Gość: Pytajacy
IP: 157.25.125.*
19.07.01, 12:07
Mam niedlugo zamiar kupic jakies uzywane auto. Zastanawiam sie nad 20-letnim
maluchem, a kontrpropozycja jest podobny wiekiem Trabant. Wyposazemie maja
podobne - cztery kola (zapasowe wylecialo przez dziure w podlodze), kierownica
i fotel kierowcy (pasazera w trabancie sie zlamal, a w maluchu ukradli. Oba
maja po jednej poduszce - pod siedzeniem, bo sie wygniotlo i lewy poldupek
zapada sie w maluchu a prawy w trabancie. W obu jest nawet tylna kanapa! Maluch
ponoc bezpieczniejszy, bo jego strefa zgniotu jest dluzsza - ma cos ze dwa
metry od zderzaka do silnika. A moze dorzucic pare zloty i kupic Wartburga?
Co o tym myslicie?