Dodaj do ulubionych

Suzuki SWIFT-chcę kupić/czego się bac?

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.03.03, 10:21
Witam!
Jestem raczej chyba na kupnie Swifta najlepiej z silnikiem 1.3(85KM)
hatchbacka z lat 1994-98!
Podpowiedzcie czy warto i dlaczego wybrać takie autko?
Z minusów o których się dowiedziałem to : drogie części i podobno rdzewiejące
nadwozie . Coś jeszcze z minusów? Z plusów to chyba: małe zużycie paliwka,
zwinność, małe wymiary (nie chce wielgasa!).
A wy co sądzicie o tym samochodziku?
Obserwuj wątek
    • kristal Re: Suzuki SWIFT-chcę kupić/czego się bac? 04.03.03, 10:24
      Gość portalu: Master napisał(a):

      > Witam!
      > Jestem raczej chyba na kupnie Swifta najlepiej z silnikiem 1.3(85KM)
      > hatchbacka z lat 1994-98!
      Nie chciałbym Cię rozczarować ale silnik 1.3 (85KM) 16V jest od roku bodajże
      2001, wcześniej był to 8 zaworowy i o mniejsszej mocy - niestety .......
    • remo29 Re: Suzuki SWIFT-chcę kupić/czego się bac? 04.03.03, 12:43
      Bać sie należy tylko trzeszczących plastików - tandeta miejscami porównywalna z
      polonezem. Ale to moje zdanie (i mój egzemplarz - made in hungary). Co do
      silników - mój ma 1.0 i jest to rzekłbym "na styk". Ale 1.3 jest o niebo
      lepszy; występuje w dwóch wersjach (68 KM i 85 KM). Jechałem tym 68-konnym w
      trzech postawnych chłopa i aż się boję co potrafi ten 85-konny... :) Sedan ma
      pojemny bagażnik (420 l.), ale IMO hb 3d jest zgrabniejszy (tu też niemały jak
      na tą klasę bagażnik bo 280 l. - tyle co corolla hb). Z tym rdzewieniem to nie
      wiem - mój ma 4,5 roku i na razie nic go nie gryzie. Auto 1-litrowe spala w
      mieście max.6,5 litra, można zejść niżej, ale suzuka lubi wysokie obroty to i
      pić jej się chce :) Awarii brak - mój przejechał 110 tys.km - wymieniłem
      akumulator, pasek rozrządu i wczoraj tłumik. Poza tym regularne wymiany oleju
      itp czynności oczywiste.
      Generalnie nie ma sie czego bać :)
      • Gość: Master Re: Suzuki SWIFT-chcę kupić/czego się bac? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.03.03, 13:56
        Właśnie o tych plastikach tęż coś słyszałem, jest aż tak źle?!
        CZy woziki z lat 94-98 też będą pochodzić z Węgier?
        Bagażnik hatchbacka ma 280 czy 300 litrów?
        Mówisz, że nie ma się czego bać? Ja generalnie boję się tych drogich częsci
        (reflektor przedni podobno kosztuje z 800 zeta!)
        Jednak awaryjny raczej nie jest?

        remo29 napisał:
        > Bać sie należy tylko trzeszczących plastików - tandeta miejscami porównywalna
        zpolonezem...
        > Ale 1.3 jest o niebolepszy; występuje w dwóch wersjach (68 KM i 85 KM).
        > pojemny bagażnik (420 l.), ale IMO hb 3d jest zgrabniejszy (tu też niemały
        jak na tą klasę bagażnik bo 280 l. - tyle co corolla hb).
        > Z tym rdzewieniem to nie wiem - mój ma 4,5 roku i na razie nic go nie gryzie.
        >Auto 1-litrowe spala w mieście max.6,5 litra, można zejść niżej, ale suzuka
        lubi wysokie obroty to
        > pić jej się chce :) Awarii brak - mój przejechał 110 tys.km - wymieniłem
        > akumulator, pasek rozrządu i wczoraj tłumik. Poza tym regularne wymiany oleju
        > itp czynności oczywiste.
        > Generalnie nie ma sie czego bać :)
        • remo29 Re: Suzuki SWIFT-chcę kupić/czego się bac? 04.03.03, 14:38
          Gość portalu: Master napisał(a):

          > Właśnie o tych plastikach tęż coś słyszałem, jest aż tak źle?!
          > CZy woziki z lat 94-98 też będą pochodzić z Węgier?
          > Bagażnik hatchbacka ma 280 czy 300 litrów?
          > Mówisz, że nie ma się czego bać? Ja generalnie boję się tych drogich częsci
          > (reflektor przedni podobno kosztuje z 800 zeta!)
          > Jednak awaryjny raczej nie jest?

          No, trochę przesadziłem z tymi plastikami - w polonezie jest dramat; w swifcie
          zaledwie komedia :) Najbardziej trzeszczy tylna półka, więc niech ci
          przypadkiem nie wpadnie do głowy montować na niej 20cm głośników, bo i tak ich
          w tym łomocie nie będziesz słyszał [śmiech]
          Bagażnik ma dokładnie 280 l. i (sprawdziłem empirycznie) w 3 osoby spakować się
          można. Zakładam, że nie bierzesz na Mazury pontonu...
          Elementy karoserii są drogie i niedrogie, zależy względem czego. Są dwie
          szkoły - tanie części i częste wizyty z byle duperelami w warsztacie (dla
          mających dużo wolnego czasu ta opcja jest idealna); albo drogie detale, ale
          naprawy baaardzo rzadkie, tudzież w ogóle. Tak czy siak wychodzi na to samo,
          ale druga opcja pozwala na zaoszczędzenie czasu i nerwów.
          O awaryjności swifta krążą przeróżne legendy. Ja tam opowieści ludowe biorę na
          spoko (choć nie mówię, że są nieprawdziwe!), ale wiem z WŁASNEGO doświadczenia
          ze swiftem, że jeździ się nim mało wygodnie (mam 186cm wzrostu), ale za to
          bezstresowo (czyt.: bezawaryjnie). Z resztą, co ja będę tutaj... Zajrzyj na
          ocenauto.onet.pl/index.php?FF=25&makeid=30&modelid=634 lub
          www.motoforum.pl/Opinie/Suzuki/swift/swift.php3
          pozdrawiam
          • Gość: Master Re: Suzuki SWIFT-chcę kupić/czego się bac? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.03.03, 15:02
            remo29 napisał:
            > Najbardziej trzeszczy tylna półka,
            ~~~~~~~nie zamierzam raczej, a są poza tym w drzwiach , z przody jakieś miejsca
            na tego typu rzeczy?

            > Bagażnik ma dokładnie 280 l. i (sprawdziłem empirycznie) w 3 osoby spakować
            sięmożna. Zakładam, że nie bierzesz na Mazury pontonu...
            ~~~~~~~ moja żona pochodzi z tych stron, ale pontonu nie będę dźwigał :)
            A zmieści się tam w przyszłości zbiornik na gaz, bo myślę o tym?

            > ale wiem z WŁASNEGO doświadczeniaze swiftem, że jeździ się nim mało wygodnie
            (mam 186cm wzrostu), ale za to bezstresowo (czyt.: bezawaryjnie).
            ~~~~~~~~~ o kurde stary trochę mnie wystraszyłeś! Ja mierzę też tyle samo i
            myślałem, że sobie spoko pojeżdżę! Tak nisko jest z przodu, szorujesz główką o
            daszek?? A z tyłu jak jest dla takich jak my?

            Poza tym dzięki serdeczne ,że tak sympatycznie podchodzisz do tematu tj. za
            Twoje opinie poparte jak wczytam autopsją ! :))
            Pozdrawiam
            • Gość: szymi Re: Suzuki SWIFT-chcę kupić/czego się bac? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.03.03, 15:51
              ja mam 188 i miejsca pod dostatkiem w 5-drzwiowym, wersja 3-drzwiowa jest
              troszke nizsza i krotsza.... a na trzeszczace plastiki najlepsze glosne radio :)
    • Gość: cc Re: Suzuki SWIFT 1.3/85KM IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.03.03, 16:42
      Nie było takiego samochodu w podanych latach. Wszedł do sprzedaży w Europie w
      2001 roku. Silnik pochodzi z Baleno 1.3. Jego nieco zmieniona wersja jest w
      Lianie 1.3 i chyba w Wagon R+/Ignis, ale tego ostatniego nie jestem pewien.
      Jak szukasz dynamiki, to rozejrzyj się za 1.3/101 KM 16V.
    • Gość: Wonsz Re: Suzuki SWIFT-chcę kupić/czego się bac? IP: 24.76.196.* 04.03.03, 21:08
      Moj sluzbowy Swift nie trzeszczal, tapicerka byla tak skromna, ze nie mialo co
      halasowac :))) Poza tym to auta (byly dwa Swifciaki, 3d,1.0 i 4d,1.3)
      dostawaly niemilosiernie od roznych firmowych "wyscigowcow" i jakos sie psuc
      nie chcialy. Przetrzymaly w firmie mnie :))) Wiem, ze wciaz nimi jezdza i nic
      sie nie dzieje poza normalnymi przegladami.

      Aha, mam 188cm i siedzialo mi sie OK. Nie lubilem tylko wsiadania i wysiadania
      bo nisko bylo. Polubilem dzieki nim marke na tyle, ze traz zona i ja jezdzimy
      suzukami, tylko wiekszymi nieco (ja viertara)

      Generalnie polecam i pozdrawiam

      K.
      • remo29 Re: Suzuki SWIFT-chcę kupić/czego się bac? 05.03.03, 00:43
        Wsiadanie to jeszcze pryszcz! Ale spróbuj który wysiąść z obydwoma rękami
        zajętymi! No way! Ja obcykałem wysiadanie jednoręczne: w lewej ręce trzymam
        tyle ile się da (telefon, fajki, zapalnik, papiery, kluczyki i co tam jeszcze)
        a prawą ręką odpycham się od fotela. Jakiekolwiek bagaże zostawiam na potem :)
        Swifciak to wdzięczny samochodzik, ale zanim znalazłem wózek dziecięcy, który
        po złożeniu mieściłby się w bagażniku, to myślałem, że zepchnę suzukę ze
        skarpy... Tak sobie myślę, że najbardziej pasiłby mi już teraz swift sedan lub
        baleno. Ale traf tu człowieku na jakiś dobry egzemplarz kiedy rynek taki
        wyssany z używanych aut...
        • Gość: Wonsz Re: Suzuki SWIFT-chcę kupić/czego się bac? IP: *.vf.shawcable.net 05.03.03, 03:50
          Jak powiedzialem rozbijam sie vitara, poniewaz dosyc czesto potrzebuje wjechac
          nieco dalej niz moglbym normalnym autem. Osttnio jednal pojawilo sie u nas w
          rodzinie suzuki liana (aerio) i wszystkim bardzo sie podoba :))) Jest
          przestronne, ma duzo miejsca na nogi i nad glowa, jest dynamiczne (2.0,
          ~145KM) i ma przyzwoicie duzy bagaznik. W przeciwienstwie do starszych modeli
          suzuki jest ladnie i solidnie wykonczone w srodku. Podobno ma sie niebawem
          pojawic w Polsce, wiec moze powinienes na nie rzucic okiem?

          K.
          • remo29 Re: Suzuki SWIFT-chcę kupić/czego się bac? 05.03.03, 08:20
            Gość portalu: Wonsz napisał(a):

            > Podobno ma sie niebawem pojawic w Polsce, wiec moze powinienes na nie rzucic
            okiem?

            Już rzucałem. Szczerze mówiąc podoba mi sie średnio, nie wiem dlaczego kojarzy
            mi się z... ładą (waz dwatysiące-ileś), chociaż kombi całkiem całkiem
            www.globalsuzuki.com/automobile/liana/gallery/006.jpg
            Ale jak znam życie, to będzie droga jak sto bandytów (patrz: baleno - auto jak
            auto a koszt niesamowity!). Poza tym spalanie wcale niemałe
            www.globalsuzuki.com/automobile/liana/spec.html
            • Gość: Wonsz Re: Suzuki SWIFT-chcę kupić/czego się bac? IP: *.vf.shawcable.net 05.03.03, 09:58
              Sedan tez mi sie nie podoba, mamy kombi i mowilem o kombi, o czym nie
              napisalem (mea culpa).

              Dwulitrowy silnik pali niewiele, okolo 8/100 w miescie, trasy takie sobie
              dlugie. W dluzszej trasie jeszcze nie byl.

              Cena bedzie pewnie zdziercza, tak jak mowisz. Ja znajduje sie w nieco innej
              rzeczywistosci ekonomicznej i przeliczajac autko kosztowalo okolo 38tys zl.
              Cena byla promocyjna bo chcieli wejsc z nim na rynek.

              Powodzenia w poszukiwaniach kolejnego suzuki :)

              K.
              • remo29 Re: Suzuki SWIFT-chcę kupić/czego się bac? 05.03.03, 10:33
                38 tys. powiadasz... U nas dowalą cło i inne rekety i będzie kosztował jakieś
                45tys. Wersja golas i vesolas, zapalniczka samochodowa w opcji za dopłatą.
                Szlag trafi ten kraj zanim dożyję emerytury...
              • Gość: cc Re: Suzuki AERIO IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.03.03, 15:25
                Do plusów Aerio dopisz sobie wysoki poziom bezpieczeństwa (pierwszy raz w
                historii Suzuki ;-), wyższy niż np. Focusa czy VW Golfa IV.
                A za 38,000 zł, to bym kupił zastawiając nawet własne zęby! U nas taka wersja
                kosztowałaby z 79,900 i dlatego nigdy jej tu nie zobaczę. Chcieli wejść z 1.3 i
                1.6, ale po homologacji obliczyli że za drogi będzie :-(
                Teraz rozglądam się za Baleno Wagon 1.6 (USA Esteem), ale trudno trafić na
                jakiś wyposażony egzemplarz (same golasy z polskich salonów).
                • remo29 Re: Suzuki AERIO 05.03.03, 15:38
                  > Teraz rozglądam się za Baleno Wagon 1.6 (USA Esteem), ale trudno trafić na
                  > jakiś wyposażony egzemplarz (same golasy z polskich salonów).

                  Na cud zakrawa w ogóle znalezienie baleno z jakiegoś rozsądnego rocznika...
                • Gość: Wonsz Re: Suzuki AERIO IP: 24.76.196.* 05.03.03, 19:09
                  Gość portalu: cc napisał(a):

                  > Chcieli wejść z 1.3 i 1.6, ale po homologacji obliczyli że za drogi będzie :-(

                  To nie beda sprzedawac liany w Polsce? Czy tylko drogie modele? Ja na przyklad
                  nie rozumiem polityki Suzuki Polska przy sprzedazy ignisa. To mial byc tani
                  samochod, nastepca swifta, a oni oferuja go tylko z napedem AWD, co oczywiscie
                  winduje cene. Wielu wystarczylyby napedzane tylko przednie kola...

                  > Teraz rozglądam się za Baleno Wagon 1.6 (USA Esteem)

                  Ja nie pisze z USA :)))

                  Baleno/esteem to byl moj pierwszy wybor. Jezdzilem nim troche i wrazenia byly
                  pozytywne. Skonczylo sie na lianie, bo nowsza konstrukcja, nowszy i wiekszy
                  silnik i ladniejsze i w srodku i na zewnatrz. No i jeszcze lepsze wrazenie :)

                  Pozdrawiam,
                  K.
                  • Gość: cc Re: Suzuki 2003-2004 IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.03.03, 04:57
                    Z tego co przeczytałem wczoraj w jakimś magazynie Suzuki w Europie ma
                    wprowadzić na wiosnę (czyli za chwilę!) nowe małe auto na podwoziu Ignisa,
                    które zastąpi obecnego staruszka Swifta. Jak zwykle nikt nic nie wie, a potem
                    będzie - Aerio pokazali jak było już w produkcji, żadnych szpiegowskich zdjęć
                    itp.
                    Jeśli ktoś z Was Panie i Panowie widział Suzuki CONCEPT S, to napisali że to
                    będzie produkowane na Węgrzech od końca 2003/początku 2004 roku.
                    Coś drgnęło.

                    A co do Baleno, to mam obecnie wersję 1.3 GS (3d), ale za mała na 2+2, więc
                    szukam wersji Wagon (klima, 2 poduszki, abs) i szukam już ponad pół roku -
                    bezskutecznie :(((
                    • remo29 Re: Suzuki 2003-2004 06.03.03, 08:06
                      No tak... Wagon to wagon...
                      BTW: widziałem przedwczoraj starego samuraia; obryzgany błotem jak należy.
                      Ech... :)
                      • Gość: wonsz Re: Suzuki 2003-2004 IP: *.vf.shawcable.net 06.03.03, 08:09
                        W niedziele samurai kumpla zrobil swoj 200000 kilometr. Teraz znow jest
                        nowy :))) Oczywiscie zrobilismy zdjecie licznika, 99999 i 00000 :)))

                        K.
                        • Gość: cc Re: Suzuki 2003-2004 - link IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.03, 01:20
                          www.globalsuzuki.com/concept-s/enjoy
                          • wonsz Re: Suzuki 2003-2004 - link 07.03.03, 01:59
                            Zapewne wersja produkcyjna bedzie nieco mniej przysadzista, ale to i tak moze
                            byc bardzo ladny samochod.

                            Wie ktos moze dlaczego w europie niegdy nie byl sprzedawany swift taki jak w
                            Kanadzie/US po '95, znany, rowniez jako geo/chev metro? Wyglada bardziej
                            swierzo niz wegierski swift.

                            K.
                            • wonsz Re: Suzuki 2003-2004 - link 07.03.03, 02:02
                              Swiezo oczywiscie. Za duzo biore nadgodzin... :)))

                              Dzieki za link

                              K.
    • Gość: Nina Re: Suzuki SWIFT-chcę kupić/czego się bac? IP: *.toya.net.pl 05.03.03, 16:51
      Jezdzilam swiftem 1.6 cos z 90KM.Sedan.Mial 12 lat,jak poszedl do ludzi,ktorzy
      zrobili mu blacharke za 3tys.Na liczniku bylo 150tys,wymieniony rozrzad,ze dwa
      lozyska,wahacz i koncowki drazkow-wszystko to po 3 latach jazdy po polskich
      drogach.I dwa amortyzatory.
      Z czesciami nie jest tak zle-pod warunkiem,ze nie kupujesz w serwisie.A poza
      tym-tam sie nic nie psuje.Dla mnie byl i wygodny i ekonomiczny-latem na trasie
      jakies 5-5,5l spalal,fotele wygodniejsze niz w mezowskiej toyocie,bagaznik-
      monstrum.Kiepskie dywaniki byly,no ale po 12 latach moze i mialy prawo sie
      zuzyc...Kopyto tez niezle bylo,tyle,ze lekki byl,skubany,i jak mocniej wialo,to
      musialam mocno kierownice trzymac:)
      Gdybym nie musiala kupic kombiaka,to dalej bym nim jezdzila,choc brak klimy
      latem mocno doskwieral.
      Ostatnio znowu sie przygladam swiftom i baleno-ale cos trafic jest prawie
      niemozliwe.Ostatnio bylo ogloszenie o baleno kombi z klima i juz po dwoch
      godzinach bylo nieaktualne.
      Z kolei babka pod Warszawa sprzedawala swifta nietypowego-bo tez z klima,ale
      chyba nie sedan.
      Bardzo,bardzo dobre autko,choc nie wiem,jak sie sprawuja wegierskie
      produkcje,bo moj byl oryginalnie skosnooki.
      Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka