korkix78
15.01.07, 21:28
Witam,
Postaram sie konkretnie ale mozliwie wyczerpujaco.
Dodam, ze przejrzalem starsze watki, i znalazlem jeden na temat; pomogl, ale
nie odpowiedzial na wszystkie moje watpliwosci.
Tak wiec:
Dzis jadac zauwazylem (uchem), ze chyba cos mi szumi. Cichawo dosc raczej, ale
chyba jest inaczej, niz bylo wczesniej. To chyba nie jest przypadkowa. Odglos
nie jest ewidentny, zwlaszcza ze zwykkle jezdze z wlaczonym radiem.
Ponadto ciezko troszke powiedziec, bo tak sie zlozylo,ze niestety akurat dalem
wymienic dzis klocki hamulcowe, bo jeden juz totalnie do golego zaczal jezdzic
po tarczy (ale szkod nie zdazyl narobic jak mi powiedziano).
Poniewaz szum nie jest wybitnie glosny, a gdy wrzuce na bieg jalowy nie czuje
zeby jakos nietypowo zwalnial, zastanawiam sie,czy rzeczywiscie chodzi tu o
lozysko?
Wjechalem na autostrade na chwile, jechalem ok 120-125 i szum nie wzmagal sie,
byl raczej jednostajny.
I teraz pytanie: w wersji negatywnej, tj zakladajac ze tak, jesto to lozysko,
i tak, zaczelo szumiec - jaka odleglosc moge w miare bezpiecznie (choc nie w
ciszy) bez obaw o powazniejsze zagrozenie - pokonac ?
Zakladam jazde spokojna, na dobrej drodze, ale dluga trase.
W jaki sposob moge sie upewnic,ze to lozysko a nie cos innego ?
Czy jako zupelny laik (wymiana kola czy akumulatora wlasnymi rekami to max)
jestem w stanie ocenic, kiedy naprawde musze przestac jechac?
Zdaje sobie doskonale sprawe,ze tak czy siak, musze pojechac do mechanika, i
jesli to wlasnie lozysko - wymienic.
Ale w wyniku nieco skomplikowanej sytuacji, ktora nie chce was tutaj
niepotrzebnie zanudzac, jest to bardzo trudnowykonalne jutro lub pojutrze , a
za doslownie 2 dni czeka mnie dluga, ale pozbawiona dziur trasa.Potem
(doslownie juz w weekend) po pokonaniu trasy na 100% odwiedzam mechanika.
Aha , auto : Renault Clio I '95 (jesli to jakas roznica), przebieg 140 000 (to
pewnie bez znaczenia :) i skutecznie calkiem popisuje sie tu tepota) .
Bardzo prosze o wskazowki i szczerze z gory dziekuje