Fiat Cinquecento 700 czy 900

13.10.07, 17:02
Witam!
Zamierzam pilnie kupić w/w samochód. Moje pytanie jest takie: jeśli większość
fiatów dostępnych na moim rynku lokalnym to auta o pojemności 700 to warto
czekać nie wiadomo jak długo na 900 czy prać 7oo? Pytam, ponieważ doradzano mi
abym nie kupował fiata cinquecento 700...
może ktoś z Was mógłby mi powiedzieć czy różnica jest odczuwalna..
    • miszasty Re: Fiat Cinquecento 700 czy 900 13.10.07, 18:48
      Różnica nie tyle jest odczuwalna, co... kolosalna: na korzyść 900.
    • recon4 Re: Fiat Cinquecento 700 czy 900 13.10.07, 19:14
      Witam! Jeździłem kiedyś sporo CC 900 i jak wsiadłem do CC 700 to myślałem że
      jadę maluchem 126 p! Taką dynamikę ma CC 700. Jeżeli miałbym wybierać to
      bezdyskusyjnie tylko CC 900. Pozdrawiam
      • praktiss Re: Fiat Cinquecento 700 czy 900 13.10.07, 19:23
        Silnik CC700 jest też dużo bardziej awaryjny od 900.
    • gogggo Re: Fiat Cinquecento 700 czy 900 13.10.07, 20:59
      Jesli nie szukasz problemu to daj spokoj 700.Jeli 900 to moze warto
      pomyslec o Seicento.
    • wsteczny.bieg Re: Fiat Cinquecento 700 czy 900 13.10.07, 21:37
      Miałem kiedyś w firmie 2 CC700. Nie kupuj - to złom.

      Jak nie znasz "metody szybkiej nogi (stopy)" to nie odpalisz 700tki zimą.
      Jeżeli już się uprzesz na 700tke to patrz żeby gaźnik nie był japoński, bo żaden
      mechanik się nie chce brać za regulacje.

      Poziom bezpieczeństwa tragedia. Jednego skasowałem na skrzyżowaniu! Jedna miła
      Pani wjechała mi w tył peżotem 307. W 307 połamany zderzak - CC700 złamany dach,
      urwane fotele kierowcy i pasażera, złamany próg. Szkoda całkowita (samochód był
      w firmie od nowości i nigdy wcześniej nie miał dzwona)

      900tka ma przynajmniej 5 biegów, dynamika jest nieporównywalna.

      Jak mogę Ci doradzić - to poszukaj innego samochodu.
      • axe2006 Re: Fiat Cinquecento 700 czy 900 14.10.07, 13:24
        Dziękuję za wiele interesujących informacji. Niestety nie dysponuję taką kwotą
        aby kupić cc 900, dlatego 700 to konieczność.
        Wiem, dzięki Wam że kupować auto z gaźnikiem Weber lub Fso, nigdy z gaźnikiem
        Aisan.
        Czy jest coś na co powinien zwrócić uwagę niezbyt zorientowany przyszły
        użytkownik w/w samochodu? Tak jak mówiłem, z konieczności cc 700...
        Pozdrawiam, będę wdzięczny za pouczające rady, będę wiedział na co zwrócić uwagę
        rozmawiając z sprzedającym samochód.
        • wsteczny.bieg Re: Fiat Cinquecento 700 czy 900 14.10.07, 13:43
          Poza standardowymi procedurami przy sprawdzaniu używanego auta, to ciężko
          wskazać na jakieś konkretne elementy. Zobacz czy nie jest skorodowana "podłoga"
          bagażnika - przy dzwonach lubi rdzewieć na łączeniach, a z czasem się dziurawi.
          Generalnie jest to pojazd o tak nikczemnej jakości, że kierownica potrafi się
          przetrzeć przy 100kkm - wiec niekonieczne musi swiadczyć o jakimś bardzo dużym
          przebiegu. Sprawdź czy biegi wchodzą normalnie (często się urywa taki wodzik od
          wajchy).

          Z przebiegami też jest różnie. Jeden CC700 Van w mojej firmie przy 320kkm po
          prostu się rozleciał. Drugi nie wiem bo przy 170kkm się skasował, ale też już
          ledwo jeździł.

          I jeszcze - samochód jest dość niewdzięczny, jeżeli chodzi o usterki. Na
          szczęście są to pierdoły, które Cie na drodze nie unieruchomią i kosztują grosze
          - ale są upierdliwe.

          No i światła - równie dobrze mogłoby ich w ogóle nie być. Ledwo świecą.
    • 737ng Re: Fiat Cinquecento 700 czy 900 13.10.07, 22:01
      Jezdzilem firmowym 700. Tragedia - psul sie, slabo przyspieszal i palil tyle co
      kumpla 900. Jak mu wywalilo uszczelke pod glowica pozbylismy sie i to byl moj
      jedyny szczesliwy moment w eksploatacji tego samochodu...

      K.
      • kaschper2 Re: Fiat Cinquecento 700 czy 900 14.10.07, 14:25
        Będzie ci ciężko kupić CC z gaźnikiem Webera lub FOS bo te były montowane chyba do '94 więc to już staruszki i będą zgnite lub na granicy gnicia a nowsze wszystkie Aisany, możesz ponarzekać na Aisana i wytargować ze 200 PLN na Webera ze szrotu (+ ew. montaż na stacji obsługi za jakieś 100 PLN) a poza tym kupujesz stare auto i trudno narzekać że nie jest jak nowe.Ale może przekonasz kogoś że sprzedaje złom i opuści do 1000 PLN.
        • axe2006 Re: Fiat Cinquecento 700 czy 900 14.10.07, 15:34
          Wiecie co? przeszła mi ochota na cc 700, na 900 mnie nie stać więc chyba kupię to:
          otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C3578715
          jak uważacie????
          jedyne co wymagam od samochodu to to aby palił mało i nie psuł się za często
          czyli tania eksploatacja, jeśli to możliwe!
          • sum_tzw_olimpijczyk Re: Fiat Cinquecento 700 czy 900 14.10.07, 15:56
            Z tym składakiem bym uważał. Przebieg też jakiś lewy
            • wujaszek_joe Re: Fiat Cinquecento 700 czy 900 14.10.07, 15:59
              na co konkretnie byś uważał? przecież kiedyś to była powszechna metoda
              przywożenia aut, a po tylu latach wszystkie konsekwencje takiego składania dawno
              by juz wyszły.
              przebieg w Polsce jest zawsze zagadką, mimo to zobaczyłbym ten samochód. wygląda
              na to, że jest od właściciela a nie handlarza co jest ogromną zaletą
              • sum_tzw_olimpijczyk Re: Fiat Cinquecento 700 czy 900 14.10.07, 16:29
                Takie historie, że był zarejestrowany jako składak zawsze budzą jakieś
                podejrzenia. Poza tym - może to efekt zdjęcia, ale na lewym boku widać jakby źle
                spasowane drzwi, a przodu chyba krzywe lampy. Przebieg budzi moje poważne
                wątpliwości, samochód jeździł bardzo mało (100 tys km przez 13 lat?).
                • swoboda_t Re: Fiat Cinquecento 700 czy 900 14.10.07, 21:23
                  Większość aut sprowadzonych w latach 90-tych to składaki. Polegało
                  to na wyjęciu silnika i zawieszenia z budy i osobnym ocleniu każdego
                  z elementów. Ja tma składaka bym się nie bał. Sęk w tym, że wtedy
                  prawie każde auto szło rozbite (też żeby na cle zaoszczędzić) i nie
                  wiadomo jak to naprawiono. Ale nie czarujmy się - wśród
                  kilkunastoletnich, nawet krajowych, wozów szansza trafienia auta po
                  kolizji jest bardzo duża bo taka już natura samochodów, że czasem
                  się z czymś zderzają. Jak ktoś ma do wydania 2 kafle to nie ma co
                  narzekać, tylko suzkać auta zdrowego, choćby pryszczatego ;)

                  Co do cc - siedemsetka to porażka, ale to już pewnie autor wie z
                  tego wątku. Ja bym poszukał Tico, w poównaniu do cc700 to jak BMW :D
                  VW Polo, Golf II, Jetta - jeśli trafi się za taką kasę zdrowy to ok.
                  AX i 205 to gorszy wybór, ale jak będą zdrowe to czemu nie. Olać
                  urodę, rocnzik itp. bzdety, patrzeć tylko i wyłącznie na stan.
                • tereza11 Re: Fiat Cinquecento 700 czy 900 18.10.07, 08:26
                  Sum-e, nie słusznie masz poważne wątpliwości
                  co do przebiegu tego samochodu.
                  Moje autko, również z 1994 roku w chwili obecnej ma 92000 km.
                  Nie każdy spędza dużo czasu za kierownicą.
          • przemekthor Re: Fiat Cinquecento 700 czy 900 14.10.07, 16:46
            To juz lepiej wez to:

            otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C3606796
            Cena ta sama, silnik diesla. Nie ma sie w nim co zepsuc, a ten model
            to legenda oszczednosci jazdy. Nie pamietam dokladnie, ale byl to
            bodaj najmniej palacy samochod na rynku, przez wiele lat. Cos mi sie
            obilo o uszy, ze spalanie wychodzilo na poziomie 4 litrow. Sprawdz,
            warto.
            • przemekthor Re: Fiat Cinquecento 700 czy 900 14.10.07, 16:47
              Aha, to jest Citroen AX diesel - pisze, bo z otomoto ogloszenia
              szybko znikaja.
          • mobile5 Re: Fiat Cinquecento 700 czy 900 14.10.07, 22:03
            axe2006 napisał:

            > Wiecie co? przeszła mi ochota na cc 700, na 900 mnie nie stać więc chyba kupię
            > to:
            > otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C3578715
            > jak uważacie????

            O ile wiem, mogę się mylić, od 1992r wprowadzono w tych silnikach wtrysk, więc gaźnik w produkcji 1994 jest dla mnie podejrzany. Wygląda nieźle, ale na zdjęciach większość dobrze wygląda.
            • sum_tzw_olimpijczyk Re: Fiat Cinquecento 700 czy 900 14.10.07, 22:18
              mobile5 napisał:


              > O ile wiem, mogę się mylić, od 1992r wprowadzono w tych silnikach wtrysk, więc
              > gaźnik w produkcji 1994 jest dla mnie podejrzany. Wygląda nieźle, ale na zdjęci
              > ach większość dobrze wygląda.

              Bodajże od 1989r, ale fakt - w tym roczniku nie powinno być gaźnika. Może to
              jednak nie był tylko "papierowy" składak? Moc też się nie zgadza ,gaźnikowy
              miał 54KM, 60KM to miał SPI.
    • kaschper2 Re: Fiat Cinquecento 700 czy 900 14.10.07, 15:56
      Też chciałem kupić francuza ale mi odradzono ze względu na to że podobno do byle pierdoły trzeba specjalnych narzędzi/kluczy i trzeba bulić za serwis.
    • przemekthor Re: Fiat Cinquecento 700 czy 900 14.10.07, 16:40
      700 ma dwa cylindry, to traktor. 900 to uczciwy 4-cylindrowy silnik,
      bez porownania cichszy i rowniej pracujacy. O dynamice nie wspomne.
      daruj sobie to 700, szkoda uszu. Jezdzilem obydwoma, 700 kijem bym
      wiecej nie dotknal.
    • piotr33k2 Re: Fiat Cinquecento 700 czy 900 14.10.07, 23:15
      zawsze jak masz taki wybór i dylemat i nie jestes ograniczona innymi
      czynnikami jak tylko sam wybór wybieraj wersje czy model z
      silniejszym mocniejszym silnikiem, i o ile w autach gdzie ta róznica
      jest na poziomie miedzy np. pojemnoscia 1,9 a 1,6 mozna sobie
      pozwolic jeszcze na inne wzgledy niż pojemnosć moc itd to w autach o
      małej pojemnosci w granicach jednego litra ta róznica jest juz
      kolosalna w codziennej eksploaotacji zawsze na korzyśc tej większej.
    • nocebo Re: Fiat Cinquecento 700 czy 900 14.10.07, 23:37
      Pozwolę sobie wziąć w obronę CC700, bo kiedyś takim jeździłem:

      1. Jakość wykonania CC700 i CC900 jest taka sama, ewentualne różnice
      mogą dotyczyć tylko silnika/skrzyni.

      2. Głównym problemem silnika CC700 jest to, że obecnie zanikają
      mechanicy znający się na gaźnikach i ich regulacji. Źle ustawiony
      gaźnik (np. podaje zbyt bogatą mieszankę) powoduje przyspieszone
      zużycie silnika lub pogorszone osiągi.
      Prostsze (ale też wymagające odpowiedniego sprzętu i wiedzy) jest
      ustawienie gaźników mechanicznych Weber i FOS (do '94 włącznie) niż
      gaźnika elektronicznego Aisan (od '95).
      Zarzuty pod adresem silnika 700 powinny być skierowane do gaźnika i
      braku albo niewłaściwej jego regulacji.

      3. CC700 często kupowali emeryci jeżdżący na działkę i do kościoła,
      więc jest duża szansa odnalezienia egzemplarza od pierwszego
      właściciela z naprawdę małym przebiegiem.

      4. Nie odradzam kupna CC700, ale radzę poszukać gaźnikowca, a nie
      zwykłego mechanika który swoją niewiedzę dotyczącą gaźników będzie
      przykrywał narzekaniem na silnik.
      • axe2006 Re: Fiat Cinquecento 700 czy 900 15.10.07, 14:25
        Moje kolejne pytanie: kupować składaka czy nie? jest sporo samochodów, które
        mnie interesują np VW jette, Peugeot 405 ale składaki... większość znajomych
        mówi aby nie kupować składaków. Jak myślicie?
        • swoboda_t Re: Fiat Cinquecento 700 czy 900 16.10.07, 15:21
          Napisałem już powyżej i powtórzę - składak ma wadę prawną, nie
          fizyczną. Wielu ludzi utożsamia taką adotację ze składaniem jednego
          auta z kilku wraków. Tymczasem operacja polegała na wymontowaniu
          silnika i zawieszenia i osobnym ocleniu tego wszystkiego. Jak ktoś
          miał szwagra celnika to nawet mógł to zrobić bez wyjmowania
          elementów. Istotnie, w latach 90-tych większość importu była
          powypadkowa, często bardzo, bardzo powypadkowa. Ale równie dobrze
          możesz trafić na nieskładaka zdrapanego z drzewa jak i
          bezwypadkowego składaka. Kupując auto za dwa tysiące nie licz na
          nieśmigane prawie nówki bez zadrapań - większośc aut w tym wieku i
          cenie miała mniejsze lub większe kolizje. Nie sugeruj
          się "składaniem" tylko faktycznym stanem samochodu. Lepszy składak
          Mazda 626 91/94 po kolizji ale prosty niż zamęczona Jetta 92 z
          nieznaną przeszłością, ale czystymi papierami.

          P.S.: Jeździłem kilkoma składakami - zapewniam, że dopóki nie
          zajrzysz do dowodu jeździ sie zupełnie tak samo jak "czystymi".
          Zresztą jak zajrzysz to też nic się nie zmienia :D
    • feliks_edmundowicz3 CC??? - nigdy - olej sztrucla - tylko Micra k10!!! 16.10.07, 11:08
      Mialem bezpośredni kontakt z 2 CC, w tym jednym sportingiem. A co
      najważniejsze - jako uczeń technikum samochodowego praktykowałem w
      FAP w Tychach i uczestniczyłem w produkcji tych wyrobów
      samochodopodobnych. Trzymają się jako tako przez kilka lat po
      wyjechaniu z fabryki. Model 700 - masakra - daruj sobie, jeśli Ci
      zdrowie miłe. Silnik porazka całkowita - znam kilka przypadków, że
      śruby głowicy (przebiegajace przez przestrzeń wodną - cud włoskiej
      inżynierii) po prostu skorodowały!!!! o reszcie nawet nie warto
      pisać. Jesli chcesz tanie niewielkie autko kup nissana micrę k10
      (pierwsza wersja po liftingu) rocznik 1990-1992. auto świetne, a
      niedoceniane. prawdziwy japończyk klepany jeszcze w Japonii. Trochę
      ich teraz przyjechało z reichu. Wiele razu jedynym właścicielem była
      kobieta, co można sprawdzić w briefie. auto niezawodne i
      ekonomicznie. Świetnie znosi gaz. Praktycznie bezawaryjna elektryka.
      Nie bój się mitów o drogich częściach, bo to juz przeszłość -
      porównywalne z konkurencją, przy tym sporo pasuje z innych aut (np.
      krzyżak kierownicy od żuka, przewody chłodnicy od Tico, tylne
      amortyzatory od golfa Mk. 1). Masa części używanych - kidyś było to
      chyba drugie (po sunny) najpopularniejsze japonskie auto w Reichu.
      Warunek - szukaj modelu bez rdzy - naprawdę da się jeszcze znaleźć.
      do wyboru nowoczesne, niewysilone silniki 1,0 i 1,2, moc 50-60 koni
      (zwróć uwagę, ze silnik CC 900 to sztrucel z wałkiem rozrządu w
      kadłubie i obrywającym się alternatorem). Do tego w nissanie takie
      smaczki jak np. "starodawna" chłodnica - jeszcze z mosiądzu -
      praktycznie wieczna - nie słyszałem, a by ktoś wymieniał. Świetne
      hamulce na wentylowanych tarczach z przodu (co ważne nie są one
      drogie - najtańsze, zupełnie wystarczające marki AC mozna kupić na
      internecier 46 zł sztuka !!!) Auto powstało na początku lat 80-tych
      wygląda jak wygląda, w środku też trochę oldschoolowe, a i
      wyposażenie trochę nie teges. Chociaż są wersje Topic z elektrycznie
      odsuwanym dachem (raczej nie polecam) i wersje SuperS z silnikiem 60
      koni, ospojlerowane i z ulepszonym środkiem (czarna tapicerka,
      sportowa kierownia w skórze, obrotomierz, bardzo fajne siedzenia
      kubełki itp.). Zasdadniczy warunek niezawodności - auto lubi mieć
      wszystko wymieniane na czas, ale jak to robisz, to możesz zapomnieć
      gdzie jest otwieranie maski.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja