krakus.mp
20.08.03, 21:36
Witam.
Tak sobie siedzę w pracy i przed chwilą rozmawiałem z kumplem na temat
Poloneza.On miał trzy takie auta (ja nigdy) i twierdzi że to był bardzo udany
wytwór polskiej motoryzacji.Tutaj poprawka,bo tak naprawdę Polonez był
wytworem włoskim i miał być produkowany jako Fiat 139 (ale nie wszedł do
produkcji,bo dla Włochów był za brzydki).
Przy okazji tej rozmowy z kolegą,przypomniałem sobie chwilę,kiedy po raz
pierwszy zobaczyłem Poloneza na ulicy.Był to rok 1977,dokładnie grudzień (tuż
przed Mikołajem).Zapamiętałem tą chwilę,bo długo nie mogłem uwierzyć że to
polskie auto.Byłem wtedy na krakowskim Rynku Głównym (auta jeszcze po nim
jeździły i tam parkowały),gdy zobaczyłem podjeżdżające auto w kolorze
czekoladowym z próbnymi tablicami z napisem "jazda doświadczalna".Nie miało
żadnego emblematu na zewnątrz,tylko malutki znaczek FSO na kierownicy
pochodzącej od Fiata 132.Przy samochodzie zebrał się wielki tłum gapiów.
Ludzie zaczęli oglądać i komentować.Kierowca tego samochodu dumnie opowiadał
o rozwiązaniach technicznych,a ja i wiele innych osób dziwiło się że takie
nowoczesne auto ma być produkowane w Polsce.
I tak sobie teraz myślę,że chyba już nigdy nie doznam takiego uczucia dumy z
polskiego samochodu.FSO (Daewoo-FSO) chyli się ku upadkowi.Czesi mają
Skodę,Rumuni Dacię (niedługo będzie Dacia podobna do VW Bora)a Polacy tylko
wspomnienia po polskim samochodzie osobowym!
Szacunek.