gruszka5 22.08.03, 17:42 Mam pytanko co do tego wynalazku ??? , tak naprawdę to interesuje mnie awaryjność tego sprzętu oraz czy są dostępne do tego części ?? Czy jest jakiś sklep w warszawie , czy raczej tylko szroty wchodzą w grę ?? Link Zgłoś Obserwuj wątek
Gość: RafałGTV Re: Oldcit - club - a co to jest ??? IP: *.int.warszawa.sint.pl 22.08.03, 17:56 Jest to nieudolna Rumuńska podróbka Citroena Visa. Prawdopodobnie najgorszy samochód w dziejach ludzkiej motoryzacji ( Tavrija to przy nim Rols-Royce ). Charakteryzował się tym , że fabrycznie zaopatrzony był m.inn. w drewniane klocki hamulcowe. Części do tego High - Endu nie znajdziesz nawet na szrocie . Nie trzeba było kwaśnych deszczów , żeby w tym Cudzie wszystko się rozsypywało - wystarczyły podmuchy wiatru. Link Zgłoś
gruszka5 Re: Oldcit - club - a co to jest ??? 22.08.03, 18:00 czyli raczej nawet za najmniejsze pieniądze nie ma sensu tego brać , jeśli nie chcę w tym cały czas dłubać ??? Link Zgłoś
Gość: Mar kiedyś był sklep... IP: *.skorosze.2a.pl 22.08.03, 18:05 gruszka5 napisał: > czyli raczej nawet za najmniejsze pieniądze nie ma sensu tego brać , jeśli nie > chcę w tym cały czas dłubać ??? W Warszaiwe bodajże przy ul. Nowolipki albo ktorejś w pobliżu - w kwaratale pomiędzy Al. JP.II, Anielewicza, Andresa i Solidarności. Było tam tych sklepów kilka - właście do tych dziwnych samochodów: łada, skoda, wartburg, trabant no i oltcit. Swego czasu był tam nawet....hmmmm salon Oltcita - a w każdym razie punkt sprzedaży tego cuda. Można się przejść i zobaczyć czy jeszcze handlują tam częsciami. Generalnie, lepiej kupic chyba jednak nawet bardzo wiekowe cinquecento - bo cyba tylko to będzie porównywalne z cena z oltcita... Mnie zawsze śmieszył dźwięk silnika tego samochoduy - nie wiadomo dlaczego przypominał szum odkurzacza. Fascynowały mnie też przedziwna jakby druga kierownica pod tą normalną. tyle że ta druga przypominała kirownicę motocykla... Co to było? Link Zgłoś
gruszka5 Re: kiedyś był sklep... 22.08.03, 18:23 Gość portalu: Mar napisał(a): > gruszka5 napisał: > > > czyli raczej nawet za najmniejsze pieniądze nie ma sensu tego brać , jeśli > > nie > > chcę w tym cały czas dłubać ??? > > W Warszaiwe bodajże przy ul. Nowolipki albo ktorejś w pobliżu - w kwaratale > pomiędzy Al. JP.II, Anielewicza, Andresa i Solidarności. Było tam tych sklepów > kilka - właście do tych dziwnych samochodów: łada, skoda, wartburg, trabant no > i oltcit. Swego czasu był tam nawet....hmmmm salon Oltcita - a w każdym razie > punkt sprzedaży tego cuda. Można się przejść i zobaczyć czy jeszcze handlują > tam częsciami. Generalnie, lepiej kupic chyba jednak nawet bardzo wiekowe > cinquecento - bo cyba tylko to będzie porównywalne z cena z oltcita... > > Mnie zawsze śmieszył dźwięk silnika tego samochoduy - nie wiadomo dlaczego > przypominał szum odkurzacza. Fascynowały mnie też przedziwna jakby druga > kierownica pod tą normalną. tyle że ta druga przypominała kirownicę > motocykla... Co to było? z ceną to tak nie bardzo bo akurat za tego oldcita mogę zapłacic 600 -700 zł a najtańsze cinquecento kosztuje powyżej 6 tys więc różnica jest duża Link Zgłoś
Gość: Mar ooops, a to przepaszam IP: *.skorosze.2a.pl 23.08.03, 10:41 gruszka5 napisał: >> z ceną to tak nie bardzo bo akurat za tego oldcita mogę zapłacic 600 -700 zł a > najtańsze cinquecento kosztuje powyżej 6 tys więc różnica jest duża Nie miałm pojęcia, że CC z 1992 r. moze kosztować aż 6000, ani że oltcit tylko 600 zł.... Ale to będzie wyrzucone w błoto 600 zł + drugie tyle za obowiązkowe ubzpieczenia i rejestarcję. Link Zgłoś
gruszka5 Re: ooops, a to przepaszam 23.08.03, 11:22 Gość portalu: Mar napisał(a): > gruszka5 napisał: > > >> z ceną to tak nie bardzo bo akurat za tego oldcita mogę zapłacic 600 - > 700 zł > a > > najtańsze cinquecento kosztuje powyżej 6 tys więc różnica jest duża > > > Nie miałm pojęcia, że CC z 1992 r. moze kosztować aż 6000, ani że oltcit tylko > 600 zł.... Ale to będzie wyrzucone w błoto 600 zł + drugie tyle za obowiązkowe > > ubzpieczenia i rejestarcję. Nie już sobie jednak odpuściłem zamaiar kupna tego samochodu , miałem kiedys starego poloneza oraz 3 maluchy które mi się notorycznie psuły wiec wiem co to za ból , drugi raz nie chce przechodzic przez ten koszmar , jeśli ten saomochód jest aż tak awaryjny jak piszecie to pewnie maluch w porównaniu do niego to mercedes , więc chyba się jeszcze trochę pomęcze bez samochodu , Link Zgłoś
Gość: RafałGTV Re: Oldcit - club - a co to jest ??? IP: *.int.warszawa.sint.pl 22.08.03, 18:05 Nie zdążysz się nawet nadłubać - to i tak będzie cały czas zepsute.... Popatrz po ulicach - prędzej spotkasz Ferrari niż Oldcita. Pomimo , że na początku lat 90-tych był oficjalnie sprowadzany do Polski. Poza tym nawet Trabant jest bezpieczniejszy. Przynajmniej nie grozi Ci wypadnięciem na jezdnię razem z fotelem , co było standardem w tej limuzynie ( zwanej gdzieniegdzie Zemstą Causescu ) Link Zgłoś
greenblack To się nazywa Oltcit 22.08.03, 18:01 Trudno znaleźć gorszy i bardziej awaryjny samochód. Pozdrawiam Link Zgłoś
bar-tech Re: To się nazywa Oltcit 22.08.03, 18:55 witam! Oltcit powstał na licencji citroena axel a nie visy. pozdrawiam Link Zgłoś
Gość: 130rapid Re: To się nazywa Oltcit IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.03, 22:11 bar-tech napisał: > witam! > Oltcit powstał na licencji citroena axel a nie visy. > pozdrawiam To nie do końca tak było... Fakt, że Oltcit był projektem francusko-rumuńskim (bardziej francuskim niż rumuńskim). Mniej więcej od 1984 roku, gdy Rumuni opanowali jakość po trzech latach produkcji, Francuzi zaczęli sprzedawać Oltcita w swojej sieci dealerskiej na zachodzie Europy jako "Citroen Axel". Ta współpraca skończyła się pod koniec lat 80., gdy Citroen coraz częściej słono płacił za naprawy gwarancyjne Axeli. Legendarne drewniane klocki hamulcowe można oczywiście włożyć między bajki, ale jakość okładzin hamulcowych, pasków zębatych, elementów instalacji elektrycznej i gum (uszczelek) była w tych autach katastrofalna. 60-70 % nowych egzemplarzy szybciutko lądowało w serwisach z defektami, które nie zdarzały się w innych, nawet najpodlejszych markach (np. zrywanie się pasków zębatych po przebiegu 5 tys. km; szczęśliwie w citroenowskim "bokserze" tłoki nie uderzają w zawory). Są egzemplarze, które właściciele pracowicie i cierpliwie doprowadzili do stanu używalności i jako takiej niezawodności, montując francuskie droższe zamienniki. Trafiają się niekiedy sztuki starannie złożone i bezproblemowe w eksploatacji, nawet do 200-250 tys. km przebiegu. Niestety, tych rarytasów jest niewiele i trafienie takiego przypomina zabawę w rosyjską ruletkę z czterema kulami w pięciostrzałowym rewolwerze. Zdecydowanie większa jest szansa kupienia czterokołowej nieruchomości. Generalnie, lepiej omijać ten wóz szeroooookim łukiem... Link Zgłoś
Gość: RafałGTV Re: To się nazywa Oltcit IP: *.int.warszawa.sint.pl 26.08.03, 11:44 Gość portalu: 130rapid napisał(a): > Legendarne drewniane klocki hamulcowe można oczywiście włożyć między bajki, ale Nie do końca..... Legenda ta powstała w 1993 r. gdy tę limuzynę sprowadzała do Polski firma Szarej Eminencji Rynku Mediów - Zygmunta Czworga Nazwisk Solorza - Władcy Polsatu ! Otóż te cuda myśli ludzkiej przyjeżdzały do centrali logistycznej w Radomiu ( wraz z Limuzynami Reprezentacyjnymi marki DACIA !!! ), bez zainstalowanych klocków hamulcowych - bo te , lepszej już jakości - miały być zakładane przez dealerów przed oddaniem samochodu w ręce klienta. Fabryka instalowała w zaciskach drewniane przekładki, aby nie rysować tarcz hamulcowych podczas przetaczania z miejsca na miejsce. Oczywiście - kilka razy dealer "zapomniał" o dokonaniu niezbędnego upgrade'u i fama poszła w świat. Link Zgłoś
gruszka5 Re: To się nazywa Oltcit 26.08.03, 19:07 kurcze naprawdę niezłe , ja bym na to nie wpadł , a swoja droga to już sobie odpusciłem chęć zakupu tego cuda Teraz znalazłem następny niedrogi wynalazek :Tavria - powinien być ciut lepszy Link Zgłoś
Gość: RafałGTV Tavrija IP: *.dialup.telenergo.pl 26.08.03, 21:01 To już zdecydowanie rozsądniejsze ! Jak trafisz na model produkowany w Polsce ( t.j. montowany w Łodzi przez firmę Damis ) - wszystko będzie o.k. , bo chociaż usterkowość jest spora - to części tanie , a naprawy proste. Jest to w miarę normalny samochód. Link Zgłoś
krakus.mp Re: To się nazywa Oltcit 22.08.03, 22:16 bar-tech napisał: > witam! > > Oltcit powstał na licencji citroena axel a nie visy. > > pozdrawiam Olcit był produkowany w Rumuni i eksportowany na rynek francuski pod nazwą Axel. Bazą do tego wynalazku była Visa. Link Zgłoś
Gość: els Re: To się nazywa Oltcit IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.08.03, 10:55 greenblack napisał: > Trudno znaleźć gorszy i bardziej awaryjny samochód. Jak by dobrze poszukać to można jeszcze trafić Zaporożca, to też był niezły wynalazek, zwany T-34 Sport albo nosorożec, palił się nałogowo prawie jak Rubiny, kto nie pamięta to przypominam że był taku ruski telewizor hmm.... niby kolorowy, wielkości małej szafy ubraniowej :))) Pozdrawiam i odradzam zdecydowanie kupowanie old cita za dowolnie małe pieniądze :) els Link Zgłoś
Gość: pidżej Re: To się nazywa Oltcit IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.08.03, 16:03 Oltcit, bo to Citroen z Oltenii, regionu w Rumunii Link Zgłoś
Gość: zx Re: Oldcit - club - a co to jest ??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.03, 19:42 NIECH CIĘ RĘKA BOSKA BRONI PRZED ZAKUPEM TEGO DZIADOSTWA!!! JUŻ LEPIEJ ZA TE 600 PLN KUPIĆ KASZLAKA!!! Link Zgłoś
tyciarek Re: Oldcit - club - a co to jest ??? 22.08.03, 20:01 --albo jakiś małowystrzałowy odtwarzacz DVD :-) porównanie cenowe z odtwarzaczem DVD powinno coś uswiadomić. ....................................................... ....................................................... Link Zgłoś
wielki_czarownik Za 600 pln to kupisz lepsze auto 22.08.03, 23:19 Za tą cenę kupisz Skodę 100 lub nawet 105/120 (z początków produkcji) która będzie o wiele lepszym rozwiązaniem. Powinno też starczyć na Poloneza z początku lat 80. Jeśli szukasz takiego taniego auta, to odłuż tak z 1500 zł i za te pieniądze kupisz już dobrą, zadbaną Skodę 105/120. Albo Ladę 1500. Zaś Oltcit to gówno na kołach. Pozdr. Link Zgłoś
Gość: maciek Re: Oldcit - club - a co to jest ??? IP: *.pppool.de 22.08.03, 23:20 jak mówi nazwa jest to klub starych citroenów :) Link Zgłoś
Gość: KajTan Za te pieniadze.... IP: *.nsm.pl / 192.168.170.* / *.nsm.pl 23.08.03, 09:53 gruszka5 napisał: > Mam pytanko co do tego wynalazku ??? , tak naprawdę to interesuje mnie > awaryjność tego sprzętu oraz czy są dostępne do tego części ?? > Czy jest jakiś sklep w warszawie , czy raczej tylko szroty wchodzą w grę ?? Za kwote 500-600 zl, ciezko kupic auto SPRAWNE, lub takie, przy ktorym nie bedziesz dlubal. Wiec chyba jako jedyny polecam takie autko, ktore wszyscy krytykuja. To tak jak z zabytakmi, jesli ktos nie mial, i nigdy nie uzytkowal, to nawet konimi go nie przekonasz... Za kwote 600 zl nauczysz sie mechaniki, techniki, poznasz inny wymiar motoryzacji - bo cudu nie ma co oczekiwac. pozdroowka KajTan Link Zgłoś
Gość: dok Re: Oldcit - club - a co to jest ??? IP: *.acn.waw.pl 23.08.03, 16:29 ja mialem to badziewie, splonelo na skutek jazdy z zaciagnietym recznym prze kilometr:) pzdr Link Zgłoś
Gość: martynka Re: Oldcit - club - a co to jest ??? IP: *.lukowa7.waw.pl 23.08.03, 17:58 tO DOBRZE , ŻE JUŻ zrezygnowałeś...Kiedyś chciałam kupić to cudo - ale za 2,5 tys. bodajże 4 letni wtedy był (niezły spadek ceny...), przejechane około 65tys. i jak zapewniał sprzedający - wymienione praktycznie wszystko:) Zrezygnowałam po zaciągnięciu porady na liście citroena. (faktycznie olcity były bazowane na Visie..) PZDR>M Link Zgłoś
Gość: mati_ Re: Oldcit - club - a co to jest ??? IP: *.icpnet.pl 23.08.03, 20:44 Za 1.000pln to kupisz dużego fiata z LPG i to w dobrym stanie do bezproblemowej jazdy. Link Zgłoś