Dodaj do ulubionych

PT Cruiser

IP: *.med.umich.edu 04.12.02, 21:51
Przez ostatnie 5 dni miałem pożyczonego Chrysler’a PT Cruiser’a w wersji
Touring (silnik czterocylindrowy 2.4L, 150 KM, bez turbo i z automatem). Auto
to staje się chyba coraz popularniejsze w Polsce wiec może to kogoś
zainteresuje:
Pierwsze wrażenie po zajęciu miejsca za kierownicą to poczucie ciasnoty.
Nisko schodząca przednia linia dachu sprawia, że auto wydaje się również
bardzo niskie. W rzeczywistości auto wcale nie jest takie małe i w środku
jest wcale przytulnie. Po ruszeniu zaskoczyło mnie zawieszenie. Jak na auto
amerykańskie jest naprawdę twarde. Chyba dzięki temu auto to bardzo dobrze
trzyma się drogi. Trzyma się jej tak dobrze, że wszystkie zakręty wymagają
sporego wysiłku ze strony kierowcy. Auto po prostu chce jechać prosto!
Podobnie sporego wysiłku wymagają manewry na parkingu. Tutaj to już winę
ponosi niezbyt skuteczne wspomaganie kierownicy. Manewry dodatkowo utrudnione
są przez ogromny promień skrętu i kiepską widoczność do tyłu. W aucie miałem
4 biegowy automat, do którego mam naprawdę ambiwalentne odczucia. Czasem
zachowywał się on naprawdę przyzwoicie, a czasem przyprawiał mnie o
palpitacje serca. Ogólnie mówiąc jest to typowa konstrukcja amerykańska -
dobra do ostrego startu i spokojnej jazdy, fatalna przy ostrzejszym
wyprzedzaniu. Ogromna zaletą układu napędowego jest natomiast to, ze podczas
normalnej jazdy prawie wcale go nie słychać. Jak na tak dużą jednostkę
czterocylindrową jest on także bardzo dobrze zbalansowany - na wolnych
obrotach absolutnie nie czuć "rzucania".
Autem jeździłem na Florydzie (pomiędzy Miami a Key West) więc rzadko kiedy
miałem przyjemność przekraczać 60 mph (niecałe 100 km/h), zrobiłem jednak
test na jednym z mostów (długim na 7 mil) - tam nie ma krzaków, w których
mogłyby siedzieć lokalne szeryfy i auto bez wysiłku przekroczyło 90 mph
(ponad 140 km/h). Do tej prędkości doszło szybko, a silnik pracował całkiem
spokojnie, przyjemnie i cicho warcząc.
Podsumowując: największa wada tego auta to bardzo duży promień skrętu i
fatalne zachowanie w zakrętach, największa zaleta to doskonałe trzymanie toru
jazdy na prostych odcinkach. Mniejsza wada (w amerykańskich warunkach) to
fatalne zachowanie podczas wyprzedzania, a mniejsza zaleta to bardzo dobre
przyśpieszenie ze startu zatrzymanego.
Mnie osobiście w tym aucie denerwowały jeszcze drobiazgi:
- zbyt nisko schodzący przedni spojler - zawsze nim haczyłem podczas
parkowania,
- elektryczne szyby maja jedynie opcje automatycznego pełnego otwierania, a
nie maja tej opcji przy zamykaniu,
- zbyt duży moment napędowy bez wciśniętego pedału gazu – trzeba było wcale
mocno naciskać na hamulec aby utrzymać auto w miejscu.
Podobał mi się natomiast dobrze działający kompas i wygodne fotele z niezłym
trzymaniem bocznym.
Obserwuj wątek
    • canadian Re: PT Cruiser 04.12.02, 22:10
      Wyprzedzanie to moze wada w europie ale nie tutaj gdzie po pierwsze prawie
      wszedzie sie jezdzi autostradami a jak ich nie ma to sie nie wyprzedza gdyz
      rzadko kto umie wyprzedzac.
      A samochod jest zrobiony z mysla o spokojnym kierowcy amerykanskim a nie
      wariatem z Polski, ktory wuprzedza na 4-go.

      Choc osobiscie powiem, ze mi sie ten samochod wogole nie podoba.
    • Gość: is300 Re: PT Cruiser IP: *.dyn.optonline.net 04.12.02, 22:21
      Troche cie tu poprawie.
      Nie wiem czy jezdziles autem sportowym lub "ala" sportowym, zawieszenie jest
      sztywniejsze plus wspomaganie wymaga troche sily aby kierownica pokrecic.
      Takie wspomaganie jest dobre na wieksze szybkosci, jest bardziej dokladne.
      A z tymi szybami to tez nie slyszalem.
      Nie spotkalem sie z takim autem, co by zamykalo szybe za przycisnieciem guzika
      raz. Nawet to nie jest w pelni bezpieczne, mogl bys sobie lub komus krzywde
      zrobic z taka technologia.


      • canadian Re: PT Cruiser 04.12.02, 22:31
        Moj Bimmer tak ma. Jeden guzik w dol, jeden w gore a jak szyba poczuje opor
        idac w gore to sie opuszcza automatycznie wiec nie ma niebezpieczenstwa.
      • Gość: Marcel Re: PT Cruiser IP: *.med.umich.edu 04.12.02, 22:32
        Zawieszenie Cruisera bardzo mi odpowiadalo. Uwazam, ze jest dobrze dobrane,
        natomiast sila wspomagania kierownicy nie pasuje mi do tego auta. Podczas
        przejezdzania zakretu auto poprostu wyrywa sie na prosta. Niestety nie moglem
        sprawdzic jak sprawuje sie ono przy wyzszych predkosciach bo pewnie skonczylbym
        w jakims lokalnym areszcie ;-)

        > Nie spotkalem sie z takim autem, co by zamykalo szybe za przycisnieciem
        > guzika raz.
        Toyota RAV4. Pelne nacisniecie guzika domyka okno.
      • devote Re: PT Cruiser 05.12.02, 23:33
        Gość portalu: is300 napisał(a):


        > Nie spotkalem sie z takim autem, co by zamykalo szybe za przycisnieciem
        guzika
        > raz. Nawet to nie jest w pelni bezpieczne, mogl bys sobie lub komus krzywde
        > zrobic z taka technologia.



        a ja sie spotkalem z taki autem poniewaz mam taki
        co zamyka okna za jednym przycisnieciem.nie trzeba trzymac palca na guziku.
        oczywiscie mozna tez zamykac normalnie trzymajac palec na guziku.

        aha,tym samochodem jest VW Bora/Jetta


    • greenblack Re: PT Cruiser 04.12.02, 22:30
      Ten samochód jest właściwie bez sensu. Są lepsze vany i są lepsze kompakty. I
      jeszcze ta cena: 108tyś za 2 litrowe auto z dwiema poduszkami, bez ESP,
      ksenonów...
      • canadian Re: PT Cruiser 04.12.02, 22:34
        Od $17310 wzwyz. Turbo $23000.
        To raczej tani samochod na tuteksze warunki (Kalifornia).
      • devote Re: PT Cruiser 05.12.02, 23:37
        greenblack napisał:

        > Ten samochód jest właściwie bez sensu. Są lepsze vany i są lepsze kompakty. I
        > jeszcze ta cena: 108tyś za 2 litrowe auto z dwiema poduszkami, bez ESP,
        > ksenonów...


        drogi jest w polsce poniewaz nie jest produkowany w europie
    • Gość: Marek Zupelnie nie na temat IP: *.atlanta-01-02rs.ga.dial-access.att.net 04.12.02, 23:08
      I jak Ci sie Miami i Key West podobalo? Z uwagi na najnowsza pogode zaczalem
      sie powaznie zastanawiac czy by sie bardziej na poludnie nie przeniesc -
      wlasnie mamy ice storm - deszcz zamarza na ulicy i jest smiesznie.


      A PT Cruiser to bardzo fajne autko. Niestety nie bardzo wiadomo dla kogo. Dla
      mlodziezy jest zbyt staroswiecki, dla rodzin z dzieckiem za maly a do jazdy do
      pracy za drogi i za malo szpanerski.
      • Gość: Marcel Re: Zupelnie nie na temat IP: *.med.umich.edu 04.12.02, 23:33
        > I jak Ci sie Miami i Key West podobalo?
        Wiesz, zalezy z czym porownywac :-D.
        Co do Key West to ogolnie podobalo mi sie. Woda w oceanie miala 80 F, powietrze
        75 F, ludzie przyjemni, Key West prawie europejskie. Dobre nurkowanie (free
        diving). Jedzenie lepsze niz sie spodziewalem.
        W Miami spedzilismy tylko jeden wieczor na South Beach. Coosz chcialbym byc
        piekny i bogaty... Mozna dobrze zjesc w Kubanskich knajpkach.

        > Z uwagi na najnowsza pogode zaczalem
        > sie powaznie zastanawiac czy by sie bardziej na poludnie nie przeniesc
        Doskonale Cie rozumiem. Odbebniamy co mamy do zrobienia w Michigan i uciekamy
        na poludnie. Myslimy tez o Hawajach, ale to chyba utopia.

        Wracajac do motoryzacji ;-) mocno zdziwilem sie, ze dosc popularnym autem na
        poludniowej Florydzie jest.... Lanos! Jest on prawie tak popularny jak Hummer
        (czyli calkiem popularny), poza South Beach gdzie przewaga Hummerow byla jak
        piec do zera.
        • Gość: Marek Re: Zupelnie nie na temat IP: *.atlanta.ga.us 05.12.02, 13:27
          Ja Miami bylem zachwycony - szczegolnie Ocean Drive w
          nocy. Ale niestety kasy trzeba miec zeby tam pozyc... Jak
          zajrzysz na:

          cyziowie.home.att.net

          to mozesz zobaczyc nasze zdjecia z Miami.

          Najnowsza pogoda w Georgii mnie troszke wkurza - zawsze
          na poczatku grudnia sie w podkoszulku chodzilo a tu takie
          mrozy. Ale za to mozna na nartach w gorach pojezdzic...

          • Gość: Marcel Ciagle zupelnie nie na temat... IP: *.med.umich.edu 05.12.02, 16:31
            Fajne zdjecia. Gratuluje! A Ocean Drive jest faktycznie niesamowity. Oni tam
            maja normalna architekture! Mozna dyskutowac czy jest ona ladna, czy nie, ale w
            ogole jest!
            W Atlancie bylem tylko raz pod koniec kwietnia - bylo zimno jak cholera i
            padalo. Tutaj w Ann Arbor mamy teraz zime pelna geba - lezy jakies 15 cm sniegu
            i temperatura oscyluje w granicach -7 stopni Celcjusza. I wszystko byloby
            pieknie gdyby nie to, ze najblizsze dobre narty sa w Aspen i kompeltnie nikt ze
            znajomnych na nartach nie jezdzi. Straszne. Co innego gdybym byl fanem
            snowmobile'i... Apropos nart to wychodzi mi, ze za te same pieniadze mozna
            spedzic tydzien w stosunkowo wszawym Aspen co i w Dolomitach (z cena przelotu)!
            • Gość: Marek Re: Ciagle zupelnie nie na temat... IP: *.atlanta.ga.us 05.12.02, 17:22
              A bo z Waszych okolic sa tanie bilety do Europy. Z
              Atlanty nikt wyraznie do Europy nie lata i bilety drogie.

              Niestety nie stac mnie zarowno na Aspen jak i na Dolomity
              wiec szaleje w gorach Polnocnej Karoliny i Virginii.
              Snieg oczywiscie sztuczny, ale dla poczatkujacego
              wystarczy. A swoja droga to okazuje sie ze 6 dni jazdy
              wystarcza dla zupelnego antytalenta (w mojej osobie) zeby
              sie nauczyc jezdzic na snowboardzie. A przyjemnosc
              niesamowita.

              Zeby nie bylo ze w 100% nie na temat, to dodam ze onda ma
              teraz ciekawa aternatywe dla PT Cruisera - Honda Element.
              Bardzo mi sie reklamy podobaja a i sam samochod jest
              calkiem, calkiem.
        • devote Re: Zupelnie nie na temat 05.12.02, 23:39
          Gość portalu: Marcel napisał(a):

          mocno zdziwilem sie, ze dosc popularnym autem na
          > poludniowej Florydzie jest.... Lanos!


          popularny bo wszystkie wypozyczalnie maja je u siebie wiec turysci tylko
          lanosami jezdza bo kosztuje najtaniej je wyporzyczyc
      • Gość: cytryniec A mnie się cholernie podoba. IP: *.lubin.dialog.net.pl 04.12.02, 23:42
        Gość portalu: Marek napisał(a):
        > A PT Cruiser to bardzo fajne autko. Niestety nie bardzo wiadomo dla kogo. Dla
        > mlodziezy jest zbyt staroswiecki, dla rodzin z dzieckiem za maly a do jazdy
        do
        > pracy za drogi i za malo szpanerski.

        Dla mnie.
        Podoba mi się taka stylistyka.Może jestem staroświecki,ale uważam,że samochody
        straciły cały swój urok.Teraz są to pojazdy do przemieszczania się z miejsca na
        miejsce,a wtedy były piękne. No ale cóż,teraz auta projektują księgowi i
        komputery.Gdybym miał na tyle kasy,nawet bym się nie zastanawiał.

        P.S.
        W Bravie i w C5 szyby są automatyczne.
      • Gość: Marcel Juz odrobine bardziej na temat IP: *.reshall.umich.edu 05.12.02, 00:17
        Jeszcze jedna zaleta Cruiser'a: Kobieta w bikini udrapowana na jego przodzie
        jest cholernie fotogeniczna :-))
        • Gość: rez Re: Juz odrobine bardziej na temat IP: proxy / 62.29.253.* 05.12.02, 09:40
          Zrobilem wypozyczonym modelem 3,500 km w sierpniu we wsch. Canadzie. 2 dorosle
          osoby plus dziecko plus bagaz. Sam samochod podobal mi sie na tyle, ze
          specjalnie go szukalem po wypozyczlniach. Wrazenia z jazdy bardzo pozytywne,
          wnetrze nawet przestronne (nie jest to minivan, w ktorym wiekszsc na codzien
          wozi powietrze), idealny na jazde 100-120 km po autostradzie, pakowny, fajna
          ruchoma polka w bagazniku (mozna przykryc bagaze na parkingu - paranoja nabyta
          w Polsce), CD player. Wspomaganie wg. mnie OK, rzeczywiscie chce jechac
          prosto), to duza zmiana w porownaniu do pozal sie boze Malibu, ktorym pojechac
          prosto to sztuka. Stylistyka ciekawa, wzbudza zainteresowanie nawet w canadzie
          (moze to kwestia rzeczywiscie pieknego koloru - oryginalnych chromowanych
          akcentow, ktore w tym samochodzie akutat nie raza tak jak w innych). Cos w tym
          jest bo wszyscy znajomi chcieli tym jezdzic (szczegolnie kobiety!!!), po piwo,
          do mall'u, do banku etc.

          Ale....przydalby sie V6 (silnik warkotliwy), rzeczywiscie skrzynia typowa dla
          Chryslera (mam wrazenie, ze ta sama ktora kiedys znalem z Neona, fuuu), wir w
          baku (dziwne, ale musialem sie bardzo czesto zatrzymywac po benzyne - moze bak
          za maly), no i brak auto klimatyzacji (mialem problemy z ustawieniem
          temperatury - moze jest w lepszej wersji).

          Reasumujac, kupilbym, ale dla zony (byla zachwycona - podobnie jak New
          Beatle!!). Bylby to idealny samochod dla niej i dla dziecka. Pozostaje kwestia
          ceny - w Polsce idiotycznie wysoka. Stylistyka dla amatora.

          pzdr rez
    • Gość: Szon Re: PT Cruiser IP: proxy / 172.20.64.* 05.12.02, 09:37
      Smieszy mnie, ze tylko raz udalo Ci sie osiagnac zabojcza predkosc 140 km/h. W
      Polsce to ja po miescie tyle jezdze jak sie spiesze :) Poza miastem zwykle
      szybciej. Ale takie wlasnie sa Stany. Bylem tam przez jakis czas i musze
      powiedziec ze zdziwilo mnie wolne tempo jazdy wszystkich samochodow (jak
      zolwie), mimo ze pod maska samochodu takiego przecietnego amerykanskiego
      badziewiaka jest conajmniej 150 KM. Wszyscy boja sie wcisnac pedal gazu chocby
      na chwile. Pamietam jak znajomy chcial mi zaimponowac i pokazac moc swojego
      Pontiaca (powyzej 300KM pod maska). Wcisnal na swiatlach gaz do dechy, wcisnelo
      mnie w fotel, a ten przy predkosci 40 mil/h zaczal szybko hamowac, bo tylko
      tyle jest dozwolone. Jak dla mnie jest to smieszne. Zeby jezdzic tak jak
      Amerykanie wystarczy silnik 1.2, 1.6 maksymalnie. Po co kupuja samochody o
      takiej mocy? Nie szanuja przyrody, bo trzeba pamietac ze taki potwor 3 litrowy
      pali niewyobrazalne dla Polaka ilosci paliwa.

      Pozdrawiam
      Szon
      • Gość: altimat Re: PT Cruiser IP: *.ny5030.east.verizon.net 05.12.02, 13:36
        Gość portalu: Szon napisał(a):

        > Smieszy mnie, ze tylko raz udalo Ci sie osiagnac zabojcza predkosc 140 km/h.
        W
        > Polsce to ja po miescie tyle jezdze jak sie spiesze :) Poza miastem zwykle
        > szybciej. Ale takie wlasnie sa Stany. Bylem tam przez jakis czas i musze
        > powiedziec ze zdziwilo mnie wolne tempo jazdy wszystkich samochodow (jak
        > zolwie), mimo ze pod maska samochodu takiego przecietnego amerykanskiego
        > badziewiaka jest conajmniej 150 KM. Wszyscy boja sie wcisnac pedal gazu
        chocby
        > na chwile. Pamietam jak znajomy chcial mi zaimponowac i pokazac moc swojego
        > Pontiaca (powyzej 300KM pod maska). Wcisnal na swiatlach gaz do dechy,
        wcisnelo
        >
        > mnie w fotel, a ten przy predkosci 40 mil/h zaczal szybko hamowac, bo tylko
        > tyle jest dozwolone. Jak dla mnie jest to smieszne. Zeby jezdzic tak jak
        > Amerykanie wystarczy silnik 1.2, 1.6 maksymalnie. Po co kupuja samochody o
        > takiej mocy? Nie szanuja przyrody, bo trzeba pamietac ze taki potwor 3
        litrowy
        > pali niewyobrazalne dla Polaka ilosci paliwa.
        >
        > Pozdrawiam
        > Szon
        pomysl tylko ze jak takie same przepisy oraz taka ilosc policji jaka jest tu
        na drogac bylaby w polsce to masz pewna gwarancje ze nie bylo by tylu
        wypadkow.to jedno-drugie -za jazde po pijaku zabieraja tu samochod ktorego juz
        nigdy nie zobaczysz a sam mozesz stracic dodatkowo prawko albo wyladowac w
        kiciu .pzdr
        • Gość: Marek Re: PT Cruiser IP: *.atlanta.ga.us 05.12.02, 13:49
          To chyba na polnocy...

          W Georgii ludzie prawie jak w Polsce jezdza. Autostrada
          400 nazywana tu jest "Atlanta Autobahn" z uwagi na
          predkosci jakie sie na niej rozwija. Posuwanie sie z
          predkoscia 100 MPH nie jest niczym dziwnym (kilkukrotnie
          mi sie to zdarzylo i wcale nie bylem najszybszy). To samo
          z autostrada I285 - pomiedzy I85 i 400 ludzie osiagaja
          zdumiewajace predkosci. Policja lapie w weekendy gdy jest
          mniejszy ruch.
          • canadian Re: PT Cruiser 05.12.02, 20:50
            Dokladnie tak samo jest w Kalifornii.
            Roznica jest taka, ze my jezdzimy szybko po autostradach a nie po miescie.
            Debilizmem jest jezdzenie 140 w miastach czy chocby po polskich drogach.
            Dlatego tez ilosc smiertelnych wypadkow w Stanach jest nieporownywalnie nizsza
            niz w Polsce.
            Co do zanieszczynia powietrza to zapomniales/nie wiedziales ze w Stanach od
            wielu, wielu lat nie uzywa sie olowiowej benzyny co jest/bylo dosc normalne w
            Europie do niedawna. A tym bardziej w Polsce gdzie jezdzi tyle zlomu
            sciagnietego z Zachodu.
            Nie mowiac juz o kulturze jazdy.
            Co do wiekszych silnikow to my tu jezdzimy duzo wiekszymi samochodami po duzo
            dluzszych trasach. Zapewnia to duzo wiekszy komfort jazdy i bezpieczenstwo.
            itp itp
          • cracovian Re: PT Cruiser 06.12.02, 23:29
            Marek - Ty na nocna zmiane pracujesz czy co??? Na 400, a tym bardziej na 285 to
            sobie stowka mozesz jechac moze o trzeciej rano. Podczas normalnych dni to
            tylko hamulcami grzejesz.
      • Gość: Marcel Jazda w US IP: *.med.umich.edu 05.12.02, 16:21
        > Smieszy mnie, ze tylko raz udalo Ci sie osiagnac zabojcza predkosc 140 km/h.
        W
        > Polsce to ja po miescie tyle jezdze jak sie spiesze :) Poza miastem zwykle
        > szybciej.

        Mnie to tez smieszylo i draznilo. Szczegolnie na poczatku. Teraz juz nie.
        Srednia predkosc przejazdowa wcale nie jest tak niska, zmeczenie po trasie
        nieporownywalnie mniejsze i nie czuje sie non-stop zagrozony. A jazda 140 po
        miescie to jak zonglerka maczeta w tlumie ludzi - dopoki nie stanie sie nic
        niespodziewanego to wszystko jest pieknie.

        > mimo ze pod maska samochodu takiego przecietnego amerykanskiego
        > badziewiaka jest conajmniej 150 KM. Wszyscy boja sie wcisnac pedal gazu
        chocby na chwile.

        Zauwazylem, ze generalna zasada podczas startu to wciskanie gazu do oporu i
        przyspieszanie ile sie da wlasnie do ok. 40 mph. I wlasnie do tego potrzebne sa
        duze silniki. Pozniej jest juz spokojnie.

        > Nie szanuja przyrody, bo trzeba pamietac ze taki potwor 3 litrowy
        > pali niewyobrazalne dla Polaka ilosci paliwa.

        Podejscie amerykanow do ochrony przyrody jest inne niz europejczykow. Na
        poczatku psy na nich za to wieszalem. Ale dotarlo do mnie, ze nie mam prawa, bo
        my Europejczycy poprostu zniszczylismy nasza przyrode kompletnie i teraz
        staramy sie uczyc tych co ja jeszcze w jakim-takim stanie maja.

        Tak jeszcze na koniec, to jazda po Stanach bardzo przypomina jazde po Polsce -
        bardzo czesto lamane drakonskie ograniczenia predkosci (praktycznie takie same
        jak w Polsce), duza ilosc kryjacej sie po krzakach policji, kierowcy majacy
        zerowa wyobraznie i takiez umiejetnosci, TIR'y bedace panami szos, rozsypujace
        sie wraki i najnowsze bolidy na tej samej drodze.
        • devote Re: Jazda w US 06.12.02, 00:16
          nie wiem jak w innych stanach ale w New Jersey jezdzi sie szybko na
          autostradach a w miescie powoli.i tak powinno byc.

          na autostradach mamy limit 65mph (okolo 110kmh) ale wiekszosc jedzie 70-80mph.
          Na autostradzie spokojnie mozna przekroczyc limit o 10mph i policja nawet nie
          mrugnie pod warunkiem ze jedziemy bezpiecznie tzn. trzymamy odleglosc i nie
          zmieniamy pasow jak w slalomie.

          trzeba pamietac ze za przekroczenie limitu o 30mph idzie sie do aresztu i do
          sadu,traci sie prawo jazdy na rok.nie wiem jak z autem czy zabieraja czy nie.
          policja jest bardziej wyrozumiala niz w polandzie oczywiscie jak sie do niej
          nie pyskuje.

          ok,wystarczy nie na temat

          jesli chodzi o PT to moim zdaniem beznadziejny samochod


        • cracovian Re: Jazda w US 06.12.02, 23:25
          Co stan to obyczaj... Pamietam, ze z dziesiec lat temu kiedy byl wszedzie limit
          55MPH to policji bylo kupe. Teraz jak zobacze policje lapiaca gdzies na
          autostradzie na radar raz na miesiac to duzo. Na Florydzie to rzeczywiscie jest
          ich troche wiecej, a ludzie jezdza tam dziwnie i niezorganizowanie, bo w
          wiekszosci to sa turysci w wypozyczonych samochodach.
    • Gość: Jako Tako Re: PT Cruiser IP: *.tarnowskie-gory.sdi.tpnet.pl 06.12.02, 14:43
      To pewnie ze wzgledu na te wady, Chrysler wstrzymal produkcje PT w Europie. Po
      prostu auto sie nie sprzedaje choc ceny sa nieporownywalnie nizsze niz w Polsce.
      W Polsce PT jest kreowane na samochod ekskluzywny podczas gdy w Europie
      Zachodniej traktowane jest jako konkurent Golfa i jest od niego tansze.
    • cracovian Re: PT Cruiser 06.12.02, 23:35
      Dodam tylko, ze wedlug Consumer Reports to PT Crusier jest w tej chwili jednym
      z najmniej awaryjnych samochodow w USA. Sam sie bardzo zdziwilem, bo przeciez
      reszta samochodow Chryslera to jest pod tym wzgledem zlom...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka