Dodaj do ulubionych

mineral & syntetyk

20.04.07, 22:57
Mialem juz zamiar kupic olej Shell Helix plus Diesel 10W40
ale przeczytalem taki tekst jaki jest ponizej
To wkoncu jak to jest lepiej syntetyczny olej czy mineralny
do samochodu prawie 20 letniego bmw 324d
znalazlem taki tekst :
'Nie powinno się natomiast do starego i zużytego silnika dolewać oleju
syntetycznego, gdyż może nastąpić wypłukanie osadów i rozszczelnienie silnika
lub zatkanie kanału olejowego. '
Co o tym sadzicie ???
Obserwuj wątek
    • piotr33k2 Re: mineral & syntetyk 20.04.07, 23:36
      jeżeli juz to najwyzej pólsyntetyk ale nigdy syntetyk do starego diesla .
      • armagedon Re: mineral & syntetyk 21.04.07, 12:08

        pol syntetyk to 10W40 dla diesla czy tak ?
        • piotr33k2 Re: mineral & syntetyk 21.04.07, 12:28
          tak właśnie wczoraj mi takim zalali(valvoline specjalny zalecany dla starych
          diesli ) zaprzyjażnieni mechanicy chociaż przedtem cały czas jeżdziłem na
          mineralu i byłem zadowolony ,na razie troche inaczej brzmi silnik i dziwniej
          sie jakoś jeżdzi ale poczekamy zobaczymy majwyżej przy nastepnej wymianie
          wróce do minerału ,jedno jest pewne mnie to dużo drozej kosztowało bo pięc
          litrów tego oleju kosztuje 150-170 złotych a minerału 50-60,co do wycieków to
          ten olej specjalnie jest zalecany do starych diesli z dużym przebiegiem bo
          dodatkowo uszczelnia i wzmacnia uszczelki, łatwiejszy rozruch itd itp.
          • piotr33k2 Re: mineral & syntetyk 21.04.07, 12:41
            dzisiaj rano sprawdzałem sonde i jest faktycznie utrzymany stan i sonda jest
            czysciutka a jak był wymieniany minerał od od razu po paru przejechanych
            kilometrach robił sie znowy na sondzie czarny jak perzd wymianą ,ale mówie
            zobaczymy jak bedzie dalej bo mam jakies dziwne wrazenie że musze wiecej gazu
            dawac i naczej silnik pracuje ,moze to tylko złudzenie ?za mało jeszcze
            przejechałem bo coś około 30 kilmetrów na tym pólsyntetyku żeby dawac jakies
            kategoryczne sądy ,zaprzyjażnienie mechaniory mówili że teraz są takie
            zalecenia i to jest wogóle ten olej valvoline nowość i "chcieli mi zrobic
            dobrze" (he he) dla mojego wolnossacego 1,9 diesla o przebiegu ponad 150 tys.
            • wujaszek_joe Re: mineral & syntetyk 23.04.07, 20:21
              jezeli ten przebieg jest pewny to nie jest to żaden duży przebieg i nie trzeba
              się wygłupiać ze specjalnymi olejami. półsyntetyk jakiś droższy i niech sobie
              jezdzi w nieskończoność, smacznego:)
          • lopi1 Re: mineral & syntetyk 21.04.07, 20:27
            Troche drogo Cie policzyli. Cztery litry tego oleju kosztuja 95 zlotych.
            Litrowy baniak jakies 35 zl. Suma sumarum 130 zl. Olej kupowany u regionalnego
            przedstawiciela. Jak zalezy ci na kasie i nie bedzie ci bral tegoz polsyntetyka,
            mozesz przejsc na tanszy polsyntetyk, np Lotosa(wiem ze zaraz odezwa sie
            malkontenci) lub poszukac oleju produkowanego dla forda, w bukłaczkach 5 litrowych
            za ok 70-80 zlociszy. Jest tez podobny olej dla opla, kapkę tanszy.
            • piotr33k2 Re: mineral & syntetyk 21.04.07, 22:38
              sprawdzałem na necie i tak ten valvoline kosztuje, 5 litrów 150
              zlotych ,przedtem lałem minerał do diesla lotos i kosztował 50-60 złotych pieć
              czy sześć litrów baniak zalezy gdzie się kupiło,ja w sumie wymieniłem tez
              wszystkie filtry tzn paliwa i powietrza ,przykrecili i poprawili mi tylny
              blotnik bo sie rozchodził ,zrobili przegląd podwozia ,wymienili cybant i jakąś
              gume na przewodach od zbiornika z płynem chlodzącym bo gdzieś tam troche
              parowało i musiałem raz na kilknaście dni troche dolac płynu (borygo) ,w sumie
              zaplaciłem 330 zł,myśle ze to po kosztach minimalnej robocizny i u obcych by
              mnie skasowali ze 150-200 zł drozej najmniej .
      • sk-1 Re: mineral & syntetyk 21.04.07, 12:23
        Przytrafiła mi się w ostatnich dniach awaria i żeby ją usunąć musiałem otworzyć
        część olejową silnika.Jest to motor ~20letni,zrobione na nim~300tysięcy,pewnie
        tyle samo zdjęte.Od 4lat(wymiana co rok)jeżdzi na pół synt.Przedtem był
        mineralny bo było"nie ryzykuj,lej minerała będziesz spokojny".O żesz...I
        spodziewałem się że zobaczę pod pokrywą kupę czarnego mazidła,jakieś kluchy
        między którymi śmiga olej do miski i które aby patrzeć jak się poodrywają i
        zakitują kanaliki.Odkryywaam i patrzę atam miniaturowe wnętrze jakiejś
        pozłacanej katedry,czyściutko,żadnego paprocha nie mówiąc o jakimś nagarze.Myślę
        że tak samo jest w okolicy wału korbowego,bo niby dlaczego miałoby być
        inaczej.Teraz skąd się to wzięło to"powymywa ci nagary"?Na pewno musiały się
        komuś stworzyć,ale jak,którędy,skąd?To chyba proste,że jak do rozgrzanego do
        czerwoności punktu smarnego dociera po minucie mineralna gęsta kaszana-taki
        kisiel,to musi w tym miejscu zadymić.Zima,-25"C,lodowaty silnik,kilkakrotnie co
        dzień zapalany i gaszony bo taka praca,sam.prosto z salonu,oplombowany,nie
        dotykać-gwarancja(szubiennica)i po 4 latach co?Muł i giełda. Brrrrrr....Czy
        przypadkiem nie otto tu chodzi??Wlałem kiedyś do 3identycz.słoików 3
        oleje:mineralny,półsynt.i pełny syntetyk.Wsadziłem to do zamrażarki i po 2godz
        .wyjąłem.Twierdzę że na mineralnym będzie ciśnienie i gdyby nie zawory
        bezpieczeństwa,puszka filtra olej.by sie rozerwała.
        • skyddad Re: mineral & syntetyk 21.04.07, 13:48
          Witaj Piotr33k2,
          Jezeli Twoj silnik byl czysty tzn dobrze utrzymany wymieniany regularnie olej,
          to nic sie nie bedzie dzialo poza jednym,nalezy po tygodniu jezdzenia ten olej
          spuscic i zalac jeszcze raz tym nowym.ma sie rozumiec ze filtr oleju zmieniasz
          jeszcze raz rowniez.Olej polsyntetyczny jaki Tobie zalano silnik spowoduje
          wyczyszczenie dokladne silnika i jezeli to odrazu usuniesz to nic sie nie bedzie
          dzialo,bedziesz na tej papce jezdzil to nie gwarantuje dlugiej wiecznosci.
          Mechanicy skoro doradzili to zdawali sobie sprawe ze Twoj silnik jest w dobrym
          stanie technicznym w tm wypadku mam na mysli wlasciwa kompresje.
          Panowie jezdzac na syntetyku od poczatkju uwaza sie ze 300 tyskm silnik jest
          dopiero dotarty i ulozony i przygotowany do eksplotacji.Po takim przebiegu
          zmienia sioe wszystkie uszczelki siemera wsilniku i ten ma przed soba nastepne
          300 tyskm.
          Dopiero kiedy uzytkownik przeciaga wymiane oleju i dokonuje jej co 20tyskm i
          filtr olejowy co druga wymiane to wlasnie dlatego silniki padaja i sa zuzyte.
          Najwazniejsze w silniku to utrzymanie czystosci a ta mozna wykonac tylko przez
          wlasciwa wymiane oleju i filtru olejowego i filtra powietrza regularnie wedlug
          instrukcji.
          Natomiast eksploatacja na minerale i wymiana czesta oleju daje rowniez dobre
          efekty lecz niechroni tak silnika przed zuzyciem jak syntet lub polsyntet
          (blend).Ostanio produkowany od roku 2001 Mobil No-1 Power Syn powoduje dodatkowa
          ochrone przed zuzyciem i nawet chroni katalizator.
          Najlepsze efekty na syntecie sie uzyskuje zalewajac silnik od
          nowosci(wymieniajac jak nalezy) i jezdzimy do konca zycia samochodu do momentu
          jak zajedziemy na zlom i oddamy auto do utylizacji.
          Pzdr.Sky.
          P.S przechodzenie na oleje gorsze jest barbarzynstwemn technicznym lub brakiem
          kultury technicznej w obslugiwaniu silnika.Widze ze w Polsce dochodzi do glosu
          nowa wyksztalcona kadra pojazdowa.Brawo.
    • globy_ms Re: mineral & syntetyk 23.04.07, 11:36
      Ogolnie najlepiej zalewac mineralny do starych silnikow w przypadku, gdy nie ma
      pewnosci, co bylo wczesniej. Kompromisem do uzywanego samochodu jest
      polsyntetyk, a w razie nadmiernego spalania nalezy przejsc na mineralny olej.

      Syntetyki nalezy lac, by jak najdluzej utrzymac silnik w czystosci, ale tylko
      jesli auto caly czas jezdzilo na syntetyku. Inaczej motor moze sie rozszczelnic.

      Zapraszam do dyskusji o olejach na forum AutoFoto =>
      autofoto.pl/forums/thread/5117.aspx
      • skyddad Re: mineral & syntetyk 23.04.07, 16:10
        Silnik ktory bierze olej nalezy wymienic lub zezlomowac caly samochod.
        Stacja kontroli rocznej nie pusci silnika ktory nadmiernie spala olej.Niema
        szansy uzyskania wlasciwej emisji spalin,jezeli przechodzi toznaczy ze zachodzi
        oszustwo podczas kontroli.Po prostu nikt nie bedzie ladowal pieniedzy w sztrucla.
        Pzdr.Sky.
        • skyddad Re: mineral & syntetyk 23.04.07, 16:11
          Samochody wyprodukowane po roku 2001 moga tylko jezdzic na oleju syntetyvcznym.
          Powod kanaly olejowe sa bardzo malej srednicy mnineral w zimie ugrzeznie i
          silnik ulegnie zniszczeniu.
          Pzdr.Sky.
          • sk-1 Re: mineral & syntetyk 23.04.07, 17:37
            A najbardz.ubolewają nad tym dilernie i warsztaty samochodowe.Przepr.to nie
            złośliwość,to życie.pozdrawiam.
            • skyddad Re: mineral & syntetyk 23.04.07, 22:05
              To jest jedyna szansa aby pozbyc sie z drog sztrucli i aut zagrazajacyh zyciu
              ludzkiemu,oraz no tez trzeba zwracac uwage na ekologie,poprostu w innym
              przypadku niema czym oddychac na ulicy.
              Te posuniecie producentow z tymi nowosciami w silnikach spowodowalo ze
              blyskawicznie zaczeli ludzie stare auta wyrzucac,tzn w zlym stanie technicznym
              ,ktorych naprawa zupelnie jest nieopalacalna.Spowodowalo to spadek cen uzywanych
              aut. Dzisiaj dla czlowieka nie majetnego jest mozliwosc za grosze lupic auto juz
              po roku 2000-nym.Widac tez ze ludzie majace starsze auta dbaja o nie i sa
              zupelnie sprawne i napewno jeszcze dlugo pojezdza.
              Zreszta to zalezy od kraju, w Szwecji niema tego pedu ze musze miec najnowszy
              model tym nikomu nie zaimponujesz,wiadomo jak nowy to wlascicielem jest bank.
              Druga sprawa male i duze firmy juz niemaja w swoim programie olejow
              mineralnych.'
              Ludzie co niedbali o swoje pojazdy ,servisy byly przeciagane,to w momencie
              zalewania ich syntetyklami oczywioscie taki delikwent nigdy nie pozwoili
              wyrzucac pieniedzy na plukanie tylko jezdzic na tym szaisie spowodowalo ze te
              auta juz zniknely.Naprawy generalnej silnika nigdzie nie wykonasz,zniknely firmy
              szlifujace cylindry waly.Ta dzialka juz nie istnieje.Jest opcja zakupu silnika
              regenerowanego ale fabrycznie ale to dosc kosztowne.Chyba ze auto jest dosc nowe
              i w dobrym stanie to wiele osob wykonuje, zamawiaja w fabryce taki blok ,on jest
              z walem szlifowanym i nowymi tlokami cylindrami po szlifie i montowane
              fabrycznie i trzeba przyznac ze te zespoly jezdza tak jak nowe. Mozma po takim
              remoncie lekko zrobic bez problemu 300 000km.
              Np. Volvo ma problemy z paskami rozrzadu,ludzie niedbaja taki silnik po
              przygodzie jest nie do naprawy tylko wymiana.Powod pogiete korbowody i wiekszosc
              zaworow. Koszt wymiany przekracza zakup silnika regenerowanego fabrycznie.Zaden
              warsztat niezlozy silnika w takich warunkach jak w fabryce.Czystosc i jednakowe
              naraz dokrecanie srub wsilniku automatami.Nie wystepuja naprezenia
              powioerzchniowe takie jakie sie robi w chalupniczym zakreceniu na
              krzyz.Stwierdzona ze tego typu montaz przedluza o wiele setek tysiecy km przebieg.
              Volvo silniki wystepuja w duzych ilosciach na rynku wtornym i w zwiaku z tym jak
              cos jest nie tak to sie kupuje z gwarancja na zlomie silnik za przyslowiowe
              grosze ponizej 10 tys koron.
              Tak to wyglada unas.
              Pzdr.Sky.
              P.S tego typu nowosci spowodowaly ze handel sztruclami odbywa sie miedzy Szwecja
              a Afryka.Cale auta i czesci ,silniki.Tam idzie wszystko ale glownie tylkoz
              Toyoty i Pegeuota.Afrykanie kochgaja Toyoty Peugeze wzgledu na dlugowiecznosci i
              niezawodnosc a Pegeuoty za wspomnienie kiedys luxusu,ale tez sie dobrze u nich
              sprawuja.
            • piotr33k2 Re: mineral & syntetyk 23.04.07, 22:10
              troche pojeżdziłem ,olej trzyma się równo na sondzie i nie zmienia specjalnie
              barwy na razie(rano sprawdzam) silnik troche wyrazniej warkocze ale lepiej
              opadala rano i auto jakos tak "lużniej" jedzie ,ogólnie na niskich biegach
              przy małych predkosciach jeżdzi sie troche gorzej a na wyższych i przy
              wiekszych predkosciach duzo lepiej ,silnik wtedy bardziej lekko swobodnie
              pracuje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka