Dodaj do ulubionych

Coś o Polonezie.

20.08.03, 21:36
Witam.
Tak sobie siedzę w pracy i przed chwilą rozmawiałem z kumplem na temat
Poloneza.On miał trzy takie auta (ja nigdy) i twierdzi że to był bardzo udany
wytwór polskiej motoryzacji.Tutaj poprawka,bo tak naprawdę Polonez był
wytworem włoskim i miał być produkowany jako Fiat 139 (ale nie wszedł do
produkcji,bo dla Włochów był za brzydki).
Przy okazji tej rozmowy z kolegą,przypomniałem sobie chwilę,kiedy po raz
pierwszy zobaczyłem Poloneza na ulicy.Był to rok 1977,dokładnie grudzień (tuż
przed Mikołajem).Zapamiętałem tą chwilę,bo długo nie mogłem uwierzyć że to
polskie auto.Byłem wtedy na krakowskim Rynku Głównym (auta jeszcze po nim
jeździły i tam parkowały),gdy zobaczyłem podjeżdżające auto w kolorze
czekoladowym z próbnymi tablicami z napisem "jazda doświadczalna".Nie miało
żadnego emblematu na zewnątrz,tylko malutki znaczek FSO na kierownicy
pochodzącej od Fiata 132.Przy samochodzie zebrał się wielki tłum gapiów.
Ludzie zaczęli oglądać i komentować.Kierowca tego samochodu dumnie opowiadał
o rozwiązaniach technicznych,a ja i wiele innych osób dziwiło się że takie
nowoczesne auto ma być produkowane w Polsce.
I tak sobie teraz myślę,że chyba już nigdy nie doznam takiego uczucia dumy z
polskiego samochodu.FSO (Daewoo-FSO) chyli się ku upadkowi.Czesi mają
Skodę,Rumuni Dacię (niedługo będzie Dacia podobna do VW Bora)a Polacy tylko
wspomnienia po polskim samochodzie osobowym!
Szacunek.
Obserwuj wątek
    • Gość: Bemol Re: Coś o Polonezie. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.03, 21:40
      Mialem dwa oba diesle mialy swoje wady ale wspominam je cieplo
    • Gość: toni Re: Coś o Polonezie. IP: *.tvgawex.pl 20.08.03, 22:00
      Byly tez kiedys polskie motocykle ,polskie rowery,polskie zegarki,polskie
      aparaty fotograficzne,polskie traktory...itp,itd.Teraz zostalo nam
      samo "polskie".pozdr.:) ps.onegdaj mialem 2 "poldki" i byly OK.
    • krakus.mp Re: Coś o Polonezie. 20.08.03, 22:05
      Witam ponownie.
      Muszę dać małe sprostowanie.Własnego "Poldka" nie miałem,ale jeździłem
      służbowymi.Jeden miał nawet dwulitrowy silnik od Fiata 131 (115KM,DOHC)i bardzo
      mile to auto wspominam.
      Pozdrawiam.
    • Gość: zorro Re: Coś o Polonezie. IP: *.tkb.net.pl 20.08.03, 22:16
      też miałem 2 poldki . przeżyłem jednym z nich całkiem porządnego "dzwona" i
      wyszedłem cało. bardzo bezpieczne auto.
      miałem też okazję pojeżdzić dwulitrówką i wywarła wtedy na mnie niesamowite
      wrażenie.
      • krakus.mp Re: Coś o Polonezie. 20.08.03, 22:19
        Gość portalu: zorro napisał(a):

        > też miałem 2 poldki . przeżyłem jednym z nich całkiem porządnego "dzwona" i
        > wyszedłem cało. bardzo bezpieczne auto.
        > miałem też okazję pojeżdzić dwulitrówką i wywarła wtedy na mnie niesamowite
        > wrażenie.

        Witam.
        Czy to ten sam Zorro, czy inny.

    • Gość: zorro Re: Coś o Polonezie. IP: *.tkb.net.pl 20.08.03, 22:19
      poza tym poldek dostarczał wielu wrażeń: ,
      wał napędowy wytrzymał 40 tys. sprężyna zaworu 25 tys , skrzynia biegów 90 tys,
      ale to wszystko nic wobec wszechobecnej korozji.
      • krakus.mp Re: Coś o Polonezie. 20.08.03, 22:21
        Gość portalu: zorro napisał(a):

        > poza tym poldek dostarczał wielu wrażeń: ,
        > wał napędowy wytrzymał 40 tys. sprężyna zaworu 25 tys , skrzynia biegów 90
        tys
        > ,
        > ale to wszystko nic wobec wszechobecnej korozji.
        Przy takim zasoleniu dróg jak w Polsce,karoseria bez ocynku nie miała prawa
        długo przetrwać.
        Szacunek.
        • Gość: Wicio Re: Coś o Polonezie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.03, 01:13
          Mam 6cioletniego Poldka z silnikeim Rovera. Przejechałem nieco ponad 60 kkm. Nic poważnego się nie sypnęło. Żadne sprężyny, żaden wał. Tylko duperelki. Korozja tylko tam, gdzie lakier został odbity. Za te pieniądze, jakie trzeba wydać na jego utrzymanie to jest to najlepsze auto na świecie.
          • Gość: dot Re: Coś o Polonezie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.03, 08:01
            apropos korozji
            mam 14 letniego poloneza, zaraz po kupnie został solidnie zabezpieczony
            antykorozyjnie (raz na wszystkie te lata). Jest co przwda garażowany ale o rdzy
            nie ma mowy
            pozdrawiam
    • Gość: Venator Re: Coś o Polonezie. IP: 217.17.46.* 21.08.03, 09:54
      krakus.mp napisał:

      > Witam.
      > Tak sobie siedzę w pracy i przed chwilą rozmawiałem z kumplem na temat
      > Poloneza.On miał trzy takie auta (ja nigdy) i twierdzi że to był bardzo udany
      > wytwór polskiej motoryzacji.Tutaj poprawka,bo tak naprawdę Polonez był
      > wytworem włoskim i miał być produkowany jako Fiat 139 (ale nie wszedł do
      > produkcji,bo dla Włochów był za brzydki).
      >
      Cieszę się ,ze ktoś wspomina początki Poloneza. Z tym, że było trochę inaczej.
      Historia Poloneza zaczęła się w 1972 r., kiedy Polska zwróciła się do Fiata o
      sprzedaż licencji na model 128. Włosi jednak odmówili (128 był już produkowany
      w Jugosławii i Argentynie). Trzeba było szukać innych rozwiązań. W 1974 r.(lub
      1975) podpisano umowę licencyjną dotyczącą produkcji następcy modelu 125p,
      który miał być skonstruowany we Włoszech z udziałem konstruktorów polskich. Dla
      zmniejszenia kosztów zdecydowano się na kilkuetapowe wdrażanie produkcji;
      Najpierw nowe nadwozie , potem licencyjne silniki z fiata 132 i 131
      Supermitafiori (1,6, 1,8, 2,0 z dwoma wałkami rozrządu w glowicy) i wreszcie
      nowe zawieszenie. Ze względu na kryzys gospodarczy zrealizowano tylko pierwszy
      etap. Co prawda w 1979 roku zaczęto wznosić na Żeraniu nową halę produkcji
      silników, ale prace zostały przerwane. Halę dokończyli już Koreańczycy i mieści
      się tam obecnie Zakład Montażu nr 1.
      Samochód miał być produkowany w trzech wersjach 3 i 5 drzwiowy liftback oraz
      coupe. Dlaczego liftback a nie sedan? Taki warunek postawili Włosi, polski
      samochód nie powinien mieć bezpośredniego odpowiednika w gamie włoskiej (131
      mirafiori było sedanem lub kombi). Projekt otrzymał oznaczenie 137 (np. Ritmo
      to model 138). Na marginesie dodam, że w podobny sposób powstało Yugo Koral
      (Fiat 144). Projektantem nadwozia Poloneza był Zbigniew Wattson (Polak). Wydaje
      się jednak, że wykorzystano wcześniejsze doświadczenia Fiata. Poniżej
      zamieszczam link do zdjęcia Fiata ESV 2000 z 1971 roku.( Prototypy w ramach
      sponsorowanego przez EWG projektu ESV -European Safe Vehicle budowało w tych
      latach wielu producentów.) Samochód ESV 2000 był bezpieczna wersją modelu 124.
      www.geocities.com/buonocunto/concept/esv2.html
      Na koniec kilka ciekawostek. Polonez technologicznie odpowiadał Fiatowi 131
      Mirafiori. Do jego produkcji wykorzystywano miedzy innymi taką samą
      zrobotyzowaną linię do zgrzewania karoserii amerykańskiej firmy Unimate. Jedyną
      tego rodzaju na wschód od Łaby.
      Przy konstruowaniu uwzględniono amerykańskie normy bezpieczeństwa (planowano
      eksport do USA) i było to pewnie pokłosiem projektu ESV. W latach 1982-1983
      wyprodukowano ok. 300 sztuk bardzo ładnego modelu Coupe.
      Pozdrawiam wszystkich miłośników polskiej motoryzacji.

      • Gość: puk Re: Coś o Polonezie. IP: *.lodz.gazeta.pl 21.08.03, 12:18
        Że Polonez to twardziel wypadkowy mialem okazję przekoań się wczoraj.
        Na skrzyżowaniu Poldek stuknął się z Alfą 147 (notabene z włoską rejestracją).
        Polonez miał średnio wgnieciony błonik, zderzak i raczej nadawał się do jazdy.
        A Alfa... wyglądał jakby przydzwoniła co najmniej w dom. Strefy zgniotu
        zadziałały, maska się poskładała, silnik uciekł pod kabinę... dramat.
        • Gość: hans TAK? A porównałeś "załogi" obu aut? IP: *.zentis.com.pl / 10.0.0.* 21.08.03, 16:06
          ?
      • Gość: miki Re: Coś o Polonezie. IP: *.pl.abb.com 21.08.03, 13:12
        Do jego produkcji wykorzystywano miedzy innymi taką samą
        zrobotyzowaną linię do zgrzewania karoserii amerykańskiej firmy Unimate. Jedyną
        tego rodzaju na wschód od Łaby.
        Linnia do zgrzewania nadwozi byla firmy MST obecnie COMAU z wykorzystaniem
        robotow firmy UNIMATE.Bylo ich 15....20 lat pozniej Daewoo zainstalowalo tylko
        10 robotow...to swiadczy o automatyzacji.Ale fakt...byla to linnia
        najnowoczesniejsza, najbardziej zautomatyzowana na wschod od Laby.
        400 metrow automatow, system sterowania PLC (wowczas nowosc w Polsce na tak
        duza skale),komputery amerkanskiej firmy DEC , dzis moze to normalne ale
        wowczas w latach 70.
        Sam mialem 2 Polonezy....nigdy mnie nie zawiodly, wygodne, bezpieczne,a ze
        mialy swoje mankamenty....ktory samochod ich nie ma?
        Swego czasu Niemcy powiedzieli ze najladniejszy FIAT produkowany jest w
        Polsce....to o Polonezie
      • pudel25 Re: Coś o Polonezie. 21.08.03, 13:29
        Witam i podziwiam jaką wiedzę posiada Venator, mam pytanko do niego, czy te
        dane co przedstawił, chodzi mi głównie o poloneza coupe (300 sztuk) są jakoś
        uduokumentowane? Sam miałem kiedyś taki samochód, ineresowałem sie jego
        historią, ale nigdy nie dowiedziałem sie ile go wyprodukowali, same
        rozbierzności. Z góry dzięki.
        • Gość: miki Re: Coś o Polonezie. IP: *.pl.abb.com 21.08.03, 13:59
          Polonez Cupe na pewno nie byl wyprodukowany w ilosci 300 sztuk.....chyba ze
          razem z Polonezem 3- drzwiowym, a to juz calkiem inne modele
          • Gość: Adamus Re: Coś o Polonezie. IP: *.gdansk.comarch.pl 21.08.03, 14:50
            > Polonez Cupe na pewno nie byl wyprodukowany w ilosci 300 sztuk.....chyba ze
            > razem z Polonezem 3- drzwiowym, a to juz calkiem inne modele
            Zgadzam sie z przedmowca - wg moich szacunkow Coupe moglo byc kilkanascie,
            Polonezow 3d zas kilkaset.
            Pewnosci oczywiscie nie mam.

            Pozdrowka
            Adamus
            • Gość: miki Re: Coś o Polonezie. IP: *.pl.abb.com 21.08.03, 15:23
              masz racje...Cupe bylo wyprodukowane przez wlochow do sprawdzenia lini...tylko
              w paru egzemplarzach...czesc z niego zostala zapozyczona przez model
              MR88....np. nosek...czy tylne okienka , jak i spojler na 5-drzwiach
              • Gość: Venator Re: Coś o Polonezie. IP: 217.17.46.* 21.08.03, 16:38
                Gość portalu: miki napisał(a):

                > masz racje...Cupe bylo wyprodukowane przez wlochow do sprawdzenia
                lini...tylko
                > w paru egzemplarzach...czesc z niego zostala zapozyczona przez model
                > MR88....np. nosek...czy tylne okienka , jak i spojler na 5-drzwiach

                Przykro mi, ale nie mogę się zgodzić. Polonez 3d był chronologicznie
                wcześniejszy, wypuszczono go w 1979 r. Natomiast oficjalna premiera coupe
                odbyła się na Mędzynarodowych Targach Poznańskich w 1982 r. i wtedy też wszedł
                do produkcji. Jaki sens mialoby testowanie linii w 1982 r w cztery lata po
                uruchomieniu produkcji? pamiętam rózniez cenę, w 1983 r. polonez 1,5C kosztował
                779 tys. zł, a coupe 913 tys. Co do liczby 300 egezemplarzy to bardzo możliwe,
                że podalem informację nieprawdiwą. Z tym, że polonezów 3d widziałem w życiu
                może 2, a coupe pewnie z kilkanaście.
                Nosek został wykorzystany w modelu MR86 (a nie 88), choć już w 1995 roku był
                stosowany w egzemplarzach na eksport.
                • Gość: Venator Re: Coś o Polonezie. IP: 217.17.46.* 21.08.03, 16:40
                  Sorki, powinno oczywiście być w 1985 roku.
                • Gość: miki Re: Coś o Polonezie. IP: *.pl.abb.com 25.08.03, 09:41
                  Przykro mi....ale nie moge sie z Toba zgodzic.....swego czasu razem z wlochami
                  uruchamialem systemy PLC na linni Poloneza....a pozniej pare lat tam
                  pracowalem....jakies jednostkowe...na pokaz Polonezy Cupe byly produkowane ale
                  nie w ilosci 300 sztuk...nie znam modelu MR86....pierwsz przerobka w
                  nadwoziu..taka wieksza to MR88...zmiana V-drzwi, pasu tylu dodanie okienka z
                  CUPE a pozniej noska sam to robilem to wiem....
                  • krakus.mp Re: Coś o Polonezie. 25.08.03, 10:23
                    Gość portalu: miki napisał(a):

                    > Przykro mi....ale nie moge sie z Toba zgodzic.....swego czasu razem z
                    wlochami
                    > uruchamialem systemy PLC na linni Poloneza....a pozniej pare lat tam
                    > pracowalem....jakies jednostkowe...na pokaz Polonezy Cupe byly produkowane
                    ale
                    > nie w ilosci 300 sztuk...nie znam modelu MR86....pierwsz przerobka w
                    > nadwoziu..taka wieksza to MR88...zmiana V-drzwi, pasu tylu dodanie okienka z
                    > CUPE a pozniej noska sam to robilem to wiem....

                    Witam.
                    O ile mnie nie zawodzi pamięć,to w roku 1986 pojawiły się Polonezy w budzie z
                    czarną kratką na tylnym słupku,ale już z noskiem od Coupe i lusterkami
                    zewnętrznymi regulowanymi od wewnątrz!
                    Piszesz że nastąpiło dodanie tylnego okna od Coupe (zamiast czarnej kratki).
                    To jest bzdura!To małe okienko nie pochodzi od Coupe!Ciekawe,dlaczego przy
                    okazji przeróbki tylnych błotników nie zrobiono charakterystycznego dla Coupe
                    przetłoczenia w górę okna.
                    Pozdrawiam.
                    • Gość: miki Re: Coś o Polonezie. IP: *.pl.abb.com 25.08.03, 12:05
                      takie kundle mogly schodzic z tasm....nie wymagalo to zmiany technologi linni
                      zgrzewczych.....
                      Piszesz że nastąpiło dodanie tylnego okna od Coupe (zamiast czarnej kratki).
                      To jest bzdura!To małe okienko nie pochodzi od Coupe!
                      Tylne okno bylo zgrzewane za pomoca urzadzen przewidzianych dla CUPE.....i
                      stad ...ze jest obo zaporzyczone z tego modelu....inne wersje...5 i 3
                      drzwiowa...nie mialy wtedy tylnego okna....
                      • krakus.mp Re: Coś o Polonezie. 25.08.03, 12:10
                        Gość portalu: miki napisał(a):

                        > takie kundle mogly schodzic z tasm....nie wymagalo to zmiany technologi linni
                        > zgrzewczych.....
                        > Piszesz że nastąpiło dodanie tylnego okna od Coupe (zamiast czarnej kratki).
                        > To jest bzdura!To małe okienko nie pochodzi od Coupe!
                        > Tylne okno bylo zgrzewane za pomoca urzadzen przewidzianych dla CUPE.....i
                        > stad ...ze jest obo zaporzyczone z tego modelu....inne wersje...5 i 3
                        > drzwiowa...nie mialy wtedy tylnego okna....

                        Przecież wersja trzydrzwiowa miała identyczne boczne okna jak Coupe,z tym że
                        nie posiadała szerokiego ,środkowego słupka.Coupe miało inne przetłoczenie
                        tylnego błotnika!
                        • Gość: miki Re: Coś o Polonezie. IP: *.pl.abb.com 26.08.03, 14:45
                          wersja trzydrzwiowa,,...nie miala tylnego okna....
                          wersja CUPE przewidziana byla jako....taka wersja sportowa...z tylnym spojlerem
                          na V-drzwiach, bardziej oplywowym przodem...a wedlug wloskich
                          specyfikacji...miala miec inny srodek...kierownice fotele
                          • Gość: aligator Re: Wersje limitowane IP: *.bphpbk.pl 26.08.03, 14:57
                            Takie jak kolekcja Gold dla olimpijczyków,czy w jaskrawo zielonym kolorze i
                            wypasiona jak na Poldka do granic.Ta wersja green zawierała fabrycznie
                            min.klimę,elektryczne okna,podgrzewane lusterka,fotele podobne do Recaro,alu
                            felgi 14",centralny zamek.Została wypuszczona tylko w wersji Atu i na
                            eksport,ponoć do Belgii.Jakie jeszcze wersje prodykowało FSO?
                      • Gość: Venator Re: Coś o Polonezie. IP: 217.8.186.* 25.08.03, 16:13
                        Gość portalu: miki napisał(a):

                        > takie kundle mogly schodzic z tasm....nie wymagalo to zmiany technologi linni
                        > zgrzewczych.....
                        > Piszesz że nastąpiło dodanie tylnego okna od Coupe (zamiast czarnej kratki).
                        > To jest bzdura!To małe okienko nie pochodzi od Coupe!
                        > Tylne okno bylo zgrzewane za pomoca urzadzen przewidzianych dla CUPE.....i
                        > stad ...ze jest obo zaporzyczone z tego modelu....inne wersje...5 i 3
                        > drzwiowa...nie mialy wtedy tylnego okna....

                        Zastosowanie "noska" w wersji na kraj miało miejsce w 1986 roku w MR86 wraz z
                        nowym gażnikiem, kolektorem dolotowym i filtrem powietrza z termostatem. W
                        wersjach eksportowych np. do krajów Beneluxu stosowanu już wcześniej - w 1985
                        r. Okienko w tylnym błotniki pojawiło się w modelu MR87 (produkowany od jesieni
                        1986 r.). Nigdy nie było modelu MR88, aczkolwiek w roku 1988 wprowadzono
                        dyskretne zmiany (retusz noska, wgłębienie-półka na desce rozdzielczej,
                        modyfikacja skrzyni biegów) . Zmiana pokrywy bagażnika (jak piszesz V-drzwi) to
                        model MR89. Oprócz tego wszystko się zgadza. Z twierdzenia, że wyprodukowano
                        300 egzemplarzy coupe już dawno się wycofałem (patrz na jedną z moich
                        odpowiedzi). Liczbę tę przeczytałem na jednej ze stron internetowych.
                        • Gość: miki Re: Coś o Polonezie. IP: *.pl.abb.com 26.08.03, 14:48
                          wersja MR88...miala jedna duza zmiane...zmieniono V- drzwi...dotykaly do
                          zderzaka
                  • Gość: Venator Re: Coś o Polonezie. IP: 217.17.46.* 25.08.03, 16:03
                    Gość portalu: miki napisał(a):

                    > Przykro mi....ale nie moge sie z Toba zgodzic.....swego czasu razem z
                    wlochami
                    > uruchamialem systemy PLC na linni Poloneza....a pozniej pare lat tam
                    > pracowalem....jakies jednostkowe...na pokaz Polonezy Cupe byly produkowane
                    ale
                    > nie w ilosci 300 sztuk...nie znam modelu MR86....pierwsz przerobka w
                    > nadwoziu..taka wieksza to MR88...zmiana V-drzwi, pasu tylu dodanie okienka z
                    > CUPE a pozniej noska sam to robilem to wiem....
          • Gość: aligator Re: Coś o Polonezie. IP: *.bphpbk.pl 22.08.03, 15:59
            Gość portalu: miki napisał(a):

            > Polonez Cupe na pewno nie byl wyprodukowany w ilosci 300 sztuk.....chyba ze
            > razem z Polonezem 3- drzwiowym, a to juz calkiem inne modele

            W Krakowie jest pięknie odrestaurowany Polonez Coupe.Ma żółty lakier i można go
            zobaczyć w Hucie.
        • Gość: Venator Re: Coś o Polonezie. IP: 217.8.186.* 21.08.03, 14:21
          pudel25 napisał:

          > Witam i podziwiam jaką wiedzę posiada Venator, mam pytanko do niego, czy te
          > dane co przedstawił, chodzi mi głównie o poloneza coupe (300 sztuk) są jakoś
          > uduokumentowane? Sam miałem kiedyś taki samochód, ineresowałem sie jego
          > historią, ale nigdy nie dowiedziałem sie ile go wyprodukowali, same
          > rozbierzności. Z góry dzięki.

          Niestety nie mogę tego udokumentować. Podając tę liczbę oprałem się na
          informacji z jednej ze stron internetowych. Osobą, która moglaby udzielić
          takich informacji jest Adamus, który bierze udział w dyskusji w tym wątku.
          Rówenież Miki jest dobrze zorientowany (można przypusczać, że pracował w FSO).
          Pozdrawiam
      • Gość: Adamus Re: Coś o Polonezie. IP: *.gdansk.comarch.pl 21.08.03, 13:41
        Venator:
        czy moge prosic o kontakt:
        adamus@ds2.pg.gda.pl

        Dziekuje
        Pozdrawiam
        Adamus
    • Gość: abc Re: Coś o Polonezie. IP: *.crowley.pl 21.08.03, 13:28
      mialem Poloneza z 1994 roku (ostatni model z poszerzonym
      rozstawem kol - tuz przed radosna tworczoscia Daewoo)
      bardzo dobrze wspominam !
      jesli chodzi polska produkcje
      fiat panda 1.3 multijet jest zdecydowanie bardziej
      polskim samochodem niz fabia czy octavia
      z silnikem VW czeskim

      • Gość: hans A kto mówi, że nowe Skody są czeskie? IP: *.zentis.com.pl / 10.0.0.* 21.08.03, 16:10
        Czechom to pewnie dokładnie zwisa! Ja mógłbym jeździć nawet samochodem
        zaprojektowanym w Sri Lance, a montowanym w Nowej Gwinei przez tamtejszych
        ludożerców, jeśli tylko spełniałby minimum moich oczekiwań. A Skoda, np. nowa
        Octavia - spełnia!
        • Gość: abc Re: A kto mówi, że nowe Skody są czeskie? IP: *.crowley.pl 21.08.03, 19:01
          I tak sobie teraz myślę,że chyba już nigdy nie doznam
          takiego uczucia dumy z
          polskiego samochodu.FSO (Daewoo-FSO) chyli się ku
          upadkowi.Czesi mają
          Skodę,Rumuni Dacię
      • krakus.mp Re:Polonez 2.0 z silnikiem od Scorpio. 21.08.03, 16:56
        Witam.
        Fajnie że dyskusja się rozwija.
        Mam pytanie do znawców tematu produkcji.W ilu egzemplarzach wyprodukowano
        Poloneza z silnikiem 2000 od Forda (w latach 1992-1993).Były takie na
        wyposażeniu Policji.Silnik i skrzynia biegów pochodziły od Scorpio.Aby się
        zmieściły w Poldku,trzeba było przekonstruować przednie zawieszenie (belkę).Te
        samochody miały niezłe osiągi.
        • krakus.mp Re:Polonez 2.0 z silnikiem od Scorpio. 21.08.03, 17:25
          Witam ponownie.
          Przypomniałem sobie,że w latach 1984-85 był sprzedawany Polonez z włoskim
          silnikiem VM(prawdopodobnie wysokoprężnym ,z turbo i od Lanci,ale nie jestem
          pewien).
          Interesuje mnie co to był za motor i jakie miał osiągi.Tych Polonezów powstało
          niewiele,bo cena była na tamte czasy koszmarnie wysoka (w dolarach oczywiście).
          Szacunek.
          • Gość: 130rapid Re:Polonez 2.0 z silnikiem od Scorpio. IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.03, 10:39
            krakus.mp napisał:

            > Witam ponownie.
            > Przypomniałem sobie,że w latach 1984-85 był sprzedawany Polonez z włoskim
            > silnikiem VM(prawdopodobnie wysokoprężnym ,z turbo i od Lanci,ale nie jestem
            > pewien).

            Dwa litry pojemności, turbosprężarka, 84 KM / 4500 obr/min, ile niutonometrów
            nie pamiętam. Ale osiągi jakieś szczególnie wyjątkowe nie były, prawdopodobnie
            przez niezbyt udany dobór przełożenia przekładni głównej. Jeśli dobrze pamiętam
            (kiedyś znalazłem dane Poloneza 2.0 TD w kalendarzyku kierowcy z 1985 roku -
            było takie coroczne wydawnictwo), przyspieszał do 100 km/h w granicach 15 s. i
            rozpędzał się do 145 km/h. Niestety, silnik VM miał katastrofalną kulturę
            pracy. To był podobno straszny "klekot" i "wibrator", nadający się raczej do
            samochodu terenowego niż do osobówki.

            Ciut więcej pojawiło się Polonezów z Dieslem od Isuzu Gemini (1817 cm, 55 KM /
            5000 obr/min). Zdaje się, że to był rok 1984. Ten silnik był jednak za słaby,
            bo Polonez jeździł maksymalnie 135 km/h i przyspieszał do 100 km/h w 29 s.
    • Gość: Henry Re: Coś o Polonezie. IP: *.telia.com 21.08.03, 21:18
      krakus.mp napisał:

      > Witam.
      > Tak sobie siedzę w pracy i przed chwilą rozmawiałem z kumplem na temat
      > Poloneza.On miał trzy takie auta (ja nigdy) i twierdzi że to był bardzo udany
      > wytwór polskiej motoryzacji.Tutaj poprawka,bo tak naprawdę Polonez był
      > wytworem włoskim i miał być produkowany jako Fiat 139 (ale nie wszedł do
      > produkcji,bo dla Włochów był za brzydki).
      > Przy okazji tej rozmowy z kolegą,przypomniałem sobie chwilę,kiedy po raz
      > pierwszy zobaczyłem Poloneza na ulicy.Był to rok 1977,dokładnie grudzień (tuż
      > przed Mikołajem).Zapamiętałem tą chwilę,bo długo nie mogłem uwierzyć że to
      > polskie auto.Byłem wtedy na krakowskim Rynku Głównym (auta jeszcze po nim
      > jeździły i tam parkowały),gdy zobaczyłem podjeżdżające auto w kolorze
      > czekoladowym z próbnymi tablicami z napisem "jazda doświadczalna".Nie miało
      > żadnego emblematu na zewnątrz,tylko malutki znaczek FSO na kierownicy
      > pochodzącej od Fiata 132.Przy samochodzie zebrał się wielki tłum gapiów.
      > Ludzie zaczęli oglądać i komentować.Kierowca tego samochodu dumnie opowiadał
      > o rozwiązaniach technicznych,a ja i wiele innych osób dziwiło się że takie
      > nowoczesne auto ma być produkowane w Polsce.
      > I tak sobie teraz myślę,że chyba już nigdy nie doznam takiego uczucia dumy z
      > polskiego samochodu.FSO (Daewoo-FSO) chyli się ku upadkowi.Czesi mają
      > Skodę,Rumuni Dacię (niedługo będzie Dacia podobna do VW Bora)a Polacy tylko
      > wspomnienia po polskim samochodzie osobowym!
      > Szacunek.
      ________________________________________________________________________________

      To nie byl pierwszy sukces Polskiej mysli technicznej , kto pamieta "Mikrusa"
      albo pierwsza "Syrene", jacy my wtedy bylismy dumni z polskich inzynierow
      mechaniki pojazdowej. Gdzie te autka z tamtych lat,gdzie .... .
      ________________________________________________________________________________
      • krakus.mp Re: Coś o Polonezie. 21.08.03, 21:37
        Gość portalu: Henry napisał(a):

        > krakus.mp napisał:
        >

        >
        _______________________________________________________________________________
        > _
        >
        > To nie byl pierwszy sukces Polskiej mysli technicznej , kto pamieta "Mikrusa"
        > albo pierwsza "Syrene", jacy my wtedy bylismy dumni z polskich inzynierow
        > mechaniki pojazdowej. Gdzie te autka z tamtych lat,gdzie .... .
        >
        _______________________________________________________________________________
        Witam.
        Kto napisał że pierwszy?
        Polska miała i ma wspaniałych konstruktorów.Takie prototypy jak Syrena
        110,Warszawa 210 ,Wars,Beskid,Ogar mogłyby stać się przebojami nie tylko w
        Polsce ale też w Europie,pod warunkiem że weszłyby do produkcji w chwili ich
        konstruowania.
        • Gość: Henry Re: Coś o Polonezie. IP: *.telia.com 22.08.03, 08:29
          krakus.mp napisał:

          > Gość portalu: Henry napisał(a):
          >
          > > krakus.mp napisał:
          > >
          >
          > >
          >
          _______________________________________________________________________________
          > > _
          > >
          > > To nie byl pierwszy sukces Polskiej mysli technicznej , kto pamieta "Mikru
          > sa"
          > > albo pierwsza "Syrene", jacy my wtedy bylismy dumni z polskich inzynierow
          > > mechaniki pojazdowej. Gdzie te autka z tamtych lat,gdzie .... .
          > >
          >
          _______________________________________________________________________________
          > Witam.
          > Kto napisał że pierwszy?
          > Polska miała i ma wspaniałych konstruktorów.Takie prototypy jak Syrena
          > 110,Warszawa 210 ,Wars,Beskid,Ogar mogłyby stać się przebojami nie tylko w
          > Polsce ale też w Europie,pod warunkiem że weszłyby do produkcji w chwili ich
          > konstruowania.
          ________________________________________________________________________________

          Servus Krakus ,czy wiesz w jakim muzeum motoryzacji mozna obejrzec "Mikrus´a" i
          "Syrena" ?,w pazdzierniku bede w kraju wiec pojechalbym popatrzec na rekwizyty
          mojej mlodosci,-moze pozwolono by mi usiasc za kierownica tych aut,w myslach w
          czasie sie cofnac . Pzdr.
          ________________________________________________________________________________
          • Gość: 130rapid Re: Coś o Polonezie. IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.03, 10:54
            > > Witam.
            > > Kto napisał że pierwszy?
            > > Polska miała i ma wspaniałych konstruktorów.Takie prototypy jak Syrena
            > > 110,Warszawa 210 ,Wars,Beskid,Ogar mogłyby stać się przebojami nie tylko w
            >
            > > Polsce ale też w Europie,pod warunkiem że weszłyby do produkcji w chwili i
            > ch
            > > konstruowania.
            >
            _______________________________________________________________________________
            > _
            >
            > Servus Krakus ,czy wiesz w jakim muzeum motoryzacji mozna obejrzec "Mikrus´a"
            i
            > "Syrena" ?,w pazdzierniku bede w kraju wiec pojechalbym popatrzec na
            rekwizyty
            > mojej mlodosci,-moze pozwolono by mi usiasc za kierownica tych aut,w myslach
            w
            > czasie sie cofnac . Pzdr.


            Henry, oj nie wiem, czy ci pozwolą do cacek wsiąść... Zdaje się, że Warszawa
            210 (niedawno odrestaurowana, jedyny zachowany egzemplarz, o którym wiadomo)
            parkuje w filii Muzeum Techniki w zakładach Norblina w Warszawie.

            www.aw.poznan.pl/gospod/muzeum/index.htm
            To muzeum ma wielką ciekawostkę - oryginalny silnik V8 3,8 litra, z prototypu
            Lux-Sport. To był przykład, że nasi inżynierowie przedwojenni potrafili
            wyprzedzić rozwiązaniami technicznymi czołówkę światową. Silnik to jedyne co
            zostało po Lux-Sport ;-( Może kiedyś ktoś wykona replikę?

            A gdybyś chciał przymierzyć się do Syreny 110, to największe szanse masz chyba,
            gdy znajdziesz właściciela tego egzemplarza.
            weteranszos.pl/archiwum/syrena/syrena-110/index.html
            Pewnie nie odmówi...
            • Gość: Henry Re: Coś o Polonezie. > 130 Rapid IP: *.telia.com 22.08.03, 11:23
              Dziekuje Ci za linki,wlozylem je na ´favorites`,moze uda mi sie nawiazac
              kontakt z kims co ma Mikrusa albo Syrene.
              Mikrusa dostalem od wujka co sie "przezucil" na Syrene,w tamtych czasach osiagi
              byly nie wazne,wazne bylo by sucho i cieplo do celu dojechac,celow tych bylo
              nie wiele wiec jezdzilo sie na ryby w niedziele,o ile nie padal deszcz-szkoda
              mi bylo auta zeby moklo.Pamietam ze jedynym "Vax´em" byla pasta do podlogi-nic
              innego nie bylo za zlotowki,a dolarow niewiele bylo zeby w PeWeKs´ie chandlowac.
              Biednie bylo,ale zycie mialo wiecej blaskow niz obecna mlodziez moze sobie
              wyobrazic,zylo sie ciekawjej.
              Pozdrawiam ; H.Henryson
              ________________________________________________________________________________
          • krakus.mp Re: Coś o Polonezie. 22.08.03, 14:25
            Gość portalu: Henry napisał(a):

            > krakus.mp napisał:
            >
            > > Gość portalu: Henry napisał(a):
            > >
            > > > krakus.mp napisał:
            > > >
            > >
            > > >
            > >
            >
            _______________________________________________________________________________
            > > > _
            > > >
            > > > To nie byl pierwszy sukces Polskiej mysli technicznej , kto pamieta "
            > Mikru
            > > sa"
            > > > albo pierwsza "Syrene", jacy my wtedy bylismy dumni z polskich inzyni
            > erow
            > > > mechaniki pojazdowej. Gdzie te autka z tamtych lat,gdzie .... .
            > > >
            > >
            >
            _______________________________________________________________________________
            > > Witam.
            > > Kto napisał że pierwszy?
            > > Polska miała i ma wspaniałych konstruktorów.Takie prototypy jak Syrena
            > > 110,Warszawa 210 ,Wars,Beskid,Ogar mogłyby stać się przebojami nie tylko w
            >
            > > Polsce ale też w Europie,pod warunkiem że weszłyby do produkcji w chwili i
            > ch
            > > konstruowania.
            >
            _______________________________________________________________________________
            > _
            >
            > Servus Krakus ,czy wiesz w jakim muzeum motoryzacji mozna obejrzec "Mikrus´a"
            i
            > "Syrena" ?,w pazdzierniku bede w kraju wiec pojechalbym popatrzec na
            rekwizyty
            > mojej mlodosci,-moze pozwolono by mi usiasc za kierownica tych aut,w myslach
            w
            > czasie sie cofnac . Pzdr.
            >
            _______________________________________________________________________________
            > _Witam
            W Krakowie jest Muzeum Inżynierii Miejskiej które znajduje się na
            ul.Św.Wawrzyńca.
            W tym muzeum jest stała wystawa poświęcona motoryzacji.Są tam prawie wszystkie
            modele Syren (brak tylko 110),wiele Warszaw,Beskid,Smyk i chyba też Mikrus.Jest
            też jeden z pierwszych Fiatów 125 w oryginalnym lakierze (bez korozji),Pierwsze
            Polonezy i wiele innych ciekawych silników i akcesorii z lat
            minionej "komuny".Są też stare motocykle z Junakiem na czele.Wystawa warta
            oglądnięcia.Można też zobaczyć stare wagony tramwajowe i fotografie
            przedstawiające dawny tabor Komunikacji Miejskiej.
            Zapraszam Cię serdecznie i wszyskich forumowiczów.
            Pozdrawiam.
    • Gość: MArek Re: Coś o Polonezie. IP: *.futuro.pl 22.08.03, 14:25
      Poldolot to najwieksza pomylka motoryzacji , badziewie , 2 sprawa ze polacy
      nie umieja wyprodukowac dobrego auta.
      • Gość: MArek Re: Coś o Polonezie. IP: *.futuro.pl 22.08.03, 14:43
        Juz syrenke bym wolal od poldolota
        • Gość: RafałGTV Re: Coś o Polonezie. IP: *.int.warszawa.sint.pl 22.08.03, 14:52
          Jak widać tobie sklecenie dwóch prostych zdań zajęło pół godziny , a zrzymasz
          się z techniki sprzed ponad trzydziestu lat...
          • krzys99 Re: Coś o Polonezie. 22.08.03, 21:11
            Nie można mówić że Polonez to największe badziewie!!! Ostatnio byłem zmuszony
            przesiąść sie z Poldka rocznik 1983 do Seicento rocznik 1999 i to co zobaczyłem
            to mnie naprawde zaskoczyło: Brak regulacji kierownicy, dziennego licznika
            kilometrów, halogenów, zamykanego schowka, zamykanego na kluczyk wlewu paliwa,
            czasowej regulacji wycieraczek, dzwigni do otwierania bagażnika ze środka,
            wskaźnika temperatury silnika i ciśnienia oleju, zegarka... Wiem że to
            podstawowa wersja, ale ludzie to SC jest o 16 lat młodsze. Polonez wszystko to
            miał.Autko może nie prowadzi sie tak dobrze jak SC ale ma przynajmniej
            stabilizator z przodu, a poza tym jest dużo bardziej komfortowy.
            • krakus.mp Re: Coś o Polonezie. 22.08.03, 21:17
              krzys99 napisał:

              > Nie można mówić że Polonez to największe badziewie!!! Ostatnio byłem zmuszony
              > przesiąść sie z Poldka rocznik 1983 do Seicento rocznik 1999 i to co
              zobaczyłem
              >
              > to mnie naprawde zaskoczyło: Brak regulacji kierownicy, dziennego licznika
              > kilometrów, halogenów, zamykanego schowka, zamykanego na kluczyk wlewu
              paliwa,
              > czasowej regulacji wycieraczek, dzwigni do otwierania bagażnika ze środka,
              > wskaźnika temperatury silnika i ciśnienia oleju, zegarka... Wiem że to
              > podstawowa wersja, ale ludzie to SC jest o 16 lat młodsze. Polonez wszystko
              to
              > miał.Autko może nie prowadzi sie tak dobrze jak SC ale ma przynajmniej
              > stabilizator z przodu, a poza tym jest dużo bardziej komfortowy.

              Co za przyrównanie.To tak jakbyś porównał słonia do mrówki!
              • Gość: Marek Re: Coś o Polonezie. IP: *.futuro.pl 23.08.03, 17:30
                Cienias to faktycznie gowno , ja bym tego samochodem nie nazwal ,
            • Gość: zorro Re: Coś o Polonezie. IP: *.tkb.net.pl 24.08.03, 14:16
              krzys99 napisał:

              > Nie można mówić że Polonez to największe badziewie!!! Ostatnio byłem zmuszony
              > przesiąść sie z Poldka rocznik 1983 do Seicento rocznik 1999 i to co
              zobaczyłem
              >
              > to mnie naprawde zaskoczyło: Brak regulacji kierownicy, dziennego licznika
              > kilometrów, halogenów, zamykanego schowka, zamykanego na kluczyk wlewu
              paliwa,
              > czasowej regulacji wycieraczek, dzwigni do otwierania bagażnika ze środka,
              > wskaźnika temperatury silnika i ciśnienia oleju, zegarka... Wiem że to
              > podstawowa wersja, ale ludzie to SC jest o 16 lat młodsze. Polonez wszystko
              to
              > miał.Autko może nie prowadzi sie tak dobrze jak SC ale ma przynajmniej
              > stabilizator z przodu, a poza tym jest dużo bardziej komfortowy.

              jeżeli jakość całego auta mierzysz ilością wskażników to ci serdecznie
              współczuję. idąc dalej tym sposobem myślenia można dojść do wniosku , że po
              zamontowaniu jeszcze kilku polonez byłby lepszym autem niż mercedes.
              cienias przynajmniej nie gnije w oczach i nie rozpada się po przebiegu 100( daj
              Boże) tys .km
              a tak w ogóle to inne są założenia odnośnie wyposażenia aut klasy A(obecnie) i
              socjalistycznych limuzyn ( ćwierć wieku temu) więc porównywanie obecnie tak
              róznych aut jest bez sensu.
    • Gość: Pawelek Re: Coś o Polonezie. IP: *.ba-dsg.net 24.08.03, 00:59
      Wersje 3-d widzialem moze raz w zyciu i byla dla mnie wtedy duzym zaskoczeniem.
      Ok 1983roku po Warszawie jezdzilo stosunkowo sporo Polonezow coupe i dobrze je
      pamietam z tamtych lat. Wydaje mi sie dziwne, ze wyprodukowano ich mniej. Moze
      to tylko moje zludzenie, bo jeden z owczesnych dyrektorow Polmozbytu mieszkal w
      moim bloku na Mokotowie i mial wtedy wlasnie coupe...
      Pozdr.
      • rafi999 polonez coupe 24.08.03, 11:44
        www.gieldasamochodowa.com/article/view.asp?path=gs\823&file=nc_145.xml
      • Gość: KajTan Polonez Coupe z 1983... IP: *.nsm.pl / 192.168.170.* / *.nsm.pl 24.08.03, 21:09
        Gość portalu: Pawelek napisał(a):

        > Wersje 3-d widzialem moze raz w zyciu i byla dla mnie wtedy duzym
        zaskoczeniem.
        >
        > Ok 1983roku po Warszawie jezdzilo stosunkowo sporo Polonezow coupe i dobrze
        je
        > pamietam z tamtych lat. Wydaje mi sie dziwne, ze wyprodukowano ich mniej.
        Moze
        > to tylko moje zludzenie, bo jeden z owczesnych dyrektorow Polmozbytu mieszkal
        w
        >
        > moim bloku na Mokotowie i mial wtedy wlasnie coupe...
        > Pozdr.

        zdaje sie, ze mam w swoich wirtualnych zbiorach takiego Poloneza Coupe, ktory
        jest wlasnosica Adamusa z Gdanksa.

        link tutaj.

        pozdroowka
        KajTan
        • pudel25 Re: Polonez Coupe z 1983... 24.08.03, 22:38
          Gość portalu: KajTan napisał(a):

          > Gość portalu: Pawelek napisał(a):
          >
          > > Wersje 3-d widzialem moze raz w zyciu i byla dla mnie wtedy duzym
          > zaskoczeniem.
          > >
          > > Ok 1983roku po Warszawie jezdzilo stosunkowo sporo Polonezow coupe i dobrz
          > e
          > je
          > > pamietam z tamtych lat. Wydaje mi sie dziwne, ze wyprodukowano ich mniej.
          > Moze
          > > to tylko moje zludzenie, bo jeden z owczesnych dyrektorow Polmozbytu miesz
          > kal
          > w
          > >
          > > moim bloku na Mokotowie i mial wtedy wlasnie coupe...
          > > Pozdr.
          >
          > zdaje sie, ze mam w swoich wirtualnych zbiorach takiego Poloneza Coupe, ktory
          > jest wlasnosica Adamusa z Gdanksa.
          >
          > link tutaj.
          >
          > pozdroowka
          > KajTan

          Och! Łezka mi się w oku kręci, bo to moje byłe autko!
      • Gość: jabol Re: Coś o Polonezie. IP: *.acn.waw.pl 25.08.03, 11:13
        Ponawiam pytanie krakusa:

        "Mam pytanie do znawców tematu produkcji.W ilu egzemplarzach wyprodukowano
        Poloneza z silnikiem 2000 od Forda (w latach 1992-1993).Były takie na
        wyposażeniu Policji.Silnik i skrzynia biegów pochodziły od
        Scorpio.Aby się
        zmieściły w Poldku,trzeba było przekonstruować przednie zawieszenie
        (belkę).Te
        samochody miały niezłe osiągi."

        No właśnie : słyszałem, że jednak zawieszenie było za słabe do takiego silnika
        i się sypało. Czy to prawda?
        Może ktoś zna osiągi policyjnego poloneza ( mał je też UOP )?
        • pudel25 Re: Coś o Polonezie. 25.08.03, 11:36
          Podobno wyprodukowali ich kilkaset do tysiąca, wiem to od Adamusa a on jest
          nieźle poinformowany.
          • krakus.mp Re: Coś o Polonezie. 25.08.03, 11:50
            pudel25 napisał:

            > Podobno wyprodukowali ich kilkaset do tysiąca, wiem to od Adamusa a on jest
            > nieźle poinformowany.
            Witam.
            Ponoć cała produkcja trafiła do MSW.
            Pracowałem w serwisie Forda i czasem widywałem te Polonezy na przeglądach
            (kiedy miały gwarancję na silnik i skrzynię).Krakowska Policja miała podpisaną
            umowę na serwis tych samochodów,bo ich mechanicy nie potrafili się z tymi
            autami uporać.Pamiętam że w pary egzemplarzach padły komputery i powstał
            problem,bo Policja nie miała kasy na ich wymianę (po gwarancji).
            Zawieszenie raczej wytrzymywało ciężar tego silnika.Awarii ulegało sprzęgło,bo
            nie wytrzymywało mocy tego silnika.Również klocki hamulcowe leciały w
            błyskawicznym tempie.A swoją drogą to ciekawe,jak można montować mocny silnik
            do samochodu o tak fatalnych hamulcach (wtedy o Lucasie nikt nie wspominał)?
    • Gość: autowidol No i co? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.03, 16:49
      Do negujących zalety aut FSO:
      Jak dbasz, tak masz. Moje FSO 1500 kombi (89') dziwnym trafem nie rdzewieje, ma
      269 tys. przebiegu i te swoje 165 km/h pociągnie.

    • krakus.mp Kto ma fotki Poloneza Coupe i trzydrzwiowego? 25.08.03, 12:17
      Niech pokaże na forum.Proszę o to,bo chciałbym porównać wersje Coupe i
      Trzydrzwiową.
      • Gość: Jonny Re: Kto ma fotki Poloneza Coupe i trzydrzwiowego IP: *.futuro.pl 25.08.03, 13:02
        Nie ma sie czym zachwycac , a te coupe to kupa a nie coupe :)))
        Awaryjne , bez osiagow i rdzewieje juz po 3 latach :))
        Jak to widze to normalnie beke krece z tego.
        • krakus.mp Re: Kto ma fotki Poloneza Coupe i trzydrzwiowego 25.08.03, 13:42
          Gość portalu: Jonny napisał(a):

          > Nie ma sie czym zachwycac , a te coupe to kupa a nie coupe :)))
          > Awaryjne , bez osiagow i rdzewieje juz po 3 latach :))
          > Jak to widze to normalnie beke krece z tego.
          Nie o zachwyt chodzi.Chciałbym sobie porównać wygląd tych wersji Poloneza i
          przy okazji wspomnieć czasy,kiedy jeździły po ulicach.W tamtych latach
          prezentowały się całkiem nieźle.
        • Gość: RafałGTV Re: Kto ma fotki Poloneza Coupe i trzydrzwiowego IP: *.int.warszawa.sint.pl 25.08.03, 17:17
          Nicki zmieniasz często - ale głupota ciagle ta sama.....
          • krakus.mp Re: Kto ma fotki Poloneza Coupe i trzydrzwiowego 26.08.03, 09:04
            Gość portalu: RafałGTV napisał(a):

            > Nicki zmieniasz często - ale głupota ciagle ta sama.....
            ???????????????
            • Gość: RafałGTV Re: Kto ma fotki Poloneza Coupe i trzydrzwiowego IP: *.int.warszawa.sint.pl 26.08.03, 11:08
              krakus.mp napisał:

              > Gość portalu: RafałGTV napisał(a):
              >
              > > Nicki zmieniasz często - ale głupota ciagle ta sama.....
              > ???????????????

              Sorry ! Złośliwostka tyczyła usera Johny występującego pod kolkoma innymi
              ksywami - popatrz wyżej .
              Jeszcze raz przepraszam !
              • krakus.mp Re: Kto ma fotki Poloneza Coupe i trzydrzwiowego 26.08.03, 11:43
                Gość portalu: RafałGTV napisał(a):

                > krakus.mp napisał:
                >
                > > Gość portalu: RafałGTV napisał(a):
                > >
                > > > Nicki zmieniasz często - ale głupota ciagle ta sama.....
                > > ???????????????
                >
                > Sorry ! Złośliwostka tyczyła usera Johny występującego pod kolkoma innymi
                > ksywami - popatrz wyżej .
                > Jeszcze raz przepraszam !

                Witam.Nie gniewam się.Troszkę to głupio czytać pod swoim wpisem taki tekst.
                Ale dzięki że zareagowałeś.Pozdrawiam.
                • Gość: RafałGTV Re: Kto ma fotki Poloneza Coupe i trzydrzwiowego IP: *.int.warszawa.sint.pl 26.08.03, 11:56
                  Kolejność "drzewka" zwiniętego wątku pozwala na rozwikłanie ewentualnych
                  nieporozumień z chronologią wpisów. Pozdrawiam !
      • pudel25 fotki Poloneza Coupe i trzydrzwiowego 25.08.03, 22:25
        krakus.mp napisał:

        > Niech pokaże na forum.Proszę o to,bo chciałbym porównać wersje Coupe i
        > Trzydrzwiową.

        Tu jest porównanie!!!
        www.fsoautoklub.pl/?action=tech_roznice
        • krakus.mp Re: fotki Poloneza Coupe i trzydrzwiowego 26.08.03, 09:06
          pudel25 napisał:

          > krakus.mp napisał:
          >
          > > Niech pokaże na forum.Proszę o to,bo chciałbym porównać wersje Coupe i
          > > Trzydrzwiową.
          >
          > Tu jest porównanie!!!
          > www.fsoautoklub.pl/?action=tech_roznice
          Witam.
          Stokrotne dzięki.Teraz już wiem to co chciałem.
          Pozdrawiam.
          • Gość: aligator Re: fotki Poloneza Coupe i trzydrzwiowego IP: *.bphpbk.pl 28.08.03, 12:31
            W ostatnim Auto Swiecie jest artykuł o Zlocie fanów FSO.Na zdjęciach jest
            pięknie utrzymany Polonez Coupe.Chyba jeden z ostatnich oryginalnych
            egzemplarzy,bo ma nawet alufelgi takie jak dawała do tego modelu fabryka.
    • Gość: Michał Re: Coś o Polonezie. IP: *.ols.vectranet.pl 25.08.03, 18:13
      Mam Poloneza 1.4 MPi z silnikiem Rovera. Nigdzie nie mogę znaleźć dwóch
      interesujących Mnie parametrów. Przysp. od 0 do 100 i prędkości max. tego
      modelu. Z góry dzięki za pomoc.


      Pzd.
      • Gość: RafałGTV Re: Coś o Polonezie. IP: *.int.warszawa.sint.pl 25.08.03, 18:32
        0 - 100 km/h- 15,5 sek.
        Vmax - 175 km/h

        źródło - " Polonez - roczniki prod 1992-1995 , Budowa, Eksploatacja , Naprawa"
        WKiŁ 1996.
        • Gość: Rycho Re: Coś o Polonezie. IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 26.08.03, 01:18
          W mojej książce pisze trochę inaczej.Vmax-160km/h,0-100 13,8sek.
          Moje doświadczenia potwierdzają przyspieszenie natomiast Vmax. bez problemu
          osiągam 180km/h i to mimo przebiegu 290tys.Podsumowując:silnik super ale most
          to syf,a korozja rozwija się wspaniale.Pozdr
        • Gość: Michał Re: Coś o Polonezie. IP: *.ols.vectranet.pl 26.08.03, 07:14
          Gość portalu: RafałGTV napisał(a):

          > 0 - 100 km/h- 15,5 sek.
          > Vmax - 175 km/h

          Szczerze mówiąc też się trochę zdziwiłem. Tak na oko wydawało mi się, że do
          100km/h jest ok. 14s. Vmax też mi trochę nie pasuje. Ojca znajomy z
          przebiegiem 6kkm pojechał służbowo do Bazyleji i podobno rozpędził go w
          Niemczech do 185km/h

          Pozdro
    • Gość: Krzych Re: Coś o Polonezie. IP: *.iel.gda.pl 26.08.03, 08:01
      Czy w którejś z nowszych wersji Poloneza były tylne światła przeciwmgłowe?
      Ostatnio jechałem (w dzień) za Polonezem, którego tylne światła były tak jasne,
      że prawie nie było widać świateł stopu gdy hamował.
      • Gość: Rycho Re: Coś o Polonezie. IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 26.08.03, 09:51
        Oczywiście że były.Mój z 1994 ma takie światła.
        Co do Vmax. zadałem sobie trochę trudu i zmierzyłem najpierw o ile licznik
        oszukuje w stosunku do rzeczywistej prędkości.W moim Poldku o dziwo dokładnie
        jedzie tyle co pokazuje licznik.Pisząc 180 mówiłem o prędkości którą uzyskuję
        bez problemu zawsze.Max co z niego wyciągnąłem to 195 ale to były sprzyjające
        warunki.Mam trzyletnią Astrę 1,6 ośmio zaworową,ale gdzie jej do 1,4 Poldka,nie
        mówiąc ,że w niej prędkość faktyczna jest o 10km/h niższa niż pokazuje
        licznik.Pozdr
        • Gość: RafałGTV Coś o Polonezo - Roverze cd.. IP: *.int.warszawa.sint.pl 26.08.03, 11:20
          Kontynuując temat prędkości i przyspieszeń - ustrój pomiarowy Poloneza nie
          wykazuje się przesadną precyzją i w różnych egzemplarzach wskazuje różne
          wartości. Skala błędów jest nieliniowa i w wyższych prędkościach mogą wystąpić
          inne przekłamania - zarówno w górę i w dół. Co prawda nie jeździłem produktami
          FSO tak szybko , ale zastanawiam się - jakie obroty były na wale silnika przy
          prędkości 190 km/h ??? Jest to konstrukcja wysokoobrotowa , ale chyba nie aż
          tak....
          Obawiam się , że nawet Rover 214 z tym silnikiem nie osiągnie 190 km/h. Pomimo
          porównywalnej masy ,ale nieporównywalnie mniejszych strat na przekładni i braku
          wynalazków w stylu tylnego mostu i wału napędowego....
          Co i tak nie zmienia faktu , że Polonez z tym silnikiem był chyba najlepszym z
          produkowanych seryjnie.
          • Gość: Rycho Re: Coś o Polonezo - Roverze cd.. IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 26.08.03, 22:13
            Muszę się przejechać to Ci powiem jakie obroty przy tych prędkościąch.
            Silnik Rover "kręci" do 7000obr/min. po czym elektronika coś blokuje bo
            szybciej nie da rady.Charakterystyka momentu obr.jest stosunkowo płaska i przy
            2000 ma ok.110Nm,max. ma przy 5000(127Nm),a moc max. przy 6000.Jak z tego widać
            i potwierdza się to w praktyce Rover lubi jazdę na wysokich obrotach i tak
            naprawdę to dopiero od 4000 czuje się jego dynamikę.Na piątce nigdy nie mogłem
            osiągnąć 7000obr.,ale na trójce przy tych obrotach jedzie ok.135km/h.Pozdr.
            • Gość: aligator Re: Coś o Polonezo - Roverze cd.. IP: *.bphpbk.pl 27.08.03, 10:11
              Gość portalu: Rycho napisał(a):

              > Muszę się przejechać to Ci powiem jakie obroty przy tych prędkościąch.
              > Silnik Rover "kręci" do 7000obr/min. po czym elektronika coś blokuje bo
              > szybciej nie da rady.Charakterystyka momentu obr.jest stosunkowo płaska i
              przy
              > 2000 ma ok.110Nm,max. ma przy 5000(127Nm),a moc max. przy 6000.Jak z tego
              widać
              >
              > i potwierdza się to w praktyce Rover lubi jazdę na wysokich obrotach i tak
              > naprawdę to dopiero od 4000 czuje się jego dynamikę.Na piątce nigdy nie
              mogłem
              > osiągnąć 7000obr.,ale na trójce przy tych obrotach jedzie ok.135km/h.Pozdr.

              Naposz coś o długości drogi hamowania!Bo z takimi osiągami Poloneza musi być
              rekordowo długa.
              • Gość: Z^2 Re: Coś o Polonezo - Roverze cd.. IP: *.opisik.pulawy.pl 27.08.03, 14:38
                Gość portalu: aligator napisał(a):

                > Naposz coś o długości drogi hamowania!Bo z takimi osiągami Poloneza musi być
                > rekordowo długa.

                Hamowanie zależy też od okładzin, opon oraz od masy auta. Jeżeli podczas
                hamowania można doprowdzić do zablokowania kół (bez ABS-u) to więcej już nic
                nie da się zrobić i trzeba wtedy kupować dobre opony oraz nie ścigać się
                wyładowanym autem.
                Powyższe uwagi odnoszą się nie tylko do Polonezów.
                Pozdrawiam
                • krakus.mp Re: Coś o Polonezo - Roverze cd.. 27.08.03, 14:45
                  Gość portalu: Z^2 napisał(a):

                  > Gość portalu: aligator napisał(a):
                  >
                  > > Naposz coś o długości drogi hamowania!Bo z takimi osiągami Poloneza musi b
                  > yć
                  > > rekordowo długa.
                  >
                  > Hamowanie zależy też od okładzin, opon oraz od masy auta. Jeżeli podczas
                  > hamowania można doprowdzić do zablokowania kół (bez ABS-u) to więcej już nic
                  > nie da się zrobić i trzeba wtedy kupować dobre opony oraz nie ścigać się
                  > wyładowanym autem.
                  > Powyższe uwagi odnoszą się nie tylko do Polonezów.
                  > Pozdrawiam

                  Witam.
                  Ale hamulce Poloneza są bardzo podatne na temperaturę! Takie małe tarczki
                  (nawet tylne bębny od Lucasa nie pomagają) jak ma Poldek są dostosowane
                  (powinny być) do mizernych parametrów silnika. Droga hamowania fabrycznego
                  Polonezo-Rovera oscyluje w granicach 45-50 m.
                  • krakus.mp Re: Coś o Polonezo - Roverze cd.. 27.08.03, 14:46
                    krakus.mp napisał:

                    > Gość portalu: Z^2 napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: aligator napisał(a):
                    > >
                    > > > Naposz coś o długości drogi hamowania!Bo z takimi osiągami Poloneza m
                    > usi b
                    > > yć
                    > > > rekordowo długa.
                    > >
                    > > Hamowanie zależy też od okładzin, opon oraz od masy auta. Jeżeli podczas
                    > > hamowania można doprowdzić do zablokowania kół (bez ABS-u) to więcej już n
                    > ic
                    > > nie da się zrobić i trzeba wtedy kupować dobre opony oraz nie ścigać się
                    > > wyładowanym autem.
                    > > Powyższe uwagi odnoszą się nie tylko do Polonezów.
                    > > Pozdrawiam
                    >
                    > Witam.
                    > Ale hamulce Poloneza są bardzo podatne na temperaturę! Takie małe tarczki
                    > (nawet tylne bębny od Lucasa nie pomagają) jak ma Poldek są dostosowane
                    > (powinny być) do mizernych parametrów silnika. Droga hamowania fabrycznego
                    > Polonezo-Rovera oscyluje w granicach 45-50 m.
                    Oczywiście ze 100 km/h.
                    • Gość: Z^2 Re: Coś o Polonezo - Roverze cd.. IP: *.opisik.pulawy.pl 28.08.03, 07:40
                      krakus.mp napisał:

                      > > Witam.
                      > > Ale hamulce Poloneza są bardzo podatne na temperaturę! Takie małe tarczki
                      > > (nawet tylne bębny od Lucasa nie pomagają) jak ma Poldek są dostosowane
                      > > (powinny być) do mizernych parametrów silnika. Droga hamowania fabrycznego
                      >
                      > > Polonezo-Rovera oscyluje w granicach 45-50 m.
                      > Oczywiście ze 100 km/h.

                      Zgoda, ale taki sposób jazdy nie jest mozliwy do realizacji w normalnym ruchu
                      ulicznym. Mogę zapewnić, że wiele tańszych aut też z takim testem nie dadzą
                      sobie rady.
                      Pozdrawiam

                • Gość: Rycho Re: Coś o Polonezo - Roverze cd.. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.03, 14:56
                  Hamulce sa moim zdaniem jednym z najslabszych punktow Poldka.Po jednym
                  ostrzejszym hamowaniu z predkosci powyzej 140km/h. trzeba miec sie na bacznosci
                  bo hamulce prawie nie biora.Gdy sie szybko jezdzi trzeba miec caly czas
                  swiadomosc tego na co ten samochod stac.O drodze hamowania powiem tak:do
                  predkosci 100km/h. nie jest zle,ale wiecej to w sytuacji awaryjnej smierc
                  zaglada w oczy.Pozdr
                  • Gość: Z^2 Re: Coś o Polonezo - Roverze cd.. IP: *.opisik.pulawy.pl 28.08.03, 07:38
                    Gość portalu: Rycho napisał(a):

                    > Hamulce sa moim zdaniem jednym z najslabszych punktow Poldka.Po jednym

                    Czy zauważyłeś, że to pochwała dla Poloneza

                    > ostrzejszym hamowaniu z predkosci powyzej 140km/h. trzeba miec sie na
                    bacznosci
                    >
                    > bo hamulce prawie nie biora.Gdy sie szybko jezdzi trzeba miec caly czas
                    > swiadomosc tego na co ten samochod stac.O drodze hamowania powiem tak:do
                    > predkosci 100km/h. nie jest zle,ale wiecej to w sytuacji awaryjnej smierc
                    > zaglada w oczy.Pozdr

                    Zgoda, ale taki sposób jazdy nie jest mozliwy do realizacji w normalnym ruchu
                    ulicznym. Mogę zapewnić, że wiele tańszych aut też z takim testem nie dadzą
                    sobie rady.
                    Pozdrawiam
                    • Gość: Rycho Re: Coś o Polonezo - Roverze cd.. IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 28.08.03, 08:03
                      Oczywiście,że takich testów nie przeprowadzałem w sposób który powodował
                      zagrożenie dla bezpieczństwa swojego i innych uczestników ruchu.Jestem zdania
                      że trzeba poznać skrajne możliwości swojego samochodu aby potem móc jeździć
                      dynamicznie i jednocześnie bezpiecznie.Powyższe dotyczy bez wyjątku wszystkich
                      samochodów(oprócz sprawdzania max.prędkości bo jej się praktycznie nie
                      wykorzystuje),ale jak przyspiesza na 1,2 i 3-cim biegu już jest bardzo
                      istotne.Pozdrawiam
                      • Gość: Michał Re: Coś o Polonezo - Roverze cd.. IP: *.ols.vectranet.pl 28.08.03, 08:29
                        Nie ma lepszego nad Poldka angielskiego.

                        Pzd
                        • Gość: Z^2 Re: Coś o Polonezo - Roverze cd.. IP: *.opisik.pulawy.pl 28.08.03, 09:02
                          Gość portalu: Michał napisał(a):

                          > Nie ma lepszego nad Poldka angielskiego.
                          >
                          > Pzd

                          Z pewnością, spora część rodaków ciepło będzie wspominać czasy Polonezów,
                          bo za takie pieniądze nigdy już nie kupią sobie czterech kółek - chyba, że mają
                          wzrost azjaty i lubią się gnieździć w takim Tico i na dodatek za większe
                          pieniądze.
                          Pozdrawiam
            • Gość: RafałGTV Re: Coś o Polonezo - Roverze cd.. IP: *.int.warszawa.sint.pl 27.08.03, 10:39
              O.K ! Sam jestem ciekaw .... Tylko uważaj na siebie . Te prędkości są
              oszłamiające nawet w dużo lepszych samochodach.
              Pozdrawiam.
      • Gość: RafałGTV Re: Coś o Polonezie. IP: *.int.warszawa.sint.pl 26.08.03, 11:27
        Gość portalu: Krzych napisał(a):

        > Czy w którejś z nowszych wersji Poloneza były tylne światła przeciwmgłowe?
        > Ostatnio jechałem (w dzień) za Polonezem, którego tylne światła były tak
        jasne,
        >
        > że prawie nie było widać świateł stopu gdy hamował.

        Od bodaj 1988 roku ( przejściówka przed CARO ) były w każdej wersji
        Rzeczywiście - są jasne ( 2x 20 W ). Cóż - widocznie opanowanie zasad działania
        tego wynalazku było ponad możliwości kierowcy....
        • Gość: Jorn Re: Coś o Polonezie - światła p-mgłowe z tyłu IP: 217.11.141.* 28.08.03, 13:24
          Są we wszystkich, któremają klapę bagażnika sięgającą do zderzaka. Wielu ludzi
          zapala te światła i potem o nich zapomina, a one włączają się przy każdym
          zapaleniu świateł mijania. Proste rozwiązanie tego problemu jest np. w Nubirze:
          po zgaszeniu świateł mijania przeciwmgłowce już się same nie zapalają przy
          ponownym włączeniu "zwykłych" świateł.

          A co do żarówek, to są one w przeciwmgłowcach identyczne, jak w
          światłach "Stop", czyli 21W.

          Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka