Gość: blower
IP: 194.196.8.*
18.12.01, 19:39
W niedziele rano (miedzy 5 a 6) jechalem na trasie Lodz - Wroclaw. Gdzies w
srodku tej trasy na przeciwko zobaczylem duze ciezarowe auto z pomaranczowymi
kogutami, wiec odruchowo zwolnilem (ciemno, nie wiedzialem co to jest, moze
kombajn do warsztatu przetaczaja ?)
Zblizyl sie, acha piaskarka. Przejechala z predkoscia ok 50 km/h rzucajac w
moja strone grad kamykow i piasku. Po calym boku mojego auta (rowniez po
szybach) przetoczyl sie grad kamyczkow! Ona sypala nie na pas po ktorym jechala
tylko na sasiedni !!!
Cale szczescie ze moje auto juz nie pierwszej mlodosci. Juz widze wlascicieli
nowych skod, renowek i innych lsniacych nowoscia ...