Dodaj do ulubionych

NYC Auto Show

IP: *.atlanta.ga.us 17.04.03, 14:17
www.thecarconnection.com/index.asp?article=5948
oraz
www.thecarconnection.com/index.asp?article=5949

Na razie nic ciekawego:
- luksusowe Volvo
- wodorowa Honda
- wiekszy Prius
- 300 C
Obserwuj wątek
    • greenblack Re: NYC Auto Show 17.04.03, 14:41
      Jak 300C nie jest ciekawe, to co jest?! A Ty Marku nie myślałeś o tym wozie,
      jako alternatywie dla GTP czy Maximy?


      Pozdrawiam
      • Gość: Marek Re: NYC Auto Show IP: *.atlanta.ga.us 17.04.03, 14:45
        300 C to juz nie nowosc (od wczoraj) :) Chodzilo mi o to
        ze na razie niczego nowego nie pokazali.

        A sam 300 C jest calkiem, calkiem. Tyle ze mam zle
        przeczucia dotyczace ceny.
        • greenblack Re: NYC Auto Show 17.04.03, 14:51
          Cena 300C musi być niższa od E-klasy, to na pewno.
          • Gość: is300 Re: NYC Auto Show IP: *.dyn.optonline.net 17.04.03, 15:26
            Jutro tam bede, to zdam relacje co bylo ciekawego, moze jakisc pare zdjec
            zrobie.
            PZRW.
    • Gość: cracovian Re: NYC Auto Show IP: *.bankofamerica.com 17.04.03, 16:16
      Prius jest naprawde fajowy! I te nowe modele z Mitsubishi tez.
      • Gość: Marek Super ze Cie widze! IP: *.atlanta.ga.us 17.04.03, 16:46
        Bo zbieram grupke wycieczkowiczow do Andretti na wtorek
        wieczor. Zainteresowany? Sprawa jeszcze nie pewna w 100%,
        ale myslimy nad tym.
      • Gość: Marek Re: NYC Auto Show IP: *.atlanta.ga.us 17.04.03, 16:48
        Prius mi sie tez podoba. Tyle ze nikt nie mowi biednym
        kupujacym ze w tym pojezdzie trzeba co mniej-wiecej 5 lat
        zmieniac baterie. Koszt wymiany - kilka tys USD.

        Natomiast Mitsubishi - nie wiem czemu ale nie trawie
        nowego, nosorozcowego wygladu tych pojazdow. Zaczelo sie
        od tego nowego SUV a teraz Galant ma ten wystajacy nos.
        • Gość: cracovian Re: Prius in Andretti IP: *.bankofamerica.com 17.04.03, 19:05
          Nie wiem jak jest z wymiana baterii, ale w tym nowym Priusie baterie podobno
          maja byc nowe i ulepszone (ten sam system bedzie w Lexusie RX300) i na stronie
          Toyoty pisza, ze tyle pociagna co sam samochod czyli co najmniej 10 lat (tak
          mysle):
          www.toyota.com/html/shop/look_ahead/index.html
          Sam juz nie wiem co kupic jak mi moj Mitsubishi pewnego dnia padnie (odpukac,
          bo kazdego dnia coraz lepiej ciagnie, ale za to coraz bardziej rdzewieje, na
          oryginalnych 12-letnich wycieraczkach - na serio) :-)
          Kupic Prius, Beetle TDI, RX-8, Accord czy tez moze jakiegos innego Mitsubishi?

          P.S. Co do Andretti to byloby super, ale w czasie tygodnia mam szkole (zona
          tez), wiec weekend to jedyna dla mnie opcja przez nastepny miesiac or so.
          • Gość: Marek Re: Prius in Andretti IP: *.atlanta.ga.us 17.04.03, 21:38
            1) Trudno mi uwiezyc w akumulatory NiCd (czy tez NiMH -
            nie wiem co oni tam stosuja) ktore wytrzymaja 10 lat.
            Normalnie po 2-3 latach sa na zlom. Zakladajac ze udalo
            im sie poprawic jakosc o 100% (wcale nie tak latwo) mozna
            zalozyc ze 5-6 lat prztrwaja max. Na poczatku uzytkownik
            nie zauwazy ze sie koncza - po prostu samochod bedzie
            coraz wiecej benzyny zuzywal...

            > Kupic Prius, Beetle TDI, RX-8, Accord czy tez moze
            jakiegos innego Mitsubishi?

            Z tych ktore wymieniles RX-8 jest najbardziej "fun",
            Accord to najrozsadniejsze rozwiazanie (mala utrata
            wartosci!) a reszta moim zdaniem nie warta brania pod
            uwage. Chyba ze Eclipse Spyder :) (jedyne Mitsu ktore mi
            sie podoba)

            > P.S. Co do Andretti to byloby super, ale w czasie
            tygodnia mam szkole (zona tez), wiec weekend to jedyna
            dla mnie opcja przez nastepny miesiac or so.

            Szkoda :((((( Ale sprobuje zaplanowac cos na weekend
            wkrotce. A swoja droga - grasz w tenisa/widziales to
            zaproszenie do pucharu Polonii?
            • Gość: cracovian Re: Prius: zalety IP: *.bankofamerica.com 17.04.03, 23:04
              Marek - Prius coraz wyzej wspina sie po mojej liscie i to z nastepujacych
              powodow:

              Baterie typu NiMH sa w uzyciu w Priusie od 1997 (juz ich jezdzi przeszlo 100K w
              USA i Japonii) i to bedzie juz trzecia generacja i ten sam uklad, jak juz
              wspomnialem bedzie tez w Lexusie. Nie slychac na razie krzyku ze strony tych
              wczesnych uzytkownikow. Toyota (i teraz prawie kazda inna marka) stawia
              powaznie na hybrydy w najblizszej przyszlosci i daja na ten caly uklad niezla
              gwarancje (lepsza nawet od Hondy):

              "Hybrid-Related Component Coverage: Prius' hybrid-related components, including
              the HV battery, battery control module, hybrid control module and inverter with
              converter, are covered for 8 years/100,000 miles."

              Ten nowy Prius bedzie duzo wiekszy (wielkosc mid-size) i pod wieloma wzgledami
              duzo lepszy (mocniejszy, mniej pali, mniej zanieczyszczen) za mniej wiecej ta
              sama cene (tak mowia). Pamietaj rowniez, ze rzad daje Ci automatycznie $2K do
              odpisania od podatkow, wiec cena sie robi powoli w normie :-)

              Fajnie by bylo do Chicago albo Meksyku czasem z malymi krakowianami "wyskoczyc"
              i 50+ MPG osiagnac podczas takich wycieczek. Okazuje sie, ze nasz Trooper coraz
              mniej sie na to nadaje (~15 MPG) :-( Plus nikt mi tego nie ukradnie :-)
              • Gość: Marek Re: Prius: zalety IP: *.norcross-06rh15rt.ga.dial-access.att.net 17.04.03, 23:15
                Masz sporo racji, ale:
                1) 10 sekund do setki. Jak sie takim czyms na autostrade wlaczyc?
                2) Za Mercedesa ML mozesz sobie $30 tys. od podatku odliczyc, wiec $2000 to
                zaden deal :)
                3) Jak to potem sprzedac? Wszyscy sie beda panicznie bali wymiany tych
                baterii..

                Poza tym mysle ze ceny benzyny pojda w znowu w dol (w koncu mamy Irak i jego
                pola naftowe, jakos nam musza zaplacic za rekonstrukcje tego co
                zniszczylismy:) i oszczednosci benzyny nie wyrownaja kosztu.
                • greenblack Re: Prius: zalety 18.04.03, 11:10
                  Gość portalu: Marek napisał(a):

                  > Masz sporo racji, ale:
                  > 1) 10 sekund do setki. Jak sie takim czyms na autostrade wlaczyc?


                  Masz naprawdę spore wymagania co do osiągów. Czy w Ameryce naprawdę nie
                  sprzedaje się samochodów z przyspieszniem powyżej 10 s do 100?


                  > 2) Za Mercedesa ML mozesz sobie $30 tys. od podatku odliczyc,


                  Jak to?



                  Pozdrawiam
                  • Gość: Marek Re: Prius: zalety IP: *.atlanta.ga.us 18.04.03, 13:03
                    greenblack napisał:
                    > Masz naprawdę spore wymagania co do osiągów. Czy w
                    Ameryce naprawdę nie
                    > sprzedaje się samochodów z przyspieszniem powyżej 10 s
                    do 100?

                    Oczywiscie ze sie sprzedaje (przyklad - moj Cavalier),
                    ale nie zmienia to faktu ze w krytycznych sytuacjach moze
                    Ci zabraknac koni pod noga i narobisz sobie klopotu.
                    Wjechanie na autostrade ze zjazdu 11 na Georgia 400
                    Cavalierem przyprawia mnie o zawal serca za kazdym razem
                    - nie ma praktycznie pasa rozbiegowego (roboty drogowe) i
                    jak nie masz dobrego kopa to do 65-70 MPH sie za nic nie
                    rozpedzisz. A jak ruch jest duzy to dzury w ktore mozna
                    sie wciac sa male.


                    > > 2) Za Mercedesa ML mozesz sobie $30 tys. od podatku
                    odliczyc,
                    > Jak to?

                    Dziura w prawie. Miala byc znizka dla rolnikow, ale prawo
                    jest zle napisane i majac wlasna dzialalnosc mozna $30k w
                    pierwszym roku odpisac kupujac ciezarowke (SUV to
                    ciezarowki) wyprodukowana w USA. Musi wazyc conajmniej
                    4000 funtow + jakies tam inne wymagania. ML i X5
                    podchodza, tak samo Suburbany, Tahooe i inne mastodonty.
                    Wszyscy ktorych znam kupuja teraz SUV. Nawet moj znajomy
                    ktory odkladal na Porsche kupuje X5...
                    • Gość: cracovian Re: Marek - naciagasz fakty IP: *.bankofamerica.com 18.04.03, 15:27
                      Po pierwsze 10 sec. to praktycznie norma dla cztero-cylindrowych silnikow - to
                      tylko sekunde wolniej od 130KM Corollii. Jezdze duzo, dlugo i wszedzie (nawet
                      po 400 tez) i spokojniutka jazda (zawsze duzo ponizej 3tys. obrotow i na pewno
                      duzo wiecej niz 10sec. do 60MPH) nigdy mnie nie wpakowala w klopoty i nikdy
                      gazu cisnac do oporu nie musialem. Przeciez to nie Polska gdzie trzeba walczyc
                      o zycie przy wyprzedzaniu. Wiesz, widzisz, wiec nie wymyslaj :-)

                      Po drugie, zauwaz, ze ja swoj pierwszy samochod mam juz przez 11 lat. Nie
                      zamierzam zadnego terazniejszego ani przyszlego samochodu nikomu sprzedawac -
                      bede je po 10+ latach po prostu wywozil na zlom albo na zawsze w garazu bede je
                      trzymal jak prawdziwy redneck :-) Dlatego kupuje tylko Japonskie... Jedynym
                      wyjatkiem byla nasza wzglednie nowa Corolla, ktora odpalilem tesciowi i ktora
                      lekko pociagnie przez nastepne 10 albo wiecej lat. Nie obchodzi mnie wiec co
                      samochod bedzie wart, ale ile rocznie bedzie mnie kosztowalo jego uzytkowanie
                      lacznie z amortyzacja. Dla przykladu, moj Mighty Max kosztowal mnie $8K i to
                      wychodzi duzo ponizej tysiaca na rok w straconej wartosci. Podejrzewam, ze
                      dobry Pontiac straci z dziesiec tysiecy w momencie kiedy wyjedziesz nim od
                      dilera. Moj Trooper byl wzglednie drogi (nawet po tych wszystkich rabatach),
                      ale w skali 10 lat tez wyjdzie mi, ze i tak to bylo male piwo. Podsumowujac,
                      nie obchodzi mnie ile samochod bedzie wart po trzech albo czterech latach kiedy
                      to wiekszosc ludzi wymienia je na nowe - my trzymamy wozy jak najdluzej.
                      Pamietaj, ze to milionerski sposob myslenia - ksiazki na ten temat nawet
                      pisali :-)

                      Po trzecie, jesli rzeczywiscie baterie bede musial wymieniac po okresie
                      gwarancyjnym to dwa tysiace po tylu latach albo 100K mil to wydatek do
                      przewidzenia, a nie jakas makabryczna niespodzianka.

