Dodaj do ulubionych

Śmierć motocykilsty!!!

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.03, 10:21
Bład w artykule Gazety. Motocyklista miał 26 lat nie 46.

Motocyklista zginął na miejscu w wypadku, do którego doszło w sobotę o godz.
15.45 na ul. Modlińskiej.

Kierujący Citroenem 23-letni Piotr Ś. przy zmianie pasa ruchu uderzył w
jadącego przed nim na motocyklu Suzuki 26-letniego Tomasza O. Motocyklista
spadł na jadącą przed nim Toyotę.

I to wszystko niemal tłumaczy. 46 latek raczej spokojnie jechał by np. na
Hondzie Shadow prawym pasem a 26 latek pędziłby zygzakiem między samochodami.
i
tak się zapewne stało. Sam wczoraj niemal nie zderzyłem sie z takim
'oszołomem'. Chcę wyprzedzać - patrzę po lewej pusto, za mną busik, przede
mną
maluch. Daje kierunek, zaczynam manewr a tu świst i dawca narządów ze 180 km/
h
przelatuje mi swoim ścigaczem obok lewego lusterka. Wszystko od spojrzenia w
lusterka trwało ułamki sekund. I bądz tu kierowco madry. Zresztą kolega z
pracy
jest takim 'oszołomem'. Z kumplami zakładaja sobie kamerki cyfrowe na motor,
ścigaja się zygzakiem a potem podniecaja filmikami jak to ledwo minęli jakąś
przeszkodę. Żenada!!! Tzw. harleyowcy to co innego. Jadą nie za szybko,
niemal
dostojnie...

P.S. W sobotę akurat przejeźdźałem tuż po tym wypadku. Toyota miała cały tył
skasowany.

Obserwuj wątek
    • Gość: lesio Re: Śmierć motocykilsty!!! IP: Cerber:* / 192.168.0.* 14.04.03, 18:38
      trzeba uważać. Pewnie wiesz ile szkód może narobić taki motocyklista jak walnie
      w wóz z V=150km/h. Często bez żadnego pożytku, gdyż nerki po takim uderzeniu
      robią się płaskie, a wątroba marszczy się bardziej niż po denaturce.
    • Gość: minir Re: Śmierć motocykilsty!!! IP: 193.110.121.* 16.04.03, 09:47

      Wracałem Modlińską ze szkoły około 16 i widziałam leżący obok drogi czarny
      worek w miejscu wypadku. Widziałem że niektórzy troche zdjęli noge z gazu, ale
      chyba na chwilę...

      ps.Przód citroena był bardzo skasowany.

      pzdr
    • hiszpan25 Re: Śmierć motocykilsty!!! 16.04.03, 14:22
      Nie do końca mogę się zgodzić z opinią, że wszyscy kierowcy sportowych
      motocykli to debile gnający na złamanie karku...
      Ostatnio sam mało nie wbiłem się w tył auta... Jechały przedemną 2 auta maluch
      i mercedes z prędkością około 70 km/h poza zabudowanym. Po przejechaniu za nimi
      około 500m (ciągła linia i zakręt) zacząłem wyprzedzać obydwa (prosta wolna
      droga i linia przerywana włączony kierunek), gdy nagle kierowca mercedesa bez
      kierunkowskazu i patrzenia w lusterko zjechał na lewy pas i zaczął wyprzedzać
      malca... Całe szczęście, że rozpocząłem wyprzedzanie z dość dużego dystansu (
      nie siedziałem mercowi na dupsku), bo to pozwoliło mi ponownie wyhamować z
      około 90 km/h do prędkości malca... Mimo wszystko było gorąco... Kierowca merca
      jakby nigdy nic kontynuował wyprzedzanie... (Miałem ochotę zabić skurwiela!)

      Nie ferujcie, więc pochopnie wyroku na motocyklistę... Chyba, że widzieliście
      całe zajście.

      • tweed Re: Śmierć motocykilsty!!! 16.04.03, 14:31
        hiszpan25 napisał:

        >>
        > Nie ferujcie, więc pochopnie wyroku na motocyklistę... Chyba, że widzieliście
        > całe zajście.
        >

        Ja tylko w weekend widzialem dawce nerek na Ursynowie, kiedy rozpedzal sie w przednim kolem w gorze i przy tym
        przejezdzal obok jadacego samochodu. Mam nadzieje, ze koles sie sam zabije nie wpadajac na nikogo innego.
        • hiszpan25 Re: Śmierć motocykilsty!!! 16.04.03, 14:33
          tweed napisał:

          > hiszpan25 napisał:
          >
          > >>
          > > Nie ferujcie, więc pochopnie wyroku na motocyklistę... Chyba, że widzieliś
          > cie
          > > całe zajście.
          > >
          >
          > Ja tylko w weekend widzialem dawce nerek na Ursynowie, kiedy rozpedzal sie w
          pr
          > zednim kolem w gorze i przy tym
          > przejezdzal obok jadacego samochodu. Mam nadzieje, ze koles sie sam zabije
          nie
          > wpadajac na nikogo innego.

          w takim przypadku można śmiało mówić o nieodpowiedzialności motocyklisty! sam
          takich nazywam debilami! do wygłupów najlepiej nadaja się tory (np. Poznań) lub
          inne miejsca wyłączone z ruchu...

          PZDR!
          • tweed Re: Śmierć motocykilsty!!! 16.04.03, 14:39
            hiszpan25 napisał:


            > > Ja tylko w weekend widzialem dawce nerek na Ursynowie, kiedy rozpedzal sie
            > z przednim kolem w gorze i przy tym przejezdzal obok jadacego samochodu. Mam nadzieje, ze koles sie sam zabije
            > nie wpadajac na nikogo innego.
            >
            > w takim przypadku można śmiało mówić o nieodpowiedzialności motocyklisty! sam
            > takich nazywam debilami! do wygłupów najlepiej nadaja się tory (np. Poznań) lub
            >
            > inne miejsca wyłączone z ruchu...
            >
            > PZDR!


            Dobrze, ze przynajmniej niektorzy motocyklisci tak mysla. Pozdrawiam.
    • Gość: moi Re: Śmierć motocykilsty!!! IP: *.umwo.opole.pl 16.04.03, 14:49
      W ubiegłym roku spędziłam cudowny weekend w Pradze, wracałam do domu we
      wspaniałym humorze, roześmiana, rozgadana dopóki w centrum Pragi nie zobaczyłam
      rozwalony motocykl i czarny worek...On nie wrócił do domu...a ja całą drogę
      powrotną milczałam.
    • arturx2 Re: Śmierć motocykilsty!!! 16.04.03, 21:52
      Gość portalu: Anty Ścigacz napisał(a):

      > Bład w artykule Gazety. Motocyklista miał 26 lat nie 46.

      A skad wiesz ze blad, w ZW tez napisali ze mial 46 lat.
      >
      >
      > Kierujący Citroenem 23-letni Piotr Ś. przy zmianie pasa ruchu uderzył w
      > jadącego przed nim na motocyklu Suzuki 26-letniego Tomasza O. Motocyklista
      > spadł na jadącą przed nim Toyotę.
      >
      > I to wszystko niemal tłumaczy. 46 latek raczej spokojnie jechał by np. na
      > Hondzie Shadow prawym pasem a 26 latek pędziłby zygzakiem między samochodami.
      > i
      > tak się zapewne stało.
      A skad wiesz ze mial 26 lat a nie 46 jak podala gazeta? A skad wiesz czy to
      Suzuki to byl tzw. scigacz a nie cruiser. A skad wiesz ze jechal zygzakiem?
      Moze to kierowca Citroena, 23-latek, jechal zygzakiem? Przeciez to on zmienial
      pas.
      Oczywiscie, najlatwiej w kierowcach motocykli widziec oszlomow, kierowcy
      samochodow sa swieci. Idz koles do klopa i zrob sobie dobrze zamiast pier@#$%^
      zakompleksione wizje.
      • Gość: Anty Ścigacz Re: Śmierć motocykilsty!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.03, 09:17
        arturx2 napisała:


        > A skad wiesz ze mial 26 lat a nie 46 jak podala gazeta? A skad wiesz czy to
        > Suzuki to byl tzw. scigacz a nie cruiser. A skad wiesz ze jechal zygzakiem?
        > Moze to kierowca Citroena, 23-latek, jechal zygzakiem? Przeciez to on
        zmienial
        > pas.
        > Oczywiscie, najlatwiej w kierowcach motocykli widziec oszlomow, kierowcy
        > samochodow sa swieci. Idz koles do klopa i zrob sobie dobrze zamiast
        pier@#$%^
        > zakompleksione wizje.

        Bravo za elokwencje i kulturę wypowiedzi. Trzymasz poziom tych durniów co na
        swoich ścigaczach w mieście na ulicy startuja z jednym kolem w górze.

        Nie tewierdziłem i nie twierdzę, źe "samochodziarze" są święci. Ale wśród
        motocyklistów jest mnóstwo oszołomów zafascynowanych prędkościa i
        niebezpieczeństwem a wszystkie swoje żądze wyładowuja na publicznych drogach co
        i raz powodując wypadki w których sami cierpia najbardziej. I to jest dla mnie
        nieco chore.
    • wielki_czarownik Ja tam wolę motocyklistów na drodze. 16.04.03, 22:21
      Jeżdżą o wiele bezpieczniej, drogi nie zajeżdżają, jeśli już taki wymusi
      pierwszeństwo to ja nawet nie muszę hamować, bo motocykl ma wspaniałe
      przyspieszenia. Nie spychają człowieka na pobocze, zajmują mniej miejsca,
      machają do siebie na drodze. A samochodziarze? Wielu jest takich, że w klatkach
      powinni być trzymani.
      Sam nie mam motocykla.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka