Sympatyczne gesty na drodze

06.02.03, 10:34
jechalem ostatnio z kumplem zza granicy i strasznei mu sie podobalo, jak
dziekowalem tym, ktorzy zjezdzali, gdy ich wyprzedzalem. U niego zjezdzanie
jest tak normale, ze za to sie nie dziekuje (ale to na marginesie).
Jakie znacie jeszcze gesty, ktore umilaja jazde po polsich drogach??
Jak dziekujecie: awaria, czy lewy/prawy?
Ja w nocy tylko lewy/prawy- z daleka widac o co chodzi...
    • druid_ Re: Surowe kary za sympatyczne gesty 06.02.03, 10:45
      kubazuro napisał:

      > jechalem ostatnio z kumplem zza granicy i strasznei mu
      sie podobalo, jak
      > dziekowalem tym, ktorzy zjezdzali, gdy ich
      wyprzedzalem. U niego zjezdzanie
      > jest tak normale, ze za to sie nie dziekuje (ale to na
      marginesie).
      > Jakie znacie jeszcze gesty, ktore umilaja jazde po
      polsich drogach??
      > Jak dziekujecie: awaria, czy lewy/prawy?
      > Ja w nocy tylko lewy/prawy- z daleka widac o co chodzi...


      Umilic jazde w Polsce to moze najwyzej brak kierowcow,
      zwlaszcza niedzielnych. Przypominam, ze swiatla awaryjne
      sluza do uzywania tylko podczas postoju pojazdu. Pol
      biedy kiedy przycisk jest blisko kierownicy, a co jesli
      jest gdzies daleko? Musisz siegnac, pewnie jeszcze
      spojrzec gdzie on jest i wypadek gotowy.
      Takich"uprzejmych" powinno sie surowo karac.
      Twoje zachowanie nie wynika wcale z uprzejmosci. Po
      prostu chcesz pokazac na swoj sposob, ze masz lepsze
      auto, a innych w dupie. Jeden pokazuje fuck you, drugi
      robi to co ty, a to jest to samo.
      Powinno jezdzic sie tak, zeby nie bylo potrzeby falszywej
      uprzejmosci.
      • kubazuro Re: Surowe kary za sympatyczne gesty 06.02.03, 11:03
        Druid, ja sie nei pytam "co sadzicie o gestach?" tylko jakie znacie. Czy Ty
        masz problemy z rozumieniem prostych pytan?
        A tak podejmujac polemike- mnie na przyklad wkurwia, jak zjade kolesiowi na
        pobocze, mimo ze jade powiedzmy 110km/h, mimo ze nie musze, mimo ze cos tam
        ryzykuje. Ale dzieki temu on mogl mnie bezpiecznie wyprzedzic.
        Ale jesli Ciebie przerasta "dziekuje", to nikt Ci tego nie kaze robic. Ani na
        drodze, ani w zyciu.
        A co do technicznego aspektu dziekowania- przeciez nikt tego nie robi z
        narazenem zycia. A po zakonczeniu manewru wyprzedania i tak mrugasz prawym
        kierunkiem- wystarczy na sekunde przeciagnac galke na dol i juz jest lewy/prawy-
        jest sympatycznie, latwo i nie powiesz- zupelnie bezpiecznie.
        O uzywaniu awaryjnych poczytaj jeszcze, bo zle przytoczyles ich zastowanie.

        A co do karania- policja nie karze nawet za ostrzegane przed radarem.
        Kiedys jezdzilem Mondeo z vidoradarem (robilem reportaz). W jednej miejscowosci
        stali z radarem. Wiesz ilu nam mrugalo? 30 moze 60. Nikt za to nie zostal
        pouczony. A wiesz dlaczego- bo radarowcom zalezy, zeby ludzie jezdzili wolniej,
        a nie zeby placili mandaty. Przynajmniej teoretycznie.
        A przy okazji napisz czym jezdzisz- to Ci nie zjade bardziej niz musze, albo
        nie podziekuje, jak wyprzedze, a Ty mi zjedziesz (ale pewnie za zjezdzanei na
        pobocze powinno sie karac?)
        • mapmuh Re: Surowe kary za sympatyczne gesty 06.02.03, 11:15
          Daj spokój, kabazuro, druid ma rację. Jak Cię gość
          Jelczem puszcza i mu migniesz, to na pewno szlag go
          trafia, że masz lepsze auto ;-) (tak na marginesie: w
          czym lepsze? czy Jelczu nie ma awaryjnych; jak długo w
          tym kraju będzie egzystował mit najlepszy
          kierowca=najszybszy kierowca?)
        • druid_ Re: Surowe kary za sympatyczne gesty 06.02.03, 11:16
          kubazuro napisał:

          > pouczony. A wiesz dlaczego- bo radarowcom zalezy, zeby
          ludzie jezdzili wolniej,

          Moze zalezy, moze nie. Wazne, ze wedlug aktualnego prawa
          mrugac mozna.

          >
          > a nie zeby placili mandaty. Przynajmniej teoretycznie.
          > A przy okazji napisz czym jezdzisz- to Ci nie zjade
          bardziej niz musze, albo
          > nie podziekuje, jak wyprzedze, a Ty mi zjedziesz (ale
          pewnie za zjezdzanei na
          > pobocze powinno sie karac?)


          Zjezdaj sobie. Ja i tak nigdy nie wyprzedzam na trzeciego.
          • mapmuh Re: Surowe kary za sympatyczne gesty 06.02.03, 11:46
            A kto mówi o wyprzedzaniu na trzeciego?


            Wątek traktuje o gestach. Ja najbardziej lubię
            taksiarskie sygnały generowane lewą ręką, która zwisa za
            opuszczoną szybą. W krajach śródziemnomorskich są one
            znacznie bardziej popularne i zastępują kierunkowskazy,
            podziękowania, przeprosiny, zaproszenie do wyprzedzania,
            ustąpienie pierwszeństwa i tysiąc innych rzeczy.
            • Gość: JP-Rapid Re: Surowe kary za sympatyczne gesty IP: *.bielsko.dialog.net.pl 06.02.03, 22:26
              mapmuh napisał:

              > A kto mówi o wyprzedzaniu na trzeciego?
              >
              >
              > Wątek traktuje o gestach. Ja najbardziej lubię
              > taksiarskie sygnały generowane lewą ręką, która zwisa za
              > opuszczoną szybą. W krajach śródziemnomorskich są one
              > znacznie bardziej popularne i zastępują kierunkowskazy,
              > podziękowania, przeprosiny, zaproszenie do wyprzedzania,
              > ustąpienie pierwszeństwa i tysiąc innych rzeczy.

              hehe, ciekawe jaki gest oznaczał bedzie na przykład: "ty debilu wjechałeś mi w
              lewe przednie dzrzwi !!!" :-D
          • Gość: młody Re: Surowe kary za sympatyczne gesty IP: *.acn.pl / 10.72.5.* 06.02.03, 11:47
            druid_ napisał:

            > Zjezdaj sobie. Ja i tak nigdy nie wyprzedzam na trzeciego.

            trudno jest wyprzedzać latając samolotem ;-)
            • mapmuh Re: Surowe kary za sympatyczne gesty 06.02.03, 11:53
              Gość portalu: młody napisał(a):


              > > Zjezdaj sobie. Ja i tak nigdy nie wyprzedzam na
              trzeciego.


              > trudno jest wyprzedzać latając samolotem ;-)


              A to druidy nie potrafia sie teleportowac?
    • Gość: Z^2 Re: Sympatyczne gesty na drodze IP: *.opisik.pulawy.pl 06.02.03, 13:00
      kubazuro napisał:

      > > Jak dziekujecie: awaria, czy lewy/prawy?
      > Ja w nocy tylko lewy/prawy- z daleka widac o co chodzi...

      Włączanie świateł awaryjnych wymaga oderwania (w większości aut) wzroku od
      drogi, zwłaszcza, że dziękujesz w momencie, kiedy bardziej powinieneś się
      skupić na prowadzeniu samochodu niż na grzecznościach. Uważam, że grzeczność
      powinna obowiązywać wszystkich i dlatego dziękowanie w takich sytuacjach jest
      nadmiarem grzeczności (przesadzać nawet w grzeczności nie należy). Jestem
      przeciwny włączaniu świateł awaryjnych - jeżeli chcę komuś podziękować to
      dziękuję lewo/prawo, bo wtedy nie muszę odrywać wzroku od drogi.

      Pozdrawiam,
      Z^2
    • omatkoboska Re: Sympatyczne gesty na drodze 06.02.03, 13:09
      Ok., podziękowania już mamy przestudiowane, a co z przeprosinami? Ja obserwuje
      awaryjne i rękę w górze. A wy?
    • Gość: młody Re: Sympatyczne gesty na drodze IP: *.acn.pl / 10.72.5.* 06.02.03, 13:13
      dziękuję za dnia ręką, awaryjnymi bądź też prawy/lewy kierunkowskaz
      dziękuję zawsze za choćby odrobinę życzliwości jak jechanie przy prawej
      krawędzi pasa dzięki czemu nie znacznie wysuwam się poza oś jezdni

      pzdr
      p.s. żaden sposób podziękowania mnie nie rozprasza i nigdy by to zrobić nie
      muszę odrywać wzroku od drogi
    • Gość: els Re: Sympatyczne gesty na drodze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.02.03, 13:14
      Czy w dzień czy w nocy, tylko lewy/prawy, awaryjne to wiesniactwo Bóg wie skąd
      wzięte.
      Dziękuje tylko niektórym, znaczy tym którzy coś w tym kierunku uczynili,
      głównie wiekszym, ciężarowym autom co wyraźnie zjechali by mi ułatwić
      wyprzedzenie lub wcześniej zasygnalizowali taka możliwość. Oczywiście taką
      sygnalizację możliwości wyprzedzenia trzeba traktować bardzo nieufnie, decyzja
      musi być podjęta samemu jak już coś widać.
      Nie dziekuje tym co jadą wyraźnie wolniej i wyprzedzam ich bez problemu bo i za
      co dziekować ?

      Pozdrawiam, els
      • Gość: młody Re: Sympatyczne gesty na drodze IP: *.acn.pl / 10.72.5.* 06.02.03, 13:34
        Gość portalu: els napisał(a):

        > głównie wiekszym,

        respekt w stos. do większego hmmmm to chyba dzieci tak mają

        > Nie dziekuje tym co jadą wyraźnie wolniej i wyprzedzam ich bez problemu bo i
        za co dziekować ?

        rozumując na Twój sposób nie powinienem nikomu dziekować bo wyprzedzenie nie
        jest dla mnie żadnym problemem czy w dzien czy w nocy, czy słońce czy deszcz...
        a jednak dziękuję bo to nic nie kosztuje a rodzi pozytywne emocje,
        daję odczuc innemu użytkownikowi że doceniam jego chęci

        pzdr

        • Gość: els Re: Sympatyczne gesty na drodze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.02.03, 11:42
          Gość portalu: młody napisał(a):
          > > głównie wiekszym,
          >
          > respekt w stos. do większego hmmmm to chyba dzieci tak mają

          Nie, nie chodzi o żaden dziecęcy respekt, no nie zrozumiałeś chyba że chodziło
          mi o to że wiekszy stwarza wieksze utrudnienie przy wyprzedzaniu i jak zjedzie
          to trzeba mu podziekować, zdarzają się tez tacy co specjalnie jadą srodkiem i
          nie dają się wyprzedzić, na szczęście jest ich niewielu.


          > > Nie dziekuje tym co jadą wyraźnie wolniej i wyprzedzam ich bez problemu bo
          > i
          > za co dziekować ?


          > rozumując na Twój sposób nie powinienem nikomu dziekować bo wyprzedzenie nie
          > jest dla mnie żadnym problemem czy w dzien czy w nocy, czy słońce czy
          deszcz...

          Znowu przesadzasz z interpretacją, chodziło mi o to że jak jest szeroko i
          bezpiecznie, dobra wodoczność, wyprzedzanie nie stwarza problemów i nie wymaga
          od wyprzedzanego żadnych działań ułatwaijących to nie ma za co dziękować,
          inaczej byśmy rzecz doprowadzili do absurdu i po każdym wyprzedzeniu sobie
          dziekowali nawet na dwupasmowej drodze :)

          Bardzo sobie osobiście cenię sympatyczne gesty na drodze bo to poprawia
          atmosfere i czyni jazdę przyjemniejszą nie mówiąc juz o bezpieczeństwie. W
          mieście przy małych prędkościach i przy wzajemnym widzeniu się kierujących
          wystarczy podniesiona ręka i to zarówno jako dziekuje jak i przepraszam,
          zależnie od kontekstu i konkretnej sytuacji jest to wystarczająco czytelne.
          Świecenie w duzym ruchu miejskim w tym celu kierunkowskazami a już awaryjnymi
          uważam za głupotę.

          Pozdrawiam , els
      • Gość: vonNogaj Re: Sympatyczne gesty na drodze IP: PLWAWSRV* / 195.94.201.* 06.02.03, 15:01
        Gość portalu: els napisał(a):

        > Nie dziekuje tym co jadą wyraźnie wolniej i wyprzedzam ich bez problemu bo i
        za co dziekować ?
        >
        Jeśli ułatwili Ci w jakiś sposób manewr (np zjechali trochę na pobocze), a
        jednocześnie jechali w rozsądnym tempie (tzn z dozwoloną prędkością), to chyba
        powinieneś jednak podziękować.
        Kiedyś jeździłem maluchem, 90/h w trasie i przepuszczałem wszystkich szybszych.
        Niewielu dziekowało, co mnie wkurzało, bo moim (i każdego innego jadącego
        zgodnie z przepisami) ŚWIĘTYM PRAWEM jest jechać po SWOIM pasie i jeśli np.
        zjeżdżam na pobocze to wyświadczam Ci (i każdemu innemu wyprzedzającemu)
        przysługę. Gdybym nie zjechał też byłbym w porzadku, bo nie mam takiego
        obowiązku.
        Więc dlaczego nie chcesz mi podziękować?
        Bo maluch to barachło, jeździdełko i nie samochód? Można nie dziękować
        wolniejszym i słabszym? Jakie są kryteria? Cena samochodu? Jego szybkość?
        Nakrycie głowy kierowcy? Kolor samochodu? To czy zupa była słona czy nie?
        Pozdrawiam
        vonNogaj
        • Gość: els Re: Sympatyczne gesty na drodze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.02.03, 11:47
          Jedynym kryterium podziekowania jest sytuacja na drodze a nie to czym kto
          jedzie i to chciałem napisać, może źle to zinterpretowałeś, więcej napisiałem
          do postu "młodego" powyżej, nie będe sie powtarzał.
          Sam jeździłem swego czasu 126 , bardzo sympatyczny pojazd, i też
          wszystkimmustępowałem, cenię dobre zachowanie na drodze, robie tak i będe robił.

          Pozdrawiam , els
          • Gość: vonNogaj OK :-) (no txt) IP: 195.94.201.* 07.02.03, 14:08
    • Gość: Gosia Re: Sympatyczne gesty na drodze IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.03, 13:42
      A ja uważam że takie sympatyczne gesty są potrzebne, zawsze dziękuję gdy ktoś
      zjedzie mi z drogi, do tej pory awaryjnymi (nie muszę odrywać wzroku od drogi)
      ale chyba przekonam się do lewo/prawo. Faktycznie awaryjne mogą innych
      wprowadzać w błąd.
      Myślenie typu "on chce mi pokazać że ma lepsze auto a innych ma gdzieś" to jest
      dopiero paranoja. Nigdy w ten sposób nie osądzam kierowców którym ustępuję
      drogi. Ktoś ma lepsze auto, może jechać szybciej to niech jedzie. Miło jest
      jeżeli podziękuje za ustąpienie. Najgorzej mnie denerwuje dobry samochód przede
      mną który wlecze się 40/50 km na godzinę w miejscu gdzie można jechać 70,
      środkiem drogi, tak że łatwiej go wyprzedzić z prawej niż z lewej. Ale nawet w
      tym przypadku myślę że to raczej nieświadomość kierowcy że utrudnia życie
      innym, niż pokazowe,złośliwe blokowanie ruchu.

      Jeśli chodzi o gesty, to ja mam problem z przepraszaniem. Niestety czasami
      zdarzają się sytuacje w których należałoby przeprosić drugiego kierowcę np.
      zajechanie drogi.
      Jak przprosić? Jest jakiś sygnał? Ja z reguły odruchowo podnoszę do góry prawą
      rękę, ale wiadomo że taki gest nie zawsze jest widoczny.

      • Gość: csi Re: Sympatyczne gesty na drodze IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 06.02.03, 14:21
        ...tak awaryjne włączane na ogół na jakieś 2 sek. oznaczają katastrofe /wiadomo
        bin laden/, strasznie ogłupiają innych i powodują absolutną utratę panowania
        nad autem :(
    • Gość: KajTan Sympatyczne gesty sa potrzebne... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.03, 14:55
      Pomykajac zawrotne 60-70 kph na polskich szosach
      wehikulem czasu, nauczylem sie bardzo ladnie ustepowac
      drogi komukolwiek, czy bedzie to TIR, czy nowsza gablota.

      Zreszta na kursie nauczyli mnie patrzenia w lusterka,
      dlatego moj Klasyk ma ich 3 (prawe, lewe i wewnetrzne).

      Jesli widze szybko (lub nie) zblizajace sie auto i jesli
      sytuacja na drodze pozwala, zjezdzam na prawo, dajac
      czerwonym kierunkiem znac, ze widze wyprzedzajacego i ze
      moze on wykonac manewr bezpiecznie.

      Bardzo jestem rad, kiedy ktos mi podziekuje (reka,
      awaryjnymi, czy kierunkami). Doceniam wtedy gest szofera,
      ktory pomimo szybszej jazdy, ma czas, ochote i kulture
      osobista, by podziekowac. Jest to bardzo mile i przywraca
      wiare w zyczliwosc ludzi ;))

      Sam mam okazje rzadko wyprzedzac, chyba ze gdzies na
      bocznej drodze, gdzie "Mistrzowie Prostej" potulnie wloka
      sie za ciezarowkami... Ale to juz opowiesc na inny watek.

      A jak ja wtedy dziekuje? Reka, bo awaryjnych w tym modelu
      nie bylo, zreszta nawet gdyby, to dwa czerwone swiatla
      moznaby pomylic z hamulcowkami..
      A czasami migaczami, bo nie jestem pewien, czy kierowca
      ciezarowki zobaczy moja podniesiana reke;))

      Bardzo tez lubie, kiedy po moim podziekowaniu, kierowca
      wyprzedzonego wozu odblysnie szosowymi, czy drogowymi
      swiatlami... To tak jakbym powiedzial dziekuje, a ten
      ktos odpowiedzial mi prosze...

      pozdroowka
      KajTan

      szerokiej i przyjemnej drogi
      • Gość: Darek Re: Sympatyczne gesty sa potrzebne... IP: 5.5.* / *.Red-80-38-99.pooles.rima-tde.net 06.02.03, 15:20
        W Hiszpanii generalnie sie dziekuje reka i przeprasza tez reka... Co do
        dziekowania awaryjnymi, troche to niebezpieczne i nie przyjeloby sie...
        Dlaczego? Bo jest taki zwyczaj, ze kiedy cos sie dzieje na autostradzie i
        jestes zmuszony gwaltowanie hamowac - wlaczasz awaryjene, zeby Ci co sa daleko
        za Toba mieli czas wyhamowac - wiec w sytuacji, kiedy kierowca chce mi
        podziekowac, ja automatycznie i odruchowo zaczynam hamowac...

        Co do przepuszczania przez ciezarowki, w kodeksie drogowym jest zapis, ze jesli
        to jest ciezki pojazd to jest zobowiazany zasygnalizowac prawym kieunkowskazem
        mozliwosc wyprzedzania jesli jadace za taka ciezarowka auta nie maja dobrej
        widocznosci. Zdajacy prawo jazdy w Hiszpanii musze umiec tez ustawowe gesty
        lewa reka jesli auto np. nie ma kierunkowskazow: skret w lewo - w prawo, jazda
        do tylu, hamowanie... Pozdrawiam z Madrytu
    • Gość: Fikol Re: Sympatyczne gesty na drodze IP: 169.252.4.* 06.02.03, 16:14
      Bardzo czesto dziekuje innym ( generalnie tylko reka albo lewo/prawo ) i bardzo
      jest mi milo kiedy ktos podziekuje mi. I nie chodzi tu o jakies szalone gesty
      ale pewnie kazdy z Was przezyl historie gdy troche sie nameczyl, zeby drugiemu
      bylo latwiej, a ten .... ani dziekuje, ani pocaluj mnie w .... W calym marazmie
      naszych chorych drog oraz sfrustrowanych i zakompleksionych kierowcow takie
      fajne i sympatyczne gesty sa dla mnie czyms co rozbudza na nowo pewne nadzieje,
      ze moze bedzie lepiej, bardzo bym chcial.

      Czy ktos z Was wie jak przekazac swiatlami "nie ma za co" oznaczajace - jedz
      chlopie dalej, niewazne, ze zajechales mi droge, jakos sobie poradzilem.
      Czasami zdaza mi sie taka sytuacja i czuje sie troche glupio kiedy starszy pan,
      ktory moglby byc moim dziadkiem przeprasza mnie bo zrobil cos nie tak, a
      przeciez ja i tak przypuszczalem, ze tak bedzie.

      Natomiast musze Was jeszcze zapytac, choc jest to dyskusja o gestach
      sympatycznych, jak pokazac tylnymi swiatlami cala sekwencje wiazanek zakonczona
      konluzja "ty glupi ch...." Wyobrazcie sobie sytuacje kiedy jedziecie lewym
      pasem tak 150 km/h np. z Wroclawia do Opola, za Wami nic, przed Wami 4 TIRy na
      prawym pasie. I akurat w momencie kiedy mijacie tego czwartego pan tirowiec z
      drugiego postanawia wyprzedzic tego jedynego co jest przed nim. Akurat q... w
      tym momencie, bo przeciez nie mozna poczekac 1-2 sekundy. Przypomne, iz
      przewaznie dzieje sie to na lekkim podjezdzie i na oszalamiajacym poziomie
      szybkosci 70 km/h. I wlasnie wtedy jak juz go w koncu wyprzedze to chcialbym mu
      tylko przekazac to co o nim mysle.

      Badzmy dla siebie mili i sympatyczni, dziekujmy i przepraszajmy, niewazne czy
      jezdzimy "kaszlakiem" czy Lexusem.
      • Gość: jolly_bb Re: Sympatyczne gesty na drodze IP: *.home.net / 192.168.1.* 06.02.03, 20:14
        Gość portalu: Fikol napisał(a):
        I akurat w momencie kiedy mijacie tego czwartego pan tirowiec z
        > drugiego postanawia wyprzedzic tego jedynego co jest przed nim. Akurat q...
        w
        > tym momencie, bo przeciez nie mozna poczekac 1-2 sekundy. Przypomne, iz
        > przewaznie dzieje sie to na lekkim podjezdzie i na oszalamiajacym poziomie
        > szybkosci 70 km/h. I wlasnie wtedy jak juz go w koncu wyprzedze to chcialbym
        mu
        >
        > tylko przekazac to co o nim mysle.

        Wytrabic go. poza obszarem zabudowanym mozesz se trabic ile wlezie :>
        ja przynajmniej nie uwazam za nieuprzejme gdy ktos mi klaksonem zwroci uwage
        (albo dlugimi jesli jest za mna) jesli robie cos nie tak jak trzeba.
        PS. Uzywalem awaryjnych jako 'dziekuje' i 'przepraszam' bo kiedy widze jak
        ktos wrzuca prawy-lewy to mam wrazenie ze ma na lewej rece(tej od lewarka
        kierunkowskazow) jakies drgawki i nie wiem o co mu chodzi: czy chce gdzies
        zjechac, zmienic pas czy przeprosic czy co... pozdrawiam Was papa
Pełna wersja