Dodaj do ulubionych

VW PHATEON - czyli wrażenia z ...

15.11.02, 12:24
... siedzenia, macania, pstrykania, kręcenia - jednym słowem wszystko oprócz
jeżdżenia. Ale po co jeździć, kiedy od razu można się domyśleć jak porusza
się auto z 400-konnym silnikiem W12 :)

Wracam świeżo z targów elektronicznych w Monachim, gdzie w halach wystawowych
VW postanowił zrobić reklamę swojej nowej limuzynie. Dostępna do pomacania i
skosztowania luksusu wnętrza wersja z silnikiem W12 (6,0 litra) była dostępna
dla gości. No i cóż...samochód robi wrażenie, tak z zewnątrz jak i z
wewnątrz. Super wykończenie, materiały najwyższej jakości co przywodzi na
myśl najwyższe modele Audi, komfortowe fotele no i full elektroniki. Nikogo z
gości nie dziwią już elektryczne zagłówki (bo regulacja siedzenia w kilku -
podobnie jak w BMW 700- punktach) z wyświetlaczem TFT oraz osobne konsole
sterowania DVD z przodu i z tyłu. Ale nie to mnie urzekło. Urzekł mnie
luksus, za który trzeba zapłacić prawie 100.000 EUR
Siedzi się w tym kosmiczne. Bardzo dobrze wyprofilowane fotele. Może to wyda
się śmieszne, ale przez chwilę miałem wrażenie analogii siedzenia w nowej
Hondzie Accord, którą miałem okazję obejrzeć na ostatnich targach w stolicy.
I nikt nie zamykał tu drzwi, bo jeszcze klient coś zepsuje, jak to było na
naszych rodzimych targach Moto-Show w Warszawie tydzień temu.
Piękny samochód, ale czy świat jest gotowy na luksusowy produkt VW z ponad
400-konnym silnikiem ?

Jednak jak mnie zapewnił miły Pan z VW, dla minimalistów jest wersja z 240-
konnym silnikiem 3,2 litra V6 za "jedyne" 65.000 EUR (cena na rynku
niemieckim).

To co widziałem pod maską na targach - W12, to prawdziwy potwór. Ciekawe
kiedy pojawi się u nas ? Na drodze oczywiście :)

Pzdr
Obserwuj wątek
    • Gość: Ralph Re: VW PHATEON - czyli wrażenia z ... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 15.11.02, 17:12
      No fajnie... Osobiście nigdy nie jechałem żadnym luksusowym samochodem tej
      miary; pewnie zupełnie inna to musi być jazda... Dopisuję się do Twojego wątku
      nie tyle z sympatii do VW (sam Phaeton wydaje mi się kuriozalną propozycją,
      zwłaszcza w opisywanej przez Ciebie wersji), co przy okazji pewnej refleksji.
      Otóż przez głowę przeszła mi niedawno myśl o innym "statku szosowym",
      mianowicie Maybachu. Kaliber to wszakże najcięższy z możliwych, co do tego nikt
      nie ma żadnych wątpliwości- mieć ich nie może, gdy 2.5 tonowe auto o barokowym
      zgoła wyposażeniu i niespotykanych luksusach klasy super-high-tech, ma w sobie
      potencjał wykatapultowania towarzystwa do setki w 5.5 sekundy. Zastanowiło mnie
      to 5.5 sekundy w warunkach absolutnie komfortowych; oczywiście, jak na samochód
      przystało. I jeszcze- jaki poziom hałasu zostanie zmierzony przy np. 130? Przy
      200? Przy 250...?! I czy ktoś Phaetona...stuninguje? Rozwierci cylindry,
      zdejmie ogranicznik max.V, posadzi na 2...4?calowych felgach, na przykład, itd.
      Być może nikt taki się nie znajdzie, bo nawet i po co (retorycznie wtrącam). W
      końcu jednak to "tylko" automobil, w prasie ukażą się testy (i dowiemy się, czy
      i jak cicho i wygodnie podróż może się odbywać). I to nawet nie wtym rzecz, czy
      to dla "Nas" cokolwiek zmienia (oprócz pułąpu marzeń zmaterializowanych). Dla
      mnie jest w tym coś dziwnego, w tym niby-pędzie producentów luksusomobili do
      prześcigania się, a to do szokowania i epatowania swoim konceptem. Tym
      dziwniejszego, że tak łatwo zrozumieć potrzebę tegoż zjawiska.

      PS.Super byłoby odbyć podróż np. do odległej Portugalii na wakacje, właśnie
      jednym z takich trans-highway'owców. Sączyć Martini, słuchać koncertu i oglądać
      niebo wieczorne przez dach. A może nudno?
      • dreaded88 Re: VW PHATEON - czyli wrażenia z ... 15.11.02, 17:56
        Nie będę się wydurniał, że znam Phaetona z materiałów innych niż prasowe.
        Przeglądałem parę testów robionych przez Niemców, w których porównywano
        Phaetona W12 z MB S 500 i BMW 745. Wynikało z nich, że jest we wszystkich
        dziedzinach na poziomie bardziej renomowanych konkurentów - komfort, napęd,
        jazda. Trakcja była lepsza, wiadomo, 4x4. Nie wiem czy te wyniki są dla VW
        dobre czy złe, wychodziło, że silnik W12 z 420 końmi nie daje przewagi nad V8 o
        80-100 koni słabszymi.
        • greenblack Re: VW PHATEON - czyli wrażenia z ... 15.11.02, 18:14
          dreaded88 napisał:

          > Nie będę się wydurniał, że znam Phaetona z materiałów innych niż prasowe.
          > Przeglądałem parę testów robionych przez Niemców, w których porównywano
          > Phaetona W12 z MB S 500 i BMW 745. Wynikało z nich, że jest we wszystkich
          > dziedzinach na poziomie bardziej renomowanych konkurentów - komfort, napęd,
          > jazda. Trakcja była lepsza, wiadomo, 4x4.

          Widomo;) Ale ten 4Matic w S500...

          Nie wiem czy te wyniki są dla VW
          > dobre czy złe, wychodziło, że silnik W12 z 420 końmi nie daje przewagi nad V8
          o
          >
          > 80-100 koni słabszymi.
          Bo Phaeton jest około 250kg cięższy od BMW i Mercedesa o superlekkim A8 nie
          wspominając.
          Pozdrawiam
          • dreaded88 Re: VW PHATEON - czyli wrażenia z ... 15.11.02, 18:38
            greenblack napisał:

            >
            > Widomo;) Ale ten 4Matic w S500...

            Niestety, te testy były robione na przełomie wiosny i lata, jeszcze przed
            restyligiem S-Klasy, wraz z którym pojawił się w niej 4Matic.


            > Bo Phaeton jest około 250kg cięższy od BMW i Mercedesa o superlekkim A8 nie
            > wspominając.

            Masz rację, a w zasadzie jest nawet gorzej dla VW. Zerknąłem sobie do danych
            katalogowych - Phaeton W12 5-miejscowy waży 2297 kg, S 500 - 1875 kg, 745 -
            1945 kg. O ile różnica mas jest rekompensowna z nawiązką przez przewagę mocy, o
            tyle dla momentów obrotowych wyglada to już gorzej - W12 ma 550 Nm a V8 5l -
            460 Nm. S 500 wypada minimalnie lepiej na jednostkę masy. Trochę to liczenie
            głupie i nieścisłe, ale coś w tym jest :-)
            Pozdr.
    • Gość: skodafabia Re: VW PHATEON - czyli wrażenia z ... IP: 212.14.54.* 15.11.02, 19:16
      pytonik, ekstra wózek
      ale skoda w tym segmencie
      to dopiero wszystkim pokaże



      :)))
      • Gość: Michal Re: VW PHATEON - czyli wrażenia z ... IP: *.telia.com 15.11.02, 19:58
        Opisywalem w poprzednich postach o VW Phateon,ktory zostal wypozyczony Tetra
        Pakowi do normalnej elsploatacji na jakis czas.Chodzilo o wydanie
        opini.Rozmawialem z kierowcami ,ktorzy go eksploatowali.Byly problemy i
        pewnej nocy po cichu zabrano go z powrotem do Reichu,moze w tym samym
        siedziales.Chlopcy jednoznacznie odpowiedzieli jak ma byc luksus to Mesio S-
        Klasa albo duzy Panzarwagen czyli BMW.A z chrabaszcza robic rolsa to tak jak
        dawniej biedni ludzie nie mieli pieniedzy na Porsche to kupowali z ogonem
        (spoilerem)Kefera unas to sie nazywal Fatigmans Porsche czyli Porsche dla
        ubogich.
        • Gość: 130rapid Powtórka z historii (?) IP: *.visp.energis.pl 15.11.02, 20:45
          Michal, zobaczymy jak czy ten Phaeton Volkswagenowi wyjdzie (albo nie wyjdzie)
          na zdrowie...

          Pamiętasz Fiata 130?
          (Pewnie jakiegoś złomowałeś w latach 80. ;-)

          Gablota całkiem całkiem, na tamte czasy bardzo nowoczesna, może trochę zbyt
          amerykańska z wyglądu, ale silnik niczego sobie (V6), automatyczna skrzynia
          (żeby się Niemcom podobało; opcjonalnej skrzyni 4-biegowej + overdrive prawie
          nikt nie wybierał), zawieszenie zaawansowane, świetne hamulce, komfort jak w
          RR. Nie było się do czego przyczepić.

          Ech, tylko ten paskudny znaczek "FIAT" na masce...
          (Samochód plebejskiej marki w cenie Mercedesa, toż to nie uchodziło!)

          I tak FIAT połamał sobie pazury na klasie luksusowej!
          Męczył model 130 przez 7 lat. Natłukł ledwie 15 tys. sztuk (w tym śladowe
          ilości pięknego coupe).

          (Japońce tego samego błędu już nie zrobili - dzięki temu mamy Lexusy).
          • Gość: Michal Re: Powtórka z historii (?) IP: *.telia.com 15.11.02, 21:17
            Dokladnie jak opisales.Lexusa nawet sie nie sprzedaje z normalnymi Toyciami
            poprostu nie wypada.
            Wracajac do lat 80tych o mialem tych Fiatow 130 byly chyba ze trzy sztuki. Ot
            tak tania elegancja.Bylo wszystko ciemne szyby brazowe,AC,kanapy jak
            sofy,mieki,wygodny,duzo chromow no i rdzewiejacy na potege.Lichy interes nikt
            nic nie chcial kupic poniewaz tych wozow wogole nie bylo w
            spoleczenstwie.Zakonczyly szybko swoja obecnosc, przejsciem do prasy i
            przetopiniu na nowego Saaba czy Volvo.Pzdr.Michal
            • Gość: matjasek Re: Powtórka z historii (?) IP: 212.14.54.* 15.11.02, 21:40
              zapominacie panowie o potędze propagandy,
              wszak Wolfsburg posiadł AutoBild ;)
              • wowo5 Re: Powtórka z historii (?) 15.11.02, 22:02
                Gość portalu: matjasek napisał(a):

                > zapominacie panowie o potędze propagandy,
                > wszak Wolfsburg posiadł AutoBild ;)
                VW w ciagu kilku lat wydal ponad 6 miliardow Euro na wozy luksusowe: Bentley,
                Phaeton, Passat W8, Maserati, a w miedzyczasie starzejace sie Golf, i zwykly
                Passat sprzedaja sie coraz gorzej. Aby VW nie przejechal sie na tym, jak BMW
                na Roverze. BMW przynajmniej wiedzial kiedy sie wycofac.
                • greenblack Maserati!? 15.11.02, 23:09
                  wowo5 napisał:

                  > VW w ciagu kilku lat wydal ponad 6 miliardow Euro na wozy luksusowe: Bentley,
                  > Phaeton, Passat W8, Maserati,

                  Maserati wraz z Ferrari tworzą oddzielną spółkę i nawet GM nie ma w niej
                  żadnych udziałów. Być może chodzi Ci o firmę Bugatti i Lamborghini. Te marki VW
                  kupił.

                  a w miedzyczasie starzejace sie Golf, i zwykly
                  > Passat sprzedaja sie coraz gorzej.

                  To fakt. Passat i Golf już dawno temu powinny były się doczekać następców.

                  Aby VW nie przejechal sie na tym, jak BMW
                  > na Roverze. BMW przynajmniej wiedzial kiedy sie wycofac.

                  Sytuacja jest o tyle dziwna, że VW ma Audi, Bentley'a i to w tych markach
                  powinien sie skupić na produkcji luksusowych samochodów. A jest tak, że Audi
                  spychane jest na margines. Ale Piech miał mannię wielkości i teraz VW przyjdzie
                  za to zapłacić. BMW kupił Rovera, żeby mieć gdzie produkować tanie
                  przednionapędowe samochody i szkoda, że nie wyszło.

                  Pozdrawiam
                • Gość: Helmut Re: Powtórka z historii (?) IP: *.dip.t-dialin.net 16.11.02, 01:07
                  Kolego,chcesz link,ktory zaprzecza twoim wynaturzeniom?
                  • Gość: Lechu Re: Powtórka z historii (?) IP: *.dip.t-dialin.net 16.11.02, 01:52
                    W Niemczech sie nie mowi o tym samochodzie ze wzgledu na mala ilosc produkcji,a le Polacy to znowu znawcy!!
                    • Gość: eco Re: Powtórka z historii (?) IP: *.dip.t-dialin.net 17.11.02, 19:10
                      "Tania elegancja"? Co maja znaczyc te porownania z fiatem? Czy VW to "tania
                      elegancja"?
                      Nie zapominajcie, ze jeszcze 20-kilka lat temu Audi mialo image na poziomie
                      Opla. Ford przerastal go nawet pod tym wzgledem. I co? Czy teraz ktokowliek
                      przy z drowych zmyslach kwestionuje pozycje Audi wobec Mercedesa czy BMW?
                      VW jest tez na prostej w tym kierunku i za kilka lub kilkanascie lat nikt nie
                      bedzie prowadzil tu takich dyskusji.
                      • Gość: toyot Re: Powtórka z historii (?) IP: *.jjs.pl 18.11.02, 00:20
                        Gość portalu: eco napisał(a):

                        > "Tania elegancja"? Co maja znaczyc te porownania z fiatem? Czy VW to "tania
                        > elegancja"?
                        > Nie zapominajcie, ze jeszcze 20-kilka lat temu Audi mialo image na poziomie
                        > Opla. Ford przerastal go nawet pod tym wzgledem. I co? Czy teraz ktokowliek
                        > przy z drowych zmyslach kwestionuje pozycje Audi wobec Mercedesa czy BMW?
                        > VW jest tez na prostej w tym kierunku i za kilka lub kilkanascie lat nikt nie
                        > bedzie prowadzil tu takich dyskusji.

                        Nie z taką nazwą i historią. Chyba że spece od marketingu przekonają ludzi że
                        VW to nazwa sama w sobie a nie skrót od... Ale ludzie nie są tacy głupi chyba.
                        Wszyscy pamiętają Garbuska.
                        Co do Audi to zawsze będzie tym trzecim, czegoś mu brakuje w stosunku do Mera i
                        BMW. Przede wszystkim wyrazistości i image. Wiadomo - Mer to elegancja i klasa,
                        BMW - sport, a Audi ??? Dodatkowo jest teraz głupio spychany na margines przez
                        Phaetona jak zauważył Greenblack. A w Stanach to Audi w ogóle nie ma prestiżu w
                        przeciwieństwie do tych dwóch. Poza tym kto w grupie VW miałby produkować
                        popularne auta ? Skoda ? hahaha To dobre na dawne demoludy.

                        Pzdr
                        • lxlxl Re: Powtórka z historii (?) 18.11.02, 10:07
                          Historia? Kogo interesuje historia? Czy komus przeszkadza dzisiaj to, ze
                          Mercedes produkowal limuzyny dla Fuehrera? Nastolatki na wschodzie Niemiec
                          pytane o to co to bylo NRD przebakuja cos o tym, ze to bylo wtedy jak jeszcze
                          nie bylo pradu i jezdzily dorozki. I w czym ma przeszkadzac komus garbus?
                          Przeciez ten samochod mimo swej niedoskonalosci zrobil historie i stworzyl
                          wokol siebie mit. Kazdy producent ma jakiegos trupa w szafie, rowniez mercedes
                          i BMW. Twierdzenie, ze Audi brakuje imagu a co gorsza "wyraziostosci" to spore
                          nieporozumienie. Nie wiem kto mialby usilowac Audi spychac "na margines". Moze
                          chetnie probowac. Audi jest i to od lat alternatywa dla Mercedesa & Co. Skoro
                          ekipa rzadzaca Niemiec wybrala ta marke jako limuzyny swoich przedstawicieli to
                          chyba nie jest az tak zle :o). Innowacja i znakomitej jakosci design to glowne
                          wyznaczniki sukcesu Audi.

                          W stanach Audi i owszem nie ma imageu ale to wlasnie jest spuscizna czasow, w
                          ktorych Audi byl lokowany ponizej Forda. Audi zrujnowalo wtedy swoje imie
                          doszczetnie seria samochodow z katastrofalna (automatyczna) skrzynia biegow,
                          ktora ma na swoim sumieniu zycie kilku Amerykanow. W Europie nikt tego nie
                          pamieta.

                          Znajomy Niemiec zdecydowal sie miesiac temu na zakup VW po tym, jak poprzednio
                          jezdzil Audi. Trzeba nadmienic, ze w koncowej fazie decydowania sie na samochod
                          wybieral miedzy Volvo i VW wlasnie.

                          I jeszcze nazwa.... Ilu ludzi tak naprawde wie (zwlaszcza za granica) czy
                          przywiazuje do tego wage, ze jest to "samochod ludowy"? VW od lat dosyc
                          przebiegle propaguje sam skrot "VW". Co takiego maja inni do
                          zaoferowania? "Mercedes" to przeciez kobiece imie, Audi - lacinskie slowko -
                          latwo pomylic z Aldi - siecia najtanszych sklepow w Niemczech a BMW -
                          "Bawarskie Zaklady Motorowe" - czyz to dopiero nie traci "demoludem"?....
                          • Gość: toyot Re: Powtórka z historii (?) IP: *.jjs.pl 18.11.02, 18:17
                            lxlxl napisała:

                            Twierdzenie, ze Audi brakuje imagu a co gorsza "wyraziostosci" to spore
                            > nieporozumienie. Nie wiem kto mialby usilowac Audi spychac "na margines".
                            Moze
                            > chetnie probowac.

                            Premiera A8 była celowo opóźniana przez VW o prawie rok by dać odpowiednią
                            oprawę premierze Phaetona. Phaeton ukazał się jako pierwszy, jest wyraźnie
                            bardziej promowany, A8 na razie dostało tylko silniki V8. Widać że Phaeton ma
                            stać wyżej niż A8 i nie jest to wszystko chyba w interesie Audi. Pytasz kto ma
                            spróbować ? Na razie to VW jest właścicielem Audi a nie odwrotnie...

                            >Audi jest i to od lat alternatywa dla Mercedesa & Co.

                            Jeśli dożyję czasów gdy Mer i BMW będą alternatywą dla Audi to przyznam ci
                            rację. Owszem, Audi jest alternatywą, ale, jak pisałem, jest zawsze
                            tym "trzecim" i nie zanosi się żeby to się zmieniło.


                            Skoro
                            > ekipa rzadzaca Niemiec wybrala ta marke jako limuzyny swoich przedstawicieli
                            to
                            >
                            > chyba nie jest az tak zle :o).


                            Poważnie uważasz za argument to, że Schroeder zasiadał w radzie nadzorczej VW i
                            teraz jeździ A8 ? Nawet jak się przesiądzie na Phaetona to pozostanie mi
                            jedynie ten sam komentarz. Interesy, interesy...


                            Innowacja i znakomitej jakosci design to glowne
                            > wyznaczniki sukcesu Audi.

                            Owszem, Audi odniosło sukces. Ale A8 ZAWSZE sprzedawało się dużo gorzej od S
                            klasy i 7. A sukces w klasie lux jest wyznacznikiem pozycji marek wyższej klasy.

                            >
                            > W stanach Audi i owszem nie ma imageu ale to wlasnie jest spuscizna czasow, w
                            > ktorych Audi byl lokowany ponizej Forda. Audi zrujnowalo wtedy swoje imie
                            > doszczetnie seria samochodow z katastrofalna (automatyczna) skrzynia biegow,
                            > ktora ma na swoim sumieniu zycie kilku Amerykanow. W Europie nikt tego nie
                            > pamieta.

                            Może szkoda...

                            >
                            > Znajomy Niemiec zdecydowal sie miesiac temu na zakup VW po tym, jak
                            poprzednio
                            > jezdzil Audi. Trzeba nadmienic, ze w koncowej fazie decydowania sie na
                            samochod
                            >
                            > wybieral miedzy Volvo i VW wlasnie.


                            Na poważnie porównywać VW z Volvo to mógł tylko Niemiec... Volvo ma klasę i to
                            wszystko na ten temat.


                            >
                            > I jeszcze nazwa.... Ilu ludzi tak naprawde wie (zwlaszcza za granica) czy
                            > przywiazuje do tego wage, ze jest to "samochod ludowy"? VW od lat dosyc
                            > przebiegle propaguje sam skrot "VW". Co takiego maja inni do
                            > zaoferowania? "Mercedes" to przeciez kobiece imie, Audi - lacinskie slowko -
                            > latwo pomylic z Aldi - siecia najtanszych sklepow w Niemczech a BMW -
                            > "Bawarskie Zaklady Motorowe" - czyz to dopiero nie traci "demoludem"?....

                            Czyli jednak Skodzina będzie reprezentować Grupę w niższych klasach ?
                            Powodzenia !!!

                            Pzdr
                            • lxlxl Re: Powtórka z historii (?) 18.11.02, 19:59
                              Gość portalu: toyot napisał(a):

                              > Premiera A8 była celowo opóźniana przez VW o prawie rok by dać odpowiednią
                              > oprawę premierze Phaetona. Phaeton ukazał się jako pierwszy, jest wyraźnie
                              > bardziej promowany, A8 na razie dostało tylko silniki V8. Widać że Phaeton ma
                              > stać wyżej niż A8 i nie jest to wszystko chyba w interesie Audi. Pytasz kto
                              > ma spróbować ? Na razie to VW jest właścicielem Audi a nie odwrotnie...

                              Wszystko to zalatuje strasznie jakims spiskiem... VW najpierw latami
                              katapultuje Audi na poziom Mercedesa & Co. po to, zeby potem go wykonczyc...

                              > Jeśli dożyję czasów gdy Mer i BMW będą alternatywą dla Audi to przyznam ci
                              > rację. Owszem, Audi jest alternatywą, ale, jak pisałem, jest zawsze
                              > tym "trzecim" i nie zanosi się żeby to się zmieniło.

                              To Twoja opinia ale inni (a nie jest ich malo) widza ta sprawe zupelnie
                              inaczej. Doniesienia prasowe, testy, zestawienia lokuja juz od lat Audi wraz z
                              Mercedesem i BMW w tej samej klasie. Te marki roznia sie imagem ale ten image
                              jest na tak samo wysokim poziomie. Bankier, tradycyjny rzemieslnik,
                              konserwatywny fabrykant chetniej zdecyduje sie Mercedesa (choc nie jest to
                              regula) - mlody przedsiebiorca, majacy przykladowo do czynienia z nowymi
                              technologiami, reklama itd. chetniej decyduje sie na Audi. Oba swiatki sa na
                              podobnym poziomie choc bardzo od siebie odmienne. To tak jak rozne gatunki win,
                              jedno lzejsze, drugie ciezsze ale oba rownie wykwntne..

                              > Poważnie uważasz za argument to, że Schroeder zasiadał w radzie nadzorczej VW
                              > i teraz jeździ A8 ? Nawet jak się przesiądzie na Phaetona to pozostanie mi
                              > jedynie ten sam komentarz. Interesy, interesy...

                              Stoiber jezdzi BMW, Kohl jezdil Mercedesm... "interesy, interesy". Gdyby Audi
                              bylo tak tragiczne jakosciowo w zestawieniu z BMW czy Mercedesem interes
                              panstwa stanalby ponad wszystkim :o)

                              > > W stanach Audi i owszem nie ma imageu ale to wlasnie jest spuscizna czasow
                              > , w
                              > > ktorych Audi byl lokowany ponizej Forda. Audi zrujnowalo wtedy swoje imie
                              > > doszczetnie seria samochodow z katastrofalna (automatyczna) skrzynia biego
                              > w,
                              > > ktora ma na swoim sumieniu zycie kilku Amerykanow. W Europie nikt tego nie
                              >
                              > > pamieta.
                              >
                              > Może szkoda...

                              Nie moge wyzbyc sie wrazenia, ze "masz cos" wobec Audi. Ale wierz mi: kazdy
                              producent ma jakies zwloki w szafie..., rowniez Mercedes i BMW.

                              > Na poważnie porównywać VW z Volvo to mógł tylko Niemiec...

                              Bo Niemcy to taki egzotyczny, zupelnie glupi narodek, nie majacy pojecia o
                              samochodach... A co o nas Polakach? Nosimy wasy i kradniemy?

                              > Volvo ma klasę i to wszystko na ten temat.

                              No jesli to juz wszystko, to nie jest az tak zle :o)

                              > Czyli jednak Skodzina będzie reprezentować Grupę w niższych klasach ?
                              > Powodzenia !!!

                              A czy to zly samochod? Kto serio jeszcze 10 lat temu myslal, ze skoda moze
                              stanowic konkurencje dla takich marek jak Renault, Opel. Poczekajmy co
                              przyniesie czas.
                              • Gość: toyot Re: Powtórka z historii (?) IP: *.jjs.pl 18.11.02, 20:52
                                lxlxl napisała:

                                > Wszystko to zalatuje strasznie jakims spiskiem... VW najpierw latami
                                > katapultuje Audi na poziom Mercedesa & Co. po to, zeby potem go wykonczyc...

                                Nie nie, oczywiście że VW nie chce pogrążać Audi z którego ma spore dochody.
                                Raczej chodzi o wyniesienie VW w górę trochę na barkach Audi. A że Audi mogłoby
                                na tym stracić to trudno. Grupa jako całość być może zyska finansowo jeśli to
                                się uda.


                                > Stoiber jezdzi BMW, Kohl jezdil Mercedesm... "interesy, interesy". Gdyby Audi
                                > bylo tak tragiczne jakosciowo w zestawieniu z BMW czy Mercedesem interes
                                > panstwa stanalby ponad wszystkim :o)

                                Wiesz, Mercedesami to jeździli wszyscy z wierchuszki tradycyjnie. A Audi to
                                nowa moda wprowadzona przez czerwonych ;-) Audi oczywiście że nie jest
                                tragiczne jakościowo w por. z BMW czy Merem. Co innego porównując z Lexem ;-)

                                > Nie moge wyzbyc sie wrazenia, ze "masz cos" wobec Audi. Ale wierz mi: kazdy
                                > producent ma jakies zwloki w szafie..., rowniez Mercedes i BMW.

                                Oczywiście wiem. I nie mam nic szczególnego przeciw Audi oprócz tego że zawsze
                                było dla mnie jakieś takie bezpłciowe. U nas też dziwni ludzie nimi jeżdżą. A
                                Niemców w ogóle nie lubię, jestem fanem japońców.

                                >
                                > > Na poważnie porównywać VW z Volvo to mógł tylko Niemiec...
                                >
                                > Bo Niemcy to taki egzotyczny, zupelnie glupi narodek, nie majacy pojecia o
                                > samochodach... A co o nas Polakach? Nosimy wasy i kradniemy?

                                Niektórzy niestety tak. Tzn wąsy to nie zbrodnia ;-) NRD-owcy są lepsi - z
                                przodu krótko, z tyłu długo i wąsy na przedzie ;-) A chyba już Ossi zostali
                                zaakceptowani jako Niemcy ?

                                Poczekajmy co
                                > przyniesie czas.

                                Pożyjemy zobaczymy

                                Pzdr

                                Ps. Chyba jeździsz Audi ???
                              • Gość: cuba79 Re: Powtórka z historii (?) IP: *.citysat.com.pl / *.net80.citysat.com.pl 23.11.02, 19:55
                                ty z ta skoda to chyba przesadziles konkurencja dla renault i opla chyba ino w
                                Czechach i Polsce. w krainie BMW i Audi (bawaria) to skoda je ciekawostka
                                przyrodnicza a renault i opel nie.
                              • Gość: cuba79 Re: Powtórka z historii (?) IP: *.citysat.com.pl / *.net80.citysat.com.pl 23.11.02, 19:57
                                a i 10 lat temu to kto u nas jezdzil renault i oplem a faworitki i 120 ino
                                furczaly
                          • Gość: kierowca Re: Powtórka z historii (?) IP: *.echostar.pl / 212.126.30.* 19.11.02, 00:12
                            Kogo to interesuje? To Ci odpowiem. Interesuje to wielu nabywców w tym mnie.
                            Jeśli miałbyś do wydania na auto ponad 200 tys pln to wątpię żebyś chciał je
                            wydać na VW, bo to jest producent przeciętnych samochodów z klasy niższej i
                            niższej średniej. I żaden to prestiż wozić na masce VW (chyba ze w klasie polo
                            i golfa) tym bardziej za taką kasę. Klienci na to patrzą (oczywiście nie
                            wszyscy). Nie liczą się tylko chłodne testy z gazet w których Phanteon może być
                            nawet najlepszy. Jeśli jesteś prezesem dużej firmy i pojedziesz na spotkanie na
                            które wszyscy przyjadą Merolami S Jaguarami i BMW 7 to Ty przyjeżdźając
                            Phanteonem będziesz wyglądał jak w najlepszym wypadku zastępca prezesa. Dlatego
                            nikt kogo stać na Merola Jaga lub BMW nie kupi nigdy tego wynalazku. To jest
                            właśnie prestiż. Dlatego takie wynalazki jak Deawoo Chirman (czy jakoś tak) za
                            1/3 ceny E-Ski sprzedawał się tragicznie. Jest oczywiście grupa klientów,
                            której nie stać na eskę a jedynie na E klasę. Ci mogą się zastanawiać czy
                            zresygnować z prestiżu na rzecz auta o klasę wyższego czy nie. Z pewnością
                            część z nich się na to zdecyduje.
                            • vwpassat Skąd Ty bierzesz takie informacje ? 19.11.02, 09:25
                              Gość portalu: kierowca napisał(a):

                              > Interesuje to wielu nabywców w tym mnie.
                              > Jeśli miałbyś do wydania na auto ponad 200 tys pln to wątpię żebyś chciał je
                              > wydać na VW, bo to jest producent przeciętnych samochodów z klasy niższej i
                              > niższej średniej. I żaden to prestiż wozić na masce VW (chyba ze w klasie
                              polo
                              > i golfa) tym bardziej za taką kasę.

                              Będąc przez 3 dni w Monachium podczas targów miałem okazję rozmawiać z 2 dość
                              zamożnymi pananim, właścicielami dwóch niemieckich firm w Bawarii (dośc
                              sporych, bo stoiska na targach miały powierzchnię jednych z największych). Jak
                              się okazało, żeden z nich nie porusza się, jak wymieniasz, BMW7 a tym bardziej
                              Jaguarem. Ten ostatni na ten przykład jest uważany w niemieckich landach (nie
                              mylić z byłym NRD) za samochód raczej dla europejczyka spoza niemiec. Faktem
                              jest że jeden z szacownych panów prezesów poruszał się merolem S, drugi - jak
                              widziałem jeździ jakimś strasznie dużym Audi (pewnie A8). Ale obaj, przeżywając
                              razem ze mną obiad w restauracji, za której okami stał Phateon, zgodnie
                              stwierdzili iż VW ma szansę na sukces nowego modelu limuzyny i żadne z nich nie
                              stwierdził, że to próba wejścia VW w stylu "daj kurze grzędę, a wyżej siędę".

                              Twoje opinie, kierowco świadczą tylko o tym, że zakorzeniony w Tobie stereotym
                              rozpadających się golfów o 20-letnich pasatów, jeżdżących po naszych drogach ,
                              jest już "nieświeży". Już dawno mineły czasy, kiedy jedynym modelem paska był
                              10-letni pucowany strucel albo 5 letni "okazyjny golf". Wejdź do salonu,
                              wsiądź, przejedź się, pojedz kilka razy do byłego RFN, będziesz miał okazję
                              zobaczyć, czym niemcy jeżdżą - jeśli oczywiście cię na to stać.

                              > które wszyscy przyjadą Merolami S Jaguarami i BMW 7 to Ty przyjeżdźając
                              > Phanteonem będziesz wyglądał jak w najlepszym wypadku zastępca prezesa.

                              O przepraszam, to tylko Twoja opinia. A nie żadnych "klientów". Usłyszałem
                              opinię iż "prezes" w Phateonie ma już teraz opinię "kreatywnego, energicznego
                              cżłowieka". Tak jak jego samochód oczywiście. A że jest to z reguły facet przed
                              40-tką, to nie dziwi bo do takich klientów, młodych i nadzianych VW kieruje
                              swoją ofertę. Starsi panowie oczywiście wybiorą merola, to już w Bawarii
                              standard.

                              > Dlatego takie wynalazki jak Deawoo Chirman (czy jakoś tak) za

                              Sory, ale Daewoo Chairman ma się tak do niemieckich marek jak wół do karety.
                              Chyba serio nie wiesz o czym piszesz.

                              > Z pewnością część z nich się na to zdecyduje.

                              Oczywiście że ktoś mając kasę na niemiecki wózek, a tym bardziej niemiec nie
                              kupi Chairmana. Kupi niemiecką markę. W Austrii np. Audi i VW - te od Passata w
                              górę to kwestia prestiżu dla energicznych, młodych ludzi robiących karierę
                              zawodową. I tak jest. Nikt nawet nie wie co to jest "chairman". Więc porównanie
                              jest zupełnie bez sensu - jak i cała twoja, wyssana z palca, wypowiedź zresztą.

                              Pzdr
                              • Gość: kierowca Re: Skąd Ty bierzesz takie informacje ? IP: *.echostar.pl / 212.126.30.* 19.11.02, 10:51
                                Skad ja biorę takie informacje? itd?
                                Jak już napoisałem jestem potencjalnym nabywcą i moi znajomi z innych firm
                                również. Napisałem Ci opinię nie tylko swoją, lecz również ich. A opinia w
                                skrócie jest taka "fajne auto na pierwszy rzut oka tylko ten wielki znaczek VW
                                na masce, zupełnie jakby to jakaś duma była" Z identycznych względów Skoda
                                Superb (teoretycznie konkurentka Mer E) nie odebrała Merolowi nabywców. Odebrać
                                ich moze co najwyżej passatowi dlatego, ze za pieniądze potrzebne na klasę
                                nizszą średnią dostajesz auto klasy średniej. Ale w środowisku biznesowym
                                Superb to obciach, jak kiedyś Deawoo Leganza.

                                Jeśli zaś chodzi o zachód to jestem tam średnio raz na tydzień i sprawa wygląda
                                tam następująco (np w Niemczech bo sprawę tego kraju poruszyłeś): VW jest tak
                                całkowitym standardem, jak Lanos u nas, lub Polonez kiedyś przed laty. Poniżej
                                szwbki lokują właścicieli większosci Francuzów (uwaga we Francji jest
                                odwrotnie) japońców, a na równi Ople, Fordy Peugeot (powiedzmy) Honda . Jesli
                                zaś ktoś ma więcej kasy to oczekuje większego prestiżu, żeby ludzie widzieli
                                że ,a kasę. Nie kupi wtedy VW bo Golf i Passat stoi na każdym skrzyzowaniu,
                                jeżdźą nim wszyscy z każdych warst społecznych. Jaki to więc prestiż
                                mieć "lepszego" VW? żaden, kupujesz wtedy coś co jest zarezerwowane dla
                                bogatszych, a jak masz ful kasy to kupujesz coś tylko dla wybrańców. Markę
                                która dla przeciętnego człowieka jest niedostępna. A VW moze mieć każdy, moze
                                nie takiego, ale moze. I tam również opinie wsród ludźmi z którymi robię
                                interesy są podobne : fajny, tylko szkoda, że to VW....
                                • vwpassat Re: Skąd Ty bierzesz takie informacje ? 19.11.02, 11:27
                                  Gość portalu: kierowca napisał(a):

                                  > fajny, tylko szkoda, że to VW....

                                  "Fajny...", Fajnie, tylko że ciebie nie stać ani na jedno ani na drugie.
                                  Sory kolego, ale chyba zgubiłeś wątek.

                                  Tak już to jest że wszyscy jesteśmy mocni w gębie, szczególnie na forum. Gdyby
                                  jeszcze tylko trochę wyważenia opinii i opierania się na faktach a nie
                                  domysłach.

                                  Pzdr
                                • vwpassat I jeszcze jedno... 19.11.02, 11:43
                                  Oj kierowco, nieźle się zapultałeś, bo
                                  ... jak słusznie zauważyłeś, kierowco:

                                  Gość portalu: kierowca napisał(a):

                                  > np w Niemczech (...) VW jest tak całkowitym standardem, jak Lanos u nas,
                                  > lub Polonez kiedyś przed laty. Poniżej
                                  > szwabki lokują właścicieli większosci Francuzów (uwaga we Francji jest
                                  > odwrotnie) japońców, a na równi Ople, Fordy Peugeot (powiedzmy) Honda .

                                  u niemców podział jest jendoznaczny, czyli idąc o góry są niemieckie marki,
                                  typu merol, bmw, audi, załóżmy że potem jest VW, a dalej to co wymieniasz,
                                  czyli francuzy, ople hondy. I to prawda, bo na ulicach jakoś tych ostatnich
                                  jeździ niewiele. Za to przez szybę jadącego przez biedne przedmieścia, widać na
                                  parkingach więcej fiatów, francuzów, itp.

                                  Czyli wszystko w porządu. U nas w polsce zaś, skala opada jeszcze niżej, po pod
                                  tym co nazywasz jako francuzy itp., są jeszcze wspomniane przez ciebie lanosy,
                                  poldki itp, a przeze mnie skody (bo tych w raichu nie widziałem w ogóle,
                                  przepraszam raz widziałem Superba, ale był na Austriackich numerach. Więc
                                  wszystko poukładane jak trzeba.
                                  Sporo osób na tym forum twierdzi, że VW stosuje głupią politykę cenową u nas,
                                  czyli ma za wysokie ceny. Ja patrząc na to i na twoją wypowiedz oraz widząc
                                  drogi w niemczech dochodzę do wniosku, że to nie VW ma za wysokie ceny, ale to
                                  przecietny polak ma za malo kady zeby sobie kupic auto za 80-90 tysiecy, co dla
                                  niemca ze średnim wykształceniam nie jest tak dużym problemem. Nie zgadzasz
                                  się ? Zerknij zatem do dodatku Praca w Wyborczej sprzed kilku tygodni kiedy
                                  opublikowano tabele średnich zarobków w krajach europejskich i polsce.
                                  Dlatego częste wypowiedzi, złość i zawiść dająca się odczuć także tutaj. I po
                                  co ? Po to żeby udowodnić, że samochód "dla luda" w warunkach niemieckich jest
                                  gorszy w polsce dla lepiej zarabiających ? Co to za argumenty ? Auto jest to
                                  same i tu i tam. A że większości z nas na nie nie stać, no cóż warto zabrać się
                                  za robotę i samemu sprawdzić.
                                  • Gość: kierowca Re: I jeszcze jedno... IP: *.echostar.pl / 212.126.30.* 19.11.02, 12:02
                                    No nic myslalem ze jestes powazniejszym czlowiekiem passaciku. Mam Ci wyslac
                                    moje zdjecie, czy zaprosic do mnie do domu i pokazac Ci czym jezdze, to
                                    zalosne.
                                    Jesli chodzi o vw, to jest on najczesciej sprzedawanzm autem w Niemczech wiec
                                    same fakty mowia o tym ze jest to auto dla przecietnego Helmuta
                                    • Gość: tiamat Re: I jeszcze jedno... IP: *.avamex.com.pl 19.11.02, 20:57
                                      kierowca, ty albo nie jestes bogaty, albo nie jestes rozsadny. jesli ktos ma kase (i rozsadek +jakie takie obycie) nie chwali sie nia na prawo i lewo :) a ty jeszcze chcesz wysylac zdjecia i zapraszac do domu, tylko dlatego, zeby udowodnic ze masz kase. i to wziawszy pod uwage, ze mieszkamy w polsce.
                                      jesli ktos ci nie wierzy ze masz kase, to przynajmniej dziekuj bogu, ze tak jest (jesli oczywiscie masz). i zafunduj sobie pogladowa wycieczke po zach. europie, jak tam sie zachowuja bogaci ludzie, moze cie to ustrzeze przed wieloma bledami. u nas dobrym przykladem jest p. cupial, ktory sie nie pcha na pierwsze strony gazet, nie zaprasza dziennikarzy, pozostaje w cieniu, ale zyje wygodnie i w troche mniejszym stresie, ze jak idzie przez ulice bez ochrony, byle dresik go zabije dla paru zlotych.
                                      • Gość: kierowca Re: I jeszcze jedno... IP: *.echostar.pl / 212.126.30.* 19.11.02, 21:26
                                        O Boze i do tego czytać nie umiesz !!!

                                        Pytałem ironicznie czy muszę to zrobić, zebys przestał znizać rozmowę do
                                        poziomu "a bo Ciebie i tak nie stać na merca..." bo zamiast używać argumentów
                                        zacząłeś gadać nie na temat. Jeśli twierdzisz, ze to było zaproszenie do mojego
                                        domu to wspołóczuję i proponuję powrót do podstawówki w celu nauki czytania i
                                        zrozumienia teksu.

                                        Bez urazy, ale nie masz nic na poparcie swojego zdania i tylko szczekasz nie na
                                        temat. Było o Panteonie. Widzę, ze na ten temat nic sensownego powiedzieć nie
                                        potrafisz, a jak chcesz się wyzalic, lub dowartosciować dowalając komus to źle
                                        trafiłeś, nie sprowokujesz mnie bo mam zwis na takich jak Ty.
                                        • Gość: tiamat Re: I jeszcze jedno... IP: *.avamex.com.pl 20.11.02, 22:56
                                          czlowieku, jesli ignorujesz, to ignoruj.
                                          bez urazy, czytac nie umiesz chyba ty, jesli nie zdolales wywnioskowac z mojego postu, ze niekoniecznie auto jest wyznacznikiem pozycji spolecznej i w sumie potwierdzam tylko to co mowiles + mowie ci ze bezcelowe jest udowadnianie innym ze masz kase. nigdy nie znizam poziomu do mowienia "ciebie i tak nie stac na merca" itp.

                                          o panteonie nie bede pisal bo nie to forum. o phaetonie moge napisac tylko w kwestii image, bo nim nie jezdzilem. poza tym cala dyskusja zeszla na temat image wiec pisze.

                                          nie potrzebuje nic na poparcie mojego zdania, wierzysz to wierzysz, a nie to nie.
                                          • Gość: kierowca Re: I jeszcze jedno... IP: *.echostar.pl / 212.126.30.* 21.11.02, 01:14
                                            niekoniecznie auto jest wyznacznikiem
                                            pozycji spolecznej - jasne, ze nie musi być wyznacznikiem, ale rzeczywistosć
                                            jest taka, że segment bardzo bogatych nabywców mówi "chcemy marek z prestiżem,
                                            tylko dla wybranych", a mówi to porzez dokonywane zakupy. To dla nich
                                            specjalnie funkconuja firmy, które specjalizują się w prosukcji dóbr
                                            luskusowych. Wiele firm produkujacych dla masowego odbiorcy próbowało juz wejść
                                            na ten rynek, myśląc, że wystarczy zaproponować produkt równie dobry, lecz o
                                            połowe tańszy i za każdym razem było wielkie rozczarowanie. To właśnie dlatego
                                            rozdziela się marki jak zrobiła Toyota z Lexem tylko dla wybrańców. Udało sie
                                            Audi, ale to trwało lata i dotyczyło całej gamy modeli wszystkich luksusowych i
                                            wszystkich nastawionych na bezposrednia walkę z konkurentami z sektora
                                            strategicznego (Merc, BMW) a w VW filarem produkcji zawsze pozostanie Golf dla
                                            mas z którym większość ludzi skłonnych wydać na auto 300 ty pln nie chce mieć
                                            nic wspólnego. I właśnie dlatego Phateon sprzedaje sie kiepsko
                                        • Gość: tiamat Re: I jeszcze drugie... IP: *.avamex.com.pl 20.11.02, 23:07
                                          jesli chcesz wyrazic ironie, to pisz to jakby to miala byc ironia, a nie jak wszystko inne. mowiac da sie zaznaczyc ironie samym glosem, piszac raczej trudno.

                                          ani sie nie potrzebuje dowartosciowac ani wyzalic, nie mam po co.
                                          • Gość: kierowca Re: I jeszcze drugie... IP: *.echostar.pl / 212.126.30.* 21.11.02, 00:57
                                            Post na który własnie odpowiedziałeś nie był skierowany do Ciebie "Tiamat" (czy
                                            to od tego zespołu? Jesli tak to pozdrawiam, bo ja ich lubię) tylko
                                            do "VWPassata", który na zadane pytania nie potrafił nic sensownego
                                            odpowiedzieć oprócz właśnie "a bo ciebie i tak nie stać na merca".
                                            W mojej wypowiedzi chodziło o jedno: jakiby Phanteon nie był (choc pewnie jest
                                            całkiem wporzo) to głowna rywalizację, czyli walkę o klienta przegra, bo brak
                                            tej marce prestizu, a dobra luksusowe, w których często połowa ceny to wartosć
                                            marki, sprzedają się dobrze tylko wówczas, gdy marka jest rzeczywiście
                                            prestizowa. I temu nie mozna zaprzeczać. Dlatego własnie np. casio który
                                            produkował kiedys zegarek bliźniaczy do Tissota i sprzedawać go próbował za
                                            cene ok 600 pln poniósł sromotną klęskę, pomimo, że Tissot sprzedawał
                                            identyczne cacko za 1800 pln. Rynek dóbr luksusowych kieruje się zupełnie
                                            innymi kryteriami niż rynek dóbr powszechnego uzytku. Troszke się na tym znam,
                                            bo jestem z wykształcenia ekonomistą i siedzę w biznesie od dawna. Tobie sie
                                            wydaje, ze znaczek na masce nie ma znaczenia, to się mylisz, dla większosci
                                            bogatych ludzi ten znaczek ma kluczowe znaczenie i nie ma sensu tu dyskutować
                                            czy to dobrze czy źle, należy tylko przyjać fakt, ze tak jest i statystyki
                                            sprzedazy Phanteona nawet w rodzimych niemczech, wygląda jak na razie blado w
                                            porównaniu z Mercem, BMW i Audi, zabrał im znikomy procent rynku dajac
                                            jednocześnie VW znacznie mniejszy zarobek jednostkowy. A pamiętać należy, ze na
                                            początku produkcji auta sprzedają sie zawsze najlepiej. Samo kierownictwo VW
                                            mówiło, że ten model nie ma dać zarobić VW tylko jego zadaniem jest
                                            podniesienie prestizu marki, który ma dać wymierny wynik w segmencie Golfa i
                                            Passata. Dlaczego wiec chcecie udowodnić, ze białe jest czarne???????
                                            Inna rzecz, ze to auto bardzo mi sie podoba i jak tylko pojawi sie w salonie to
                                            się do niego wybiorę.
                                            • Gość: kierowca Re: I jeszcze drugie... IP: *.echostar.pl / 212.126.30.* 21.11.02, 00:59
                                              A nie sorry to jednak Ty stwierdziłeś, że zapraszam Cie do domu, więc jednak
                                              poprzedni post był do Ciebie
                                • lxlxl żeby ludzie widzieli że, ma kasę... 19.11.02, 11:50
                                  Gość portalu: kierowca napisał(a):

                                  > Ale w środowisku biznesowym
                                  > Superb to obciach, jak kiedyś Deawoo Leganza.
                                  > Jesli
                                  > zaś ktoś ma więcej kasy to oczekuje większego prestiżu, żeby ludzie widzieli
                                  > że ,ma kasę. Nie kupi wtedy VW bo Golf i Passat stoi na każdym skrzyzowaniu,
                                  > jeżdźą nim wszyscy z każdych warst społecznych. Jaki to więc prestiż
                                  > mieć "lepszego" VW? żaden, kupujesz wtedy coś co jest zarezerwowane dla
                                  > bogatszych, a jak masz ful kasy to kupujesz coś tylko dla wybrańców.

                                  Piszesz, ze czesto bywasz w Niemczech ale mimo to - jak widac - nie zrozumiales
                                  do tej pory czegos bardzo elementarnego: roznicy miedzy Polakami i zachodnimi
                                  Europejczykami (zwlaszcza tymi bardziej ze srodka i polnocy) w podejsciu do
                                  tzw. prestizu.
                                  Prestiz wedlug ciebie to "jak masz ful kasy to kupujesz coś tylko dla
                                  wybrańców". To typowy sposob rozumowania ludzi pochodzacych z biednych krajow.
                                  Nie roznimy sie w tym bardzo od poludniowych Amerykanow. Potwiedzaja to z
                                  reszta wyniki badan zachowan konsumenckich. Ten sposob myslenia na zachodzie (a
                                  wiec kupowanie z mysla glownie o zademonstrowaniu swojego "prestizu" - zawsze
                                  na "maksa") to wlasnie jest prawdziwy (i to mega-) "obciach" -charakterystyczny
                                  dla tzw. dolnych warstw.

                                  Znam (nie osobiscie) szefa duzej dunskiej firmy, majacej swoje
                                  przedstawicielstwa na calym swiecie - w tym w Polsce. Ten czlowiek ma dom
                                  (troche ale nie wiele wiekszy) na tym samym osiedlu, gdzie mieszkaja pracownicy
                                  jego firmy i porusza sie blisko 10 letnim Buickiem - wartym obecnie pewnie
                                  mniej niz 1-2 mesieczne pensje jednego z konstruktorow. Zona jezdzi na codzien
                                  Golfem III. W chlopskiej Polsce, gdzie "Jesli ktoś ma więcej kasy to oczekuje
                                  większego prestiżu, żeby ludzie widzieli że ,ma kasę" (pieknie sformulowane)
                                  nie do pomyslenia....

                                  Demonstrowanie samochodem "kasy", ktora to ma gwarantowac "prestiz" budzi w
                                  Niemczech czy Danii co najwyzej niesmak i jesli tan trend w ogole sie przejawia
                                  to raczej w srodowisku tzw. proletow, alfonsow, ktorzy tez czasami
                                  dysponuja "kasa" i tak zabiegaja o "prestiz".

                                  Understatement - to to, na czym zalezy wiekszosci ludzi majacych nie
                                  tylko "kase" ale i klase: nie wychylac sie, nie szpanowac a mimo to nie
                                  rezygnowac z luksusu. To dlatego poki co tak dobrze sprzedaje sie Phaeton, to
                                  dlatego wczesniej Audi odnioslo sukces tworzac nowa alternatywe wobec Mercedesa
                                  i to dlatego wlasnie od lat Golf cieszy sie tak znakomitym powodzeniem bo
                                  jezdzi nim zarowno sprzataczka, nauczycielka jak i szef firmy. Tak, tak.. w
                                  Polsce znow nie do pomyslenia buo psecie (pozwole sobie powtorzyc)
                                  - Jesli ktoś ma więcej kasy to oczekuje większego prestiżu, żeby ludzie
                                  widzieli że ,ma kasę
                                  • Gość: kierowca Re: żeby ludzie widzieli że, ma kasę... IP: *.echostar.pl / 212.126.30.* 19.11.02, 12:16
                                    To co napisales jest smieszne.
                                    Przedstawie Ci troche faktowŁ
                                    Najlepiej sprzedajace sie auto klasy wyzszej to od lat Merc S, reszta to
                                    margines nawet BMW. - poszukaj sobie statystyk zanim napiszesz ze tak nie jest.

                                    Fakt ze bogaci ludzie lubia demonstrowac swoja pozyjve spoleczna jest znanz
                                    ekonomi i opisanz jako efekt snobizmu - u nas to wyrazenie jest czesto
                                    naduzywane - Na tym efekcie bazuje Merc - kupujac go 1/3 ceny to prestiz, lub
                                    mowiac prosciej szpanerstwo, demonstracja pozycji spolecznej. Oczywiscie nie
                                    wszyscy sie temu poddaja, ale fakty sa niezblagane. W usa najbardziej luksusowe
                                    marki to min Merc a nie Lincoln. I tam rowniez Merce sprzedaja sie swietnie.
                                    Przyklad ktory podales jest jaknajbardziej realny, ale wystarczy ze
                                    przejedziesz sie na parking jakiejs duzej firmz )=np ERY w W-awie. Jakos na
                                    miejscach prezesow stoja glownie Merole. Faktow nie zmienisz
                                    • qrakki999 Wtrące słówko..... 19.11.02, 12:36
                                      Gość portalu: kierowca napisał(a):

                                      > marki to min Merc a nie Lincoln. I tam rowniez Merce sprzedaja sie swietnie.
                                      > Przyklad ktory podales jest jaknajbardziej realny, ale wystarczy ze
                                      > przejedziesz sie na parking jakiejs duzej firmz )=np ERY w W-awie. Jakos na
                                      > miejscach prezesow stoja glownie Merole. Faktow nie zmienisz

                                      A ja bym raczej przyznał racje 'VWPassatowi'! Bo:
                                      1. w stanach w mercedesach /głownie ML ale roznych S i E/ widziałem głownie
                                      czarnych, ktorzy wygladali jak gangsta z klipow Wu Tang Clan'u:) /podobnie w
                                      BMW/.
                                      2. parking szefow Ery - nie jest wg mnie dobrym miejscem na badania gustow!
                                      3. moja firma tez nie jest ulomkiem /siedzi nas pewnie jakies 3000 w budynku:)/
                                      a głowni jezdza bardzo roznymi /Carisma, Golf IV, kilkuletni Chrysler Sebring
                                      chyba, SpaceStar, Uno!!!/ Wiec mysle panie 'kierowco', ze masz lekka maniere
                                      taksowkarska - 'Wszystko jest dobre pod warunkiem, ze nazywa sie Mercedes':)

                                      A teraz i u nas pojawia sie powoli moda aby nie rzucac sie w oczy - i wlasnie
                                      VW moze temu sprostac!

                                      pzdr.
                                      Q
                                      • Gość: kierowca Re: Wtrące słówko..... IP: *.echostar.pl / 212.126.30.* 19.11.02, 12:49
                                        1. parking szefow Ery - nie jest wg mnie dobrym miejscem na badania gustow! --
                                        nie chodzi tu o badanie gustow tylko badanie czym jezdza prezesi a tu faktz sa
                                        nieublagane.
                                        2. Nie mam obecnie Merola
                                        3. Nie wiem gdzie byles, ale w Californi bogacze jezdza Merolami i
                                        Bmkami no i Lexami. Tam Pateon budzic moze jedynie smiech bo wiekszosci ta
                                        marka kojarzy sie z garbusem i busem.
                                        4. Statystyki mowia, ze wiekszosc prezesow jezdi eska, ktro jest najlepiej
                                        sprzedajaczm sie autem tego segmentu, a gangsta nie kupuje nowzch aut w
                                        salonie. Wiec kto buraki ze wsi
                                        5. Nie mowie ze Merol musi bzc zawsze najlepszy tylko ze nawet gdyby VW yrobil
                                        lepse auto od Merola to i tek przegra najwazniejsza konkurencje - wielkosc
                                        sprzedazy - bo w tym segmencie liczy sie prestiz
                                        6. napisales ze Twoi prezesi jezdza Golfami - wspolczuje - to chzba jakis PGR

                                        • qrakki999 Re: Wtrące słówko..... 19.11.02, 13:09
                                          Gość portalu: kierowca napisał(a):

                                          > 1. parking szefow Ery - nie jest wg mnie dobrym miejscem na badania gustow! --
                                          > nie chodzi tu o badanie gustow tylko badanie czym jezdza prezesi a tu faktz
                                          sa
                                          > nieublagane.

                                          Parking ERY - to jeden z tysiecy parkingow w Polsce! tylko! Zjarzyj na parking
                                          ITI /ja tam nie pracuje!/

                                          > 2. Nie mam obecnie Merola

                                          Nie twierdze, ze go masz - masz tylko taki schemat poznawczy:)

                                          > 3. Nie wiem gdzie byles, ale w Californi bogacze jezdza Merolami i
                                          > Bmkami no i Lexami. Tam Pateon budzic moze jedynie smiech bo wiekszosci ta
                                          > marka kojarzy sie z garbusem i busem.

                                          California to california ja bylem w NYC i Lexusów tam mało, a MB i BMW jezdza
                                          tylko czarni!

                                          > 4. Statystyki mowia, ze wiekszosc prezesow jezdi eska, ktro jest najlepiej
                                          > sprzedajaczm sie autem tego segmentu, a gangsta nie kupuje nowzch aut w
                                          > salonie. Wiec kto buraki ze wsi.

                                          Ja mam do czynienia z badaniami konsumenckimi na codzień /taka praca/ i wiem
                                          jak statystyki mozna 'robic'!

                                          > 5. Nie mowie ze Merol musi bzc zawsze najlepszy tylko ze nawet gdyby VW
                                          yrobil
                                          > lepse auto od Merola to i tek przegra najwazniejsza konkurencje - wielkosc
                                          > sprzedazy - bo w tym segmencie liczy sie prestiz

                                          Owszem liczy sie prestiz tu masz racje, ale nie skazuj VW na wielka przegrana
                                          bo mozesz sie mocno pomylic! Jest wielu, ktorym MB czy BMW zle sie kojarzy lub
                                          potrzebuja auta ktore bedzie doskonale wyposazone i komfortowe ale nie bedzie
                                          rzucało sie tak w oczy!

                                          > 6. napisales ze Twoi prezesi jezdza Golfami - wspolczuje - to chzba jakis PGR

                                          W swoim 6 punkcie pokazałes na jakie wyzyny potrafisz sie wzniesc i to w luznej
                                          gadce o samochodach!
                                          Tak pracuje w PGR - i dobrze mi tu - bo buraki na polu nie potrzebuja na sile
                                          narzucac swoich pogladow a nie majac juz argumentow nie rzucaja gnojem, ktory
                                          im podrzucam w swojej pracy!
                                          A prezesi od burakow i dyrektorzy od pietruszki - nie maja potrzeby pokazywac
                                          jakimi oni sa prezesami! he, he, he

                                          pzdr.
                                          Q.

                                          PS. panie 'kierowco' mamy takze bambusy!


                                          • Gość: kierowca Re: Wtrące słówko..... IP: *.echostar.pl / 212.126.30.* 19.11.02, 13:19
                                            Y tzm PGR-em to byl taki zart tylko mi cos klawiarura nawlila i nie wyszedl
                                            usmieszek.
                                            1. Wielkosci sprzdazy nie zmienisz a ona mowi wszystko
                                            2. Nie skazuje VW na przegrana, uwaznie przeczytaj moj pierwszy post - mowilem
                                            ze klienci, ktorych nie stac na eske a jedynie na Eklase, moga zrezygnowac z
                                            prestizu aby dostac lepsze auto.
                                            I powiem Ci wiecej, ja w zasadzie sie do nich zaliczam. Nie mam zamiaru
                                            wydawac 400-500 tys na auto a jedynie 200-300. I czekam az Pateon ukaze sie w
                                            naszych salonach, ale nawet jesli to kupie, to nie robmy sobie zludzen WOLALBYM
                                            NABYC ESKE.
                                            3. Sa oczywiscie klienci dla ktorych prestiz nie ma wiekszego znaczenia, ale w
                                            tej klasie aut tacz nabywcz to ,mniejszosc
                                            • Gość: kierowca Re: Wtrące słówko..... IP: *.echostar.pl / 212.126.30.* 19.11.02, 13:22
                                              Ale raczej tego nie kupie bo pewnie ukradna po 2 dniach
                                            • qrakki999 Re: Wtrące słówko..... 19.11.02, 13:27
                                              Gość portalu: kierowca napisał(a):

                                              > Y tzm PGR-em to byl taki zart tylko mi cos klawiarura nawlila i nie wyszedl
                                              > usmieszek.
                                              Nie obraziłem się i bo wiekszośc dużych firm to jakaś forma PGR;-)

                                              > 1. Wielkosci sprzdazy nie zmienisz a ona mowi wszystko
                                              Ale VW dopiero co wszedł na rynek- tutaj modele zmienia sie troche rzadziej niż
                                              w innych klasach - dałbym czas VW!

                                              > 2. Nie skazuje VW na przegrana, uwaznie przeczytaj moj pierwszy post -
                                              mowilem
                                              > ze klienci, ktorych nie stac na eske a jedynie na Eklase, moga zrezygnowac z
                                              > prestizu aby dostac lepsze auto.
                                              > I powiem Ci wiecej, ja w zasadzie sie do nich zaliczam. Nie mam zamiaru
                                              > wydawac 400-500 tys na auto a jedynie 200-300. I czekam az Pateon ukaze sie w
                                              > naszych salonach, ale nawet jesli to kupie, to nie robmy sobie zludzen
                                              WOLALBYM
                                              >
                                              > NABYC ESKE.
                                              Twój wybor / dobry jak kazdy inny zreszta/ dla mnie za duży:-) i za drogi:(

                                              > 3. Sa oczywiscie klienci dla ktorych prestiz nie ma wiekszego znaczenia, ale
                                              w
                                              > tej klasie aut tacz nabywcz to ,mniejszosc
                                              No wlaśnie to sie może zmienić! Czasami po prostu pewne koncepcje wyprzedzaja
                                              tendencje na rynku - mysle, ze ta dyskusja bedzie sensowniejsza za 2 - 3 lata
                                              kiedy VW zadomowi sie/lub nie na rynku!

                                              pzdr.
                                              Q
                                              bambusy mamy naprawde )
                                              • Gość: kierowca Re: Wtrące słówko..... IP: *.echostar.pl / 212.126.30.* 19.11.02, 13:34
                                                Z ostatnim punktem sie z Toba zgodze. Ja uwazam ze przegra z Merolem i zawsze
                                                bedzie tym czwartym w tej klasie nawet w Niemczech, ale pozyjemy zobaczymy.
                                                Stawiam 99,9% ze bede mial racje, ale ten 0,1 % jednak pozostaje.
                                      • Gość: cuba79 Re: Wtrące słówko..... IP: *.citysat.com.pl / *.net80.citysat.com.pl 23.11.02, 20:44
                                        jeszcze raz napisze 12 cylindrowa krowa zajmujaca trzy miejsca parkingowe nie
                                        rzuca sie w oczy????
                                    • vwpassat ????????????????? 19.11.02, 12:40
                                      Gość portalu: kierowca napisał(a):

                                      > Fakt ze bogaci ludzie lubia demonstrowac swoja pozyjve spoleczna

                                      Fakt? Jaki fakt?
                                      Fakt że w Polsce, to nagminne. Ale polska i jej "pseudo" bogacze to zupełnie
                                      inna para kaloszy. Nie mówię tutaj o ludziaj z klasą a na drugim miejscu także
                                      z forsą, bo to zupełnie co innego - co zresztą słusznie zauważył lxlx.

                                      > Faktow nie zmienisz

                                      Lxlx nie zmiena faktów, kierowco. Chyba źle czytasz co człowiek pisze. Przestań
                                      tak oponować i powiedz coś sensownego, bo jak na razie to zaprzeczas sam sobie.
                                      Pzdr
                                      • Gość: kierowca Re: ????????????????? IP: *.echostar.pl / 212.126.30.* 19.11.02, 12:54
                                        Dobrze skoro twierdzisz ze sie myle to to udowodnij.
                                        Ludzie bogaci nie kieruja sie efektem snoba - to zmien podreczniki od ekonomi.
                                        I wytlumacz nam wszystkim dlaczego Merol S sprzedaje sie w swej klasie
                                        najlepiej, a reszta rowniez ten Twoj Pateon to tlo

                                        Jesli tego nie wytlumaczysz to nie mamy o czym dalej rozmawiac
                                        • vwpassat Dowód ? 19.11.02, 13:22
                                          Gość portalu: kierowca napisał(a):

                                          > Ludzie bogaci nie kieruja sie efektem snoba - to zmien podreczniki od ekonomi.

                                          He, problem w dowodzie polega na tym, że podręczniki do ekonomii tworzą z
                                          reguły cienko przędzący jajogłowi teoretycy, którzy nie mają bladego pojęcia o
                                          potrzebach faceta z kasą, o pojęciu komfortu, bezpieczeństwa szytych na inną
                                          niż przeciętna miarę. To samo dotyczy samego pojęcia "snobizm". Stąd dowód jest
                                          trudny i z pewnością inny z kaego punktu widzenia.

                                          > I wytlumacz nam wszystkim dlaczego Merol S sprzedaje sie w swej klasie
                                          > najlepiej, a reszta rowniez ten Twoj Pateon

                                          Powiem tak. Gdybym miał na wolne wydatki (po opłaceniu prądu, chaty, itp.) ze
                                          20-30 tysięcy miesięcznie, to pewnie nie rozglądałbym się za autem klasy
                                          niższej ani nawet średniej. Kupiłbym coś lepszego, dlaczego ? Dla mnie
                                          najważniejszymi kryteriami byłyby: maksymalne bezpieczeństwo i komfort jazdy.
                                          To wszystko. I nie wydaje mi się to przejawem snobizmu.
                                          A ty pewnie kupiłbyś krajowego poldka, bo przecież coś lepszego to snobizm.

                                          Snobizm dla mnie to zjawisko, kiedy np. facet spłacający 20-letni kredyt za
                                          mieszkanie, mający na głowie żonę i dziecko, bierze drugi kredyt i kupuje np.
                                          Saab'a S3, a potem się martwi że go nie stać na wakacje. To jest snobizm. I ma
                                          on niewiele wspólnego z dobrym smakiem i spora kasą, której wielu z polaków
                                          brakuje.

                                          > Jesli tego nie wytlumaczysz to nie mamy o czym dalej rozmawiac

                                          Mam to gdzieś. Zresztą to jest forum, czyli miejsce na monologi i polemikę, a
                                          nie dialog. Nie zauważyłeś ?

                                          P.S. Nie mam nic do Saab'a, po prostu pracowałem kilka lat w budynku gdzie na
                                          dole mieścił się jego serwis i kilka razy miałem okazję rozmawiać z userami tej
                                          szacownej marki. Zdziwilibyście się jak wielu z nich płaciło ratę kredytu za
                                          pojazd będącą prawie wysokością jego pensji. No ale opłacało się bo
                                          przecież "jeżdżę Saabem" ;-)
                                          Szacunek w stronę Saabowiczów "z prawdziwego zdarzenia".
                                          Pozdr
                                          • Gość: kierowca Re: Dowód ? IP: *.echostar.pl / 212.126.30.* 19.11.02, 13:29
                                            1. Prawe jakimi rzadzi sie ekonomia nie saq wymyslane tylko sa opisywane z
                                            obserwacji rzeczywistosci chlopczyku.
                                            2. Efekt snobizmu jaki opisales w przykladzie s Sabem jest bledny - nie o to tu
                                            chodzi
                                            3. Jak widac nie potrafiles dlaczego jest tak jak ja mowie a dlaczego nie jest
                                            jak Ty mowisz tzn dlaczego Merol mimoi ze drozszy sprzedaje sie lepiej nic
                                            Phateon
                                            • vwpassat Re: Dowód ? 19.11.02, 13:42
                                              Gość portalu: kierowca napisał(a):

                                              > 1. Prawe jakimi rzadzi sie ekonomia nie saq wymyslane tylko sa opisywane z
                                              > obserwacji rzeczywistosci chlopczyku.

                                              Chłopczyka poszukaj sobie ale nie tutaj. Proponuję miejską łaźnię.

                                              > 2. Efekt snobizmu jaki opisales w przykladzie s Sabem jest bledny - nie o to
                                              tu chodzi

                                              To o co ?

                                              > 3. Jak widac nie potrafiles dlaczego jest tak jak ja mowie a dlaczego nie
                                              jest
                                              > jak Ty mowisz tzn dlaczego Merol mimoi ze drozszy sprzedaje sie lepiej nic
                                              > Phateon

                                              Kierowca, facet, co to zabrednie, co za stylistyka ? Może ktoś z pozostałych
                                              forumowiczów skuma co ten człowiek chciał powiedzieć. Sory ze pytam, ale ty z
                                              polski pochodzisz ? Bo bredzisz bez sensu.
                                              • Gość: kierowca Re: Dowód ? IP: *.echostar.pl / 212.126.30.* 19.11.02, 13:54
                                                JAk juy pisalem klawiatura mi dzis padla i wiekszosc literek mam gdzie indziej
                                                niz bzc powinnz wiec szczelam.

                                                Nie odpowiedzailes sensownie na zadne pytanie wiec nie ma sensu dluzej
                                                rozmawiac o dupie marynie y kolesiem ktory twierdi ze slonce kreci sie wokol
                                                ziemi
                                    • lxlxl Re: żeby ludzie widzieli że, ma kasę... 19.11.02, 13:27
                                      Nadal sie nie rozumiemy i prawde powiedziawszy po tym co tu napisales dziwiloby
                                      mnie, gdyby bylo inaczej. Mercedes sam w sobie nie jest problemem, ale
                                      motywacja przy jego zakupie. Jesli jezdzi nim ktos, kto musi wydac na niego 2-4
                                      miesieczne pensje w kraju, w ktorym jest najczesciej spotykana taksowka to
                                      cos zupelnie innego niz ktos, kto wydaje na niego roczny lub kilkuletni dochod
                                      w kraju, gdzie nawet wycieraczki i felgi sa obiektem pozadania i niepewne swego
                                      miejsca. Pozostaje jeszcze pytanie: czy nawet w tych bogatych krajach jest to
                                      konieczne? Jak widac wcale nie. Szef wspomnianej dunskiej fabryki jak i mnostwo
                                      innych zasobnych ludzi jezdzacych tzw. zwyklymi samochodami jak np. neutralny
                                      Golf dowodza tego.

                                      W Polsce samochod definiuje dla wielu pozycje spoleczna.
                                      To wlasnie jest to, o czym piszesz: "Jesli zaś ktoś ma więcej kasy to oczekuje
                                      większego prestiżu, żeby ludzie widzieli że ma kasę" :o) (ciagle mi sie to
                                      strasznie podoba) - jak w chlopach, gdy "merola" zastepowaly "kuorale" i "kuń".

                                      Takie motywacje na zachodzie zarezerwowane sa wylacznie lub glownie
                                      dla "proletow" i.... wschodnioeuropejczykow. Zeby cie zycytowac: "faktow nie
                                      zmienisz". Ludzie usilujacy rzeczywiscie podniesc swoj status takimi metodami
                                      wyszukuja sobie zazwyczaj liste usprawiedliwien i powodow, zeby nie zostac o to
                                      posadzona.

                                      Co zas tyczy Twoich przekonan o snobizmie jako mechanizmie napedzajacym
                                      gospodarke to zgadza sie to ale z pewnymi zastrzezeniami.

                                      Jak juz nadmienilem kilka lat temu czytalem o wynikach badan zachowan
                                      konsumenckich przeprowadzonych przez jedna z miedzynarodowych instytucji. Na
                                      jednym koncu skali znalazly sie kraje, gdzie funkcjonalnosc i praktyczniosc
                                      kupowanego przedmiotu stoi na pierwszym miejscu na drugim koncu kraje, gdzie
                                      chec zaimponowania innym, podniesienie prestizu spolecznego odgrywaly duza
                                      wieksza role niz praktycznosc, trwalosc czy w ogole potrzeba posiadania
                                      przedmiotu.
                                      Na pierwszym koncu dominowaly znane z pragmatyzmu kraje skandynawskie, nieco
                                      dalej byli Niemcy, Holendrzy, Anglicy. My Polacy wyladówalismy dosyc daleko w
                                      tyle w poblizu Meksyku i Kolumbii bo tam podobnie jak u nas: "Jesli ktoś ma
                                      więcej kasy to oczekuje większego prestiżu, żeby ludzie widzieli że ma kasę".

                                      Acha, blisko nas byli tez mieszkancy RPA ale ci czarni.
                                      • Gość: kierowca Re: żeby ludzie widzieli że, ma kasę... IP: *.echostar.pl / 212.126.30.* 19.11.02, 13:42
                                        Pocztaj moje inne posty nie chce mi sie pisac po raz 5 tego samego.
                                        Mase racje ze efekt snobizmu zalezy od poziomu ekonomicznego panstwa, ale jest
                                        on np w Niemczech na tyle wysoki, ze jak juz pisalem np w Niemczech najlepiej
                                        sprzedajazym sie autem w tej klasie jes eska. Dlaczego wiec chcesz udowodnic
                                        cos co nie ma miejsca to auto sie sprzedaje i to za chorendaklne pieniadze a
                                        duzo tansze auta - czesto rownie dobre - z tego segmentu ida kiepsko.

                                        A jesli jakis tam prezes dunki jezdzi Golfem to nie zmieni to faktu ze Golfa
                                        nawet od passata dzieli przepasc jesli chodzi o wzgode jazdy
                                        • vwpassat O raaaany, ręce opadają... 19.11.02, 13:47
                                          Gość portalu: kierowca napisał(a):

                                          > Dlaczego wiec chcesz udowodnic...

                                          Kierowca, a dlaczego z uporem maniaka starasz sie przekonać dwóch innych , mnie
                                          i lxlx'a ze nie mamy racji a masz ją ty.
                                          Bredzisz za każdym razem coraz mocniej. A po tym że w co drugim wyrazie brakuje
                                          liter, wiedzę że z Ciebie neizły pieniacz jest. Mam rację ?

                                          Wyluzuj facet. Jeśli się tak pienisz i na drodze, to kierowca z ciebie w kazdym
                                          razie żaden. Bez urazy, ale to fakt.

                                          Lxlx. Dajemy siana. Kierowca ma twardy łeb i nic z tym nie zrobisz.
                                          Pzdr
                                          • Gość: kierowca Re: O raaaany, ręce opadają... IP: *.echostar.pl / 212.126.30.* 19.11.02, 13:57
                                            JAk juy pisalem klawiatura mi dzis padla i wiekszosc literek mam gdzie indziej
                                            niz bzc powinnz wiec strzelam oczywiscie.

                                            Nie odpowiedzailes sensownie na zadne pytanie wiec nie ma sensu dluzej
                                            rozmawiac o dupie marynie y kolesiem ktory twierdi ze slonce kreci sie wokol
                                            ziemi
                                            • vwpassat Re: O raaaany, ręce opadają... 19.11.02, 15:35
                                              Zgodnie z przed-przed-...przedmówcą, podtrzymuję zdanie o rozmowie z tobą -
                                              kierowco które najtrafniej można streścić słowami mojej szanownej teściowej:
                                              "Mów do słupa a słup jak dupa".
                                              ;-)

                                              • Gość: kierowca Re: O raaaany, ręce opadają... IP: *.echostar.pl / 212.126.30.* 19.11.02, 19:41
                                                Bardzo mądre to co powiedziałeś, brawa dla tego pana !!!

                                                Rozumiem, ze to jest Twój argument tłumaczący dlaczego mimo, ze eska jest
                                                niemal dwa razy drozsza od Phanteona sprzedaje się od niego kilka razy lepiej.

                                                Bez odbioru człowieczku bez argumentów, sorry, ale mogę rozmawiać z każdym, kto
                                                ma jakieś argumenty na poparcie swojego zdania - na tym polega dyskusja, ale
                                                nie ma sensu rozmawiać z tym co tylko szczekać potrafi
                                        • lxlxl Re: żeby ludzie widzieli że, ma kasę... 19.11.02, 15:38
                                          Nie znam liczb dotyczacych sprzedazy "eski" i nie ma to wiele wspolnego z
                                          tematem.
                                          Czlowiek rozumujacy tak jak ty nie jest po prostu w stanie pojac tego, ze ktos,
                                          zarabiajacy (powiedzmy) rocznie pol miliona zlotych moze dobrowolnie zdecydowac
                                          sie na Passata, Golfa lub nawet jakiegos Reanaulta, ktorych z pewnoscia
                                          sprzedaje sie wiecej niz "eski". A takich ludzi jest sporo, niestety raczej nie
                                          w Polsce bo w Polsce :Jesli ktoś ma więcej kasy to oczekuje większego prestiżu,
                                          żeby ludzie widzieli że ma kasę.

                                          Glownym motywem ludzi, kupujacych Mercedesa w Niemczech jest nie to, ze "Jesli
                                          ktoś ma więcej kasy to oczekuje większego prestiżu, żeby ludzie widzieli że ,ma
                                          kasę" tylko po prostu chec posiadania produktu bardzo wysokiej jakosci.

                                          I nie ma to najmniejszego zwiazku z tym, ze ktos dysponujacy "kasa" decyduje
                                          sie mimo to na tanszy samochod. Nikt z tego powodu nie bdzie na niego krzywo
                                          patrzyl lub odmawial mu "prestiżu" bo byloby to prymitywne az do bolu.

                                          P.S. Nie uwierzysz mi ale mialem juz i Golfa i Passata (ostatni model) i nie
                                          zauwazylem, zeby dzielila je jakas przepasc :o). Tej "przepasci" nie moga
                                          zapewne dopatrzyc sie tysiace niemcow, dysponujacych "kasa" i mimo to
                                          decydujacych sie na ten samochod.

                                          • Gość: kierowca Re: żeby ludzie widzieli że, ma kasę... IP: *.echostar.pl / 212.126.30.* 19.11.02, 19:45
                                            Jesli nie ma znaczenia wielkosc sprzedazy Merola i eski to chyba pomyliłeś
                                            wątek, bo ,my tu rozmawiamy właśnie na temat czy Phanteon jest w stanie
                                            zagrozić liderom rynku Merolowi, BMW i Audi.

                                            Poszukaj innego watku.

                                            Jeśli uważasz, ze Golfem, Passatem i Phanteonem jeżdzi się tak samo, to albo
                                            masz Golfa i masz kompleksy, albo 10 lat i nigdy zadnym z tych aut nie jechałes.
                                            • vwpassat W kwestii formalnej....... 20.11.02, 09:12
                                              Gość portalu: kierowca napisał(a):
                                              > (...) bo ,my tu rozmawiamy właśnie na temat czy Phanteon jest w stanie
                                              > zagrozić liderom rynku Merolowi, BMW i Audi.

                                              To sie chyba kierowca z wątkiem pomylił. Mój inicjujący post nie wspomina nic
                                              na temat jakiejkolwiek konkurencji takiego czy innego auta z Phateonem.
                                              Podzieliłem się z wrażeń dotyczących oględzin tego auta. Kolega sam sobie ten
                                              temat wymyślił i bezrozumnie i z uporem maniaka stale się powtarza, wymieniając
                                              przy każdej okazji mało istotne dla mnie słowo eska. Tak na marginesie to
                                              bardziej kojarzy mi się ono z lokalną stacją radiową, któe może kierowca nie ma
                                              okazji odbierać, niż z merolem klasy S. Podobnie zresztą jest z kierowcą, który
                                              kojarzy mi się raczej z teoretykiem, który nigdy nie siedział za kółkiem.

                                              My tu rozmawiamy o zupie, kolego a Ty z uporem stale o "d...." ;-)))
                                              Przeczytaj pierwszy post.

                                              I daruj sobie tanie docinki do lxlx'a w stylu:

                                              > Jeśli uważasz, ze Golfem, Passatem i Phanteonem jeżdzi się tak samo, to albo
                                              > masz Golfa i masz kompleksy, albo 10 lat i nigdy zadnym z tych aut nie

                                              bo przypomina mi to paplaninę szanownego pana z "biało-czerwonym" krawatem.
                                              • Gość: kierowca Re: W kwestii formalnej....... IP: *.echostar.pl / 212.126.30.* 20.11.02, 09:32
                                                Pozostawię to bez komentarza i bez odbioru
                                            • lxlxl Re: żeby ludzie widzieli że, ma kasę... 20.11.02, 13:33
                                              Widze, ze nie bardzo zrozumiales o co mi chodzi, mimo ze napisalem to dosyc
                                              wyraznie. Ilosc sprzedanych "Meroli" czy "eski" ma lub nie ma znaczenia w
                                              zaleznosci od tego, co chcesz ze soba porownac. Jesli chcesz porownac ilosc
                                              sprzedanych "esek" z iloscia sprzedanego odpowiednika ze znaczkiem VW to nie ma
                                              to sensu, bo VW do czasow Phaetona takiego odpowiednika nie mial. Jesli zas
                                              porownasz ilosc sprzedanych "esek" z iloscia sprzedanych Passatow czy Golfow,
                                              ktorzy kupili ludzie z latwoscia mogacy pozwlic sobie na zakup "eski" (w twoich
                                              wyobrazeniach niemozliwe bo: "Jesli ktoś ma więcej kasy to oczekuje większego
                                              prestiżu, żeby ludzie widzieli że ma kasę") to przezyjesz spory szok.

                                              Widze poza tym, ze musze sie powtorzyc: Golfa (i to niejednego) jak i ostatni
                                              model Passata posiadalem i moglem wystarczajaco porownac. Passat to oczywiscie
                                              drozszy i wiekszy pojazd od Golfa ale pisanie o "przepasci" to - sorry-
                                              tworzenie mitow dla malych chlopcow. Ciekaw jestem i to bardzo na czym polegac
                                              mielaby ta "przepasc" z punktu widzenia kierowcy jadacego 130 km/h autostrada
                                              siedzacego na tym samym fotelu, trzymajacego ta sama kierownice, majacego pod
                                              maska ten sam silnik itd, itd.... Poziom halasu, ilosc miejsca, zapach?????? :o)

                                              A co do kompleksow, to przywyklem do tego "argumentu" w koncowej fazie
                                              dyskusji, gdy adwersarzowi definitywnie koncza sie argumenty. Wtedy z reguly
                                              mozna przeczytacz jego strony pytanie na temat "kompleksow".

                                              In diesem Sinne...

                                              P.S. Dzisiaj dane bylo mi poznac pania, ktora wraz z mezem dysponuje sporym
                                              majatkiem. Tylko jedna z ich inwestycji - po prostu kupiona a nie finansowana
                                              przez bank - przynosi im rocznie okolo 5 mln. Euro. To jeden z ych ludzi,
                                              ktorzy juz od dziecka wiedzieli, ze wcale, nigdy nie beda musieli pracowac.
                                              Mozna zatem powiedziec, ze ma "kase", nie?
                                              Bardzo bys sie zdziwil, gdybys zobaczyl czym ta pani jezdzi. Az boje sie
                                              napisac.
                                              Chyba mimo takiej "kasy" nie oczekuje - o dziwo - wiekszego prestizu, zeby
                                              ludzie widzieli, ze ma kase.... Niepojete.
                                              • lxlxl Sprostowanie 21.11.02, 08:59
                                                Sorry za bledna informacje wynikajaca z ciaglej jeszcze sklonnosci do mylenia
                                                DM z EURO. Wysokosc rocznego dochodu ze wspomnianej przeze mnie inwestycji
                                                wynosi rocznie "tylko" okolo 2,5 mln Euro a nie jak blednie podalem 5 mln.

                                                To pewnie usprawiedliwialoby fakt dlaczego owa pani na codzien porusza sie
                                                Golfem (!). Przy takich dochodach uwaza zapewne, ze dewiza "Jesli ktoś ma
                                                więcej kasy to oczekuje większego prestiżu, żeby ludzie widzieli że ma kasę"
                                                nie odnosi sie do niej. Nalezaloby jeszcze dodac, ze jest to jedna z kilku jej
                                                inwestycji.
                                                • Gość: kierowca Re: Sprostowanie IP: *.echostar.pl / 212.126.30.* 21.11.02, 15:09
                                                  Wybacz, ale opisywana przez Ciebie pani (mimo, że bogata) nie jest konsumentem
                                                  dóbr luksusowych (przynajmniej w sektorze samochodowym). Nie jest więc w kręgu
                                                  naszych zainteresowań i przytaczanie takiego przykładu jest nie na miejscu.

                                                  Każdy konsument dóbr luksusowych musi być bogatym człowiekiem, ale nie każdy
                                                  bogaty człowiek jest konsumentem dóbr luksusowych.

                                                  Jeśli bogaty człowiek z tych, czy innych względów nie decyduje się na zakup
                                                  dobra luksusowego ( w tym wypadku Merola, BMW, Audi czy chodźby Phanteona) lecz
                                                  kupuje dobro skierowane do masowego odbiorcy (Golf, Passat) to nie jest on w
                                                  kręgu zainteresowań producentów tychże dóbr (poza próbą przyciągniecia go do
                                                  segmentu).
                                                  W tym wypadku ani Merc nie poniósł straty, ani Phanteon nie zarobił.

                                                  Wątek który rozpocząłem dotyczył możliwości skutecznego konkurowania Phanteona
                                                  z liderami sprzedazy segmentu aut luksusowych takich jak Merc, BMW itd.

                                                  A te możliwości są kiepskie, ponieważ konsumenci dóbr luksusowych oczekują
                                                  szlachetnej marki, która jest zarezerwowana tylko dla "wybrańców". Dokładny
                                                  mechanizm opisałem w moim poprzednim poscie do bodajże xlxl-a

                                                  I proszę nie przytaczaj tu kolejnego przykładu kogos, kto akurat woli kupiś
                                                  Phanteona niż Merca, bo my tu nie rozmawiamy o jednostkach, tylko o trendach na
                                                  rynku globalnym.

                                                  • lxlxl Re: Sprostowanie 21.11.02, 20:14
                                                    Wybacz kierowiecu ale piszesz coraz wieksze bzdury i co gorsza coraz bardziej
                                                    nie nie na temat: "Jeśli bogaty człowiek (...) nie decyduje się na zakup
                                                    dobra luksusowego (...)to nie jest on w kręgu zainteresowań producentów tychże
                                                    dóbr" - kolejna bzdura. Producentow dobr luksusowych kupcy tychze dobr nie
                                                    nsteresuja za bardzo, gdyz.... je juz kupuja. To wlasnie ci, ktorych na nie
                                                    stac, a sie na nie mimo to nie decyduja sa najbardziej interesujaca dla
                                                    producentow grupa - bo zalezy im na tym, zeby ich do swoich produktow
                                                    przekonac. Piszesz tyle o regulach funkcjonowania gospodarki i tak ewidentnie
                                                    zaprzeczasz sam sobie.

                                                    Ale wlasciwym tematem byla Twoja slynna juz teza (wschodnioeuropejczyka)
                                                    ze: "Jesli zaś ktoś ma więcej kasy to oczekuje większego prestiżu, żeby ludzie
                                                    widzieli że ma kasę. Nie kupi wtedy VW bo Golf i Passat ...." itd. itd....
                                                    Rzekomo nie kupi tez Phaetona. Mylisz sie. Wbrew temu, co wypisujesz: nie tylko
                                                    Phaetonami ale i Golfami lub Passatami jezdzi wiecej "prezesow" duzych firm niz
                                                    przypuszczasz. Znam nawet osobiscie jednego, ktory jezdzi Corsa(!). I o dziwo
                                                    nikt nie traktuje go jak "zastepcy prezesa". Wybacz, ale tak chore wykwity
                                                    pseudoetykiety moga powstac i byc pielegnowane tylko w najciemniejszych
                                                    zakatkach Europy Wschodniej, gdzie charakter struktur spolecznych byl juz
                                                    zawsze inny od tych na zachodzie.
                                                    W Europie Zachodniej w porownaniu do biednej Europy Wschodniej samochod juz od
                                                    dawna przestal byc wyznacznikiem statusu spolecznego. Twoja slynna teza
                                                    o "prestizu, zeby ludzie (po samochodzie) widzieli kase" jest nie tylko
                                                    smieszna ale i zalosna. To tak, jakby w Polsce ktos chcial zaimponowac... innym
                                                    rowerem czy papierem toaletowym ze zlota niteczka.... Moze to nawet
                                                    funkcjnuje :o)

                                                    I to jest wlasnie trend, byc moze nie globalny ale w duzej czesci krajow
                                                    zachodnioeuropejskich: jesli ktos kupuje "merola", chce miec produkt dobrej
                                                    jakosci ale (na Boga) nie chce bynajmniej "pokazac, ze ma kase". Wiem, ze nie
                                                    jestes w stanie zmienic swego punktu widzenia. Podobnie trudno byloby oczekiwac
                                                    od Afganczyka, zeby zmienil swe przekonanie jakoby mezczyzni europejscy tylko
                                                    dlatego nie kamieniowali swoich zon za nieposluszenstwo, bo boja sie kary
                                                    wiezienia.

                                                    Nastepna z Twoich tez, jakoby "konsumenci dóbr luksusowych oczekują szlachetnej
                                                    marki, która jest zarezerwowana tylko dla "wybrańców" to kolejna kompletna
                                                    bzdura tchnaca "Chlopami" Reymonta. W chlopskiej Polsce, wsrod prymitywnych
                                                    nowobogackich to rzeczywiscie funkcjonuje - na Zachodzie budzi smiech. To to
                                                    wlasnie mial nie tak dawno na mysli Versace mowiac w jednym z wywiadow. Cytuje
                                                    z pamieci, brzmialo to mniej wiecej tak: "prosze spojrzec na wschodnich
                                                    Europejczykow, ile tam dookola szkarady. Ci ludzie pozbawieni sa kompletnie
                                                    dobrego gustu - dla nich liczy sie tylko marka".
                                                    Bo czyz "merol", BMW czy Audi od poczatku swej egzystencji byly "szlachetnymi"
                                                    markami? Nie, ta opinia ksztaltowala sie latami, dzieki kupcom i klijentom
                                                    rzeczowo oceniajacych cechy produktu a nie w kretynski sposob kierujacy sie
                                                    tylko "marka".... W stosunku do zawsze biednego i ciemnego polskiego chlopa
                                                    smiesznym byloby oczekiwac tyle wyrafinowania i umiejetnosci rozrozniania
                                                    jakosci i marki....



                                                  • Gość: kierowca Re: Sprostowanie IP: *.echostar.pl / 212.126.30.* 21.11.02, 20:39
                                                    Z mojej strony pass - nie da się gadać c człowiekiem, który o ekonomii nie ma
                                                    najmniejszego pojęcia i do tego nigdy nie przyjmie do wiadomości, ze się myli,
                                                    lub na czymś nie zna.
                                                    Jak juz pisałem z wykształcenia jestem ekonomistą a Ty?
                                                    Pewnie nie ale i tak znasz sie na tym lepiej niż ja prawda?

                                                    Zanim następnym razem napiszesz podobne bzdury przeczytaj jakikolwiek
                                                    podręcznik od ekonomii.

                                                    A jak takiej nie masz to pomyśl choćby logicznie - sprzedaż luksusowych dóbr ma
                                                    się nadzwyczaj dobrze, pomimo recesji ogólnoświatowej i spadku produkcji
                                                    globalnej samochopdów, ten segment zalicza tendencję wzrostową, a na tą
                                                    tendencję wpływ ma głownie sprzedaż kilku marek, które robią 80 % obrotów w
                                                    segmencie (wiadomo jakie to marki). Gdzie więc Twoja teza, ze jazda Mesiem to
                                                    bezguście? Czyżby cała produkcja szła do Polski, Czech i Rosji?
                                                    Kto to kupuje skoro twierdzisz, ze ludzie nie patrzą na markę? I dlaczego Mesie
                                                    po 400-500 tys sprzedają się kilka razy lepiej niz Phanteony za 200-300 tys?
                                                    W ekonomi nie mówi się o odczuciach, tylko bazuje sie na faktach i liczbach, a
                                                    te mówia same za siebie - ten segment rośnie. No ale pan mądraliński uważa że
                                                    jest odwrotnie, tylko co jest tragiczne rozmija się z rzeczywistościa wmawiajac
                                                    z uporem maniaka, że białe jest czarne.

                                                    Wybacz, ze nie odpowiedziałem na wszystkie Twoje zarzuty, zle ręce mi opadają i
                                                    ni che mi sie polemizować z kimś takim.
                                                  • lxlxl większy prestiż, żeby ludzie widzieli że ma kasę 22.11.02, 09:40
                                                    Gość portalu: kierowca napisał(a):

                                                    > Zanim następnym razem napiszesz podobne bzdury przeczytaj jakikolwiek
                                                    > podręcznik od ekonomii.

                                                    Czy to ja napisalem, jakoby producentow dobr luksusowych nie interesowali
                                                    ludzie zasobni, mogacy pozwolic sobie na ich produkty a mimo to, nie robiacy
                                                    tego? Kto z nas wypisuje tu bzdury? Nie wspomne juz o Twojej slynnej
                                                    tezie "prestizu".

                                                    > A jak takiej nie masz to pomyśl choćby logicznie - sprzedaż luksusowych dóbr
                                                    > ma się nadzwyczaj dobrze, pomimo recesji ogólnoświatowej

                                                    I ty jako ekonomista dokonujesz tak przelomowego odkrycia....? faktu znanego od
                                                    lat nawet laikom? Gratuluje rozeznania...

                                                    > na tą
                                                    > tendencję wpływ ma głownie sprzedaż kilku marek, które robią 80 % obrotów w
                                                    > segmencie (wiadomo jakie to marki). Gdzie więc Twoja teza, ze jazda Mesiem to
                                                    > bezguście? Czyżby cała produkcja szła do Polski, Czech i Rosji?
                                                    > Kto to kupuje skoro twierdzisz, ze ludzie nie patrzą na markę? I dlaczego
                                                    > Mesie

                                                    Powtarzalem to juz kilka razy, teraz powtorze to po raz ostatni, choc wiem, ze
                                                    i tak nie dotrze: Zakup "mesia" sam w sobie o niczym negatywnym nie swiadczy -
                                                    Chodzi o gruntowna roznice w motywacji, ktorej ty jako spadkobierca Boryny &
                                                    Co. nie jestes w stanie zrozumiec.
                                                    Polski chlop, ktory dorobil sie "kasy" - jedyny w jego skali wartosci
                                                    wyznacznik pozycji spolecznej - kupuje "mesia" tylko dlatego, ze "Jesli ktoś ma
                                                    więcej kasy to oczekuje większego prestiżu, żeby ludzie widzieli że ma kasę".
                                                    Na zachodzie "mes" jest w pierwszej linii niczym innym jak produktem dobrej
                                                    jakosci. Dlatego wielodzietna, niezamozna rodzina jezdzi japonczykiem ale
                                                    decyduje sie na zakup pralki "Miele" - artykulu luksusowego w tym segmencie - i
                                                    to nie dlatego, ze "oczekuje większego prestiżu, żeby ludzie widzieli że ma
                                                    kasę", tylko dlatego, bo majac tyle dzieci wazne jest miec pralke najwyzszej
                                                    jakosci. Podobnie firmy taksowkarskie kupuja "mesie" nie dlatego, ze "oczekuja
                                                    większego prestiżu, żeby ludzie widzieli że maja kasę", tylko dlatego, ze tak
                                                    wazna dla nich jest jakosc. Zrozumiales? nie, tak tez myslalem.

                                                    > Wybacz, ze nie odpowiedziałem na wszystkie Twoje zarzuty, zle ręce mi opadają
                                                    > i ni che mi sie polemizować z kimś takim.

                                                    Jesli zyje sie w mysl zasady "Jesli ktoś ma więcej kasy to oczekuje większego
                                                    prestiżu, żeby ludzie widzieli że ma kasę" to moge sobie wyobrazic, jak wielkim
                                                    obciazeniem moga byc dla Ciebie moje wywody na temat zaleznosci miedzy
                                                    jakoscia, dobrym gustem, zasobnoscia kupca i markami - na Zachodzie i w Europie
                                                    Wschodniej. Na Twoim miejscu tez opadlyby mi rece po uslyszeniu tego co
                                                    powiedzial Versace na temat gustu wschodnich Europejczykow i ich motywacji przy
                                                    nabywaniu dobr.

                                                    I pamietaj: w Europie faceci tylko dlatego nie kamieniuja swoich zon za
                                                    nieposluszenstwo bo grozi tutaj za to kara :o). Przeciez to oczywiste.
                                                  • Gość: kierowca Re: większy prestiż, żeby ludzie widzieli że ma k IP: *.echostar.pl / 212.126.30.* 23.11.02, 00:37
                                                    Cytat "Czy to ja napisalem, jakoby producentow dobr luksusowych nie
                                                    interesowali
                                                    ludzie zasobni, mogacy pozwolic sobie na ich produkty a mimo to, nie robiacy
                                                    tego?"

                                                    Cofnij sie do posta w którym napisałem to zdanie, jeśli jest ono zbyt trudne
                                                    dla Ciebie do zrozumienia poproś kogos o pomoc - mała wskazówka - to co jest w
                                                    nawiasie też należy czytać, jest to integralna część zdania.

                                                    >Kto z nas wypisuje tu bzdury? Nie wspomne juz o Twojej slynnej
                                                    >tezie "prestizu"."

                                                    To nie jest żadna "moja słynna tez prestizu". To jest jedna z podstawowych
                                                    zasad w ekonomii - znajdziesz ją w każdej książce od makroekonomi.
                                                    Udowadniłeś, ze nie tylko nie znasz się na ekonomi (masz do tego prawo), lecz
                                                    jeszcze wydajesz intuicyjne opinie na temat zasad jej funkcjonowania, które są
                                                    w większości przypadków całkowicie błędne i z uporem maniaka próbujesz
                                                    przekonać wszystkich, ze cały świat się myli, a Ty jeden masz rację.
                                                    Jest to ŻĄŁOSNE !!! Gdybys nie był tak leniwy, to przeczytałbyś jakąś książkę,
                                                    w której znalazłbyś potwierdzenie wszystkiego o czym tu mówiłem (gdyż ja w
                                                    przeciwieństwie do CIebie nie wymyślałem argumentów, tylko korzystałem ze
                                                    swojej wiedzy na ten temat zdobytej podczas studiów, oraz pracy zawodowej).
                                                    To jest juz definitywny koniec naszej dyskucji, gdyż rozmowa z takim bufonem
                                                    nie ma dla mnie sensu.
                                                    Ty i tak wszystko wiesz najlepiej...
                                                    Żegnam...i niech do Ciebie należy ostatnie słowo

                                                  • lxlxl Re: większy prestiż, żeby ludzie widzieli że ma k 25.11.02, 13:34
                                                    Gość portalu: kierowca napisał:

                                                    > Cofnij sie do posta w którym napisałem to zdanie, jeśli jest ono zbyt trudne
                                                    > dla Ciebie do zrozumienia poproś kogos o pomoc - mała wskazówka - to co jest
                                                    > w nawiasie też należy czytać, jest to integralna część zdania.

                                                    Cofam sie:
                                                    "Jeśli bogaty człowiek z tych, czy innych względów nie decyduje się na zakup
                                                    dobra luksusowego ( w tym wypadku Merola, BMW, Audi czy chodźby Phanteona) lecz
                                                    kupuje dobro skierowane do masowego odbiorcy (Golf, Passat) to nie jest on w
                                                    kręgu zainteresowań producentów tychże dóbr

                                                    Jednak????

                                                    (poza próbą przyciągniecia go do segmentu)"

                                                    Ach "proba"? A ja myslalem, ze przyciagniecie nowych, potencjalnych klijentow,
                                                    dysponujacych koniecznymi srodkami jest centralnym zadaniem strategow
                                                    marketingow. A to ma byc tylko.... proba...

                                                    > W tym wypadku ani Merc nie poniósł straty, ani Phanteon nie zarobił.

                                                    Guzik prawda: Merc poniosl strate a VW (Phaeton to nie firma a nazwa modelu VW)
                                                    odniosl zysk. Takie to proste.

                                                  • Gość: cuba79 Re: Sprostowanie IP: *.citysat.com.pl / *.net80.citysat.com.pl 23.11.02, 21:27
                                                    Mercedes chyba zawsze byl pojazdem luksusowym od momentu powstania bo wtedy to
                                                    wszystkie auta byly luksusem. Jesli mozesz podaj choc jeden model ktory nie byl
                                                    przeznaczony dla ludzi z kasa
                                                  • Gość: toyot Re: Sprostowanie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.11.02, 21:30
                                                    Gość portalu: cuba79 napisał:

                                                    > Mercedes chyba zawsze byl pojazdem luksusowym od momentu powstania bo wtedy
                                                    to
                                                    > wszystkie auta byly luksusem. Jesli mozesz podaj choc jeden model ktory nie
                                                    byl
                                                    >
                                                    > przeznaczony dla ludzi z kasa

                                                    A ja mogę ? To oczywiście klasa A !!! A w gruncie rzeczy także 190, obecnie C.
                                                    No i auta w stylu Vito. Wystarczy ?
                                                  • Gość: cuba79 Re: Sprostowanie IP: *.citysat.com.pl / *.net80.citysat.com.pl 23.11.02, 21:34
                                                    jesli A klasa nie jest dla ludzi z kasa to ja sie nie znam na samochodach bo za
                                                    ta kase to jezdzi po swiecie duzo lepszego wiec ja gdybym mial takie pieniadze
                                                    to zastanowil bym sie dokladnie i wybral bym cos innego a nie takie wachadelko
                                                    z gwiazdka na masce
                                                  • lxlxl Re: Sprostowanie 25.11.02, 13:27
                                                    Gość portalu: cuba79 napisał:

                                                    > jesli A klasa nie jest dla ludzi z kasa to ja sie nie znam na samochodach

                                                    No pewnie, w Nigerii na przyklad to juz trzeba miec duzo duzo kasy, zeby w
                                                    ogole sobie pozwolic na kolo (zapasowe) z A-Klasy.

                                                    A w Niemczech to i Golf jest pewnie tylko dla ludzi "z kasa" bo kosztuje prawie
                                                    tyle samo co A-Klasa a do tego jest przeciez mniejszy! Czysty luksus i
                                                    marnotrawstwo!
                                                  • Gość: cuba79 Re: Sprostowanie IP: *.citysat.com.pl / *.net80.citysat.com.pl 23.11.02, 21:37
                                                    A klasa C to chyba to samo co passat,mondeo laguna itp. na ich tle jest chyba
                                                    ciut drogie
                                  • Gość: cuba79 Re: żeby ludzie widzieli że, ma kasę... IP: *.citysat.com.pl / *.net80.citysat.com.pl 23.11.02, 20:36
                                    EEEE wiec taki Phateon to jest jednak BIG obciach bo jakiemu normalnemu
                                    człowiekowi potrzebny car z 12 cylindrowym potworem pod maska toz awionetki
                                    maja mniejsze silniki. ten silnik nadaje sie do kombajnu a nie pojazdu dla
                                    niewychylajacego sie prezesa z klasa.bo prezes z klasa i kasa to samopchodem
                                    jezdzi chyba ino do domu a na dalsze trasy to jednak szybszy samolocik.
                                    Dlaczego wiec jak wychylanie sie i szpanowanie w Niemczech to taki obciach,
                                    Niemcy tak masowo tuninguja swoje awtamaszyny poczynajac od zdechlego golfa na
                                    mercach ferarii i innych cudach konczac i warum ichnie firmy kupuja na wyscigi
                                    marki typu maybach bentley jeszcze zaciekle o to walczac?? Technike w tych
                                    czasach ma kazdy kto ma kase LICZY SIE PRESTIZ
                              • Gość: cuba79 Re: Skąd Ty bierzesz takie informacje ? IP: *.citysat.com.pl / *.net80.citysat.com.pl 23.11.02, 20:10
                                taaa prezes jezdzimy po swiecie, w bawarii a zwlaszcza w Munchen na jednego
                                merca to z 10 BMW a zamiast jaguara wola maseratti, w Inglostad na jednego
                                merca ze 25 audii a prezes firmy z bawarii to ci nigdy nie powie prawdy bo dla
                                nich naprawde liczy sie tylko bawaria.
                    • vwpassat Nie mówi się o PHATEONIE ??????? 19.11.02, 09:00
                      Gość portalu: Lechu napisał(a):

                      > W Niemczech sie nie mowi o tym samochodzie ze wzgledu na mala ilosc
                      produkcji,a
                      > le Polacy to znowu znawcy!!

                      Jeśli Niemcy dla Ciebie kończą się na Berlinie, to faktycznie - nie mówi się.
                      W landach byłego RFN Phateon stoi w kązdym salonie VW/Audi.
                      Zresztą o czym tu mówić... trzeba kupić i jeździć.
    • Gość: Gal Re: VW PHATEON - czyli wrażenia z ... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 18.11.02, 11:54
      Jedna rzecz mnie zastanawia - waga. Kiedy Merc wprowadził 600, czytałem jakieś
      wypowiedzi, że jeżeli tym samochodem jedzie 5 osób, to każdy policjant może
      go "w ciemno" zatrzymać, bo przekroczona jest maksymalna masa(?) czy nacisk na
      oś(?) dla samochodu osobowego. Czy ktoś pamięta dokładniej o co chodziło?

      Przy wadze Phaetona, jest to chyba tym bardziej "na rzeczy".

      Pzdr.
      Gal
      • vwpassat Najciekawsze jest jednak to, że.... 18.11.02, 13:26
        ... Phateon w rzeczywistości z zewnątrz nie wygląda tak naprawdę jak wielkie a
        tym bardziej ciężkie auto. Z pewnością zasługę w tym mają przednie reflektory,
        których design i wielkość ma znaczący wpływ na postrzeganie gabarytów auta. To
        samo dotyczy tylnych lamp zespolonych które w odróżnieniu od BMW-skich pasków
        mają większą powierzchnię, przez co tył samochodu wydaje sie skromniejszy.
        W środku miejsca jest tyle co w sprawdzanym przeze mnie BMW 745, zarówno z
        przodu jak i z tyłu.
        Ot takie auto klasy wyższej. Ale z pewnością nie wizualna "krooooooowa". Jeśli
        wiecie co mam na myśli *)

        Pzdr

        *) np. jak widzę sunącego Cryslera M300, to od razu mówię do żonki... ooooo
        patrz jaka fajna krooooowa (w znaczeniu że mi się podoba) ;-)
      • Gość: Ralph Max. obciążenie... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 18.11.02, 19:35
        ...było w początkach tej wersji śmiesznie małe, ok. 320kg. Potem rzekomo
        poprawili. Chodzi jednak chyba o CL600 (dwudrzwiówka), pozdrawiam
    • dreaded88 A co z SEATem ( off topic ) ? 18.11.02, 18:55
      Podobnież miała to być marka w "sportowej" grupie VW, razem z Audi i
      Lamborghini nawet.
      A póki co jakichś modeli ciągnących w górę image marki chyba nie ma, Skoda
      dostała Superba, zaprojektowała Tudora, a Hiszpanie nic, za sportowe robią
      wersje Ibizy albo Leona, z TDI 130/150 KM.
      • vwpassat Re: A co z SEATem ( off topic ) ? 19.11.02, 09:27
        dreaded88 napisał:

        > Podobnież miała to być marka w "sportowej" grupie VW, razem z Audi i
        > Lamborghini nawet.

        Sory, ale wątek traktuje o czymś co pretenduje do klasy limuzyny. Więc co ma
        się do tego seat ? Mój złośliwy kolega jeżdżący nowym S80, zapytałby z
        pewnością przewrotnie: "A co to jest Seat ?"

        Pzdr
        • greenblack Re: A co z SEATem ( off topic ) ? 19.11.02, 09:47
          vwpassat napisał:

          Mój złośliwy kolega jeżdżący nowym S80, zapytałby z
          > pewnością przewrotnie: "A co to jest Seat ?"

          A Mój niezmiernie złośliwy kolega, zapytałby z pewnością przewrotnie: "co to
          jest S80"?

          Pozdrawiam
          • vwpassat Ten "kolega" to pewnie Ty ;-) 19.11.02, 09:54
            Pozdrawiam
    • greenblack Samochody "na pokaz" 19.11.02, 13:02
      Gdyby nieprzyzwocie bogaci ludzie chcieli ukryć Swoje bogactwo, to nie
      kupowaliby samochodów typu Rolls-Royce, Bentley, Maybach. Te samochody
      sprzedaje się głównie w USA, Wielkiej Brytanii, Niemczech, Japonii. Są przecież
      lepsze samochody, oferujące za niższą cenę lepsze parametry. Póki ktoś chce się
      pokazać, to będą powstawały takie katedry na kołach i Mnie to nie przeszkadza.
      Pozdrawiam
      • Gość: Bartek vw phanteon IP: *.w3cache.trzebnica.net / 10.17.64.* / *.router.trzebnica.net 19.11.02, 15:03
        widzę, że ten wątek opanowali pracownicy salonu vw i jeden użytkownik passata,
        którzy wmówili sobie (a przy okazji próbują wmówić też innym), że oto mamy do
        czynienia z luksusową marką. Nie powinno się już używać nazwy volkswagen tylko
        vw. Panowie chyba macie jakieś kompleksy. Vw naprawdę nie ma czego szukać w
        klasie samochodów luksusowych - nie czarujmy się, ponieważ ten phanteon ponosi
        wlaśnie rynkowe niepowodzenie. W październiku zajął 159 miejsce na liście
        najchętniej kupowanych samochodów w Niemczech i sprzedaje się kilkakrotnie
        gorzej o znacznie droższego mercedesa s (jeszcze wersji sprzed faceliftingu)a
        także od bmw 7 i audi a8 pierwszej generacji. Dodając do tego, że rozstaw osi
        phanteona (2,88m) predystynuje go raczej do klasy wyższej średniej(dla
        porównania nowy mercedes E ma rozstaw osi 2,85m.) Podstawowa wersja tego vw ma
        mało elastyczny silnik vr6, napęd na PRZEDNIE koła co już na starcie stawia go
        na przegranej pozycji. Wbrew pozorom ludzie przeznaczający na samochód takie
        kwoty bardzo zwracają uwagę na nazwijmy to technikę i nie kupią czegoś co jest
        wątpliwej trwałości połączeniem dwoch silników v6 (widać vw chciał
        zaoszczędzić...) i nosi emblemat w12, tylko zdecydują się prestiżowy,
        adekwatny do ich statusu materialnego samochód firmy będącej gwarantem
        jakości, a przede wszystim mającej doświadczenie w segmencie pojazdów
        luksusowych. Inaczej mówiąc firmy z tradycjami. Vw mimo szczerych chęci nigdy
        nie osiągnie tego poziomu - chyba że zarzuci produkcję golfów, passatów i
        całej reszty i skoncentruje się wyłacznie na ekskluzywnych limuzynach - do
        czego oczywiście nigdy nie dojdzie. Przede wszystkim koncern vw musiałby
        zacząć od zmiany swojej nazwy:-)phanteon raczej służy temu aby posiadacze lupo
        czy golfów czuli się dowartościowani, że oto "ich" firma też potrafi
        wyprodukować luksusowy samochód. Wyprodukować to jedno, a sprzedać
        drugie...dobrze ktoś napisał, że w zachodnich Niemczech phanteona można
        spotkać w każdym salonie vw - sam sobie odpowiedział - nikt tego nie kupuje.
        Poza tym w porównaiu do nowego audi A8, phanteon ma wręcz topornie
        wystylizowane wnętrze (choćby kierownicę...) chociaż podobno o gustach się nie
        dyskutuje.
        Tak więc panowie użytkownicy vw zejdźcie na ziemię i przestańcie dorabiać do
        tej marki ideologię. I jeszcze jedno nie mówcie, że piszę to wszystko z
        zazdrości bo nie stać mnie na vw. Nie mówcie tak, bowiem tego typu
        stwierdzenia są po prostu śmieszne.
        • qrakki999 Re: vw phanteon 19.11.02, 15:22
          Gość portalu: Bartek napisał(a):

          > widzę, że ten wątek opanowali pracownicy salonu vw i jeden użytkownik passata,
          To okropne - spisek pracowników salonu Sherlocku;)

          > którzy wmówili sobie (a przy okazji próbują wmówić też innym), że oto mamy do
          > czynienia z luksusową marką.
          Nie uogólniaj - to brzydko

          > Nie powinno się już używać nazwy volkswagen tylko vw.
          O co Ci chodzi????

          > Panowie chyba macie jakieś kompleksy. Vw naprawdę nie ma czego szukać w
          > klasie samochodów luksusowych - nie czarujmy się, ponieważ ten phanteon >
          ponosi wlaśnie rynkowe niepowodzenie. W październiku zajął 159 miejsce na
          liście najchętniej kupowanych samochodów w Niemczech i sprzedaje się
          kilkakrotnie gorzej o znacznie droższego mercedesa s (jeszcze wersji sprzed
          faceliftingu)a także od bmw 7 i audi a8 pierwszej generacji. Dodając do tego,
          że rozstaw osi phanteona (2,88m) predystynuje go raczej do klasy wyższej
          średniej(dla porównania nowy mercedes E ma rozstaw osi 2,85m.) Podstawowa
          wersja tego vw ma mało elastyczny silnik vr6, napęd na PRZEDNIE koła co już na
          starcie stawia go na przegranej pozycji. Wbrew pozorom ludzie przeznaczający na
          samochód takie kwoty bardzo zwracają uwagę na nazwijmy to technikę i nie kupią
          czegoś co jest wątpliwej trwałości połączeniem dwoch silników v6 (widać vw
          chciał zaoszczędzić...) i nosi emblemat w12, tylko zdecydują się prestiżowy,
          adekwatny do ich statusu materialnego samochód firmy będącej gwarantem jakości,
          a przede wszystim mającej doświadczenie w segmencie pojazdów luksusowych.
          Inaczej mówiąc firmy z tradycjami. Vw mimo szczerych chęci nigdy nie osiągnie
          tego poziomu - chyba że zarzuci produkcję golfów, passatów i całej reszty i
          skoncentruje się wyłacznie na ekskluzywnych limuzynach - do czego oczywiście
          nigdy nie dojdzie. Przede wszystkim koncern vw musiałby zacząć od zmiany swojej
          nazwy:-)phanteon raczej służy temu aby posiadacze lupo czy golfów czuli się
          dowartościowani, że oto "ich" firma też potrafi wyprodukować luksusowy samochód.

          Tu się z Tobą zgodzę właśnie temu służy!

          Wyprodukować to jedno, a sprzedać
          > drugie...dobrze ktoś napisał, że w zachodnich Niemczech phanteona można
          > spotkać w każdym salonie vw - sam sobie odpowiedział - nikt tego nie kupuje.
          > Poza tym w porównaiu do nowego audi A8, phanteon ma wręcz topornie
          > wystylizowane wnętrze (choćby kierownicę...) chociaż podobno o gustach się
          nie
          > dyskutuje.
          > Tak więc panowie użytkownicy vw zejdźcie na ziemię i przestańcie dorabiać do
          > tej marki ideologię.

          Panie Bartek nikt tu nie ideologizuje - a co do sprzedaży poczekajmy jednak ten
          rok - dwa jak model bedzie tak zadomowiony jak ESKA!

          I jeszcze jedno nie mówcie, że piszę to wszystko z
          > zazdrości bo nie stać mnie na vw. Nie mówcie tak, bowiem tego typu
          > stwierdzenia są po prostu śmieszne.

          Ja nie jezdze vw - nie kupiłbym zadnego vw - po prostu nie bawmy sie w proroków
          bo rynek zweryfikuje nasze tezy!

          pzdr.
          Q
        • vwpassat Re: vw phanteon 19.11.02, 15:32
          Po twojej wypowiedzi rozumiem Bartek, że wg. Ciebie istnieją
          limuzyny (S-klasse, czy cokolwiek)
          a potem od razu są samochody klasy średniej.

          I nic pomiędzy.
          Jeśli tak, to nie dziwię ci się ze nie możesz w żaden sposób sklasyfikować tego
          auta.

          A propos, to kogo obchodzi że phateon źle się sprzedaje w niemczech ?
          Mnie na pewno nie, z pewnością większości innych forumowiczów tez nie zadziwi
          ta informacja.

          Prawdę mówiąc żałuję, że wywołałem ten wątek. Chciałem tylko powiedzieć, że
          jako szary kowalski miałem okazję dokładnie przyjrzeć się czemuś, co w tej
          klasie (przynajmniej cenowej) na naszych ostatnich targach Moto Show w
          Warszawie było pozamykane na 4 spusty (oprócz BMW 7xx, czmeu chwała). W końcu
          po co sa organizowane pokazy i targi. Czy po to żeby prezentować zakneblowane
          gabloty polaczkom wtórując przy okazji "popatrz i pośliń się" ?
          To nie dla mnie.
        • chopin_m Re: vw phanteon 20.11.02, 10:08
          Bartku,
          nie wtracajac sie do dyskusji jako takiej i nie negujac Twojej tezy o kiepskiej
          sprzedazy phateona, wtrace tylko uwage na temat jednego niewlasciwego wniosku z
          Twojej strony - wynikajacego zreszta z roznych tradycji kupowania nowych aut w
          Polsce i w Niemczech.
          ....................................

          Gość portalu: Bartek napisał(a):

          ktoś napisał, że w zachodnich Niemczech phanteona można
          > spotkać w każdym salonie vw - sam sobie odpowiedział - nikt tego nie kupuje.
          ..........................................

          Wiem od znajomych w Polsce, a rowniez z licznych postow na forum, ze w Polsce
          dosyc popularne (nie jedyne) jest kupowanie nowych aut prosto z salonu - tak
          jak tam stoja. Klient przychodzi, wybiera, placi i nastepnego dnia ma juz auto.
          W Niemczech prawie sie to nie zdaza. Samochody (nowe) kupuje sie na
          indywidualne zamowienie. Samochody w salonie sa rodzajem rekwizytu wystawowego
          i dadza sie sprzedac tylko po obnizonej cenie. Przy kilkuset mozliwosciach
          konfiguracji kazdego modelu, prawie wszystkie nowe auta produkowane sa na
          indywidualne zamowienie klienta - stad tez kilkutygodniowe okresy oczekiwania
          na nowe auto.
          Fakt wiec, ze jakies auto (nie dotyczy to tylko vw) stoi we wszystkich salonach,
          nie dowodzi , iz sie ono zle sprzedaje.

          pozdrawiam

          • wowo5 Re: vw phanteon 22.11.02, 22:20
            W USA, ktore sa najwiekszym na swiecie rynkiem aut klasy Phaetona, Audi ma
            oddzielna siec dealerow od VW. Ktos szukajacy luksusowej limuzyny moze nie
            wybrac sie do salonu VW myslac, ze VW sprzedaje wozy klasy Golfa, Garbusa,
            Jetty (Bory) i Passata. Dlatego osoba taka moze nawet nie zauwazyc, ze VW
            oferuje Phaetona. Jest to na pewno ciekawy samochod ale sukces na rynku zalezec
            bedzie od wielu czynnikow niewiele majacych wspolnego z zaletami danego modelu.
            Przykladowo Lexus bije na glowe Mercedesa jezeli chodzi o jakosc a i
            technicznie i cenowo jest z nim konkurencyjny jednak w Niemczech jak do tej
            pory nie zdobyl wiekszej popularnosci (w przeciwienstwie do innych krajow) z
            powodow "pozamerytorycznych". Nikt wydaje mi sie nie watpi, ze Phaeton to
            doskonaly samochod. Cala dyskusja obraca sie wokol kwestii, czy to wystarczy
            by przebic sie w klasie wozow luksusowych.
            • Gość: toyot Ludowy VW IP: *.core.jjs.pl 23.11.02, 01:18
              wowo5 napisał:

              > W USA, ktore sa najwiekszym na swiecie rynkiem aut klasy Phaetona, Audi ma
              > oddzielna siec dealerow od VW. Ktos szukajacy luksusowej limuzyny moze nie
              > wybrac sie do salonu VW myslac, ze VW sprzedaje wozy klasy Golfa, Garbusa,
              > Jetty (Bory) i Passata. Dlatego osoba taka moze nawet nie zauwazyc, ze VW
              > oferuje Phaetona. Jest to na pewno ciekawy samochod ale sukces na rynku
              zalezec
              >
              > bedzie od wielu czynnikow niewiele majacych wspolnego z zaletami danego
              modelu.
              >
              > Przykladowo Lexus bije na glowe Mercedesa jezeli chodzi o jakosc a i
              > technicznie i cenowo jest z nim konkurencyjny jednak w Niemczech jak do tej
              > pory nie zdobyl wiekszej popularnosci (w przeciwienstwie do innych krajow) z
              > powodow "pozamerytorycznych". Nikt wydaje mi sie nie watpi, ze Phaeton to
              > doskonaly samochod. Cala dyskusja obraca sie wokol kwestii, czy to wystarczy
              > by przebic sie w klasie wozow luksusowych.

              Zgadza się, nie należy zapominać o tym, że do czasu Phaetona Volkswagen był
              jedyną oprócz Fiata europejską marką, która kończyła się na klasie średniej
              (Passat). Peugeot, Renault, do niedawna Citroen, Opel, do niedawna Ford -
              wszystkie te marki miały lub mają w ofercie auto klasy wyższej. VW nie miał
              takiego nigdy - to naprawdę jest "ludowa" marka. Dla porównania Toyota jest w
              stanie sprzedać pod własną marką każde auto - kompakt, limuzynę wyższej klasy,
              auto sportowe, terenowe, vana, a także limuzynę klasy Rolls Royce'a (co prawda
              tylko w Japonii, ale Toyota Century V12 stoi wyżej niż Lexus LS 430). Nie musi
              tworzyć oddzielnych marek terenowych (jak Jeep, Land Rover, Isuzu itp) czy
              sportowych żeby sprzedać auta tych klas. Myślę że o uzyskanie takiej pozycji
              chodzi VW - żeby mógł wyprodukować wszystko i żeby ludzie to kupili. Stąd
              działania typu Touareg czy Phaeton. Myślę że skończy się to spektakularną
              klęską, a z powodu tego że strumień inwestycji idzie nie tam gdzie trzeba Golf
              i Passat stają się coraz bardziej przestarzałe i wyraźnie odstają od
              konkurencji. Już zbyt długo czekają na następców, co przy wygórowanych cenach
              powoduje zmniejszenie sprzedaży.
              • Gość: Jasiu Re: Ludowy VW IP: *.dip.t-dialin.net 23.11.02, 16:28
                Prosze nie zapominac,ze VW ma Bentleya(Rolls-Royce sprzedali BMW)Czyli wlasciwie
                Phaeton to taka proba podejscie pod Bentleya,ale wlasnym produktem.
                A Lamborgini to taka furtka do Formel 1.A moze za pare lat Bentley i Phaeton
                beda staly w tej samej witrynie sklepowej pod marka WV.a Lamborgini bedzie konkurowal w Formel 1 z Ferrari,Williams BMW,czy MCLarenMB.
                • Gość: toyot Re: Ludowy VW IP: *.core.jjs.pl 23.11.02, 16:41
                  Gość portalu: Jasiu napisał:

                  > Prosze nie zapominac,ze VW ma Bentleya(Rolls-Royce sprzedali BMW)Czyli
                  wlasciwi
                  > e
                  > Phaeton to taka proba podejscie pod Bentleya,ale wlasnym produktem.
                  > A Lamborgini to taka furtka do Formel 1.A moze za pare lat Bentley i Phaeton
                  > beda staly w tej samej witrynie sklepowej pod marka WV.a Lamborgini bedzie
                  konk
                  > urowal w Formel 1 z Ferrari,Williams BMW,czy MCLarenMB.

                  Oczywiście, VW nakupował ostatnio sporo super luksusowych marek z którymi nie
                  miał wcześniej nic wspólnego, tzn żadnej z nimi współpracy czy koprodukcji.
                  Wydał na nie kupę kasy, dlatego dziwią obecne próby robienia tego samego pod
                  własną marką. A Fiat też ma Lancie. Mi jednak chodziło o to że VW pod własną
                  marką wcześniej produkował jedynie osobówki do klasy średniej, żadnych limuzyn,
                  żadnych terenówek, żadnych aut sportowych, żadnego porządnego vana wysokiej
                  klasy. Zupełnie jak Fiat za przeproszeniem. Dla porównania wskazałem na Toyotę,
                  która produkuje pod własną marką mnóstwo modeli sportowych, terenowych,
                  luksusowych, vanów itd. VW przy Toyocie to mały Bolek ;-)

                  Pzdr
              • dreaded88 Re: Ludowy VW 23.11.02, 16:33
                Marek Jeep czy Land Rover nie tworzono specjalnie, żeby wcisnąć komuś
                terenówki, myślę że wojskowym w latach 40. znaczek był obojętny. A skoro wtedy
                powstały, to chyba nie było sensu ich likwidować. To samo chyba z Isuzu, po
                prostu zaczęli robić terenówki i tyle.
                Nie wiem jak to jest z tymi Toyotami, mnie taki znaczek na pojeździe luksusowym
                by nie obruszył w najmniejszym stopniu, ale Marek z USA kiedyś pisał o
                Avalonie, że nie podoba się niektórym taka marka samochodu "prawie
                luksusowego". Zresztą Lexusa jak gdyby koncern stworzył - dla kaprysu ? Century
                jest podobno wyłącznie okrętem flagowym, dla dodania koncernowi prestiżu, nawet
                się go nie eksportuje - ciekawe czemu. VW mógłby również pod własną marką
                stworzyć coś powyżej Maybacha, dla swoich prezesów...
                Nowy Golf jest tuż-tuż, Passat za rok z kawałkiem. Byłbym ostrożny ztą
                nowoczesnością/przestarzałością - TDI Niemcy mieli kiedy Japończycy używali
                tylko konwencjonalnych Diesli, osobówkę VW można sobiekupić z syncro albo
                4Motion, a np. w Toyoty nie. Itd.
                • Gość: toyot Re: Ludowy VW IP: *.core.jjs.pl 23.11.02, 17:07
                  dreaded88 napisał:

                  > Marek Jeep czy Land Rover nie tworzono specjalnie, żeby wcisnąć komuś
                  > terenówki, myślę że wojskowym w latach 40. znaczek był obojętny. A skoro
                  wtedy
                  > powstały, to chyba nie było sensu ich likwidować. To samo chyba z Isuzu, po
                  > prostu zaczęli robić terenówki i tyle.

                  Oczywiście, tak było kiedy te marki powstawały jako samodzielne firmy, ale to
                  historia. Kiedy jednak zostały przejęte przez wielkie koncerny - zaczęły w nich
                  pełnić rolę marek terenowych dla Chryslera, Forda i GM. Teraz ten znaczek nie
                  jest dla ludzi obojętny, ludzie kupują terenowe Jeepy a nie Chryslery i jest to
                  specjalizacja. Wskazałem, że Toyota nie potrzebowała przejmować marek
                  terenowych ani innych, bo ludzie kupują Land Cruisery i inne modele terenowe
                  pod marką Toyoty z pełnym zaufaniem dla jej technologii zarówno w dziedzinie
                  aut terenowych jak i sportowych. VW nie ma takiego zaufania dla swojej
                  technologii, dlatego potrzebował poprzejmować inne marki.
                  A propos właśnie dzisiaj wyczytałem w AMS że w Touaregu jest japońska skrzynia
                  automatyczna. VW pewnie nie potrafił... Mało ludzi zdaje sobie sprawę, a
                  europejskie firmy to raczej ukrywają, że japońskie automaty siedziały też w
                  wielu modelach Opla (Vectra, Omega) czy Volvo. O odwrotnej sytuacji nie
                  słyszałem.


                  > Nie wiem jak to jest z tymi Toyotami, mnie taki znaczek na pojeździe
                  luksusowym
                  >
                  > by nie obruszył w najmniejszym stopniu, ale Marek z USA kiedyś pisał o
                  > Avalonie, że nie podoba się niektórym taka marka samochodu "prawie
                  > luksusowego". Zresztą Lexusa jak gdyby koncern stworzył - dla kaprysu ?

                  Nie , dla Ameryki :-) W Japonii i na całym Dalekim Wschodzie Lexusa nie ma, a
                  Toyota oferuje pod własną marką wręcz za trzęsienie modeli limuzyn klasy
                  wyższej.

                  Century
                  >
                  > jest podobno wyłącznie okrętem flagowym, dla dodania koncernowi prestiżu,
                  nawet
                  >
                  > się go nie eksportuje - ciekawe czemu.


                  Nie eksportuje się go, ale w Japonii sprzedaje się go dużo od wielu lat. Nie
                  jest to model tylko dla dodania prestiżu. Rynek japoński jest 2 razy większy od
                  niemieckiego (130 milionów ludzi) i równie bogaty. Century ma tam podobną
                  pozycję na rynku jak klasa S w Niemczech. Nawet jakiś czas temu pisała na forum
                  jakaś pani będąca służbowo w Japonii i na moje pytanie potwierdziła że ten
                  samochód widać na ulicach Tokio.


                  VW mógłby również pod własną marką
                  > stworzyć coś powyżej Maybacha, dla swoich prezesów...

                  Century nie jest autem tylko dla prezesów Toyoty. W Japonii jeździ nim mnóstwo
                  bogatych ludzi. A VW niech to zrobi jak potrafi. Nikt mu nie broni. Nawet tylko
                  na wewnętrzny rynek niemiecki...

                  > Nowy Golf jest tuż-tuż, Passat za rok z kawałkiem. Byłbym ostrożny ztą
                  > nowoczesnością/przestarzałością - TDI Niemcy mieli kiedy Japończycy używali
                  > tylko konwencjonalnych Diesli, osobówkę VW można sobiekupić z syncro albo
                  > 4Motion, a np. w Toyoty nie. Itd.


                  Pewnie kolega nie wie, że TDi to patent Mitsubishi z 1984 (sic !) roku, ale
                  mało ludzi o tym wie. Mitsubishi uznało że jest to droga bez przyszłości, mieli
                  też jakieś problemy technologiczne z wdrożeniem go do produkcji i sprzedało
                  patent Audi. Audi dopracowało i udoskonaliło TDi i dalszą historię wszyscy
                  znamy. Ale TDi to dzisiaj rzeczywiście droga bez przyszłości, po której idzie
                  tylko VW. Reszta dawno wybrała CR.

                  Pzdr
                  • Gość: Jasiu Re: Ludowy VW IP: *.dip.t-dialin.net 23.11.02, 17:32
                    Tu nie chodzi o zaufanie do technologii.Co da technologia w dzisiejszym swiecie
                    gdzie maszyny,ludzie produkty sa tak podobne,roznia sie wlasnie "marka"
                    I mozesz tlumaczyc,ze ten zegarek jest lepszy niz Rollex,ale tanszy,Lexus lepszy
                    niz MB,ale tanszy,ludzie chca Adidasam czy Nike za 2razy wyzsza cene niz
                    dobre no name z Chin.
                    Jesli chodzi o patenty,bylo ich setki,silnik Wankel,popularny w 70 tych w NSU,byl jeszcze dlugo w Mazdach,ale nie zrobil kariery.Czyli sytaucja jak z Mitshubishi,ale nie wypalona.Czyli jak w Toto.
                  • dreaded88 Re: Ludowy VW 23.11.02, 17:35
                    Gość portalu: toyot napisał:

                    >
                    > Oczywiście, tak było kiedy te marki powstawały jako samodzielne firmy, ale to
                    > historia. Kiedy jednak zostały przejęte przez wielkie koncerny - zaczęły w
                    nich
                    >
                    > pełnić rolę marek terenowych dla Chryslera, Forda i GM. Teraz ten znaczek nie
                    > jest dla ludzi obojętny, ludzie kupują terenowe Jeepy a nie Chryslery i jest
                    to
                    >
                    > specjalizacja. Wskazałem, że Toyota nie potrzebowała przejmować marek
                    > terenowych ani innych, bo ludzie kupują Land Cruisery i inne modele terenowe
                    > pod marką Toyoty z pełnym zaufaniem dla jej technologii zarówno w dziedzinie
                    > aut terenowych jak i sportowych. VW nie ma takiego zaufania dla swojej
                    > technologii, dlatego potrzebował poprzejmować inne marki.

                    Kwestia tradycji... Land Cruiser to jedna z najbardziej zasłużonych i
                    długowiecznych wielopokoleniowych rodzin modeli ( produkuje się je chyba od lat
                    50., nieprawdaż ? ). Touareg będzie sprzedawany z otwartą przyłbicą.
                    Mimo wszystko nie porównywałbym sportowych Toyot z monstrami, które VW
                    wypuszcza pod markami Bugatti, Lamborghini czy Bentley. To wszak konkurencja
                    dla Ferrari, Maserati, Aston Martina. Z całym szacunkiem dla Toyoty ( np. dla
                    pięknego roadstera V8, 4.5 l, który ma się niedługo pojawić ) - mniemam, że nie
                    zaufanie do niej nie jest tak wielkie, żeby udało jej się zdziałać coś na rynku
                    pojazdów kosztujących po 200-300 tys. Euro. Nawet Mercedes żeby powalczyć z RR
                    posunął się do wskrzeszenia dawno zmarłej marki.

                    > A propos właśnie dzisiaj wyczytałem w AMS że w Touaregu jest japońska
                    skrzynia
                    >
                    > automatyczna. VW pewnie nie potrafił... Mało ludzi zdaje sobie sprawę, a
                    > europejskie firmy to raczej ukrywają, że japońskie automaty siedziały też w
                    > wielu modelach Opla (Vectra, Omega) czy Volvo. O odwrotnej sytuacji nie
                    > słyszałem.

                    Płyta podłogowa Mazdy 6 jest chyba taka sama jak w Mondeo, Nissanowi przy
                    Primierze trochę Renault pomogło, nie wiem jak jest z systemami typu ABS,
                    wtryskami itp., czy firmy w rodzaju Boscha nie sięgają aż do Japonii.
                    Globalizacja...


                    > Nie , dla Ameryki :-) W Japonii i na całym Dalekim Wschodzie Lexusa nie ma, a
                    > Toyota oferuje pod własną marką wręcz za trzęsienie modeli limuzyn klasy
                    > wyższej.
                    >
                    >
                    >
                    > Nie eksportuje się go, ale w Japonii sprzedaje się go dużo od wielu lat. Nie
                    > jest to model tylko dla dodania prestiżu. Rynek japoński jest 2 razy większy
                    od
                    >
                    > niemieckiego (130 milionów ludzi) i równie bogaty. Century ma tam podobną
                    > pozycję na rynku jak klasa S w Niemczech. Nawet jakiś czas temu pisała na
                    forum
                    >
                    > jakaś pani będąca służbowo w Japonii i na moje pytanie potwierdziła że ten
                    > samochód widać na ulicach Tokio.

                    Warto wiedzieć.

                    >
                    > Century nie jest autem tylko dla prezesów Toyoty. W Japonii jeździ nim
                    mnóstwo
                    > bogatych ludzi. A VW niech to zrobi jak potrafi. Nikt mu nie broni. Nawet
                    tylko
                    >
                    > na wewnętrzny rynek niemiecki...

                    Jednakowoż również MB, BMW czy Jaguary sprzedają się w Japonii nieźle i to od
                    dawna, mimo, że kiedyś tamtejszy rynek był solidnie chroniony barierami celnymi.



                    > Pewnie kolega nie wie, że TDi to patent Mitsubishi z 1984 (sic !) roku, ale
                    > mało ludzi o tym wie. Mitsubishi uznało że jest to droga bez przyszłości,
                    mieli
                    >
                    > też jakieś problemy technologiczne z wdrożeniem go do produkcji i sprzedało
                    > patent Audi. Audi dopracowało i udoskonaliło TDi i dalszą historię wszyscy
                    > znamy. Ale TDi to dzisiaj rzeczywiście droga bez przyszłości, po której idzie
                    > tylko VW. Reszta dawno wybrała CR.

                    W silnikach ciężarówek czy czołgów bezpośredni wtrysk był zdaje się jeszcze
                    przed 1984 :-) Upór VW przy TDI jest zaiste zadziwiający, chcą się dorobić
                    takiej specialite de la maison jak Wankel w Maździe :-) ? Chociaż chyba wiele
                    gorsze od CR te jednostki nie są.
                    Pzdr.
                    • Gość: toyot Re: Ludowy VW IP: *.core.jjs.pl 23.11.02, 18:21
                      dreaded88 napisał:

                      > Kwestia tradycji... Land Cruiser to jedna z najbardziej zasłużonych i
                      > długowiecznych wielopokoleniowych rodzin modeli ( produkuje się je chyba od
                      lat
                      >
                      > 50., nieprawdaż ? ).

                      Zaczęli je robić dla amerykańskiej armii walczącej w Korei pod egidą ONZ, co
                      wtedy uratowało Toyotę.


                      Touareg będzie sprzedawany z otwartą przyłbicą.
                      > Mimo wszystko nie porównywałbym sportowych Toyot z monstrami, które VW
                      > wypuszcza pod markami Bugatti, Lamborghini czy Bentley. To wszak konkurencja
                      > dla Ferrari, Maserati, Aston Martina.

                      Oczywiście że nie. Ale pisałem tylko że VW nie stać nawet na produkcję i
                      sprzedaż auta w stylu Celicy pod własną marką. Nie mówiąc o MR2, Suprze, Soarer
                      itd itp. Natomiast co tak naprawdę mają wspólnego te starożytne i klasyczne
                      marki robiące od lat wspaniałe samochody z VW ? Tylko tyle że VW akurat w
                      pewnym momencie miał wystarczająco dużo kasy i wystarczające wpływy czy układy
                      żeby je przejąć. Czy coś do nich wniósł ? A cóż mógłby wnieść ludowy VW co
                      ulepszyłoby w jakikolwiek sposób modele Bentleya czy Lambo ? Jakimi
                      doświadczeniami mógł się podzielić ? Z produkcji Golfa ? Te marki produkowały i
                      produkują wciąż WŁASNE wspaniałe samochody, tyle że teraz zarabia na tym VW.
                      Więc to nie jest tak że VW wypuszcza swoje modele pod tymi legendarnymi markami
                      tak jak napisałeś...
                      Podobnie jak dotychczas jedynym terenowym doświadczeniem VW był Golf Country.
                      Sorry, ale nie mogę się powstrzymać BUHAHAHAHA


                      Z całym szacunkiem dla Toyoty ( np. dla
                      > pięknego roadstera V8, 4.5 l, który ma się niedługo pojawić ) - mniemam, że
                      nie
                      >
                      > zaufanie do niej nie jest tak wielkie, żeby udało jej się zdziałać coś na
                      rynku
                      >
                      > pojazdów kosztujących po 200-300 tys. Euro. Nawet Mercedes żeby powalczyć z
                      RR
                      > posunął się do wskrzeszenia dawno zmarłej marki.


                      Zgadzam się. To już nie jest klasa luksusowa jak S-klasse czy LS 430. To klasa
                      High End. Tak jak sprzęt dla audiofili. Tu mało kto może wejść. Nawet MB jak
                      napisałeś. Marka pod którą mogą być sprzedawane tego typu auta musi mieć bardzo
                      długą historię i dużą legendę. Jednym słowem, musi być to stara marka
                      europejska, bo tu zaczęła się motoryzacja i japończycy ani amerykanie nie mają
                      odpowiednio starych marek. Są to marki ze 100 letnią tradycją... Tu nikt inny
                      nie da rady.
                      Ale jednak Toyota chociaż tylko na rynku wewnętrznym oferuje auto tej klasy
                      pod własną marką. Podobnie Nissan z modelem President, chociaż tylko z
                      silnikiem V8, ale to ta klasa. Chociaż oczywiście zdaję sobie sprawę że poza
                      Japonią te auta nie mają racji bytu. W Europie jeździ chyba tylko 1 Century.
                      Jeździ nim szef centrali Toyoty na Europę chyba w Bruxeli.


                      >
                      > Płyta podłogowa Mazdy 6 jest chyba taka sama jak w Mondeo, Nissanowi przy
                      > Primierze trochę Renault pomogło, nie wiem jak jest z systemami typu ABS,
                      > wtryskami itp., czy firmy w rodzaju Boscha nie sięgają aż do Japonii.
                      > Globalizacja...

                      Racja, ale w przypadku Mazdy i Nissana wiązało się to z ich przejęciem przez
                      Forda i Renaulta. Teraz muszą korzystać z pewnych technologii nawet jeśli są
                      gorsze od ich własnych. Natomiast VW nie przejęli japończycy żeby do niego
                      wsadzić swój automat. Widocznie po prostu był lepszy i może też tańszy... Co do
                      Boscha to japończycy korzystają z jego patentów ale chyba tylko w modelach
                      robionych na rynek europejski. Zresztą diesle się raczej nigdzie indziej nie
                      sprzedają. Jeszcze trochę w Japonii, ale wątpię żeby diesle sprzedawane w
                      Japonii były oparte na CR Boscha... Chociaż mogę się mylić.


                      >
                      >
                      > W silnikach ciężarówek czy czołgów bezpośredni wtrysk był zdaje się jeszcze
                      > przed 1984 :-) Upór VW przy TDI jest zaiste zadziwiający, chcą się dorobić
                      > takiej specialite de la maison jak Wankel w Maździe :-) ? Chociaż chyba
                      wiele
                      > gorsze od CR te jednostki nie są.

                      Nawet mniej palą od CR, ale chyba możliwości dalszego rozwoju TDi są
                      niewielkie. To tak naprawdę zwykły diesel + turbo z b.wysokim ciśnieniem
                      doładowania + intercooler. CR ma przyszłośc - jest już CR II. Silniki te są
                      cichsze od TDi, mają mniejsze wibracje, mniej klekoczą. Głównie chodzi o lepszą
                      kulturę pracy i większe możliwości rozwoju tej techniki. Z czasem też będą
                      palić coraz mniej i mniej i mieć coraz więcej koników...

                      Pzdr
                      • greenblack Re: Ludowy VW 23.11.02, 18:52
                        Gość portalu: toyot napisał:


                        > itd itp. Natomiast co tak naprawdę mają wspólnego te starożytne i klasyczne
                        > marki robiące od lat wspaniałe samochody z VW ? Tylko tyle że VW akurat w
                        > pewnym momencie miał wystarczająco dużo kasy i wystarczające wpływy czy
                        układy
                        > żeby je przejąć. Czy coś do nich wniósł ? A cóż mógłby wnieść ludowy VW co
                        > ulepszyłoby w jakikolwiek sposób modele Bentleya czy Lambo ?

                        Do Bentley'a wniósł 4x4 z Audi, W12, a do Lamborghini 4x4 z Audi.

                        Jakimi
                        > doświadczeniami mógł się podzielić ? Z produkcji Golfa ? Te marki produkowały
                        i
                        >
                        > produkują wciąż WŁASNE wspaniałe samochody, tyle że teraz zarabia na tym VW.

                        Przypominam, że Audi też należy do Volkswagena.

                        > Więc to nie jest tak że VW wypuszcza swoje modele pod tymi legendarnymi
                        markami
                        >
                        > tak jak napisałeś...
                        > Podobnie jak dotychczas jedynym terenowym doświadczeniem VW był Golf Country.
                        > Sorry, ale nie mogę się powstrzymać BUHAHAHAHA

                        A samochody wojskowe dla niemieckeij armii podczas wojny?



                        >
                        > Zgadzam się. To już nie jest klasa luksusowa jak S-klasse czy LS 430. To
                        klasa
                        > High End. Tak jak sprzęt dla audiofili. Tu mało kto może wejść. Nawet MB jak
                        > napisałeś. Marka pod którą mogą być sprzedawane tego typu auta musi mieć
                        bardzo
                        >
                        > długą historię i dużą legendę. Jednym słowem, musi być to stara marka
                        > europejska, bo tu zaczęła się motoryzacja i japończycy ani amerykanie nie
                        mają
                        > odpowiednio starych marek. Są to marki ze 100 letnią tradycją... Tu nikt inny
                        > nie da rady.
                        > Ale jednak Toyota chociaż tylko na rynku wewnętrznym oferuje auto tej klasy
                        > pod własną marką. Podobnie Nissan z modelem President, chociaż tylko z
                        > silnikiem V8, ale to ta klasa.

                        Postaw obok siebie "plastikowe": Presidenta i Century i zobaczysz, co to znaczy
                        samochód zapierający dech w piersiach.

                        > > Płyta podłogowa Mazdy 6 jest chyba taka sama jak w Mondeo, Nissanowi przy
                        > > Primierze trochę Renault pomogło, nie wiem jak jest z systemami typu ABS,
                        > > wtryskami itp., czy firmy w rodzaju Boscha nie sięgają aż do Japonii.
                        > > Globalizacja...
                        >
                        > Racja, ale w przypadku Mazdy i Nissana wiązało się to z ich przejęciem przez
                        > Forda i Renaulta. Teraz muszą korzystać z pewnych technologii nawet jeśli są
                        > gorsze od ich własnych.

                        Gdyby nie te "zacofane" marki - Renault, Ford, te "wspaniałe", niezawodne i w
                        ogóle naj- Nissany i Mazdy nie byłyby dzisiaj produkowane.

                        Natomiast VW nie przejęli japończycy żeby do niego
                        > wsadzić swój automat. Widocznie po prostu był lepszy i może też tańszy... Co
                        do
                        >
                        > Boscha to japończycy korzystają z jego patentów ale chyba tylko w modelach
                        > robionych na rynek europejski.

                        Układ kierowniczy np. w Avensis pochodzi z ZF - marki niemieckiej.

                        Pozdrawiam

                        • Gość: toyot Re: Ludowy VW IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.11.02, 22:05
                          greenblack napisał:

                          > Do Bentley'a wniósł 4x4 z Audi, W12, a do Lamborghini 4x4 z Audi.

                          No tak, klasyczne marki nie stosowały 4x4. Wyobrażasz sobie np. Rolls Royca
                          quattro ? Nie wiem czy to ma sens, bo w autach tej klasy nie chodzi o
                          właściwości jezdne. Co kogo obchodzi czy fajnie się prowadzi szoferowi ? ;-) A
                          co do W12 to jest to porażka. Już lepiej V8.

                          >
                          > Przypominam, że Audi też należy do Volkswagena.

                          A Lambo do Audi, wiem :-)


                          >
                          > A samochody wojskowe dla niemieckeij armii podczas wojny?


                          To chyba dość dawno było ? No ale gdyby wtedy Wehrmacht zasuwał na Touaregach,
                          to kto wie...


                          > Postaw obok siebie "plastikowe": Presidenta i Century i zobaczysz, co to
                          znaczy
                          >
                          > samochód zapierający dech w piersiach.


                          Nie sądzę żebym kiedyś miał okazję, niestety... Więc jak to jest ? Plastikowe i
                          zapierają dech ? Nie bardzo nadążam ;-)

                          >
                          >
                          > Gdyby nie te "zacofane" marki - Renault, Ford, te "wspaniałe", niezawodne i w
                          > ogóle naj- Nissany i Mazdy nie byłyby dzisiaj produkowane.


                          Nie pisałem że są zacofane. Chyba czytasz między wierszami. A Nissany i Mazdy
                          produkowane byłyby lub nie - może przejąłby ktoś inny, może same stanęłyby na
                          nogi. Ale to nie ich wina że w Japonii jest recesja od 10 lat... Na pewno ich
                          problemy nie wynikały ze słabej jakości oferowanych aut. Wręcz przeciwnie.
                          Teraz Renault korzysta ze świetnego silnika V6 Nissana w Vel Satisie.


                          >
                          > Układ kierowniczy np. w Avensis pochodzi z ZF - marki niemieckiej.

                          Zgadza się, japońskie auta produkowane w Wielkiej Brytanii, a już zwłaszcza
                          Toyoty to niestety straszne składaki. Sporo części jest europejskich żeby mogły
                          uzyskać certyfikat EURO ileś tam. Dlatego są gorsze jakościowo od tych z
                          Japonii i częściej się psują. W mojej Carinie E miałem nawet reflektory
                          Carello - straszny włoski chłam, w japońskiej były inne i lepiej świeciły.

                          Pzdr
                          • Gość: cuba79 Re: Ludowy VW IP: *.citysat.com.pl / *.net80.citysat.com.pl 23.11.02, 22:21
                            mnie to sie wydaje ze wlasnie dlatego ze coraz cierzej jest powiedziec o jakims
                            samochodzie made in Japan,Germany,France czy cos tam innego z powodow ktore
                            wlasnie podajecie firmy darza do tego aby mowilo sie made by
                            VW,Toyota,Renault.Teraz coraz bardziej liczy sie prestige czy tez
                            rozpoznawalnosc marki i rozne firmy daza do tego roznymi drogami.VW wchodzac w
                            klase luksusowa Toyota jak i wiekszosc japonczykow hi-techem i
                            roznorodnoscia.Ktora droga jest lepsza to sie okaze w przyszlosci.
                          • greenblack Re: Ludowy VW 23.11.02, 23:03
                            Gość portalu: toyot napisał:

                            > greenblack napisał:

                            > > Postaw obok siebie "plastikowe": Presidenta i Century i zobaczysz, co to
                            > znaczy
                            > >
                            > > samochód zapierający dech w piersiach.
                            >
                            >
                            > Nie sądzę żebym kiedyś miał okazję, niestety... Więc jak to jest ? Plastikowe
                            i
                            >
                            > zapierają dech ? Nie bardzo nadążam ;-)
                            >

                            Miało być: postaw palstikowe obok R-R czy Arnage;)


                            > Nie pisałem że są zacofane. Chyba czytasz między wierszami. A Nissany i Mazdy
                            > produkowane byłyby lub nie - może przejąłby ktoś inny, może same stanęłyby na
                            > nogi.

                            Wątpię.

                            Ale to nie ich wina że w Japonii jest recesja od 10 lat...

                            Recesja jest wszędzie.

                            Na pewno ich
                            > problemy nie wynikały ze słabej jakości oferowanych aut. Wręcz przeciwnie.
                            > Teraz Renault korzysta ze świetnego silnika V6 Nissana w Vel Satisie.

                            To fakt. Tylko 3.5 litra pasuje w tym busie.

                            Pozdrawiam
                            • Gość: toyot Re: Ludowy VW IP: *.core.jjs.pl 23.11.02, 23:19
                              greenblack napisał:

                              >
                              > Miało być: postaw palstikowe obok R-R czy Arnage;)


                              Wiesz, nie sądzę żebyś kiedykolwiek miał okazję zobaczyć nawet z daleka Century
                              czy Presidenta. Nie mówię nawet o przejechaniu się. To już łatwiej u nas i to
                              dużo o RR. Więc nie wiem skąd wiesz że są plastikowe. Myślę że myślisz
                              stereotypami bo wątpię żebyś kiedyś stawiał te auta obok siebie ;-) Oczywiście
                              ja też znam je tylko z prospektów ale nie odważyłbym się któregokolwiek z nich
                              skrytykować nie mając z nimi żadnych doświadczeń.

                              >
                              >
                              > > Nie pisałem że są zacofane. Chyba czytasz między wierszami. A Nissany i Ma
                              > zdy
                              > > produkowane byłyby lub nie - może przejąłby ktoś inny, może same stanęłyby
                              > na
                              > > nogi.
                              >
                              > Wątpię.

                              Tzn nikt inny nie mógł ich przejąć ? Hmmm

                              >
                              > Ale to nie ich wina że w Japonii jest recesja od 10 lat...
                              >
                              > Recesja jest wszędzie.

                              To forum moto a nie ekono, ale chyba ci się coś obiło o uszy o sytuacji
                              ekonomicznej Japonii ? Tam nie jest tak jak wszędzie, bo trwa to już ponad 10
                              lat i końca nie widać.

                              Pzdr
                              • greenblack Re: Ludowy VW 23.11.02, 23:35
                                Gość portalu: toyot napisał:

                                > Tzn nikt inny nie mógł ich przejąć ? Hmmm

                                A kto miał? Gdyby ktoś Ich chciał, to by kupił.

                                > >
                                > > Ale to nie ich wina że w Japonii jest recesja od 10 lat...
                                > >
                                > > Recesja jest wszędzie.
                                >
                                > To forum moto a nie ekono,

                                To Ty zacząłęś użalać się nad recesją w Japonii.

                                Pozdrawiam
                      • Gość: Kierowiec Re: Ludowy VW IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 24.11.02, 13:43
                        Hi

                        BTW z kierowca nie mam nic wspolnego. Chyba bede musial nicka zmienic, bo mi
                        strasznie zababral.

                        Gość portalu: toyot napisał:
                        >
                        > tak jak napisałeś...
                        > Podobnie jak dotychczas jedynym terenowym doświadczeniem VW był Golf Country.
                        > Sorry, ale nie mogę się powstrzymać BUHAHAHAHA

                        Blad. VW Iltis, terenowka Bundeswehery od lat siedemdziesiatych do
                        dziewiedziesiatych, zastapiony obecnie przez G-Klasse.

                        > Pzdr

                        POzdr.

                        K.
          • Gość: cuba79 Re: vw phanteon IP: *.citysat.com.pl / *.net80.citysat.com.pl 23.11.02, 21:49
            Nie wiem czemu ale w Monachium jest salon mercedesa i ew nim stoi chyba z
            dziesiec roznych modeli natomiast z tylu jest dosyc duzy parking tegoz salonu
            na ktorym stoi ze sto mercedesow, po co???
    • polokokt Re: VW PHATEON - czyli wrażenia z ... 25.11.02, 15:02
      Dzis widzialem granatowego na czerwonych (probnych) rejestracjach na stacji
      CPN przy FSO na jagiellonskiej w wawie. Niestety tylko rpzejezdzalem obok i nie
      zdazyle sie zbytnio przyjzec. Ale fakt ze juz jest w wawie.
      pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka