aniaz1
05.12.06, 14:16
Ostatnio podczas jazdy po autostradzie mialam dosyc przerazajace
doswiadczenie: nagle odcielo silnik i cale zasilanie w samochodzie (P307, 2,5
lat). Stoczylam sie na pobocze i juz mialam dzwonic po pomoc, kiedy zasilanie
wrocilo i moglam normalnie odpalic samochod. z dusza na ramieniu pojechalam
dalej i nawet udalo mi sie dotrzec do celu. Niestety nastepnego dnia rano
auto bylo zupelnym trupkiem i na lawecie pojechalo do serwisu.
Czy slyszeliscie moze o podobnej historii?