Dodaj do ulubionych

Śmieszą mnie miłośnicy diesli.

25.09.08, 19:02
Można dyskutować nad tym czy owym - czy tańszy, czy szybszy itd.
Ale jedno jest poza wszelką dyskusją - KAŻDY diesel trzęsie i
warczy. Porównywałem jakieś tam Focusy, Kia, 307 ale także S80,
Mondeo, BMW 3 i 5, nowe C-klas i S-klas, Lexusa IS. Jeszcze parę by
się znalazło. I poza wszelką dyskusją w każdym z tych aut gdy się
stanie obok i silnik pracuje nawet na luzie każdy zauważy różnicę.
Gdy się wsiądzie drżenie mniejsze czy większe ale zawsze można
wyczuć. Jedynie co to w niektórych z tych aut różnica zanika przy
120-140 km/h.
Więc nie opowiadajcie głupot bo się ośmieszacie albo kwalifikujecie
do laryngologa.
Obserwuj wątek
    • regent206 Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 25.09.08, 19:07
      A mnie śmieszą takie posty-prowokacje...
      • soner3 Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 25.09.08, 19:13
        regent206 napisał:

        > A mnie śmieszą takie posty-prowokacje...

        w ktorym miejscu jest tam cos zabawnego?
        Post zalosnie glupowaty ale napewno niesmieszny
        • regent206 Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 25.09.08, 19:30
          Zabawne jest to że ktoś na w miarę poważnym forum "wyjeżdża" z taką
          durną prowokacją...
      • arturx2 Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 25.09.08, 21:39
        > A mnie śmieszą takie posty-prowokacje...
        Mozesz rozwinac, bo nie wiem na czym polega ta prowokacja? Moze
        chodzi o to ze nie wolno draznic prawda wlascicieli ropniakow?
    • piotr33k2 Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 25.09.08, 22:57
      nie smieszyłoby go gdyby kiedykolwiek pojezdził jakims dieslem , he
      he.
      • tymon99 Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 25.09.08, 23:12
        i co wtedy, gdyby pojeździł? przyzwyczaiłby się do smrodu i hałasu?
      • tiges_wiz Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 25.09.08, 23:18
        a co takiego po za nizszym spalaniem jest w dieslach, czego nie ma w benzyniakach?
        • tomiwit Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 25.09.08, 23:21
          I znowu się zacznie...
        • ant777 Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 26.09.08, 07:41
          tiges_wiz napisał:

          > a co takiego po za nizszym spalaniem jest w dieslach, czego nie ma
          w benzyniaka
          > ch?
          >

          wyższy moment obrotowy :))
          • jaki71 Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 26.09.08, 07:43
            ant777 napisał:

            > tiges_wiz napisał:
            >
            > > a co takiego po za nizszym spalaniem jest w dieslach, czego nie ma
            > w benzyniaka
            > > ch?
            > >
            >
            > wyższy moment obrotowy :))

            I na co to się przekłada? I co to daje?
            • ant777 Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 26.09.08, 08:09
              jaki71 napisał:

              > I na co to się przekłada? I co to daje?
              >
              Ktoś pisał że "teraz to się zacznie" :)

              To, że nie martwię się przy wyprzedzaniu. Nawet nie muszę redukować
              biegów. Jak mam jechać w trasę to zostawiam benzyniaka i biorę
              diesla.
              Wydaje mi się że najważniejszy jest dobór odpowiedniego silnika.
              Ostatnio przyzwyczajny do przyspieszenia w dieslu przejechałem się
              meganką 1.6 benzyna. Masakra.
              Ale oczywiście diesle są do du py.
              • jaki71 Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 26.09.08, 08:19
                Ja nie będę się rozwodził nad wyższością jednego na drugim silnikiem.
                Ale sam piszesz:
                "To, że nie martwię się przy wyprzedzaniu. Nawet nie muszę redukować
                > biegów."

                Dlaczego korzystając z dobrodziejstwa jednego rodzaju silnika odmawiasz prawa do
                tego samego innym? Dlaczego ja nie mogę się nie martwić przy wyprzedzaniu po
                redukcji?

                I druga sprawa porównujesz pewnie coś koło 2.0 TD z 1,6 wolnossącym i co to ma
                udowodnić?
                • ant777 Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 26.09.08, 14:05
                  jaki71 napisał:

                  > Dlaczego korzystając z dobrodziejstwa jednego rodzaju silnika
                  odmawiasz prawa do tego samego innym? Dlaczego ja nie mogę się nie
                  martwić przy wyprzedzaniu po redukcji?

                  > I druga sprawa porównujesz pewnie coś koło 2.0 TD z 1,6
                  wolnossącym i co to ma udowodnić?

                  Niby gdzie odmawiam? Zrób sobie kawę i przeczytaj jeszcze raz wątek
                  ze zrozumieniem. I zejdz klasę niżej. Nie stać mnie na takie
                  wynalazki. Nic nie muszę udowadniać bo mam gdzieś subiektywne opinie
                  innych a inni mogą mieć gdzieś moją opinię. Rozmowa o dieslach vs
                  benzyna jest jak rozmowa typu nie kupujcie wozów na F.
                  To że w moim przypadku 80-konna benzyna jest słabsza od 70-konnego
                  diesla nic nie znaczy. Nie sprzedam ani benzyny ani diesla.
                  • jaki71 Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 26.09.08, 14:40
                    Odmawiasz, odmawiasz. Mówisz/piszesz że przy wyprzedzaniu nie musisz redukować
                    czyli przekładając na nasze poruszasz się gdzieś pomiędzy mac momentem a max
                    mocą. Wydaje mi się że ja robię to samo redukując ;)
                    Teraz napisałeś:

                    > Nic nie muszę udowadniać bo mam gdzieś subiektywne opinie
                    > innych a inni mogą mieć gdzieś moją opinię.

                    I to jest ok. Subiektywnie to ja lubię jak mi się kręci wysoko ;)
              • tiges_wiz Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 26.09.08, 08:31
                1.6 bezynowy w megance jest do dupy
                Ale przejedz sie jakims 1.8T ktory ma maksymalny moment obrotowy w zakresie 1750-4600 obr/min, czy moim zdaniem rewelacyjnym 2.0 DOHC 8V sierkowy (wolnossacy), ktory ma moment masymalny moment obrotowy juz przy 2500 obr. On przy masie 1100 kg przyspieszal spokojnie na 5 i 4 biegu, a jak trzeba bylo przycisnac to na trzecim bylo 6 sekund od 80 do 120 i trzeci bieg sie konczyl okolo 145 km/h. jak wtedy denerwowali ci co wyprzedzali na piatym.

                po za tym moc=moment*obroty. Lepiej miec 100 Nm i 4000 obr niz 300 i 1000. Skrzynia biegow robi takie fajne czary mary. Przekladnia glowna tez.
          • bzyku_bzyku Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 27.09.08, 02:33
            ant777 napisał:

            > > a co takiego po za nizszym spalaniem jest w dieslach, czego nie
            > > ma w benzyniakach?

            > wyższy moment obrotowy

            wyzszy mom. obrotowy silnika - tak, ale juz nie wyzszy mom. napedowy na kolach
            a zdaje sie "jezdzi" sie kolami nie silnikiem :-)
            • klemens1 Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 03.10.08, 22:58
              > wyzszy mom. obrotowy silnika - tak, ale juz nie wyzszy mom.
              > napedowy na kolach a zdaje sie "jezdzi" sie kolami nie silnikiem

              Na kołach też wyższy, chyba że benzyniaka zmusisz do tartacznej pracy.
      • edimerc Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 25.09.08, 23:50
        > nie smieszyłoby go gdyby kiedykolwiek pojezdził jakims dieslem
        Tak kolego, pojeździłem m.in. ww autami. Mało tego, aktualnie mam
        diesla - bardzo nowoczesnego z segm.D. Klekot jest klekotem nawet
        jeśli to 6-cyl. najnowocześniejszy CR, bo benzynowce przecież w
        miejscu nie pozostały jeśli chodzi o kulturę pracy. Zresztą zużycie
        paliwa również, bo identyczny model z podobną mocą silnika
        benzynowy pali ledwie 2 l więcej. Przyznam natomiast że smrodu nie
        ma absolutnie żadnego.
        Dlatego śmieszą mnie spotykane tutaj, w różnych czasopismach,
        programach TV stwierdzenia że "nie do odróżnienia czy to diesel czy
        benzyna".
        • tymon99 Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 25.09.08, 23:59
          edimerc napisał:

          > smrodu nie ma absolutnie żadnego.

          póki nie jedziesz z uchylonym oknem za dieslem zawalidrogą..
        • speedofsound Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 26.09.08, 10:55
          Mam nową 520 d, jedyną wadą jest nieco głośniejszy odgłos silnika na
          wolnym biegu i naprawde nie jest to dokuczliwe wewnątrz auta. Mam to
          zrekompensowane m.in. poprzez: wiekszą elastyczność niż w przypadku
          520i oraz nieporównywalne spalanie, różnicę rzędu 2 l to można
          uzyskac chyba tylko w laboratorium. Stawiam, że średnie spalanie
          520i byłoby 3,5-4 l większe niż mam w dieselu (6,3). Nie wiem co to
          smród w aucie. Tego typu tezy mogą odnosić sie do aut z niższych
          segmentów, może aut z pompowtryskiwaczami i z dużym przebiegiem.
          • al9 Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 26.09.08, 11:06
            Stawiam, że średnie spalanie
            > 520i byłoby 3,5-4 l większe niż mam w dieselu (6,3).
            -----------------
            jesli palisz 6,3 w bmw seri 5 to powinieneś kupić seicento...
            albo bredzisz, albo jeździsz jak ciota
            w ogóle ten motor to nieporozumienie.
            jezdziłem nim w ser 3 i juz tam był za słaby
            i do 3 i do 5 optymalny jest diesel 3 litrowy...
            al
            • speedofsound Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 26.09.08, 11:20
              kupiłem taki na jaki mnie stać, jeżdzę na tak jak jest to mozliwe po
              polskich drogach, sądze jednak ze gdyby zarzynac 520d i 520i to
              róznica w spalaniu byłaby taka jak napisałem

              w seicento trudno o wersje w drewnie, skórze i pare innych bajerów

              a co do silników w 5 to "optymalny" jest tylko m5, 3 l diesel to
              przy nim wół, czujesz sie tak staro zeby się nim toczyć? optymalny
              silnik? hehe :)
              • al9 Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 26.09.08, 11:25
                ale kupuj sobie co chcesz
                masz najsłabszy silnik dla emerytów i drewienka - Twój cyrk i Twoje
                małpy...
                Szerokiej drogi!
                ale jak Cię bedzie wyprzedzać byle cienkuś (jesli chcesz palić 6,3)
                to zjeżdzaj grzecznie na pobocze... Może Ci podziękuje..

                papa
                al
                • speedofsound Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 26.09.08, 11:53
                  silnik - 8,3 do 100, przyspieszenie i elastyczność nieporównywalna z
                  benzynowym accordem 2.0, któym jeżdziłem poprzednio (palił 10-11 w
                  mieście) i lepsza niż w najlepszych dieselach segmentu D (mają te
                  same pojemności, a przy porównywalnej lub wyższej masie mają gorsze
                  osiągi)

                  spalanie - jak będziesz miał chwilę, to wybierz sie na jazde probną
                  520d rozpedź się do 160 (na autostradzie), przejedź się pare
                  kilometrów, sprawdź spalanie i policz ile samochodów Cie wyprzedziło
                  (w accordzie nie podobało mi sie, ze przy takiej prędkości spalanie
                  miałem jak w mieście), podtrzymuje jednak (a to pyta autor), że
                  zawsze bedzie to sporo mniej niż w benzynie (520d vs 520i)

                  moze faktycznie przesadzam z tym średnim 6,3 bo mam mały przebieg (6
                  kkm) i więcej jazdy poza miastem i to takiej o ekonomicznej dla
                  zużycia paliwa predkosci, stawiam jednak że nie będzie to wiecej niż
                  7, a przy 520i byłoby to pewnie z 10 (w acc miałem 9)

                  "drewienka" - dla mnie urok tego auta to przyzwoite osiagi przy
                  niskim spalaniu, ale przede wszystkim najlepsze materiały i super
                  jakość (tego brakowało mi w accordzie, oczywiście to kwestia gustu;
                  dodatkowo było głośniej w środku i pare innych niedogodności). Autor
                  wątku pytał to napisałem. Sam kiedyś dyskwalifikowałem diesle ze
                  względu na to, że są głośne ale znalazłem takiego, który dla mnie
                  jest ok.
                • mameja21 Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 26.09.08, 12:23
                  al9 napisał:
                  masz najsłabszy silnik dla emerytów
                  bedzie wyprzedzać byle cienkuś

                  Takie BMW ma przyspieszenie do 100 km/h w 8,3 sek., Accord 2,4
                  w 8,1 sek.
                  Pytanie:
                  Czy w Accordzie również jest silnik dla emerytów czy - przez
                  to, że ma o 0,2 sek. lepsze przyspieszenie - już nie ?
                  • histe Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 26.09.08, 12:40
                    śmieszą mnie posty typu przyspieszenie ok 10 s to auto dla
                    emeryta...ciekawe ilu właścicieli "nieemeryckich" aut codziennie
                    wykorzystuje swoje maksymalne przyspieszenia...owszem czasami widać
                    takich kretynów umysłowych startujących jak strzala spod świateł, po
                    to by przed następnym czerwonym stawać z piskiem kól...a potem piszą
                    swoje żale a to że po 10 tys musieli wymieniać klocki hamulcowe, a
                    to ze turbina im padła, albo dlaczego auto w miescie pali im 14 l
                    skoro w katalogu ma napisane 9....
                  • al9 mameja 26.09.08, 13:31
                    honda ma różne wady
                    moze Ci się nie podobać design, cena, jakość, obsługa w salonach
                    Ale jesli krytykujesz silniki hondy to sam sobie wystawiasz
                    świadectwo...
                    Albo nigdy nie jeżdziłes hondą albo jestes kompletny dyletant.
                    Akurat trwa w hondzie tydzień jazd próbnych. W niektórych salonach
                    są accordy 2,4. Przejedż się a potem wejdziesz pod stół i
                    odszczekasz..
                    co do "emeryckich" silników
                    spalanie w aucie 1,5 tonowym 6,3 świadczy o zachowawczym sposobie
                    jazdy. Ja bym tym autem nie schodził poniżej 9 w miescie a 7,5 na
                    trasie. Jasne - benzyna paliła by więcej..
                    Pozdr
                    al
                    • mameja21 Re: mameja 26.09.08, 13:41
                      Napisałeś o BMW, którego przyspieszenie wynosi 8,3 sek.:"masz
                      najsłabszy silnik dla emerytów".
                      Accord z silnikiem 2,4 ma przyspieszenie 8,1 sek.
                      Odpowiedz na proste pytanie: czy Accord przyspieszający lepiej
                      od BMW z "silnikiem dla emerytów " o 0,2 sek. ma również "silnik
                      dla emerytów", czy różnica 0,2 sek sprawia, że już nie ?
                    • mobile5 Re: mameja 27.09.08, 01:03
                      al9 napisał:
                      > honda ma różne wady
                      > Akurat trwa w hondzie tydzień jazd próbnych. W niektórych salonach
                      > są accordy 2,4. Przejedż się a potem wejdziesz pod stół i
                      > odszczekasz..
                      > co do "emeryckich" silników
                      Do Accorda o masie ponad 1,5t jest wkładany najlepszy diesel świata 2.2 i-DTEC 150 KM, jakie silniki benzynowe i diesla ma w ofercie BMW, to chyba wszyscy wiedzą. Nie porównuj nieporównywalnego.
                      • v-6 Ale to BMW łże ... 27.09.08, 01:28
                        mobile5 napisał:

                        > al9 napisał:
                        > > honda ma różne wady
                        > > Akurat trwa w hondzie tydzień jazd próbnych. W niektórych salonach
                        > > są accordy 2,4. Przejedż się a potem wejdziesz pod stół i
                        > > odszczekasz..
                        > > co do "emeryckich" silników
                        > Do Accorda o masie ponad 1,5t jest wkładany najlepszy diesel świata 2.2 i-DTEC
                        > 150 KM, jakie silniki benzynowe i diesla ma w ofercie BMW, to chyba wszyscy wie
                        > dzą. Nie porównuj nieporównywalnego.
                        Witam!
                        Wydało mi się niemożliwe te 8,3 do setki i proszę:
                        www.wysokieobroty.pl/auto/1,71359,4700852.html
                        Trójka z tym silnikiem ledwo zrobiła 8,9. Trzeba by poszukać może w niemieckich testach, ale ja nie znam języka. Na moje oko - realnie to jest 9,3 a nie 8,3. Jeżeli nie więcej.
                        Pozdrawiam
                        v-6
                        • speedofsound Re: Ale to BMW łże ... 28.09.08, 22:46
                          wspomniany artykuł jest niedbale przygotowany (albo od tego czasu
                          zmieniły się wartości katalogowe bmw)

                          u mnie to 177 KM przy 4000 obr, 350 NM przy 1750 obr i 8,3 do 100 to
                          wartości z katalogu,nie mierzyłem ale subiektywnie zbiera sie lepiej
                          niż moj accord 2.0 benzyna, gdyby jeszcze bmw ciągnął do 6,5 tys
                          obrotów ;)

                          wracając do prowokacyjnego pytania autora wątku to klekot (a u mnie
                          klekocik) słyszę może tylko manewrując na parkingu przy zimnym
                          silniku, UWAGA: siedzę w środku auta, na zewnarz jest pewnie inaczej

                          generalnie cudowny samochód, ale... tydzien temu się rozkraczył i
                          musialem korzystac z assistance, 1 dzien naprawiali, jako samochod
                          zastepczy dostałem oczywiście... hondę accord :)
                          • v-6 Re: Ale to BMW łże ... 29.09.08, 00:58
                            speedofsound napisał:

                            > wspomniany artykuł jest niedbale przygotowany (albo od tego czasu
                            > zmieniły się wartości katalogowe bmw)
                            >
                            > u mnie to 177 KM przy 4000 obr, 350 NM przy 1750 obr i 8,3 do 100 to
                            > wartości z katalogu,nie mierzyłem ale subiektywnie zbiera sie lepiej
                            > niż moj accord 2.0 benzyna, gdyby jeszcze bmw ciągnął do 6,5 tys
                            > obrotów ;)

                            Pomijając nawet artykuł, tylko z własnego doświadczenia uważam, że te 8,3 jest na wyrost. To praktycznie nie do zweryfikowania dla użytkownika, szczególnie w przypadku ręcznej skrzyni: producent zawsze odpowie, że ich zawodowy kierowca testowy ... itd.


                            > wracając do prowokacyjnego pytania autora wątku to klekot (a u mnie
                            > klekocik) słyszę może tylko manewrując na parkingu przy zimnym
                            > silniku, UWAGA: siedzę w środku auta, na zewnarz jest pewnie inaczej

                            Jeśli o mnie chodzi, nie wdaję się w dyskusje, czy lepiej jeździ się dieslem, czy benzyną. Lepiej to się jeździ lepszym samochodem z lepszym silnikiem, dopasowanym do samochodu. Np. chciałem w zeszłym roku kupić nowego mercedesa ml 320 diesla (był jednak za drogi, poza tym bałem się kłopotów ze złodziejami). Ale z kolei gdybym kupował omawiane w innym wątku audi q5, wziąłbym je z turbobenzyną. No, w bmw miałbym prawdziwą zagwozdkę: ta firma robi najlepsze - moim zdaniem - silniki na świecie, i benzynowe, i diesle. Pewnie suv-a wziąłbym z dieslem, a sedana z benzyną ... chociaż ten 3,0 sd kusi :)


                            > generalnie cudowny samochód, ale... tydzien temu się rozkraczył i
                            > musialem korzystac z assistance, 1 dzien naprawiali, jako samochod
                            > zastepczy dostałem oczywiście... hondę accord :)

                            Zdarza się. Miałem bmw piątkę i trójkę, obydwa z benzynowymi szóstkami i nie były to jakieś wzory niezawodności (szczególnie trójka, która była też twarda i kiepsko - jak na klasę premium - wyciszona). Ale piątkę do dziś baaardzo miło wspominam.
                            Pozdrawiam
                            v-6
                      • kadtz Re: mameja 27.09.08, 17:12
                        > najlepszy diesel świata 2.2 i-DTEC
                        Co w nim jest najlepszego? Najlepszy apetyt na olej nie tylko napędowy?
                        Najlepsza awaryjność? W miarę kulturalnie pracuje, jest w miarę dynamiczny, ale
                        co jest takiego wspanialego w silniku, który dorównuje stareńkiemu 1.8T VAG?
                        Najlepszy diesel jakim jechałem, to volkswagenowski V10 TDI, genialna maszyna,
                        faktycznie nie czuć, że to diesel. Tylko żłopie to niemal tyle co benzynowy
                        odpowiednik, z niskiej awaryjności to on też nie słynął, a koszty napraw
                        zabijają. Wolę więc stare, sprawdzone 4.2 V8.
                        • mobile5 Re: mameja 27.09.08, 19:56
                          kadtz napisał:

                          > > najlepszy diesel świata 2.2 i-DTEC
                          > Co w nim jest najlepszego?
                          Tam jest domyślny cudzysłów.
                    • klemens1 Re: mameja 03.10.08, 22:56
                      > spalanie w aucie 1,5 tonowym 6,3 świadczy o zachowawczym sposobie
                      > jazdy.

                      Albo o tym że potrafi się jeździć inaczej niż gaz w podłogę tylko po to żeby
                      hamować na czerwonym świetle.
                • pancwynar Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 01.10.08, 10:36
                  al9 napisał:

                  > ale jak Cię bedzie wyprzedzać byle cienkuś (jesli chcesz palić
                  > 6,3) to zjeżdzaj grzecznie na pobocze... Może Ci podziękuje..
                  >
                  > papa
                  > al

                  zjazd na pobocze kosztuje trzy stówy panie 'uprzejmy'
            • 111slavo [...] 27.09.08, 00:26
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • v-6 [...] 27.09.08, 18:53
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • al9 [...] 29.09.08, 09:38
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • k2i Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 25.09.08, 23:23
      A ja myślałem że wątek założył mameja21:P

      Na wolnych obrotach to sie zgodzę że trzęsą troche bardziej, ale jak wejdzie na obroty to pszczółka.

      Powiem ci że niektóre nowoczesne bęzynowce są w środku glośniejsze od niektórych nowych turbodiesli
    • 111slavo Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 26.09.08, 00:38
      Jedni lubia lody smietankowe a inni czekoladowe...
      Na szczescie nie wszyscy sa tacy jak ty...
    • trodat42 Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 26.09.08, 01:00
      Jeżeli porównać dwa silniki, Diesla i benzynowy przy podobnej
      pojemności to przebieg momentu obrotowego i mocy w Dieslu będzie
      nieporównywalnie korzystniejszy. Silnik wysokoprężny jest trwalszy
      od silnika o zapłonie iskrowym (fizyka). Diesel spala paliwo z
      nadmiarem powietrza, nie stechiometrycznie. Silnik o zapłonie
      samoczynnym zużywa mniej paliwa niż silnik ZI. Jeżeli idzie o
      zawalidrogi to nikt jeszcze nie zaprojektował silnika bezawaryjnego,
      jedynie mniej awaryjny (czyt. Diesla). Co do kultury pracy i
      decybeli diesel nie ma szans z silnikiem benzynowym niezależnie od
      zastowanego układu wtrysku. Jeżeli autor postu tego nie wiedział, to
      uświadamiam. Jeżeli wiedział to gratuluję wyboru i oferuję montaż
      instalaci gazowej ze zniżką, kontakt na mail.
      • jaki71 Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 26.09.08, 06:49
        trodat42 napisał:

        > Jeżeli porównać dwa silniki, Diesla i benzynowy przy podobnej
        > pojemności to przebieg momentu obrotowego i mocy w Dieslu będzie
        > nieporównywalnie korzystniejszy.

        Święta prawda :) Korzystniejszy dla statków, traktorów, ciężarówek, maszyn
        budowlanych i samochodów terenowych. Na szczęście wymyślono turbo i wtedy jest
        trochę lepiej.

        > Silnik wysokoprężny jest trwalszy
        > od silnika o zapłonie iskrowym (fizyka).
        Jeżeli idzie o
        > zawalidrogi to nikt jeszcze nie zaprojektował silnika bezawaryjnego,
        > jedynie mniej awaryjny (czyt. Diesla).

        Nie prowadzę warsztatu ale czytając fora motoryzacyjne różnych marek ma odmienne
        wrażenie. Większość pytań w działach warsztat jest z pytaniami co jest nie tak,
        co się zepsuło w... dieslu.

        > Diesel spala paliwo z
        > nadmiarem powietrza, nie stechiometrycznie. Silnik o zapłonie
        > samoczynnym zużywa mniej paliwa niż silnik ZI.

        I to jest największa zaleta tego silnika, cała reszta jest pochodną tego faktu.
      • spark1.8 Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 26.09.08, 07:59
        trodat42 napisał:

        > Jeżeli porównać dwa silniki, Diesla i benzynowy przy podobnej
        > pojemności to przebieg momentu obrotowego i mocy w Dieslu będzie
        > nieporównywalnie korzystniejszy

        no nie żartuj, maksymalny moment jest dostępny w dieslu w bardzo
        wąskim zakresie obrotów. To jest taka pozioma linia na wykresie i
        tylko ten kawałek jest "korzystniejszy".
    • ant777 Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 26.09.08, 07:45
      Lepiej dziecko odrób zadanie domowe, bo jutro znów dostaniesz szmatę
      w szkolę.
      • histe Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 26.09.08, 08:31
        kolejny prowokacyjny temat o wyższości blondynek nad brunetkami i na
        odwrót..jak ktoś lubi benzynę i mu to odpowiada to niech się
        odpierd... od posiadaczy diesla i na odwrót....a ja napisze tak mam
        w dup...momenty obrotowe, wykresy i wszystko co jest na papierze bo
        ma to się nijak do codziennej jazdy...całkiem niedawno miałem okazje
        jechać dwókrotnie do Włoch ( ode mnie prawie 1000 km głownie
        autostradami) za pierwszym raqzem jechalem Focusem 1.6 benzyna, za
        drugim razem focusem 1.6 diesel i powiem tak następnym razem na
        pewno nie pojadę focusem benzynowym, bo nie była to jazda ani
        ekonomiczniejsza, ani szybsza, ani bardziej komfortowa, a już na
        pewno nie bezpieczniejsza
        • al9 jak porównujesz 1,6 diesla z 1,6 benzyną 26.09.08, 09:45
          to już dokonujesz manipulacji
          1,6 tdci to dobry, nowczesny diesel
          1,6 benzyna forda to padaka
          Właśnie tak cały czas piszą zwolennicy diesli. Mój o tej samej
          pojemności itd...
          Porównaj 2tdi vw z 1,8 TFSI
          Porównaj 1,9tdi z 1,4 TFSI
          Porównaj focusa 1,6 tdci z benzyną większej pojemności - np w civicu
          1,8 140 KM (kosztują tyle samo)
          Nowe benzyny są jeszcze lepsze, cichsze, mają też duży moment ale
          większy zakres obrotów, palą tylko o 1,5 - 2 litry więcej niż
          diesle. I są cały czas od diesli tańsze..
          al
          • histe Re: jak porównujesz 1,6 diesla z 1,6 benzyną 26.09.08, 10:18
            nie mam zamiaru porownywać czegoś na siłę ani udowadniać wyższości
            jednego czy drugiego..po prostu opisalem swój subiektywny przypadek
            i auta, ktore miałem do dyspozycji w rodzinie w danym momencie to
            wszystko
        • piotr33k2 Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 27.09.08, 18:10
          bo
          > ma to się nijak do codziennej jazdy...całkiem niedawno miałem
          okazje
          > jechać dwókrotnie do Włoch ( ode mnie prawie 1000 km głownie
          > autostradami) za pierwszym raqzem jechalem Focusem 1.6 benzyna, za
          > drugim razem focusem 1.6 diesel i powiem tak następnym razem na
          > pewno nie pojadę focusem benzynowym, bo nie była to jazda ani
          > ekonomiczniejsza, ani szybsza, ani bardziej komfortowa, a już na
          > pewno nie bezpieczniejsza
          i wszystko na temat ,diesel jest napewno lepszy na trasy na długie
          przebiegi .
    • fredoo Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 26.09.08, 10:11
      Modą kieruje się większość ludzi. A moda na diesle mija i już.
      • mameja21 Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 26.09.08, 10:30
        Wolnossące silniki benzynowe to kaszana: np.1,8 w Civicu, czy 2,0
        czy 2,4 w Accordzie itp.
        Jak motor benzynowy to tylko doładowany, ewentualnie o dużej
        pojemności ( a najlepiej doładowany o dużej pojemności ).
        • robert888 kupta se wreszcie auto z V8 i lejcie na te rozważa 26.09.08, 12:30
          nia he he:)
          I wszystko jedno czy to będzie V8 Diesel czy V8 Otto.
          • przemekthor Re: kupta se wreszcie auto z V8 i lejcie na te ro 27.09.08, 18:51
            Wolanie na puszczy - kazdy jest, kurna, wielkim milosnikiem
            motoryzacji, dopoki nie trzeba zaczac, kurna, za to placic. Wtedy
            lupo w dieslu wygrywa z kazdym vi-ejt.
      • mameja21 Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 26.09.08, 13:43
        fredoo napisał:

        A moda na diesle mija i już.

        A to "już" stwierdzasz na podstawie jakiś statystyk czy po prostu
        tupiesz nóżką ?
      • histe Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 26.09.08, 13:50
        a to ciekawe bo statystyki mowią zupełnie coś innego..moim zdaniem
        do lamusa bedą odchodzić silniki niedoładowane benzynowe i o ile
        dzisiaj stanowia ( benzynowce z turbinką) bardzo niewielki procent
        sprzedaży to juz za kilka lat kazdy producent bedzie takowe oferował
        a za nastepnych kilka lat beda juz dominować
        • al9 Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 26.09.08, 13:53
          sam jestem tego samego zdania
          nie zmienia to faktu, że tylko vw ma zdawnsizingowane silniki..
          Póki co - pojemność benzyny daje dużą przyjemność :-)
          al
    • edimerc Bardzo śmieszą mnie miłośnicy diesli. 26.09.08, 14:57
      Bo napisałem że diesle bardziej warczą i trzęsą, szczególnie na
      wolnych obrotach (a niestety coraz więcej stoimy w korkach), więc
      nieprawdą jest że są niedoodróżnienia od benzynowych które mają
      wyższą kulturę pracy.
      Na to wielbiciele diesli wyjeżdżają mi że mniej palą i mają wyższy
      moment obrotowy. I w ten sposób sami udowadniają że mam rację - jak
      ten ruski "a w Ameryce Murzynów biją".
      • chris62 Re: Bardzo śmieszą mnie miłośnicy diesli. 26.09.08, 16:09
        edimerc napisał:

        > moment obrotowy. I w ten sposób sami udowadniają że mam rację - jak
        > ten ruski "a w Ameryce Murzynów biją".

        Jakby ich w Polsce tylu było to podejrzewam, że też by ich bili dotąd aż by
        zbledli...
    • mobilnydoradca Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 27.09.08, 22:42
      a ja myślałem że jak samochód się odpala to sie siedzi w środku a
      nie stoi obok i silnika słucha... a w rav4 jakoś nie mogłem wyczuć
      drgań i klekotu, nie czuły jestem?
    • rolf51 Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 29.09.08, 13:17
      ci przeciwnicy diesli są żałośni a jeszcze na dodatek zazdrośni no cóż w końcu
      nie stać ich na porządnego diesla co tu dużo pisać pozd
    • x-darekk-x Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 30.09.08, 14:16
      moge o sobie powiedziec "zagorzaly zwolennik samochodow benzynowych"
      zrobilem dotychczas ponad 300 tys km. w moim garazu parkowaly dotad
      suzuki, ople, fiaty, skody i inne. wszystkie benzynowe. do niedawna
      wozila mnie 115-konna benzynowa oktawia. klasyka benzynowego gatunku.
      wokol te warkoczace diesle...

      i tak bylo dopoki nie kupilem zeszlej wiosny nowego samochodu. niemal
      przypadkiem wybor padl na... diesla. turbo-doladowany common rail
      16v, 150km. i wiecie co? o ile chodzi o codzienny srodek transportu,
      pewnie nie kupie juz standardowej benzyny a pozostane przy dieslach.
      w nowych samochodach segmentu d+ i wyzej nie czuc juz nic z halasu
      czy wibracji diesla. przy cieplym silniku naprawde trzeba sie
      postarac by wylapac roznice. osiagi sa bardzo zadowalajace. a i
      odstepy rzedu 900-1100 pomiedzy tankowaniami sa przyjemne. srednie
      spalanie spadlo mi z poziomu 9 litrow w oktawii do 6.4 mimo szybszej
      jazdy i sporo wiekszego samochodu. to tez mila obserwacja na stacji
      benzynowej.
      • al9 x darekk 01.10.08, 17:27
        ciekawy post
        ale Twoje wrażenia są np zupełnie inne niz moje...
        Latami jeździłem dieslami.. (najwięcej pasatem)
        z przyjemnością przesiadłem się na benzynę...
        Zastrzegę - benzynę z "nadmiarem" mocy w stosunku do średniej w
        klasie.
        Akceptuję nieco wyższe spalanie. Podkreślę nieco, bo różnica - moim
        zdaniem - rzadko przekracza 3 litry na 100 a najczęściej wynosi 2 (w
        segmencie C i D)
        A silniki benzynowe dłużej kręcą..
        Są cichsze, palą coraz mniej..
        I moment mają coraz niżej..
        Np passata kupowałbym zamiast z silnikiem 2 tdi - z silnikiem 1,8
        TFSI albo 2TFSI
        Zapewniam Cię xdarekk - że takich jak ja - jest coraz więcej...
        Serdecznie pozdrawiam
        al
        • x-darekk-x Re: x darekk 01.10.08, 18:07
          wcale nie twierdze, ze diesel to jedyna opcja. :)
          akurat w moim wypadku sprawdza sie lepiej. robie miedzy 3 a 4 tysiace
          kilometrow miesiecznie, 2/3 za miastem. w tej sytuacji diesel spisuje
          sie wysmienicie, pozwala na dlugie przebiegi miedzy tankowaniami,
          dobrze sobie radzi przy wyprzedzaniu i przyjemnie zaskakuje przy
          placeniu za paliwo.

          ale rzeczywiscie, gdybym mieszkal jak kiedys w miescie i jezdzil po
          1000 km miesiecznie, to pewnie pozostalbym przy benzynie, ktora
          pozwala na bardziej dynamiczna i plynna jazde w ruchu miejskim.
          zreszta ten problem i tak najlepiej rozwiazuje automat. przy malych
          przebiegach nie mialo by wiekszego znaczenia to, ze musze tankowac
          czesciej czy placic troche wiecej za paliwo - roznica w cenie zakupu
          i tak by sie dlugo zwracala.
          • mameja21 Re: x darekk 01.10.08, 18:34
            x-darekk-x napisał:


            >
            > ale rzeczywiscie, gdybym mieszkal jak kiedys w miescie i jezdzil
            po
            > 1000 km miesiecznie, to pewnie pozostalbym przy benzynie, ktora
            > pozwala na bardziej dynamiczna i plynna jazde w ruchu miejskim.

            Dobry diesel nie jest zły i dobra benzyna nie jest zła.
            Ale DOBRA benzyna np. doładowane silniki VAGA, które maksymalny
            moment mają wysoki i osiągają przy około 1800 obr/min., a nie takie
            padło jak siliniki Hondy np. ten 2,4, który maksymalny moment osiąga
            dopiero przy 4500 obr/min.
            • jaki71 Re: x darekk 01.10.08, 19:24
              mameja21 napisał:

              > x-darekk-x napisał:
              >
              >
              > >
              > > ale rzeczywiscie, gdybym mieszkal jak kiedys w miescie i jezdzil
              > po
              > > 1000 km miesiecznie, to pewnie pozostalbym przy benzynie, ktora
              > > pozwala na bardziej dynamiczna i plynna jazde w ruchu miejskim.
              >
              > Dobry diesel nie jest zły i dobra benzyna nie jest zła.
              > Ale DOBRA benzyna np. doładowane silniki VAGA, które maksymalny
              > moment mają wysoki i osiągają przy około 1800 obr/min., a nie takie
              > padło jak siliniki Hondy np. ten 2,4, który maksymalny moment osiąga
              > dopiero przy 4500 obr/min.

              Istnieje taka stara prawda motoryzacyjna:
              Lepiej jest uzyskiwać maksymalny moment obrotowy przy wysokich obrotach, aniżeli
              przy niskich.
              • crannmer Bajania bez sensu 01.10.08, 20:13
                jaki71 napisał:

                > Istnieje taka stara prawda motoryzacyjna:
                > Lepiej jest uzyskiwać maksymalny moment obrotowy
                > przy wysokich obrotach, aniżeli
                > przy niskich.

                Z calym przynaleznym szacunkiem, ale to sa bajania pozbawione zupelnie sensu.

                To, jaki przebieg jest dla danego zastowania lepszy, wynika z owego
                zastosowania, z celow i wymagan uzytkownika oraz z warunkow brzegowych
                • jaki71 Re: Bajania bez sensu 01.10.08, 20:24
                  Do turkania po autostradzie na najwyższym biegu i "letkiego" wyprzedzania bez
                  redukcji to fajnie jest mieć moment nisko.
                  Ale żeby mieć frajdę z jazdy i szybko odjeżdżać spod świateł to lepiej mieć
                  moment wysoko.

                  A najlepiej mieć go zawsze dużo a najlepiej z zapasem. Ale jak się nie ma to ja
                  wybieram opcję nr. 2.

                  Czy takie warunki brzegowe wystarczą?
                  • crannmer Zwierzenia Jakiego71 03.10.08, 09:35
                    jaki71 napisał:

                    > Ale żeby mieć frajdę z jazdy i szybko odjeżdżać
                    > spod świateł to lepiej mieć
                    > moment wysoko.
                    &
                    > ja wybieram opcję nr. 2.

                    Czyli wlasny gust oraz przyzwyczajenia, wlasne ulubione rozrywki oraz wlasne
                    deficyty w zrozumieniu zaleznosci i stosunkow moc-moment-przyspieszenie
                    przybrales na miare dla wartosci uniwersalnych i wszechrzeczy.

                    "Stara prawda motoryzacyjna"? Nie. Co najwyzej zwierzen i wspomnien Jakiego71
                    tom pierwszy, rozdzial pierwszy.
                    • jaki71 Re: Zwierzenia Jakiego71 03.10.08, 17:27
                      To jeszcze raz.

                      Wyrzucamy sprężarki w każdej możliwej postaci, dla wyrównania szans wywalamy
                      także wszystkie wiwitiaje i inne najnowsze wynalazki.
                      I teraz mamy charakterystyki momentu dla diesla i benzyny.
                      Pierwsza szybko wysoki moment, max gdzieś w okolicach 1700 - 2200 a potem
                      drastycznie spada. Drugi liniowo rosnący moment od zera do max przy około 3500 -
                      4500. Który silnik lepiej nadaje się do jazdy samochodem osobowym? Pierwsza jest
                      charakterystyką typowego woła roboczego - wraz z rosnącym obciążeniem i spadkiem
                      obrotów rośnie moment.
                      A turbiny? Turbina w pierwszym przypadku przeciąga w górę wysoki moment a w
                      przypadku drugim pozwala wcześniej uzyskać wysoki moment.
                      Idealnym przebiegiem byłby gdyby moment powyżej 90% maksymalnego był dostępny w
                      całym zakresie a skoro nie jest to ja dalej wybieram opcję b) moment wysoko.

                      > oraz wlasne
                      > deficyty w zrozumieniu zaleznosci i stosunkow moc-moment-przyspieszenie
                      > przybrales na miare dla wartosci uniwersalnych i wszechrzeczy.

                      O moje deficyty to się nie martw, raczej o swoje zadęcie ;)
                      • klemens1 Re: Zwierzenia Jakiego71 03.10.08, 23:05
                        > Wyrzucamy sprężarki w każdej możliwej postaci, dla wyrównania
                        > szans wywalamy także wszystkie wiwitiaje i inne najnowsze
                        > wynalazki.
                        > I teraz mamy charakterystyki momentu dla diesla i benzyny.

                        Wyrzucamy i mamy samochód który nie istnieje albo jest sprzed 15 lat.
                        Przestań żyć wspomnieniami.
                        • mameja21 Re: Zwierzenia Jakiego71 04.10.08, 14:48
                          klemens1 napisał:
                          > Wyrzucamy i mamy samochód który nie istnieje albo jest sprzed 15
                          lat.
                          > Przestań żyć wspomnieniami.

                          Pewnie chłopak nie zna innego auta z silnikiem diesla niż Polonez
                          Truck 1,9 i stąd ma takie "wyobrażenia" hehe.
                      • crannmer Re: Zwierzenia Jakiego71 04.10.08, 20:36
                        jaki71 napisał:

                        > Wyrzucamy sprężarki w każdej możliwej postaci, dla wyrównania
                        > szans wywalamy
                        > także wszystkie wiwitiaje i inne najnowsze wynalazki.

                        Pieknie. Czy mam sie cofnac do czasow dolnozaworowcow i gaznikow
                        jednogardzielowych, czy tez moze dopiero samoczynne zawory dolotowe, gaznik
                        knotowy i zaplon odrywkowy jest kwintesencja benzynowosci?

                        I co to ma wogole do tematu?

                        > I teraz mamy charakterystyki momentu dla diesla i benzyny.
                        > Pierwsza szybko wysoki moment, max gdzieś w okolicach 1700 - 2200 a potem
                        > drastycznie spada. Drugi liniowo rosnący moment od zera do max przy około 3500
                        > -
                        > 4500.

                        Sekundo niestety bzdura. Nie ma jakiejkolwiek "typowej" charakterystyki
                        benzynowca. Jest taka, jaka mu dal konstruktor. Miotajacy sie miedzy wymaganiami
                        momentu na dole, a rzadanej maksymalnej mocy.

                        > Który silnik lepiej nadaje się do jazdy samochodem osobowym?

                        Dla jednego klienta jeden, dla drugiego inny. Pytanie jest bez sensu. A przeglad
                        rynku wyraznie pokazuje, ze obie opcje maja swoje racje bytu. Zarowno w
                        przedziale duzych, jak i w przedziale malych mocy czy pojemnosci.

                        > A turbiny? Turbina w pierwszym przypadku przeciąga w górę
                        > wysoki moment

                        Koncz wasc, bo glupoty piszesz. Dysputy o teorii doladowania zostaw znajacym ta
                        teorie.

                        Nie pisz o drobnym wy

                        > O moje deficyty to się nie martw, raczej o swoje zadęcie ;)

                        Musze sie martwic, bo dziwy piszesz, a ja je musze odkrecac.
                        • jaki71 Re: Zwierzenia Jakiego71 05.10.08, 07:53
                          Nie chce mi si e po kolei do wszystkiego ustosunkowywać ale może tak pokrótce.
                          Cała dyskusja zaczęła się od mojego stwierdzenia że lepiej jak max moment jest
                          wysoko. Cały czas mówimy o zastosowaniu napędów jakim są silniki spalinowe w
                          samochodzie osobowym. Wtrącenie o gołych silnikach miało na celu ukazanie różnic
                          między silnikami diesla a ZI.
                          Od strony napędowej budowa i zasada działania turbo jest zupełnie nieistotna (no
                          może warto znać jego ograniczenia), ważne jest to czym się ono objawia na
                          charakterystykach zewnętrznych. A różnica wyglądzie (pomijam wartości momentu
                          silnika z turbo i bez) mniej więcej taka jak opisałem ilustracja:
                          - ponad 10 letni 1.9 TDI
                          www.rri.se/popup/performancegraphs.php?Flap=Graph&ChartsID=465
                          - w miarę nowoczesny 2.0TDI
                          www.rri.se/popup/performancegraphs.php?ChartsID=762
                          Wyraźnie widać o czym piszę.
                          A teraz silnik ZI:
                          www.rri.se/popup/performancegraphs.php?ChartsID=311
                          I uturbiony
                          www.rri.se/popup/performancegraphs.php?ChartsID=594
                          I teraz masz te swoje warunki brzegowe :)
                          Odrzucając aspekt ekonomiczny jeśli przyjmiemy za cel uzyskanie jak najszybszego
                          samochodu to moment maksymalny uzyskiwany wysoko jest do tego lepszy. I o to mi
                          chodziło.
                          Jeśli chodzi o samochód uniwersalny i ekonomiczny to najlepsza była by
                          charakterystyka przypominająca melonik lub jak kto woli słonia połkniętego
                          przez boa ;) (czyli silni turbo-benzynowy) ze spalaniem na poziomie diesla.

                          > Nie pisz o drobnym wy

                          Nie mam pojęcia o co chodzi...

                          > > O moje deficyty to się nie martw, raczej o swoje zadęcie ;)
                          >
                          > Musze sie martwic, bo dziwy piszesz, a ja je musze odkrecac.

                          Twoje zadęcie już Cię tak oślepiło że nie widzisz co robisz/piszesz. Niczego nie
                          odkręcasz, nie prostujesz. Wyszukujesz na forum błędnych, nieścisłych wypowiedzi
                          i się delektujesz wytykaniem błędów. A czym dyskutant bardziej zaparty i
                          niechcący się wycofać tym dzikszą satysfakcję sprawia Ci wytykanie tychże
                          błędów. Niestety nie podajesz w takiej sytuacji jedynie słusznej odpowiedzi. No
                          może przesadzam ,czasami coś tam napiszesz ale ponad połowa postów ma
                          zabarwienie wyszydzające.
                          • crannmer Re: Zwierzenia Jakiego71 05.10.08, 09:50
                            jaki71 napisał:

                            > Cała dyskusja zaczęła się od mojego stwierdzenia że
                            > lepiej jak max moment jest wysoko.

                            Nieprawda. Zaczela sie od Twojego twierdzenia o rzekomej wiecznej zasadzie
                            motoryzacji. Ktore to twierdzenie samo w sobie jest bzdurne, a takiej zasady nie
                            ma i nie bylo.

                            Jakbys wiedzial, dlaczego przebiegi momentu byly dawniej takie, jak byly, a
                            teraz sa takie, jakie sa, to nie bajalbys o wiecznych zasadach.

                            > Cały czas mówimy o zastosowaniu napędów jakim są
                            > silniki spalinowe w samochodzie osobowym.

                            I historia silnikow do napedow samochodow osobowych wyraznie wskazuje, ze ww.
                            zasada nie istnieje.

                            > Wtrącenie o gołych silnikach miało na celu ukazanie
                            > różnic między silnikami diesla a ZI.

                            Roznice miedzy ZS, a ZI sa, ale nie takie, jak sobie wyobrazasz. Ze szczegolnym
                            uwzglednieniem nieistnienia rzekomego typowego przebiegu momentu w silniku ZI.

                            > Od strony napędowej budowa i zasada działania turbo jest zupełnie nieistotna (n
                            > o
                            > może warto znać jego ograniczenia), ważne jest to czym się ono objawia na
                            > charakterystykach zewnętrznych.

                            Brak zwiazku z tematem. Dyskusje o rzekomych wlasnosciach wolnossacych diesli
                            obecnie rownie akademickie, jak dyskusje o wlasciwosciach gaznikowych silnikow
                            dolnozaworowych. Rownie dobrze mozesz usilowac dyskutowac na forum kulinarnym o
                            podlym smaku surowych kartofli, ktory to smak surowych kartofli stanowi o ich
                            bezuzytecznosci w kulinarii.

                            > A różnica wyglądzie (pomijam wartości momentu
                            > silnika z turbo i bez) mniej więcej taka jak opisałem ilustracja:
                            > - ponad 10 letni 1.9 TDI
                            >> - w miarę nowoczesny 2.0TDI
                            >
                            > Wyraźnie widać o czym piszę.

                            Nie. Widac tylko przyklady dwoch przypadkowo wybranych silnikow. Ktore to
                            przyklady w aktualnej dyskusji zupelnie nic nie wnosza.

                            > A teraz silnik ZI:
                            > I uturbiony

                            I co to nam mowi? Ano nic. Albowiem ZI i wolnossacy, i turbo moze wygladac
                            rowniez zupelnie inaczej od podanych przykladow. ZS zreszta rowniez. Podane
                            powyzej przebiegi pokazuja wylacznie, co konstruktor w _tym_danym_konkretnym_
                            przypadku osiagnal. A nie, jakie zmiany zasadniczo daje doladowanie. Albowiem
                            poprzez odpowiednia realizacje doladowanie mozna osiagnac zupelnie rozne cele. I
                            otrzymac zupelnie rozne wyniki. Nie majace zgola nic wspolnego z rzekoma "natura
                            silnika" ZS, czy tez ZI.


                            > I teraz masz te swoje warunki brzegowe :)
                            > Odrzucając aspekt ekonomiczny jeśli przyjmiemy za cel uzyskanie jak najszybszeg
                            > o
                            > samochodu to moment maksymalny uzyskiwany wysoko jest do tego lepszy.

                            Bzdura. do uzyskania najszybszego samochodu (Vmax), BTW w realiach tego swiata
                            zupelnie poroniony cel konstrukcyjny dla samochodu osobowego) potrzebujesz jak
                            najwyzszej maksymalnej mocy. Niewazne, przy jakich obrotach.

                            > Jeśli chodzi o samochód uniwersalny i ekonomiczny
                            > to najlepsza była by
                            > charakterystyka przypominająca melonik lub jak kto woli słonia połkniętego
                            > przez boa ;) (czyli silni turbo-benzynowy) ze spalaniem na poziomie diesla.
                            >
                            >
                            > Twoje zadęcie już Cię tak oślepiło że nie widzisz co robisz/piszesz. Niczego ni
                            > e
                            > odkręcasz, nie prostujesz.

                            A co ja na tym watku robie? Jak nie oponuje wobec dziwnych i dyletanckich bajan
                            na temat rzekomej natury silnikow ZS i ZI?

                            I demaskuje rzekome prawdy objawione i zasady uniwersalne, ktore w
                            rzeczywistosci sa prywatnym gustem i mniemaniem mniemacza.

                            > A czym dyskutant bardziej zaparty i
                            > niechcący się wycofać tym dzikszą satysfakcję sprawia Ci wytykanie tychże
                            > błędów.

                            Ot co. Gdybys od razu zrozumial, nie bylo by tej nieco jalowej wymiany postow.
                            Czy wycofalbys sie z dyskusji z osoba twierdzaca, ze Ziemia jest plaska?

                            > Niestety nie podajesz w takiej sytuacji
                            > jedynie słusznej odpowiedzi. No
                            > może przesadzam ,

                            Nawet bardzo. I mylisz mnie z wrednymi i pociesznymi tego forum. Co nie jest
                            przyjemne.

                            > czasami coś tam napiszesz ale ponad połowa postów ma
                            > zabarwienie wyszydzające.

                            Wyszydzam wylacznie osoby odporne na wiedze. I to najczesciej nie od razu, ale
                            tylko w przypadku powaznej rezystencji.
                            • jaki71 Re: Zwierzenia Jakiego71 05.10.08, 10:16
                              Ok kolejny raz łapiesz za słówka celnie uderzając, bo pisząc najszybszy chodziło
                              mi o najlepiej przyspieszający. Dodatkowo chodziło mi o najlepiej
                              przyspieszający w całym zakresie dostępnych prędkości czyli od 0 do Vmax (wiem
                              od czego zależy Vmax i na co przekłada się moment obrotowy). Nauczka na
                              przyszłość: dokładniej określać co mam na myśli.

                              Ok, skróćmy moją egzekucję i skończmy na tym że ja lubię moment wysoko i już.
                              Jest jeszcze jedna możliwość że ja nie potrafię jeździć dieslami? Służbowe
                              wszystkie z wyjątkiem jednego są takie i w warunkach miejskiej dżungli mi
                              zdecydowanie nie odpowiadają. Odpada argument ekonomiczny bo nie ja płacę za
                              paliwo. Może z automatem 7 biegowym zmieniłbym zdanie, ale 5 biegowym manualem
                              mówię stanowcze nie :)

                              PS. Ty poważnie twierdzisz że ziemia nie jest płaska? I może jeszcze jakbym
                              poszedł przed siebie to bym wrócił z tyłu? ;)
                              • crannmer Wersja oficjalna 05.10.08, 11:11
                                jaki71 napisał:

                                > skończmy na tym że ja lubię moment wysoko i już.

                                I to jest Twoje niezbywalne prawo :-)

                                > PS. Ty poważnie twierdzisz że ziemia nie jest płaska?
                                > I może jeszcze jakbym poszedł przed siebie to bym wrócił z tyłu? ;)

                                To jest wersja oficjalna i uczona w szkolach.
                                A tak naprawde i nieoficjalnie oraz niepoprawnie politycznie to Dysk (nie kula!)
                                płynie w przestrzeni na grzbietach czterech słoni, stojących na gigantycznym
                                żółwiu (kiedyś tych słoni było pięć, ale to już inna historia).

                                Milej niedzieli jeszcze.
    • a-ndrzej Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 01.10.08, 19:01
      Niektorzy pisza ze diesel lepiej przyspiesza i jest ogolnie
      dynamiczniejszy. Hm....jadąc swoją mulowatą benzyną nie widze zbyt
      wielu diesli zostawiajacych mnie na swiatlach lub na trasie.
      Andrzej
      Chrysler 300C 5.7 Hemi 340kM.
      Pozdrawiam
      • mameja21 Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 01.10.08, 19:31
        a-ndrzej napisał:

        > Niektorzy pisza ze diesel lepiej przyspiesza i jest ogolnie
        > dynamiczniejszy. Hm....jadąc swoją mulowatą benzyną nie widze zbyt
        > wielu diesli zostawiajacych mnie na swiatlach lub na trasie.
        > Andrzej
        > Chrysler 300C 5.7 Hemi 340kM.
        > Pozdrawiam

        A "wiele" benzyn "zostawiających" Ciebie na światłach widzisz ?
        • a-ndrzej Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 01.10.08, 19:42
          No fakt. Niewiele -))
          • jaki71 Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 01.10.08, 20:02
            Może dlatego że inni w przeciwieństwie do ciebie nie muszą niczego udowadniać :)
            • a-ndrzej Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 01.10.08, 20:28
              Oh oh jak ja uwielbiam takich golaskow, ktorzy chodzac w
              podrabianych butach, jezdzac kilkunastoletnim szrotem, staraja sie
              wytlumaczyc sobie ze to ich wybor. Mam gdzies udowadnianie Tobie
              czegokolwiek. Kupilem taki samochod bo ma swietny silnik, jest
              wygodny i mi sie podoba. Mam emocjonalny stosunek do rzeczy ktorych
              uzywam, i skoro nie musze czuc dyskomfortu w aucie ktore sam
              kupilem, to robie tak abym nie czul. Zone mam bardzo ladna, choc
              wczesniej znalem takie ktore mniej jadly, nie wydawaly tyle
              pieniedzy, i ogolnie byly "ekonomiczniejsze".
              Nigdy mnie nie przekonasz, ze czlowiekowi moze byc obojetne co go
              otacza. Nie znam nikogo kto chce mieszkac w ziemiance zamiast w
              willi, jezdzic Maluchem a nie S klasse, miec u boku lesnego brzydala
              a nie fajna laske.
              Juz troche lat zyje, wiec mozesz sobie te gadki spokojnie darowac.
              Mam gdzies rownosc spoleczna, wiec szczerze Ci pisze, co wiekszosc
              mysli. Mialbys troche racji gdybym to auto kupil na kredyt,
              wymagajacy ode mnie wielu wyrzeczen. Kupilem go za ciezko zarobione,
              wlasne pieniadze, od ktorych panstwo zerznelo najpierw duzy podatek.
              Styl zycia na calym swiecie jest wykladnikiem zaradnosci, natomiast
              u nas ludzie wstydza sie wydawac uczciwie zarobionych pieniedzy, bo
              i tak sasiad powie ze "jak ma forse to pewnie zlodziej". To co w
              normalnym spoleczenstwie budzi uznanie, w Polsce jest obiektem
              zwyklej zawisci, tylko roznie nazywanej.
              Swoja droga zawsze sie zastanawiam niby komu i co mialbym
              udowadniac? Z calym szacunkiem dla np. Ciebie, na prawde sadzisz ze
              Twoja opinia na moj temat ma dla mnie znaczenie?
              • jaki71 Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 01.10.08, 20:54
                Nie wiesz nic o mnie, nie znasz mojej żony, nie wiesz gdzie mieszkam a już mnie
                osądziłeś :) Miło mi z tego powodu że sobie zadałeś tyle trudu.
                Cieszę się z tego że goły nie chodzę, że głodny nie jestem, dzieci mam w co
                ubrać i też nie głodują i ogólnie na głowę mi nie kapie. Lubie swoją rodzinę,
                lubię swoja pracę i swój szrot.

                HEMI to fajny silnika ale ładnie wygląda ubrany w Cargera a nie w 300C ;)

                Pozdrawiam i trochę uśmiechu w życiu życzę a i czasami zerknij na buty bo trochę
                słomy zostało :)
                • a-ndrzej Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 01.10.08, 21:14
                  Nigdzie w swoim poscie nie odnosilem sie personalnie do Ciebie.
                  Pisalem o ogolnej sytuacji. Natomiast dalej nie rozumiem dlaczego
                  kupno samochodu- jaki by on nie byl- ma sluzyc udowadnianiu
                  czegokolwiek samemu sobie. Ciesze sie ze sobie radzisz, bo im wiecej
                  pieniedzy maja pojedynczy ludzie, tym lepiej zyje sie wszystkim.
                  Slomy juz nie mam, bo zawsze jak zamawialem Martini (chcialem byc
                  jak Bond), podawali bez slomki. Cos tam marudzili ze Martini przez
                  slomke pic nie wypada. Uzywalem wiec swojej, az w koncu zabraklo.
                  Niesmialo powiem jeszcze ze mam CHARGERA z 1972 roku z silnikiem
                  7,3. Zaluje, bo nie mam nim kiedy jezdzic. Gdybys byl zainteresowany
                  kupnem, jestem chetny do negociacji.
                  Pewnie nie zechcesz, bo zaraz Ci zarzuca ze sobie cos udowadniasz-)
                  Moze byc jeszcze Cadillac Deville, tez 72 rok. A jak wolisz to Buick
                  Skylark rocznik 74.
                  PS. Zapewniam Cie ze usmiechu mi w zyciu nie brakuje.


                  • jaki71 Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 01.10.08, 21:31
                    Jeśli zza dużej wody piszesz to zmienia punkt postrzegania świata :)
                    Zdanie o golcach wydawało mi się że było personalnie do mnie.

                    Co do Chargera to jak mi kiedyś odbije to będę pamiętał.
                  • jaki71 Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 01.10.08, 21:38
                    Zapomniałem się odnieś do tego:

                    > Natomiast dalej nie rozumiem dlaczego
                    > kupno samochodu- jaki by on nie byl- ma sluzyc udowadnianiu
                    > czegokolwiek samemu sobie.

                    Nie chodziło mi o to że sobie coś musisz udowadniać, ani że innym poprzez kupno
                    samochodu. Odnosiłem się do sytuacji, w której stoisz ty (5,7 HEMI w 300C) na
                    jednym pasie a na drugim kolo w czarnym golfie III. Co ma udowodnić to że
                    pierwszy spod świateł odjedziesz? Przecież wiadomo że tak będzie.
                    Jak mawiał pewien Jedi zawsze znajdzie się większa ryba...
    • remo29 Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 03.10.08, 09:21
      edimerc napisał:

      > [...] KAŻDY diesel trzęsie i warczy.

      A każdy pociąg robi "patataj-patataj" i co z tego? Jeżdżę dieslem od lat i
      grzeje mnie czy trzęsie czy warczy. To służy do jeżdżenia, jak będę chciał ciszy
      i ćwierkania ptaków, to pójdę na spacer do lasu...
      • obama1 Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 03.10.08, 10:56
        remo29 napisał:
        > A każdy pociąg robi "patataj-patataj" i co z tego?

        to chyba ci sie z koniem pomylilo ;)
        • zewsi Re: Śmieszą mnie miłośnicy diesli. 03.10.08, 14:59
          obama1 napisał:

          > remo29 napisał:
          > > A każdy pociąg robi "patataj-patataj" i co z tego?
          >
          > to chyba ci sie z koniem pomylilo ;)

          Pewnie, że tak. Pociąg robi puff-puff, albo tiuuuu-tiuuuuuu. :-)
    • simon_r A mnie śmieszą ludzie jeżdżący mercami... 03.10.08, 16:57
      chamówa straszna, pod czachą popieprzone i mają się za lepszych z tego powodu..
      a zwykłe buraki.

      oczywiście nie wszyscy :))
      • k2i Re: A mnie śmieszą ludzie jeżdżący mercami... 03.10.08, 21:29
        A mnie ludzie którzy kupują nowe samochody za 30tys zł:D, jeżdżą nimi pięć lat i sprzedaja za 2 tys zł
        • histe Re: A mnie śmieszą ludzie jeżdżący mercami... 04.10.08, 14:55
          bez obrazy ale nie ma takich ludzi i takich samochodów no chyba że
          auto zostało skasowane na drzewie
          • mobilnydoradca Re: A mnie śmieszą ludzie jeżdżący mercami... 04.10.08, 15:42
            a nawet jakby byli i sprzedawali za 2 tys to i tak wychodza na tym
            lepiej niż ci co kupują za 100tys a sprzedają za 50 tys :D
        • simon_r Re: A mnie śmieszą ludzie jeżdżący mercami... 06.10.08, 11:49
          Zobacz na nick założyciela wątku to może coś Ci się objaśni :))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka