Dodaj do ulubionych

Czym wg Was jest tak naprawde komfort jazdy?

27.03.07, 11:09
Moze znajdzie sie ktos kto mi przyblizy motywy, jakimi kieruje sie
zdecydowana wiekszosc naszych rodakow przy wyborze samochodu?

Ojciec mojej szanownej narzeczonej kupil 13-letniego mercedesa W124 (2 litry
w dieslu) za jedyne 11500 zl – skora, elektryczny szyberdach (okna juz
niestety nie), jakas imitacja drewna (moze sie myle) itd. Na co dzien jezdze
polonezem z silnikiem rovera (za 1/3 ceny mercedesa), ale za namowa kobiety
wzielismy „mesia” na testy do Warszawy. Prosze sobie wyobrazic reakcje
znajomych widzacych mnie za kierownica tak znakomitej marki, niestety, po
pierwszym nacisnieciu pedalu gazu wiedzialem od razu, ze to samochod nie dla
mnie. Mercedes (75 KM) osiaga 100 km/h w jakies 18,5 sek., podczas gdy moj
polonez (103 KM) robi to w ok. 11,5 sek – tez nie jest to rekord swiata, ale
z drugiej strony jest to przeciez przepasc, jaka dzieli np. poloneza i subaru
impreza STI. Obiegowa opinia mowi, ze takie „mesie” w miescie pala 7 l. ropy.
Wiem, ze nikt sie nie przyzna, ze jego ukochane auto pali wiecej, ale nam
wyszlo 10,3 l / 100 km (dla porownania przy zdecydowanie bardziej dynamicznej
jezdzie polonez w miescie pali 9.0 – 9.5, a na trasie spali 6,3 l). Moze
mieli pecha z tym egzemplarzem... Nie wiem. W kazdym razie tyle
tytulem „przydlugawego” wstepu – przejde wiec do tematu.

Jakiez bylo zdziwienie znajomych, gdy odwazylem sie krytykowac „gwiazde” i
podwazac jej niewatpliwe zalety. Musze przyznac, ze znalazlem raptem 3:
wspomaganie, promien skretu i hamulce – reszta w mojej ocenie albo nie jest
warta uwagi (skora, centralny zamek itp.) albo odbiega od standardow jakie
prezentuje marny polonez. W trakcie rozmowy ze znajomymi zaden nie podzielil
mojego zdania, ze komfort jazdy to przede wszystkim swiadomosc, ze naciskam
gaz i zmiana pasa czy wyprzedzenie TIRa nie stanowi problemu. Moze jest tak,
ze jazda takim „mesiem” jest dla ludzi o mocnych nerwach, u ktorych rosnie
adrenalina gdy sa na przeciwnym pasie – ja zdecydowanie wole wykonywac ten
manewr szybciej niz wolniej.

„Prawie tescia” jestem w stanie zrozumiec, bo ma swoje lata i ruch w jego
okolicy jest praktycznie zaden, natomiast nie moge pojac ludzi, ktorzy z
zalozenia maja uraz do samochodu ekonomiczniejszego i dynamiczniejszego,
tylko dlatego, ze nie ma na masce znaczka „pekaes”. Ktos powie, ze komfort to
rowniez mniejsza awaryjnosc – ja dodam na koniec, ze w tego „mesia” trzeba
bedzie jeszcze wlozyc rownowartosc poldka, zeby dorownal mu stanem
technicznym.
Obserwuj wątek
    • robert888 Re: Czym wg Was jest tak naprawde komfort jazdy? 27.03.07, 11:15
      w oparciu o tak dobrane próbke statystyczną dyskusja jest bezprzedmiotowa. Ani
      kilkunastoletni mercedes ani polonez nie posiadają żadnych zalet. Komfortu
      równiez nie.
    • al9 no tak, ale 27.03.07, 11:15
      wiekszość ludzi kupuje nieco silniejsze diesle. Najlepszy jest chyba 3 litrowy.
      Wtedy Twój główny zarzut odpada. A komfortowe zawieszenie, klima, skóra - moim
      zdaniem wpływa to na przyjemność z jazdy...!
      Pozdr
      al
      • wuzet76 Re: no tak, ale 27.03.07, 11:41
        Jesli wierzyc wikipedii, 3-litrowy diesel bez turba wciaz rowniez nie powala, a
        pewnie kosztuje znacznie wiecej niz 11500 zl.

        pl.wikipedia.org/wiki/Mercedes-Benz_W124
        Pewnie, idac dalej zatrzymamy sie na samochodzie za wielokrotnosc tej kwoty,
        ale skoro Polacy na 10 samochodow kupuja tylko jeden nowy, tzn. ze generalnie
        nie stac nas na nie. Osobiscie nie potrzebuje sie dowartosciowywac w
        kilkunastoletnim zachodnim struclu, ktorego juz nawet taksowkarze nie chcieli,
        bo czy klima czy inne bajery sa warte tych pieniedzy?

        Generalnie chce dac sie przekonac, bo moze namowie kobiete zeby z powrotem
        przyprowadzila mercedesa.
    • black_code Re: Czym wg Was jest tak naprawde komfort jazdy? 27.03.07, 11:32
      No i j aki ma sens caly ten wywod ?
      W Mercedesie masz szeroki wybor silnikow od wspomnianych 75KM do
      ponad 300 pod kazdy m innym wzgledem nie da sie tych samochodow porownac
      bo dzieli je przepasc a nie znaczek na masce jak probujesz tu
      sugerowac.
      Moim zdaniem na sile probujesz udowodnic ze Polonez to tez samochod
      przy obiekrtywnej ocenie nie mialby szans nawet z W 115
      Sprawny 124 200d nie zuzyje w miescie wiecej jak 7-8 litrow a Poloneza
      idzie tak wyregulowac ze nie zmiescisz sie w 20 litrach w trasie .
      Porownujac najslabszego 124 z najsilniejszym Polonezem chcesz udowodnic
      wyzszosc tego drugiego bo ma lepsze osiagi?
      • wuzet76 Re: Czym wg Was jest tak naprawde komfort jazdy? 27.03.07, 11:50
        Nie chce udowadniac wyzszosci poloneza nad zadnym samochodem, bo wiem, ze Tobie
        podobni i tak macie wyrobione zdanie i nic Was nie przekona. Chodzi mi o powod,
        dla ktorego ludzie kupuja drozsze samochody, a efekt nawet w porownaniu z
        kiepskim poldkiem jest mizerny. Olej poloneza i tego mercedesa, sprobuj mnie
        przekonac, ze generalnie warto wydac polroczna pensje za samochod o podobnych
        osiagach.
        • roxy361 Re: Czym wg Was jest tak naprawde komfort jazdy? 27.03.07, 11:57
          przejedź sie raz prawdziwym autem a nie takimi jak dotychczas wtedy sam sobie
          odpowiesz na to pytanie, takie teoretyzowanie zupełnie mija się z celem.
          • wuzet76 Re: Czym wg Was jest tak naprawde komfort jazdy? 27.03.07, 12:01
            Co rozumiesz przez prawdziwe auto? Tak sie sklada, ze niedalej jak 3 tygodnie
            temu brat mi pozyczyl na tydzien subaru sti (350 KM) i uwierz mi, kazdy furak
            za 70 tys., majacy ok. 150 KM to zadna roznica przy roverowych 104 KM.
            Najgorsze, ze z subaru przesiadlem sie do wspomnianego mercedesa, dopiero stary
            poldek dal mi troche frajdy. Myslalem, ze chcieliscie mnie przekonac, ze
            samochod z klima i elektrycznymi szybami, bez wzgledu na parametry, to jest
            prawdziwy samochod. W takim razie faktycznie, nie przekonujmy sie na wzajem.
            Nie dogadamy sie.
            • tiges_wiz Re: Czym wg Was jest tak naprawde komfort jazdy? 27.03.07, 12:10
              bo poldek jest lekki .. ja mam wiecej mocy przy podobnej masie i tez nie ma
              problemu objechac mocniejsze, ale ciezsze auta .. ale wiesz :)
              jednak wole auta cichsze, mniej skrzypiace i lepiej zamortyzowane ;)
              • wuzet76 Re: Czym wg Was jest tak naprawde komfort jazdy? 27.03.07, 12:21
                ...a ja wolalbym mieszkac we wlasnym domu, a nie w 3-ech pokojach i grac na
                ibanezie JS1000 niz na RG550... :)

                Temat generalnie (pewnie tez przeze mnie) zszedl na inny tor, a ja dowiedzialem
                sie tylko tyle, ze nie jezdze prawdziwym samochodem, bo nie ma klimy i
                elektrycznych szyb. Zawsze to wiecej niz slowa mojej kobiety, ktora mowi, ze to
                samochod nie z tej epoki i jest brzydki. Mimo wszystko dzieki za opinie!
                • tiges_wiz Re: Czym wg Was jest tak naprawde komfort jazdy? 27.03.07, 12:37
                  Moja zona najlepiej wspomina Granade z 1979 roku na razie ;)
                  Sam jezdze dosc samochodem dosc starym, ale wychodze z zalozenia, ze nowe auto
                  za 30-40 000 to kiszka a nie przyjemnosc z jazdy, a na drozsze mnie nie stac ;).
                  Wiec jezdze autem jakim lubie i mam gdzies co inni mysla ;) Poldolota 1.4 tez
                  rozwazalem ;)
                  • mejson.e Re: Czym wg Was jest tak naprawde komfort jazdy? 27.03.07, 13:02
                    tiges_wiz napisał:

                    "Granade z 1979 roku na razie"

                    VERY ZACNE AUTKO! ;-)

                    "nowe auto za 30-40 000 to kiszka a nie przyjemnosc z jazdy"

                    To Fiat Panda, Dacia Logan, FSO Lanos itp.
                    Trudno tu mówić o przyjemności z jazdy.

                    Wszystko zależy od warunków używania - jeździsz mało możesz kupić starszy,
                    wygodniejszy, jeździsz dużo - musisz mieć bardziej niezawodny, więc młodszy i
                    mniejszy, bo przecież nie droższy.

                    Pozdrawiam,
                    Mejson
                    --
                    Automobil
                    Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
                    • tiges_wiz Re: Czym wg Was jest tak naprawde komfort jazdy? 27.03.07, 13:06
                      u mnie jest o tyle latwiej, ze technikum samochodowe konczylem .. byle wiec
                      blacharka byla cala, to jakos to bedzie ;)))
                  • wuzet76 Re: Czym wg Was jest tak naprawde komfort jazdy? 27.03.07, 13:07
                    Pelna zgoda - kazdy robi jak mu wygodniej - dlatego mimo, ze wygoda w
                    mercedesie jest bezdyskusyjnie wieksza niz w polonezie, to wole tego drugiego
                    (zaczynajac watek mialem na mysli komfort jako lepsze osiagi, ktore pozwalaja
                    wykonywanie niebezpiecznych manewrow w krotszym czasie). Moglbym sobie pozwolic
                    na drozsze (niekoniecznie lepsze) auto, ale nie widze az tak wyraznego
                    przelozenia wiekszej ceny na lepsze osiagi. No ale, jesli ktos za duzo
                    zarabia... ;)
                    • tiges_wiz Re: Czym wg Was jest tak naprawde komfort jazdy? 27.03.07, 13:23
                      >ale nie widze az tak wyraznego
                      > przelozenia wiekszej ceny na lepsze osiagi.

                      Bo cena niezalezy od osiagow, ale spolczynnika moc/masa ;)
                      a od tego jak rynek widzi marke.
                      • wuzet76 Re: Czym wg Was jest tak naprawde komfort jazdy? 27.03.07, 14:29
                        ... i dzieki temu polonez kosztuje mnie tyle co benzyna, ktora do niego
                        wlewam... ale nie to chcialem od samego poczatku udowodnic.
                        • tiges_wiz Re: Czym wg Was jest tak naprawde komfort jazdy? 27.03.07, 15:03
                          troche namieszalem ;)
                          osiagi to moc/masa, a cena to swiadomosc marki (to juz jest wzgledne).
                          Ja tam nie narzekam na swoje 83 kW na jedna tone ;)
            • roxy361 Re: Czym wg Was jest tak naprawde komfort jazdy? 27.03.07, 14:05
              akurat miałes pecha bo impreza to auto mało komfortowe, twarde jak diabli i
              dobre do sportowej jazdy, proponuje przejedź się toyota Avalon albo lexusem rx
              330 wtedy naprawdę sam sobie odpowiesz co to znaczy auto o dużym komforcie
              jazdy no i przejedź się tak przynajmniej 500 km ciurkiem i wtedy udowadniaj
              wyższośc poloneza nad innymi.
              • wuzet76 Re: Czym wg Was jest tak naprawde komfort jazdy? 27.03.07, 14:25
                Prosze Cie, czytaj ze zrozumieniem. Gdzie ja udowadniam wyzszosc poloneza nad
                czymkolwiek? Chce tylko zrozumiec dlaczego znajomi ze zdziwieniem przyjeli
                zamiane z mercedesa na poldka, skoro jeden jest "be", a drugi "cacy" + dlaczego
                rodacy tak chetnie podlapuja takie stereotypy. Widac moje argumenty nie
                trafiaja do wielu - ok, ale wyskakujesz z lexusem jakby w tym kraju jezdzily
                tylko takie i jeden polonez (oczywiscie moj). Nietylko subaryna jezdzilem w
                swoim zyciu i mam porownanie. Wiec zejdz na ziemie, bo z kolei Ty starasz mi
                sie udowadniac mi wyzszosc wypasionego lexusa za kilkaset tysiecy nad poldkiem
                za srednia krajowa. Gdzie tu wspolny mianownik czlowieku? Nie ma o czym gadac.

                BTW, gdyby mnie bylo stac (tak jak podejrzewam Ciebie) na lexusa, to nie byloby
                tego watku... raczej w ogole nie chcialoby mi sie dyskutowac z kimkolwiek na
                tematy motoryzacyjne.
                • reconquista Re: Czym wg Was jest tak naprawde komfort jazdy? 29.03.07, 22:46
                  znajomi to Twój problem, ale pasujesz do nich sam tworząc stereotypy


        • black_code Re: Czym wg Was jest tak naprawde komfort jazdy? 27.03.07, 12:01
          wuzet76 napisał:

          > Nie chce udowadniac wyzszosci poloneza nad zadnym samochodem, bo wiem, ze
          Tobie
          >
          > podobni i tak macie wyrobione zdanie i nic Was nie przekona. Chodzi mi o
          powod,
          >
          > dla ktorego ludzie kupuja drozsze samochody, a efekt nawet w porownaniu z
          > kiepskim poldkiem jest mizerny. Olej poloneza i tego mercedesa, sprobuj mnie
          > przekonac, ze generalnie warto wydac polroczna pensje za samochod o podobnych
          > osiagach.


          Taka metoda rozumowania mozna udowodnic ze lepiej mieszkac w ziemiance
          lub na dworcu niz palacu , jesc chleb maczany w wodzie zamiast
          pieczonego schabu ,pic tanie wina zamiast koniaku itd .
          • wuzet76 Re: Czym wg Was jest tak naprawde komfort jazdy? 27.03.07, 12:07
            Mam dziwne wrazenie, ze juz kiedys ktos mi rzucil podobne porownanie, kto wie
            czy wlasnie nie Ty? Jesli myslisz, ze mieszkam w wynajetej kawalerce i
            generalnie sobie wszystkiego odmawiam, to jestes w bledzie i nie bede Cie
            przekonywal. Zgoda na wszystko co napisales, pod warunkiem, ze zarabia sie min.
            10 tys. / m-c. Przy sredniej krajowej az dziw bierze skad tyle fajnych furakow?
            Pewnie mieszkaja w lepiankach...
          • skuti Re: Czym wg Was jest tak naprawde komfort jazdy? 27.03.07, 12:14
            ale nie oszukujmy sie duzo ludzi kupuje auto na pokaz
            wychodzac z załozenia "zastaw sie a pokaz sie"
            wuzet pewnie ogladał ostatniego atomaniaka
            Martyna gosciła Figurskich on Ssang Yong ona merol chyba 126 w cupecie z 79r
            wspominali tez Kazika Staszewskiego ze do niedawna jezdził ścierą
            poprostu niektorzy wbijaja w to czym jezdza zwłaszcz "gwiazdy"
            przede mna długa droga ;)
        • habudzik Re: Czym wg Was jest tak naprawde komfort jazdy? 27.03.07, 16:12
          wuzet76 napisał:

          > Nie chce udowadniac wyzszosci poloneza nad zadnym samochodem, bo wiem, ze Tobie
          >
          > podobni i tak macie wyrobione zdanie i nic Was nie przekona. Chodzi mi o powod,
          >
          > dla ktorego ludzie kupuja drozsze samochody, a efekt nawet w porownaniu z
          > kiepskim poldkiem jest mizerny.

          Może dlatego że poprawnie eXploatowany w124 200D jest w stanie przejechać 1mln
          kilometrów i pewnie jest starszy od Twojej 'przyszłej' a wprzypadku nawet
          poprawnej eXplatacji Poldka wynik taki nie wchodzi w gre nawet gdyby go
          zmumifikować .


          Olej poloneza i tego mercedesa, sprobuj mnie
          > przekonac, ze generalnie warto wydac polroczna pensje za samochod o podobnych
          > osiagach.

          To zalezy ile ktoś zarabia .
        • clex2 Re: Czym wg Was jest tak naprawde komfort jazdy? 29.03.07, 01:11
          polonezem jako kierowca jechalem tylko raz wiele lat temu gdy bylo do dosc
          popularne auto. bylo to auto mojego brata. spytalem, czy skrzynia biegow jest
          zepsuta bo nie wiem w ktorym miejscu jest jaki bieg. odpowiedzial mi ze jest
          jak najbardziej OK. tyle odnosnie komfortu jazdy.
    • fredoo Re: Czym wg Was jest tak naprawde komfort jazdy? 27.03.07, 12:13
      Komfortowe jest to auto,któe drogo kosztuje przy zakupie i eksploatacji.
      Np.tni Daewoo leganza jest wyciszony ze skurą,klimą itd nie jest komfortowy bo
      jest tani.To,że jest niezawodny pogarsza odczucie komfortu.
      • competer1 Panie wuzet76 27.03.07, 12:50
        Uprzedzę od razu, że sam jeżdżę kilkunastoletnim pojazdem, który nawet dzisiaj uchodzi za komfortowy. Jeśli nie widzisz sensu posiadania klimatyzacji, elektrycznych szyb, szyberdachu, elektrycznych podgrzewanych lusterek, wspomagania kierownicy, halogenów, funkclonalnych-regulowanych foteli, to mam jedna radę. Weź chłopie pożycz jeszcze raz tego merola, wejdź w w łagodny zakręt z prędkością 120-130 km/h, a potem zrób to samo polonezem(tylko ostrożnie), żebyśmy jeszcze mogli poczytać Twoje opinie na ten temat :).
        • wuzet76 Re: Panie wuzet76 27.03.07, 13:15
          Panie competer1, w zadnym momencie nie powiedzialem, ze nie widze sensu z
          posiadania tych bajerow, spytalem tylko czy one powinny az tyle kosztowac?
          Nawet jesli, od kiedy to elektryczne szyby i podgrzewane lusterka daja lepsze
          trzymanie w zakrecie? Powiem tak: ludzie wola kupowac alusy niz nowe opony, a
          ja w poldku mam nowe oponki z nizszym profilem, zadnych luzow i predkosc o
          ktorej piszesz nie robi wrazenia (nawet w zakrecie). Ale grunt to sie
          wypowiadac na temat, bo dla Ciebie kazdy poldek to zlom, a kazdy "mesio" to
          szczyt techniki... Jako, ze jechalem obydwoma dalej twierdze, ze "mesio" nie
          powala (chyba tylko cena).
          • competer1 Re: Panie wuzet76 27.03.07, 16:55
            wuzet76 napisał:

            > Panie competer1, w zadnym momencie nie powiedzialem, ze nie widze sensu z
            > posiadania tych bajerow, spytalem tylko czy one powinny az tyle kosztowac?
            > Nawet jesli, od kiedy to elektryczne szyby i podgrzewane lusterka daja lepsze
            > trzymanie w zakrecie?

            Nie zrozumiałeś mnie. Jeśli te " drobiazgi" nie stwarzają dla Ciebie komfortu podróżowania to może przekona Cię pokonywanie zakrętów?

            >Ale grunt to sie
            > wypowiadac na temat, bo dla Ciebie kazdy poldek to zlom, a kazdy "mesio" to
            > szczyt techniki...
            To już Ty napisałeś nie ja :). Miałem kiedys 125p i jeździło się nawet nawet. Ale nie przekonałbyś mnie do zamiany mojego obecnego wozidła na taki egzempalarz. Dochodzę do wniosku, że Tobie nie robi różnicy, czy auto jest głośne, skrzypi, hamuje itp. Jaki rocznik był tego merola? Bo jeśli nie porównujemy rocznika to co w takim razie?
            • wuzet76 Re: Panie wuzet76 28.03.07, 09:35
              Nie jestem az taki "inny" od reszty, ze nie zauwazam tych "drobiazgow", ale
              zastanawiam sie czy warto placic N razy wiecej za samochod, ktory ma
              elektryczne szyby itp.? Czy pokrecenie korbka to az taki wielki problem? BTW,
              ten "mesio" nie ma ani klimy ani elektrycznych szyb, podobnie jak bmw jakie ma
              brat dziewczyny. 192 KM wynagradza te niedoskonalosci w 100% ;)

              Mnie jest na reke, ze poldki o pare lat mlodsze kosztuje 3 razy mniej. Dlatego
              po co mialbym kogokolwiek przekonywac do swoich racji - zeby jeszcze
              zdrozaly? ;))) Po raz N-ty powtorze, ze zastanawia mnie tylko z jaka latwoscia
              rodacy zadluzaja sie dla tych wszystkich "drobiazgow", o ktorych piszesz. Fakt,
              moze gdybym za kolkiem spedzal wiecej niz 1,5 h dziennie, moze podobnie jak
              wiekszosc zaczalbym myslec o aucie cichszym, nieskrzypiacym itd.

              Rocznik "mesia": 1994. Nic mnie nie kosztowal, a mimo wszystko odeslalem go z
              kwitkiem, wiec jak widac, nie jest to do konca kwestia kasy.
        • simr1979 Re: Panie wuzet76 27.03.07, 14:13
          competer1 napisał:

          > (...) mam jedna radę. Weź
          > chłopie pożycz jeszcze raz tego merola, wejdź w w łagodny zakręt z prędkością
          > 120-130 km/h,

          W omawianej wersji wykluczone - przed zakrętem nie zdąży się do tej prędkości
          rozpędzić.....;)
          Kupowanie mercedesa za równowartość ca. 10 kPLN to absurd uważany za normę tylko
          w krajach typu Syria, Sri Lanka, Polska...;)

          Jeśli zaś chodzi o komfort jazdy, to okreśłamy tym mianem cechy samochodu
          związane z wybieraniem nierówności przez zawieszenie.W szerszym znaczeniu można
          tu ewentualnie włączyć poziom i dokuczliwość hałasu, rozmiary i wygodę wnętrza,
          ergonomię miejsca kierowcy. Natomiast kwestie przyśpieszeń, prędkości
          maksymalnej, awaryjności z "komfortem jazdy" nie mają nic wspólnego.
          • wuzet76 Re: Panie wuzet76 27.03.07, 14:35
            ...proponuje wiec zebys pojezdzil samochodem o osiagach porownywalnych do tego
            mercedesa (nie chodzi tu tylko o niego, ale o cale mnostwo aut robiacych 100 w
            wiecej niz 15 sekund), a zrozumiesz co mialem na mysli mowiac "komfort" przy
            wyprzedzaniu TIRa, ktory jedzie ledwo 90 km/h. No chyba, ze lubisz
            sie "karawanic" i jezdzic poboczem - kwestia gustu oczywiscie.
    • mejson.e Re: Czym wg Was jest tak naprawde komfort jazdy? 27.03.07, 12:47
      1.Duży rozstaw osi i kół - brak galopowania i nadmiernego kołysania.
      2.Wyciszony silnik.
      3.Stabilny układ jezdny - samochód nie myszkuje na prostej (lanos), nie zamiata
      tyłem przy nagłej zmianie kierunku ruchu (polonez), nie ma dokuczliwego luzu
      kierownicy (skoda 105).
      4.Dużo miejsca na nogi (także z tyłu).
      5.Wygodny podłokietnik (także z tyłu).
      6.Duży bagażnik (może być nawet kombi).
      7.Doskonałe głośniki i przyzwoite radio z CD.
      8.Sprawna klimatyzacja.
      9.Szyberdach uchylny.
      10.Więcej niż 80 KM pod maską.
      11.wspomaganie kierownicy.
      .
      .
      .
      .
      Gładka, niezatłoczona droga ;-)

      Tym jest dla mnie komfort jazdy.

      Ponieważ nigdy nie ma się do końca tego co sie chciałoby mieć, więc taka lista
      pewnie nigdy nie będzie odhaczona do końca.

      A wracając do pytania, co lepsze - stary Mercedes, czy młodszy polonez, to
      trudne pytanie - koMfort jazdy na pewno lepszy jest w mercedesie, nawet mimo
      słabego silnika, natomiast awaryjność i koszty utrzymania pewnie w tym przypadku
      jest mniejsza u poloneza.

      Twoja kasa, Twój wybór...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • kaqkaba Twoja kasa, Twój wybór... 27.03.07, 15:00
        mejson.e napisał:
        > Twoja kasa, Twój wybór...
        No właśnie wszystko sprowadza się do odpowiedzi na pytanie co kupić mając x kasy.
        Mercedes nie będzie ani lepszy ani gorszy od matiza w tej samej cenie.
        Zależy jakie masz potrzeby i tyle.

      • swoboda_t Re: Czym wg Was jest tak naprawde komfort jazdy? 27.03.07, 16:18
        "natomiast awaryjność i koszty utrzymania pewnie w tym przypadku
        jest mniejsza u poloneza"

        Nie byłbym taki pewien. Kumpel miał swego czasu ok. 19-letniego MB 190, przez
        rok zrobił 40tkm i poza planowym serwisem nic się nei dizało. A samochód był
        zaniedbany. Mój stary miał w tamtym czasie kilkuletniego Poloneza i sprawiał
        więcej kłopotów. Komfort w mercu też był lepszy.
    • black_code Re: Czym wg Was jest tak naprawde komfort jazdy? 27.03.07, 13:02
      Jesli to naprawde dylemat Polonez czy 124 to mysle ze arto poszukac
      Mercedesa z rocznika 89-92 z silnkiem 2.0 najlepiej 2.3 b.
      Osiagi jak w Polonezie , spalanie nizsze lub podobne cena jeszcze
      rozsadna bo w granicach 8-12tys .
      Czesci do 124 sa naprawde tanie tansze niz do francuzow czy fordow a
      wiec utrzymanie nie jest kosztowne .
    • jot-23 Re: Czym wg Was jest tak naprawde komfort jazdy? 27.03.07, 13:49
      dla mnie najwazniejsza jest ilosc uchwytow na napoje.
    • ksmx Porownanie bez sensu... 27.03.07, 15:29
      Porownales najszybszego z polonezow z najwolniejszym mercedesem ;)
      Komfort jazdy na wprost a komfort wyprzedzania to nie to samo. 200D to
      najwiekszy mozliwy mol jesli chodzi o mercedesy i ma inne zalety takie jak niska
      awaryjnosc czy ekonomie jazdy. Jesli ten mercedes spalil 10 litrow w miescie to
      musi byc strasznie wyjechany, pewno ma z milion km na liczniku.
    • ano.nim Re: Czym wg Was jest tak naprawde komfort jazdy? 27.03.07, 16:45
      Zgadzam sie, że komfort, to zawieszenie, ergonomia, wyposażenie i wyciszenie
      wnętrza.
      Mocny silnik to nie komfort tylko łatwość wyprzedzania i innych manewrów.

      Do wożenia się do kościoła i na działkę wystarczy każdy samochód - nawet
      zdewastowany staruszek, ale jeśli dużo jeździsz, to lepiej wybrać mniej zużyty,
      bardziej niezawodny i przy okazji dynamiczniejszy.
      I tak zresztą widać, że zostaniesz przy polonezie :)

      Chyba, że przejedziesz >1000 km non stop i siedzenie w pozycji starującego
      Małysza da ci popalić.
      Nigdy nie było mi wygodnie w polonezie, nawet w najbardziej odmłodzonej wersji
      plus - ot takie siedzenie na kiblu :).

      Mialem swego czasu Opla Senatora - tam komfort byl nieziemski, jak na tamte
      czasy.

      Pozdr.
    • 01boryna Co to jest komfort? 28.03.07, 10:36
      komfort (ang. comfort ze st.-fr. confort ‘poparcie; pomoc’) ogół warunków, które
      zapewniają wygodę i elegancję życia.

      Na wygode oprocz wyciszenia, obszernosci wnetrza, istnienia bajerow
      uprzyjemniajacych zycie (mp3, klima itp)czy dobrego zawieszenie wplyw ma
      rowniez swiadomosc ze ma sie auto ktore jest sie w stanie utrzymac. Dla jednego
      komfortem bedzie 5 letniy Lanos (bo wczesniej mial Malucha) dla innego nowa
      S-Klasse.

      Pojecie elegancji jest blisko zwiazane z pojeciem gustu. Auta z najwyzszej polki
      sa z reguly eleganckie bo przeznaczone dla odbiorcow o tzw wyrobionych gustach,
      eleganckim sa tez uznane klasyki (np.stare RR, AM DB6 itp).
      Nizej jest juz troche inaczej. Tu kazdy powinien znalezc cos dla siebie.
      Podobnie jak w tjuningu. Moze byc dyskretny, nastawiony na polepszenie warunkow
      jezdnych a moze byc krzykliwy z wielkimi spojlerami, mnostwem swiatelek itp.
    • robert888 Komfort to jazda Jaguarem XJR z prędkością 120/h 28.03.07, 10:51
      • mejson.e Komfort to jazda Jaguarem XJR z prędkością 120... 28.03.07, 12:02
        ...np prawym pasem Puławskiej w W-wie, pomiędzy Woronicza a Pl. Unii Lubelskiej.
        Nawet jaguar nie uchroniłby od guza... ;-)

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • robert888 Re: Komfort to jazda Jaguarem XJR z prędkością 12 28.03.07, 12:29
          zawieszenie Jaguara znosi ten odcinek Puławskiej z siłą spokoju. Totalny luz.
    • wallenrode do autora 28.03.07, 20:13
      na siłę chcesz udowodnić "magię" poloneza....

      po co ? rynek zweryfikował prawdziwą wartość tego samochodu.

      trzeba oddać polonezowi że był dobrym produktem w swojej erze...

      nie ośmieszaj się bracie...
      • asserwis Re: do autora 29.03.07, 08:21
        > na siłę chcesz udowodnić "magię" poloneza....
        >
        > po co ? rynek zweryfikował prawdziwą wartość tego samochodu.
        >
        > trzeba oddać polonezowi że był dobrym produktem w swojej erze...
        >
        > nie ośmieszaj się bracie...

        Masz rację ale to samo tyczy sie wspomnianego mercedesa. :)
    • grogreg Mam bardzo male wymagania. 29.03.07, 10:45
      Dla mnie komfortem jazdy jest pewnosc, ze dojade z punktu "a" do punktu "b", bez
      nieoczekiwanych atrakcji np, padnie wentylator chlodnicy.

      No, przydalby sie jeszcze jakis ludzki fotel. Reszta to bajery.
      • skyddad Komfort moje kryteria, 29.03.07, 13:13
        Pierwszym i najwazniejszym czynnikiem ktore odgrywa najwazniejsza role w
        komforccie jest tak zbudowana karossa i tak odizolowana od zewnatrz ze
        niedopuszcza do srodka infradzwiekow.(Dzwieki o bardzo niskich
        czestotliwoscicach ktorych nie slyszymmy a odzialywuja na czlowieka intesywnie
        co sie objawia zmeczeniem podczas jazdy.)
        Jezeli to kryterium jest uwzglednione przez producenta to reszte mozna
        nadbudowac i zrobic z auta tylko przyjemnosc.
        Mercedes jest jedna z niewielu marek na swiecie ktora dba o te kryterium.
        Wezmy inne ladne auta i coz po przejechaniu 800km w ciagu dnia mamy dosc
        czlowiek wyskakuje i idzie odpoczywac a po wstaniu dnia nastepnego dalej w
        myslach jedzie.To jest auto wlasnie bez tej izolacji.
        Wsiac do Citroena i pojedz 1500km i co wychodzisz niezmeczony.
        Skad pochodza infra dzwieki od jezdni,od kantow ktore tna powietrze.
        Dlatego jest sztuka ale i kosztuje tak odizolowanie san na ktorych jest motor i
        pozniej tych san w stosunku do karoseri i zawieszenia.
        Po rozebraniu czesciowym obejrzalem prawie wszystkie konstrukcje jakie byly
        produkowane na swiecie kilkanscie lat temu bylo tego przez 20lat okolo
        6.500sztuk. Takie wnioski sie nasunely plus czytajac troche fachowej literarury.
        W latach 70,80 to tylko te kryteria spelnialy dwie marki Mercedes w klasie s i
        klasie zwyklej pozniej Citroen z modelami z hydraulicznym zawieszeniem. Dopiero
        wlatach 90 tych japonczycy weszli w duzych modelach Toyot i Lexusa.Pod koniec
        wszystkie prawie japonskie ale te z duzymi silnikami i karoseriami. Europusy
        wala dalej tak jak dawniej.Nawet Volvo i Saab.
        Pomijam takie marki jak Rols Royce i drogie angieklskie Bentleye i inne gdzie te
        auta sa niedostepne dla nas w zwiazku z tym niema oczym pisac.
        Pzdr.Sky.
        • grogreg Re: Komfort moje kryteria, 29.03.07, 13:26
          No patrzcie, codziennie czlek sie czegos nowego uczy.
        • simr1979 Re: Komfort moje kryteria, 29.03.07, 13:35
          skyddad napisał:
          (...)
          > Po rozebraniu czesciowym obejrzalem prawie wszystkie konstrukcje jakie byly
          > produkowane na swiecie kilkanscie lat temu bylo tego przez 20lat okolo
          > 6.500sztuk.

          Pracowałeś przez 20 lat na szwedzkim złomowisku ?
          Broń Boże zebym się czepiał - praca jak kazda inna :)
          A tak a propos - jak pod tym względem oceniasz volva ?
        • reconquista Re: Komfort moje kryteria, 29.03.07, 22:59
          ty jakąś pastę halucynogenną z renifera łykasz, czy co?
          japonczycy też?
    • sven_b Re: Czym wg Was jest tak naprawde komfort jazdy? 29.03.07, 13:50
      Niepotrzebnie dyskutujesz. Teść, jak mój kumpel z dawnej pracy, jest mentalnie
      uwięziony w latach 80tych i wszystko odnosi do tamtych czasów. Wiele razy mu
      mówiłem, ze muzyka poszła do przodu, a on dalej piłował Simple Minds, Duran
      Duran, Foreigner, Wanda i Banda... Nie dotrzesz:-)
      • skyddad Re: Czym wg Was jest tak naprawde komfort jazdy? 29.03.07, 15:02
        Witajcie simr1979 i sven_b,
        Najpierw do Svena_b,
        naprawde nie ugrzazlem w modelach z lat 70 i 80,po skonczeniu pracy tam,
        zaczelem w autoryzowanej stacji i pare lat siedzialem przy ostanich
        modelach.caly czas czytam i jestem na bierzaco.
        Musze konczyc komp potrzebny,pozniej.
        pzdr,.Sky,
        • sven_b Re: Czym wg Was jest tak naprawde komfort jazdy? 29.03.07, 15:13
          Sky, nie kierowałem swojej wypowiedzi do Ciebie tylko do autora. Pokój ludziom
          Sverige;-)
          • skyddad Re: Czym wg Was jest tak naprawde komfort jazdy? 29.03.07, 18:01
            Jestem,
            Wiesz, masz racje wiele starszych osob "ostaje" sie na jakims etapie i tak
            zostaje.Osobiscie caly czas interesuje sie post(em)pem w wielu dziedzinach zycia
            i nauki.Nawet Was zdziwi ale i medycyna tez chociaz nie choruje.Z samochodami
            juz skonczylem ale niema tygodnia jak sie pofatyguje do firmy
            i sobie ucinamy ciekawa pogawetke o ostatnich technikach naprawczych i
            diagnostycznych.Zreszta mam wstep w pewne dni tygodnia i moge wykonac wiele
            rzeczy przy moim starym ale jak kochanym aucie. Firma wiele inwestuje co pare
            lat nowe urzadzenia komputery programy,narzedzia sposoby napraw itp.
            Simr 1979,
            Pytasz;

            Pracowałeś przez 20 lat na szwedzkim złomowisku ?
            Broń Boże zebym się czepiał - praca jak kazda inna :)
            A tak a propos - jak pod tym względem oceniasz volva ?

            Tak 20 lat prowadzilem czyli bylem "dyrektorem" "mechanikiem" "robotnikiem" i
            "sprzedawca" w jednej osobie.Szczyty mojej "kariery" to byly polowa lat 90-tych.
            nawet rozbudowalem i dopasowalem technike demontazu do ostanich wymogow Uni.
            Firma miala autoryzacje czyli moglem wylaczyc auto z ruchu na zawsze.Imiennie
            autoryzacja byla na wlasciciela.Rownolegle mialem osobista wlasna firme i jej
            placowke w Bavari skad sie ciagnelo uzywane silniki i czesci do aut nowych do 5
            lat.W Szwecji tak nowych aut wtym czasie nie bylo na skrotach w ilosciach
            dostepnych dla kazdego,gdyz nie bylo prawie wypadkow.Milo wspominam te wyjazdy
            piwko grille i swinke zjadana na roznie.Zaprzyjaznilem sie z Bavarami.Zreszta do
            dzisiaj sie spotykamy ale na niwie towarzyskiej.Tez ludzie innych zawodow lecz
            uprawiali te branze jako ekstra dochod.To byla zdrowa praca caly czas na powietrzu.
            Pecunia non olet - pieniadze nie smierdza.
            Volvo- to bedzie troche pisania.
            Modele starsze ;
            Elefant lub garbaty lub Amazon to byla ta pierwsza generacja samochodow nie do
            zdarcia,prostych ale niesamowicie wytrzymalych ;na brak servisu i dobrych drog.
            W Amazonie niezmiemniles oleju przez lat piec on jezdzil sobie te 70km/h bez
            problemu.
            Lata 70-te zaczely sie juz dobrze rozbudowana wersja Volva 140 seri i w roku
            1975 wchodzi pierwszy 240seria.Pierwsze Volvo z silnikiem z walkiem rozrzadu w
            glowicy o poteznej karoseri nazywanej traktorem i prostych mechanizmach.
            Wytrzymale.Lata 1984 wchodzi seria 740 to juz tandeta rdzewiejaca po lat 10- 12.
            1991 wchodzi seria 850 to juz jest Volvo jak kazdy inny samochod.Pozniej 940
            bardziej wytrzymaly. No i pod koniec lat 90-tych wchodzi seria V i S ktore sa
            kontynuowane.
            Rownolegle od konca lat 70-tych w Eidhoven w NL niderlandziarze produkuja Volvo
            340 pozniej sie przeobraza w 400serie i wkoncu 40 seria.
            Volvo mialo swoje problemy z zespolami nietrwalymi takimi jak
            alternatory,rozruszniki ,wtryski i elektryka.Od momentu zeniaczki z japsami
            mazda, Volvo przestalo sie psuc. Technologia europejska jest przestarzala i tak
            jechano do skutku nic nie robiac.Volvo bylo jednym z pierwszych ktore sie
            nastawilo na montaz w swoich modelach calych zespolow japonskich lacznie z
            silnikami.na poczatku byly problemy gdyz ludziska majacy w pamieci opowiesci
            ojcow ozmianie oleju w silniku w amazonie to samo chcialo robic w tych nowych
            modelach.Silniki padaly jak muchy. Volvo firma ztrudniajaca dobrych inzynierow
            tak opracowala dzisiejszy samnochod ze wszystko mozna zrobic tylkow w stacji
            Volvo,po to aby ludziska nie grzebali tam gdzie nie trzeba. Dzisiejesze Volva sa
            swietnymi autami niestety nie najbardziej nowoczesnymi ale bardzo niezawodnymi
            no i bezpiecznymi.
            Jako ciekawostka mercedes stosuje dzisiaj te sama technike montowania calych
            podzespolow japskich.
            Dzisiaj uzytkownik auta nowoczesnego moze wykonac ,mycie,pucowanie
            polerowanie,odkurzanie wnetrza,wymiane bezpiecznika,zarowki juz nie w kazdym
            modelu. Tak zaklada konstruktor ma sluzyc dlugo bez awaryjnie 300.000km ale juz
            remontow wiekszych nie przewidziano tylko wlasciwy demontaz i kupno nowego.
            Jezeli wlasciwie auto jest servovane to wytrzymuje te kilometry bez problemu i
            tylko wymiana czesci sie zuzywajacyh jak hamulce,koncowki
            drazkow,amortyzatory,paski lub lancuchy rozrzadu ,pompy wody.jak jest olej
            wymieniany jak nalezy i filtry nie powinno sie wymieniac zadnych walkow
            rozrzadu, zadnych szlifow,tlokow ,panewek, skrzyn biegow.
            Pzdr.Sky.
            • sven_b Re: Czym wg Was jest tak naprawde komfort jazdy? 29.03.07, 20:34
              Mały rynkek wtórnych części (z braku wypadków) spowodował, ze do tej pory po
              Skandynawii toczą sie auta z lat 80 i 90 bo ludzie kupują do nich nowe częsci.
              Dla nas widok takiego auta to najpierw ha ha a po obejrzeniu z bliska aha. W
              Polsce taki sprzet smrodzi, kaszle i trze po asfalcie - tam stan budzi respekt.
              Inna sprawa to kasa, ktorej nikt tu w staruszka nie wpompuje.
              Druga kwestia to wysokie podatki od aut nowszych (np. w Norwegii), dzieki ktorym
              wiekowy sprzet ma sie tam b.dobrze:-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka