Dodaj do ulubionych

Auto jak uboot..

01.07.09, 15:28
Wlasnie ogladam relacje z Trojmiasta. Pokazuja kompletnie zalane drogi
i auta jadace niemal pod woda. Nie wiem jak Wy, ale ja w takich
warunkach stanalbym gdzies na boku i nie ruszal sie. Pomijam
niebezpieczenstwo zalania auta/silnika/elektroniki, ale sama jazda bez
mozliwosci sprawdzenia po czym sie jedzie, jest nieodpowiedzialna.
Obserwuj wątek
    • soulshunter Re: Auto jak uboot.. 01.07.09, 15:36
      bo polok potrafi
      • celicaman Re: Auto jak uboot.. 01.07.09, 16:11
        > bo polok potrafi
        Tak samo robią kowboje np:
        www.flickr.com/photos/nautair/876468311/
        Identyczne zdjecia można zobaczyc przy ulewach i powodziach w
        Niemczech czy Francji.
        Kilka dni temu oglądałem taka jazdę po zatopinej (nomen-omnen)
        Łodzi. Przez gigantyczna kałużę na Zgierskiej przejeżdżało wolniutko
        jedno za drugim auto I wiekszosci sie to udało. na końcu kałuży stał
        tylko jeden nieszczęśnik z zalanej corsie. A jadąc tropem kilu
        innych aut szansa nawpdaniecie w otwartą studzienkę kanalizacyjną
        czy inną dziurę jest raczej minimalna.
        • emes-nju Re: Auto jak uboot.. 01.07.09, 16:18
          celicaman napisał:

          > Identyczne zdjecia można zobaczyc przy ulewach i powodziach w
          > Niemczech czy Francji.

          Oraz wszedzie indziej.

          > szansa nawpdaniecie w otwartą studzienkę kanalizacyjną
          > czy inną dziurę jest raczej minimalna.

          W dziure moze i tak. Za to w studzienke... Nie wiem czy wszedzie,
          ale w Warszawie studzienki sa umieszczone tak, zeby zawsze ktoras
          zlapac lewym albo prawym kolem - nie da sie ustawic ich pomiedzy
          pasami albo na srodku pasa. W otwarta studzienke latwiej wiec wpasc
          niz nie wpasc. Przynajmniej w stolycy ;-)
          • nazimno Jezeli ktos lubi wode, to nic go nie powstrzyma. 01.07.09, 16:32
            Powaznie:
            -nikt przy zdrowych zmyslach nie powinien sie pakowac w taka breje.

            Co do studzienek:

            - w czasie powodzi prawie wszystkie studzienki sa "wybijane",
            gdy tylko cisnienie i poziom sciekow w kanalizacji burzowej lub
            sciekowej dojda do odpowiedniego stanu...ergo: wpadnie sie,
            wpadnie...
          • celicaman Re: Auto jak uboot.. 01.07.09, 16:42
            > Nie wiem czy wszedzie,
            > ale w Warszawie studzienki sa umieszczone tak, zeby zawsze ktoras
            > zlapac lewym albo prawym kolem
            Na Zgierskeij na szczęscie nie ma studzienek na lewym pasie. A
            obserwowani kamikaze jechali dwma kołami po wąskim chodniku przy
            torach tramwajowych (bo wyżej i nie było tam wody) a dwoma brodzili
            po kałuży. Szanasa, ze byłaby tam jednak studzienka i że sie w nia
            wpadnie, mimo ze 10 samochodow wczesniej przejechało dokładnie tym
            samym tropem jest raczej wg mnie niewielka. A emocje przy
            pokonywaniu takiej przeszkody niezapomniane. Za wszystko inne
            zapłacisz kartą Mastercard.
    • wichura Re: Auto jak uboot.. 01.07.09, 16:21
      Dieslem można :)
      Szczególnie flotowym :))
    • kontik_71 Wazny dodatek (szczegolnie dla emesa:P ) 01.07.09, 16:54
      To, ze pisalem o Trojmiescie nie powinno byc zrozumiane jako "ze w
      Polsce sie tak robi a w tzw. "normalnych" krajach nie". Wszedzie sie
      znajda tacy co to plywac lubia i nie jest to li tylko polska
      specjalnosc. A ze u mnie nawet kropelki deszczu nie ma to pisze pod
      wplywem tego co widze w TV.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka