Dodaj do ulubionych

Jazda na rondach

IP: *.dmpbk.com.pl 12.11.03, 12:43
Mam goraca prosbe zeby Gazeta poruszyla na swoich lamach watek zasad
poruszania sie na rondach, ktorych coraz wiecej. To co sie teraz dzieje to
istny horror - kazdy puszcza kierunkowskaz kiedy chce i w ktora strone chce,
scina pasy, wymusza pierwszenstwo itd itd.
Obserwuj wątek
    • Gość: robert Re: Jazda na rondach IP: 62.29.248.* 12.11.03, 13:54
      Tak, kazde rondo to cyrk.
      Przypominam:
      - z ronda zjezdza sie TYLKO z prawego pasa.
      - zawsze syganlizuje sie to kierunkowskazem przez co wjezdzajacy wie kiedy moze
      wjechac i ruch jest plynny.
      • Gość: Niknejm Re: Jazda na rondach IP: 5.5R1D* / *.pg.com 12.11.03, 14:02
        Gość portalu: robert napisał(a):

        > Tak, kazde rondo to cyrk.
        > Przypominam:
        > - z ronda zjezdza sie TYLKO z prawego pasa.

        Nieprawda, można zjechać z dowolnego pasa, byle nie wymusić pierwszeństwa na
        jadących po pasach bardziej zewnętrznych do naszego.

        > - zawsze syganlizuje sie to kierunkowskazem przez co wjezdzajacy wie kiedy
        > moze wjechac i ruch jest plynny.

        Rozumiem, że mówisz o zjeździe z ronda. Słusznie, ale obowiazuje i tak zasada
        ograniczonego zaufania.

        Pzdr
        Niknejm
      • Gość: Grodek Re: Jazda na rondach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 16:11
        Fragment Twojego postu mówiący o tym, że z ronda zjeżdża się tylko z prawego
        pasa świadczy o kompletnej nieznajomości kodeksu drogowego. Zjechać można z
        dowolnego pod warunkiem, że ustąpi się pierwszeństwa tym, którzy znajdują się
        po prawej stronie i chcą nadal jechać wokół ronda.
        Może by tak wziął kodeks do łapki?

        Gość portalu: robert napisał(a):

        > Tak, kazde rondo to cyrk.
        > Przypominam:
        > - z ronda zjezdza sie TYLKO z prawego pasa.
        > - zawsze syganlizuje sie to kierunkowskazem przez co wjezdzajacy wie kiedy
        moze
        >
        > wjechac i ruch jest plynny.
        • Gość: robert Najpierw mysl potem pisz IP: 62.29.248.* 13.11.03, 10:24
          '2. Kierujący pojazdem jest obowiązany zbliżyć się:

          1) do prawej krawędzi jezdni - jeżeli zamierza skręcić w prawo, '

          Wot, i cala filozofia.
          Jazdy na 'skuske' nie proponuje sie w kodeksie.
          Na zdrowy chlopski rozum; wewnetrzene pasy na rondzie sluza do 'przejechania
          dalej' a zewnetrzne do wlaczania i zjezdzania.


          • Gość: Grodek Re: Najpierw sprawdź kodeks a później pisz.... IP: *.studiokwadrat.com.pl 13.11.03, 11:50
            Sprawdź kodeks, a później pisz. Nie ma zakazu zjazdu z ronda ze środkowego, czy
            nawet lewego pasa. Jest tylko nakaz ustąpienia pierwszeństwa innym użytkownikom
            drogi znajdującym się po prawej stronie.
            Właśnie z powodu takiego myślenia jak Twoje, oraz z powodu tak żenującej
            nieznajomości przepisów ruchu drogowego jaką prezentujesz na drogach panuje
            horror.
            • Gość: ji Re: Najpierw sprawdź kodeks a później pisz.... IP: 62.29.248.* 13.11.03, 17:39
              Misiu drogi, nie mozesz zjechac z ronda z lewego pasa nie powodujac tym
              manewrem zamieszania. Dlaczego? Dlatego ze przecinajac pasy wchodzisz na kurs
              kolizyjny z innymi ktorzy te pasy zajmuja.
              Nie ma w duzym miescie na rondzie sytuacji kiedy nikt nie znajduje sie na tych
              pasach.
              Ustapuja pierszenstwa? Prosze bardzo; ustepujesz hamujac, inni za toba tez to
              robia, czekasz az zwolni sie miejsce na pasie na ktory zamierzasz wjechac...
              kiedy sie zwolni? Totalny haos! Takie 'ustepowanie pierszenstwa' mamy np. na
              rondzie Babka w W-wie gdzie ludzie bez wyobrazni probuja wyjechac z ronda.
              • Gość: Niknejm Re: Najpierw sprawdź kodeks a później pisz.... IP: 5.5R1D* / *.pg.com 13.11.03, 19:44
                Gość portalu: ji napisał(a):

                > Misiu drogi, nie mozesz zjechac z ronda z lewego pasa nie powodujac tym
                > manewrem zamieszania. Dlaczego? Dlatego ze przecinajac pasy wchodzisz na kurs
                > kolizyjny z innymi ktorzy te pasy zajmuja.
                > Nie ma w duzym miescie na rondzie sytuacji kiedy nikt nie znajduje sie na
                > tych pasach.
                > Ustapuja pierszenstwa? Prosze bardzo; ustepujesz hamujac, inni za toba tez to
                > robia, czekasz az zwolni sie miejsce na pasie na ktory zamierzasz wjechac...
                > kiedy sie zwolni? Totalny haos! Takie 'ustepowanie pierszenstwa' mamy np. na
                > rondzie Babka w W-wie gdzie ludzie bez wyobrazni probuja wyjechac z ronda.

                Właśnie na Rondzie Babka miałem pierwszą kolizję w życiu :-) Gość zjeżdżający z
                pasa lewego (przy wysepce) huknął mnie w lewe drzwi (jechałem pasem środkowym,
                on lewym i próbował zjechać). I oczywiście upierał się, ze ma pierwszeństwo,
                dopiero mandat od Policji uzmysłowił mu, że może być inaczej.
                Z drugiej strony, na tym samym Rondzie Babka często zdarza mi się zjeżdżać ze
                środkowego pasa z ronda (z lewego pasa też, choć raczej w nocy, kiedy ruch jest
                w miarę mały). I zapewniam, że da się to zrobić bezkolizyjnie i bez wymuszania
                pierwszeństwa, trzeba tylko mieć trochę wprawy i 'oczy dookoła głowy'.
                Jedna z rzeczy, której nie cierpię, jest kolejka cwaniaczków na prawym pasie
                (przed wjazdem na rondo), którzy potem, wciąż tym samym prawym pasem,
                objeżdżają 2-3 zjazdy, zanim zjadą z ronda. Bardzo utrudnia to ruch, bo kiedy
                chcę wjechać na rondo, a potem zjechać od razu pierwszym zjazdem, muszę stać na
                wjeździe w kolejce tych 'zdolnych inaczej', albo omijać ich środkowym pasem, a
                potem od razu, ze środkowego pasa, zjeżdżać z ronda na pierwszym zjeździe, co
                wymaga pewnej wprawy, jeśli 'zdolni inaczej' tłuką sie tym prawym pasem
                niemal 'zderzak w zderzak' objeżdżając rondo. Stąd mój apel - jeśli nie
                zjeżdżasz z ronda pierwszym zjazdem, wjedź na rondo lewym/środkowym pasem, po
                pierwszym zjeździe ewentualnie zmień pas na prawy, potem zjeżdżaj (oczywiście
                sygnalizując zamiar kierunkowskazem). Tak będzie wszystkim łatwiej.

                Pzdr
                Niknejm
                • Gość: Niknejm I jeszcze jedno... IP: 5.5R1D* / *.pg.com 13.11.03, 19:54
                  Rondo ma to do siebie, że można je OBJECHAĆ. Więc jeśli widzimy, że nie damy
                  rady zjechać z ronda z pasów 'wewnętrznych' bez wpychania się na siłę, nie
                  stajemy z kierunkowskazem na środku ronda blokując ruch, tylko objeżdżamy je
                  dookoła, ewentualnie zmieniając pas na bardziej zewnętrzny po drodze. Proste?
                  Chyba nie, bo dla niektórych taki 'patent' chyba graniczy z wiedzą tajemną :-)
                  Jak dotąd może z 3-5 razy w życiu musiałem taką metodę zastosować. Natomiast
                  nagminnie widze gości, którzy się pogubili i po prostu MUSZĄ zjechać TERAZ,
                  choćby się waliło i paliło. Albo sie pchają na chama, albo blokują ruch
                  czekając na zmiłowanie :-)

                  Pzdr
                  Niknejm
                • Gość: ji Zaprzeczasz samemu sobie :-) IP: 62.29.248.* 14.11.03, 20:39
                  > Właśnie na Rondzie Babka miałem pierwszą kolizję w życiu :-) Gość zjeżdżający
                  z
                  > pasa lewego (przy wysepce) huknął mnie w lewe drzwi (jechałem pasem
                  środkowym,
                  > on lewym i próbował zjechać).

                  A Ty nadal upierasz sie ze zjezdzanie 'na skuske' jest normalne i co wiecej
                  twierdzisz ze w kodeksie jest o tym napisane ze tak powinno sie robic.
                  Doswiadczyles tego na wlasnej skorze ze nie powinno sie tak robic ale nadal
                  twiedzisz ze tak powinno sie robic.

                  'Ustapienie pierszenstwa' jest zawracaniem glowy (ze nie powiem dupy) bo niby
                  jak to zrobic przy duzym natezeniu ruchu (powtarzam raz jeszcze; tamuje sie
                  ruch, co zreszta potwierdziles mowiac o samochodach ktore 'za wszelka cene chca
                  zjechac', narazajac innych i tworzac burdela az milo)?
                  W lusterkach samochodu nie widac co jest na sasiednim pasie bo krzywizna rond
                  na to nie pozwala.


                  > Z drugiej strony, na tym samym Rondzie Babka często zdarza mi się zjeżdżać ze
                  > środkowego pasa z ronda (z lewego pasa też, choć raczej w nocy, kiedy ruch
                  >jest

                  Czyli w dzien trudo, prawda? :-)

                  > Jedna z rzeczy, której nie cierpię, jest kolejka cwaniaczków na prawym pasie
                  > (przed wjazdem na rondo), którzy potem, wciąż tym samym prawym pasem,
                  > objeżdżają 2-3 zjazdy, zanim zjadą z ronda.

                  I tak jezdza dookola znajdujac sie na pasie do zjezdzania? W jakim celu?

                  Wlasciwa interpretacje masz w przeslanym linku (nie pozostawia to chyba
                  watpliwosci ktory pas sluzy do 'zjezdzania'):

                  '...Natomiast przy dużym natężeniu ruchu pamiętajmy, że pojazd A powinien
                  ustąpić pierwszeństwa (zmienia przecież pas ruchu) pojazdom poruszającym się
                  wciąż dookoła wyspy centralnej, co może w praktyce uniemożliwić jego zjazd.'

                  I jeszcze 'dobitka' ze Wy, znawcy kodeksu, interpretujecie go jak pismo swiete
                  (tyle znaczen ilu analitykow:-)):

                  'Pokazane przykłady wskazują, że sama treść znaku C-12 nie jest wystarczająca
                  do określenia sposobu zachowania się na skrzyżowaniach o ruchu okrężnym. Aby
                  prawidłowo poruszać na takim skrzyżowaniu, należy wziąć pod uwagę jego
                  ukształtowanie, istniejące oznakowanie poziome oraz natężenie ruchu. Dopiero
                  analiza tych wszystkich czynników pozwala na bezpieczny i zgodny z przepisami
                  przejazd.'

                  • Gość: Niknejm Nieprawda :-) IP: 5.5R1D* / *.pg.com 14.11.03, 21:55
                    Gość portalu: ji napisał(a):


                    > A Ty nadal upierasz sie ze zjezdzanie 'na skuske' jest normalne i co wiecej
                    > twierdzisz ze w kodeksie jest o tym napisane ze tak powinno sie robic.
                    > Doswiadczyles tego na wlasnej skorze ze nie powinno sie tak robic ale nadal
                    > twiedzisz ze tak powinno sie robic.

                    Czy jeśli bałwan nie umiejący jeździć, na prostej, zmieniając pas ruchu walnie
                    Cię w bok, też wysnujesz wniosek, że nie należy NIGDY zmieniać pasów ruchu?
                    Pytanie było retoryczne.
                    Poza tym nie pisałem, że kodeks nakazuje zjeżdżanie z wewnętrznych pasów z
                    ronda. Nie zabrania tego po prostu.

                    > 'Ustapienie pierszenstwa' jest zawracaniem glowy (ze nie powiem dupy) bo niby
                    > jak to zrobic przy duzym natezeniu ruchu

                    Pojeździj trochę, poćwicz, sprawdź, że się da i wróć z potwierdzeniem.
                    Wykonać! ;-))
                    Ja już sprawdziłem, robię tak często i nigdy nie miałem z tego powodu wypadku
                    (poza nieszczęsnym atakiem bałwana nie umiejącego jeździć).
                    Ale jeźdżę już ...naście lat. Może to kwestia praktyki.

                    > (powtarzam raz jeszcze; tamuje sie
                    > ruch, co zreszta potwierdziles mowiac o samochodach ktore 'za wszelka cene
                    > chcą zjechac', narazajac innych i tworzac burdela az milo)?

                    Rondo można w ostateczniości objechac (kilka razy mi się zdarzyło w ciągu
                    kilkunastu lat). O tym tez pisałem.

                    > W lusterkach samochodu nie widac co jest na sasiednim pasie bo krzywizna rond
                    > na to nie pozwala.

                    :-)))))) Serio? A do czego służy (dodatkowo) szyja?

                    > > Z drugiej strony, na tym samym Rondzie Babka często zdarza mi się zjeżdżać
                    > > ze
                    > > środkowego pasa z ronda (z lewego pasa też, choć raczej w nocy, kiedy ruch
                    > > jest
                    >
                    > Czyli w dzien trudo, prawda? :-)

                    Z lewego - tak. Ze środkowego - nie.

                    > > Jedna z rzeczy, której nie cierpię, jest kolejka cwaniaczków na prawym pas
                    > > ie
                    > > (przed wjazdem na rondo), którzy potem, wciąż tym samym prawym pasem,
                    > > objeżdżają 2-3 zjazdy, zanim zjadą z ronda.
                    >
                    > I tak jezdza dookola znajdujac sie na pasie do zjezdzania? W jakim celu?

                    Z prostej przyczyny. Brak praktyki, nieumiejętnośc zmiany pasa na rondzie
                    (czyzby 'krzywizna' im przeszkadzała? ;-)). Więc gość woli wjechać na rondo
                    prawym pasem, jechać prawym pasem i z niego zjechać. Nawet, gdy objeżdża prawie
                    całe rondo. Baaardzo częsty obrazek na Rondzie Babka.

                    > Wlasciwa interpretacje masz w przeslanym linku (nie pozostawia to chyba
                    > watpliwosci ktory pas sluzy do 'zjezdzania'):
                    >
                    > '...Natomiast przy dużym natężeniu ruchu pamiętajmy, że pojazd A powinien
                    > ustąpić pierwszeństwa (zmienia przecież pas ruchu) pojazdom poruszającym się
                    > wciąż dookoła wyspy centralnej, co może w praktyce uniemożliwić jego zjazd.'

                    "Co może w praktyce...". Co Ty w ogóle cytujesz?
                    Podręcznik 'zielonolistnego'? :-))

                    > 'Pokazane przykłady wskazują, że sama treść znaku C-12 nie jest wystarczająca
                    > do określenia sposobu zachowania się na skrzyżowaniach o ruchu okrężnym. Aby
                    > prawidłowo poruszać na takim skrzyżowaniu, należy wziąć pod uwagę jego
                    > ukształtowanie, istniejące oznakowanie poziome oraz natężenie ruchu. Dopiero
                    > analiza tych wszystkich czynników pozwala na bezpieczny i zgodny z przepisami
                    > przejazd.'

                    Biorąc pod lupę przypadek Ronda Babka i "jego ukształtowanie, istniejące
                    oznakowanie poziome oraz natężenie ruchu" stwierdzam, że od ...nastu lat
                    zapewniam sobie tamtędy "bezpieczny i zgodny z przepisami przejazd" często
                    zjeżdżając z ronda ze środkowego lub lewego pasa.

                    Ji, rozumiem, że nie masz doświadczenia, wprawy itp. Ale jeśli ktoś inny jedzie
                    zgodnie z przepisami, nikomu nie przeszkadza, ale przejeżdża przez ronda
                    troszkę inaczej niz Ty, nie staraj sie go na siłę zmuszać do zjeżdżania z
                    prawego pasa, bo nie masz do tego podstaw prawnych.

                    Cytuję z Kodeksu Drogowego (za www.kodeksdrogowy.pl):
                    "Oddział 4
                    Zmiana kierunku jazdy lub pasa ruchu

                    Art. 22. 1. Kierujący pojazdem może zmienić kierunek jazdy lub zajmowany pas
                    ruchu tylko z zachowaniem szczególnej ostrożności.

                    2. Kierujący pojazdem jest obowiązany zbliżyć się:

                    1) do prawej krawędzi jezdni - jeżeli zamierza skręcić w prawo,

                    2) do środka jezdni lub na jezdni o ruchu jednokierunkowym do lewej jej
                    krawędzi - jeżeli zamierza skręcić w lewo.

                    3. Przepisu ust. 2 nie stosuje się, jeżeli wymiary pojazdu uniemożliwiają
                    skręcenie zgodnie z zasadą określoną w tym przepisie lub dopuszczalna jest
                    jazda wyłącznie w jednym kierunku. "

                    Kluczowy jest fragment "lub dopuszczalna jest jazda wyłącznie w jednym
                    kierunku". Według Ciebie rondo dopuszcza jazdę w dwóch kierunkach? ;-))

                    I dalej, ten sam artykuł:

                    "4. Kierujący pojazdem, zmieniając zajmowany pas ruchu, jest obowiązany ustąpić
                    pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie ruchu, na który zamierza wjechać"

                    Czyli zjazd z ronda np. ze środkowego pasa, z ustąpieniem pierwszeństwa
                    pojazdom znajdującym się na trasie prawym, jest dozwolone prawnie. Jak również
                    wykonalne praktycznie, co mogę zaświadczyć :-))

                    Pzdr
                    Niknejm

              • Gość: sandwich Re: Najpierw sprawdź kodeks a później pisz.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.03, 08:18
                Z tym że to oni łamią przepisy. Ja na rondzie są trzy pasy, to w lemo i z
                powrotem można jechać z pasa lewe. Na wprost z pasa środkowego i prawego. W
                prawo tylko z prawego. Przy dwóch pasach z lewego w lewo z prawego w prawo, a
                na wprost z dowolnego. Zapewniam Cię ,że w tym wypadku nie będzie żadnej
                kolizli.
                Tak jest na rondzie w Katowicach i są namalowane odpowiednie strzałki, których
                niektórzy debile nie przestrzegają.
                • Gość: sandwich Re: Najpierw sprawdź kodeks a później pisz.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.03, 08:36
                  "Wróćmy jednak do omówienia nadesłanej sytuacji pokazanej na rysunku nr 1.
                  Niewątpliwie na skrzyżowaniu, na którym możliwa jest jazda tylko w trzech
                  kierunkach - w prawo, na wprost lub w lewo - pojazd B nie powinien przed
                  dokonaniem skrętu w lewo znajdować się na prawym pasie. Zgodnie z przepisem
                  art. 22 ust. 2 Prawa o ruchu drogowym już przed skrzyżowaniem powinien zająć on
                  lewy pas ruchu. Oczywiście, można snuć teoretyczne rozważania, że kierujący
                  pojazdem B wjechał na skrzyżowanie lewym pasem, po czym od razu zjechał na
                  prawy pas, po to, aby następnie skręcić w lewo. Byłoby to w przedstawionej
                  sytuacji dosyć dziwne i niewątpliwie sprzeczne z generalną dyspozycją Prawa o
                  ruchu drogowym nakazującą unikania wszelkiego działania, które mogłoby
                  spowodować zagrożenie bezpieczeństwa ruchu drogowego. Ponadto takie dziwne
                  manewry byłyby możliwe jedynie na skrzyżowaniu o dosyć dużej powierzchni. W
                  takim jednak przypadku (podkreślam, że mówimy cały czas o skrzyżowaniu, gdzie
                  zasadniczo zachowany jest prosty tor jazdy dla jadących w kierunku na wprost)
                  odpowiednie oznakowanie poziome (znaki P-8a i P-8b) uniemożliwiałoby w
                  rzeczywistości skręt z zewnętrznego pasa ruchu."

                  www.bpj.pl/z10/z12.html


              • Gość: Grodek Re: Najpierw sprawdź kodeks a później pisz.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.03, 09:30
                Nie twierdzę, że zjeżdżanie z lewego pasa z ronda jest logiczne i nie powoduje
                utrudnień w ruchu. Mówię tylko o tym, że kodeks tego nie zabrania. A większość
                kolizji np. na Babce bierze się właśnie z nieznajomości kodeksu.
    • remo29 Re: Jazda na rondach 12.11.03, 14:15
      Poza tym nie wszystko rondo co z ruchem okrężnym! Są skrzyżowania, które na oko
      przypominają rondo, ale patrząc na znaki wcale rondem nie są i można się
      baaaardzo zdziwić gdy nagle ktoś wyjedzie nam pod nos...
    • greenblack Re: Jazda na rondach 12.11.03, 14:20
      A ja uważam, że sama idea ronda jest debilna. Jakie są zalety w porównaniu do
      zwykłego skrzyżowania? Tiry i autobusy przegubowe czasem nie mieszczą się na
      swoich pasach. Czy ktoś obliczył, ile szkód ubezpieczeniowych generują ronda?
      • Gość: Fox Re: Jazda na rondach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 15:03
        Ty chyba nie masz doswiadczenia kierowcy , skoro nie wiesz jaka jest zaleta
        ronda .
        • greenblack Re: Jazda na rondach 12.11.03, 15:07
          Gdyby rondo było tak cudownym wynalazkiem, to nie zakładanoby takich wątków.
          • bisnesmen Re: Jazda na rondach 12.11.03, 16:16
            Ronda nie są złym wynalazkiem, Grinbleku, tylko w Polsce niepotrzebnie
            komplikuje się sprawę, nazywając rondem skrzyżowania z wyspą centralną.
            A reguły poruszania się po obu są przecież banalne.
            • Gość: Kierowiec Re: Jazda na rondach IP: 212.6.124.* 12.11.03, 16:48
              bisnesmen napisał:

              > Ronda nie są złym wynalazkiem, Grinbleku, tylko w Polsce niepotrzebnie
              > komplikuje się sprawę, nazywając rondem skrzyżowania z wyspą centralną.
              > A reguły poruszania się po obu są przecież banalne.

              Ot co!

              Ruchowi okreznemu mowimy "tak"!

              Perwersyjnym skrzyzowaniom ze swiatlami, zwanymi "rondo", a udajacymi
              pokracznie ruch okrezny mowimy gromko "NIE"!

              Chocby dlatego, ze takie skrzyzowanie ma znacznie mniejsza przepustowosc, niz
              znacznie mniejsze skrzyzowanie bez okraglej centralnej wysepki.

              POzdr.

              K.
          • Gość: niki Re: Jazda na rondach IP: *.stacje.agora.pl 13.11.03, 13:32
            Oj GB,
            a jezdziusz ty czasami poza kraj swoj ojczysty?
            Na Zachod od Odry ronda trzaska sie gdzie tylko mozna...
            Co wiecej: tak sie buduje wyspe centralna, zeby zaslaniala widocznosc na wprost
            (np. sadzac krzaczki). Wiesz dlaczego?

            Ja wiem i pozdrawiam
            niki
            • greenblack Re: Jazda na rondach 13.11.03, 13:34
              Ale na Zachodzie każde większe miasto ma obwodnicę, a Polsce cały ciężki ruch
              tranzytowy popieprza przez te wąskie ronda i uliczki.
        • Gość: Greg Re: Jazda na rondach IP: *.acn.pl 13.11.03, 14:36
          Glowna zaleta ronda jest to, ze mozna przez nie przejechac 60km/h tnac
          wewnetrzny okrag, ktory pieknie podbija wewnetrzne kola, przez co przez moment
          jedzie sie na kolach zewnetrznych. Do tego dochodza efekty akustyczne w postaci
          strzalow z wydechu przy zwalnianiu przed rondem do 60-70 ze 130km/h.
          Uwaga - ten sposob przejazdu przez rondo polecam tylko po zmierzchu i przy
          utwardzonym zawieszeniu.
      • mejson.e5 Zalety ronda 12.11.03, 17:04
        Podstawowa zaleta ronda to ograniczenie szybkości (przynajmniej teoretyczne) na
        małych rondach. Dzięki temu nie ma wypadkow tylko mniejsze lub większe stłuczki.
        Celowo ogranica się widoczność poprzez rondo - sypiąc górę ziemi i nawet sadząc
        drzewa - by nie przelatywać za szybko.

        Jest jeszcze parę zalet, ale zmieniaja sie one w wady, jaeśli nie przestrzega
        się paru podstawowych zasad:
        -wjechać na rondo można z KAŻDEGO pasa, jeśli znaki nie pokazują inaczej,
        -zjeżdżając z ronda ustępujemy pojazdom z prawej strony,
        -ustepujemy zjeżdżajacym tramwajom,

        Jesli o czymś zapomniałem, to proszę o uzupełnienie.

        Wady:
        -trudno wjechac na rondo jeśli z lewej odnogi wjeżdża na rondo bardzo dużo
        pojazdów,
        -zasady ogólne są sprzeczne z praktyką, gdzie wjeżdżający nie mają
        pierwszeństwa, bo znaki na 90% rond pokazują inaczej. Najgorzej, gdy trafimy na
        te pozostałe 10%.
        -niedoświadczeni kierowcy są zagubieni,
        -tiry nie mieszczą się na swoim pasie i muszą korzystać z awaryjnego wewnątrz
        ronda,

        Ale chyba zalety przewyższają wady, no nie?

        Mejson
        • Gość: crx Re: Zalety ronda IP: *.kghm.pl 13.11.03, 10:57
          ronda ronda ronda, jak najwiecej,

          tak to jest że Polak nie lubi tego co nowe, zielone jechać czerwone stać tyle
          jest wstanie się nauczyć, gorzej z tym zółtym bo dla wielu oznacza jechac jak
          najszybciej ;), gdzie tego uczą?

          w Europie jest b. duzo ciasnych rond, na południu Francji, czy w Hiszpani na
          przedmieściach praktycznie każde skrzyzowanie, co GWARANTUJE uspokojenie ruchu,
          wiekszość jest tak ciasnych że niemozliwe jest przejechenie przez nie z
          prędkością większą niż 30km/h, jak za 300m masz takie kolejne to nikomu nie
          chce się żyłować i przyspieszac pow. obowiązujących 50km/h,
          jednak podstawową zaletą takiego skrzyzowania jest fakt, ze jak dwie blondyny
          się zderzą czołowo, to przy takiej prędkości nawet fryzura i make-up im się nie
          uszkodzi :), a i pieszym łatwiej przejść przez jezdnię i przezyć...
      • Gość: xxl40 Re: Jazda na rondach IP: *.bielsko.dialog.net.pl 13.11.03, 12:36
        hehehe
        ot powiedział debilek co wiedział.
        jak już kiedyś kupimy sobie autko i wyjedziemy nim na szosę , to być może
        dotrzeżemy zalety ronda pajacu forumnowy........
        • Gość: xxl40 Re: Jazda na rondach IP: *.bielsko.dialog.net.pl 13.11.03, 12:39
          to było do grenblacka--
          • Gość: dziuwa Re: Jazda na rondach IP: *.iscnet.pl 13.11.03, 13:22
            Do wszyskich którzy kochają ronda -przyjeżdżajcie do Szczecina jak
            przejedziecie 4 ronda na odcinku 500m kilka razy dziennie to docenicie typowe
            skrzyżowania.
            • Gość: niki Re: Jazda na rondach IP: *.stacje.agora.pl 13.11.03, 13:38
              Najmiliszy,

              jak kiedys mieszkalem poza Polska, to nawet a malutkim miasteczku (w ktorym
              wynajmowalem mieszkanie) bylo 4 - 5 rond. A w duzym miescie byly takie ronda,
              ktorych w Polsce nawet sobie nie wyobrazam - mowie o slynnej Etoile w
              Paryzewie. Tam moze byc z 10 - 12 pasow ruchu (choc nie sa pomalowane). I chyba
              wole ronda. (Moja siostra wlasnie stracila drugi samochod, bo jakis debil w Wa-
              wie nie zauwazyl czerwonego swiatla i palnal w nia 50km/h. Na szczescie bez
              obrazen).

              pozdrawiam

              niki

    • fikol2 Re: Jazda na rondach 13.11.03, 13:44
      Ronda - owszem niech będzie ich dużo. Argumentów nie będę powtarzał - zgadzam
      się z nimi. Ale na Boga !!!! Niech nie stawiają tych rond wszędzie gdzie tylko
      da się je wcisnąć. Czsami trzeba pomyśleć kategoriami trochę szerszych
      horyzontów niż tylko widocznymi przez szybę urzędniczej limuzyny.

      Ronda o mikroskopijnych wymiarach pojawiają się w miejscach gdzie występuje
      szczególnie nasilony ruch pojazdów długich - z naczepami i przyczepami, ronda z
      których trzeba zjechac łamiąc się o ponad 90 st. pojawiają się jakoś dziwnie z
      kolei na trasach miejskich autobusów przegubowych. Itd, itd ... Zapraszam tych
      co nie wierzą na wycieczkę Ikarusem z Warszawy do Nieporętu - tam jakiś
      natchniony twórca pier...oł nawet quazi-podwójne rondko, albo na przejażdżkę
      ciągnikiem siodłowym z długą lorą do Ozimka na trasie Częstochowa - Opole.

      Takich przykładów jest wiele. Zatem błagam - myślcie urzędnicy co decydujecie,
      a wy projektanci zanim wasze przemyślenia zamienicie na końcowy projekt
      zapytajcie się jakiegoś doświadczonego szofera, a może nawet przejedźcie się
      jakąś większą furą na podobne rondo ... To w niczym nie uwłacza, a pomoże innym.

      PZDR
      • Gość: Fox i co mnie to ze tir sie nie miesci,niech wypier. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.03, 17:27
        A ja jestem zdanie , ze po miescie i tych rondach w miescie nie powinny
        jezdzic tiry , powinien byc zakaz dla tirow w pewnych miejscach.
        • greenblack Re: i co mnie to ze tir sie nie miesci,niech wypi 14.11.03, 19:04
          A gdzie ma wypierdalać? Na obwodnicę czy na autostradę?
      • polam5 Re: Jazda na rondach 14.11.03, 18:14
        Rondo jesli jest wlasciwie usytuowane i wlasciwie uzywane moze kontrolowac
        ruch plynniej niz swiatla. Problem w tym ze czesto zasady poruszania sie sa
        nieznane czy tez niewlasciwie interpretowane i rondo robi sie problemem
        poniewaz nie ma kontroli na biezaco w odroznieniu od swiatel gdzie po dlugim
        czasem czekaniu mozna przejechac gdyz w koncu swaitla zatrzymaja jednych a
        puszcze drugich. W niektorych krajach ruch na rondzie ma pierwszenstwo a w
        niektorych wlaczajacy sie do ruch na rondzie maja pierwszenstwo... A najlepiej
        to jest w Chinach - wszyscy maja - a przynajmniej tak mysla. Wiec rondo jest
        najgorszym miejscem gdyz jest to parking pulapka z ktorej nie my wyjazdu
        poniewaz wszystkie wjazdy i wyjazdy sa zapchane.
        • Gość: ji Nie ma prawdopodobnie takich rond IP: 62.29.248.* 14.11.03, 20:45
          >W niektorych krajach ruch na rondzie ma pierwszenstwo a w
          > niektorych wlaczajacy sie do ruch na rondzie maja pierwszenstwo...

          Slyszalem to wielokrotnie.... :-)

          Ja takich nie spotkalem (a przejechalem troche tysiecy po roznych krajach
          Europy).

          Ryzykuje, mysle ze niewiele, i twierdze ze nie ma rond (typowych rond) w
          ktorych wjezdzajacy ma pierszenstwo. Klociloby sie to ze zdrowym rozsadkiem.

          Ronda sa wspaniale dla ruchu o niezbyt duzym natezeniu. Np. we Francji jest ich
          cale mnostwo!
          Trzeba tylko nauczyc sie na nich poruszac....
          • Gość: Staruch Re: Nie ma prawdopodobnie takich rond IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.03, 12:47
            O rany Boskie... co tu sie dzieje....

            Sa na swiecie skrzyzowania z ruchem okreznym. W Polsce sa ich 2 rodzaje. O
            takim skrzyzowaniu informuje znak nakazu. Reguluje on sposob poruszania sie na
            takim skrzyzowaniu (zgodnie z ruchem wskazowek zegara (patrzac z gory)) i
            reguluje zasade pierwszenstwa. Wjezdzajacy ma pierwszenstwo. Jest to rzadko
            wystepujace "rondo". Gdy oprocz tego znaku nakazu jest znak "ustap
            pierwszenstwa przejazdu", to jest to to typowe skrz.zruch.okr., gdzie
            zjezdzajacy ma pierwszenstwo. Za granica o ile pamietam zawsze jest ten drugi
            rodzaj skrzyzowania.
            Zasadniczo nie ma problemu na "rondach" jednopasmowych. Rzeczywiscie klopoty
            zaczynaja sie przy wielopasmowych. Skrz.zruch.okrez. jest skrzyzowaniem, a na
            skrzyzowaniu skret w lewo nalezy wykonywac z lewego pasa, a w prawo z prawego
            (jest to w kodeksie)(o ile znaki poziome nie mowia inaczej - moga byc np. 2
            lewe pasy). Na noromalnym skrzyzowaniu jest ewidentnie idiotyczne i karygodne
            skrecanie w lewo z prawego pasa i odwrotnie. poza tym zabrania tego oznakowanie
            poziome. Na rondach jest tak, ze trudno pokazac wyrazna granice miedzy zmiana
            pasa z wewnetrznego na zewnetrzny a zjazdem w prawo z wewnetrznego pasa. Na
            niektorych wiekszych rondach jest odpowiednie oznakowanie poziome regulujace
            ten problem.

            wreszcie jezeli jest policjant lub dzialajaca sygnalizacja, to wylaczone
            zostaja znaki pionowe i poziome w czesci regulujacej zasady pierwszentwa i w
            tym sensie nasze rondo staje sie zwyklym skrzyzowaniem. Nie do konca, bo nie
            jest skasowany znak nakazu i kierunek poruszania sie na rondzie jest nadal
            aktualny.

            Wolno na "rondzie" wielopasmowym zmienic pas a jednoczesnie nie wolno zjechac z
            ronda z wewnetrznego pasa. Sami sobie musimy odpowiedziec na pytanie, jak to
            zrobic :-)

            co do kierunkowskazow: na skrz.zruch.okrez. wjezdamy bez kierunkowskazu (PRZED
            skrzyzowaniem byc moze go uzywamy, aby zajac zalecany pas ruchu). W czasie
            jazdy po "rondzie" nie uzywamy kierunkowskazu, chyba ze zmieniamy pas ruchu.
            Zjezdzajac uzywamy prawego kierunkowskazu. Przy policjancie lub wlaczonej
            sygnalizacji uzywamy kierunkowskazu jak na zwyklym skrzyzowaniu. Czyli jadac na
            wprost NIE uzywamy go (o ile nie zmieniamy pasow), natomiast gdy nie ma
            wlaczonych swiatel, to jadac na wprost uzywamy prawego przy zjezdzie.
            • Gość: ji Re: Nie ma prawdopodobnie takich rond IP: 62.29.248.* 15.11.03, 14:30
              > Sa na swiecie skrzyzowania z ruchem okreznym. W Polsce sa ich 2 rodzaje. O
              > takim skrzyzowaniu informuje znak nakazu. Reguluje on sposob poruszania sie
              na
              > takim skrzyzowaniu (zgodnie z ruchem wskazowek zegara (patrzac z gory)) i
              > reguluje zasade pierwszenstwa. Wjezdzajacy ma pierwszenstwo. Jest to rzadko
              > wystepujace "rondo".

              To jest 'rondo po polsku' :-)
              Nie ma rond (rondo to takie cos co jest okragle bez swiatelek w srodku :-), i
              tylko takie) na ktorych wjezdzajacy ma pierszenstwo.
              Takie rondo odbiegalo by od podstaw zdrowego rozsadku.

              >Wolno na "rondzie" wielopasmowym zmienic pas a jednoczesnie nie wolno zjechac z
              >
              > ronda z wewnetrznego pasa. Sami sobie musimy odpowiedziec na pytanie, jak to
              > zrobic :-)

              Amen

              • Gość: Staruch Re: Nie ma prawdopodobnie takich rond IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.03, 16:30
                Nie ma rond (rondo to takie cos co jest okragle bez swiatelek w srodku :-), i
                > tylko takie) na ktorych wjezdzajacy ma pierszenstwo.


                Sa. Nie potrafie powiedziec, gdzie, ale bywalcy tego forum znaja takie "ronda"
                w Pl.
                • Gość: Staruch Re: Nie ma prawdopodobnie takich rond IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.03, 16:36
                  § 36. 1. Znak C-12 "ruch okrężny" oznacza, że na skrzyżowaniu ruch odbywa się
                  dookoła wyspy lub placu w kierunku wskazanym na znaku.

                  2. Znak C-12 występujący łącznie ze znakiem A-7 oznacza pierwszeństwo
                  kierującego znajdującego się na skrzyżowaniu, przed kierującym wjeżdżającym
                  (wchodzącym) na to skrzyżowanie.

                  Sam znak C-12 oznacza zasade prawej reki=wjezdzajacy ma pierwszenstwo. Zreszta
                  widzialem to w kilku testach na prawo jazdy. W zyciu jakos tego nie spotykam...
                • Gość: ji Re: Nie ma prawdopodobnie takich rond IP: 62.29.248.* 16.11.03, 15:30
                  > Nie ma rond (rondo to takie cos co jest okragle bez swiatelek w srodku :-), i
                  > > tylko takie) na ktorych wjezdzajacy ma pierszenstwo.
                  >
                  >
                  > Sa. Nie potrafie powiedziec, gdzie, ale bywalcy tego forum znaja
                  takie "ronda"
                  > w Pl.


                  Z niecierpliwoscia czekam :-)
                  Mysle ze sie zestarzeje a i tak nikt takiego nie znajdzie...
              • Gość: grzek Re: Nie ma prawdopodobnie takich rond IP: *.enterpol.pl / *.enterpol.pl 15.11.03, 18:10
                > Nie ma rond (rondo to takie cos co jest okragle bez swiatelek w srodku :-), i
                > tylko takie) na ktorych wjezdzajacy ma pierszenstwo.
                > Takie rondo odbiegalo by od podstaw zdrowego rozsadku.

                Kiedyś takie ronda były gdy był mniejszy ruch i nie było sygnalizacji swietlnej,
                obowiązywała zawsze zasada, że nadjeżdżający z prawej strony miał pierseństwo,
                czyli wjeżdżający.
              • Gość: etam Re: Wlasnie ze sa takie "ronda" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.03, 19:15
                Gość portalu: ji napisał(a):

                > Nie ma rond ....... na ktorych wjezdzajacy ma pierszenstwo.
                > Takie rondo odbiegalo by od podstaw zdrowego rozsadku.

                Co Ty nie powiesz ?
                Generalna zasada jest taka ze wjazd na skrzyzowanie o ruchu okreznym jest z
                pierwszenstwem ( znak C-12)a to ze w wiekszosci przypadkow jest tam
                rowniez postawiony znak "ustap pierwszenstwa" nie zmienia samej zasady i
                nie oznacza ze takie w praktyce nie wystepuja.


                > ...(rondo to takie cos co jest okragle bez swiatelek w srodku :-), i
                > tylko takie)...

                Nie ma czegos takiego jak "rondo" w przepisach o ruchu drogowym.
                Jezeli chodzi Ci o skrzyzowanie o ruchu okreznym to znowu sie mylisz - sa
                takie "ze swiatelkami w srodku"

                > Amen

                Amen to bedzie jak dalej bedziesz jezdzil wg. swoich przepisow.
                A co do zdrowego rozsadku - owszem jest potrzebny ale nie moze zastepowac
                przepisow (zwlaszcza jak sie ich nie zna)


                • Gość: ji Kto udowodni ze sa ronda z pierszenstwem wjazdu? IP: 62.29.248.* 16.11.03, 15:28
                  ...skrzynka szampana dla takiego mlodzienca :-)

                  > Co Ty nie powiesz ?
                  > Generalna zasada jest taka ze wjazd na skrzyzowanie o ruchu okreznym jest z
                  > pierwszenstwem ( znak C-12)a to ze w wiekszosci przypadkow jest tam
                  > rowniez postawiony znak "ustap pierwszenstwa" nie zmienia samej zasady i
                  > nie oznacza ze takie w praktyce nie wystepuja.

                  Mowie o rondach a nie o jakichs, za przeproszeniem, 'skrzyzowaniach o ruchu
                  okreznym' - to nie jest do cholery zadne rondo!!!!!!!!!!!!!!!!
                  Czy do leptyny nie trafa nawet nazewnictwo w ktorym jes
                  napisane 'skrzyzowanie'?!

                  Polecam analize pochodzenia slowa 'rondo'; to ma byc nieskrepowany ruch.

                  Tam gdzie skrzyzowanie ma ksztalt zblizony do okregu ale wystepuja swiatelka,
                  znaki pionowe i poziome to jest... nadal skrzyzowanie a nie jakies tam rondo.

                  Jeszcze lopatologicznie:
                  Co jest rondem?
                  - rondo to np. rondo starzynskiego, rondo babka

                  Co udaje rondo?
                  - rondo ONZ, 'ronda' w Poznaniu
                  • Gość: etam Re: Kto udowodni ze sa ronda z pierszenstwem wjaz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.03, 19:27
                    Gość portalu: ji napisał(a):

                    > Mowie o rondach a nie o jakichs, za przeproszeniem, 'skrzyzowaniach o ruchu
                    > okreznym' - to nie jest do cholery zadne rondo!!!!!!!!!!!!!!!!

                    Nie jest bo czegos takiego jak " rondo " w przepisach (ktorych widac nie
                    znasz) o ruchu drogowym NIE MA
                    i nikt nie " ...udowodni ze sa ronda z pierszenstwem wjazdu " ( jak w
                    tytule) z tego wlasnie oczywistego powodu.

                    > Jeszcze lopatologicznie:
                    > Co jest rondem?
                    > - rondo to np. rondo starzynskiego, rondo babka
                    >
                    > Co udaje rondo?
                    > - rondo ONZ, 'ronda' w Poznaniu

                    Mozesz sobie je nazywac jak chcesz np. patelnia,beczka itd.
                    To sa tylko nazwy potoczne i nic wiecej.
                    Jezeli twierdzsz , ze jest taki twor jak RONDO (w przepisach) to przytocz nam
                    tu odp. artykul z kodeksu no i dla jasnosci podaj jakie znaki stoja przed
                    tymi "rondami" a jakie przed skrzyzowaniami z ruchem okreznym(zebym wiedzial
                    na co wjezdzam)


                    Czekam niecierpliwie





            • Gość: Staruch Re: Nie ma prawdopodobnie takich rond IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.03, 16:42
              Oczywiscie w krajach o ruchu prawostronnym kierunek ruchu na skrzyzowaniu z
              ruchem okreznym jest przeciwny do kierunku biegu wskazowek zegara (patrzac z
              gory). Przepraszam za pomylke.
              • Gość: Staruch Re: Nie ma prawdopodobnie takich rond IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.03, 16:43
                polecam jeszcze:
                www.bpj.pl/z10/z12.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka