lo4u
02.02.06, 12:00
zepsuło mi sie auto, przyjechał kolega żeby mnie odholowac do domu, nie miał
linki więc kupił ja na pobliskiej stacji. po jakichs 500 m linka sie urwała.
jechalismy pod górę.
wrócił na stację zeby zareklamowac, sprzedawca reklamacji nie przyjął,
twierdząc ze linka została najechana, co jest w przypadku holowania pod górę
raczej niemożliwe. dodam tez ze wcale nie była to jakas wielka góra. co mozna
z4robic w takiej sytuacji?