r_q 02.10.08, 23:42 Psuje sie czy jest w miare bezawaryjny? Czego mozna spodziewac sie po tym samochodzie? Dodam, ze chodzi mi o benzyniaka z silnikiem 1,6L. Moze ktos dluzej takim jezdzi? Link Zgłoś Obserwuj wątek
miszasty Re: Nissan NOTE. Moze byc? 02.10.08, 23:56 1.6 w tym aucie to... rakieta:) Do tego megaelastyczny, niektóre diesle są mniej elastyczne. Raczej się nie psuje, choć trapią go nieliczne choroby wieku dziecięcego (coraz mniej, będzie lifting niedługo). Co się można spodziewać? Ano to, że wielki w środku, mały na zewnątrz. A co chcesz wiedzieć?;) Link Zgłoś
r_q Re: Nissan NOTE. Moze byc? 03.10.08, 00:12 Wszystko :) Wlasnie kupilem taki z przebiegiem 4km i przez tydzien zrobilem 2700km :) No i chce wiedziec, czego moge spodziewac sie po aucie powiedzmy za 2 lata. Rakieta to moze jednak nie jest, sa szybsze, ale co do elastycznosci i kultury pracy silnika masz racje :) Link Zgłoś
miszasty Re: Nissan NOTE. Moze byc? 03.10.08, 18:00 Ja jednak będę utrzymywał, że jak na tego typu auto to "rakieta":) Duża część kompaktów się przecież "chowa", a to auto innej klasy. Do aut sportowych lub usportowionych rzecz jasna nie porównuję, bo to... inna klasa. A co będzie za dwa lata to... któż to wie:)) W każdym razie: po mieście auto jest małe i zwinne; jednocześnie na trasie nawet przy dużych prędkościach zachowuje się równie dobrze, co dobry kompakt, co jest dość dużym osiągnięciem, zważywszy np. na wysokość Note. Ale to już pewnie wiesz;) Link Zgłoś
r_q Re: Nissan NOTE. Moze byc? 03.10.08, 22:45 No moze i rakieta w klasie kompaktow :) niech bedzie :) Jestem narazie mile zaskoczony NOTE. A dopiero dzis dowiedzialem sie, ze on jest NA LANCUHU zamiast pasku rozrzadu!!! Slyszalem, ze tylne zawieszenie do kitu, ale u mnie narazie wszystko ok, ale zbyt malo przejechalem. Link Zgłoś
tocqueville Re: Nissan NOTE. Moze byc? 03.10.08, 23:49 tyle, że note z silnikiem 1,6 kosztuje coś 56-58 tys. - jak dla zdecydowanie za dużo za auto klasy B, nawet tak funkcjonalne Link Zgłoś
miszasty Re: Nissan NOTE. Moze byc? 04.10.08, 14:29 tocqueville napisał: > tyle, że note z silnikiem 1,6 kosztuje coś 56-58 tys. - jak dla zdecydowanie za > dużo za auto klasy B, nawet tak funkcjonalne To nie jest klasa B. Ogólnie klasy to się ostatnimi laty pomieszały, więc droga tym torem to raczej ślepa uliczka. A i cena chyba już niższa: 54-55 tys. zł za nienajtańszą wersję (czyli nie najgorzej wypasiony) Note 1,6, to... dobra cena. Jak ktoś ma wątpliwości, niech spojrzy na np. cenę Merivy ;) Link Zgłoś
tocqueville Re: Nissan NOTE. Moze byc? 04.10.08, 14:56 wg mnie to nie jest atrakcyjna cena za 55 tys. można mieć kię ceed kombi (1.6/122) z bagaznikiem dwa razy większym niż note, z bogatszym wyposażeniem. A za 50 tys. dostaniesz hyundaia i30 (tez z większym bagażnikiem i lepszym wyposażeniem) Te auta nie są gorsze niz Note, a sa pojemniejsze, z dłuższą gwarancją, więcej gwiazdek ncap itd. Note to lekko wyrośnięta klasa B - ma rostaw kół, szerokość wnętrza, wielkość bagaznika zbliżone do takich aut jak clio. wymiarami jest mniejszy np. od dacii sandero długość - nn: 4,08 dc: 4,20 rozstaw osi - nn: 2,6 dc: 2,58 szerokość: nn: 1,69 dc: 1,74 Link Zgłoś
r_q Re: Nissan NOTE. Moze byc? 04.10.08, 18:33 No to chyba w polskich salonach. Ja kupilem sobie na firme w Niemczech w salonie nowke, bez przebiegu, 2008 rok produkcji, z 3-letnia gwarancja uznawana w Polsce, z pelnym wyposazeniem bez skory (w tym 8 poduszek, pelna elektryka, autoklima i masa innych bajerow). Po zaplaceniu akcyzy i VATu wyszlo mi niecale 49 000 zl. Kolesie w Nissanie jak wsiedli do srodka, to powiedzieli ze za rok- dwa lata w Polsce tez bedzie podobnie "wypasiona" wersja Tekna. Na co sie usmialem, bo w Niemczech to nie tekna, tylko Akcenta. Takze problem tylko w lenistwie kupujacych, ktorym nie chce sie tylka ruszyc do sasiednich krajow (podobnie na Lotwie mozna kupic jeszcze taniej) i wola przeplacac dla pazernych wlascicieli polskich salonow. Link Zgłoś
miszasty Re: Nissan NOTE. Moze byc? 04.10.08, 14:32 r_q napisał: > No moze i rakieta w klasie kompaktow :) niech bedzie :) > > Jestem narazie mile zaskoczony NOTE. A dopiero dzis dowiedzialem > sie, ze on jest NA LANCUHU zamiast pasku rozrzadu!!! Ano, na łańcuchu: dlatego oleju "w pi.du" trzeba lać: niecałe 5 l do silnika. Ale zaleta taka, że wymiana co 2 lata/30.000 km: Inne wersje Note mają dużo częściej. I nie bierze oleju, nawet w tzw. ciężkich warunkach. > Slyszalem, ze tylne zawieszenie do kitu, ale u mnie narazie wszystko > ok, ale zbyt malo przejechalem. Jak się przejeżdża przez progi z prędkością 30-40 km/h to tak: do d.py - tył "zrzuca się" z progu; wrażenie niemiłe, choć poza dyskomfortem nic nie powoduje. To zawieszenie "do kitu" powoduje jednocześnie znakomite trzymanie się drogi i małą (jak na tak wysokie auto) wrażliwość na boczne wiatry nawet przy prędkościach zbliżonych do maksymalnych. Link Zgłoś
r_q Re: Nissan NOTE. Moze byc? 04.10.08, 18:46 Wymiane oleju co 30 000 km potraktowalbym z duza rezerwa. Byc moze tak i mozna, ale pod waruynkiem, ze caly czas jezdzi sie wylacznie autostradami. Ja osobiscie wymienie po 5 000 km i pozniej bede wymienial co 10 000 km. Zawieszenie raczej twardziawe, drogi trzymie sie bardzo dobrze, ale nie jest tak twardy, jak np. Accord. Powiedzialbym, ze jest sluszny kompromis, dostosowany idealnie do osiagow tego auta. Moje obawy budzi tylko trwalosc tylnego zawieszenia, bo jednak syszalem, ze nie zyje zbyt dlugo. Jezeli mam podac jeszcze jakies minusy, to moim zdaniem najslabszym punktem NOTE jest zbyt mocne wspomaganie kierownicy. Kierownica zupelnie nie wspolpracuje z kierowca i na predkosci 120 km/h w zakrecie jest tak samo lekka jak na parkingu. Jak ktos nie ma wobrazni, to moze niezle narozrabiac na jakims zakrecie. A za reszte narazie dalbym wielki pozytyw :) Link Zgłoś