                      Po czwarte, jesli na ML mozna tyle sobie odliczyc to czemu jeszcze nim albo
                      inna podobna kobyla nie jezdzisz? Powiem Ci dlaczego... Tak jak ja nie jestes
                      ani rolnikiem ani konsultantem ani nie masz biznesu na boku, tylko masz
                      normalna prace, z ktorej odliczyc mozesz sobie ZERO! Zas te dwa tysiace KAZDY
                      moze sobie odliczyc - i taka jest prawda.
                      • Gość: Marek Re: Marek - naciagasz fakty IP: *.atlanta.ga.us 18.04.03, 15:54
                        Oczywiscie ze naciagam fakty :) W koncu inaczej nie
                        sprowokowalbym tak dlugiego posta :))))


                        Gość portalu: cracovian napisał(a):
                        > spokojniutka jazda (zawsze duzo ponizej 3tys. obrotow i
                        na pewno
                        > duzo wiecej niz 10sec. do 60MPH) nigdy mnie nie
                        wpakowala w klopoty i nikdy
                        > gazu cisnac do oporu nie musialem. Przeciez to nie
                        Polska gdzie trzeba walczyc
                        > o zycie przy wyprzedzaniu. Wiesz, widzisz, wiec nie
                        wymyslaj :-)

                        Musisz sprobowac wlaczyc sie na 400 south okolo 4-4:30
                        PM. Potem juz jest korek i nie ma problemu.



                        > Po drugie, zauwaz, ze ja swoj pierwszy samochod mam juz
                        przez 11 lat. Nie
                        > zamierzam zadnego terazniejszego ani przyszlego
                        samochodu nikomu sprzedawac -
                        > bede je po 10+ latach po prostu wywozil na zlom albo na
                        zawsze w garazu bede je trzymal jak prawdziwy redneck :-)

                        I przez takich jak Ty ekonomia cierpi :) Samochod trzeba
                        co 3 lata zmieniac zeby robole ktorzy je robia mieli
                        prace = wydawali pieniadze na to co my produkujemy.
                        Inaczej kolko sie nie kreci i wszyscy zostaniemy bez
                        pracy! A powaznie to mam zamiar to samo z Cavalierem
                        zrobic - jezdzic az sie skonczy. A jak sie skonczy to na
                        charity oddam.


                        > Po czwarte, jesli na ML mozna tyle sobie odliczyc to
                        czemu jeszcze nim albo
                        > inna podobna kobyla nie jezdzisz? Powiem Ci dlaczego...
                        Tak jak ja nie jestes
                        > ani rolnikiem ani konsultantem ani nie masz biznesu na
                        boku, tylko masz
                        > normalna prace, z ktorej odliczyc mozesz sobie ZERO!
                        Zas te dwa tysiace KAZDY
                        > moze sobie odliczyc - i taka jest prawda.

                        Trzy powody:
                        - nie lubie SUV!!!
                        - nie mam $40K ktore moge wylozyc zeby potem je odliczyc
                        - szkoda zachodu. Moj kolega zakladal wlasna firme
                        ostatnio i widzialem ile to zabawy z tym jest (nie
                        wspominajac o kosztach). Poza tym bycie kontraktorem jest
                        dosc niebezpieczne przy 1 osobie pracujacej w domu.
      • Gość: cc Re: NYC Auto Show - Galant IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.03, 07:16
        Dwie generacje do tyłu Galant pozytywnie odstawał na tle konkurencji.
        Poprzednia jeszcze lepsza z wyglądu (ten rekini pysk!).
        Teraz wygląda jak Toyota lub NIssan :(((
        Szkoda.
        • wowo5 Re: NYC Auto Show - Galant 18.04.03, 15:26
          Dzisiaj wybieram sie na rzeczony Auto Show. Dostalem darmowa wejsciowke od
          swego podwladnego. Udalo mi sie nawet przekonac polowice, ze odwiedzenie Javits
          Center przed tuz przed swietami to dobry pomysl. Mam zamiar zwrocic uwage na
          Chryslera Crossfire, Forda 500 (rysunki pewnie), Pontiac Solstice, ciekawi mnie
          tez nowy Malibu, z wozow juz sprzedawanych chce obejrzec Saaba 9-3, Mazde6
          (szczegolnie kombi), RX8, terenowego Porsche, Acure TSX, nowego Galanta, Audi
          A3 i wiele innych. Wspomniany Prius tez mnie interesuje ale z czysto
          poznawczego punktu widzenia, aczkolwiek ponad 50 mil z galona brzmi
          interesujaco. Gdyby jeszcze przyspieszal do setki ponizej 7 sekund i kosztowal
          tyle ile kosztuje to biore w ciemno.
          • Gość: cracovian Re: NYC Auto Show - Galant IP: *.bankofamerica.com 18.04.03, 15:48
            Napisz o swoich wrazeniach kiedy bedziesz mial troche czasu. Szczegolnie zwroc
            uwage na wymiary tego Priusa i czy jest rzeczywiscie duzy, wygodny i pakowny.
            Jedna rzecz, ktora mnie zastanawia to to ze jesli Ford 500 ma byc produkowany w
            najblizszej przyszlosci w miejsce Taurusa to czemu pisza, ze Ford Futura ma
            Taurusa w 2006 zastapic?
            www.thecarconnection.com/index.asp?article=5944&sid=180&n=157
        • Gość: cracovian Re: NYC Auto Show - Galant in inne Mitsu IP: *.bankofamerica.com 18.04.03, 17:47
          Galant to niezly samochod i ciesze sie, ze go ulepszaja. To ze odstawal (i
          nadal troche odstaje) od konkurencji zawsze dalo sie zniesc, bo faktyczna cena
          (choc fabrycznie porownywalna do innych) byla zawsze duzo nizsza od reszty z
          powodu ciaglych specjalnych promocji i rabatow. Dla mnie osobiscie bardziej
          odpowiadalby robiony w Australii Diamante:

          autos.msn.com/vip/singleyear.aspx?modelid=10690
          Jest niewiele drozszy od Galanta (tez b. promowany), a niby o klase wyzej. Raz
          prawie juz go kupilem, ale brak bocznych poduszek niestety mnie odstraszyl. Jak
          to jest, ze Galant je mial, a Diamante nie?

          W tym momence rowniez odpowiadalby mi bardzo Mitsu Outlander:
          autos.msn.com/vip/singleyear.aspx?modelid=10664
          To jest naprawde fajny i dosc dynamiczny wozik budowany na platformie Lancera.
          Wydaje sie byc dosc duzy i jezdzi sie nim jak po szynach, plus ma w standardzie
          skrzynie typu tiptronic czyli automat z opcja reczna i wszystko to za ok. $17K!
          Jest tez opcja na npaed na cztery kola i naprawde nam sie woz podobal (nawet
          mojej zonie tez co jest wielka rzadkoscia)

          Jest jednak jedna bardzo uciazliwa wada wszystkich Mitsubishi (i szczegolnie
          tych nowych modeli). Trzeba niestety wymieniac w nich pasek rozrzadu (timing
          belt) regularnie co 60tys. mil. Do tego dochodzi wymiana pompy wodnej i
          jakiegos innego paska (tez w srodu silnika pod pokrywa i juz zapomnialem jak
          sie nazywa) w tym samym momencie. Srednio wychodzi ok. $500 ze wszystkim i
          glownie za robocizne bo caly przod silnika trzeba rozkrecic. Ja to juz niedlugo
          bede musial robic po raz trzeci i kiedy moj woz jest wart z jakis tysiac to ta
          cena to dla mnie zdzierstwo. Zrozumialbym jesli trzeba by to bylo robic w
          kazdym innym samochodzie, ale kiedy inne wozy maja albo lancuch, ktorego nigdy
          nie trzeba wymieniac (nawet Corollka i nawet nowe Hondy juz maja) albo paski
          wymieniane co 100tys. mil to mnie to powoli zaczyna denerwowac.
        • Gość: cracovian Re: NYC Auto Show - Galant i inne Mitsu IP: *.bankofamerica.com 18.04.03, 17:47
          Galant to niezly samochod i ciesze sie, ze go ulepszaja. To ze odstawal (i
          nadal troche odstaje) od konkurencji zawsze dalo sie zniesc, bo faktyczna cena
          (choc fabrycznie porownywalna do innych) byla zawsze duzo nizsza od reszty z
          powodu ciaglych specjalnych promocji i rabatow. Dla mnie osobiscie bardziej
          odpowiadalby robiony w Australii Diamante:

          autos.msn.com/vip/singleyear.aspx?modelid=10690
          Jest niewiele drozszy od Galanta (tez b. promowany), a niby o klase wyzej. Raz
          prawie juz go kupilem, ale brak bocznych poduszek niestety mnie odstraszyl. Jak
          to jest, ze Galant je mial, a Diamante nie?

          W tym momence rowniez odpowiadalby mi bardzo Mitsu Outlander:
          autos.msn.com/vip/singleyear.aspx?modelid=10664
          To jest naprawde fajny i dosc dynamiczny wozik budowany na platformie Lancera.
          Wydaje sie byc dosc duzy i jezdzi sie nim jak po szynach, plus ma w standardzie
          skrzynie typu tiptronic czyli automat z opcja reczna i wszystko to za ok. $17K!
          Jest tez opcja na npaed na cztery kola i naprawde nam sie woz podobal (nawet
          mojej zonie tez co jest wielka rzadkoscia)

          Jest jednak jedna bardzo uciazliwa wada wszystkich Mitsubishi (i szczegolnie
          tych nowych modeli). Trzeba niestety wymieniac w nich pasek rozrzadu (timing
          belt) regularnie co 60tys. mil. Do tego dochodzi wymiana pompy wodnej i
          jakiegos innego paska (tez w srodu silnika pod pokrywa i juz zapomnialem jak
          sie nazywa) w tym samym momencie. Srednio wychodzi ok. $500 ze wszystkim i
          glownie za robocizne bo caly przod silnika trzeba rozkrecic. Ja to juz niedlugo
          bede musial robic po raz trzeci i kiedy moj woz jest wart z jakis tysiac to ta
          cena to dla mnie zdzierstwo. Zrozumialbym jesli trzeba by to bylo robic w
          kazdym innym samochodzie, ale kiedy inne wozy maja albo lancuch, ktorego nigdy
          nie trzeba wymieniac (nawet Corollka i nawet nowe Hondy juz maja) albo paski
          wymieniane co 100tys. mil to mnie to powoli zaczyna denerwowac.
          • Gość: Marek Re: NYC Auto Show - Galant i inne Mitsu IP: *.atlanta.ga.us 18.04.03, 17:53
            Smieszne bo ja mam zupelnie odmienne zdanie o Mitsubishi.
            Mi sie ta firma kojarzy z nieciekawymi pojazdami o
            niezbyt wysokiej jakosci. Raz w zyciu mialem Mitsubishi
            (Eclipse) i nie malem o nim dobrego zdania. Jedyne Mitsu
            jakie mi sie podoba to Eclipse Spyder V6 a to i tak tylko
            z powodu niezlego stosunku ceny/tego co oferuje. Ale na
            ten model nigdy nie daja oferty 0/0/0... Niedlugo ma
            wejsc na rynek drugie "ekscytujace" Mitsu - Lancer Evo,
            ale cena ma byc na poziomie Imprezy STi wiec raczej je
            tylko obejrze. Pozostale Mitsu sa nie warte wzmianki.
            • Gość: cracovian Re: NYC Auto Show - Galant i inne Mitsu IP: *.bankofamerica.com 18.04.03, 18:22
              No to ja tez mam cale odmienne zdanie. Eclipse jest wedlug mnie i wielu
              czasopism najgorszym Mitsu robionym w USA z powodu awaryjnosci i jakosci jazdy.

              Jak mozesz mowic, ze inne ich pojazdy sa nic niewarte kiedy Montero to jeden z
              najlepszych "prawdziwych" SUV na swiecie, a 3000GT VR4 to byla klasyka w dniu
              kiedy wyszedl i zszedl z tego rynku. Diamante za $22K to przeciez super deal, a
              ich nowy Endeavour to podobno jeden z najlepszych crossovers na rynku:
              autos.msn.com/vip/singleyear.aspx?modelid=10718
              • Gość: Marek Re: NYC Auto Show - Galant i inne Mitsu IP: *.atlanta.ga.us 18.04.03, 18:50
                > Montero to jeden z najlepszych "prawdziwych" SUV

                Consumer Reports o ile pamietam ostrzegal przed tym
                pojazdem - mozna bylo go wywrocic w latwy sposob.

                > 3000GT VR4 to byla klasyka w dniu kiedy wyszedl i
                zszedl z tego rynku.

                Z tym sie zgadzam, ale to przeszlosc. Toyota tez miala
                Supre...

                > Diamante za $22K to przeciez super deal

                Dlaczego? Hyundai ma tansze saochody w tej klasie
                rozmiarowej a i jakosc lepsza.

                > ich nowy Endeavour to podobno jeden z najlepszych
                crossovers na rynku:

                I zdecydowanie najbrzydszy pojazd na rynku. Pontiac Aztec
                sie klania...
                • Gość: Marek Re: NYC Auto Show - Galant i inne Mitsu IP: *.atlanta.ga.us 18.04.03, 18:52
                  Oops - porownujac z Azteciem mialem na mysli ten pojazd:
                  autos.msn.com/vip/singleyear.aspx?modelid=10664
                  Endeavor przypomina za to bardzo Grand Cherokee...
                  • Gość: cracovian Re: NYC Auto Show - Galant i inne Mitsu IP: *.bankofamerica.com 18.04.03, 19:44
                    A tam... czepiasz sie wygladu, przeciez to jest kwestia gustu. Outlander to
                    fajny samochod, jezdzilem, widzialem go na drodze i jest OK. Aztek to nie tylko
                    ma podejrzany wyglad, ale technologia jest dziesiatki lat przestarzala. Ale, za
                    odpowiednia cene wszystko da sie sprzedac. Twoj argument przypomina mi kiedy
                    paru ludzi tutaj krytykowalo nowa Camry, bo tyl przypomnial im Hyundaia -
                    przeciez to nawet nie warte dyskusji...

                    Ty tez mowiles, ze nowa Honda Accord wygladala strasznie przez tylne swiatla, a
                    pozniej zmieniles zdanie jak zobaczyles ja na wlasne oczy. Osobiscie mysle, ze
                    liczy sie to jaka samochod ma jakosc, co ma pod maska, jak sie prowadzi,a
                    dopiero potem wyglad. Widze, ze Ty stawiasz na wyglad choc w tym temacie tez
                    jestes troche podejrzany, a tu mam na mysli te plastikowe panele na drzwiach
                    Pontiacow...
                • Gość: cracovian Re: NYC Auto Show - Galant i inne Mitsu IP: *.bankofamerica.com 18.04.03, 19:36
                  Consumer Reports ostrzegac sobie moze - kazdego SUV mozna latwo wywalic, a
                  najlatwiej Jeep Liberty i jakos o tym nie pisza, bo sa "smarowani" przez big
                  3... Mitsubishi i Isuzu wygrali dwie sprawy w sadzie przeciwko CR, wiec to o
                  czyms tez swiadczy. Jak uwazasz, ze jakikolwiek Hyundai jest "lepszy" od
                  Diamante no to tez nie mamy o czym mowic. SUV przypomina Ci Cherokee dlatego,
                  ze Mitsubishi jest w 51% kontrolowany przez DaimlerChrysler. Platforma Endeavor
                  to przyszla platforma Cherokee (chyba juz od przyszlego roku). Podsumowujac,
                  jesli plujesz na Mitsu to plujesz na Benza :-)
                  • wowo5 Re: NYC Auto Show - Galant i inne Mitsu 24.04.03, 02:47
                    Dopiero dzisiaj mam troche czasu by napisac o wystawie. Galant mi sie nie
                    podobal. Zreszta poprzedniego wydanie tez nie lubilem. Nissan Maxima
                    prezentowal sie niezle ale Altima jest tansza i mniej udziwniona. Pomysl z
                    siedzeniami kubelkowymi z tylu i srodkowa konsola, jak tez szklany,
                    nieotwierany szyberdach uwazam za chybiony. Zdziwiony bylem, ze Mazda nie
                    pokazala 6 kombi i hatchbacka. A swoja droga to tkanina na siedzeniach Mazdy6
                    to skandal. Corolla ma lepsza. Nic tylko trzeba doplacic za skore. Acura TSX
                    fajnie sie prezentuje z zewnatrz ale wnetrze to wypisz wymaluj amerykanski
                    Accord. Accord V6 jest tanszy, wiekszy i lepszy (tylko ten wyglad!). Nowa
                    Solara bylem zawiedziony. Najlepiej wygladajacym nowym autem byl wspomniany juz
                    300C. Podobal mi sie tez Lexus HXP (concept) chociaz nie lubie SUVow. Mam
                    mieszane uczucia co do nowego Mustanga. Na plus: wyglada lepiej niz stary, na
                    minus wydaje sie, ze mogli go jeszcze nieco bardziej wygladzic. Auto jest fajne
                    na 95% ale brak tych 5%, ktore odrozniaja piekny woz od lepszego niz
                    przecietna. Cadillac XLR roadster prezentuje sie niezle ale cena $70k wydaje
                    sie przesadzona. A propos Cadillaca to podobalo mi sie wnetrze CTS. Z
                    amerykanskich wozow ustepuje chyba tylko Lincolnowi LS. Malibu i Malibu Maxx
                    wygladaja nieco lepiej poprzednie Malibu ale nie sa to wozy piekne. Chrysler w
                    dalszym ciagu projektuje najladniesze wozy na kontynencie (z nowych Crossfire i
                    300C prezentuja sie okazale). Ford natomiast niewiele nowego pokazal.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka