Dodaj do ulubionych

szkoda parkingowa

05.11.08, 17:47
witam serdecznie, nie wiem czy dobrze trafiłam z moim pytaniem ale może :) 3
dni temu ktoś parkując samochód obok mojego przerysował mi dokładnie całe
tylne drzwi, po czym uznając że nie zmieści się w tym miejscu spokojnie
odjechał. całe zdarzenie widział sąsiad i zostawił mi kartkę za wycieraczką ze
swoimi namiarami i numerami tegoż samochodu. udałam się więc na policję
zgłosic to zdarzenie i czego się dowiaduję? nie była to kolizja gdyż nie
zaistniało bezpośrednie zagrożenie zdrowia lub życia zatem swoich praw do
odszkodowania mogę dochodzi jedynie w sądzie cywilnym. czy ktoś z Państwa
spotkał się z taką sytuacją? jeśli tak to proszę o każdą wskazówkę. z góry
dziękuję i pozdrawiam wszystkich
Obserwuj wątek
    • akodo78 nic nie pokręciłaś? 05.11.08, 18:38
      dokładnie tak powiedzieli? Nie wiem dlaczego usłyszałaś coś takiego, u mnie było
      dokładnie to samo tylko na nieszczęście sprawcy siedziałem w samochodzie.
      Pojechałem na policje, podałem dane i w końcu dostałem zwrot kasy za szkodę z OC
      sprawcy.
      • iszkariota Re: nic nie pokręciłaś? 05.11.08, 18:42
        Argumenty jakie podajesz za policjantem dotyczą wypadku, a nie kolizji.
        Najlepiej zgłoś pisemnie zdarzenie podając świadka i numery rejestracyjne
        sprawcy zdarzenia. Dowiedz się, czy parking był monitorowany kamerami, być może
        zachowało się nagranie sytuacji.
        Jeśli nic nie wypali, zostało AC.
    • wielki_czarownik Policjant Cię spławił 05.11.08, 22:47
      Idź na ten komisariat jeszcze raz, opieprz go z góry na dół i zażądaj widzenia z jego przełożonym. Nie ma znaczenia, czy ktoś siedział w uszkodzonym samochodzie, czy nie. Pewnie gliniarz odliczał sekundy do zakończenia służby i tyle.
    • josner Re: szkoda parkingowa 06.11.08, 07:35
      W moim mieścinie był taki przypadek opisywany w lokalnej prasie.
      Podobny do twojego - byli świadkowie, sprawca miał to gdzieś.

      Policja powiedziała że jest bezradna bo całe zdarzenie mialo miejsce
      na prywatnym terenie - to był chyba parking pod hipermarketem.
      Poszkodowanemu pozostawała droga sądowa.

      Policja również jest bezradna na osiedlowych parkingach, które leżą
      na spółdzielczych gruntach. Jak ktoś postawi wóz na zakaznie, to
      oni.. jedynie mogą prosić o przestawienie wozu. Parodia.
      Żeby zaradzić temu absurdowi, spółdzielnie postanowiły przekazać
      miastu działki drogowe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka