Dodaj do ulubionych

Jak się kupuje forda na Popularnej (W-wa)

15.06.07, 09:44
Przychodzi klient do dilerni i mówi, że chce kupić mondeo za prawie 90 tys.
za gotówkę (z opcją kredytu 50/50 na rok, ale niekoniecznie). Miła pani
opowiada o samochodzie, klient się zgadza i mówi, że chciałby zostawić w
rozliczeniu swoje auto. Pani mówi, że nie ma problemu... i tu kończy się miła
atmosfera. Pani prowadzi do "dżentelmena" w trzydniowej koszuli i
tylużdniowym zarostem, rozpartego niedbale w fotelu jak gaulaiter.

Klient: na jaką kwotę mógłbym liczyć za swojego kompakta marki X z 2004 r,
gdybym chciał zostawic go w rozliczeniu za nowe auto?
Gauleiter: może z 10 tys. może trochę więcej

Tu trzeba dodać, że samochód jest w niezłym stanie, ma niewielki
udokumentowany przebieg i pełną dokumentację 2 drobnych 'szkód parkingowych'
ze zdjęciami i fakturami za naprawę w ASO. Realna wartość to minimum 20 tys.,
a gauleiter nawet nie pofatygował się obejrzeć samochodu.

Klient: ????
Gauleiter: a kto panu kupi dzisiaj taki samochód. Ludziom to się wydaje, że
mają bógwico, a to złom, jeszcze do tego powypadkowy. Więcej jak 15 nie dam.
Klient: to w takim razie nie mamy o czym rozmawiać, żegnam pana.

W tym momencie klientowi (który był skłonny rozstać się ze swoim kompaktem
marki X może za 17-18 tys.) opadła cała chęć do kupowania czegokolwiek.
Sposób rozmowy tego osobnika skutecznie zniechęca do wszystkiego. Klient
poczuł się gorzej niż gdyby rozmawiał z udzielnym urzędasem w izbie
skarbowej... Nawet ćwok z autokomisu przy wylotówce na Gdańsk, w złotym
łańcuchu i wytłusczonym podkoszulku rozmawia inaczej, a często i lepszą cenę
daje.
Obserwuj wątek
    • plawski Re: Jak się kupuje forda na Popularnej (W-wa) 15.06.07, 09:54
      Smutne jest to co piszesz ale niestety prawdziwe. Podobną sytuację miałem jednym
      z salonów marki xxx w Warszawie. Nie napiszę, w którym, bo sama obsługa była
      naprawdę bardzo ok. Generalnie dowiedziałem się, że moje auto to ciężko
      sprzedać, że w dwóch takich to przeskoczyły paski rozrządu itd itp. Cena, którą
      mi zaproponowana była śmiesznie niska. A różnicę między klasą sprzedawcy a pana
      z komisu widać było nawet na twarzy :). Natomiast muszę pochwalić pana z Hondy
      na Malowniczej, który rozmawiał ze mną tylko przez telefon. Oczywiście, cena
      może nie była też dla mnie atrakcyjna (ale czego się spodziewać, jeśli chcesz
      mieć auto z głowy od ręki), ale sposób prowadzenia rozmowy taki, że miało się
      ochotę ja dalej prowadzić.
    • asserwis Re: Jak się kupuje forda na Popularnej (W-wa) 15.06.07, 10:12
      nie tylko w tej branży jest takie traktowanie klienta. swoją droga dużo sie
      sprzedaje w salonach nowych samochodów skoro nie zależy im na nowych klientach.
      p.s.Pamiętaj! Nie pryskaj tarczy hamulcowych wd 40
    • programistajava Re: Jak się kupuje forda na Popularnej (W-wa) 15.06.07, 10:23
      Mialem podobne odczucia w salonach Fiata i hondy rok temu. Owszem nei wygladam
      na biznesmena w gajerze ale k...a chcialem kupic nowe auto no napraqwde w kilku
      z nich to sie odechciewalo po prostu kupowac juz po rozmowie ze sprzedawcami, z
      hondy kolo mostu grota do dzisiaj nei dostalem informacji mailem o ofeercie
      kredytowej, niech spadaja. Na szczescie w piasecznie w salonie (pozdrawiam) ktos
      mial chec i chcialo mu sie poszukac w bazie aut egzemplarz o ktory mi chopdzilo
      i zakupu dokonalemn w Piasecznie choc mieszkam na bialolece (30KMz hakiem).
      • celicaman Re: Jak się kupuje forda na Popularnej (W-wa) 15.06.07, 10:45
        A mnie o lekki opad szczęki przyprawiła rozmowa z dealerem Nissana w Łodzi.
        Chciałem się umówić na jazdę próbną Notem na sobotę. Usłyszałem, że jest to
        niemożliwe, ponieważ tym autem na codzień jeździ Pan Dyrektor a on w soboty nie
        pracuje, więc mogę sobie Nota testować tylko w tygodniu w godzinach pracy Pana
        Dyrektora. Oczywiscie auta u nich nie kupiłem.
        • seydlitz Re: Jak się kupuje forda na Popularnej (W-wa) 15.06.07, 11:19
          Renault w Zabrzu na Wolności parę latek temu. Chciałem kupić Lagunę
          przyjechaliśmy z żoną, chodzimy snujemy się z pół godziny, w koncu zaczepiliśmy
          jakiegoś leniwca. Zbył nas mimo, że w grę wchodził samochód za 90 tys. Być może
          gdybym byl pod krawatem to by skakali jak pieski. Ale przecież nie wyglądaliśmy
          jak flejtuchy, w koncu bylem z żoną, która ubiera się dość
          elegancko.Zrezygnowaliśmy z samochodu tej marki.
    • buraque Re: Jak się kupuje forda na Popularnej (W-wa) 16.06.07, 15:22
      mary_elx napisała:

      > Nawet ćwok z autokomisu przy wylotówce na Gdańsk, w złotym
      > łańcuchu i wytłusczonym podkoszulku rozmawia inaczej, a często i lepszą cenę
      > daje.

      Potwierdzam, mnie dealer zaproponował odkup auta za około 60% jego wartości
      (robiłem wycenę). Auto sprzedałem sam przy pomocy allegro a do dealera
      poszedłem z gotówką.

      PS. Byli grzeczni i mili, ale ceny dobre zaoferować nie potrafili dlatego
      zostawianie auta u dealera to pomyłka, albo wyjście dla zupełnie
      leniwych/niezorientowanych.
      • habudzik Re: Jak się kupuje forda na Popularnej (W-wa) 16.06.07, 20:13
        No to dobrze , znamy już historie z Twojej strony . Może teraz byłoby warto
        posłuchać drugiej strony .
      • mary_elx mniejsza o cenę 16.06.07, 21:27
        Dobra cena to wazna sprawa, ale ja nawet jestem w stanie zrozumieć, że cena nie
        jest atrakcyjna (każdemu wolno być pazernym). Ale ton rozmowy jest nie do
        przyjęcia. Może na niektórych nie robi to wrażenia i może panowie z Auto Plaza
        przywykli do kontaktów z takimi samymi gruboskórnymi typami, jak oni sami. Ale
        jeżeli ktoś ma im sprzedać auto za połowę (albo 60%) wartości, to mogliby
        przynejmiej zadbac o to, żeby zrobił to w miłej atmosferze. Mnie w gruncie
        rzeczy może byoby i stać na to, żeby sprzedać stare auto za 60% wartości i
        wyjechać z salonu nowym. Ale za takio gest to nalezy mi się może niekoniecznie
        wielki szacunek ale przynajmniej uprzejmość. A mnie potraktowano jak
        młodocianego złodzieja, który zajumał brykę i chce ją opchnąć paserowi i w
        zasadzie nie ma wyjścia - musi się szybko pozbyć trefnego towaru. Otóż ja NIE
        MUSZĘ pozbywać się tego auta i NIE MUSZĘ kupować nowego, a juz na pewno NIE
        MUSZĘ kupować forda w AutoPlaza. Gdyby rozmaiwano ze mną uprzejmie i
        zapromonowano haniebnie niską cenę, to co najwyżej bym się nie zgodził, kupił
        to mondeo tak czy inaczej, poprzedni samochód sprzedał gdzie indziej... Ale
        nie. Pan z komisu przydealerskiego uznał za stosowne dać mi do zrozumienia, że:
        1. Robi wielką łaskę, że wogle chce odkupić ode mnie samochód
        2. To czym do tej pory jeździłem to kupa gówna i nie może się równac z
        doskonałymi wyrobami Forda
        Dziwię się, że ta dilernia od tylu lat działa i ma się dobrze, sądząc z liczby
        ludzi w salonie. Być może nastawiają się na obsługe firm, a klienta kupujcego
        pojedyncze auto maja w d.?
        • nie.my Re: mniejsza o cenę 21.06.07, 18:27
          Jak w 2001 rozglądałem się za fokusem to Auto Plazie usłyszałem tekst gościa
          sprzedającego osobówki do kolesia z serwisu że "dziś średni dzień był, tylko 16
          fok poszło" a były to czasy gdy samochody sprzedawały się słabo.
          Z tego co piszesz wnioskuję, że interes im się kręci nadal a co za tym idzie
          mogą sobie pozwolić na zlewanie klienta bo i tak co swoje sprzedadzą.

          Pozdrawiam

          NieMy
    • bab4 Re: Jak się kupuje forda na Popularnej (W-wa) 16.06.07, 21:35
      ciekawe czy ktoś z popularnej to przeczyta?

      moze goścu sobie w końcu koszulę wymieni
      lub lepiej niech jego wymienią
      • iberia.pl Re: Jak się kupuje forda na Popularnej (W-wa) 17.06.07, 10:49
        bab4 napisał:

        > ciekawe czy ktoś z popularnej to przeczyta?
        >
        > moze goścu sobie w końcu koszulę wymieni
        > lub lepiej niech jego wymienią


        zawsze mozna wyslac mailam linka do tego watku....
        • mary_elx Re: Jak się kupuje forda na Popularnej (W-wa) 17.06.07, 11:12
          > zawsze mozna wyslac mailam linka do tego watku....


          Wątpię czy to cokolwiek zmieni. Przecież cała opisana sytuacja odbywała się w
          salonie pełnym ludzi. Gdyby kierownictwu/własciciom zależało, to pewnie dawno
          ukrócili by takie zachowanie. Poza tym nawet jakby im wysłać maila to pewnie
          trafi on do "specjalisty ds. PR", który kryjąc swojego koleżkę maila po prostu
          skasuje.

          Ja cały czas uważam, że w narodzie tkwią przyzwyczajenia z PRL, gdzie Polmozbyt
          klienta traktował jak śmiecia. Klienci nadal godzą się czekać na pospolity
          model miesiącami, godzą się odbierać samochód niezgodny z zamówioną
          specyfikacją itp.
        • mameja21 Re: Jak się kupuje forda na Popularnej (W-wa) 17.06.07, 15:07
          iberia.pl napisała
          zawsze mozna wyslac mailam linka do tego watku....

          A ta znowu wyskakuje z kolejną mądrością...
          • iberia.pl Re: Jak się kupuje forda na Popularnej (W-wa) 17.06.07, 15:31
            mameja21 napisał:

            > iberia.pl napisała
            > zawsze mozna wyslac mailam linka do tego watku....
            >
            > A ta znowu wyskakuje z kolejną mądrością...

            WARA ode mnie, spojrz na siebie i twoje osobiste wycieczki, ktore nijak maja
            sie do meritum watku.
            • morderator bla bla bla n/t 22.06.07, 17:57
    • mary_elx kupowanie uzywanego forda na Popularnej:-) 16.06.07, 21:51
      Będąc w AutoPlaza oczywiście przespacerowałem sie też po ich komisie z
      uzywanymi samochodami. Nie przyglądałem się zbytnio, bo moim celem był zakup
      nowego pojazdu, ale dla orientacji zajrzałem. I juz na pierwszy rzut oka
      zauwałeym dwa ciekawe egzemplarze: srebrne mondeo kombi i biały focus
      (roczników nie pamiętam). Na obydwu stoi jak wół: bezwypadkowy - a tym czasem
      ślepy by nie zauwałżył, że mondeo ma maskę, lewy błotnik i drzwi malowane
      (kiepsko dobrany odcień - wiadomo, na srebrnym barddzo widać, a biały focusik,
      tez bezwypadkowy ma malowany cały lewy bok - i to tak nieudolnie, że bniałe
      kipy odchodzą z uszczelek :-).

      A ja głupi uczciwie pokazuję fakturę za wynmieniony zderzak i błotnik i mówię,
      że autko miało drobne stłuczki, i dowiaduję się od pana z autokomisu,
      że "jeżdże powypadkowym gratem":-)
      • mameja21 Re: kupowanie uzywanego forda na Popularnej:-) 17.06.07, 08:56
        Każdy diler kroi jak tylko może.
        Kiedyś chciałem wziąć z Autoplazy używane auto i zostawić swoje w rozliczeniu.
        Zaczęli potwornie obniżać cenę na mój samochód, bo "ciężko będzie sprzedać"
        i tak dalej.W końcu przegięli, więc stwierdziłem, że ich auto kupię w całości
        za gotówkę, a swojego im nie zostawię. Nastąpiła konsternacja i stwierdzili, że
        chcą moje auto, a jak im nie zostawię to będą musieli podnieść cenę swojego
        he,he.
        Oczywiście zrezygnowałem z transakcji.
      • ekoterrorysta Re: kupowanie uzywanego forda na Popularnej:-) 21.06.07, 12:51
        Była sprawa w Polsce jak diler Forda sprzedał "nówkie sztukie" po szpachlowaniu
        jako bezwypadkowy .
    • przemekthor Re: Jak się kupuje forda na Popularnej (W-wa) 17.06.07, 17:01
      Nie chce byc nudny z tym opowiadaniem, jak to jest "u mnie", ale odbierajac
      ostatnio auto z przegladu (pisalem juz, jak przy tym mnie potraktowano, gdy
      okazalo sie, ze przeplacilem za to samo w zeszlym roku) zapytalem, jak bym
      wyszedl, gdybym chcial sie zamienic - zostawic swoje dwuletnie auto, a wyjechac
      nowym, takim samym. Facet zaproponowal za moje 97% ceny rynkowej i dodatkowy
      rabat przy zakupie nowego. Wychodzac popatrzylem na placyk z jakimis 50-cioma
      nowiutkimi volvami (w wiekszosci ze znaczkiem V8 na grilu) i - sami widzicie,
      jak niewiele potrzeba, zeby krecic lody na czyms tak beznadziejnie trudnym, jak
      sprzedaz przewartosciowanych, szwedzkich aut.
      • simr1979 Re: Jak się kupuje forda na Popularnej (W-wa) 18.06.07, 12:06
        przemekthor napisał:

        > Facet zaproponowal za moje 97% ceny rynkowej i dodatkowy
        > rabat przy zakupie nowego. Wychodzac popatrzylem na placyk z jakimis 50-cioma
        > nowiutkimi volvami (w wiekszosci ze znaczkiem V8 na grilu) i - sami widzicie,
        > jak niewiele potrzeba, zeby krecic lody na czyms tak beznadziejnie trudnym,
        > jak sprzedaz przewartosciowanych, szwedzkich aut.

        A skąd wiesz jaka/która to jest cena rynkowa, i że ten rabat jest "dodatkowy", a
        nie przynależny jak psu buda każdemu, komu przyjdzie do głowy o jakikolwiek
        rabat zapytać ?

        Niewiele potrzeba? - faktycznie, niewiele: wystarczy zdyscyplinowane
        społeczeństwo, przyuczone od kilku pokoleń do kupowania wyłącznie rodzimych
        produktów, o dochodach kilkunastokrotnie większych niż wkur...one ludziki
        odwiedzające salon na popularnej...;)
    • dr.verte Re: Jak się kupuje forda na Popularnej (W-wa) 18.06.07, 15:42
      2-drzwiowca bez klimy nie tak latwo sprzedać zwlaszcza w lato
    • mary_elx (pół)finał? 19.06.07, 22:25
      Sampochód, który chciałem zostawic w rozliczeniu na Popularnej i za ktyóry
      dawano mi 15 tys. zł sprzedałem dziś w 5 minut w komisie przy wylotówce co
      prawda nie na Gdańsk, ale na Poznań za 19700. Nie będę się zarzekał, że nie
      kupię forda, ale na pewno nie u chamów na Popularnej.
      • mameja21 Re: (pół)finał? 20.06.07, 08:15
        mary_elx napisała:

        > Sampochód, który chciałem zostawic w rozliczeniu na Popularnej i za ktyóry
        > dawano mi 15 tys. zł sprzedałem dziś w 5 minut w komisie przy wylotówce co
        > prawda nie na Gdańsk, ale na Poznań za 19700. Nie będę się zarzekał, że nie
        > kupię forda, ale na pewno nie u chamów na Popularnej.

        I słusznie.
        My też podchodziliśmy kiedyś do zakupu Forda w Autoplazie, ale zaśpiewali
        taką cenę, że skończyło się na dużo tańszym nabyciu w Bemo-Motors w Poznaniu.
    • a4774 porażka gościa od jakości 20.06.07, 09:25
      w sumie dość zastanawiajacy incydent.

      Od czasu przyjścia do polskiego Forda tego gościa bodaj z Toyoty widać, że
      firma bardzo się stara podnieść standard obsługi. Sam to zauważyłem, bo przez 4
      lata jeździłem Fordem i na własne oczy widziałem, jak zmienia się na lepsze.

      Twój przypadek - i to nie w prowincjonalnej dilerni, ale u topowego, jeśli
      bodaj nie sztandardowego dilera Forda - świadczy o tym, że firma ma jednak
      jeszcze sporo do zrobienia. Masz oczywiście rację - rozumiem, że zostawianie
      auta w rozliczeniu to opcja dla leniwych, zdesperowanych albo nie liczących się
      z pieniędzmi - ale grzeczności to jednak można oczekiwać.
      • ekoterrorysta Re: porażka gościa od jakości 21.06.07, 12:54
        Na prowincji lepiej traktuje się klienta ,niż w stolycy . Wiem z
        doświadczenia . Przecież właściciele warszawskich salonów to niegdysiejsi
        baronowie gry w karty na stadionie hehe .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka