malgoska1 13.04.05, 14:33 Witam. Miałem coroczny przegląd i zaskoczyły (na plus )serwisanta hamulce: różnica między przednimi kołami = 1% różnica między tylnymi kołami = 5% przy ręcznym = 9% Pozdrawiam, Maciej Loret Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pigr Re: Żeby nie było, że Alfa ciągle be... ;)) 13.04.05, 15:44 Gratulacje! Nareszcie jakieś pozytywy... Na marginesie, samochód jeździł, czy raczej przemieszczał się z godnością? Odpowiedz Link
malgoska1 Re: Żeby nie było, że Alfa ciągle be... ;)) 13.04.05, 17:33 Witam. > Gratulacje! Nareszcie jakieś pozytywy... ;)) > Na marginesie, samochód jeździł, czy > raczej przemieszczał się z godnością? A co masz na myśli? Pozdrawiam, Maciej Loret Odpowiedz Link
pigr Re: Żeby nie było, że Alfa ciągle be... ;)) 13.04.05, 18:15 Pisk opon, do setki w 8 sekund, 220 km/h non-stop, dziury i wertepy na maksymalnych obrotach.., czy raczej z rodziną do kościoła w niedzielę? A może cos pomiędzy? Chodzi mi o sposób użytkowania auta. Odpowiedz Link
malgoska1 Re: Żeby nie było, że Alfa ciągle be... ;)) 13.04.05, 18:26 Witam. Aaaa.. 1. Nigdy, ale to nigdy w życiu nie przekroczyłem 170km/h w terenie zabudowanym 2. Nigdy w życiu nie przekroczyłem więcej niż 10-krotnie prędkości dopuszczalnej 3. 8 sekund do setki Alfą? No, bez jaj... 4. 220km/h moją Alfą? Raczej nie da rady (chyba, że licznikowo), choć nie sprawdzałem. 5. Dziury i wertepy, to prawie codziennie, ale chyba każdy ma takie doświadczenia 6. W niedzielę to ja mam czas coś porobić w domu, albo odpocząć ;) Pozdrawiam, Maciej Loret Odpowiedz Link
pigr Re: Żeby nie było, że Alfa ciągle be... ;)) 13.04.05, 18:39 1. Wszystko przed Tobą (i przede mną - też nie przekroczyłem) 2. To samo co powyżej 3. Zaokrągliłem (moja rozpędza się w 8,4) 4. Fajna sprawa 5. Ale na ostro? 6. Gratuluję... Słowem, fajnie, że Alfiści również czasem bywają zadowoleni. Odpowiedz Link
malgoska1 Re: Żeby nie było, że Alfa ciągle be... ;)) 13.04.05, 18:49 pigr napisał: > 1. Wszystko przed Tobą (i przede mną - też nie przekroczyłem) Żeby nie było, że jestem piratem, to są takie miejsca, gdzie swobodnie można tyle jechać, np. E261 - przejazd przez Gniezno. > 2. To samo co powyżej Jeszcze jakiś rok-dwa temu przy wyjeździe ze Wschowy na południowy zachód drogą nr12 po jakichś 100-200 metrach stał znak ograniczenie do 10km/h. Potem zmienili na 30. > 3. Zaokrągliłem (moja rozpędza się w 8,4) Jaką masz Alfę? Bo moja katalogowo ma 8.6, ale postawię dolary przeciwko orzechom... > 4. Fajna sprawa Miałem nawet wyskoczyć za granicę, żeby spróbować. Choć koło mnie, w Koronowie jest dobre miejsce - wojskowe lotnisko na drodze nr 56 > 5. Ale na ostro? Raczej nie. > 6. Gratuluję... Słowem, fajnie, że Alfiści również czasem bywają > zadowoleni. ;) Podrawiam, Maciej Loret Odpowiedz Link
pigr Re: Żeby nie było, że Alfa ciągle be... ;)) 13.04.05, 18:57 O ile pamiętam z Twoich wypowiedzi, mamy identyczne lub bardzo podobne modele (Alfa 156, 2,0 JTS, 165 KM, rocznik 2002)... Przyspieszenie katalogowe swoją drogą. W praktyce bywają drobne różnice. U mnie zmierzone 8,4 (nie ja prowadziłem). Oczywiście, mógł wystąpić błąd pomiaru. Próby nie ponawiałem, więc wynik nie jest wiarygodny. Zresztą, kilka dziesiątych sekundy w tę czy w tę nie stanowi dla mnie żadnej różnicy. Odpowiedz Link
malgoska1 Re: Żeby nie było, że Alfa ciągle be... ;)) 13.04.05, 19:09 pigr napisał: > O ile pamiętam z Twoich wypowiedzi, mamy identyczne lub bardzo podobne modele > (Alfa 156, 2,0 JTS, 165 KM, rocznik 2002) Prawie. Ja mam 2.0TS 155KM '99 > U mnie zmierzone 8,4 (nie ja > prowadziłem). Oczywiście, mógł wystąpić błąd pomiaru. Próby nie ponawiałem, > więc wynik nie jest wiarygodny. Zresztą, kilka dziesiątych sekundy w tę czy w > tę nie stanowi dla mnie żadnej różnicy. Może ja też w końcu zmierzę. Ale myślę, że raczej powyżej 9,0s. Mnie bardziej interesują czasy przyspieszenia 60-100 na II,III,IV biegu czy 80- 120 na III,IV i V biegu. Pozdrawiam, Maciej Loret Odpowiedz Link
pigr Re: Żeby nie było, że Alfa ciągle be... ;)) 13.04.05, 19:27 Jasne, to istotne informacje.., aczkolwiek (pisałem już o tym na tym forum) nie widzę najmniejszego sensu przyspieszania na IV biegu od 60 - 100 km/h, czy na V biegu od 80 - 120. Sam wiesz tak samo dobrze jak ja, że Alfa "lubi" wysokie obroty. Odpowiedz Link
malgoska1 Re: Żeby nie było, że Alfa ciągle be... ;)) 13.04.05, 19:37 pigr napisał: > widzę najmniejszego sensu przyspieszania na IV biegu od 60 - 100 km/h, czy na > V biegu od 80 - 120. A ja widzę. Bo tylko wówczas można łatwo porównać z innymi autami. > Sam wiesz tak samo dobrze jak ja, że Alfa "lubi" wysokie > obroty. Oczywiście. Dlatego pisałem też o 60-100 na II czy 80-120 na III. Pozdrawiam, Maciej Loret Odpowiedz Link
butthead Re: 13.04.05, 21:52 No i fajnie: poginacie 8,2 do setki, w 5s od 60 do 100 itp a potem... do serwisu i 1000 pln w plecy. Drogie hobby. Sorry. Odpowiedz Link
rafal.gtv Re: 13.04.05, 22:28 Eeee... Widać, że nie znasz powiedzenia: "Jeśli Alfa się psuje , to znaczy , że jeździsz zbyt wolno" :0 Odpowiedz Link
pigr Re: 13.04.05, 22:51 Jeśli kogoś stać, to czemu nie? A poważnie, to rozmawiamy o pewnych aspektach jazdy, których nie stosuje się bez przerwy i w każdych warunkach... Odpowiedz Link
malgoska1 Re: 14.04.05, 08:46 Witam. > No i fajnie: poginacie 8,2 do setki, To nie ja, to pigr ;) > w 5s od 60 do 100 itp a potem... Myślę, że jeśli silnik jest rozgrzany, to taka zabawa od czasu do czasu (oczywiście w celach naukowych) nie skraca specjalnie żywotności auta. > do serwisu i 1000 pln w plecy. Drogie hobby. Sorry. 1000PLN - tyle to wynosi napiwek w Alfie ;) A hobby relatywnie drogie, to fakt. Pozdrawiam, Maciej Loret Odpowiedz Link
pigr Re: 14.04.05, 09:45 Zgadzam się z przedmówcą w całej rozciągłości. Poza tym, od 60 km/h na godzinę do 100 km/h w 5 sekund to naprawdę żadne szaleństwo (na "dwójce" da się to zrobić szybciej.., oczywiście nie dla zabawy, tylko jeśli istnieje obiektywnie uzasadniony powód.., i nie chodzi mi akurat o wielce z siebie zadowolonego dupka w Audi czy Volvo na pasie obok. Odpowiedz Link
malgoska1 Re: 14.04.05, 09:53 Witam. > Zgadzam się z przedmówcą w całej rozciągłości. Napisałbym - jak rzadko kiedy ;)) > Poza tym, od 60 km/h na godzinę do 100 km/h w 5 sekund to naprawdę żadne > szaleństwo (na "dwójce" da się to zrobić szybciej.., Próbowałem tylko raz. Jeśli dobrze pamiętam było chyba 7,6s (nie ze startu lotnego, tj. trzymałem autko na II przy 60km/h i naciskałem gaz). Niedługo spróbuję pomierzyć. > i nie chodzi mi akurat o wielce z siebie zadowolonego > dupka w Audi czy Volvo na pasie obok. Dupka? Audi? Volvo? Zawiść? Zazdrość? Oj, drogi kolego. To naprawdę nie jest godne Alfisty ;)) Pozdrawiam, Maciej Loret Odpowiedz Link
pigr Re: 14.04.05, 10:22 Nikomu niczego nie zazdroszczę, a już zwłaszcza takich dupereli jak samochód. Chodziło mi o sytuację (pewnie część forumowiczów miała z taką do czynienia), kiedy trafia się na drodze kompletny kretyn w niezłym aucie, który próbuje "rządzić i dzielić". I jeśli w danym momencie (kaprys) uznamy, że gość nie jest wart nawet tradycyjnej ignorancji z naszej strony, możemy (jeśli akurat ruszamy spokojnie spod świateł, a gość "siedzi" nam na kufrze jak idiota) uciec mu w parę sekund.., tak że gość uzna, że samochód mu się zatrzymał, i - na przykład - wysiądzie w biegu. Odpowiedz Link
malgoska1 Re: 14.04.05, 10:29 Witam. > I jeśli w danym momencie (kaprys) uznamy, że > gość nie jest wart nawet tradycyjnej ignorancji z naszej strony, możemy > (jeśli akurat ruszamy spokojnie spod świateł, a gość "siedzi" nam na kufrze > jak idiota) uciec mu w parę sekund.., Tyle, że są takie Audi (seryjne), że żadna Alfa (seryjna) raczej nie ma żadnych szans. > tak że gość uzna, że samochód mu się > zatrzymał, i - na przykład - wysiądzie w biegu. Miałem ostatnio takie wrażenie ;) Zauważyłem, że szybko zbliża się z tyłu spore auto "terenowe". Zjechałem na prawy pas. Przemknęło koło mnie czarne Cayenne Turbo z rej. WExxxxx. Nigdy z bliska tego nie widziałem, więc zrzuciłem na III i dodałem gazu, ale już po kilku sekundach zrobiła się taka różnica, że dałem sobie spokój ;)) Pozdrawiam, Maciej Loret Odpowiedz Link
pigr Re: 14.04.05, 10:33 Piszę o sporadycznych przypadkach. Jasne, że są samochody o lepszych parametrach niż Alfa. W takich sytuacjach pozostaje kontemplacja krajobrazu. Odpowiedz Link
rafal.gtv Re: 14.04.05, 10:49 Przyjmijmy jednak , że rasowych A8 i S jest raczej niewiele ( bo większość to bitexy z małymi silnikami ), a wśród częściej spotykanych wozów AR V6 i GTA są raczej w czołówce , jeśli mamy na myśli osiągi. Odpowiedz Link
malgoska1 Re: 14.04.05, 13:16 Witam. > Przyjmijmy jednak , że rasowych A8 i S jest raczej niewiele ( bo większość to > bitexy z małymi silnikami ) Ja tam znam tylko jednego właściciela Audi (byłego, bo ma już BMW7) i to było A8 lub S* w wersji 340KM. Nie zapominajmy też o rzadkich, ale jednak wersjach RS. Są też S3 czy TT w wersjach 225KM. > a wśród częściej spotykanych wozów AR V6 i GTA są V6 w Bydgoszczy przez 0,5 roku widziałem dwa razy (być może tą samą, bo za każdym razem była czerwona). GTA na żywo nie widziałem jeszcze nigdy. Może przyjedzie jakaś na zlot IKARa do Poznania, a ja będę się mógł wyrwać? Pozdrawiam, Maciej Loret Odpowiedz Link
pietrekj Re: 14.04.05, 14:30 Ja sobie po prostu nie wyobrażam aby spod świateł zmienić bieg poniżej 4000, a że to wystarczy by 1,4 był przeważnie z przodu stawki to nie moja wina. Zwłaszcza jadąc z pasażerami, powinienem być objeżdżany jako Pancernik Patiomkin. Faktem jest, że co poniektórzy (zwłaszcza w słabszych Golfach)robią wrażenie jakbym wsiadł im na ambicję ale ja niechcący - przecież się nie ścigam. 156 GTA, i GT, i V6 a nawet starszego Spidera to ja jakoś często widuję ale głównie przez to, że kilka z nich parkuje blisko mego domu. Natomiast 147 GTA to ani raza na żywo. Kilka razy nie tak dawno, widywałem Alfę Bonda (tego 007). Pozdrawiam Piotrek Odpowiedz Link
malgoska1 Re: 14.04.05, 14:45 Witam. > Ja sobie po prostu nie wyobrażam aby spod świateł zmienić bieg poniżej 4000, A mnie przeciwnie. Zwykle zmieniam biegi powyżej 3krpm. No chyba, że stoję jako pierwszy w kolejce (szczególnie po lewej stronie). Wtedy zwykle ciągnę do 5- 6krpm. > Faktem jest, że co poniektórzy (zwłaszcza w słabszych Golfach)robią > wrażenie jakbym wsiadł im na ambicję ale ja niechcący - przecież się nie > ścigam. Postaw się w sytuacji właściciela auta mocniejszego niż Ty posiadasz. Dla mnie nie ma znaczenia czy obok jedzie rower czy dragster. Natomiast lubię, gdy w trasie dogoni mnie auto jadące z podobną lub nieco większą prędkością. Wówczas zostawiam 200m wolnego i jadę za nim. No, chyba że na zakrętach co chwilę hamuje, a na prostej wyrywa jakby jakby zapomniał żelazka wyłączyć ;) Wówczas wolę go stracić z oczy - w dowolny sposób. Pozdrawiam, Maciej Loret Pozdrawiam, Maciej Loret Odpowiedz Link
pietrekj Re: 14.04.05, 15:54 No dokładnie miałem to na myśli, wiesz jak jestem w pociągu to jadę jak on. Tęskniąc za swobodą. Myślę, że ci w mocniejszych to sobie jadą jak chcą, niepospieszny się nie spieszy i mu zwisa, kto i co dokazuje obok. Jak się spieszy to sobie jedzie i znika. Natomiast niektórzy porównywalni mają mi coś do udowodnienia. Czasem pozwalam, jak widzę, że gość przegina, niech jedzie bo go wkurzę i jeszcze siebie albo kogoś zabije. Też lubię sponsorów. Oczywiście w granicach rozsądnej jazdy. Kidyś zdarzyło mi się w trasie spotkać z takim Volvo (mocniejszym o dużo - na oko), że jadąc w sumie dość podobnie ok 200 km, co pewien czas zmienialiśmy się na prowadzeniu, ale nie w ramach wyścigu tylko raczej odpowiedzialności przed radarem. Oczywiście bez szaleństw ale nieco przekraczając... Pozdrawiam na dziś. Piotrek Odpowiedz Link
de_silva Re: Żeby nie było, że Alfa ciągle be... ;)) 14.04.05, 12:51 witam, pewnie to nie miejsce na lament nad usterkami ale nie moglem sie powstrzymac...moje ledwo co kupione (16 dni temu) Malenstwo (145 1,4bx) juz 9- ty (slownie: dziewiaty) dzien na kanale z popalonymi kablami, wiazkami (ktorych to rzekomo nie mozna nabyc,orginalnych), czujnikiem obrotow, itp u rzekomo najlepszych specjalistow w stolicy woj. mazowieckiego. ale nie trace nadziei, moze mnie ktos pocieszy? dobrze, ze chociaz pogode mamy ladna i zdrowy jestem,poki co przynajmniej... ;) pozdrawiam Odpowiedz Link
pietrekj Re: Żeby nie było, że Alfa ciągle be... ;)) 14.04.05, 14:34 jej... To chyba to wiosenne wypalanie wiązek. Nie martw sie - w końcu dopniesz je do końca i hajda w świat. Odpowiedz Link
de_silva Re: Żeby nie było, że Alfa ciągle be... ;)) 15.04.05, 10:17 mimo wszystko wole jednak wiosenne wypalanie traw, roznorakich ;) ale dzieki za pocieszenie. moze dzis nadejdzie wielki dzien odbioru. Odpowiedz Link
rafal.gtv Re: Żeby nie było, że Alfa ciągle be... ;)) 14.04.05, 20:03 O ile pamiętam , twoja bella zasilana była paliwem kuchenkowym... Może tu tkwiła przyczyna nieszczęścia ??? Odpowiedz Link
de_silva Re: Żeby nie było, że Alfa ciągle be... ;)) 15.04.05, 10:16 Pamiec cie nie myli. Jednakze tym razem to nie ma w zupelnosci nic wspolnego z LPG. Awaria dotyczy(la) ukladu elektrycznego (maly pozar) jaka sie ponoc trafila w wyniku przebicia na kablu przy sprawdzaniu stanu auta. Odpowiedz Link
rafal.gtv Re: Żeby nie było, że Alfa ciągle be... ;)) 15.04.05, 10:26 O kurcze... A czym był sprawdzany ten stan ???? Odpowiedz Link
de_silva Re: Żeby nie było, że Alfa ciągle be... ;)) 15.04.05, 10:49 wiesz, szczegolow nie znam, kontakt z serwisem poki co ogranicza sie do uspokajania przez telefon. wiem ze wiazka i kable do wymiany (rzekomo zrobione), a teraz dopiero maja szukac przyczyny dlawienia silnika, przy okazji jakis czujnik obrotow walu korbowego (moglem cos pomieszac), no i na pewno swiece + kable zaplonowe. nie wiem tylko na ile spalenie elektryki bylo wina i pochodna usterki a na ile wina osob sprawdzajacych i namierzajacych usterke glowna z jaka sie zwrocilem do specjalistow w koncu. Odpowiedz Link
rafal.gtv Re: Żeby nie było, że Alfa ciągle be... ;)) 15.04.05, 10:57 Miejmy nadzieję , że to drobny incydent :) Odpowiedz Link
de_silva Re: Żeby nie było, że Alfa ciągle be... ;)) 15.04.05, 10:59 no tak, nadzieja - piekna rzecz a najlepiej w polaczeniu z wiara w uczciwosc ;) Odpowiedz Link