IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.02, 19:44
Wygwizdanie Hanawalda to było świństwo.Na innych europejskich i
pozaeuropejskich skoczniach takie zachowanie kibiców jest po prostu nieznane .
Uważam ,że na drogach my Polacy jesteśmy takimi samymi chamami.
Obserwuj wątek
    • Gość: pewal Re: analogia IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.02, 20:18
      Nie wiem jak jest na skoczniach, ale przypomniała mi się taka historia.
      Liverpool w Anglii, chyba 1992 rok. Poszedłem z kumplem na piwo do pubu.
      Towarzystwo rozgadane, w telewizji zapowiadają mecz Polska - Anglia. Anglicy
      zbaru zagadali, jak się dowiedzieli, że Polacy, o to fajnie, mecz będzie, jaki
      wynik itp. W pierwszej minucie chyba Juskowiak strzelil na 1:0. Przez następne
      90 minut + przerwa siedzieliśmy plecami do siebie. Wyjść też było strach. Parę
      minut przed końcem wyrównali UFFFFFF. Znowu byliśmy kumplami i w ogóle.
      Konkluzja jest taka. Kibice byli i są tacy sami, jak wygrywasz to OK jak nie to
      jesteś wróg. A Hanni to przecież przeciwnik Adasia, to przez niego to całe zło
      itp, itd. Ale z tą analogią do polskich dróg......Mam nadzieję, że nie wszyscy
      jeżdżący samochodami są kibicami tego pokroju. Pozdr.
    • Gość: szatan Re: analogia IP: 10.133.131.* 21.01.02, 21:58
      Gość portalu: jurek napisał(a):

      > Wygwizdanie Hanawalda to było świństwo.Na innych europejskich i
      > pozaeuropejskich skoczniach takie zachowanie kibiców jest po prostu nieznane .

      po pierwsze żarty sobie robisz?
      po drugie wygwizdano TYLKO Hanniego
      po trzecie Austriacy gwiżdżą na Niemców, Niemcy na Austriaków... Polska wcale nie
      jest wyjątkiem
      po czwarte moim zdaniem Hanawald(wcześniej nie darzyłem go zbytnią sympatią)
      pokazał klasę....i ten gest wobec Adasia...
      po piąte zdecydowana większość skoczków była ZACHWYCONA klimacikiem jaki
      stworzyli kibice, ilością przybyłych i tym że przybyli głównie dla Adama...
      (Hautameki i Wiedholz)...ten drugi przyznał się że chciałby u siebie(w Austrii)
      widzieć takie żywiołowe reakcje
      po szóste rzeczywiście powinni już sobie darować gwizdy na Svena..przynajmniej
      drugiego dnia...ale nie robiłbym z tego jakiejś tragedii
      po siódme pewal pokazał ci bardzo adekwatny przykład zachowania nie koniecznie
      fair kibiców "zachodnich"


      > Uważam ,że na drogach my Polacy jesteśmy takimi samymi chamami.

      wszyscy "jesteśmy chamami"?...widocznie ani ty ani twoi znajomi nie jeżdżą
      kulturalnie i nie spotkałeś się z ludzkim zachowaniem na drodze ....mogę tylko
      wspułczuć .....
      ....szkoda, bo ja daleki byłbym od tego typu uogólnień....

      pozdrawiam


      • Gość: jurek Re: analogia IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.02, 23:51
        Gość portalu: szatan napisał(a):

        > Gość portalu: jurek napisał(a):
        >
        > > Wygwizdanie Hanawalda to było świństwo.Na innych europejskich i
        > > pozaeuropejskich skoczniach takie zachowanie kibiców jest po prostu niezna
        > ne .
        >
        > po pierwsze żarty sobie robisz?
        > po drugie wygwizdano TYLKO Hanniego

        Bo to on zdetronizował Małysza i stał się jego głównym rywalem .

        > po trzecie Austriacy gwiżdżą na Niemców, Niemcy na Austriaków... Polska wcale n
        > ie
        > jest wyjątkiem

        BZDURY!!! Jest wyjątkiem .

        > po czwarte moim zdaniem Hanawald(wcześniej nie darzyłem go zbytnią sympatią)
        > pokazał klasę....i ten gest wobec Adasia...

        Pokazał klasę wbrew chamstwu z jakim się spotkał w Polsce.

        > po piąte zdecydowana większość skoczków była ZACHWYCONA klimacikiem jaki
        > stworzyli kibice, ilością przybyłych i tym że przybyli głównie dla Adama...
        > (Hautameki i Wiedholz)...ten drugi przyznał się że chciałby u siebie(w Austrii)
        > widzieć takie żywiołowe reakcje

        Przybyli tylko dla Adama.

        > po szóste rzeczywiście powinni już sobie darować gwizdy na Svena..przynajmniej
        > drugiego dnia...ale nie robiłbym z tego jakiejś tragedii
        > po siódme pewal pokazał ci bardzo adekwatny przykład zachowania nie koniecznie
        > fair kibiców "zachodnich"

        Wygwizdał Małysza ???
        >
        >
        > > Uważam ,że na drogach my Polacy jesteśmy takimi samymi chamami.
        >
        > wszyscy "jesteśmy chamami"?...widocznie ani ty ani twoi znajomi nie jeżdżą
        > kulturalnie i nie spotkałeś się z ludzkim zachowaniem na drodze ....mogę tylko
        > wspułczuć .....

        Bo nie spotkałem Ciebie.

        > ....szkoda, bo ja daleki byłbym od tego typu uogólnień....
        >
        > pozdrawiam
        >
        >

        • Gość: PsuBrat Re: analogia IP: 10.129.136.* 22.01.02, 00:54
          Analogia jest b. trafna. Polacy zachowali się po chamsku w Zakopanem. Wstyd i
          hańba. Angielscy kibole słynący z bezmyślnej agresji nie są tutaj dobrym
          wzorcem (zreszta cała historyjka z angielskiego pub'u była nieco infantylna).

          Na drogach i na stadionach to samo przaśnoburaczane towarzystwo.

          Nie zdziwiłbym sie gdyby w reakcji na krytyczne doniesienia prasy niemieckiej o
          zakopiańskim konkursie, w naszej kochanej ojczyźnie pojawiły się głosy o spisku
          w celu upokorzenia Polski i Polaków...

          Ktokolwiek choć raz wychynął nosa za granicę (autem), wie jaka jest kolosalna
          róznica w kulturze jazdy, oczywiscie na korzysć zach. Europy (temat stanu dróg
          to zupełnie inna bajka, chociaż ilustruje nasze zdolności organizacyjne -
          polnische wirtschaft).

          Troche więcej samokrytycyzmu by sie przydało.
          Lepper i Liga Rodzin Polskich wspaniale trafiają w nastroje wąsatych watażków
          znad Wisły (za kierownicą i w innych okolicznościach przyrody), którzy uwazają
          się za pępek świata a w rzeczywistości są godni pożałowania.

          Z pozdrowieniami.
          • Gość: szatan Re: analogia IP: 10.133.131.* 22.01.02, 02:12
            Gość portalu: PsuBrat napisał(a):

            > Lepper i Liga Rodzin Polskich wspaniale trafiają w nastroje wąsatych watażków
            > znad Wisły (za kierownicą i w innych okolicznościach przyrody), którzy uwazają
            > się za pępek świata a w rzeczywistości są godni pożałowania.

            SLD i UP wspaniale trafiają
            w nastroje wąsatych watażków z nad Wisły (za kierownicą i w innych
            okolicznościach przyrody), którzy uważają się za pępek świata a w rzeczywistości
            są godni pożałowania.

            tylko że to nie jest forum sportowe ani polityczne
            o sporcie zapraszam na forum "sport"
            o polityce tam gdzie jej miejsce

            powiem tylko tyle(ponieważ jest to forum auto-moto) że szaleństwo którego
            następstwem mogły być tragiczne w skutkach zdarzenia udowodniono(ZŁAPANO)
            ministrowi Siwcowi(choć inni też szaleją)

            a najmniej w budowie naszej kochanej infrastruktury dróg zdziałało SLD

            zdaję sobie sprawę że mogą mnie (nawet na tym forum) napaść zwolennicy polityki
            ogłupiania w/w partii mimo że SLD, UP straciło na popularności
            jednak jest to forum GW co niesie za sobą (zobaczymy jakie) konsekwencje

            pzdr
          • Gość: pewal Re: analogia IP: *.mw.mil.pl 22.01.02, 07:05
            Gość portalu: PsuBrat napisał(a):

            > zreszta cała historyjka z angielskiego pub'u była nieco infantylna.
            >
            Infantylna ?!!! A w jakim sensie? A może by tak skończyć z wychwalaniem Niemców
            za wszystko co mają, co robią i jak się zachowują. Trochę się na Nich napatrzyłem
            i daję słowo WOLĘ BYĆ POLAKIEM z wszystkimi mankamentami i zaletami, których
            wiele nacji nam zazdrości. Pozdr.
            • Gość: Michal Re: analogia IP: *.telia.com 22.01.02, 11:15
              Jedyna rada niech kazdy bedzie takim jaim jest,a nie zapatrywac sie na
              kogos.Po pewnym czasie i nasz narod tez sie przyszlifuje,nie odrazu Rzym
              zbudowano.Pzdr.Michal
              • Gość: 123ryry Re: analogia IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 22.01.02, 11:32
                Michał - ale na to potrzeba by kolejnych 150 lat martyrologii najlepiej pod
                zaborem np. austryjackim (żeby nie wkurzac germanofobów)
                Pozdrawiam
                • Gość: Michal Re: analogia IP: *.telia.com 22.01.02, 11:41
                  Stary i to nieglupie,narty moze bylyby tansze.
                  Wracajac do tego tematu,to musi jak u Was mawiaja duzo wody w odrze
                  przeplynac,aby cos wyniklo.Narod jest fajny ,solidarny,ale troche
                  zacietrzewiony.Wczoraj w audycji sportowej po dzienniku swietnie,wytlumaczyl
                  facet,ze takiego duzego obciachu zawodnicy nie przezyli ,poniewaz mieli bardzo
                  szczelne helmy i nic nie slyszeli.Ja sluchalem komentatorki szwedzkiej na
                  eurosporcie,Ona swietnie komentowala,troszke sie krzywila jak porownywala te
                  gwizdy do Harakov w Czechac z zeszlego roku.Trzeba jej przyznac ze same
                  superlatywy o polakach i Adamie.Zreszta go bardzo lubi.Pzdr.Michal
                  Czas to pieniadz wyrywam do roboty.
          • Gość: Misiek Re: analogia IP: *.szpitaljp2.krakow.pl 22.01.02, 15:31
            Zgadzam się w 100 %.
    • Gość: Jarek Re: analogia IP: *.unregistered.formus.pl 22.01.02, 12:42
      Gość portalu: jurek napisał(a):

      > Wygwizdanie Hanawalda to było świństwo.

      Masz racje.

      > Na innych europejskich i
      > pozaeuropejskich skoczniach takie zachowanie kibiców jest po prostu nieznane .

      Nie bylbym taki pewien...

      > Uważam ,że na drogach my Polacy jesteśmy takimi samymi chamami.

      No coz... wiekszosc z nas ma "wiejski korzen" (tj. przodkowie pochodza ze wsi), a
      z tego co pamietam dopiero w czwartym pokoleniu mieszkajacym w miescie
      zanikaja "wiejskie" atawizmy, chociaz... przypomnial mi sie taki "wierszyk":

      Nie zaleznie jak jest na dworze, my wstajem zawsze w lewem humorze.
      Najpierw "wiache" puszczamy matuli:
      "Co je ropucho? W gadle mi sucho, a ty jeszcze nie przyniosla cwiartuli?"
      Potem polbuty kladziem i nie zegnajac sie z mamom,
      idziem sie spotkac z Kazkiem lub Wladkiem, aby se postac troche przed bramom.
      Stoim w bramie, stoim. Nikogo sie nie boim! Az tu z naprzeciwka idzie dziwka.
      "Po co jej ta grzywka? Kaziu, zajmij sie paniom..."
      Ale my mielim ubaw z ta dziwka... Potem skoczyli my na piwko.
      Piwko wypilim, uszka obilim i zalatwilim jednego staruszka.
      Tak dla hecy, bez powodu. Potem z pod kiosku dalimy my chodu.
      W parku we czworke - bo doszedl Slawek - polamali my pare lawek,
      BO MIEDZY BUGIEM, ODRA, A NYSA NAJWAZNIEJSI ZE WSZYSTKICH MY SA!!!

      Ot taka analogia...
      • Gość: szatan Re: analogia IP: 10.133.131.* 22.01.02, 14:20
        Gość portalu: Jarek napisał(a):

        > z tego co pamietam dopiero w czwartym pokoleniu mieszkajacym w miescie
        > zanikaja "wiejskie" atawizmy, chociaz... przypomnial mi sie taki "wierszyk":

        nie byłbym taki pewien....wiesz..chłop żywemu nie przepuści :))



        > Nie zaleznie jak jest na dworze, my wstajem zawsze w lewem humorze.
        > Najpierw "wiache" puszczamy matuli:
        > "Co je ropucho? W gadle mi sucho, a ty jeszcze nie przyniosla cwiartuli?"
        > Potem polbuty kladziem i nie zegnajac sie z mamom,
        > idziem sie spotkac z Kazkiem lub Wladkiem, aby se postac troche przed bramom.
        > Stoim w bramie, stoim. Nikogo sie nie boim! Az tu z naprzeciwka idzie dziwka.
        > "Po co jej ta grzywka? Kaziu, zajmij sie paniom..."
        > Ale my mielim ubaw z ta dziwka... Potem skoczyli my na piwko.
        > Piwko wypilim, uszka obilim i zalatwilim jednego staruszka.
        > Tak dla hecy, bez powodu. Potem z pod kiosku dalimy my chodu.
        > W parku we czworke - bo doszedl Slawek - polamali my pare lawek,
        > BO MIEDZY BUGIEM, ODRA, A NYSA NAJWAZNIEJSI ZE WSZYSTKICH MY SA!!!

        ale się uśmiałem ::))) dobre! nie znałem tego :)


        faktem jest że herbem rodzinnym to się mało osób może pochwalić...
        a wielu jak nie ze wsi to z miejskiego proletariatu pochodzi co też wcale nie
        jest takie nobilitujące....

        jedno jest pewne, nie zależnie od pochodzenia człowiek powinien godnie
        się zachowywać...(chyba że czasem da sie ponieść emocjom bo jego dziad był
        krewkim szlachetką, albo krewkim chłopem i usposobienie odziedziczył w genach:)))


        pozdrawiam


        • Gość: Jarek Re: analogia IP: *.unregistered.formus.pl 22.01.02, 14:35
          Gość portalu: szatan napisał(a):

          > faktem jest że herbem rodzinnym to się mało osób może pochwalić...

          No jasne ;-) Herb - dwa psy na tarczy, jeden s..., drugi warczy ;-)

          > miejskiego proletariatu pochodzi co też wcale nie
          > jest takie nobilitujące....

          O tym traktowal cytowany wierszyk... Wiem, bo na Pradze zem sie wychowal...

          > jedno jest pewne, nie zależnie od pochodzenia człowiek powinien godnie
          > się zachowywać...

          ... powinien... powinien, ale skad ma czerpac wzorce takich zachowan? Nie
          przejmujcie sie, to tylko retoryczne pytanie...

          Pozdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka