Dodaj do ulubionych

niemożność kupienia auta używanego

22.09.07, 23:37
Witam,
czytam te grupe od roku i wniosek z tej lektury wyplywa jeden: nie
da sie w Polsce kupic samochodu uzywanego, ktory nie bylby krecony,
sklecony z przystanku itp.
Coz wiec Szanowni Forumowicze moga rekomenowac jako sposob nabycia
auta osobom, ktorych nie stac na auta nowe? wyjazd do Niemiec?
pewnie nie,bo tam Turek czyha na nasze w trudzie zarobione
pieniadze. We Wloszech nie szanuja samochodow, a we Francji
wiadomoco. Komisy? Wiadomo. Alle-oto-moto? tez wiadomo. Coz wiec
zostaje? czekac az tesc odejdzie do Krainy Wiecznych Lowow?
Konkretyzujac: w jaki sposob Szanowni Forumowicze byliby sklonni
nabyc samochod kombi, klasa wielkosci od astry do passata, by
zminimalizowac prawdopodobienstwo 'wtopy'? Fundusze 15-35 k PLN.
Obserwuj wątek
    • wujaszek_joe Re: niemożność kupienia auta używanego 22.09.07, 23:44
      czas i energia to jest wszystko czego potrzebujesz. 90% ogłoszeń to handlarze
      sprowadzonych "okazji"
      musisz szukać az znajdziesz coś z tych 10procent, nie od handlarza. sprzedać
      auto nie jest wiele łatwiej, takze sa auta. nie wszyscy korzystają z netu, warto
      zajrzeć do gazet z ogłoszeniami
      nieważne czy vectra czy golf, wazne przyzwoite pochodzenie, następnie przegląd w
      ASO lub stacji kontroli pojazdów
      • gowniarzyk Re: niemożność kupienia auta używanego 23.09.07, 00:42
        Wujaszku: pewnie masz racje: kluczowy jest czas. ale co zrobic,
        jesli jest on kategoria deficytowa (praca 'korporacyjna' co najmniej
        do 19). teoretycznie zostaja weekendy. A jesli wierzyc osobom
        sprzedajacym auta (a bylo pare takich watkow), to natychmiast po
        ukazaniu sie ogloszenia (niezaleznie od medium) nastepuje fala
        zainteresowania ze strony wszelakiej masci posrednikow, i naiwnoscia
        byloby przypuszczac, ze oferty poczekaja do weekendu...
        Ogloszenia spoza netu zapewne rozszerzaja znaczaco oferte, ale na
        ogol sa bardzo lakoniczne, co powoduje koniecznosc wykonywania
        dziesiatek telefonow (jak na razie) do niczego nie prowadzach...
        Co do przegladu w ASO/stacji kontroli – dla mnie to warunek
        konieczny zakupu uzywanego auta.
        A może moje nastawienie jest niewlasciwe: może warto z gory zgodzic
        się na auto z niewielka ‘historia’? Ale tu pojawia się trudnosc: nie
        udalo mi się znalezc danych o zaleznosci: wypadkowosc auta/jego
        dalsze sprawowanie. Oczekiwany (i oczywisty) kierunek zaleznosci:
        bite=bardziej rdzewieja, mniej bezpieczne. Ale może ktos ma ‘hard
        data’ na temat o ile mniej bezpieczne, bardziej rdzewieja?
        • gzesiolek Re: niemożność kupienia auta używanego 03.05.14, 02:02
          Wszystko zalezy jak bite... a tym bardziej jak naprawiane...

          Ja w 2009 ze wzgledu na braki w czasie po poszukiwaniach miesiecznych i ogladaniu igielek odpuscilem i kupilem nowego taniego kompakta...

          Mimo, ze kase na niego wtedy odkladalem przez 2 lata...

          Ale po prostu aut za 40-50tys na rynku z pierwszej reki bylo tyle ile palcow nieostroznego drwala... a za odpicowanego szrota nie mialem zamiaru tyle kasy wydac...

          A starsza uzywke mialem pod blokiem, wiec nie usmiechalo mi sie wymieniac 13letniego Civica ktory od nowosci byl w rodzinie i mechanicznie byl igielka wymieniac na cos co moglo byc mniej niezawodne...

          Ale, ze jednak chcialem cos zmienic po ponad 6latach jazdy Civiciem to kupilem Lancera...
          zreszta teraz takiego Lancera z calkiem przyzwoitym wyposazeniem mozna dostac juz od 53k PLN (oczywiscie nowego 2014)...

