Dodaj do ulubionych

Wziąłem z ulicy bezdomnego psiaka - ktoś jeszcze?

05.02.06, 02:56
Wziąłem wczoraj z ulicy bezdomnego psiaka - biegał zmarznięty między
samochodami więc się zatrzymałem i go wziąłem pomimo że mam już dwa.
Niby nic w sobie nie miał,ot prosty duży kundel ale może własnie dlatego
postanowiłem go uratować...? Bo na nikim innym nie zrobiłby wrażenia?
Kto jeszcze ma na tyle sumienia że też kiedyś sie zlitował?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • dr.verte Re: Wziąłem z ulicy bezdomnego psiaka - ktoś jesz 05.02.06, 03:14
      Też tak mam.Dlatego nigdy nie dorobiłem się rasowca.Max.zamieszkiwały u mnie
      trzy sztuki choć w założeniach miał być góra jeden.Same bezdomne kundle.
    • mary_elx a będziesz go wyprowadzał na smyczy i zbierał kupy 05.02.06, 06:47
      Bo jak tak, to OK, ale jak będziesz go puszczał samopas, żeby mnie np
      obszczekiwał i srał gdzie popadnie, to szkoda, żeś kundla uratował
      • mechanior Re: a będziesz go wyprowadzał na smyczy i zbierał 05.02.06, 08:14
        mary_elx napisała:

        > Bo jak tak, to OK, ale jak będziesz go puszczał samopas, żeby mnie np
        > obszczekiwał i srał gdzie popadnie, to szkoda, żeś kundla uratował
        Aleś ty mądra!
        Idż się leczyć na głowę.
        • dunczyk1960 Re: a będziesz go wyprowadzał na smyczy i zbierał 05.02.06, 08:50
          mary_elx 05.02.06, 06:47 + odpowiedz


          Bo jak tak, to OK, ale jak będziesz go puszczał samopas, żeby mnie np
          obszczekiwał i srał gdzie popadnie, to szkoda, żeś kundla uratował


          Psy znaja sie na ludziach (i nie tylko "ludziach")-jezeli bedzie Cie obszczkiwal
          to znaczy ze slusznie .
          • mary_elx psy znają sięna ludziach 05.02.06, 10:29
            Ta starucha, to musiała być kawał jędzy:
            www.wrotapodlasia.pl/pl/wiadomosci/zdrowie_pomoc+spoleczna/Staruszka.htm
            A tu mamy kolejnego wrednego gó..arza:
            dogs.pl/news.php3?id=465
            I następny (psy jakoś 4-latków nie lubią...:
            www.zlotoryja.policja.gov.pl/www/index.cgi?strona=psy0405&numer=15
            Pies pogryzł psa (pewnie glniarz brał łapówki):
            www.radiorodzina.wroc.pl/czytajlokalne.php?id=228
          • gentile1 Re: a będziesz go wyprowadzał na smyczy i zbierał 05.02.06, 14:34
            dunczyk1960 napisał:

            > mary_elx 05.02.06, 06:47 + odpowiedz
            >
            >
            > >
            > Psy znaja sie na ludziach (i nie tylko "ludziach")-jezeli bedzie Cie
            obszczkiwa
            > l
            > to znaczy ze slusznie .

            Co za pier***enie bzdetów, koło mnie jest kilka takich matołowatych bydlaków
            które drą ryja na okrągło na wszystkich bez wyjatku, nawet na przejeżdżajace
            samochody, widocznie "słusznie".Jak słysze takie ćwierćinteligenckie bełkotliwe
            bredzenie ze psy znają sie na ludziach to rzygać sie chce. Najlepiej znała sie
            na ludziach suka Blondi której panem był A.Hitler a którego kochała
            bezgraniczne, który oczywiście zgodnie z tą kretyńką teorią był dobrym
            człowiekiem bo... kochał psy. Tępe bydlaki i tyle, po co dorabiać do nich
            infantylną ideologie na poziomie bajek Walta Disneya.
            • mechanior Re: a będziesz go wyprowadzał na smyczy i zbierał 05.02.06, 15:37
              gentile1 napisał:
              >bredzenie ze psy znają sie na ludziach to rzygać sie chce.

              Wiać że jesteś niedouczony.
              Psy szczekają na wszystkich bo bronią swojego terytorium.
              Na drugi raz się nie ośmieszaj tylko poczytaj o psychice zwierząt.
            • dunczyk1960 Re: a będziesz go wyprowadzał na smyczy i zbierał 06.02.06, 08:48
              gentile1 napisał:
              Najlepiej znała sie
              na ludziach suka Blondi której panem był A.Hitler a którego kochała
              bezgraniczne, który oczywiście zgodnie z tą kretyńką teorią był dobrym
              człowiekiem bo... kochał psy.


              Masz cos przeciwko Deutsche Schäferhun ? , cos przeciw Fürer´owi rowniez ? -
              Ty jednokomorkowcu !
    • habudzik Re: Wziąłem z ulicy bezdomnego psiaka - ktoś jesz 05.02.06, 08:57
      james_bond_007 napisał:

      > Wziąłem wczoraj z ulicy bezdomnego psiaka - biegał zmarznięty między
      > samochodami więc się zatrzymałem i go wziąłem pomimo że mam już dwa.
      > Niby nic w sobie nie miał,ot prosty duży kundel ale może własnie dlatego
      > postanowiłem go uratować...?

      Oddawaj mi psa . Trzy dni temu go wywaliłem bo opieprzył mi kawał kaszanki .
      • dunczyk1960 Re: Wziąłem z ulicy bezdomnego psiaka - ktoś jesz 05.02.06, 09:03
        habudzik napisał:
        Oddawaj mi psa . Trzy dni temu go wywaliłem bo opieprzył mi kawał kaszanki .

        To Ty Pieska kaszanka karmiles (skapcze) ?-kaszanke to mozesz zjesc sam,dla
        Pieska poledwiczka swierza i temu podobne miesko bez szkodliwego tluszczu !!!
    • dunczyk1960 Re: Wziąłem z ulicy bezdomnego kota ... 05.02.06, 09:01
      .. mimo ze moj Dobermann jest koto-jadem , kot mieszka na altanie (oszklona-
      ciepla) w specjalnie zbudowanej budzie ocieplonej 100 mm steropianem,trzy razy
      dziennie kocie zarcie z puszki (z witaminami/mineralami) ktore w mikrofalowce
      podgrzewam zeby kocidel sie rozgrzal,
      Kot bardzo boi sie zamknietych pomieszczen-wejdzie do domu pod warunkiem ze
      drzwi sa otwarte i gdy w domu nie ma psa ,- moze uda mi sie ich z soba oswoic,
      Kot jest rasowy - Norweski Kot Lesny - ma spec.futro dwuwarstwowe ktore chroni
      go przed zimnem i wilgocia - mimo tego jest wiele kotow tej rasy ktore
      zaaklimatyzowaly sie w domach i sa kanapowcami .
      • wio4litery Re: Wziąłem z ulicy bezdomnego kota ... 05.02.06, 11:15
        > Kot bardzo boi sie zamknietych pomieszczen-wejdzie do domu pod warunkiem ze
        > drzwi sa otwarte i gdy w domu nie ma psa ,- moze uda mi sie ich z soba oswoic,
        > Kot jest rasowy - Norweski Kot Lesny - ma spec.futro dwuwarstwowe ktore chroni
        > go przed zimnem i wilgocia - mimo tego jest wiele kotow tej rasy ktore
        > zaaklimatyzowaly sie w domach i sa kanapowcami .

        Moze byl juz duzy jak go wziales?
        Mam dwa koty od malenkosci i najchetniej jadlyby z nami, spaly, itp.
        Niebawem przybedzie niebieski kot rosyjski (moja sympatia o takim marzy),
        a jak skoncze budowac chalupe wezme dwa psy ze schroniska.
        Pozdrawiam
        w4l
    • wujaszek_joe Re: Wziąłem z ulicy bezdomnego psiaka - ktoś jesz 05.02.06, 11:12
      bardzo ładnie się pochwaliłeś
    • greenblack Re: Wziąłem z ulicy bezdomnego psiaka - ktoś jesz 05.02.06, 13:14
      Ja kiedyś rozjechałem psa. Na szczęście nie uszkodził mi samochodu za bardzo. A
      parę razy wymazałem psią kupą szyby i klamki samochodów sąsiadów, którzy nie
      sprzątają po swoich psach.
      • dr.verte Re: Wziąłem z ulicy bezdomnego psiaka - ktoś jesz 06.02.06, 00:00
        greenblack napisał:

        >
        > parę razy wymazałem psią kupą szyby i klamki samochodów sąsiadów, którzy nie
        > sprzątają po swoich psach.



        Słyszałem o gościu co rzeczywiście tak robił i nie tylko.Jeszcze donosił.
        Aż kiedyś spalił mu się dom.Nie wiadomo kto i dlaczego go podpalił.Podobno
        nie lubili go w okolicy.
        • derduch Re: Wziąłem z ulicy bezdomnego psiaka - ktoś jesz 06.02.06, 00:22
          dr.verte napisał:

          > Słyszałem o gościu co rzeczywiście tak robił i nie tylko.Jeszcze donosił.
          > Aż kiedyś spalił mu się dom.Nie wiadomo kto i dlaczego go podpalił.Podobno
          > nie lubili go w okolicy.

          Też o nim słyszałem. Mieszkał na przeciw cmentarza, teraz mieszka na przeciw
          swojego domu.

          Pozdrawiam ;-)
      • dunczyk1960 Re: Wziąłem z ulicy bezdomnego psiaka - ktoś jesz 06.02.06, 08:52
        greenblack 05.02.06, 13:14


        Ja kiedyś rozjechałem psa. Na szczęście nie uszkodził mi samochodu za bardzo.

        Napisz z ktorego przejscia dla pieszych kozystasz najczesciej-zjawie sie gdy
        bedziesz ptrzechodzil-wyjade resztki g.... z Ciebie , tylko nie uszkodz mi
        samochodu za bardzo !
        • greenblack Re: Wziąłem z ulicy bezdomnego psiaka - ktoś jesz 06.02.06, 11:32
          To jest chuba groźba karalna, stetryczały dogofilu.
    • swoboda_t Re: Wziąłem z ulicy bezdomnego psiaka - ktoś jesz 05.02.06, 14:45
      W maju 2004 moja panna spotkała na drodze przejechanego szczeniaka (ok. 3
      miesiące). Historia jest dłuższa, pełna dziwnych zbiegów okoliczności i psiego
      szczęścią(min. zepsuło się auto, które miało Go zabrać do uśpienia z
      przepompowni w której wcześniej mieszkał i gdzie wrócił po wypadku). Mniejsza o
      to - po niespełna dóch dobach od wypadku trafił do mnie, następnie do
      weterynarza. Dwie operacje (polamana miednica i łapa w proszku), kilka miesięcy
      dochodzenia do zdrowia i wiele poświęcenia ze strony mojej lubej. Maks wkrótce
      skończy dwa lata i ma się znakomicie :) Sam już chyba dwa razy nieomal
      zabrałem do domu błąkające się psy, w ostatniej chwili zjawiał się właściciel -
      piesek był na spacerze, bez obroży, kagańca itp. :| Niektórzy ludzie to za
      grosz pomyślunku nie mają...
    • kompletny_idiota A ja wzialem z ulicy bezdomna kobiete 06.02.06, 16:36
      I mam z niej wiecej pozytku niz wy ze swoich psow.
      • wujaszek_joe milej eksploatacji 06.02.06, 17:10
      • swoboda_t Re: A ja wzialem z ulicy bezdomna kobiete 06.02.06, 18:43
        A ja sobie wziąłem (fakt, nie z ulicy) kobietę z dużym domem i mam z Niej
        więcej pożytku niż Ty :D Dom idealny na dwa psy - wspomnianego Maksa i sukę
        Amstaffa. Jakby ktoś nie lubiał psów to zapraszam, przetłumaczy Mu się :P
        • kompletny_idiota Re: A ja wzialem z ulicy bezdomna kobiete 06.02.06, 19:01
          A czy to nie bylo tak ze kobieta miala duzy dom, dwa psy, a potrzebowala chlopa
          wiec to ona Ciebie wziela:)
    • agnieszkaaig Re: Wziąłem z ulicy bezdomnego psiaka - ktoś jesz 06.02.06, 17:47
      BRAWA takich ludzi powinno byc wiecej. Ale Ci zamiast brać, to wyrzucaja te
      bezbronne zwierzęta . Bo jak jest mały, to wszyscy sa zachwyceni, ale jak
      podrośnie, to już jest problem, bo trzeba się nim zajmować. I wtedy najlepiej
      jest psiaka wyrzucic. A to przeciez jest istota, która tez ma Swoje uczucia. Ja
      tez wzięłam psiaka który miał wylądowac w schronisku. Ludziska wy nawet nie
      wiecie ile taki psiak daje radości. Pozdrawiam
    • sakii Re: Wziąłem z ulicy bezdomnego psiaka - ktoś jesz 06.02.06, 18:48
      a może byś na innych forach swoje doświadczenie zoologiczne pisał? bo to jak
      sama nazwa wskazuje jest forum motoryzacjne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka