Dodaj do ulubionych

Fiskusie, precz od mojego pikapa!

06.09.07, 16:11
... na takie dictum mierniczych bananów producenci pikapów sprzedawanych w
Europie Zach.(tam też były one dotąd traktowane jako ciężarowe) po prostu
przedłużą odrobinę skrzynie ładunkowe w swoich dwukabinowcach (samochody
jednokabinowe i z przedłużoną kabiną załapują się już dziś bez problemu) -
takiemu np. Hiluxowi brakuje do szczęścia zaledwie niecałych trzech
centymetrów....
Obserwuj wątek
    • traktorzysta I ktoś nadal twierdzi ,że mamy kapitalizm ? 06.09.07, 16:48
      Bo ja cały czas widzę w tym kraju lewizne i oligarchów . PiS,SLD(LiD),PO to
      jedno i to samo - poza kamerami jeżdżą razem na piwo (np. Wałęsa zaprasza Kwacha
      na imieninki ) .
      • andre_234 Re: I ktoś nadal twierdzi ,że mamy kapitalizm ? 08.09.07, 19:45
        A kogo ma zaprosić ?
        Traktorzystę ???!!!
    • uii Wszyscy wiemy ze te auta sa do zadawania szyku a 06.09.07, 17:41
      nie do wozenia materialow budowalnych. Wiec nie ma sie o co pieklic.
      • frequentflyer Re: Wszyscy wiemy ze te auta sa do zadawania szyk 06.09.07, 17:43
        Nie tylko, jeszcze do zajmowania dwóch miejsc na parkingu.
        • magdajeden Re: Wszyscy wiemy ze te auta sa do zadawania szyk 07.09.07, 11:33
          zazdrośni frustraci (2 osoby wypowiadające sie powyżej, dla uścislenia)
          • and_nowak Re: Wszyscy wiemy ze te auta sa do zadawania szyk 10.09.07, 08:36
            magdajeden napisała:
            > zazdrośni frustraci (2 osoby wypowiadające sie
            > powyżej, dla uścislenia)

            Oj nie tylko. Przyjrzyj się tym samochodom - czy którykolwiek nosi ślady
            używania skrzyni ładunkowej ?
            Jak wytłumaczysz nagły wysyp właśnie takich samochodów w ostatnim czasie ? Bo ja
            dostrzegam bardzo prosty mechanizm, nazwijmy go "kratka 2.0" - takie autka
            lepiej się odlicza!
            I nie jestem za tym, żeby "bogatym było gorzej", tylko żeby wszystkie auta były
            równe. Żeby auta osobowe też można było odliczać. Żebym nie usiał kupować kratki
            i udawać ciężarówki, lub montować "skrzyni do przewozu gotówki" w bagażniku.
            To nie zawiść wobec bogatych, to krytyka bzdur z MF.
      • yl2001 Re: Wszyscy wiemy ze te auta sa do zadawania szyk 08.09.07, 12:11
        Matko Boska, jak można być takim ...
    • and_nowak Wyjątkowe bzdury! 06.09.07, 18:06
      Panie redaktorze!
      Ja też nie lubię płacić podatków, nie lubię urzędników, nie lubię wreszcie gdy
      ministerstwo FINANSÓW zajmuje się definiowaniem pojazdu ciężarowego.

      Z drugiej jednak strony na polskich drogach ostatnio jest prawdziwy wysyp aut
      typu Mitsubishi L300, czy Nissan Navara. Skąd ten nagły wzrost ? Z LUKI
      PODATKOWEJ. Właściciele tych aut w znakomitej większości używają ich jako
      osobówek. Żaden weterynarz nie przewiózł błyszczącą Navarą cielaka, żaden drobny
      biznesmen nie zapakował tam kilku worków czegoś-tam. Te auta jeżdżą po mieście!
      Podobnie kilka lat temu mieliśmy "ciężarówki z kratką" np. marki AlfaRomeo.

      Pytanie, czy biznesmeni nie potrzebują również aut osobowych. ALEŻ TAK! Znajomy
      np. wozi siebie i może 2-3 komputery, dla niego kombi to nadmiar miejsca. I CO ?
      Czy ma kupować pikc-upa bo jest luka podatkowa ?
      Może, zamiast tworzyć i łatać dziury, zamiast żałować biednych biznesmenów
      (fikcja i OBŁUDA! Biedny nie kupi nowej Navary! Kupi używanego Opla Combo, lub
      Forda Transita), może lepiej byłoby optować za JEDNOLITYMI PRZEPISAMI, tak aby
      nie trzeba było montować kratek, kupować pikapów, czy zakładać związki
      wyznaniowe. To ostatnie, to fakt, ludzie rejestrowali nowe wyznania, bo kiedyś
      samochody na cele religijne, sprowadzane przez duchownych były bez cła.
      Zmieniono ...przepisy dot. wyznań. Dopiero potem zniknęły cła i zniknął problem.

      • chateau Abstrahując od tego, 07.09.07, 12:05
        że weterynarze nie wożą cielaków samochodami :))

        Rozumiem, że te szarpiące Polakowi-szarakowi nerwy błyszczące pickupy są
        kupowane bez podatków, jeżdżą na wodę, zaś ich właściciele kupili je za
        pieniądze zarobione na czarno?

        A propos wysypu - te auta po prostu rzucają się w oczy, do takiego klienta ta
        oferta jest adresowana :)
        • kixx Re: Abstrahując od slusznosci tego artykulu 07.09.07, 18:21
          wkurzyla mnie jedna kwestia poruszona w nim.
          Nie wiem,czemu sie czepiac "solidarnego panstwa" i ironicznie pisac
          o nim w kontekscie odbierania nabytych praw.
          Zlodziejskie praktyki MF i rzadow zaczely sie duzo wczesniej.
          W zasadzie,odkad mamy VAT,podatnik z kazdym rokiem jest coraz
          mocniej dojony.Zasluge za to nalezy wiec przypisac nie solidarnemu
          panstwu ,a kazdemu z kolejnych rzadow.
          I ,jak sadze,podczas rzadow nastepnej koalicji wcale sie nie poprawi

          pps.nie jest to post w obronie PiS-u.Nie jestem zwolennikiem komuny
          jako takiej ,i zadna ,czy to katolicka,czy laicka nie wzbudza mojego
          entuzjazmu
        • aro7 Re: Abstrahując od tego, 07.09.07, 19:59
          to nie pickupy gryzą nerwy , tylko debilne przepisy pozwalające odliczyć VAT od
          pojazdu rekreacyjnego, dobrego do wożenia quada i ciągnięcia jachtu a nie
          pozwalające odliczyć VAT od auta użytkowego, służacego do działalności gosp. jak
          np Berlingo czy T-4 z 5 siedzeniami bez debilnej przegrody..
        • and_nowak Niewiele zrozumiałeś 10.09.07, 08:29
          Zacznijmy od tego, że czasami zwierzaki są wożone autem. Znam z autopsji owcę w
          Syrenie (dawne czasy), cielaka we Fiacie i Polonezie. O typowym dla tych celów
          Tarpanie nie wspomnę. Tarpan (obok Żuka) był typowym samochodem handlarzy.
          Jednak nie weterynarzy ;-)

          Ale do rzeczy: Otóż NIC MNIE NIE KŁUJE W OCZY! A przynajmniej nie nowe
          błyszczące auta. Kłuje mnie, że popyt na takie auta został SZTUCZNIE WYKREOWANY
          W MINISTERSTWIE FINANSÓW poprzez stworzenie luki podatkowej. Jestem za tym, zeby
          wszystkie auta były jednakowo rozliczane, wówczas skończą się absurdy z
          pickupami, tak jak wcześniej skończyły się absurdy z kratkami. No, chyba, że
          AlfaRomeo z kratką to nie był absurd...
          Dlaczego prezes firmy nie może sobie odliczyć nowego błyszczącego autka OSOBOWEGO ?

          Co do sposobu rozliczeń - tutaj jest pole do rozmów. Dla fachowców. Niech on
          będzie jednak RÓWNY.
    • emes102 Fiskusie, precz od mojego pikapa! 06.09.07, 18:14
      Ciekawe że fiskus jakoś nie kwapi się do uregulowania Unijnych przepisów które
      złamał kilka lat temu wprowadzając ustawę "pikapową", lisaka i inne, dzięki
      którym mój Mercedes Vito po kilkukrotnych zmianach klasyfikacj, rejestracji umów
      leasingowych, zakładaniu, zdejmowaniu kratek stał się w końcu autem osobowym.
      Czekają aż wszyscy założymi im sprawy w sądzie tak jak już kilka się odbyło i
      wszystkie wygrane.Zapewne za chwilę wymyślą ustawę,która zamknie nam możliwość
      odzyskania niesłusznie pobranych podatków.A ci co sprawy założą pewnie mogą
      spodziewać się drobiazgowej kontroli skarbowej.Ja na tę chwilę mimo, że mój
      księgowy zgodnie z przepisami unijnymi dobrze odliczył vat będę się wkrótce
      tłumaczył z oszustwa podatkowego w oparciu łamiącej przepisy UE ustawy o Vat
      sprzed kilku lat. No a przecież urzędnik skarbowy nie musi myśleć i znać
      przepisów UE że nie wspomnę o samodzielnośći w myśleniu. On egzekwuje sprzeczne
      przepisy. Fiskus wymyśla przepisy i sam później wpada w zastawione przez siebie
      sidła. Wymyślili Pikapy i teraz szlag ich trafia że ludzie kupują auta po
      kilkaset tysięcy złotych.Pewnie wyliczyli,że odlicza im się dokładnie tyle samo
      co wcześniej, tylko w mniejszym gronie.
    • sum_tzw_olimpijczyk Re: Fiskusie, precz od mojego pikapa! 06.09.07, 18:32
      Jak wygląda samochód służbowy np. elektronika? Jak wygląda samochód służbowy
      informatyka? Z powodu odliczeń muszą "kratkować" samochody? Muszą ograniczać
      sobie przestrzeń bagażową albo rezygnować z drugiego rzędu siedzeń?
    • lawyer_pl Re: Fiskusie, precz od mojego pikapa! 06.09.07, 21:15
      "Już mnie więc nie śmieszą dowcipy o unijnej normie na zakrzywienie banana, bo
      brukselscy biurokraci, wprowadzając zmiany w tzw. nomenklaturze taryfowej, dali
      do ręki polskiemu fiskusowi kolejną wyżymaczkę podatników".

      HAHA! To sie obudzil Pan redaktor "Wyborczej" z reka w nocniku. Proponuje dalsze
      zaciesnianie stosunkow z Unia socjal-Europejska. ;-)
    • mjslon Fiskusie, precz od mojego mnivana 06.09.07, 22:27
      Nigdy nie rozumialem i nie rozumiem dlaczego auto firmowe (z pelnymi
      mozliwosciami odliczen) musi byc ciezarowe lub pseudociezarowe.
      Dlaczego np prawnik ma jezdzic ciezarowka? Sam jezdze moim firmowym
      minivanem 5 osobowym. Vat-u nie moge odliczyc ani od paliwa, ani od
      auta chociaz go uzywam w 99% jako firmowego (poza tym czesto uzywam
      systemu skladania foteli jako szybkiego sposobu do utrzymania malych
      ladunkow - w ciezarowce wszytsko by latalo po pace). Nie chce krakac
      ale zaraz obetna nam mozliwosc odliczania Vat od kosztow zwiazanych
      z utrzymaniem auta (czesci, naprawy).
      Kiedy fiskus zrozumie, ze im wiecej zarabiamy tym wiecej wydajemy...
      • zed69 Re: Fiskusie, precz od mojego mnivana 07.09.07, 06:32
        FISKUS nie myśli, FISKUS liczy. A handlowcy to co? Nie jest to autko służbowe??
        Latasz po PRLu 100 tys. rocznie, 40 tys po Europie i to nie jest autko służące
        wykonywanej pracy? Żałosny kraj Polska!
    • dariuso4 Fiskusie, precz od mojego pikapa! 07.09.07, 10:53
      Zgroza, dopiekacie małym przedsiębiorstwom które i tak musza ledwo wiązać koniec
      z końcem. Duże, chociaż i tak maja dobrze, bo i dla takich robi się wiele usług
      mających na celu obniżenie kosztów, jak np. karty paliwowe nie obrywają tak
      mocno jak te małe, na głupich ustaleniach władzy. A pamiętajcie, że Polska
      gospodarka na tych małych właśnie urosła.
    • bogulo2 Fiskusie, precz od mojego pikapa! 07.09.07, 11:38
      Fiskusik nie rozumie po prostu, ze to dzięi NAM mają wypłaty. Dzięki NASZYM podatkom mają co jeść.

      Gnębiąc NAS - małych przedsiębiorców - podcinają sobie gałąź na której siedzą...

      P.S. Kupuje CC van dla narzeczonej by woziła dzieciaka do przedszkola, a ja dalej będę swoim kombi osobowym woził towar, ludzi i załatwiał interesy.
      I tak wyjdę na swoje bez waszych lizaków czy lisaków, pick-up ów (które uwielbiam, lecz mnie akurat nie stać) i innych "sratów gratów", bo całość kosztów za dwa auta rozliczę na CC
      • gugcia nie widze tu powodu pretensji do polskich wladz 07.09.07, 13:58
        jezeli jest to odgorna dyrektywa UE. Jezeli jestesmy w UE to musimy akceptowac
        takie przepisy, dotycza one wszystkich panstw UE. A co do tego czy sie taka
        krzywda dzieje to nie jestem calkiem pewien. Jezeli ktos musi wozic towary lub
        rzeczy na budowe to moze nadal z ulga kupic normalne wozy dostawcze. Jak ktos
        placze, bo kombinowal jak miec osobowke dla rodziny po pracy ( jak tu juz ktos
        pisal) to niestety UE takiego polskiego kombinowania podatkowo nie popiera. Inni
        ludzie musza placic pelne podatki za zakup aut dla rodziny, na wlasne cele,
        dlaczego drobni przedsiebiorcy maja byc tu w uprzywilejowanej sytuacji?
        Argument, ze oni pracuja i placa podatki i utrzymuja reszte ludzi jest smieszny-
        podatek w wys.19% placa wszyscy pracujacy, emeryci, ZUS tez,VAT i akcyze tez.
        Przedsiebiorcy w swoim przywiazaniu do kombinacji na kazdy temat - robilem
        niedawno remont domu pod miastem to wiem jak to wyglada- w tym przywiazaniu do
        kombinacji uznaja, ze jak juz cos "sprytnego" bylo i teraz nie bedzie to jest
        jakas dla nich krzywda. To nie krzywda tylko normalne regulacje UE, wozisz
        towar-OK jest ulga, chcesz kombinowac z osobowka , nie da sie. I tyle. Nie ma tu
        nic z "gnebienia" ludzi. I tak jak ktos tu pisal - w Polsce, przy naszych
        srednich dochodach osoby majace gotowke na nowe pick-up-y, nie budza
        powszechnego wspolczucia, ze gloduja i jeszcze akcyze za pick up-a placic musza.
        To jest Polska z dochodem 450 dolarow na miesiac,nie Teksas.
        • partisan76 ot, odezwala sie socjalistka 07.09.07, 17:53
          no bardzo madrze - wszystkim po rowno. Najlepiej zeby kazdy zarabial tyle samo,
          jezdzil maluchem, pracowal na panstwowej posadce. O. I wtedy bedzie dobrze. Juz
          to przerabialismy socjalistko.

          Poza tym nie doczytalas socjalistko artykulu. To nie dyrektywa okresla zmiane
          przepisow - daje tylko mozliwosc takie interpretacji.

          To nie jest kwestia kombinowania - po prostu pickupy wszedzie na swiecie sa
          samochodami ciezarowymi do pracy. A ze jednoczesnie ktos chce przewiezc takim
          samochodem rodzine czasem - bo nie oszukujmy sie - pickup - przynajmniej mi - w
          90procentach sluzy do pracy - to co w tym zlego do diabla?
          Dzieki Bogu nie mieszkam w Polsce, wiec moge sie tylko posmiac. Ale Polska ma to
          na co zasluguje - ma takie myslenie, jakie reprezentuje socjalistka - wiec
          dluuuuuuugo jeszcze srednia dochodow wynosic bedzie 450USD.
          I dobrze.
          • magdajeden Re: ot, odezwala sie socjalistka 07.09.07, 19:32
            partisan76 - nic dodać nic ując, w 100% popieram.
        • swoboda_t Re: nie widze tu powodu pretensji do polskich wla 08.09.07, 13:41
          Gugcia, jak nie wiesz o czym piszesz, to lepiej nie pisz wcale.
          • glosybaltyku gugcia slusznie pisze 10.09.07, 01:08
            Na sluszny argument o elementarnej rownosci wobec prawa podatkowego odpowiedz to
            jakies pierdoly o maluchach i urawnilowce. A chodzi tylko i az o to, ze
            przedsiebiorcy najwiecej placza o niesprawiedliwosci, a korzystaja z mnostwa
            nieformalnych ulg. Raz to liniowy 19% podatek, a dwa to odpisywanie VATu od
            wszystkiego co sie rusza. Czemu przedsiebiorca ma byc jakas swieta krowa? Ja
            jestem w ogole za zlikwidowaniem VAT-u, bo to jest podatek piekny i sprawiedliwy
            w teorii, a w praktyce daje kolosalne pole do naduzyc. I jeszcze jedno: Kowalski
            zarabiajacy na etacie 1000 zl moze sobie na temat kupowania pickupow pogadac
            czysto teoretycznie, ale Nowaka zarabiajacego na etacie 10 000 krew zalewa, ze
            jego sasiad przedsiebiorca jednoosobowy (kolejny absurd...) kupuje polowe rzeczy
            22% taniej.
            • tajny_agentub ale ty niesłusznie 10.09.07, 12:45
              glosybaltyku napisał:

              > Na sluszny argument o elementarnej rownosci wobec prawa
              > podatkowego odpowiedz to jakies pierdoly o maluchach i urawnilowce.
              Słusznie. Przekonanie o słuszności poglądów nie zwalnia z ich argumentowania w
              sensowny sposób.

              > A chodzi tylko i az o to, ze przedsiebiorcy najwiecej
              > placza o niesprawiedliwosci, a korzystaja z mnostwa
              > nieformalnych ulg.
              Też nie lubię, jak sąsiad sobie odlicza i jest świętą krową,
              a ja nie ;-)
              A na poważnie: to jest właśnie problem: GĄSZCZ PRZEPISÓW i uznaniowość ich
              interpretacji. Dlatego też każdy samochód powinien być tak samo odliczany. Nie
              chodzi tu o "pomoc przedsiębiorcom", tylko o honorowanie zasad, które się
              prowadziło, tzn. podatku od WARTOŚCI DODANEJ, czyli VAT. Dlatego też pikapy nie
              powinny stanowić wyjątku, ale wszystkie samochody powinny byc odliczane.
              • dc99 O czymś zapomniałeś 10.09.07, 12:53
                > wszystkie samochody powinny byc odliczane

                WSZYSTKIE samochody WSZYSTKICH, czy tylko wszystkie samochody przedsiębiorców a
                hołota niech płaci?
                • tajny_agentub Re: O czymś zapomniałeś 10.09.07, 13:00
                  dc99 napisał:
                  > > wszystkie samochody powinny byc odliczane
                  >
                  > WSZYSTKIE samochody WSZYSTKICH, czy tylko
                  > wszystkie samochody przedsiębiorców a hołota niech płaci?

                  Wszystkie samochody będące własnością firmy. Tak jak firmy odliczają komputery,
                  telefony, biurka itd. Wiem, wiem, niektórzy kupują samochód "na firmę" i jeżdżą
                  prywatnie. A ja mam służbowy wózek (to nie moja firma, tylko duża zachodnia
                  korporacja) i nawet w delegacje nim nie jeżdżę. I ze służbowej komórki dzwonię
                  ile chcę i służbowo, i prywatnie. A właściciele pikapów właśnie po to je kupili,
                  żeby można było je odliczyć. Nie wiem jak rozdzielić użytek prywatny od
                  służbowego, ale to inna sprawa. Może założymy im podsłuchy, żeby skontrolować
                  prywatne rozmowy na służbowych telefonach ?
                  • dc99 Re: O czymś zapomniałeś 10.09.07, 13:13
                    > Wszystkie samochody będące własnością firmy.

                    A dlaczego tylko firmy? Bo Ty masz służbowy a sąsiad nie?

                    > A właściciele pikapów właśnie po to je kupili, żeby można było je odliczyć.

                    Czyli sam przyznajesz że zostały kupione po to żeby wykorzystać lukę w
                    przepisach. Więc skąd pretensje do fiskusa że wykonuje swoją pracę - tzn. daje
                    kombinatorom po zadkach?

                    > Może założymy im podsłuchy, żeby skontrolować prywatne rozmowy na służbowych >
                    telefonach ?

                    A może zamiast wymyślać kolejne kastowe przywileje podatkowe pomyślimy nad
                    sensownym systemem odliczania kosztów dla osób nie prowadzących działalności
                    gospodarczej? Obiło się o uszka takie określenie "równość wobec prawa"?
                    • tajny_agentub Re: O czymś zapomniałeś 10.09.07, 14:09
                      dc99 napisał:

                      > > Wszystkie samochody będące własnością firmy.
                      > A dlaczego tylko firmy? Bo Ty masz służbowy a sąsiad nie?
                      Bo tylko firmy odliczają koszty. Skoro odliczają inne koszty, to samochodów też.
                      Skoro jedne samochody można odliczać, to inne też.

                      > Czyli sam przyznajesz że zostały kupione po to żeby
                      > wykorzystać lukę w
                      > przepisach. Więc skąd pretensje do fiskusa że wykonuje
                      > swoją pracę - tzn. daje kombinatorom po zadkach?
                      Po zadkach - pachnie mi to komuną.
                      Co do meritum - to ja JESTEM ZA zniesieniem odliczeń na pikapy!!!
                      Jestem ZA, rozumiesz - ZA!
                      Tylko nie w imię "dawania po zadkach" i "ukrócania przywilejów", a w imię
                      przejrzystości podatków. Tzn. chcę, aby wszystkie samochody były równe wobec
                      podatków. Chcę, żeby samochód kupiony "na firmę" nie różnił się w sensie
                      podatkowym od komputera, czy koparki. Bo dlaczego ma się różnić ? Dlatego, że
                      kłuje w oczy sąsiada ? Dlatego, że ktoś korzysta prywatnie z samochodu
                      służbowego ? Może i korzysta, ale nie wylewajmy dziecka z kąpielą - równie
                      dobrze możemy zabronić odliczania telefonów - bo dzwonią prywatnie, lub
                      komputerów - bo grzebią po Internecie. Tak jak ja i ty w tej chwili ;-)))

                      Aha, ja nie odczuwam specjalnej zawiści wobec sąsiada - biznesmena. Bardziej mi
                      przeszkadza, że wielu "prywaciarzy" w ogóle nie płaci podaktów, bo nie wykazuje
                      zysków. Co najwyżej tyle, by zamydlić oczy fiskusowi. I wiem, że rozwiązaniem
                      nie jest "dawanie po tyłku", tylko rozsądne, przejrzyste opodatkowanie.
    • 1maruti1 Fiskusie, precz od mojego pikapa! 07.09.07, 19:45
      i slusznie!
      nacisk takiego wozu na jezdnie jest duzo wiekszy niz zwyklej osobowki, stad
      generuje wiecej szkod na drogach i bardziej przyczynia sie do dewastacji drog.
      wiec powinni placic.
      • monia734 [...] 08.09.07, 16:45
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • jarek.gurtowski IV RP: Nie będzie niczego. 07.09.07, 21:28
      A powiedział to ktoś mądrzejszy od premiera
    • 0barticci Fiskusie, precz od mojego pikapa! 07.09.07, 21:31
      Jedna mała uwaga do szanownego autora tego tekstu- to nie służba
      celna coś sobie wymyśliła tylko realizuje zalecenia badź przepisy ,
      które ustala Ministerstwo Finansów lub nasi kochani posłowie.
      Proszę więc o odrobinę precyzji pisząc takie artykuły. Pozdrawiam
      • jan_dreptak Re: Fiskusie, precz od mojego pikapa! 07.09.07, 22:35
        tak się składa, że mam nissana pickupa (na firmę a jakże) i mogę
        autorytatywnie stwierdzić, że nie powinno być możliwości odliczenia
        VAT od tego konkretnego modelu gdyż nie jest żaden samochód tylko
        produkt autopodobny wykonany w większości z przetopionych grzebieni,
        próba załadowania czegokolwiek mającego masę zblizoną do ładowności
        kończy się urwaniem resorów, próba holowania przyczepy grozi
        zatarciem silnika a trasa dalej niż do miejsca skąd jeszcze widać
        pałac kultury grozi wielodniowym pobytem poza domem,
        generalnie odliczenie od pickapów tak
        od nissana nie, bo jest to badziew a nie samochód
    • 0barticci Fiskusie, precz od mojego pikapa! 08.09.07, 00:22
      Jedna mała uwaga do szanownego autora tego tekstu- to nie służba
      celna coś sobie wymyśliła tylko realizuje zalecenia badź przepisy ,
      które ustala Ministerstwo Finansów lub nasi kochani posłowie.
      Proszę więc o odrobinę precyzji pisząc takie artykuły. Pozdrawiam
    • mephistopheles Fiskusie, precz od mojego pikapa! 08.09.07, 16:41
      Tylko chory na glowe chowiek moze lubic i chciec jezdzic pick-up'em. W Stanach
      sa to auta dla rednecks, takich wiejskich cwokow lub pracownikow budowlanych.
      Chyba ze mieszkasz w Texasie, wtedy pick-up jest symbolem dorobku. Koniecznie
      Dodge albo Chevy. :))))))))))

      Niedojze ze te g... pala jak smoki to stanowia zagrozenie dla innych normalnych aut.

      Ciesze sie ze tutaj uzednicy interweniuja. W niektorych krajach europejskich
      trzeba miec specjalne pozwolenie i udokumentowana potrzebe aby miec takie monstrum.
      Polskie kmiotki zachlysnieci USA.
      • monia734 Ależ ty mądry jesteś, i taki światowy! 08.09.07, 16:53
        W jakim kraju trzeba mieć na nie specjalne pozwolenie? Może nas
        uświadomisz. USA znam i symbolem dorobku wcale nie są. W południowej
        Europie również są bardzo popularne, bez żadnych pozwoleń.
        Zagrożenie dla innych użytkowników dróg? Jakie? Jak nie masz nic
        mądrego do powiedzenia to lepiej siedź cicho zawistny chłopczyku. To
        przez takich jak ty mamy na Zachodzie taką opinię, zazdrosny
        polaczku.
        • mephistopheles Re: Ależ ty mądry jesteś, i taki światowy! 08.09.07, 17:03
          we Francji trzeba miec pozwolenie.

          Tylko w PL pick-up moze byc symbolem statusu :)))))))))
          • partisan76 Re: Ależ ty mądry jesteś, i taki światowy! 08.09.07, 22:56
            Jakiego statusu? co to wogole jest statusu, o czym ty mowisz? Pickupy sa swietne
            i tyle - to jeat caly powod, aby je kupowac :)
            W pracy ktora wykonuje - czesto zjezdzam na offroad - ciezki, mocny pickup z 4WD
            - fantastycznie sie tam sprawuje - nie jezdze wyczynowo, ani dla sportu - wiec
            nie potrzebuje zadnej rasowej terenowki. Mam mnostwo miejsca na rzeczy ktore
            czasem musze przewozic, zabierac, zostawiac. Wrzucam je na tyl i tyle. Kiedy
            chce gdzies jechac - po prostu pakuje sie i jade - na gorskich, skalistych droga
            polnocy wjade prawie wszedzie.

            A jesli chodzi o rampage... widzisz... Te 'wiesniaki' o ktoryc z taka pogarda
            mowisz - potrzebuja pickupow do pracy ktora wykonuja, abys ty, urzedniczyno z
            nosem wysoko mial co jesc. Gdybys kiedykolwiek zabrudzil sobie rączki cięzką
            pracą fizyczną - tak naprawde jakąkolwiek - wiedzialbys jak użytecznym
            samochodem potrafi byc pickup. W kraju w korym ja mieszkam - w zwlaszcza w tym
            rejonie w ktorym mieszkam - pickupy sa popularne - bo mieszkaja tutaj fajni
            prosci ludzie, ktorzy na zycie zarabiaja praca swoich rąk. Bardziej obrotni z
            nich jedza nowszymi, dobrymi modelami - bo maja na to ochote, bo ich stac, bo
            chca jezdzic wygodnie. Nikomu tutaj do glowy nie przyjdzie aby oskarzac tych
            ludzi o cokolwiek - a juz na pewno nie o to, ze wydaja wlasne, ciezko zarobione
            pieniadze na to na co maja ochote.

            Piszesz bzdury, nie wiem skad to bierzesz - te statusy, ten kompeks nizszosci.
            A jesli chodzi o francje - kraj zdechlakow i gownianych samochodow, no coz, moze
            tam faktycznie trzeba miec pozwolenie. Zabawne, ze nie trzeba miec pozwolenia na
            to aby byc idiota.
            • hamerykanka Re: Ależ ty mądry jesteś, i taki światowy! 13.09.07, 21:49
              Hej, przyznaj sie skad klikasz, bo az myslalam ze piszesz o mom
              stanie:))
              z Arkansas pozdrawia....
        • mephistopheles [...] 08.09.07, 17:06
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • rockawy Re: Ależ ty mądry jesteś, i taki światowy! 10.09.07, 02:13
          Monia prawda jest taka ,ze te auta sa faktycznie osobowe .Owszem
          trafaia sie czasem cos przewiezc ale generalni chodza jako osobowki
          i robia za przedluzenie ego facetow/tak mowi moja zona/.Nawet
          tutaj /NY/ nie widzi sie ladunku, wiec cos jest na rzeczy w tych
          watpliwosciach.Chce kupic to auto i tak szczerze to doprawiam teorie
          by uzasadnic jego zakup.Wiem ,ze zonie tez sie podoba ale jest
          realistka i swietnie zdaje sobie sprawe ,ze cos przewioze 2 -3razy w
          roku.Ano zobaczymy jak bedzie.
    • szalony_kucharz Nie znacie się 08.09.07, 16:58
      W nakładaniu, zgodnie z duchem unijnego prawa podatku na taki a nie
      inny typ samochodu nie chodzi przecież o pognębienie tej czy innej
      grupy obywateli, tak tylko dla zasady fiskalnego ucisku, lecz o
      dodatkowe ekonomiczne zniechęcenie do nabywania tego typu aut.

      Podobnie jak SUV-y, pikapy są wielkie, paliwożerne i w 95%
      przypadków absolutnie niepraktyczne.

      Więc bez podnoszenia larum na brukselkich mierniczych bananów proszę.
      • and_nowak Sam się nie znasz 10.09.07, 09:37
        szalony_kucharz napisał:
        > W nakładaniu, zgodnie z duchem unijnego prawa podatku na taki a nie
        > inny typ samochodu nie chodzi przecież o pognębienie tej czy innej
        > grupy obywateli, tak tylko dla zasady fiskalnego ucisku, lecz o
        > dodatkowe ekonomiczne zniechęcenie do nabywania tego typu aut.
        >
        > Podobnie jak SUV-y, pikapy są wielkie, paliwożerne i w 95%
        > przypadków absolutnie niepraktyczne.

        No właśnie. To dlaczego akurat pick-up'y są lepiej traktowane od SUVów, dlaczego
        nie ma środków zniechęcających do zakupu tych, którzy nie odliczą sobie VATu ???

        Twoja argumentacja (pognębić paliwożerców) jest godna uwagi, ale ona nie ma
        tutaj miejsca. Po prostu pick-ip'a mogę odliczyć, a osobowego nie mogę. Nawet z
        napędem hybrydowym.
    • brutt Dlaczego zawsze najgorsze wzorce? 08.09.07, 17:18
      Dlaczego Polacy zawsze muszą kopiować najgorsze wzorce z Zachodu? W Ameryce auta
      te są bardzo krytykowane za to że są aż tak paliwożerne, często określane jako"
      niepartiotyczne", ze wzdlędu na uzależnianie USA od ropy. A my zawsze w ogonku
      świata. To co modne w USA 10 lat temu, teraz robi furrorę w Polsce.
      Tak na marginesie, w USA najpopularniejszym autem teraz jest Smart po którego
      robią się już kolejki na zapisy. Smart, wprowadzany do USA przez Mercedesa
      będzie dostępy od 2008 roku. Ameryka powoli mądrzeje, a Polska?
      • swoboda_t Re: Dlaczego zawsze najgorsze wzorce? 08.09.07, 17:33
        Dlaczego?? Bo takie są przepisy! Popularność pikapów nie wynika z
        mody, ale przede wszystkim z debilnych przepisów podatkowych, które
        nie pozwwalają jak w normalnym kraju, choćby Niemczech, kupić i
        rozliczać "na firmę" dowolnego auta, tylko wiecznie jakieś kratki,
        lisaki, długości pak itp.
        • dc99 Re: Dlaczego zawsze najgorsze wzorce? 10.09.07, 12:58
          > Dlaczego?? Bo takie są przepisy! Popularność pikapów nie wynika z
          > mody, ale przede wszystkim z debilnych przepisów podatkowych, które
          > nie pozwwalają jak w normalnym kraju, choćby Niemczech, kupić i
          > rozliczać "na firmę" dowolnego auta, tylko wiecznie jakieś kratki,
          > lisaki, długości pak itp.

          A dlaczego do cholery masz mieć taniej auto wypoczynkowe tylko z racji
          przynależności do kasty przedsiębiorców?
    • bogulo2 NIe chodzi o to co to za auto i co wozisz 08.09.07, 18:47
      Głównym problemem jest utrudnianie życia społeczeństwu. Każdy zakaz, nakaz i prikaz będzie rodził furtki i ucieczki...

      Zawsze zakombinujesz coś by było lepiej...ZAWSZE
      I choćby soceurorealistyczne wizje nie wiadomo jak głęboko sięgały, podatnicy zawsze jakos sobie poradzą.

      Granicą jest totalitaryzm i 100% komuna, która ukręciłaby Nam głowy i zaprzęgła jak jedną z komentatorek tego artykułu na "etat".

      Społeczeństwo etatystyczne jest OGŁUPIANE z dnia na dzień swojej pracy na stołku chronionym socjalą umową o pracę (a pfuu)!!! Społeczeństwo przedsiębiorcze, w którym szczepi się zaradność oraz elastyczność i pielęgnuje je powoduje wzrost gospodarczy, nie strajkuje (bo niby jak :)) - radzi sobie - byleby Nam nie przeszkadzano...

      pick-up...pick-up to mój wóz...noga na pedale...pełny luzzzzz
    • andre_234 Re: Fiskusie, precz od mojego pikapa! 08.09.07, 19:51
      W cywilizowanych krajach przedsiębiorca może odliczyć sobie nawet skarpetki i
      garnitur.
      I w tę stronę trza iść moiściewy !!
      A WY qrna kombinujecie jak jakieś pisuary czy insze bolszewiki !!
      Co by ty jeszcze zabrać pamieszczykom ???!!!
      Chyba pawia puszczę ;-/
      • frequentflyer Re: Fiskusie, precz od mojego pikapa! 08.09.07, 20:10
        są cywilizowane kraje gdzie przedsiębiorca odlicza wydatki od samochodu na
        podstawie przebiegu w sprawach służbowych a nie całość wydatków. w USA jak
        jedziesz na 3-dniową konferencję na hawaje i postanawiasz skorzystać z okazji i
        zostać jeszcze dwa dni, to nie tylko nie odliczysz hotelu za ostatnie dwa dni
        ale i za bilet lotniczy odliczysz tylko 3/5. w tę stronę iść?
        • mjslon Re: Fiskusie, precz od mojego pikapa! 09.09.07, 00:37
          Dlaczego moge odliczyc VAT od komputera a od auta nie?
          Do pracowników, którzy maja strasznie za złe przedsiębiorcom
          używanie firmowych aut do wożenia czasami rodziny: ilu z Was jeździ
          służbowym autem z rodziną, ilu z Was pisze te pierdoły z firmowych
          kompów w i to w godzinach pracy?
          • frequentflyer Re: Fiskusie, precz od mojego pikapa! 09.09.07, 01:30
            od samochodu możesz, tylko od paliwa nie. ale możesz odliczyć całe paliwo, nie
            tylko spalone w celach biznesowych, lecz i przez całe wakacje, więc to się jakoś
            wyrównuje. przynajmniej jest prosto, bez prowadzenia kart pojazdu z zapisywaniem
            każdego przejazdu, trzymania ich przez 6 lat i przedstawiania w skarbówce.
            piszę ze swojego, i nie mam godzin pracy.
    • mniklas5 Fiskusie, precz od mojego pikapa! 09.09.07, 16:46
      pick upy sa modne wsrod czesci mlodziezy amerykanskiej , moi
      sasiedzi maja dwie corki w koledzu , obie maja pick upy, moj sasiad
      z naprzeciw ma pick up bo wozi na nich motory off road, wielu ludzi
      ma pick upy jako dodatkowy samochod w rodzinie bo sa poreczne do
      przewiezienia lodowki czy kawalek deski itp, niektore pala duzo maja
      8 cylindrow ale te moga holowac lodke czy skutery wodne , motory na
      przyczepie itp, taki samochod jak kazdy inny mozna w calosci wpisac
      w koszty firmy jezeli ktos prowadzi, nie ma tu przeszkod
      • bunkum [...] 10.09.07, 02:39
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • iberia.pl zaskakujace, ze w tym watku 09.09.07, 17:03
      wiekszosc wypowiedzi napisali NOWI forumowicze, ilez nowych nickow
      tu mozna zauwazyc....
    • damiian2 Bogaci będą jeździć pickapami zwiększać deficyt w 10.09.07, 11:35
      handlu zagranicznym. Lepiej obłożyć pikapy akcyzą i zmniejszyć
      podatki dla osób prowadzących działalność gospodarczą
    • peperoncino Fiskusie, precz od moich pieniędzy! 10.09.07, 11:53
      Jestem małym przedsiębiorcą, 1-osobowym. Kupiłem sobie używaną
      terenówkę, a nie pickupa, ponieważ uważam za idiotyczne jeżdżenie w
      garniturze samochodem dla rolników ;). Nota bene samochód używam do
      jeżdżenia po mieście, a że czasem lubię wyskoczyć na łono natury...

      Uważam, że jakiekolwiek auto kupione na firmę powinno dawać
      możliwość odliczenia VAT. Przecież jak jadę do klienta, to jest to
      koszt uzyskania przychodu. A wszystkim, którzy uważają za
      niesprawiediwe, że przedsiębiorca kupuje wszystko taniej o 22%
      życzę, żeby założyli firmę, zaryzykowali pieniądze, pracowali w
      trybie 24/7 i użerali się z bandą urzędników.

      Podatki są przykrą koniecznością, ale jeżeli prawo daje możliwość
      ich unikania, to należy to robić. Jest to zupełnie naturalne i na
      dodatek zgodne z prawem.
      • hamerykanka Re: Fiskusie, precz od moich pieniędzy! 13.09.07, 21:42
        To ciekawe ze Twoja duma stoi tak wysoko....bo u nas 80% naukowcow z
        naszej placowki plus 90% technicznych jezdzi pickupami....
        Co do reszty, zgadzam sie z Toba, choc nie co do podatkow. Ale...tu
        podatki sa lepiej dystrybuowane niz w Polsce.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka