emes-nju
21.07.06, 15:40
Wczoraj przejechalem sie taxi nowa A klasse. To ze wnetrze klekotalo mu jak mi plomby po kapieli w strumieniu w gorach, to pikus - auto wymeczone na warszawskich drogach. Ale w oslupienie wprawil mnie pas bezpieczenstwa, ktory chcialem zapiac. Zapiecie nie dzialalo. Kierowca uswiadomil mnie, ze to juz od dawna. Po pierwsze jak to mozliwe, ze nie zostalo to naprawione? Po drugie jak to mozliwe w samochodzie, w ktorym prawie nikt nie zapina pasow? I po trzecie - ile tych pasow jest wadliwych (w nowym aucie!) w smieszniejszy sposob? To znaczy w taki, ze jak jest dzwon, to puszczaja...