Dodaj do ulubionych

uzywane opony zimowe

IP: 10.9.65.* 12.10.01, 21:35
Czy warto uzywane. Na co zwracac uwage przy kupnie. Jakie maksymalnie stare?
Obserwuj wątek
    • Gość: Kicur Re: uzywane opony zimowe IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.01, 22:08
      Od 4mm i mniej tracą podobno dużo ze swoich właściwości. I zwróć uwagę na datę
      produkcji - kod DOT na zewn. stronie np. 268 oznacza 26-ty tydzień 98 roku.
      Żeby nie były starsze niż 3 lata, 4...
    • Gość: malko Re: uzywane opony zimowe - zdecydowanie nie!!! IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 13.10.01, 10:15
      Kiedy kupiłem samochód i byłem spłukany, a przed zimą musiałem zapłacić
      ubezpieczenie, też dałem się namówić na używane opony. Była to jedna z
      głupszych rzeczy jakie w życiu zrobiłem. Oponki były markowe, miały spory
      bieżnik i kosztowały 1/3 tego co nówki. Już w połowie zimy były ładnie ściete
      od wewnątrz (ciśnienie było ok). Początkowo myslałem, że to wina samochodu
      (oczywiście koledzy powiedzieli, że jak Fiat to na pewno wina samochodu, opony
      sa przecież markowe - jest taki stereotyp, nieprawdaż?) i zaliczyłem serwis,
      ale chłopaki w serwisie fiata stwierdzili, że wózek jest ok. Dobrze, że nie
      chcieli kasy. Postanowiłem pojeździć do wiosny i zobaczyć co będzie na letnich.
      Okazało się, że letnie opony nie są ścinane. Wywaliłem to dziadostwo i kupiłem
      w środku lata zimówki z promocji w atrakcyjnej cenie + talon na bezpłatną
      wymianę i darmowe naprawy przez cały rok. Z nowymi wszystko jest ok. Koleś z
      wulkanizatorni twierdzi, że nie powinno się zakładać opon z jednego samochodu
      do drugiego, popierał to jakimiś argumentami, ale go specjalnie nie słuchałem
      bo jak zwykle gdzieś się spieszyłem, a wiedziałem że więcej takiej głupoty nie
      zrobię. Dwu kolesi z pracy, którzy mnie namówili na używane opony też się ich
      pozbylo po sezonie, mimo że samochody mają markowe. Wniosek - oszczędność
      żadna i szansa na kłopoty. Zimowe opony jakich używam to jakaś nowa kierunkowa
      dębica, na śniegu zachowuje się bardzo pozytywnie, na asfalcie jest trochę
      głośno i samochodzik podskakuje (duża kostka bieżnika, na małym kole). W
      samochodzie służbowym mam CEAT (hiszpański klon Pirelki) Artic 2 - rewelacja -
      tanie i bardzo dobrze trzymają. Tylko chyba teraz trudno je znaleźć. Gdyby były
      wtedy kiedy ja kupowałem to nie kupiłbym innych. Polecam
      Jest jeszcze jeden aspekt tej sprawy. Nazwijmy go patriotyczno-ekologiczny.
      Taki Niemiec pozbywa się opon, które są juz w stanie wskazującym na zużycie,
      Polak kupuje opony, które użytkuje bardzo krótko i ten shit zostaje już na
      zawsze w naszym kraju. To my zapłacimy za jego utylizację. Nie bądźmy
      śmietnikiem Europy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka