morderator
01.07.08, 14:36
nikt mnie dawno tak nie wk...ił jak jakas menda wczoraj. Jechałem sobie ulicą i rozglądałem się za miejscem do parkowania. Wreszcie widzę, że po lewej stronie jakiś gość zamierza zwolnić miejsce więc właczam lewy kierunkowskaz, dojeżdżam do niego zatrzymuję się przy osi jezdni i cierpliwie czekam aż opuści miejsce. Człowiek swoim autem wytacza się z miejsca i odjeżdza a tu z naprzeciwka nadjeżdza jakaś menda i wpier...ala się na moje upatrzone miejsce. W takich sytuacjach żałuję, że mnie dobrze wychowano. Amen.