Dodaj do ulubionych

Samochody demonstracyjne z salonu

27.02.07, 15:35
Co sądzicie o zakupie samochodu demonstracyjnego czyli jeżdżącego jako auto
testowe w salonie. Przebie 4 tys. km, wiek: 3-4 miesiące, ale rocznik 2006.

Cenowo oferty są b. dobre, ale czy nie czai się jakiś podstęp, a poza tym
każdy kierowca co testuje samochód inaczej jeździ i raczej nie oszczędza.

Co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • iberia.pl Re: Samochody demonstracyjne z salonu 27.02.07, 15:39
      to juz bym wolala nowke.
    • programistajava Re: Samochody demonstracyjne z salonu 27.02.07, 15:53
      Docierarne w zimei na zimnym silniku przy zapewne wcisnietym na maksa pedale
      gazu. Doloz 10% i kup nowke i bedziesz mial swiety spokoj w przyszlosic.
    • wilk11 Re: Samochody demonstracyjne z salonu 27.02.07, 15:59
      >>Przebie 4 tys. km, wiek: 3-4 miesiące

      To ma być demonstracja z salonu? Taki przebieg a takim czasie to chyba na taxi
      jeździło.

      Też miałem auto demonstracyjne z salonu, ale ono tam tylko stało (pół roku) i
      miało przebieg kilku km. a kosztowało 20% mniej.
    • moderator10 Re: Samochody demonstracyjne z salonu 27.02.07, 15:59
      To zalezy na ile atrakcyjna jest cena ,wiadomo ze nikt przez te 4 tys km
      samochodu nie zajezdzil.
      • goodmorning1 Re: Samochody demonstracyjne z salonu 28.02.07, 13:56
        Zajeździć to pewnie nie zajeździł. Ale katowanie diesla na zimno lub jazda
        testowa po dziurach żeby sprawdzić zawieszenie na pewno na zdrowie wyjdzie i za
        jakiś czas się przypomni.
        Jesli kupić takie auto to po dokładnym sprawdzeniu i za bardzo dobrą cenę lub
        lepiej dołożyć i kupić nówkę.
    • fifiak Re: Samochody demonstracyjne z salonu 01.03.07, 08:38
      Ja kupiłem auto demonstracyjne 6-io miesięczne 4500 km, 20% taniej.
      Pewne ryzyko jest, ale uważam że minimalne, są też zalety:
      1. Różnica w cenie dla aita np. za 50 tys. jest to 10 tys. zł to niemało, choć
      zapewne znajdą się tacy co powiedzą że warto dołożyć jak się ma z czego :)
      2. Auto w moim przypadku ma 2,5 roku gwarancji kiedy to można wyłapać różne
      niedoróbki związane z "testowaniem" auta w salonie.
      Dodam że moje auto było zarejestrowane w lipcu więc docierane było w lecie.
    • skierownik Re: Samochody demonstracyjne z salonu 01.03.07, 09:36
      Trzy lata temu kupilem fiata pande demonstracyjną - miala 6 miesiecy, 2100 km przebiegu. Oczywiscie miałem jeszcze półtora roku grawarancji. Zapłaciłem ok 7 tys mniej niz za nowke. No i jestem zadowolony.
    • rasiauskas Re: Samochody demonstracyjne z salonu 01.03.07, 16:05
      Kupowac nikt nie zabrania :) Ale niesie to ze soba wiele niebezpieczenstw. Auto
      brane na jazdy probne, a wiedz ze na takiej jezdzie auta sie nie szanuje, drazy
      obroty na maxa. Zima cale szczescia byla ciepla, wiec o to czy z zamarznietym
      silnikiem startowal to raczej bym sie nie obawial. Tymbardziej ze zanim zacznie
      sie jechac to klient obejrzy sobie co w srodku i nagrzeja sie np. swiece zarowe
      jesli to diesel.
      Najwazniejsza sprawa. Gwarancja. Od kiedy bedzie leciec. Czy juz od 4 miesiecy
      wstecz, czy od kupna. Tak czy owak, wolalbym zeby umowa przewidziala dluzszy
      czas gwarancji.
      Kolejna sprawa. Autem jezdzilo kilkadziesiat osob, a zmieniajacy sie co chwile
      sposob uzytkowania auta to najgorsza rzecz dla silnika i czesci. Tez te
      kilkadziesiat osob, niekoniecznie musialo sie oznaczac wysoka higiena osobista itd.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka