doda-elektroda
31.03.08, 11:26
w dzisiejszym „Motorze” jest artykuł o nadużywanu sprzęgła. W
związku z tym chciałam zapytać was o zdanie w następującej sprawie.
często gdy jadę bardzo wolno na drugim biegu, z prędkością rzędu 15-
20 km/h, i zmuszona jestem na chwilę zwolnić jeszcze bardziej, to
zamiast hamować i zredukować bieg do jedynki po prostu wciskam
sprzęgło. Auto zwalnia. Gdy po chwili – a chodzi na ogół o kilka
sekund – mogę znowu przyspieszyć, po prostu odpuszczam sprzęgło.
Napęd wraca i jadę dalej, na tej samej dwójce.
Dlaczego tak robię? Otóż w moim aucie (i w poprzednich też) bardzo
trudno redukuje się w czasie jazdy bieg na pierwszy. Skrzynia wtedy
haczy, a po załączeniu auto zawsze szarpnie. Manewr ze sprzęgłem
jest i łatwiejszy, i bardziej komfortowy. Niestety czasem zdarza
się, że jadąc z odłączonym napędem auto zwolniło już tak bardzo, że
powrót na dwójkę jest trudny – bo obroty byłyby za niskie. Wtedy
zwalniam jeszcze bardziej, tak że ledwo się toczę albo i wręcz do
zatrzymania – i dopiero wtedy wrzucam jedynkę.
Mam pytania. czy u was też tak trudno zredukować w czasie jazdy bieg
na pierwszy? czy dobrze robię? jeśli nie, jak powinnam postępować?