felusiak1
11.01.21, 19:42
Be careful what you wish for. Amerykańskie ostrzezenie, ktore można przełożyć na "Uważaj o co prosisz".
Organizacja Citzens United w 2007 roku wniosła sprawę przeciwko FEC (Federalnej Komisji Wyborczej) w obronie filmu krytykujacego Hillary Clinton. Władze zablokowały dystrybucję powołujac sie na przepisy Ustawy o Finansowaniu Kampanii Wyborczych. Sprawa znalazła swój epilog w Sadze Najwyzszym, który wydał wyrok w styczniu 2010. Wyrok był przychylny Citizens United i w efekcie zalegalizował korporacyjne pieniadze w kampaniach wyborczych. Republikanie byli zachwyceni. Demokraci oburzeni. Tak oburzeni, ze Obama w State of the Union połajał Sąd Najwyższy i zapowiedział walkę z werdyktem.
10 lat później demokraci są bardzo zadowoleni z werdyktu. Republikanie płaczą. Teraz korporacyjne pieniadze plyną do demokratów. Teraz korporacje stały się narzedziem w reku demokratów. Przynajmniej oni tak myślą nie zastanawiajac się, ze być może to oni stali się narzedziem w rękach korporacji.