Dodaj do ulubionych

Zielone ze strzalka

IP: 157.25.125.* 04.07.01, 10:05
Wczoraj sie dowiedzialem, ze jak na skrzyzowaniu jest osobny sygnalizator do
skretu w lewo (taki z ksztaltem strzalek na swiatlach), to na takim
skrzyzowaniu nie wolno zawracac. Opowiedzial mi o tym znajomy. Jego kobieta
jechala taksowka w Poznaniu (chyba w Poznaniu, nie jestem pewien) i taksiarz
zamiast nawrocic na skrzyzowaniu najblizszym jedzie dwa skrzyzowania dalel.
Pierwsza mysl, ze chce zarobic na dodatkowej trasie, wiec sie go kobieta pyta
dlaczego nie zawrocil tu. A on mowi, ze na takim skrzyzowaniu z sygnalizatorem
ze strzalkami nie wolno zawracac, a tam czesto stoja niebiescy i kasuja. Pech
chcial, ze tenze znajomy spotkal po drodze niebieskich z suszarka i jak go juz
zatrzymali, to ich sie tak z ciekawosci spytal co sadza na ten temat. Okazalo
sie, ze ich poglady sa zgodne z pogladami taksiarza (niebiescy byli zupelnie
inni z innego regionu Polski)
Czy ktos zna jakis przepis mowiacy cos na ten temat?
Obserwuj wątek
    • Gość: PiL Re: Zielone ze strzalka IP: 212.244.170.* 04.07.01, 10:10
      ART. 22 KD
      pkt.6. Zabrania się zawracania:

      1) w tunelu, na moście, wiadukcie lub drodze jednokierunkowej,

      2) na autostradzie,

      3) na drodze ekspresowej, z wyjątkiem skrzyżowania lub miejsca do tego
      przeznaczonego,

      4) w warunkach, w których mogłoby to zagrozić bezpieczeństwu ruchu na drodze
      lub ruch ten utrudnić.

      • Gość: rico Re: Zielone ze strzalka IP: 195.136.25.* 04.07.01, 10:44
        Kolego Pitz. Taksówkarz jak i policjanci mieli rację. Dość często jeżdże
        służbowo z kierowcą i parę dni temu powiedzał mi właśnie o takim "nieformalnym"
        zakazie. Przepisu tego nie znajdziesz w kodeksie drogowym. Policja drogowa
        jednak dość często chwyta takich delikwentów na łamaniu tego zakazu.
        Logiczne wyjaśnienie tego zakazu jest następujące (wg mojego rozumowania):
        sytuacja jest analogiczna jak w przypadku zakazu skrętu w lewo. Każdy wie,że
        zabrania on także zawracania na tym skrzyżowaniu. Jeżeli pali się zielony
        sygnalizator ze strzałką w lewo to zezwala on TYLKO na skręt w lewo ale nie na
        zawracanie na skrzyżowaniu! Gdyby było to skrzyżowanie ze światłami pełnymi tzn
        bez świecących strzałek to wtedy podczas świecenia na zielono można zawrócić na
        takim skrzyżowaniu (pod warunkiem nie utrudniania ruchu). Jest to przepis jak
        powiedzałem nieformalny, sam o tym parę dni temu nie wiedzałem. Kodeks drogowy
        nie jest cudownym środkiem i nie reguluje wszystkiego. Przede wszystkim trzeba
        na drodze myśleć za siebie i za innych. Pozdrawiam.
        • Gość: Pitz Re: Zielone ze strzalka IP: 157.25.125.* 04.07.01, 11:03
          Gość portalu: rico napisał(a):

          > Kolego Pitz. Taksówkarz jak i policjanci mieli rację. Dość często jeżdże
          > służbowo z kierowcą i parę dni temu powiedzał mi właśnie o takim "nieformalnym"
          >
          > zakazie. Przepisu tego nie znajdziesz w kodeksie drogowym. Policja drogowa
          > jednak dość często chwyta takich delikwentów na łamaniu tego zakazu.

          Skoro cos jest nieformalne, to tego nie ma! Jak nie jest napisane, to na jakiej
          podstawie to egzekfowac?

          > Logiczne wyjaśnienie tego zakazu jest następujące (wg mojego rozumowania):
          > sytuacja jest analogiczna jak w przypadku zakazu skrętu w lewo. Każdy wie,że
          > zabrania on także zawracania na tym skrzyżowaniu. Jeżeli pali się zielony
          > sygnalizator ze strzałką w lewo to zezwala on TYLKO na skręt w lewo ale nie na
          > zawracanie na skrzyżowaniu! Gdyby było to skrzyżowanie ze światłami pełnymi tzn
          >
          > bez świecących strzałek to wtedy podczas świecenia na zielono można zawrócić na
          >
          > takim skrzyżowaniu (pod warunkiem nie utrudniania ruchu). Jest to przepis jak
          > powiedzałem nieformalny, sam o tym parę dni temu nie wiedzałem. Kodeks drogowy
          > nie jest cudownym środkiem i nie reguluje wszystkiego. Przede wszystkim trzeba
          > na drodze myśleć za siebie i za innych. Pozdrawiam.

          Sytuacja nie zupelnie jest analogiczna. Jak jest zakaz skretu, to nie mozna i
          zawracac, bo zeby zawrocic trzeba skrecic w lewo, jak jest zakaz zawracania, to
          mozna skrecac. Jak pali sie zielona strzalka, to wolno skrecic, a jak wolno
          skrecic, to kto powiedzial, ze nie wolno zawracac? Przeciez zakazu nie ma, a sam
          manewr jest w sumie bezpieczny, bo wiadomo, ze z przeciwka nic nie bedzie
          jechalo. Jedyne niebezpieczenstwo to takie, ze zawracajacy samochod bedzie jechal
          wolniej niz tylko skrecajacy. Taka sytuacja wystepuje np. w Warszawie przy
          skrecie z Belwederskiej w lewo, pod gore w ulice Goworka (chyba tak sie nazywa -
          przedluzenie Gagarina w strone centrum) i tam sporo samochodow nawraca
          spowalniajac mocno ruch.
          • Gość: Dungood Re: Zielone ze strzalka - dylemat IP: 12.4.195.* 04.07.01, 14:42
            Co ze skrzyzowaniem na ktorym znajduje sie strzalka do skretu w lewo i strzalka
            do jazdy na wprost (zamiast swiatla dla calego skrzyzowania)? Rozumiem, ze w
            mysl tego o czym mowi Rico na takim skrzyzowaniu nie mozna zawrocic?!?
            • Gość: PiL Re: Zielone ze strzalka - dylemat IP: 212.244.170.* 04.07.01, 14:48
              Znaczy, że z tego pasa możesz jechać na wprost lub w lewo lub ZAWRÓCIĆ jeśli
              nie spowodujesz utrudnień w ruchu innym.Nie doszukujcie się innych (ukrytych?)
              znaczeń, nie warto, nie ma.
              • Gość: Pitz Re: Zielone ze strzalka - dylemat IP: 195.116.250.* 04.07.01, 14:52
                Gość portalu: PiL napisał(a):

                > Znaczy, że z tego pasa możesz jechać na wprost lub w lewo lub ZAWRÓCIĆ jeśli
                > nie spowodujesz utrudnień w ruchu innym.Nie doszukujcie się innych (ukrytych?)
                > znaczeń, nie warto, nie ma.

                No i wlasnie o to chodzi, ze nie mozna ZAWROCIC za to niebiescy nabijaja punkciki
                i oprozniaja portfelik! I dlaczego? Ja w kazdym razie bym sie klocil i jakby mi
                tego nie udokumentowali zadnym przepisem, to bym mandatu nie przyjal.
                • Gość: PiL Re: Zielone ze strzalka - dylemat rozwiązany IP: 212.244.170.* 05.07.01, 08:03
                  Po mało krytycznej analizie zapisów Kodeksu rzeczywiście można dojść do takiego
                  (zakaz zawracania) wniosku, bowiem opis tego znaku (S-3) mniej więcej brzmi "
                  znak ten dotyczy jadących w kierunkach określonych strzałkami". I koniec
                  zapisu. Natomiast dla znaku S-2, czyli zwykłego sygnalizatora z zieloną
                  strzałką jest tak: "sygnał w kształcie zielonej strzałki zezwalający na
                  skręcanie w lewo (bywa taki) zezwala również na zawracanie z lewego skrajnego
                  pasa ruchu...". I tu podejrzewam nadinterpretację panów policjantów znaku S-
                  3.Tłumaczą to chyba tak: jeżeli mówi się o zezwoleniu zawracania za znakiem S-2
                  to mówiło by się także o tym za znakiem S-3. Jeżeli się nie mówi - znaczy nie
                  wolno! Zwłaszcza, że "jazda w kierunkach określonych strzałkami" to
                  interpretując dosłownie - na wprost lub w lewo. P.p. zapominają jednak, że
                  sygnały wysyłane przez sygnalizator świetlny to (wg Kodeksu) zezwolenie lub
                  zakaz wjazdu w określonym (lub nie) za sygnalizator i tylko za sygnalizator. O
                  zawracaniu lub zakazach zawracania natomiast mówi się w szczegółowych
                  przepisach. Zbyt ważna sprawa aby pozostawić ją dowolnym interpretacjom
                  policjantów.
                  Byłbym ciekaw komentarza zawodowca od przepisów drogowych. Może trafi na to
                  forum?
                  • Gość: rico Re: Zielone ze strzalka - dylemat rozwiązany IP: 195.136.25.* 05.07.01, 09:26
                    Sygnalizator kierunkowy S-3 zezwala na jazdę w lewo (dosłownie: "dotyczy
                    kierujących jadących w kierunkach wskazanych strzałką"). W komentarzu tego
                    sygnału świetlnego doczytałem się jeszcze: "sygnał zielony nadawany przez
                    sygnalizator kierunkowy S-3 oznacza ponadto, że podczas jazdy we wskazanym
                    kierunku (w naszym przypadku w lewo) NIE WYSTĘPUJE KOLIZJA z innymi
                    uczestnikami ruchu. To znaczy gdybyśmy chcieli ZAWRACAĆ za takim sygnalizatorem
                    to z pewnością wjechalibyśmy na pas ruchu otwarty już dla wyjeżdżających z
                    naszej lewej strony i skręcających w prawo! Tu właśnie tkwi różnica w
                    porównaniu z sygnalizatorem "pełnym" ale z osobną strzałką w lewo S-2, który
                    zezwala na zawracanie pod warunkiem, że wcześniej nie było znaku "zakaz
                    zawracania" i nie utrudnia to ruchu innym uczestnikom. Myślę, że sprawa jest
                    już dla wszystkich jasna i wyjaśniona. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka