bywalec.hoteli
04.01.21, 11:31
wczoraj wieczorem jechałem autostradą A1. Kurczę mniej więcej od Gdańska do Sztumu ta autostrada to był głównie śnieg. Jakieś 70km. Masakra. Nie widziałem gdzie są pasy. Orientowałem się po barierkach. Jechałem praktycznie po śniegu. Dopiero przed Nowymi Marżami pojawiły się piaskarki i było lepiej. W szybę waliło intensywnie śniegiem. Takiej śnieżycy na drodze to nie pamietam.
Ale nowe Bridgestony spisały się bardzo dobrze. Tylko w jednym momencie samochod zasygnalizował ślizganie.