudzik Re: Chaos na ulicach Warszawy :( 20.01.06, 11:59
              A teraz juz na powaznie . Radze nie włączać od razu radia bo nie wszystkie
              urządzenia tego typu maja zabespieczenia przed osadzaniem sie pary wodnej .
              Efekt moze byc taki jak w przypadku gdy wpadnie nam komórka do kibla.
              • palovlad Re: Chaos na ulicach Warszawy :( 20.01.06, 12:03
                habudzik napisał:

                > A teraz juz na powaznie . Radze nie włączać od razu radia bo nie wszystkie
                > urządzenia tego typu maja zabespieczenia przed osadzaniem sie pary wodnej .
                > Efekt moze byc taki jak w przypadku gdy wpadnie nam komórka do kibla.

                No wlasnie, mam fabrycznego blaupunkta i przy ostatnich mrozach zauwazylem ze
                zanim w samochodzie zrobi sie w miare cieplo wyswietlacz swieci jakby o polowe
                slabiej
        • 2pac8 Re: Chaos na ulicach Warszawy :( 20.01.06, 11:53
          czy Twoje radio jest może marki Pioneer? bo ma Pionka i dokładnie ten sam efekt, też zostawiam panel w samochodzie (bo całe radio zakrywa mi klapka) i czasami nie działa, a po jakimś czasie się włącza.
          • pindoll Re: Chaos na ulicach Warszawy :( 20.01.06, 12:00
            2pac8 napisał:

            > czy Twoje radio jest może marki Pioneer? bo ma Pionka i dokładnie ten sam
            efekt, też zostawiam panel w samochodzie

            Szczerze to pierwszy raz tak miało, ale też pierwszy raz było ponad 20 na
            minusie. Model DEH-P5800MP. Nufka, ale chyba nie będę tego zgłaszał w ramach
            gwarancji ;)
    • polokokt Re: Chaos na ulicach Warszawy :( 20.01.06, 11:06
      kilka faktow z wypowiedzi rzecznika stolecznej policji przed chwila w radiu
      Kierowca w wieku 29 lat (prawko od 95 roku). Jechal szybko i wyprzedzal
      samochod (na pewno przekroczyl predkosc bo swiadek ktory byl wyprzedzany
      przyznal sie ze sam jechal szybciej). Uderzyl w lewy kraweznik i w wyniku
      odbicia wyrzucilo go w prawa strone w prost na przystanek. W wyniku tego 7
      osob odnioslo obrazenia. Trzy poniosly smierc na miejscu, czwarta chyba walczy
      w szpitalu, ale tutaj dokladnie nie slyszalem
      Pozdrawiam :(
      • habudzik Re: Chaos na ulicach Warszawy :( 20.01.06, 11:10
        A mówili czy miał zimówki?
      • sakhal Re: Chaos na ulicach Warszawy :( 20.01.06, 11:16
        Czwarta juz przegrala ta walke..

        Co w takim przypadku przewiduje kodeks karny ? 4 osoby na sumieniu w wyniku
        glupiego, niedozwolonego (?) manewru
        • polokokt Re: Chaos na ulicach Warszawy :( 20.01.06, 11:18
          znaczy to co rzecznik jeszcze powiedzial, ze kierowca ma prawdopodobnie zlamane
          zebra i jest wlasnie badany i potem zostanie osadzony w areszcie (dokladnie
          wypowiedz brzmiala: "jest aktualnie badany przed osadzeniem w areszcie").
          Pozdrawiam
        • piotrpilinko Re: Chaos na ulicach Warszawy :( 20.01.06, 11:39
          KK przewiduje w takim wypadku karę więzienia do lat ośmiu (o ile kierowca był
          trzeźwy). Oprócz tego rodziny ofiar / ofiary, które przeżyły mogą skarżyć
          sprawcę wypadku z KC (odszkodowania, renty).

          Swoją drogą dziwi podejście kierowców, że ograniczenia są po to, by je łamać.
          Tylko jakoś nie myślą, że łamiąc ograniczenie prędkości, łamią prawo o ruchu
          drogowym i mogą zostać uznani za winnych. Przekład: zabicie przechodnia, który
          wkroczył na przejście dla pieszych mając czerwone światło - jeśli kierowca
          przekroczył w tym momencie prędkość - będzie miał duże kłopoty...
    • perisotero Właściciel myślał ,że zawieszenie Focus to cud 20.01.06, 11:21
      techniki . Idiota i frustrat drogowy .
      • speedone Re: Właściciel myślał ,że zawieszenie Focus to cu 20.01.06, 12:30
        bo to byla czarna honda accord co jechala 200km/h przez las na wstecznym i na
        recznym jeszcze....
        • kszyrztow Re: Właściciel myślał ,że zawieszenie Focus to cu 20.01.06, 12:32
          speedone napisał:

          > bo to byla czarna honda accord co jechala 200km/h przez las na wstecznym i na
          > recznym jeszcze....

          nie wiem dokładnie o co chodzi, ale zapytam: speedone? S(o) pee done?
          • speedone Re: Właściciel myślał ,że zawieszenie Focus to cu 20.01.06, 12:36
            kszyrztow napisał:

            > speedone napisał:
            >
            > > bo to byla czarna honda accord co jechala 200km/h przez las na wstecznym
            > i na
            > > recznym jeszcze....
            >
            > nie wiem dokładnie o co chodzi, ale zapytam: speedone? S(o) pee done?

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=35188395
            o to mi chodzilo ^^ :)
            • kszyrztow Re: Właściciel myślał ,że zawieszenie Focus to cu 20.01.06, 12:38
              speedone napisał:

              > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=35188395
              > o to mi chodzilo ^^ :)

              chodzi mi co to znaczy w kontekście tego, dość przykrego przecież, wątku.
              • speedone Re: Właściciel myślał ,że zawieszenie Focus to cu 21.01.06, 00:35
                kszyrztow napisał:

                > speedone napisał:
                >
                > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=35188395
                > > o to mi chodzilo ^^ :)
                >
                > chodzi mi co to znaczy w kontekście tego, dość przykrego przecież, wątku.
                >

                byl do forda pare postow wyzej czarny humor stary
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka