Dodaj do ulubionych

Czy auta za ponad 200k peelenów nie mają zestawów

IP: *.dami / 192.168.1.* 26.08.03, 19:01
Obserwuj wątek
    • Gość: Yatoya Re: Czy auta za ponad 200k peelenów nie mają zest IP: *.dami / 192.168.1.* 26.08.03, 19:03
      zestawów głosnomówiących???
      pytam dlatego,iż 99% kierowców takich samochodów nie odrywa komórki od ucha..
      Powód za pewne jest prozaiczny, ale w tym przypadku (aut naprawdę drogich)jest
      tak samo częsty jak smieszny.
      Pzdr
      • Gość: crx Re: Czy auta za ponad 200k peelenów nie mają zest IP: *.kghm.pl 29.08.03, 12:16
        hmm...
        te samochody maja zwykle telefon wbudowany tyle ze za duzo roboty z wyciagniem
        i zakładaniem karty SIM,

    • greenblack Re: Czy auta za ponad 200k peelenów nie mają zest 28.08.03, 16:09
      Mają, ale, niestety, często jeżdżą nimi kmioty. Trzymanie komórki w łapsku, tak
      żeby wszyscy widzieli, jakim jest się prężnym przesiębiorcą i aktywnym
      człowiekiem pracującym dotyczy przede wszystkim kmiotków w zakratowanych
      wózkach typu: Corolla, Fabia, Focus.


      Pozdrawiam
      • sherlock_holmes Re: Czy auta za ponad 200k peelenów nie mają zest 28.08.03, 21:28
        Nie twierdze,ze sie z tym nie zgadzam-bo kierowcy tych aut jezdza z komorka w
        lapie, ale czesciej widze takich nowobogackich w Jeepach Grand Cherokee i
        Mitsubishi Pajero. Ci rozmawiaja cala droge,bo oczywiscie sa
        tacy "zapracowani". Jedyna pociecha (?) to szkodliwosc promieniowania komorek -
        kiedys sami zaplaca za ryzyko,jakie stwarzaja na drodze...
        • greenblack Re: Czy auta za ponad 200k peelenów nie mają zest 28.08.03, 21:33
          Ale z drugiej strony, kierowca Cherokee z automatem z komórką w łapsku stwarza
          mniejsze zagrożenie niż kierowca Fabki albo Corolli z ręczną skrzynią.


          Pozdrawiam
        • Gość: Kierowiec Re: Czy auta za ponad 200k peelenów nie mają zest IP: 212.6.124.* 29.08.03, 10:58
          sherlock_holmes napisał:

          > Jedyna pociecha (?) to szkodliwosc promieniowania komorek -

          Udowodniona, czy chocby poszlakowana gdzie i czym?

          > kiedys sami zaplaca za ryzyko,jakie stwarzaja na drodze...

          W jaki sposob zaplaca (poza ew. spowodowaniem wypadku)?

          Pozdr.

          K.

          • Gość: Michal Re: Czy auta za ponad 200k peelenów nie mają zest IP: *.telia.com 29.08.03, 11:09
            metabolizmem,juz sa pierwsze przypadki.Szwecja prowadzi olbrzymiebadania w tym
            kierunku,czasami troche puszcza.Tutaj w gre wchodza olbrzymie pieniadze.
            Jedynie wyjscie telefon minimum polmetra od glowy.W samochodzie zawsze antena
            zewnetrzna.Przy sobie zestaw zdalny. To dla tych wszystkich co duzo rozmawiaja
            codziennie.
            Pamietaj w samochodzie jak jest zle pole czyli slabe ,automatycznie nadajnik
            telefonu zwieksza moc i te Megaherce lub Gigaherce jezdza po mozgownicy od lewa
            do prawa i obijaja sie o szyby i do glowki.Pzdr.Michal
            • Gość: Kierowiec Re: Czy auta za ponad 200k peelenów nie mają zest IP: 212.6.124.* 29.08.03, 11:44
              Gość portalu: Michal napisał(a):

              > metabolizmem,juz sa pierwsze przypadki.Szwecja prowadzi olbrzymiebadania w
              tym
              > kierunku,czasami troche puszcza.Tutaj w gre wchodza olbrzymie pieniadze.

              Nie tylko Szwecja prowadzi olbrzymie badania.
              I jedynym dotychczasowym wynikiem powaznych badan jest, ze nie ma zadnych
              wynikow. Tylko zeby tego sie dowiedziec, nie mozna polegac na prasie, czy
              organizacjach zbilzonych do Zielonych, ale informowac sie w zrodlach fachowych.
              Studia elektrotechniczne w celu ulatwienia zrozumienia zawartych tam tresci tez
              nie szkodza :-)

              Natomiast co kilka miesiecy wyskakuje jakis dziennikaz z meldunkiem, ze jest
              poszlaka, jakoby telefony przenosne (linie wysokiego napiecia, prad w normalnym
              gniazdku, walenie konia co rano albo picie co wieczor szklanki czystej wody
              etc. do wyboru) mialy wplyw o 0,3..0,5 % na costam. A tydzien pozniej
              przychodzi meldunek, ze zupelnie inaczej.

              > Pamietaj w samochodzie jak jest zle pole czyli slabe ,automatycznie nadajnik
              > telefonu zwieksza moc i te Megaherce lub Gigaherce jezdza po mozgownicy od
              > lewa do prawa i obijaja sie o szyby i do glowki.

              Tak robi nie tylko w samochodzie. A jakos nikt nie przestrzega przed
              telefonowaniem z dwoma czy trzema kreskami poza samochodem.

              Rowniez negatywny wplyw karoserii samochodu na odbior jest mocno przesadzony.

              > Pzdr.Michal

              POzdr.

              K.
              • sherlock_holmes Re: Czy auta za ponad 200k peelenów nie mają zest 29.08.03, 11:54
                Gość portalu: Kierowiec napisał(a):

                > Gość portalu: Michal napisał(a):
                >
                > > metabolizmem,juz sa pierwsze przypadki.Szwecja prowadzi olbrzymiebadania w
                >
                > tym
                > > kierunku,czasami troche puszcza.Tutaj w gre wchodza olbrzymie pieniadze.
                >
                > Nie tylko Szwecja prowadzi olbrzymie badania.
                > I jedynym dotychczasowym wynikiem powaznych badan jest, ze nie ma zadnych
                > wynikow. Tylko zeby tego sie dowiedziec, nie mozna polegac na prasie, czy
                > organizacjach zbilzonych do Zielonych, ale informowac sie w zrodlach
                fachowych.
                >
                > Studia elektrotechniczne w celu ulatwienia zrozumienia zawartych tam tresci
                tez
                >
                > nie szkodza :-)
                >
                > Natomiast co kilka miesiecy wyskakuje jakis dziennikaz z meldunkiem, ze jest
                > poszlaka, jakoby telefony przenosne (linie wysokiego napiecia, prad w
                normalnym
                >
                > gniazdku, walenie konia co rano albo picie co wieczor szklanki czystej wody
                > etc. do wyboru) mialy wplyw o 0,3..0,5 % na costam.

                To bardzo ciekawe co piszesz, tym bardziej,ze wplyw linii wysokiego napiecia
                jest udowodniony jako szkodliwy dla czlowieka. Na temat sposobu zaspokajania
                popedu seksualnego moze sie wypowie jakis seksuolog :-)

                A tydzien pozniej
                > przychodzi meldunek, ze zupelnie inaczej.
                >
                > > Pamietaj w samochodzie jak jest zle pole czyli slabe ,automatycznie nadajn
                > ik
                > > telefonu zwieksza moc i te Megaherce lub Gigaherce jezdza po mozgownicy od
                > > lewa do prawa i obijaja sie o szyby i do glowki.
                >
                > Tak robi nie tylko w samochodzie. A jakos nikt nie przestrzega przed
                > telefonowaniem z dwoma czy trzema kreskami poza samochodem.
                >
                > Rowniez negatywny wplyw karoserii samochodu na odbior jest mocno przesadzony.

                Jesli posilkujesz sie wyksztalceniem elektrotechnicznym, musisz wiedziec co to
                jest klatka Faradaya. wiecej na ten temat chyba nie musze pisac?

                >
                > > Pzdr.Michal
                >
                > POzdr.
                >
                > K.
                • Gość: Kierowiec Re: Czy auta za ponad 200k peelenów nie mają zest IP: 212.6.124.* 29.08.03, 12:36
                  sherlock_holmes napisał:

                  > To bardzo ciekawe co piszesz, tym bardziej,ze wplyw linii wysokiego napiecia
                  > jest udowodniony jako szkodliwy dla czlowieka.

                  Ot, widzisz problem z udowodnieniem szkodliwosci.

                  Masz racje, ale czesciowo :-)

                  Na temat lini wysokiego napiecia prowadzone byly rozne studia. Badany by wplyw
                  biologiczny na probkach tkanek, jak i epidemiologiczny (koincydencja zachorowan
                  na wybrane rodzaje raka z mieszkaniem pod linia przesylowa).

                  Wyniki studi biologicznych byly niejednoznaczne. Niektore badania wykazaly
                  obecnosc jakichs efektow, jednakze bez mozliwosci kwalifikacji tych efektow
                  jako szkodliwe lub nie.

                  Badania epidemiologiczne daly wynik negatywny poza jednymi, szwedzkimi zreszta,
                  studiami. Te wykazaly nieco (!) zwiekszone ryzyko. O tych studiach bylo glosno.
                  Jednakze o niezaleznej kontroli metodologii i wynikow tych wynikow juz nie bylo
                  glosno. A szkoda, bo wyniki te mocno sie zrelatywizowaly.

                  Tak wiec aktualnie mowienie o udowodnionej szkodliwosci lini wysokiego napiecia
                  jest co najmniej mocnym uproszczeniem :-)

                  A z reszta to i tak w zadnym stosunku do telefoni przenosnej nie stoi :-)

                  > Jesli posilkujesz sie wyksztalceniem elektrotechnicznym, musisz wiedziec co
                  > to
                  > jest klatka Faradaya. wiecej na ten temat chyba nie musze pisac?

                  Posilkuje sie wyksztalceniem elektrotechnicznym na tyle, aby wiedziec, ze
                  karoseria samochodu osobowego dla zakresu GSM (900..1800 MHz) klatka Faradaya
                  nie jest w zaden sposob.

                  Pozdr.

                  K.
                • Gość: RafałGTV off topic Klatka Faradaya IP: *.int.warszawa.sint.pl 29.08.03, 12:49
                  sherlock_holmes napisał:

                  > Jesli posilkujesz sie wyksztalceniem elektrotechnicznym, musisz wiedziec co
                  to
                  > jest klatka Faradaya. wiecej na ten temat chyba nie musze pisac?


                  Eeeee ,ten tego ......aaaaaaaaa. Już wiem !!!! Klatka faradaya ,znaczy się ????

                  Tyle , że przy założeniu , że telefon trzymany przy uchu znajduje się na
                  wysokości szyb samochodu , to spadek efektywnego poziomu sygnału nie przekracza
                  kilku procent w stosunku do telefonu poza samochodem. Dla używanych przez
                  telefonię GSM częstotliwości 900MHz i 1,9 GHz ważnym parametrem jest
                  wielodrogowość sygnału. I tu może dojść do zadziwiającego paradoksu - w pewnych
                  warunkach propagacja końcowa może być poprawiona poprzez oddziaływanie
                  karoserii....

                  A co do skutków zdrowotnych - to jak już napisano powyżej - dramatyczne skutki
                  promieniowania telefonów GSM są znane jedynie braci dziennikarskiej. Bo
                  widocznie ofiary tego zabójczego promieniowania są starannie ukrywane przed
                  środowiskiem medycznym przez żądnych kasy agentów Nokii i Ericssona...... :)

                  Załogi telewizyjnych stacji nadawczych ( które przy zbliżonych
                  częstotliwościach operują mocami wyrażanymi w MEGAWATACH !!! ) są starannie
                  badane pod kątem oddziaływania fal elektromagnetycznych - i nikt jednoznacznie
                  nie potwierdził nagatywnych skutków na zdrowie. ( oczywiście - przy
                  przestrzeganiu przepisów bezpieczeństwa właściwych dla danego typu obiektów i
                  charakteru pracy )
                  • sherlock_holmes Re: off topic Klatka Faradaya 29.08.03, 18:51
                    A widziales kiedys przekaznik telefonii komorkowej? Ja kiedys mialem szczescie
                    byc w pewnej firmie (nazwa zaczyna sie na M) i w podziemiach testuja nowe
                    przekazniki. Drzwi szafy grubosci 60cm, a w odleglosci 1m przy otwartych
                    drzwiach jest strefa grozaca smiercia z powodu promieniowania (tzn. mozna sie
                    usmazyc). Niedawno w ktorejs gazecie byla afera,bo goscie zakladajacy anteny do
                    stacji przekaznikowych stali sie bezplodni (niektorzy mieli wczesniej dzieci).

                    Badania sieci wysokiego napiecia w Polsce nie potwierdzily zagrozenia, ale
                    oficjalne wyniki szwedzkich badan temu zaprzeczaja - istnieje zaleznosc miedzy
                    promieniowaniem sieci, a zachorowalnoscia na bialaczke i nowotwory.
      • remo29 Re: Czy auta za ponad 200k peelenów nie mają zest 29.08.03, 11:59
        greenblack napisał:

        > Mają, ale, niestety, często jeżdżą nimi kmioty.

        Tiaaa... Właśnie taki jeden kmiot był zbyt zajęty gadaniem przez komórę, żeby
        zauważyć, że wjeżdża na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Dobrze chociaż, że
        zestaw umc-umc-umc pozwolił mu uslyszeć klakson, bo mój SS w kontakcie z jego
        mercem (500?) wypadłby blado...
    • Gość: bocian Re: Czy auta za ponad 200k peelenów nie mają zest IP: 213.76.133.* 29.08.03, 12:44
      Pytanie chyba nie najlepiej sformułaowane. Seryjnie raczej nie mają. Moga
      mieć instalację telefoniczną ale wtedy musisz miec oddzielną karte tylko do
      tego telefonu albo za każdym razem przekąłdać.
      Natomiast zamowienie instalacji do konkretnego modelu i założenie jej to zaden
      problem. I gadanie z komórką przy uchu faktycznie moze swiadczyć o
      dziadostwie delikwenta.

      GB - co do samochodów z kratką - po pierwsze to mowimy o samochodach powyzej
      200 kPLN! A po drugie, jeśli juz schodzisz na niższe wartosci to też zalezy
      po pierwsze od firmy handlowca i jego dobrej woli. Moja firma od razu zamawia
      samochody z instalacją pod Nokie 6310 i tyle. Do jakiego samochodu nie
      wsiadziesz - wszędzie się wepniesz. A krateczki mamy, a jak ze! ;-)
      (zarejestrowane na firmę ktora nam wynajmuje te autka).
      • greenblack Re: Czy auta za ponad 200k peelenów nie mają zest 29.08.03, 12:55
        Gość portalu: bocian napisał(a):

        >
        > GB - co do samochodów z kratką - po pierwsze to mowimy o samochodach powyzej
        > 200 kPLN! A

        Chodziło o to, że kierowcy i kierowniczki zakratowanych wozów często trzymają
        komórkę w ręku. A poza tym nie widziałeś nigdy Grand Cherokee, A6 Avant, RX300
        albo X5 z kratką?


        Pozdrawiam
        • Gość: bocian Re: Czy auta za ponad 200k peelenów nie mają zest IP: 213.76.133.* 29.08.03, 13:07
          greenblack napisał:

          > Chodziło o to, że kierowcy i kierowniczki zakratowanych wozów często
          trzymają komórkę w ręku.

          Myslisz ze jest w tym jakaś reguła? Moze wynika po prostu z tego ze
          handlowiec jeździ tym co mu dzdzą, w jego firmie nikt nie pomyśli zeby mu
          dac z zestawem, a on gada w kółko z klientami i taki efekt...

          A poza tym nie widziałeś nigdy Grand Cherokee, A6 Avant, RX300
          > albo X5 z kratką?

          A6 Avant tak. I chyba X5. Tak apropos X5 to juz jest wyjatkowy festyn.
          Gadałem z gosciem posiadajacym to autko mowi ze spędza wiecej czasu w serwisie
          niz na drodze.

          Pzdr
          ;-)
          • Gość: Max Re: Czy auta za ponad 200k peelenów nie mają zest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.03, 13:41
            ja musialem dokupic instalacje Nokii bo w standardzie nie bylo, a auto bylo
            drogie


            • Gość: Michal Re: Czy auta za ponad 200k peelenów nie mają zest IP: *.telia.com 29.08.03, 19:04
              Panowie zapomnieliscie jeszcze o stacjach radaroiwych z ubieglego stulecia jak
              to mlodzi ludzie pracujacy przy monitorach po pewnym czasie byli bezplodni.
              E szwecji robiono i caly czas robi sie badania na szczurach i
              myszach.Rozmawialem kiedys na ten temat zosoba kompetentna,to odpowiedziala
              nie wiele trzeba szczurowi zdychaja jak rosliny bez wody.Wez kota i zbliz
              telefon komorkowy do niego wlaczony ,nie radze mozesz stracic wzrok.Dostaje
              szalu wpada w panike.Telefon komorkowy jest przyjazny dla natury,ale tylko z
              antena separat lub zdalnie sterowany.Pzdr.Michal wystarczy pol metra od LBA.
              • Gość: Kierowiec Laczna odpowiedz... IP: *.pppool.de 31.08.03, 11:27
                ...dla Michala i Sherlocka

                Pozwole sobie odpowiedziec lacznie.

                Najpierw sherlock_holmes napisal:

                > A widziales kiedys przekaznik telefonii komorkowej? Ja kiedys
                [...]

                Na Jowisza, Holmesie! W tym swietle wyniki dzialania mikrofal na kawalek miesa
                w mikrofalowce nabieraja diametralnie nowego znaczenia.
                ;->

                > stacji przekaznikowych stali sie bezplodni (niektorzy mieli
                > wczesniej dzieci).

                W deche, tyle, ze nie na temat. Nawet, jesli miala to byc prawda.

                Chyba, ze chcesz uzasadnic szkodliwosc siedzenia przy ognisku przykladami
                spalonych na stosach albo ofiar wpadnietych do surowki stalowej.
                ;-)

                Dla wszystkich zwolennikow teorii o negatywnym dzialaniu minimalnych poziomow
                natezenia mikrofal i badania tego wplywu na organizmy przy pomocy znacznie
                wiekszych natezen pola:

                Miedzy siedzeniem przy ognisku, a siedzeniem w ognisku lezy bardzo znaczna
                roznica. Ilosciowa i jakosciowa.

                > Badania sieci wysokiego napiecia w Polsce nie potwierdzily
                > zagrozenia, ale
                > oficjalne wyniki szwedzkich badan temu zaprzeczaja - istnieje
                > zaleznosc miedzy
                > promieniowaniem sieci, a zachorowalnoscia na bialaczke i nowotwory.

                Jesli dwadziescia cztery oficjalne badania nie wykazaly zwiazku, a dwudzieste
                piate najpierw wykazalo pewien zwiazek, ktory jednak w kontroli zostal mocno
                zrelatywizowany, to kategoryczne stwierdzenie cytuje "istnieje zaleznosc miedzy
                promieniowaniem sieci, a
                zachorowalnoscia na bialaczke i nowotwory" (by Sherlock Holmes) jest IMHO
                pozbawiona podstaw spekulacja.

                To elementarne, drogi Holmesie :-)

                > Pozdrawiam!
                > Sherlock Holmes


                Z kolei Michal napisal:

                > Panowie zapomnieliscie jeszcze o stacjach radaroiwych z ubieglego
                > stulecia jak
                > to mlodzi ludzie pracujacy przy monitorach po pewnym czasie byli
                > bezplodni.

                Zwiazek telefoni przenosnej do stacji radarowych z ubieglego wieku jest
                mniejszy, niz zwiazek piernika z wiartakiem.

                Problemy zdrowotne obslug (najczesciej wojskowych) urzadzen radarowych sa
                wielorakie, a przyczyn jest legion.
                Do najwazniejszych nalezy wtorne promieniowanie rentgenowskie, wzbudzane w
                antenach nadawczych, jak rowniez swiecaca farba stosowana w kabinach
                operatorow. Plus czeste przpadki potraktowania delikwenta wiazka promieniowania
                z bliskiej odleglosci.

                Problematyka ta ma sie nijak do telefonii przenosnej.

                > Wez kota i zbliz
                > telefon komorkowy do niego wlaczony ,nie radze mozesz stracic
                > wzrok.Dostaje szalu wpada w panike.

                Nie omieszkalem natychmiast dokonac odpowiedniego testu.
                Uzyty sprzet:
                - sofa skorzana z polozonym na niej futerkiem owczym
                - kot rasy europejskiej krotkowlosej (znaczy dachowiec), lat 8
                - kot polkrwi ragdoll, lat 6 - oba lezace na wzmiankowynm futerku, zarowno
                solo, jak i razem
                - telefony przenosne Siemens S45i, S35, S10 (wiecej w domu chwilowo nie mialem)
                wraz z aktywnymi kartami sieci GSM 900 (wieksza moc, niz GSM 1800).
                - osoba dysponujaca wzrokiem (znaczy ja)

                Przebieg testu:
                a) do lezacego na sofie kota zblizalem od tylu reke z wlaczonym telefonem tak,
                aby tego nie zauwazyl wzrokiem.

                Test nie wykazal reakcji kota na zblizenie telefonu.

                b) do lezacego kota zblizalem w jego polu widzenia reke z zamiarem poglaskania
                go po glowie. W reku trzymalem wlaczony telefon.

                Reakcja kota: taka sama, jak na zblizenie reki bez telefonu: rozkoszne
                mruczenie i laszenie sie. Ew. proby ocierania sie glowa o reke albo telefon.

                Testy powtorzono ze wszystkimi posiadanymi telefonami i kotami. Test zaostrzono
                uzywajac w trzech przypadkach telefonu podzczas stojacego polaczenia, a raz
                wlasnie dzwoniacego (wszystkie sygnaly akustyczne i wibrator byly wylaczone)
                telefonu.

                Wplywu na ostrosc wzroku uzytkownika telefonu ani podczas testow, ani po nich
                nie stwierdzono.

                Wnioski:
                pogloski o zwiazkach uzywania telefonow przenosnych w obecnosci zwierzat
                gatunku Felis catus ze szkodami dla narzadu wzroku u uzytkownika nalezy uznac
                za mocno przesadzone. Jednakoz dopiero badania dlugotrwale pozwola na
                ostateczne wyjasnienie tych kwestii.

                ;->

                Wniosek szerszego gatunku:
                nie nalezy wierzyc we wszystko, co pisza gazety, albo opowiadaja "kompetentni"
                znajomi.

                Pozdr.

                K.
    • Gość: Andrzej Re: Czy auta za ponad 200k peelenów nie mają zest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.03, 11:51
      Kupujac kilka telefonow w bussinesowej taryfie, dostalem tzw. duo karte (z tym
      samym numerem) ktora mam w telefonie samochodowym. Nie musze przekladac za
      kazdym razem jak wsiadam do auta. Jest to chyba dostepne u wszystkich
      operatorow GSM, ewentualnie trzeba wybrac takiego ktory to oferuje (ERA
      napewno). Gadanie przez komorke trzymana przy uchu podczas jazdy (chyba ze
      sporadycznie:)), to taki sam kwas jak kompakt na lusterku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka