Gość: XXL
IP: 212.14.58.*
05.10.05, 10:14
Z pamiętnika matki Leperrówki Samogwałt:)))))
Poniedziałek
Poszłam do doktora, ażeby mi co dał, bo na więcej dzieci nas z Zenusiem nie
stać. Najpierw spytał, jak mi się układa współżycie. Ja powiedziałam, że
normalnie: ja się układam, a Zenek se współżyje. Doktor dał mi różne takie
tabletki i gumkę dla Zenusia. Potem polecił kalendarzyk małżeński. Chciałam
kupić w kiosku, ale mieli tylko orbisowski. Aha! Doktor założył mi taką
fikusną spralkę....
Wtorek
Zenuś se pofolgował. Tylko z roboty wrócił, od razu się za folgę chwycił.
Śmiechu miałam co niemiara, bo przy folgowaniu spirala puściła i tak się
zasprężynowała, że Zenusiem o tapetę cisnęło.
Środa
Dziś jak się Zenuś zabrał do folgowania, to sięgnełam po prezerwatywę. Nie
spodobała mu się ona. Może trzeba było wyjąć ze sreberka??? Teraz mnie uwiera
i przy chodzeniu zgrzyta.
Czwartek
Doktor kazał mi dokładnie liczyć do 28 względem dni płodnych. No tak jak
wieczorem Zenuś folgę wyjął i zległ na mnie, zaczęłam liczyć ...doliczyłam do
7 i zasnęłam, bo jak człowiek z trzeciej zmiany wróci to jest taki utyrany,
że tylko by spał.
Piątek
Wzięłam tabletkę. Zleciała mi po ciemku na dywan. Zaczęłam szukać, a że się
przy tym szukaniu wypięłam, Zenuś na nic nie czekał. Zaszedł mnie znienacka
od tylu, skorzystał z wypięcia i pofolgował se do woli. Co te chłopy w tym
widzą???
Sobota
Wetknęłam se takie dwie śmieszne pianki. Dwie - na wszelki wypadek. Ale się
Zenuś przeląkł!!! Jak się speniły, to pomyślał, że to jaka choroba, albo że
tymi piwami pryska, co ich wcześniej osiem wypił, bo go po wódce suszyło.
Niedziela
W telewizji pani poseł Labuda mówiła o minionym okresie. Szczęściara!!! A
mnie się spóźnia.
Poniedziałek
Doktorzy znają swój fach! Ten mój mówił, żebym względem kontroli zaszła do
niego za tydzień. Tydzień minął no i zaszłam, tylko że nie do doktora, ale
jak zwykle. Co ja teraz pocznę? Zenuś mówi, że pewnie chłopaka.