Dodaj do ulubionych

świecę mi wyrwało

11.03.03, 12:06
jak w tytule... jadę spokojnie, nagle walnęło, silnik zaczął jak u ursusa
chodzić...

gwint szlag trafił. zdjąłem ze świecy podkładkę, wkręciłem ile się dało
(głębiej gwintu jeszcze trochę zostało), ale obawiam się, że długo tak nie
pojeżdżę.

może wiecie, jaki jest najtańszy sposób żeby sobie z tym poradzić? czy można
gwintować bez rozbierania całego silnika?

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Rafał Re: świecę mi wyrwało IP: *.int.warszawa.tdci.pl 11.03.03, 12:16
      Onegdaj były dostępne takie niby - sprężynki ( z miedzi , czy z czegoś w tym
      stylu...) , którymi okręcało się gwint nowej świecy przed wkręceniem .
      Może w małych , prywatnych sklepikach , albo na giełdzie coś takiego
      zakupisz....
      Ale docelowo czeka cię zdjęcie głowicy w celu wtłoczenia nowej tulei z gwintem.
      • Gość: Niohe Re: świecę mi wyrwało IP: *.chello.pl 11.03.03, 19:07
        Radzę Tobie byś nie wkręcał świecy z parafiny,bo taka ma bardzo słaby gwint,a
        jak się silnik nagrzeje to jezcze parafina mięknie i ciśnienie "wyrywa" świecę.
        Tobie właśnie się to przydarzyło.Acha jeszcze nie zapomnij by nowa świeca była
        prawidłowo dobrana,wkęcaj równo,oczywiście do wyczuwalnego oporu,najlepiej
        kluczem dynamometrycznym z zalecanym momentem.Jedyne co Cię może wytłumaczyć,to
        fakt iż nie był to Twój samochód,a pożyczony.Zapamiętaj na zawsze iż,dobry
        kierowca reprezentuje sobą i kulturę jazdy i techniczną też.
        Pozdrawiam,pozostając w przekonaniu iż taki przypadek już CI się nigdy nie
        zdarzy.Bo co by się stało gdybyn akurat przejeżdżał obok Ciebie a ta
        wystrzelona świeca trafiła mnie np. w głowę,albo policjanta pełniącego służbę.
        ACHOJ.
        • Gość: Michal Re: świecę mi wyrwało IP: *.telia.com 11.03.03, 19:32
          Jaki typ auta?
          Najprosciej i najpewniejsza naprawa to udac sie na zlomowisko i sprawic sobie
          taka sama glowice ,przed zalozeniem sprawdzic jej stan techniczny wyregulowac
          zawory i wsadzic do motoru.Wykrec rowniez swiece i zobacz jak te gwinty
          nieszczesne wygladaja.
          Byl to dowod ze ktos rzadko swiece wymienial.No i sie zapieklo i szlag trafil.
          Pzdr.Michal
          • Gość: Wojtek Re: świecę mi wyrwało IP: *.telia.com 12.03.03, 02:20
            jeszcze raz katalog biltemy www.biltema.se strona 169 i po sprawie . I jest to
            efekt jedynie zlego wkrecenia swiecy pod zlym katem obojetnie ile sam.
            przejechal
        • Gość: alek Re: świecę mi wyrwało IP: *.electrolux-na.com 11.03.03, 20:09
          Swieca z parafiny nic by ci nie zrobila. Milicjantowi tez. Zeby uszkodzic
          zakuty leb musialaby byc duzo twardsza
    • Gość: KajTan Dorazna pomoc w sprawie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.03, 08:21
      Pytasz o najtanszy i najszybszy sposob naprawy.

      Doraznie mozesz wykrecona swiece owinac dosc skrupulatnie
      cienkim drucikiem miedzianym dosc szczelnie.
      Potem delikatnie taka swiece wkrecic - gwarantuje, ze
      troszke na tym pojezdzisz.

      Czasu masz tyle, aby kupic nowa glowice, wstawic tuleje
      naprawcza, albo tez udac sie do zakladu, ktory w miejsce
      zerwanego gwintu wkreci "sprezynke" z nowym gwintem bez
      sciagania glowicy.

      Stary szoferski sposob sprzed stuleci polecam dlatego, ze
      2 moich znajomych po takiej awarii w trasie dojechalo na
      pierwszej metodzie do domu, i o ile sie nie myle,
      pomykaja tak do dzis...

      A jesli znowu kiedys wystrzeli, mozesz nawinac wiecej
      druciku... ;)

      pozdroowka
      KajTan

      p.s. nie zalecane jest zylowanie silnika wysokimi obrotami..
    • Gość: Lekito Re: świecę mi wyrwało IP: *.pustki.gdynia.pl 12.03.03, 21:30
      Coś czuje, ze siwece miales slabo wkrecona. Dobrze ze maski nie masz do
      wymiany!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka