Dodaj do ulubionych

Sybko grzejący się silnik...

20.05.09, 14:40
Witam,
mam volvo 245 do którego włożyłem ostatnio nowy silnik. Wszystko działa bardzo
fajnie tylko, że bardzo szybko się nagrzewa - wskaźnik podchodzi pod czerwone
pole po ok 5 minutach pracy. Czy ktoś z Was spotkał się z takim przypadkiem?
Dodam że silnik jest nowy fabrycznie.
Krzysiek
Obserwuj wątek
    • dewulot1 Re: Sybko grzejący się silnik... 20.05.09, 15:06
      Sprawdz czy w silniku jest olej.
      • wasiek3 Re: Sybko grzejący się silnik... 20.05.09, 15:59
        :) słuszna uwaga ale pamiętam jak zalewałem go olejem a pod autem plamy nie ma :)
        • dewulot1 Re: Sybko grzejący się silnik... 20.05.09, 16:24
          To wbrew pozorom byla zupelnie powazna rada. Kolega ponizej dobrze
          radzil zeby sprawdzic czy uklad jest odpowietrzony. Tymczasem
          sprawdz czy termostat sie otwiera.
          • zgryzliwy1 Re: Sybko grzejący się silnik... 21.05.09, 01:10
            dewulot1 napisał:

            > Tymczasem
            > sprawdz czy termostat sie otwiera.

            te znawca, a co to ma wspolnego z za szybkim nagrzewaniem (a nie przegrzewaniem)
            sie silnika ?
            a moze u ciebie termostat otwiera sie sie po okreslonym czasie he he he
    • black_code Re: Sybko grzejący się silnik... 20.05.09, 16:10
      moze zle odpowietrzyles uklad chlodzenia ? -zakladajac ze plyn chlodniczy
      jest i pasek klinowy tez (o ile napedza pompe wody )
      • wasiek3 Re: Sybko grzejący się silnik... 20.05.09, 16:36
        Do układu chłodzenia weszło 9 litrów płynu, pasek jest na swoim miejscu,
        odpowiednio napięty... Wydaje mi się, że teoretycznie wszystko jest tak jak
        powinno być, termostatu jeszcze nie sprawdziłem... może się faktycznie skubany
        nie otwiera...
        • black_code Re: Sybko grzejący się silnik... 20.05.09, 16:52
          Termostat nalezy sprawdzic koniecznie ale nie chce mi sie wierzyc ze w tej
          sytuacji temeratura tak szybko (5min) osiaga max wartosc dopuszczalna
          Mozne wszystko jest ok ale czujnik/wskaznik oklamuje?
          A tak przy okazji - mozna kupic nowy silnik do tak starego modelu ?I jesli
          to nie tajemnica ile kosztowal? Z ciekawosci pytam bo to dosc interesujace.
          • wasiek3 Re: Sybko grzejący się silnik... 20.05.09, 17:01
            Udało mi się go kupić z jakiegoś magazynu, gość miał ich kilka, ale się szybko
            rozeszły. Co do ceny to kosztował całe 800 zł. :)
            • dewulot1 Re: Sybko grzejący się silnik... 20.05.09, 18:10
              > Co do ceny to kosztował całe 800 zł. :)

              No to juz wiesz dlaczego byly takie tanie:)

              Wyjmij termostat i zaloz nowy bez wzgledu na to czy stary dziala czy
              nie. Ze starosci moze buc zapieczony albo rozeschniety albo i jedno
              i drugie naraz.

              • tkjaaa Re: Sybko grzejący się silnik... 21.05.09, 01:17
                dewulot1 napisał:

                > Wyjmij termostat i zaloz nowy bez wzgledu na to czy stary dziala czy
                > nie. Ze starosci moze buc zapieczony albo rozeschniety albo i jedno
                > i drugie naraz.

                Termostat tu nie ma nic do rzeczy.
                Przeciez nie chodzi o przegrzewanie sie silnika, ale o szybkie dochodzenie do
                temp. docelowej.
                Czy sie otwiera kiedy trzeba, czy tez sie wcale nie otworzy, to nie ma wplywu na
                czas osiagania prawidlowej temperatury silnika.
                Termostat i tak jest wtedy caly czas zamkniety.
                • dewulot1 Re: Sybko grzejący się silnik... 21.05.09, 02:11
                  Toz przecierz napisal byl ze wskaznik temperatury podchodzi pod
                  czerwone pole. Zamiast stanac na niebieskim, zielonym czy bialym
                  duzo wczesniej niz czerwonym. Powiedz jaki to masz samochod w ktorym
                  temperatura docelowa zaznaczona jest NA CZERWONO.
                  Gosciu jest inteligentny, gasi nowy silnik i pyta na forum co to
                  moze byc. Oczywista odpowiedz, zakladajac obecnosc plynu i
                  odpowietrzenie ukladu, TERMOSTAT sie nie otwiera.
                  Czy Ty i ten pacan jak mu tam, zgryzliwy, pytalibyscie sie na forum
                  co jest zepsute jezeli silnik osiaga temperature normalna w piec
                  minut? Mam rozumiec ze wedlug Ciebie piec minut to jest szybko? To
                  jest kolego wolno.
                  • tkjaaa Re: Sybko grzejący się silnik... 21.05.09, 15:24
                    przeciez nie napisal wyraznie ze mu sie silnik przegrzewa, ale ze za szybko sie
                    zagrzewa :-((
                    • wasiek3 Re: Sybko grzejący się silnik... 21.05.09, 15:53
                      Bo jak zobaczyłem że mi wskazówka zbliża do czerwonego pola to go wyłączyłem
                      więc się nie zdążył przegrzać :)
                      • kontik_71 Re: Sybko grzejący się silnik... 21.05.09, 17:59
                        Trzeba bylo zagotowac olej w silniku to nie byloby watpliwosci wsrod
                        forumowej braci :P
    • lorneta.i.meduza Re: Sybko grzejący się silnik... 20.05.09, 22:18
      Ciekawe, że wszyscy radzą "sprawdź termostat". Może przed
      wymontowaniem termostatu sprawdź, czy chłodnica jest też gorąca, i
      czy wentylator się włącza, co da obraz sprawności układu chłodzenia.
      Jeśli z tymi sprawami szafa gra, to podjrzewam walniętą uszczelkę
      pod głowicą (przedmuchy do płynu). Bulgotanie w zbiorniczku
      wyrównawczym i zapach spalin potwierdzi moje przypuszczenie. Jak
      masz chłodnicę z korkiem, to sprawdź czy płyn krąży i czy nie ma w
      nim baniek. Obwąchanie również jest wskazane.
      Powodzenia.
      • leszektechsam Re: Sybko grzejący się silnik... 20.05.09, 22:31
        Jedną z gorszych możliwości jest, że poległa konserwacja gładzi
        cylindrowych.
      • dewulot1 Re: Sybko grzejący się silnik... 21.05.09, 04:52
        > Ciekawe, że wszyscy radzą "sprawdź termostat".

        Nie wszyscy, bo bylo tu paru co twierdza ze termostat nie ma tu nic
        wspolnego. A ja nie mowilem sprawdz termostat tylko sprawdz czy
        termostat sie otwiera.

        > Może przed
        > wymontowaniem termostatu sprawdź, czy chłodnica jest też gorąca,

        To jest wlasnie sprawdzenie czy termostat sie otwiera.

        > Jeśli z tymi sprawami szafa gra, to podjrzewam walniętą uszczelkę
        > pod głowicą

        Od dzisiaj jak silnik mi sie bedzie grzal to nie bede sprawdzal
        termostatu tylko od razu wymienie uszczelke pod glowica.

        > Obwąchanie również jest wskazane.

        To juz jest rewelacja. Wskazowka temperatury podchodzi pod czerwone
        wiec nalezy obwachac silnik. Zeby poczuc ze nie jest zimny?

        Dzieki za rozrywke!
        • wasiek3 Re: Sybko grzejący się silnik... 21.05.09, 10:11
          Dziękuję wszystkim za cenne uwagi. Auto jest już w warsztacie i niebawem się
          wszystko wyjaśni – dam wtedy znać co to było.
          Pozdrawiam
          Krzysiek
        • lorneta.i.meduza Re: Sybko grzejący się silnik... 22.05.09, 05:09
          Bardziej głupie....yyyyyy tzn "merytoryczne" wpisy są tu rzadkością.
          Cieszę się, że mogłem kolegę rozweselić. Jak będziesz smutny, to wal
          do mnie "jak w dym".
          • lorneta.i.meduza Re to oczywiście do devulota1 było 22.05.09, 05:10
          • sears31 Zeby doczytac do konca musialem sie napic.... 22.05.09, 05:27
            qrva i nawalilem sie przez was bo jak czytam takie cos to az nie moge
            wytrzymac...fajnie gadacie.
            • dewulot1 Jakich "was" wypraszam sobie 22.05.09, 05:37

              > qrva i nawalilem sie przez was bo jak czytam takie cos to az nie
              moge
              > wytrzymac...fajnie gadacie.

              Nawalilem sie przez was towarzyszu dewulot? Panie Lorneta!!!
    • foreks nieszczelnosc przy chlodnicy 22.05.09, 21:17
      zaraz bedzie trzeci silnik potrzebny.
      • wasiek3 Re: nieszczelnosc przy chlodnicy 22.05.09, 21:51
        jakby byla nieszczelniosc to by chyba gdzies cieklo nie uwazasz? a tu nic nie
        cieknie.
        • petwope Re: nieszczelnosc przy chlodnicy 22.05.09, 21:59
          nie zdazy
          • wasiek3 Sprawa wyjaśniona... 07.06.09, 10:31
            No i wszystko się wyjaśniło – to był termostat, który się nie otwierał przy
            zadeklarowanej temperaturze 92st tylko dopiero przy 95 i to też ledwo się
            uchylał. Na szczęście miałem jeszcze termostat z poprzedniego silnika, który
            działa bez zarzutu. Dziękuję za rady i podpowiedzi i pozdrawiam wszystkich
            serdecznie :) Krzysiek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka