Gość: Jonek Re: Polak, honor, samochód IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.09, 12:16 Dzisiaj na osiedlu Nowy dwór we Wrocławiu byłem świadkiem jak burak w Golfie mało nie staranował czterech kobiet kulających wózki i idących w kierunku skweru. Otworzył okno i zwyzywał je od najgorszych bo jakim prawem na alejce osiedlowej przeszkadzają w wyścigach królowi szos. Wczoraj był ciekawy artykuł o tym jak nasi rodacy zachowują się na zagranicznych wczasach. Czasem wstyd się przyznać do polskiego obywatelstwa. Ale te wczasy to tylko efekt naszego polskiego braku kultury osobistej i braku dobrego wychowania. Mieszkałem jakiś czas w Niemczech, tam po prostu nie do pomyślenia jest aby burak wracający ze szkoły włączał sobie muzyczkę na cały regulator i "uszczęśliwiał" tym sąsiadów. W Polsce to norma, no bo kto się przejmuje sąsiadami. Ja sam zostałem kiedyś zwyzywany przez kierowcę jadącego za mną za to, że ośmieliłem się zatrzymać przed przejściem dla pieszych i przepuścić jakąś szkolną wycieczkę. Pofatygował się tamten wyjść z własnego "przedłużenia ego", podejść do mnie i wstawiając co drugie słowo ku...wa wyjaśnił mi, że nie należy się zatrzymywać gdy piesi chcą przejść a tym bardziej taka banda (ok 20 dzieciaków z kilkoma opiekunkami), przecież oni teraz idą i idą i idą a tamtemu dżentelmenowi się tak bardzo spieszy. W odpowiedzi postałem tam jeszcze z minutę i przepuściłem więcej pieszych. Link Zgłoś
Gość: aaa Re: Polak, honor, samochód IP: *.31.139.122.rybnet.pl 16.07.09, 12:32 Jak mi jakiś wariat siedzi na zderzaku, a znak światłami stopu nie pomaga, to stosuję prostą metodę - zwalniam do takiej prędkości, żeby odległość między naszymi autami była bezpieczna. Skuteczne na 100%, gość się oddala i możemy znów spokojnie jechać z rozsądną prędkością (90/h w terenie niezabudowanym - dla niektórych to mało najwyraźniej :) ). W sumie może to świadczy też, że jestem chamem na drodze, że tak robię - ale robię to dla swojego bezpieczeństwa. Droga jest przez las, jak wyskoczy sarna, to miałbym gościa wbitego w mój wóz na 100%. Link Zgłoś
Gość: taktak Re: Polak, honor, samochód IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.09, 14:37 dokładnie tak jest na drogach, kto temu przeczy albo sam tak jeździ, albo nie widzi. Jeżeli komuś zwróci się uwagę, to puka się w czoło albo pokazuje f... you (niestety często to kobiety), albo nawet nie rozumie o co chodzi. Link Zgłoś
Gość: gość Re: Polak, honor, samochód IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.09, 15:02 Ja też mało co nie stałem się ofiarą takich wariatów. Przed przejściem zatrzymał się seicento z lewego pasa, a kolumna z prawego... przyspieszyła! Po minucie machnąłem ręką i puściłem tego od seicento. Przeszedłem 2 minuty później. Link Zgłoś
mimcio Re: Polak, honor, samochód 16.07.09, 18:01 'Ułańska fantazja' - jak czasami się mówi o jeżdżacych zbyt szybko i nieostrożnie. Wpieprza mnie to bo to nie żadna fantazja tylko brak wyobraźni i tępota. Podobnie nie mogę zdzierżyć jak słyszę 'jechał na podwójnym gazie' - jest w tym pobłażanie dla bandytyzmu a nawet szczypta podziwu dla takiego ułana z fantazją. Link Zgłoś
Gość: asa Re: Polak, honor, samochód IP: *.56.220-216.q9.net 16.07.09, 18:55 Dobry przyklad z Kanady.Kierowca MUSi zatrzymac samochod gdy pieszy ZBLIZA SIE DO przejscia.... Link Zgłoś
Gość: wujo Re: Polak, honor, samochód IP: *.cdma.centertel.pl 16.07.09, 19:14 Jeżdzę samochodem od 1980r.Średnio robię około 60tys. km.rocznie.Objeżdziłem też pół europy.Na zachodzie na drodze szbykiego ruchu lewy pas służy do wyprzedzania,a u nas do ciągłej jazdy, tam jak zapala się żółte światło to kierowcy zaczynają powoli hamować, tu hamulec do oporu.Tam jak zapala się zielone to prawie wszyscy w miarę szybko płynnie ruszają a tutaj większość się zastanawia co ma zrobić,najlepiej zająć się czymś innym tylko nie jazdą,a potem wszyscy się dziwią że są korki.W latach 80 podróż z W-wy do Gdańska zajmował około 4 godzin,dzisiaj dojechanie w 6 to już wyczyn. Większość dróg pamięta jeszcze czasy Gierka a samochodów mamy dziesięciokrotnie więcej więc natężenie ruchu jest dużo większe. Najgorsze jest to że tutaj ruch tranzytowy/powinien być w miarę szybki/ łączy się z lokalnym, gdzie powinny obowiązywać całkiem inne zasady. Dlatego jestem zdania że brak dróg szybkiego ruchu sprawia że część kierowców mających do pokonania większe odległości chcąc dojechać na miejsce w rozsądnym czasie przekracza dozwolone prędkości, ale to nieoznacza że inni mają prawo przeszkadzać w użytkowaniu tych dróg/ od tego jest policja/ Zastanawiam się kto jest gorszy- ten co chce jechać szybciej czy ten co ten co robi dziwne manewry żeby tamtemu przeszkodzić. Chcąc dojechać do celu powinniśmy stosować zasadę CHCESZ JECHAĆ DAJ JECHAĆ INNYM-PAMIĘTAJ NIE JESTEŚ SAM NA DRODZE Link Zgłoś
Gość: Bartch Re: Polak, honor, samochód IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.09, 12:43 Kazdy ponad kazdym. Polacy sa zakompleksieni i musza imponowac. Jak nie ma czym to zawsze mozna sportowa jazda 20letnim samochodem na gaz.. W Polsce powinny byc wprowadzone mantady za lamanie przepisow ktore beda dotykaly kazdego brutalnie - po kieszeni, bo tam najbardziej boli. W Niemczech kazdy kazdego przepuszcza na pasach bo zwyczajnie nie oplaca mu sie robic innaczej. Link Zgłoś
Gość: kierowca Re: Polak, honor, samochód IP: *.chello.pl 19.07.09, 23:40 niestety artykuł bardzo trafny ....... nie tak dawno bo w kwietniu tego roku jadąc rowerem przez rondo zostałem prawie trafiony przez idiotę w skodzie fabii który najwyraźniej nie wie co to hamulce i nie pomyślał chyba że nie każdy chce jechać tam gdzie szanowny pan "rajdowiec", gdyby nie to że mam zwyczaj oglądania się za siebie przed wjazdem na skrzyżowanie pewnie już bym w najlepszym razie był na wózku... Link Zgłoś
Gość: lili Re: Polak, honor, samochód IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.09, 09:57 Pozdrawiam koleżankę postującą 15-07-2009. Zgadzam się z twoim pomysłem na nowy podatek na elektroniczną kontrolę mocy silnika przez bramki przydrożne i moduł montowany obowiązkowo w autach sprzedawanych w Unii Europejskiej. Tu jest właśnie pole do popisu dla polskich europosłów. System taki jest testowany w kilku ośrodkach badawczych. Zasady totalnej kontroli elektronicznej na drogach UE rodem z Roku 1984 Orwella nie zagrażają demokracji. Zagrażają natomiast frustratom, którzy otrzymali prawo jazdy. Zasady elektronicznej kontroli mocy silnika realizowane przez bramki przydrożne uratują życie tysiącom obywateli UE i w kasach ubezpieczeń zdrowotnych zostanie mnóstwo pieniędzy na leczenie chorób niekomunikacyjnych. Testy psychologiczne dla przyszłych kierowców są do bani. Przyszłych szaleńców nie wyłapują. Tak jest koleżanko. Silny TRESER dla obywateli kierowców Pilnie Poszukiwany. I nie żałować forsy na jego opłacenie. Link Zgłoś
zigzaur Re: Polak, honor, samochód 24.07.09, 05:19 Panuje jakiś dziwny stereotyp, jakoby to prędkość była główną przyczyną wypadków. Nie. Przyczyną wypadków są na pierwszym miejscu wymuszenia pierwszeństwa a na drugim niezachowanie bezpiecznego odstępu. A teraz konkretny przykład: cham z tyłu siada mi na zderzaku, błyska długimi i trąbi. Reakcja polskiej policji (na piśmie): skoro nie było kolizji, to nie ma wykroczenia Interpretacja prawa niemieckiego: przestępstwo wymuszenia czyli zmuszanie do określonego zachowania pod groźbą wyrządzenia dotkliwej krzywdy. Link Zgłoś
Gość: wujo Re: Polak, honor, samochód IP: *.cdma.centertel.pl 24.07.09, 19:35 Kolego zigzaur , kolego tylko zapomniałeś napisać czy takie zachowanie dotyczy drogi jednopasmowej czy wielopasmowej, Jeżeli wielopasmowej / w niemczech to autostrady / to gdyby lewym pasem jechał za tobą niemiec i dawał tobie znaki kierunkowskazem że chce jechać szybciej a ty byś nie zmienił pasa ruchu to sam byś otrzymał od tamtejszej policji mandat za tamowanie ruchu. Tak że twój przykład jest prawidłowy ale ma właśnie jeszcze taki dodatek o którym nie wspomniałeś Link Zgłoś
Gość: bobek Re: Polak, honor, samochód IP: *.aster.pl 31.07.09, 11:15 wszyscy powinni zostać zabici to będzie spokój. Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Polak, honor, samochód IP: 80.55.14.* 06.08.09, 19:22 "A ja mam subtelne pytanie- co robi Policja? Dalczego służba odpowiedzialna za zapewnienie bezpieczenstwa nie wywiazuje sie ze swoich obowiazkow?" Policjant z mojego komisariatu: "My nie mamy nawet radaru." Był taki biedny, że aż mi się go żal zrobiło. Biedna kurtka (był w cywilu), na biurku tony papieru. A innym razem policjant mnie zatrzymał i po 15 minutach oczekiwania (bo nadał przez radio moje dane do sprawdzenia i nie miał odpowiedzi) zapytał mnie "Czy ma pan jeszcze czas?". Jeszcze innym razem zgłosiłem (jako rowerzysta) wykroczenie kierowcy samochodu (wyprzedzanie na centymetry), to policant: "To nie jest wykroczenie - nie ma takiego przepisu". Potem przyjął zgłoszenie - po moim naleganiu. Innym razem robiłem telefoniczną sondę w jednostkach policji różnego szczebla nt. czy używają lamp UV w programie DNA Auto... 80% respondentów nie słyszało o tym programie (włącznie z kierownikiem laboratorium kryminalistycznego). W efekcie swojego "zaganiania i troski" policja triumfalnie ogłasza: "Używanie CB radia przez kierowców pomaga nam w pracy, jest bezpieczniej." A pracodawcy zacierają ręce. A pani z mercedesa pruje, bo przecież nikt nie nadał na CB, że policja łapie. Mamy taką policję, jaką chcemy mieć - żeby była, ale żeby krzywdy nam nie robiła. Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Polak, honor, samochód IP: 80.55.14.* 06.08.09, 19:29 Na koniec chciałem się wypowiedzieć nt. działań policji na stronie policji w odpowiedniej ankiecie. Po wstukaniu tekstu i naciśnięciu "Wyślij" pojawiło się "Syntax error". Link Zgłoś