Dodaj do ulubionych

gdzie te kierunkowskazy ....

IP: *.lubartow.sdi.tpnet.pl 13.01.03, 17:58
Dlaczego kierowcy nie sygnalizuja tego co chcą zrobic troche wczesniej. Tak
trudno pare metrow wczesniej włączyc kierunkowskaz zeby kierowca ktory jedzie
za nami zdąrzyl sie zorientowac co chcemy zrobic.
Jade z polonezem, mial chyba ze 20 lat, a on zaczyna nagle zwalnic. Nie
wiadomo co robic. Jade za nim przez 50 metrow. Boje sie wyprzedzac żeby koles
nie odwalił zadnego cypiska a on nagle daje kierunkowskaz i skreca w lewo.
Mnie juz to nie obchodził ten kierunkowskaz. Nie musial mi tego wcale
komunikowac. Juz zdążylem to zauwazyc. Czy naprawde tak trudno jest to
zrobic. Ułatwic sobie zycie.
Szkoda słow.
Pozd.
Obserwuj wątek
    • Gość: pawel Re: gdzie te kierunkowskazy .... IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 14.01.03, 00:09
      Nie używanie kierunkowskazów staje się powoli modne u dresów w leciwych
      beemkach. Uważajcie!
      • Gość: ja Re: gdzie te kierunkowskazy .... IP: *.dyn.optonline.net 14.01.03, 00:13
        w USA to norma
        malo kto uzywa "migacze".mozna tez zobaczyc takiego pajaca co jedzie przez cale
        miasto z wlaczonym "kierunkiem"
    • Gość: ecik Re: gdzie te kierunkowskazy .... IP: proxy / 195.205.221.* 14.01.03, 07:48
      Mam taką teorię, że samochody dopadł złośliwy gryzoń - nazywa się
      kierunkowskazojad :) i stąd te problemy. Aha - jest jeszcze i drugi -
      mózgowyżeracz, ale to przenosi się już na całościowy styl jazdy, nie tylko na
      sygnalizowania ZAMIARU, a nie czynności właśnie dokonywanej; ale i na włączanie
      świateł ("bo przecież ja wszystko widzę" - OK, ale Ciebie nie wszyscy i pewnie
      dlatego miałeś wypadek; także na brak odśnieżania samochodu ("bo samo spadnie",
      ale cóż z tego, że na tego z tyłu, albo przty hamowaniu zjedzie mi na szybę),
      itd...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka