Dodaj do ulubionych

Policja na drogach

IP: gateway.d* / 10.3.36.* 17.02.03, 12:58
Jechałem sobie za samochodem prowadzonym, jak sie później okazało, przez
panikarza. Jechaliśmy z przepisową w danym miejscu prędkością 80km/h. W
pewnym momencie samochód ten zaczął gwałtownie hamować, zarzuciło go, w
skutek czego zjechał na drugi pas ruchu. Na szczęście nic z naprzeciwka nie
jechało. Powodem nagłego hamowania była Policja Drogowa z radarem, która
czaiła się w jakimś wjeździe. Dzięki Drogówce mogło być naprawdę
niebezpiecznie.
Dlaczego "chłopcy radarowcy" działają tylko z ukrycia, zaskoczenia - przecież
nasi "niebiescy" mają podobno czuwać nad naszym bezpieczeństwem, mają być
widoczni, a widoczne są tylko ich atrapy? Czyżby bali się wyjść na drogi?
Obserwuj wątek
    • skolmi Re: Policja na drogach 17.02.03, 13:17
      Policja Policją, a na twoim miejscu nie jeździłbym z takim kierowcą.
      • Gość: Leu Re: Policja na drogach IP: gateway.d* / 10.3.36.* 17.02.03, 13:29
        Sąsiada i kierowcy przed sobą się nie wybiera - co nie?
        • skolmi Re: Policja na drogach 17.02.03, 13:36
          No to powracając do głównego wątku Policja jest zobligowana przepisami do
          zatrzymywania pojazdów w sposób niezagrażający innym uczestnikom ruchu. O
          kryciu się w krzakach można sobie jedynie podyskutować dyskutować.

          pzdr
          • Gość: Staruch Re: Policja na drogach IP: *.fys.sdu.dk 17.02.03, 16:52
            U nas sie kryje po krzakach, zeby zaskoczyc - to jasne.
            W krajach bardziej cywilizowanych istnieja i proste, i bardzo zaawansowane
            metody, zeby zaskoczyc, a nie przestraszyc.

            Proste:
            1.policja stoi w kilka aut w bezpiecznym szerokim miejscu na obszarze
            zabudowanym. Jakies 100m metrow wczesniej jest fotoradar ukryty nieco. Jest
            fotka (dowod) a oni maja odczyt (chyba radiowo) i spokojnie zatrzymuja
            delikwenta. Nie chowaja sie, a zaskakuja. To przyklad z Wloch...

            Zaawansowane.
            2. radar z luneta. Wyluskuje sie goscia z odleglosci do 1km z tlumu aut - jest
            zdjecie z nr.rej. i predkoscia. Potem sie spokojnie zatrzymuje pod mostkiem,
            albo przy robotach drogowych, przygotowany jest specjalny pas. To przyklad
            zRFN i Danii.

            To na piratow - wspaniale, ale na tych co "umieja" jezdzic i nie chca sie dac
            zlapac STRASZNE!Pzdr.
    • Gość: Adam Re: Policja na drogach IP: *.acn.waw.pl 19.02.03, 17:49
      To nie policja to banda złodzieji. Wymuszają łapówki od kierowców, zastraszają
      kierowców z innych miast albo WNP, ostatnio skazano dwóch takich nawet nie wiem
      jak ich nazwać, którzy okradlli ofiary wypadku!!!!!

      Dbanie o bezpieczeństwo w ich wykonaniu ogranicza się tylko do ściągania
      haraczu z kierowców. Jedyny argument to mandat za prędkość!!

      Panowie Bandyci pozbawcie nas tej "opieki na drogach" strzelajcie do tego
      ścierwa jak w tych podwarszawskich Parolach!!!!!!

      Policjanci powinni służyć nam kierowcom pomocą, a nie jak teraz każde spotkanie
      z tymi bydlakami na drodze kończy się utratą pieniędzy!!!!!!

      Czającym się w krzakach życzę permanentnej sraczki albo żeby delirium nie
      pozwoliło utrzymać w łapie radaru kupionego za pieniądze ofiar .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka