james_bond_007
05.02.06, 02:56
Wziąłem wczoraj z ulicy bezdomnego psiaka - biegał zmarznięty między
samochodami więc się zatrzymałem i go wziąłem pomimo że mam już dwa.
Niby nic w sobie nie miał,ot prosty duży kundel ale może własnie dlatego
postanowiłem go uratować...? Bo na nikim innym nie zrobiłby wrażenia?
Kto jeszcze ma na tyle sumienia że też kiedyś sie zlitował?
Pozdrawiam