Gość: OLO I
IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl
04.08.03, 09:08
Jechałem sobie w górki Zakopianką a tu nagle 15 km za
Krakowem korek - najpierw od zjazdu do Bielska do
Chłopskiego Jadła a potem MAX - aż do Myślenic (w sumie
jakieś 20 km). Jest zamknięta jedna jezdnia i remont,
to oczywiste. Zmiana turnusów i samochody z całej
Polski dobiły wszystko.
Pytanie tylko czemu od Krakowa nie ma żadnego znaku o
utrudnieniach, a Radia lokalne opowiadają jakies
durnoty o korkach w Strzegomiu albo we Wrocku, zamiast
o zaje... korku pod ich nosem. Wyszło na to że musiałem
zawrócić i jechać przez jakieś wsiowe, kręte dróżki
obok zakopianki. Do Krościenka dotarłem po ok. 2 godzinach
Żal mi było tylko tych co jechali na wakacje i znają
tylko zakopiankę. Mam pytanie do tych kt. stali w tym
korku - Jak długo to trwało?? Ile jechaliście?