msz1 06.04.06, 08:26 Mam na myśli właścicieli którzy użytkują swoje auta od nowości. "To pułapka, w życiu nie widziałem zepsutej Toyoty" Link Zgłoś Obserwuj wątek
pieniacz Re: Czy zepsuła wam się kiedykolwiek Corolla? 06.04.06, 08:38 ale o co chodzi? interesuja cie przypadki gdy samochod stanal na drodze i dalsza jazda byla niemozliwa, czy tez gdy na przegladzie okresowym okazalo sie ze poza wymiana oleju i filtrow trzeba wymienic pare nieplanowanych czesci? Link Zgłoś
msz1 Re: Czy zepsuła wam się kiedykolwiek Corolla? 06.04.06, 08:41 pieniacz napisał: > ale o co chodzi? interesuja cie przypadki gdy samochod stanal na drodze i > dalsza jazda byla niemozliwa, czy tez gdy na przegladzie okresowym okazalo sie > ze poza wymiana oleju i filtrow trzeba wymienic pare nieplanowanych czesci? Chodzi oczywiście o przypadki kiedy samochód stanął na drodze i nie był w stanie poruszać się o własnych siłach, lub pruba uruchomienie silnika zakończyła się fiaskiem. Link Zgłoś
fru.fru Re: Czy zepsuła wam się kiedykolwiek Corolla? 06.04.06, 09:37 nie ma rzeczy niezniszczalnych, sugeruje poczytanie forum www.toyota.org.pl. Z najciekawszych zonkow, to remonty silnikow vvti po 60 kkm...bo cos sie skosnym zle zaprojektowalo. Link Zgłoś
wsiunio Re: Czy zepsuła wam się kiedykolwiek Corolla? 07.04.06, 20:32 msz1 napisał: > pieniacz napisał: > > > ale o co chodzi? interesuja cie przypadki gdy samochod stanal na drodze i > > > dalsza jazda byla niemozliwa, czy tez gdy na przegladzie okresowym okazal > o > sie > > ze poza wymiana oleju i filtrow trzeba wymienic pare nieplanowanych czesc > i? > > Chodzi oczywiście o przypadki kiedy samochód stanął na drodze i nie był w > stanie poruszać się o własnych siłach, lub pruba uruchomienie silnika > zakończyła się fiaskiem. Pruba? Znaczy podruba? Czy co? O fuck me! Link Zgłoś
glupi_antos Re: Czy zepsuła wam się kiedykolwiek Corolla? 06.04.06, 13:40 W trasie nigdy. Ale kilka rzeczy padło... jakieś gumki w zawieszeniu (60zł), akumulator, pompa paliwa wymieniona przy okazji wymiany rozrządu. I to by było na tyle w 8.5-letnim aucie. Nieźle, co! To ja w dwu/trzyletnim Punto płaciłem rocznie więcej za naprawy, niż w Corolce w ciągu całego jej żywota (naprawy w pierwszym roku eksploatacji Fiata odbywały się na koszt Włochów). Link Zgłoś
canx Re: Czy zepsuła wam się kiedykolwiek Corolla? 06.04.06, 14:05 co prawda to nie corolla (ale cytat dotyczy toyoty, wiec...), a carina e z 1995 roku, z przebiegiem jakies 160 tys. ostatni raz w serwisie bylem pol roku temu (albo 10kkm temu jak kto woli), zaplacilem 600 zeta za wymiane plynow, swiec i tym podobnych, i od tego czasu mam wszystko gdzies - chyba tez nienajgorzej, nie? teraz mnie czekaja klocki, przednia szyba (pekla na dziurach), i opony letnie, ale to nie sa naprawy naprawy, tylko tez eksploatacja. za jakies 2 miechy znowu zrobie przeglad, i do tego sie ogranicza moje uzywanie tego samochodu. nie dzieje sie nic. pzdr Link Zgłoś
logis_on_line Re: Czy zepsuła wam się kiedykolwiek Corolla? 06.04.06, 20:59 > z 1995 roku, z przebiegiem jakies 160 tys. Nie sztuka jest jeździć 15 tys. rocznie i chwalić się bezawaryjnością auta. Tyle to rowerem można zrobić bez zmiany łańcucha. > [...] przednia szyba (pekla na dziurach), [...] > ale to nie sa naprawy, tylko tez eksploatacja. Przednia szyba - eksploatacja. Dobre :) Pozdrawiam Link Zgłoś
canx Re: Czy zepsuła wam się kiedykolwiek Corolla? 07.04.06, 14:12 po pierwsze, silnik ma 160 tys przebiegu, ale jest z 1998 roku. po drugie, moze tobie peka szyba sama z siebie, mi akurat pekla na dziurach. jestes w stanie to podwazyc? pzdr eot Link Zgłoś
logis_on_line Re: Czy zepsuła wam się kiedykolwiek Corolla? 07.04.06, 18:20 > po pierwsze, silnik ma 160 tys przebiegu, ale jest z 1998 roku. > po drugie, moze tobie peka szyba sama z siebie, mi akurat pekla na dziurach. > jestes w stanie to podwazyc? Jeżeli auto jest 1995 roku to znaczy: 1. auto było eksploatowane do 1998 roku bez silnika ;) 2. auto miało wymieniony silnik na nowszy model lub poprzedni uległ zniszczeniu i został wymieniony. W punkcie drugim można przypuszczać, że poprzedni silnik uległ poważnej awarii, co nie pasuje do tytułu wątku o niepsującej się corolli. W sprawie pękniętej szyby, tu trudno dopatrzyć się zużycia eksploatacyjnego a bardziej awarii wywołanej brakiem dostatecznej sztywności nadwozia. pozdrawiam EOT Link Zgłoś
canx Re: Czy zepsuła wam się kiedykolwiek Corolla? 08.04.06, 08:59 uhh tak, silnik zostal wymieniony. dlatego, bo zostal zalany woda z chlodnicy, z powodu MECHANICZNEGO uszkodzenia powyższej. czy to jest awaria? a szyba... dziwne ze akurat na wiosne kiedy wszystkie dziury wychodza na wierzch, zawieszenie w samochodach ulega awariom niedostatecznej sztywnosci nadwozia. czlowieku, rownie dobrze mozna stwierdzic, ze zlapales gume bo miales za malo powietrza w kole, a nie dlatego, ze na jezdni lezala srubka, albo ktos ci wjechal w d... bo miales niezbyt sprawny uklad hamulcowy, i tak dalej, i tak dalej. chyba nie chodzi o to zeby podwazyc kazde slowa padajace na tym forum, no i dlaczego z gory zakladasz ze klamie albo kombinuje ? pozdrawiam Link Zgłoś
logis_on_line Re: Czy zepsuła wam się kiedykolwiek Corolla? 08.04.06, 09:50 > tak, silnik zostal wymieniony. dlatego, bo zostal zalany woda z chlodnicy, z > powodu MECHANICZNEGO uszkodzenia powyższej. czy to jest awaria? I Ty takie coś uważasz, że to nie awaria - trzeba przyznać, że jak takie awarie auta Ciebie nie przerażają to gratuluję dobrego zdania o samochodzie. W polonezie przy takiej awarii opłaca się sprawić nowe auto - napewno taniej niż wymiana chłodnicy nie pisząc o silniku - ale to przecież psujący się samochód. Grunt to bronić do upadłego swojego zdania - dla mnie auto jest przedmiotem do przemieszczania się i niczym więcej. Jak w młodości miałem motocykl to nazywałem go "chabetą*" i tak zostało do dziś. * chabeta - przeciwieństwo konia choć to jeszcze koń. Pozdrawiam Link Zgłoś
canx Re: Czy zepsuła wam się kiedykolwiek Corolla? 08.04.06, 12:04 czy do ciebie czlowieku nie dociera co to znaczy mechaniczne uszkodzenie, na skutek ktorego zostala rozbita chlodnica i woda z niej zatarla silnik? nie rozumiesz tego? jechales kiedys po dziurach? bo wlasnie kobieta jechala, rozpieprzyla chlodnice i zalala silnik. a nastepnie wstawili nowy, z 1998 roku. czy to jest awaria? czy to jest samochod ktory sie zepsul? ograniczony jestes? no czego nie rozumiesz, narysowac ci to? jak wjezdzasz w dziure i rozwalasz felge, to znaczy ze samochod jest zly, czy ze są tragiczne dziury w jezdni? no chyba ze jestes kretynem i ta dyskusja jest ponad twoje mozliwosci intelektualne. naprawde nie wiem czego tu mozna nie rozumiec. Link Zgłoś
logis_on_line Re: Czy zepsuła wam się kiedykolwiek Corolla? 08.04.06, 13:34 Dno już osiągnięte... Pozdrawiam Link Zgłoś
canx Re: Czy zepsuła wam się kiedykolwiek Corolla? 08.04.06, 14:25 to czemu spod niego pukasz? Link Zgłoś
ixman Re: Czy zepsuła wam się kiedykolwiek Corolla? 08.04.06, 11:15 "chyba nie chodzi o to zeby podwazyc kazde slowa padajace na tym forum, no i dlaczego z gory zakladasz ze klamie albo kombinuje ?" - bo on jest chyba z jedynie slusznej, prawomyslnej i sprawiedliwej oraz nieomylnej opcji politycznej, a reszta to przeciez klamcy i kombinatorzy hehehe Link Zgłoś
logis_on_line Re: Czy zepsuła wam się kiedykolwiek Corolla? 08.04.06, 11:44 > "chyba nie chodzi o to zeby podwazyc kazde slowa padajace na tym forum, no i > dlaczego z gory zakladasz ze klamie albo kombinuje ?" - bo on jest chyba z > jedynie slusznej, prawomyslnej i sprawiedliwej oraz nieomylnej opcji > politycznej, a reszta to przeciez klamcy i kombinatorzy hehehe Jak nie ma się nic do powiedzenia to najlepsze jest milczenie. Pozdrawiam Link Zgłoś
lapufkasz Re: Czy zepsuła wam się kiedykolwiek Corolla? 08.04.06, 12:18 canx napisał: > uhh > tak, silnik zostal wymieniony. dlatego, bo zostal zalany woda z chlodnicy, z > powodu MECHANICZNEGO uszkodzenia powyższej. czy to jest awaria? > Nie ,to nie jest awaria tak samo jak komus rozsypie sie skrzynia z powodu pekniecia jednego kola .Co w takim razie jest awaria w twoim mniemaniu i czy mozna nazwac samochod bezawaryjny w ktorym trzeba bylo wymienic silnik bo sie opryskal woda? Link Zgłoś
canx Re: Czy zepsuła wam się kiedykolwiek Corolla? 08.04.06, 12:32 juz napisalem wczesniej - jesli wiosna wjedziesz w dziure w jezdni, rozwalisz felge i zawieszenie, to oznacza, ze samochod jest awaryjny (no, bo sie zepsul), czy tez oznacza to ze byla dziura w jezdni, w ktora ty wjechales i rozwaliles sobie auto? jezeli podejdzie do ciebie jakis burak, walnie kamieniem w szybe i po prostu ją wybije, to znaczy ze montuja ci kiepskie szyby, czy ze ktos ci cos zniszczyl? a to przeciez tez fragment samochodu ktory sie popsul. trudne? pzdr Link Zgłoś
habudzik Re: Czy zepsuła wam się kiedykolwiek Corolla? 08.04.06, 13:10 A czemu Ty sie tu dziwisz ? Napisałeś ze szyba pekla bo wjechałeś w dziure . Napisałeś ze silnik wymieniono bo mechanicznie uszkodzona chłodnica zalała wodą silnik. Ja tez jezdze po dziurach ale szyby mi nie pekaja . Link Zgłoś
canx Re: Czy zepsuła wam się kiedykolwiek Corolla? 08.04.06, 14:24 widocznie ty umiesz, a ja nie potrafię jeszcze jezdzic az tak dobrze i nie omijam wszystkich dziur. . tyle. Link Zgłoś
habudzik Re: Czy zepsuła wam się kiedykolwiek Corolla? 08.04.06, 15:16 Ja też ich nie moge ominąć . Jeśli wjechałeś w dziure i poszła Ci szyba to albo szyba słaba albo naprężenia zbyt mocne . I jedno i drugie to wada samochodu a nie dziury . Link Zgłoś
canx Re: Czy zepsuła wam się kiedykolwiek Corolla? 08.04.06, 15:28 moze i masz racje, nie wiem, ale nie jest to moja pierwsza szyba i nie moj pierwszy samochod w ktorym pekla akurat w tym okresie roku, po wjechaniu w dziure, przywaleniu krawedzia felgi w krawedz dziury. moze i byla stara, albo cos nie tak, nie wiem. w cienkolu tez pekla, w pontiaku tez, w astrze tez. moze mamy takiego pecha. :) pzdr:))) Link Zgłoś
marekatlanta71 Re: Czy zepsuła wam się kiedykolwiek Corolla? 06.04.06, 20:03 Moj znajomy ma Corolle kupiona w 1998 roku. Jedyne co mu wysiadlo to czujnik zapiecia pasow i akumulator. Link Zgłoś
habudzik Re: Czy zepsuła wam się kiedykolwiek Corolla? 06.04.06, 21:13 Moja Corolla byla bardzo chora ale nigdy nie musialem wzywac pomocy wiec nie bedzie Cie to interesowalo . Link Zgłoś
cracovian W naszej 1998 Corollce... 06.04.06, 21:28 ...dosc szybko poszedl czujnik bocznych poduszek, uszczelka w oknie no i ostatnio odpadla klamka do otwierania drzwi od strony kierowcy. Link Zgłoś
bejrutek brak awarii '03 D4D, jedynie lampki sie przepaliły 06.04.06, 22:55 ... moze ze dwa razy mijania, ale ten problem z H7 nie tylko toyota ma problem Link Zgłoś
bejrutek Re: brak awarii '03 D4D, jedynie lampki sie przep 06.04.06, 22:55 hehe "ale ten problem z H7 nie tylko toyota ma problem" niezly ze mnei LOL:D Link Zgłoś
gerber1980 Re: Czy zepsuła wam się kiedykolwiek Corolla? 07.04.06, 08:38 2.0 d4d, rocznik 2003, poczatek eksploatacji 01.2004, obecnie mam 150 tyś km i na szczescie nic sie nie dzieje,nigdy auto nie zawiodlo. Link Zgłoś
moniqx1 Re: Czy zepsuła wam się kiedykolwiek Corolla? 07.04.06, 09:45 Rocznik 2002 117.000 Pekła spręzyna pod pedałem sprzęgła, hamulce zblokowały koła i trzeba było wymieniac klocki, wariujący alarm z immobiliserem /np ale to chyba nie jest wina Toyoty tylko dealera/. Na szczęscie obsługa w ASO miła i cierpliwa. Pozdrawiam Link Zgłoś
msz1 Re: Czy zepsuła wam się kiedykolwiek Corolla? 07.04.06, 10:16 moniqx1 napisała: > Rocznik 2002 117.000 Pekła spręzyna pod pedałem sprzęgła, hamulce zblokowały > koła i trzeba było wymieniac klocki, wariujący alarm z immobiliserem /np ale to > > chyba nie jest wina Toyoty tylko dealera/. Na szczęscie obsługa w ASO miła i > cierpliwa. Pozdrawiam No to peszek. A czy masz to auto od nowości? Link Zgłoś
wsiunio Re: Czy zepsuła wam się kiedykolwiek Corolla? 07.04.06, 20:31 msz1 napisał: > moniqx1 napisała: > > > Rocznik 2002 117.000 Pekła spręzyna pod pedałem sprzęgła, hamulce zblokow > ały > > koła i trzeba było wymieniac klocki, wariujący alarm z immobiliserem /np > ale > to > > > > chyba nie jest wina Toyoty tylko dealera/. Na szczęscie obsługa w ASO mił > a i > > cierpliwa. Pozdrawiam > > No to peszek. A czy masz to auto od nowości Ja mam od nowosci i nic sie nie zepsulo. Link Zgłoś
gazeciarz Re: Czy zepsuła wam się kiedykolwiek Corolla? 07.04.06, 11:16 TAK, TAK, TAK :-((( Link Zgłoś
wsiunio Re: Czy zepsuła wam się kiedykolwiek Corolla? 07.04.06, 20:32 msz1 napisał: > Mam na myśli właścicieli którzy użytkują swoje auta od nowości. > > > "To pułapka, w życiu nie widziałem zepsutej Toyoty" Kompleksiki? Link Zgłoś
dorianne.gray Zapięcie pasów 07.04.06, 21:27 W dwuletniej Corolli zepsuło się zapięcie pasów pasażera na tylnym siedzeniu... Link Zgłoś
wiktoria11 Re: Zapięcie pasów 07.04.06, 21:40 Opel omega 12 lat wymiana klocków -tył opony olej pasek wielorowkowy tłumik bo poprzedni był jeszcze orginalny tuleje na wachaczach-przednich mam go 2 lata 40tys.km czasem trasy ponad 1000km bez awarii i wiecie to nie jest TOYOTA dodam że robiłem serwis klimy ale to chyba normalka jak wymiana oleju wycieraczek opon itd. Ludzie nie dajcie się ogłupić reklamie! Link Zgłoś
wowo5 Re: Zapięcie pasów 08.04.06, 15:41 Corolla z 97 roku. Zmieniony pasek klinowy, klocki hamulcowe i linka hamulca recznego. Przepalila sie tez zarowka podswietlajaca popielniczke. Piszcza za to hamulce, szczegolnie gdy sa nierozgrzane, wydech tez wyglada na zardzewialy i pewnie trzeba bedzie go wymienic ale na razie sie trzyma. Zawieszenie nawet nie pisnie. Ostatnio malo nia jezdze (drugi samochod). Mam do niej sentyment, bo nigdy mnie nie zawodla ale wole jezdzic Acura TL. Link Zgłoś