Dodaj do ulubionych

Plyn hamulcowy

26.01.09, 19:33
Jak czesto wymieniacie plyn hamulcowy?

Instrukcja obslugi mojego pojazdu samochodowego milczy na ten temat.

K.
Obserwuj wątek
    • dewulot1 To zalezy... 26.01.09, 19:47
      Plyn wymienia sie z jednego powodu: Jest on higroskopijny czyli
      wchlania wode, a ta z kolei powoduje "gotowanie" plynu przy
      dlugotrwalym hamowaniu. Po okolo 6-ciu miesiacach nowy plyn jest
      nasycony ta wilgocia czyli nalezaloby go wymienic!
      W praktyce wymienia sie przy wymianie klockow jak ktos jest
      pedancikiem, albo nigdy, tak jak ja.
      • nazimno W stacji obslugi powinni miec przyrzad 26.01.09, 19:56
        do pomiaru jakosci plynu hamulcowego. Zmierzyc i zadecydowac.
        Nic nie ma na oko, poniewaz jest ono bezsilne w tym przypadku.

        Woda w plynie hamulcowym jest znacznie grozniejsza przy
        bardzo niskich temperaturach. Te zdarzaja sie u nas czesciej
        niz np. we Wloszech na Sycylii.





        • jestklawo Re: W stacji obslugi powinni miec przyrzad 27.01.09, 09:38
          nazimno napisał:

          >przy
          > bardzo niskich temperaturach. Te zdarzaja sie u nas czesciej
          > niz np. we Wloszech na Sycylii.

          serio? A na ten przykład Korsyka, albo Kapri? Jak to jest z Korsyką?
        • crannmer ??? 27.01.09, 09:47
          nazimno napisał:

          > Woda w plynie hamulcowym jest znacznie grozniejsza przy
          > bardzo niskich temperaturach.

          A mozesz wyjasnic, w jaki sposob?
          • nazimno Jesli masz samochod "po kims" to lepiej od razu 27.01.09, 10:31
            wymienic plyn na nowy.

            Ja znam jedna "paniusie", ktora plyn hamulcowy uzupelniala
            woda destylowana, poniewaz tak jej poradzila przyjaciolka,
            ktora sie "znala" na tym.

            Punkt krzepniecia plynu, produktu czystego, powinien wynosic okolo
            -60°C. Niby margines jest duzy. Jesli jednak jakas pani dolewa
            wody... Wszystko sie moze zdarzyc.

            U moich znajomych w Jeleniej Gorze bylo w tym roku -27°C
            zmierzone w ogrodzie przydomowym.

            Ostroznosc nie zawadzi.
            • crannmer Re: Jesli masz samochod "po kims" to lepiej od ra 27.01.09, 11:00
              O kilku przypadkach zagotowania sie plynu slyszalem. Wyniki wplywu
              niewymieniania plynu na czesci ukladu widzialem.

              Natomiast o przypadku zamarzniecia plynu jeszcze w zyciu nie slyszalem. Wiec
              uwazam niebezpieczenstwo mrozu dla plynu hamulcowego za bezzasadne i pozbawione
              podstaw.

              Szczegolnie w obliczu glownego pytania watku.
        • celicaman Re: W stacji obslugi powinni miec przyrzad 27.01.09, 10:07
          > Woda w plynie hamulcowym jest znacznie grozniejsza przy
          > bardzo niskich temperaturach.
          Akurat przy płynie hamulcowym jest groźniejsza przy wysokich
          temperaturach. I dlatego sprawdza sie jego temperaturę wrzenia.To
          nie płyn chłodzący. Nie słyszałem, żeby komuś zamarzł płyn
          hamulcowy. Natomiast przy ostrych i częstych hamowaniach (np w
          czasie jazdy w górach) wrząca woda utworzy korki parowe które
          drastycznie zmniejszą skuteczność hamulcy.
      • crannmer Re: To zalezy... 27.01.09, 11:04
        dewulot1 napisał:

        > Plyn wymienia sie z jednego powodu: Jest on higroskopijny czyli
        > wchlania wode, a ta z kolei powoduje "gotowanie" plynu przy
        > dlugotrwalym hamowaniu. Po okolo 6-ciu miesiacach nowy plyn jest
        > nasycony

        Po pol roku z pewnoscia nie jest nasycony (sugeruje zajzec do slownika i
        przeczytac definicje nasycenia).

        > ta wilgocia czyli nalezaloby go wymienic!

        A juzci. Jeszcze nie widzialem instrukcji albo planu serwisowego samochodu
        osobowego zalecajacego wymiane plynu co pol roku.


        > W praktyce wymienia sie przy wymianie klockow jak ktos jest
        > pedancikiem, albo nigdy, tak jak ja.

        Ano po co regularnie wymieniac plyn. Wymieni sie przy wymianie cylinderkow i
        tloczkow oraz pompy hamulcowej (czyli elementow zepsutych starym plynem). Albo
        przefilrtuje sie przez gaze i ten stary z powrotem wleje. A co tam. Wot kultura
        techniczna.
    • crannmer Re: Plyn hamulcowy 26.01.09, 20:33
      737ng napisał:

      > Jak czesto wymieniacie plyn hamulcowy?

      Turnus dwuletni jest dobra praktyka.
      I pokrywa sie z programem przegladow wielu marek i typow samochodow.
      • wujaszek_joe Re: Plyn hamulcowy 26.01.09, 22:07
        A jeśli po dwóch latach nadal zawiera mało wody?
        • crannmer Re: Plyn hamulcowy 27.01.09, 07:54
          wujaszek_joe napisał:

          > A jeśli po dwóch latach nadal zawiera mało wody?

          Funkcja plynu jest rowniez smarowanie elementow i ochrona przed korozja oraz
          odprowadzanie i utrzymanie w zawiesinie scieru i zmetnien.

          Te funkcje rowniez z wiekiem plynu zanika.
    • v-6 Re: Plyn hamulcowy 26.01.09, 20:41
      Witam!
      Ja wymieniam w rytmie: olej co rok, płyn hamulcowy co dwa lata, przy tej samej okazji.
      Pozdrawiam
      v-6
      • malaugena Re: Plyn hamulcowy 27.01.09, 10:40
        i to jest prawidłowość!!!
    • drab59 Re: Plyn hamulcowy 26.01.09, 22:59
      Nigdy.
      I właśnie dlatego instrukcja obsługi milczy na ten temat.
      Przy szczelnym układzie to zbędny wydatek, choć coroczna kontrola płynu przed
      zimą nikomu nie zaszkodzi.
      Chcesz spać spokojnie? To zmień, i tyle.
      • crannmer Re: Plyn hamulcowy 27.01.09, 07:50
        drab59 napisał:

        > Nigdy.
        > I właśnie dlatego instrukcja obsługi milczy na ten temat.
        > Przy szczelnym układzie to zbędny wydatek

        Uklad hamucowy jest z zasady nieszczelny, albowiem poprzez otwor odpowietrzenia
        komunikuje sie z atmosfera.

        A gdybys pare razy porownal bezposrednio stary plyn z plynem fabrycznie nowym
        oraz obejzal od wewnatrz pompe i tloczki zmuszone do wieloletniej bezwymiennej
        pracy (na krotko przed ciepnieciem ich do kosza), to nie puszczalbys tekstow o
        niewymienianiu plynu hamulcoewgo wogole.

        > choć coroczna kontrola płynu przed
        > zimą nikomu nie zaszkodzi.

        Ale i nie pomoze. A z zima nie ma to zadnego zwiazku.
        • drab59 Re: Plyn hamulcowy 27.01.09, 11:24
          Związek z zimą ma, bo jeśli płyn jest higroskopijny, a podobno jest, to
          cząsteczki wody właśnie zimą mogą zamarznąć.
          "Obejżał" pisze się przez "rz", podobnie jak "wogóle" raczej osobno, a przedmiot
          martwy nie bardzo może się z kimkolwiek komunikować, z zasady. Oj, znawco sztuk
          wszelakich, a epistolarnej przede wszystkim.
          • celicaman Re: Plyn hamulcowy 27.01.09, 12:02
            > Związek z zimą ma, bo jeśli płyn jest higroskopijny, a podobno
            > jest, to cząsteczki wody właśnie zimą mogą zamarznąć.
            Praktycznie jest to niemożliwe. Producenci płynów podaja temperaturę
            wrzenia "mokrego" płynu (o ile pamietam to 3,5% zawartosci wilgoci)
            a nigdy nie podaję temperatury zamarzania "mokrego" płynu. Bo
            krytycznym parametrem jest temperatura wrzenia. I ten parametr jest
            osiągany wczesniej. Praktycznie nie ma możliwości, żeby samochód
            uległ wypadkowi z powodu zamarznięcia płynu, gdyż dużo wcześniej
            rozbije sie z powodu zagotowania płynu w ostrym hamowaniu.
          • crannmer Po co merytorycznie 27.01.09, 12:26
            drab59 napisał:

            > Związek z zimą ma, bo jeśli płyn jest
            > higroskopijny, a podobno jest, to
            > cząsteczki wody właśnie zimą mogą zamarznąć.

            Zamiast walic duby smalone poinformuj sie najpierw w temacie, jakie ciecze
            zamarzaja przy jakiej temperaturze i jakiej zawartosci wody.

            Na pierwszy ogien zastanow sie, przy jakiej temeraturze zamarza majacy
            przynajmniej 4% "czasteczek wody" spirytus (etanol).

            > Oj, znawco sztuk
            > wszelakich, a epistolarnej przede wszystkim.

            No coz, po co merytorycznie, skoro przeciez mozna osobiscie.
            Swiadectwo ubostwa duchowego kazdy wystawia sobie sam.
    • 737ng Re: Plyn hamulcowy 26.01.09, 23:29
      Dealer zapytany stwierdzil, ze wymieniaja zawsze przy wymienie klockow. Dlatego
      nie ma w instrukcji. Ja ostatnia zmiane klockow robilem sam, wiec plyn ma juz
      okolo 5 lat. Wymienie przy najblizszej okazji, dla spokoju.

      Dzieki za wszystkie odpowiedzi.

      Pozdrawiam,
      K.
      • malaugena Re: Plyn hamulcowy 27.01.09, 10:48
        nie dla spokoju, tylko, abys nie rozbil mojej pieknej maszyny.
      • dewulot1 Re: Plyn hamulcowy 27.01.09, 18:31
        Tak naprawde to nie wiesz czy dealer zmienil ten plyn 5 lat temu.
        W Twoim przypadku przydaloby sie najpierw wyjac wszystkie tloczki,
        oczyscic tloczki i cylinderki (bron Boze czyms twardszym niz
        drewno), wlozyc nowe "gumki" i dopiero wtedy nalac nowego plynu.
        Sama wymiana plynu po tylu latach to jak wymiana wody w akwarium bez
        umycia szyb. Zalezy ile masz wolnego czasu i w jakim klimacie
        mieszkasz, to babranina na ladnych pare godzin zwlaszcza jak tylne
        hamulce sa bebnowe, i nie kazdemu by sie chcialo.
        • 737ng Re: Plyn hamulcowy 27.01.09, 19:28
          Ano nie wiem czy dealer wymienil, dlatego dzisiaj mechanik to zrobi. Zobaczymy
          co jeszcze znajdzie. Nie bede sie sam bawil, bo troche zimno i snieg pada.

          Tyl ma bebny, zreszta nie ruszane od nowego (samochod '95, 190tys przebiegu).

          Dzieki za podpowiedzi.
          K.
    • foreks co pol roku 27.01.09, 10:19
    • trypel Re: Plyn hamulcowy 27.01.09, 10:22
      w samochodzie pewnie nigdy (serwis to moze robi a moze nie), w motocyklu co
      wymiane klocków lub czesciej jak czuje że po 3-4 ostrym hamowaniu klamka sie zapada.
    • 737ng Re: Plyn hamulcowy 28.01.09, 07:51
      Plyn hamulcowy zostal dzis wymieniony. Teraz bede sie trzymal wymiany co 2 lata.
      Dziekuje raz jeszcze za wszystkie rzeczowe odpowiedzi.

      Pozdrawiam.
      K.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka