Gość: Ralph
IP: *.bielsko.dialog.net.pl
18.11.02, 23:14
Bo po angielsku. W zapowiedzi powracającego po długim czasie nieobecności,
programu auto-moto w BBCWorld: "TopGear", pojawia się Jeremy Clarcson:) I
mówi: będziemy jeździć naprawdę szybko! Będę naprawdę nieodpowiedzialny!! I
dotrzymuje słowa.
I o co chodzi? Co się naprawdę dzieje? A choćby test na ucieczkę przed
zdjęciem z drogowej kamery. Ani TypeR, ani CL55AMG nie mają szans (choć tor
długi i szeroki, a za kółkiem zawodowiec z wyścigów). Ich Vmax nie pozwala.
Trzeba czegoś więcej:)
I nie ma tam ani słowa w stylu "...drodzy kierowcy (mówi jakiś dziad albo
policyjant albo baba itp), nadmierna prędkość jest przyczyną najgroźniejszych
wypadków! Tylko jazda z przepisową...itd".
Pirat drogowy boi się mandatów, nie sumienia. Ma gdzieś policję i nawoływaczy
do opamiętania, zwłaszcza wprost (tak jak i tu, na forum wielu "dojrzale"
odwołujących się czy to do głupoty, czy innej zarazy). A tak wie (angielski
pirat rodem z autostrad rozległych, albo biznesmen tudzież modniś spod
dyskoteki)- niżej wała (grubego na 270km/h) nie podskoczy:( Normalny kierowca
przed ekranem się cieszy (pomarzy sobie- choćby i tyle!), zapał na dłuższą
metę stygnie... A że większość chce być mądrzejsza od telewizora i innych
doradców, to robi inaczej, zupełnie inaczej. Np. zapierdala, ile fabryka, bo
co tam! telewizja kłamie, a trupy malowane i auta ze szrotów! ja to im
pokażę!!
Albo inaczej, zpełnie inaczej. Po co zapierdalać na złamanie karku jakimś
dwumiejscowym bolidem, skoro i tak mi się nie chce, i nie potrzebuję, i w
ogóle to mnie nie stać. A zresztą- co za dureń kupuje takie smochody? Żeby
radary oszukiwać? Ja to jestem normalny człowiek i takie rzeczy mnie nie
interesują.