          Premium to nie jest, ale niezawodne wozidlo...
          • gzesiolek Re: niemożność kupienia auta używanego 03.05.14, 02:04
            A tfu... sie na date nie popatrzylem...
    • iberia.pl Re: niemożność kupienia auta używanego? 22.09.07, 23:45
      to nie do konca tak jest, ze kazde auto uzywane w PL jest bite, albo
      ma krecony licznik.Czesto tak sie zdarza, ale mozna wybrac cos
      sensownego, tylko trzeba dobrze poszukac.
      Opcji masz kilka pod warunkiem, ze Ci sie nie spieszy i nie musisz
      miec auta na juz:
      *szukanie w najblizszej okolicy w komisie-tez kupilam auto w
      komisie, ktory jest przy gieldzie i wszystko z autem bylo ok,
      *rozpuscic wici wsrod znajomych, rodziny-moze ktos akurat przymierza
      sie do zmiany auta,albo zna kogos kto chce sprzedac.
      *jesli masz rodzine np. w Niemczech to tez warto ich poprosic zeby
      sie rozejrzeli za czyms, jesli nie masz tam nikogo to sa
      organizowane wyjazdy po auto:placisz posrednikowi, ktory Cie
      zawiezie itd, a auto wybierasz sobie sam.

      Jesli nie masz upatrzonego konkretnego modelu, rocznika, wyposazenia
      to na pewno bedzie Ci latwiej cos znalezc.Powodzenia.
      • gowniarzyk Re: niemożność kupienia auta używanego? 23.09.07, 00:56
        Iberia: ja wiem, ze nie kazde jest bite/krecone. Ale nie chodzi mi o
        kwantyfikatory – praktyka (choćby rzut oka na Alle-oto...) pokazuje,
        ze zdecydowana wiekszosc jednak jest (moi liderzy to 10 letnie kombi
        diesel z przebiegiem 123k km – chyba wpisywane na zasadzie
        qwerty:))).
        U mnie Twoje punkty 2 i 3 odpadaja (prezycyjnie: odpadly). A punkt 1-
        szy to (niezaleznie od przyjetej procedury kontrolnej) duze
        ryzyko ‘wtopy’.
        I tu (przyznaje, nieco trollizujace) pytanie na ile auto z
        przeszloscia musi być wtopa, tj. czy sa ogolniedostepne dane nt.
        wplywu wypadkowosci auta na jego dalsza ekspoatacje (w
        szczegolnosci: bezpieczenstwo)? Ja nie znalazlem, ale może komus się
        udalo (PL/ENG pls)
    • pan666 Re: niemożność kupienia auta używanego 23.09.07, 08:05
      moto.onet.pl/1439696,2217,artykul.html
    • pavulon78 Re: niemożność kupienia auta używanego 23.09.07, 10:18
      A próbowałeś salony samochodowe? Często sprzedają również samochody używane pozostawione przez klientów w rozliczeniu przy kupnie nowych aut. Może płonne nadzieje ale samochody przyjmowane przez salony w rozliczeniu są przynajmniej sprawne techniczne i dokładniej sprawdzane.
    • chris62 Re: niemożność kupienia auta używanego 24.09.07, 15:33
      Da się, ale łatwo nie jest.
      Osoba nie znająca się na samochodach może wtopić dość poważnie.
      Jak nie masz czasu na szukanie auta w dobrym stanie lub nie chcesz komuś za to
      zapłacić to kup sobie nówkę na kredyt.
      W tej wielkości chyba najtańsza jest chyba Lada albo Dacia.
      Jeszcze możesz się zapisać do programu "Zakup kontrolowany" będziesz miał 4 do
      wyboru :)
      Z ogłoszeniami to różnie jest - samo ogłoszenie wydaje się atrakcyjne a kiedy
      obejrzy się dokładnie auto to nic tylko żądać zwrotu kosztów podrózy od
      sprzedającego pozostaje za wprowadzanie w błąd.
    • al9 Re: niemożność kupienia auta używanego 24.09.07, 17:02
      15 to za mało, za 35 mozna kupic 4 latka z polskiego salonu z
      udokumentowanym przebiegiem. Kompakta.
      focusa, astre, corlkę, civica...
      jesli trochę starszy - mondeo, passat...
      Skupiłbym sie na autach od dealerów... ludzie oddają często w
      rozliczeniu, albo proszą o komis..
      Pozdr
      al
    • robert888 kup se wraka i wyremontuj. Wyjdziesz najlepiej. 24.09.07, 17:16
    • loyezoo Re: niemożność kupienia auta używanego 01.05.14, 14:22
      Trochę kryptoreklamy po 7 latach? Idiotów jednak nie sieją.
    • todeskult Faktycznie rynek używanych aut w Polsce jest ubogi 02.05.14, 12:38
      Faktycznie rynek używanych aut w Polsce jest ubogi...
      Noszę się z zamiarem zmiany samochodu na nowsze, chciałem sobie sprawdzić na OtoMoto jak wygląda sytuacja, nie miałem jakichś wygórowanych wymagań:
      1. rocznik: od 2007
      2. silnik: benzyna
      3. bezwypadkowy
      4. kolor nadwozia: biały
      5. wyposażenie: skóra i parktronik
      6. sprzedawca: dealer/komis

      Wyszukiwarka zwróciła mi 8 (OSIEM) wyników, to jakiś żart...

      Na mobile.de natomiast po wybraniu tych samych parametrów (zawęziłem poszukiwania tylko do Niemiec) wyników miałem prawie 100.
      Wniosek oczywisty: wyprawa na Zachód...
      • fuiio porzadne forum 02.05.14, 19:09
        widac ,ze forum jest porzadne. Odpowiedz z malym opoznieniem ale w koncu jest rzeczowa i cholernie precyzyjna. Stan na dzis uzytkownik-forum 0:1
      • przemekthor Re: Faktycznie rynek używanych aut w Polsce jest 02.05.14, 21:53
        > Wniosek oczywisty: wyprawa na Zachód...

        Jedź i nie zapomnij obrócić jakiejś Niemki, ku chwale ojczyzny.
      • misiaczek1281 Re: Faktycznie rynek używanych aut w Polsce jest 02.05.14, 22:14
        todeskult napisał:

        > Faktycznie rynek używanych aut w Polsce jest ubogi...
        > Noszę się z zamiarem zmiany samochodu na nowsze, chciałem sobie sprawdzić na Ot
        > oMoto jak wygląda sytuacja, nie miałem jakichś wygórowanych wymagań:
        > 1. rocznik: od 2007
        > 2. silnik: benzyna
        > 3. bezwypadkowy
        > 4. kolor nadwozia: biały
        > 5. wyposażenie: skóra i parktronik
        > 6. sprzedawca: dealer/komis
        >
        > Wyszukiwarka zwróciła mi 8 (OSIEM) wyników, to jakiś żart...
        >
        > Na mobile.de natomiast po wybraniu tych samych parametrów (zawęziłem poszukiwan
        > ia tylko do Niemiec) wyników miałem prawie 100.
        > Wniosek oczywisty: wyprawa na Zachód...

        skóra i parktronik? skóra sie wyciera a parkować potrafię sam :)
        • chris62 Re: Faktycznie rynek używanych aut w Polsce jest 07.05.14, 16:12
          misiaczek1281 napisał:


          > skóra i parktronik? skóra sie wyciera a parkować potrafię sam :)

          Tarłeś tą skórą o papier ścierny i Ci się wytarła?
          Poszukaj obiektu ze smarowaniem, posłuży dłużej i będzie przyjemniej.
    • schweppes1 Re: niemożność kupienia auta używanego 02.05.14, 20:01
      Chyba największą szansę na jako-tako niezajechany na maxa egzemplarz masz kupując bezpośrednio od firm leasingowych 3-4 letnich samochodów pokontraktowych, np. master1.pl/katalog/index.php

      Firmy leasingowe mają dość rygorystyczne wymagania co do stanu samochodu przy jego zdawaniu (odprysk na szybie o dowolnej wielkości - bezwzględna wymiana), więc niż jedna rysa na elemencie - bezwzględna naprawa, rysa sięgająca powłoki antykorozyjnej - bezwzględna naprawa. W dodatku samochody są naprawiane tylko w warsztatach zalecanych przez firmę leasingową i historia samochodu jest pewna.
    • citizenwhite Re: niemożność kupienia auta używanego 02.05.14, 21:58
      gowniarzyk napisał:

      (cut)
      > Konkretyzujac: w jaki sposob Szanowni Forumowicze byliby sklonni
      > nabyc samochod kombi, klasa wielkosci od astry do passata, by
      > zminimalizowac prawdopodobienstwo 'wtopy'? Fundusze 15-35 k PLN.
      Znajomi i rodzina, i to ta pewna i najblizsza. Warto popytac jak ktos ma znajomych handlowcow lub managierow w swojej firmie, czesto maja prawo pierwokupu auta ktorym jezdzili sluzbowo (u mnie w firmie bylo kilka fajnych zadbanych fur do wziecia) plus ci ze znajomych ktorzy nieco lepiej stoja finansowo i kupuja nowki co jakis czas (kumpela sprzedawala Oktawie kombi w dieslu i z automatem, 3 lata i raptem drzwi na parkingu przerysowane, niestety byla kolejka:)
      • misiaczek1281 Re: niemożność kupienia auta używanego 02.05.14, 22:20
        citizenwhite napisał(a):

        > gowniarzyk napisał:
        >
        > (cut)
        > > Konkretyzujac: w jaki sposob Szanowni Forumowicze byliby sklonni
        > > nabyc samochod kombi, klasa wielkosci od astry do passata, by
        > > zminimalizowac prawdopodobienstwo 'wtopy'? Fundusze 15-35 k PLN.
        > Znajomi i rodzina, i to ta pewna i najblizsza. Warto popytac jak ktos ma znajom
        > ych handlowcow lub managierow w swojej firmie, czesto maja prawo pierwokupu aut
        > a ktorym jezdzili sluzbowo (u mnie w firmie bylo kilka fajnych zadbanych fur do
        > wziecia) plus ci ze znajomych ktorzy nieco lepiej stoja finansowo i kupuja now
        > ki co jakis czas (kumpela sprzedawala Oktawie kombi w dieslu i z automatem, 3 l
        > ata i raptem drzwi na parkingu przerysowane, niestety byla kolejka:)

        Auta firmowego bym nie kupił....nie ma reguły ale zazwyczaj cudze więc go nie szanują jak swojego...w firmach robi sie ogromne przebiegi bo to auto musi zarabiać pieniądze dla firmy...3 letnie auto a na liczniku 150 000 km? Dziękuję...wolę moje 11 letnie z niewiele większym od firmowego 3-4 latka przebiegiem 180 000 km:)
    • buraque Re: niemożność kupienia auta używanego 03.05.14, 11:33
      gowniarzyk napisał:

      > Konkretyzujac: w jaki sposob Szanowni Forumowicze byliby sklonni
      > nabyc samochod kombi, klasa wielkosci od astry do passata, by
      > zminimalizowac prawdopodobienstwo 'wtopy'? Fundusze 15-35 k PLN.

      szukaj w programach typu pewne używane albo kupuj od rodziny/znajomych auta z udokumentowaną przeszłością, trzymaj się z daleka od handlarzy i nie ulega złudzeniu, że auto w dobrym stanie można kupić tanio
      • misiaczek1281 Re: niemożność kupienia auta używanego 03.05.14, 17:27
        Nie każdy ma takie szczęście jak ja, nabyć zadbane Polo bez wypadku od dziadka z Niemiec :)
        Takich dziadków już w Niemczech prawie nie ma albo sprzedali co mieli sprzedać hehe :)
      • misiaczek1281 Re: niemożność kupienia auta używanego 03.05.14, 17:34
        Ps. Starszych niż 10 lat aut bez wypadku już w Polsce nie ma....kupiłem ostatnie:)
        Heheheh:)
        • jerry_72 Re: niemożność kupienia auta używanego 03.05.14, 20:58
          taaa...dziadek Helmut płakał jak sprzedawał...ze szczęścia;)
          taką wypierdzianą polówkę to tylko na szrocie by wzięli.,.. i jeszcze ze 300 eurasów trzeba by było dać żeby ją zezłomowali, a po co jak Polak weźmie i jeszcze za to zapłaci?

          • misiaczek1281 Re: niemożność kupienia auta używanego 03.05.14, 21:41
            jerry_72 napisał:

            > taaa...dziadek Helmut płakał jak sprzedawał...ze szczęścia;)
            > taką wypierdzianą polówkę to tylko na szrocie by wzięli.,.. i jeszcze ze 300 eu
            > rasów trzeba by było dać żeby ją zezłomowali, a po co jak Polak weźmie i jeszcz
            > e za to zapłaci?
            >
            nie wiem czy dziadek płakał bo handlarz mi go przywiózł, ale ja się śmieję ze szczęścia że trafiłem na taki zadbany egzemplarz...naczytałeś się bajek o szrotach, wypierdzianych polówkach i bredzisz:)
            • elton_dzwon Re: niemożność kupienia auta używanego 07.05.14, 12:52
              jak ci handlarz go przywiózł to na pewno musi być cacko
            • chris62 Re: niemożność kupienia auta używanego 07.05.14, 16:10
              misiaczek1281 napisał:


              > nie wiem czy dziadek płakał bo handlarz mi go przywiózł, ale ja się śmieję z
              > e szczęścia że trafiłem na taki zadbany egzemplarz...naczytałeś się bajek o szr
              > otach, wypierdzianych polówkach i bredzisz:)


              Polo już w salonie jest pierdziawką niewartą spojrzenia a co dopiero po tylu latach.
              Porządne auto to takie które powoduje, że po podjechaniu pod dyskotekę wszystkie k..y lecą i aż w drzwiach się duszą, żeby do niego wsiąść a Polo to co najwyżej może robić za klocek pod Jelcza.
              No ale misiaczek śmieje się że szczęścia a powinien płakać z powodu własnej głupoty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka